Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Wyjątkowy smak. (Ricky Banks RP)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 692
  • Reputacja:   24
  • Dołączył:  13.04.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Znajdujemy się w stolicy Dolnego Śląska - Wrocławiu. Realizator ukazuje nam jakiś budynek, który z zewnątrz wygląda bardzo schludnie, na zewnątrz stoi kilka stolików, które ze względu na kiepską pogodę (a jaka może być w grudniu?) stoją puste. Dalsze zbliżenie na budynek daje nam pogląd gdzie jesteśmy. To jedna z miejscowych restauracji, znajdująca się z dala od centrum, dzięki czemu zawsze można zaznać tu trochę spokoju i odpoczynku, a przy okazji dobrze zjeść.

 

Kolejne ujęcie ukazane jest już w środku owej restauracji. Wnętrze urządzone jest w bardzo gustowny sposób, sama restauracja jest dość kameralna, znajdują się tam zaledwie cztery stoliki wieloosobowych i kilka przeznaczonych dla maksimum czterech osób. Sala ozdobiona jest wieloma drobnymi suwenirami takimi jak obrazki, figurki i różnego rodzaju naczynka. Co ciekawe każdy z tych przedmiotów jest porządnie przyklejony do mebla na którym stoi (bohater tej opowieści nigdy nie rozumiał tych dziwnych polskich zwyczajów), zapewne aby zapobiec ewentualnym kradzieżom. Tuż obok niewielkiego baru stoi akwarium. Bardzo skromne akwarium, gdyż pływają w nim tylko dwie rybki. Restauracja dziś niemal świeci pustkami co nie dziwi, jest środek tygodnia.

 

Przy jednym z mniejszych stolików siedzi bohater naszej opowieści – ciemnoskóry Ricky Banks. Były szef ochrony High Voltage Wrestling ubrany jest, jak zawsze gdy bywa na mieście, w swój szykowny garnitur, marynarkę jednak zarzucił na krzesło, gdyż w pomieszczeniu jest wystarczająco ciepło by siedzieć w samej koszuli. Na środku stolika stoi odpalona świeca oraz popielniczka, która jednak nie będzie potrzebna, gdyż Ricky, jak na prawdziwego sportowca przystało, nie pali. Na stole leży również jakaś bliżej nieokreślona gazeta, sądząc jednak po formacie i papierze, jest to jeden z dzienników.

 

Tymczasem Ricky, jak to ostatnio ma w zwyczaju, gra na swojej wypasionej komórce. Widać, że bardzo pasjonuje się tym co dzieje się na wyświetlaczu, twarz ma skupioną, zabawnie przygryza język. Błogą zabawę z grą przerywa jednak kelnerka, która podaje swojemu gościowi zamówiony wcześniej posiłek – ulubiony przez Ricky'ego gyros. Zawsze go zamawia gdy tu przychodzi. Kelnerka stawia potrawę na stoliku i usłyszawszy „Dziękuje” od Ricky'ego kieruje się z powrotem za bar. Banks odrywa wzrok od komórki i z wielkim niezadowoleniem spogląda na podaną potrawę...

 

Ricky Banks – Halo, stop... proszę pani!

 

Kelnerka (obraca się w kierunku Banksa) – O co chodzi?

 

Ricky Banks (lekko podirytowany) – Niech pani tu podejdzie na moment.

 

Kelnerka (zbliża się do stolika) – Coś nie tak proszę pana?

 

Ricky Banks – Owszem. Co ja zamawiałem?

 

Kelnerka – Gyros z ziemniaczkami.

 

Ricky Banks (wskazuje na talerz) – A co to, do cholery jest?

 

Kelnerka – Gyros z frytkami.

 

Ricky Banks – No właśnie. Nie pamiętam bym mówił coś o frytkach. Chciałem pieprzone ziemniaczki pokrojone w talarki! Mój polski nie jest rewelacyjny, ale słowo talarki wymawiam chyba dość poprawnie!?

 

Kelnerka – Całkiem poprawnie. Ale przecież frytki i talarki to to samo, tylko pod inną postacią, więc to żadna różnica.

 

Ricky Banks – Dla mnie to jest istotne. Uszanuj to kobieto.

 

Kelnerka (spogląda na Ricky'ego jak na głupka) – No... dobrze, zaraz wymienimy. (chwyta za talerz)

 

Ricky Banks – Obejdzie się. Głodny jestem, nie będę dłużej czekać. Następnym razem zwracajcie uwagę co podajecie klientom.

