Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Unforgiven 2008


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 470
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jestem w trakcie oglądania, ale już 3 walki mogę ocenić, w kolejności jakie widziałem:

 

WH Championship Scrable

Rywalizacje rozpoczęli Animal i JBL i byłem pod wrażeniem przez cała walkę postawą tego pierwszego. Dave wykonał figure four leglock (nie tak ładnie jak jego mistrz Flair, ale sie starał :) ), duszenie stopą przy narożniku, pokazał że jest dobrze rozciągnięty. Nastepnie wszedł mój faworyt, Red Monster. Jak on wykonuje side walk slam, aż miło popatrzeć. Kiedy spinoował JBL po chokeslamie, już wiedziałem, że nie będzie zwycięscą, gdyż było stanowczo za wcześnie. Dalej na ring wpadł REy, który dużo nie pokazał, prócz stylowej maski, jednej wspólnej akcji z BAtistą (przy drugiej chciał kumpla wykiwać, przecież każdy chce złoto :P ), został rzucony przez JBL na Animala ii.....starczy na jego temat, jego feud z Kane'am będzie żałosny. Na koniec niespodzianka, CM Punka zastepuje Jericho, Batista szaleje na ringu, wykonując na każdym speara i dobijanąc Glena (który w pewnym momencie za szybko wstał po closeline from hell?) spinebusterem, pinnuje go, by później to samo mógł zrobic Y2J...dobre rozwiązanie, Jericho zawsze grał cwaniaka, i to się potwierdziło. Walka była dobra, ciekawe gdyby na ringu byl Cena (eee, lepiej nieeee) i CM Punk, którego brakowało jak diabli, dla mnie mógłby nawet stracić tytuł, ale walka byłaby lepsza.

 

ECW Scrable

Walke rozpoczął mój faworyt, Hardy i dupek -Miz, któremu przeciwnik ucieka poza ring po finisherze:).Chavo wpadł na gotowe, na chwile znów byl champem, lecz klasę pokazywał Matt. Pinował po side-effeckcie, robił bulldoga i closeline'a na 2 przeciwnikach. Kiedy na ring wpadł Henry, rozpoczęła sie zadyma w stylu bij mistrza. Za długo Matt przerywał pinnowanie innych przeciwników, jak dla mnie to była za długa zabawa, plusem walki jest pas dla Hardiego, tego chciała publika. Na ringu w po około 15 minutach za mało się działo, tylko wykańczanie przeciwników przez Henry'iego i przerywanie Matta...

Cryme Tyme vs Rhodes i diBase (mięczaki i beztalencia(

WWE robi sobie chyba jakieś jaja. Cryme Tyme to jes tag team, prawdziwy zespół, wykonali kilka wspólnych, dobrych akcji wykorzystując siłe Shada. Robią show, ale nie mieli z kim. Tamci gówniarze nawet ciosu nie potrafią sprzedać

 

Rozpierdala mnie Cody Rhodes... Lałem z tego jak nie trafił z moonsaultem i dostał takich spazmów

Raven, ja nie wiedziałem, o co temu lamerowi chodzi, na padaczke choruje? Walka beznadziejna, tylko 2 osoby z 4 uprawiały tam wrestling.

 

WWE TItle Scrable

 

Początek szybki, Benjamin i Hardy trzymają forme, a kiedyJeff spinował Kendricka już wiedziałem, że trochę ten chłopak oberwie, lecz nie do końca. Przecież ten młokos był przez chwile mistrzem, nieziemsko skontrował rozpędzonego MVP, gdyby nie te ,,kocie ruchy" (Hardy dobrze go zbłaznował). Shelton nie powinien wykonywać Samoa Dropu, gdyż mu nie wychodzi. Na koniec na ring wszedł the Game i oczywiście sam zaczął ustalać zasady gry. Shelton, MVP i Kenrick wykonali śliczną potrójną świecę z narożnika i to dla mnie był koniec walki. Janse było, że Triple H zashowa tytuł, a Jeff zamiast przerwać pinnowanie HHH, rzuca się na Benjamina, by go wyliczać. Marki się podnieciły dramaturgią, a ja czekam kiedy ktoś odbierze tytuł Królowi Królów. Po raz 2 na PPV broni swój tytuł po beznadziejnym bookingu, końcówka tej walki przebiła idiotyzm walki Khali vs the Game.

Roots Rock Reggae

Odpowiedz mi kim jestem!?!

173694779448d910b615175.jpg

  • Odpowiedzi 130
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • RR

    13

  • -Raven-

    11

  • luki

    10

  • thejehmes

    9

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  135
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie no, przyznaje wam :D Myślałem że troszeczkę przesadzacie z tą agonią Rhodes`a ale jak zobaczyłem to na youtube to wymiękłem :D Bezapelacyjny kandydat do grypsu roku :)))))))))

Jak ktoś nie widział to link poniżej :D

http://pl.youtube.com/watch?v=UwEgbvPWfL8

Bez kitu, dawno się tak nie ubawiłem

heehehheheheeheh

8604393746a7059822ca3.jpg


  • Posty:  1 108
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.08.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1.ECW Scrable Match

Tak Matt Hardy nowym Champem !!!

Dzielnie bronił podkoniec tytułu , ale ogólnie po wejściu Mark'a Henry'ego gala była co raz gorsza.

2.Cody Rhodes i Ted Dibiase © vs Cryme Tyme

Miałem nadzieję że wygrają Cryme Tyme , ale to było nie możliwe.Walka w wykonaniu młodych do dupy.Nie przewinełem tego bo jedynie Cryme Tyme coś budowało w tej walce.Tak Raven ja też lałem ze śmiechu jak Cody nie trawił moonsaultem.

3.HBK vs Chris Jericho

No walka niezła.Nawet fajny ten skos HBK'a , ale za szybko się po nim podniósł.HBK zaczął wymiatać jak chair shoot'em zdjął Chris'a z narożnika prosto na stół.

4.WWE Championship Scrable

zaskoczyło mnie że z dobrej strony ukazał się Kendrick , nawet jakiś czas był Champ'em.Było do przewidzenia że końcówka tej walki będzie głównie walka HHH i Jeff'a.Było też wiadome że HHH nie straci pasa.

5.Divas Championship

Przewinełem

6.WHC Scrable Match

Strasznie mnie wkurzyło że mistrz (CM Punk) nie mógł bronić pasa.Chris Jericho nowym Champem ehh.Ej typer się nie liczył nie wiadomo było że zastąpi xD

We want Dark Sam!

17794869784a630ab0499dd.jpg


  • Posty:  1 692
  • Reputacja:   24
  • Dołączył:  13.04.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Dzielnie bronił podkoniec tytułu , ale ogólnie po wejściu Mark'a Henry'ego gala była co raz gorsza.

 

Co raz gorsza? Przecież jak Mark wbił na ring to zaczęło się dużo dziać. Jeden World Strongest Slam za drugim. Moim zdaniem Henry wypadł w tej walce całkiem dobrze. Podobnie jak Miz, po którym tak wszyscy jedziecie. Przyzwoity zawodnik.

 

W końcu obejrzałem gale do końca i jedno mnie zdziwiło. Spinebuster Batisty na Big Red Machine był tak potężny, że wystarczył na to by Batista odliczył Kane'a a potem to samo zrobił Jericho? Czy może Kane tak bardzo był już zmęczony? 8-)


  • Posty:  1 108
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.08.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dzielnie bronił podkoniec tytułu , ale ogólnie po wejściu Mark'a Henry'ego gala była co raz gorsza.

 

Co raz gorsza? Przecież jak Mark wbił na ring to zaczęło się dużo dziać. Jeden World Strongest Slam za drugim. Moim zdaniem Henry wypadł w tej walce całkiem dobrze. Podobnie jak Miz, po którym tak wszyscy jedziecie. Przyzwoity zawodnik.