 

Kelnerka – Dobrze proszę pana, najmocniej przepraszam.

 

Kobieta odchodzi w swoim kierunku, zaś do stolika podchodzi nie kto inny jak Piotr Balicki, który podobnie do Banksa, ubrany jest w garnitur, który wyłania się spod zdejmowanego właśnie płaszcza. Na głowie Balicki ma elegancki kapelusz, świetnie pasujący do reszty ubioru. Jego zarost i dość ciemna jak na Polaka karnacja, w połączeniu z ubiorem mogłaby sugerować iż to jakiś włoski mafioso... jednak nic z tych rzeczy, choć zapewne wielu postronnych ludzi właśnie za takiego go uważa.

 

Piotr Balicki (wieszając płaszcz i kapelusz na wieszaku) – Cóż za dbałość o szczegóły... ale ona miała rację – to jest to samo Ricky.

 

Ricky Banks – A dla mnie to istotna różnica. Cholerne kobiety...

 

Cóż... ostatnie stwierdzenie Ricky'ego nie może dziwić. Odkąd jego kobieta Maria zostawiła go, gdy wg niej wolał wrestling niż ją, Ricky zaczął bardziej krytycznie podchodzić do płci pięknej. Z reguły stara się nie wytykać im ich niekompetencji i tego typu wad, jednak czasem bywa to silniejsze od niego. Odejście swojej kobiety przyjął zadziwiająco spokojnie, przynajmniej tak mogłoby się wydawać. Nigdy nie starał topić smutków w alkoholu, nigdy też nie próbował odgrywać się na całym świecie, za to co go spotkało. Przyjął to z pokorą, tak najwyraźniej musiało być.

 

Piotr Balicki – Dobrze, dajmy temu spokój, to też da się zjeść. Tak czy inaczej, zdobyłem dla ciebie te informacje...

 

Ricky Banks (przeżuwając pierwszy kęs) – Zanim jednak przejdziemy do tych informacji, rzuć okiem na gazetę... Damn it! Mówiłem, że jest różnica między frytkami a talarkami. To smakuje tragicznie.

 

Piotr Balicki – Tylko nie narzekaj zbyt głośno, bo następnym razem kucharz dorzuci ci do gyrosa swoich włosów łonowych.

 

Ricky Banks (krztusząc się) – Cholera... nie przy jedzeniu...

 

Balicki w tym czasie spogląda do gazety, która okazuje się jednym z popularnych brukowców, z gołą babką na ostatniej stronie. Otwiera gazetę na wskazanym przez Banksa artykule – wielki nagłówek mówi - „Demoralizujący sport – chroń swoje dziecko”. Balicki dyskretnie się uśmiecha gdy widzi iż ¾ strony zajmuje wielkie zdjęcie zakrwawionego Vaclava duszącego Jupitera podczas Baltic Mayhem. Gdzieś na górze owego zdjęcia przebiegły redaktor wstawił znaczek głoszący huczne „od lat 18”, które ma uchronić młodzież przez oglądaniem tego strasznego i gorszącego widoku. Całe szczęście tego samego ostrzeżenia nie umieścili obok roznegliżowanej pani podpisanej jako Pani Danuta, która ostrzega premiera by nie latał tym samym samolotem co prezydent, gdyż jest on pechowy. Wracając do wspomnianego wcześniej artykułu – napisano w nim, jak to bardzo wrestling demoralizuje polską młodzież. Redaktor wyraził swoje zaniepokojenie faktem, że sport ten jest tak bardzo popularny w Polsce. Autor zaapelował do najwyższych polskich władz o zakazanie emitowania tego brutalnego sportu dla ograniczonych umysłowo ludzi, gdyż wypacza on jasne umysły polskich nastolatków. Potępił on również takie osoby jak Piotr Balicki czy Esmeralda Martinez, jako podstępnych sługusów Ameryki próbujących ogłupić nasze inteligentne społeczeństwo. Jako przykład złego wpływu wrestlingu podał przypadek nastolatka spod Radomia, który pobił swojego ojca, po czym umieścił go w worku na śmieci. Co najgorsze ojciec przeszedł niebywałą traumę po tym zdarzeniu. Co ciekawe wszystkie te zarzuty, sprytny redaktor zdołał upchać w 3 zdaniach, zajmujących 1/20 strony.