 

W końcu obejrzałem gale do końca i jedno mnie zdziwiło. Spinebuster Batisty na Big Red Machine był tak potężny, że wystarczył na to by Batista odliczył Kane'a a potem to samo zrobił Jericho? Czy może Kane tak bardzo był już zmęczony? 8-)

Każdy ma swój gust , a ja za bardzo nie lubię na jeden World Strongest Slam za drugim.

Hmm. No też to mnie zdziwiło że Kane siedziała tyle czasu nie przytomny i odklepał go i Batista i Chris.Nawet Batista bomb na tyle czasu nie powinien powalić Kane'a.

We want Dark Sam!

17794869784a630ab0499dd.jpg


  • Posty:  1 470
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeszcze do opisania pozastała mi walka Chris JEricho vs Shawn Micheals, która niestety nie wzbudziła u mnie żadnych emocji. Spodziewałem się hardcoru, ostrych akcji z wykorzystaniem różnych elementów. Ja chciałem kwiiiiiii!!!!!!! A tu poszła jedna ławeczka, podobała mi się wprawdzie akcja z gaśnicą, trochę mnie zaskoczyło wyciągnięcie akurat tego urządzenia przez HBK. W momencie gdy na ring wszedł Lance Cade, miałem nadzieje że spełni się zasada ANYTIME, ANYPLACE, ANYWHERE i swojemu koledze pomoże Triple H (który przy swojej walce sie nie napracował). DX na ringu bardziej by mi odpowiadało, niż niezniszczalny HBK radzący sobie z 2 chłopami, którzy wcześniej ostro katowali jego kontuzjowaną ręke...... :???: Skok z z narożnika na stół komentatorski pierwsza klasa, mogę patrzeć na ten lot i patrzeć- niczym Małysz. REasumując, napaliłem się jak małpa kitu i dupa. Po tych dwóch panach spodziewałem się czegoś więcej, o wiele więcej

Roots Rock Reggae

Odpowiedz mi kim jestem!?!

173694779448d910b615175.jpg


  • Posty:  1 776
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.10.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

The Brian Kendrick mistrzem WWE (choćby i przez te 6 minut)- bezcenne!

Końcówka frajerska, Raven ją ładnie opisał.

Co walka div robi tak wysoko w karcie?? To juz jest profanacja.

Co scramble RAW to po wyeliminowaniu Punka nie miałem dla niego godnego zastępcy. JBL, Batista- kaleki, Kane-niee, za cienki jeszcze jest, Rey z pasem WHC? :lol: :lol: . Więc kto ma być mistrzem? Na stówę ten piąty. Byłem przekonany że to będzie Randy, ale ku mojemu zaskoczeniu przyszedł Y2J. I bardzo fajnie to zrobili. Przychodzi obolały Jericho, chce coś zdziałać dostaje speara (nie napiszę w jakim wykonaniu, bo nie o to chodzi) i całą walke leży obolały. Dopiero na koniec wczołguje sie na ring i na kilka seknud przed końcem zgarnia pas. Najlepsze rozwiązanie, nie licząc wygranej Punka.

No i szykuje się nam stajnia ludzi z ojcami w HoF.

"Chciałbym tak zawszę, rzucić plik na brudne biurko,

Od dziś, mam nowe motto, żyję dziś, umrę jutro,

Za długo wierzyłem, że inna może być codzienność,

Kapitalizm ma to w dupie i nie zmienia nic w wzajemność"


  • Posty:  1 936
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.05.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A dla mnie to ECW Scramble był najlepszy. Toczony w dobrym tempie, jak wszedł Henry, to trochę tempo ustało, wykonał kilka slamów, a potem trzymał innych w Bear Hug. Podobał mi się booking tej walki, bardzo realistyczny, żadnych zwycięstw w ostatniej sekundzie, tylko udana próba kontrolowania sytuacji przez Matta.