 

Piotr Balicki – Interesujące... Całe szczęście to nie ja teraz muszę się tłumaczyć po takich artykułach. Ale jak to ktoś mądry kiedyś powiedział – nie ważne co o nas mówią, ważne by mówili dużo.

 

Ricky Banks – True. To powiedz szefie, jakie informacje zdobyłeś.

 

Piotr Balicki – Słuchaj, ten Shaman to naprawdę dziwny gość. Urodził się w Polsce, ale dużą część życia spędził na Karaibach praktykując Voodoo. Co ciekawe mieszkał jakiś czas nad Bałtykiem i utrzymywał się z połowu ryb. Mówi się, że miał problemy z alkoholem, choć niektóre źródła starają się to tuszować. Był komentatorem w EWF, jest dwukrotnym Evolution Championem.

 

Ricky Banks – Damn, to jak takie dziwaki mogą mieć ten tytuł... to kurwa każdy może!

 

Piotr Balicki – Ale słuchaj dalej. Shaman wygrał prestiżowy Puchar Szczęściarza.

 

Ricky Banks – Z tego co słyszałem, to wcale nie był taki prestiżowy...

 

Piotr Balicki – Rozmawiałem z Shamanem, on powiedział, że wręcz wielce prestiżowy. Dodał też, że pokona cię na 100%... albo i na 200.

 

Ricky Banks – Tak, tak... a Górnik Zabrze zdobędzie bramkę na wyjeździe... (bierze kolejnego kęsa swojego posiłku) Pieprzone frytki... (mimo to przegryza je) Czyli rywali mam obcykanych, Destroyera pamiętam z HVW.

 

Piotr Balicki – No właśnie, z tym że nie do końca. (Banks robi zdziwioną minę) Destroyer jest dziś odmienionym człowiekiem. Prowadzi własną siłownię, pisze poezję. Jest fanem Adama Mickiewicza.

 

Ricky Banks (aż wypluwa kilka niepogryzionych frytek) – Że co?

 

Piotr Balicki – To co słyszałeś. Tomik poezji chciałby wydać. Dodatkowo wypłynęło kilka nieprzyjemnych faktów z jego życia prywatnego. Podobnie do Shamana okazał się żulem. Co najgorsze jego ojciec grał w kapeli disco polo...

 

Ricky Banks – Totalne upodlenie... Szkoda chłopa.

 

W tym czasie Ricky z zaciekawieniem spogląda na mężczyznę siedzącego kilka stolików dalej. Ów facet, cały czas obcina rozmawiających Banksa i Balickiego, wychylając się zza trzymanej gazety.

 

Ricky Banks – Szefie... znasz tego gościa o tam? (kiwa głową w kierunku mężczyzny)

 

Piotr Balicki – Wygląda znajomo.

 

Mężczyzna orientuje się, że został zauważony, stara się udawać że naprawdę czyta gazetę. Wygląda na lekko wystraszonego faktem iż został zauważony. Ricky wstaje od stołu i kieruje się w stronę stolika gdzie siedzi podejrzany mężczyzna. Da się zauważyć iż ma on na sobie śmieszne okulary z doczepionym dużym nosem i wąsami. Im bardziej Ricky się zbliża, tym mężczyzna wygląda na bardziej wystraszonego. W końcu Ricky wyrywa facetowi z rąk gazetę, zaś z nosa zdejmuje okulary.

 

Ricky Banks – Zbychu, co ty odpierdalasz?

 

Mężczyzna (zmieszany) – Yy... jak mnie poznałeś?

 

Ricky Banks – Wszędzie poznałbym tą parszywą mordę (Banks poklepuje go delikatnie w policzek) Zbychu, dlaczego nas obserwujesz? (kamera robi zbliżenie na twarz mężczyzny, co rozwiewa wszelkie wątpliwości – to Zbigniew Wierzchowski, były reporter HVW, obecnie wolny strzelec starający się przekonać do siebie władze EWF)

 

Zbigniew Wierzchowski – To nie jest tak jak wygląda. Bo ja ten... (nerwowo poprawia krawat) chciałem przeprowadzić z tobą ekskluzywny wywiad.

 

Ricky Banks – To nie mogłeś normalnie podejść?

 

Zbigniew Wierzchowski – Poznaje nowe techniki dziennikarskie.

 

Ricky Banks – Dawaj do stolika Zbychu, to dam ci ten (akcentuje) ekskluzywny wywiad.

 

Banks zaprowadza Wierzchowskiego do stolika w taki sposób, że wygląda jakby prowadził młodszego brata, Zbigniew wygląda jakby czuł się bezpiecznie w ramionach dużego kolegi :)

 

Ricky Banks – To zaczynaj bohaterze.

 

Zbigniew Wierzchowski – Powiedz czy fakt, iż Biggmaczyński zagwarantował ci walkę o Evolution Title wpłynie jakoś na poprawę stosunków między wami?

 

Ricky Banks – Właściwie to dziwie się, że Vlad ma mnie za takiego głupka. Widzę, że nie rozumie, że skoro raz nazwałem go sprzedajną szmatą, to pozostanie nią dla mnie na zawsze. Sprzedał HVW, niczym dziecko sprzedające swojego kolegę za paczkę cholernych Michałków. Miło, że dał mi ten titleshot... ale to bez wątpienia nie zmieni naszych stosunków. Sprzedał się, a takim ręki na pewno nie podam.

 

Zbigniew Wierzchowski – Mocne słowa, ale to zrozumiałe. Walczysz o Evolution Title. Na ostatniej Wrestlepaloozie na której walczyłeś, przegrałeś walkę o titleshot o Evolution Title. Teraz nie musiałeś nic robić by dostać ten sam titleshot. Czujesz, że tym razem podołasz wyzwaniu?

 

Ricky Banks – Nie mam co do tego wątpliwości. Wtedy nie byłem odpowiednio przygotowany. Dziś czuje się mocny. Moja ukochana mnie zostawiła, ale poradziłem sobie z tym. To była najcięższa próba w moim życiu. (krzyczy) Przetrwałem to i jestem dziś 10 razy mocniejszy! Jeśli ktoś wątpi w to czy zdołam wygrać ten mecz, to niech lepiej pomyśli jeszcze raz!

 

Zbigniew Wierzchowski – Podziwiam twoją pewność siebie, aczkolwiek obecny mistrz Shaman, posiada ten pas już po raz drugi. Oznacza to, że jest to wielki wrestler, wręcz gwiazda!

 

Ricky Banks – Chcesz mi powiedzieć, że wierzący w voodoo alkoholik łowiący ryby w Bałtyku jest wielkim wrestlerem? Na tyle wielkim by pokonać mnie? Odpowiem ci – nie jest! Wystarczy, że zobaczyłem w jaki sposób zdobył ostatnio ten tytuł. Wrzeszczący komentator nie jest w stanie powstrzymać mnie przed wygraniem tego meczu. Wygram ten mecz, by odebrać ten tytuł EWF i zdobyć go ku chwale High Voltage Wrestling. Powtarzam – Shaman, nie jest żadną przeszkodą. Dla niego lepiej będzie jak będzie żył wspomnieniami Pucharze Szczęściarza, zamiast pojawiać się w ringu na kolejnej Wrestlepaloozie. Może wtedy nic mu się nie stanie. Wrestling jest dla atletów, nie dla jakichś popaprańców takich jak on.

 

Zbigniew Wierzchowski – A co z Destroyerem?

 

Ricky Banks – To bardzo krzepiące, że zainteresował się wyższą kulturą. Może teraz Chris Attitude go przygarnie pod swoje skrzydła i wpoi najszlachetniejsze zasady. To byłoby naprawdę budujące. Zanim to się jednak stanie, niech nadal szkoli swój warsztat poetycki. Ciesze się, że ktoś wywodzący się z HVW dostaje szansę zdobyć jeden z tytułów EWF. Niestety dla niego, Biggmaczyński dał tą szansę również mi, co oznacza, że będzie musiał się obejść smakiem. A propos smaku – nie polecam ci Zbychu kupować tu frytek...

 

Zbigniew Wierzchowski – Wyglądają smakowicie...

 

Ricky Banks – Destroyer też wygląda na twardziela a jest romantyczny w środku.

 

Zbigniew Wierzchowski – Niczym EWF!

 

Ricky Banks – Whatever man. Na koniec powiem ci tak – nie oczekiwałem tej walki w ogóle. Skoro już jednak mogę w niej uczestniczyć to się niemało nakręciłem. Wygram tą walkę dla HVW, poprawię trochę podupadły prestiż tego tytułu... swoją drogą jak ma nie podupadać skoro posiada go jakiś voodoo-alkoholik? I chcecie mi powiedzieć, że ma go zdobyć kolejny ex-menel? Fakt, jego życie prywatne pełne jest upokorzeń i niepowodzeń, więc zdobycie pasa dałoby mu promyk nadziei, że jeszcze może być w życiu kimś... ale nie tym razem Mickiewicz! Obejdziesz się smakiem, tak jak dziś ja. Shaman, Destroyer – będziecie mogli upić się razem po porażce! Mało tego, będziecie mogli się upić razem z tym sprzedawczykiem Biggmaczyńskim. A propos... Vlad! (krzyczy) Ty będziesz następny sukinsynu!