 

TTC - z dobrej strony pokazują się ostatnio Cryme Tyme, pojawienie się Afy jr. daje nadzieje na stajnie synów słynnych ojców.

 

Jeśli chodzi o segment z Vickie i Undertakerem, to wszystko napisał już Raven. Ja od siebie dodam, że cała ta otoczka przypomniała mi dawne czasy, kiedy to DeadMan konstruował trumnę dla Kamali i udzielił mi się ten klimat. Zamarkowałem troche.

 

Smackdown Scramble - też było nieźle, wreszcie Kenrick się mógł pokazac, wiadomo było, że Triple H rzadko kiedy, daje wygrac większym od siebie i tak było tym razem. Szybko pokazał kibicom gdzie jest miejsce Briana. Jak to napisał Raven, a potem RR - zakończenie. Totalna porażka. Jeśli dokładnie tak było to zabookowane, to powtózę po Ravenie, "musiał pisac to kretyn". Ale wydaje mi się, że po prostu Hardy się pospieszył z wstaniem albo inny element nie zagrał jak powinien i stąd taka końcówka.

 

RAW Scramble - tutaj akcja się zaczęła, gdy wszedł Kane, a gdy wszedł Jericho to wiedziałem na 99% ze wygra. W sierpniu niby wygrał czysto z Punkiem na RAW, a potem w Handicapie, ale po tym jak Michaels go zniszczył, troche nie pasuje mi na champa (po tej sytuacji oczywiście), bo ogólnie jest dla mnie bardziej wiarygodny niż CM Punk, do którego się nie mogłem przekonac mimo jego obrony pasa na wcześniejszych galach.

 

Y2J vs HBK - wyszło gorzej niż sie spodziewałem, ale jakoś nie jestem rozczarowany. W pewnym momencie myślałem, że walkę zabookowali podobnie do tej z WM22 (HBK vs Vince), kiedy odwlekał oment SCM, byzemsta była dłuższa i bardziej słodka. Powiedzmy, że rozumiem polityke WWE o braku krwi, ale do takiej walki jest ona wręcz niezbędna, by bardziej uwairygodnic pojedynek.

 

Ogólnie gala niezła, ale nie do końca podołała moim oczekiwaniom.

3+/6


  • Posty:  753
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Z opóżnieniem , ale pozwolcie ze tez podziele sie wrazeniami z tej gali :

 

ECW Scramble : jako pierwsi zaczeli Miz ( chce mi sie rzygac jak mam go ogladac ale to sczegol ) i Matt hardy , jak dla mnie troche nudnawo na poczatku z uplywem czasu zrobilo sie ciakawiej . Choc mozna bylo przypuszczac ze to Matt i Henryk beda grali pierwsze skrzypce w tej walce i tak tez sie stalo. Koniec walki to tylko przeszkadzanie Markowi Henremu w zdobyciu pina no i mamy nowego zdobywce pasa . Ogolnie walka srednio mi sie podobala .

 

WTTC - w przeciwienstwie do Cryme Tyme Rhodes i Dibiase nic nie pokazali , hmm "team priceless " niezle sie dobrali jeden wart drugiego jak widac slawne nazwisko w WWE wiele znaczy

 

HBK vs Chris Jericho- zabraklo hardcoru poza ladnym skokiem HBK na stol komentatorski nic wartego w tek walce niestety nie znalazlem

 

WWE TItle Scrable - świetna i szybka walka szczegolnie w wykonaniu Jeffa , i Sheltona Benjamina , MVP byl tylko tlem dla pozostalych zawodnikow , Triple H wszedl chyba tylko po to by zpinowac Kendricka,. Myslalem ze zapowiada nam sie duza niespodzianka i ze Jeff nie da sobie wydrzec zwyciestwa , ale zamiast przeszkadzac to on zajmuje sie Sheltonem Benjaminem . Coz mam nadzieje ze na NO mercy Jeff stworzy z HHH swietne widowisko

 

WH Championship Scrable - normalnie za******ie , walki nie ogladalem bo w tym momencie w ktorej sie zaczynala braklo pradu :x .