 

Zbigniew Wierzchowski – Znów mocne słowa. A powiedz...

 

Ricky Banks (przerywa mu) – Wystarczy Zbychu. Masz swój exclusiv. Możesz znów przyodziać te swoje śmieszne okularki i ćwiczyć nowe techniki dziennikarskie, śledząc kogoś innego... Na mnie już pora.

 

Banks wstaje od stolika i sięga do portfela aby zapłacić za posiłek.

 

Piotr Balicki – Ja zapłacę. Tyle mogę na razie dla ciebie zrobić brachu.

 

Banks uściskuje ręke byłego szefa HVW, zakłada marynarkę i wychodzi z restauracji udając się do zaparkowanego obok auta. Balicki uśmiecha się i ponownie spogląda w artykuł w gazecie. Zbigniew Wierzchowski pod osłoną nocy i okularów podąża w poszukiwaniu kolejnych ofiar....

 

-----

RP ku pokrzepieniu serc naszych młodych talentów. Liczę, że zmobilizuje was do pracy :)

  • Odpowiedzi 5
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • estevez

    2

  • Juppozo

    1

  • The Sickman

    1

  • Rudolf

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  984
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.08.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Ciekawe RP. Ricky Banks jest głównym pretendentem do tego tytułu. Nie mniej jednak uważam, że odmieniony Destroyer "Wieszcz" nie jest tu bez szansy :-) No ale, życzę powodzenia. Niech wygra lepszy. A tak na marginesie, to powinni dać ketchup do tych frytek :P

http://www.lastfm.pl/user/milkSHAKE619

"Bez sensu i celu, podziały i nienawiść. Komercja, moda, pieniądze i zawiść"

5077314944c546db6bd6cc.jpg


  • Posty:  1 632
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo dobre RP. Długość odpowiednia (hehe uprzedziłem Cię Vaclav), zdania na poziomie, błędów brak (uczcie się młodzi z pokolenia Włatców Móch!!). Podoba mi się klimacik, a talarki rzeczywiście to zupełnie coś innego od frytek. Zbychu Wierzchowski takie podchody odpierdziela? Nie znałem go od tej strony hehe...

 

Podoba mi się, że rośnie kolejny face w EWF na których jest niemałe zapotrzebowanie, poza tym nareszcie ktoś z HVW ma szansę na pierwszy tytuł EWF :twisted:

 

tak trzymać :D

53541565549537ccb6a05f.jpg


  • Posty:  347
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Face... Dobry Rp... Same plusy tego... Dbałość o szczegóły i dobrze że ta biedna kelnereczka nie oberwała... Poza tym smacznego i uważaj na włosy łonowe... Widać tak przy okazji przywiązanie do HVW i mocne słowa... Jak dla mnie same plusy.

  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Hmm, pierwsze co zwróciło moją uwage to... strona z brukowca, która została sprawnie opisana. Zapewne autor rpa jest zaznajomiony z podobnymi periodykami :D

Co do samego rpa... Speache dobre, ale możnaby więcej miejsca poświecić ewentualnym stosunkom Banksa z Vladem i EWF jako takim. Wywiad też dobry, tylko dziwi te kamuflowanie się Zbycha, wszak jest już oficjalnym reporterem EWF i mógl spokojnie przeprowadzić wywiad z pretendentem do Evo Title. Zapewne Balicki i Banks bylbiy wyrozumiali - z czegoś żyć trzeba.


  • Posty:  1 692
  • Reputacja:   24
  • Dołączył:  13.04.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Zapewne autor rpa jest zaznajomiony z podobnymi periodykami

 

E tam:P Ostatni raz widziałem takowe "pismo" kilka lat temu, nawet regularnie przeglądałem (co mi szkodzi, miałem je wtedy za darmo). Z tego co wiem, od tego czasu nic nie uległo tam zmianie, więc stąd moja znajomość.

 

Speache dobre, ale możnaby więcej miejsca poświecić ewentualnym stosunkom Banksa z Vladem i EWF jako takim.

 

Na to jeszcze przyjdzie czas w przyszłości :-)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...