" I am born to kill, judge and condemn

I am born to win, slay and maim 'em

I am born to live, fight for glory

I am born to die ... "

1083557911497eeae0dfa61.jpg


  • Posty:  365
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ekhm, dziś skończyłem oglądać galę i oto moje krótko opisane wrażenia :) :

 

ECW Scramble: Walka ogólnie całkiem dobra. Plusem jest to, że Matt, gdy spinował starał przeszkadzać innym w pinach. Na minus wyszło to, że tylko wszedł Mark, i zaczął "sypać" finisherem. Slam, za slamem.

 

Tag Team Championship: Rhodes i DiBiase - co to, kurczaki, miało być?! Walka średnio pokazana ze strony Cryme Tyme, i źle ze strony Pricelles. Jednak po reakcji Rhodes'a po nieudanym Moonsaultcie miałem uśmiech na twarzy do końca gali.

 

Walka div: Nie oglądałem.

 

Shawn Michaels vs. Chris Jericho: poza połamaniem stołu komentatorskiego walka jakoś średnio mnie urzekła.

 

SmackDown Scramble: tego się można było spodziewać - Triple H nadal WWE Champion'em i prawdopodobnie zobaczymy go w tej roli do Wrestlemanii, jeśli nie dłużej. Z dobrej strony jednak ukazała się reszta walczących. Nawet Kendrick był przez pewien czas mistrzem.

 

Raw Scramble: Zaczynają dwie kłody, dalej wchodzi Kane, który też 100% z siebie nie daje. Wchodzi Mysterio - zaczyna się coś dziać, kłótnie z Batistą, te sprawy. Aż tu nagle 1... 0... Break the walls! Jak dla mnie średnio to wymyślili. Cieszy mnie, że Jericho ma pas, bo na niego zasłużył, ale bez przesady... Chłopak ledwo żywy po walce z Shawne'em, a tu nagle jest nowym Champion'em.


  • Posty:  3 336
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hm... Gala była beznadziejna, wogole nic ciekawgo sie nie działo, moze Unsanctioned Match warty uwagi ale tez w pewnym stopniu zawiodl. Najlepsze matche ze Scramble to ECW i SD! RAW bylo kiepsciutkie nawet z Mysterio. Div nie ogladalem, World TT Champinship takie sobie. Tylko 4/10 wg mnie jedna z gorszy gal ppv w tym roku.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • VictorV2
      Nadgoniłem Smackdown i muszę przyznać...ostatni odcinek oglądałem z uśmiechem. Nie dlatego że content był dobry, ale przynajmniej był entertaining.  Kit Wilson robi niesamowitą robotę. Nie spodziewam się wysokiego poziomu po Smackdown, ale jeśli chcą schylić się bardziej w entertainement to wychodzi to całkiem fajnie. Nawet Oba nie wygląda jak typowy "HULK BIG! HULK SMASH!" tylko ma trochę głębi, tu pożartuje, tu pociśnie Miz'a. Charlotte i Alexa ciągle są świeże i zabawne, ich przyjaźń zas
    • MattDevitto
      Też mnie to boli zwłaszcza, że Cena to był ich ,,gość'' przez długie lata... Wracając do AJa - ładne, ale też smutne pożegnanie. Nie mam już wątpliwości, że czeka go emerytura. Może jeszcze kiedyś jakaś pojedyncza walka z synem? Swoją drogą tak mi przyszło do głowy, że jego syn mógłby przyjąć nawet podobny ring name - AJ Styles jr., bo przecież mają te same inicjały. Cóż, AJ to mój top 3 ever i tylko dla niego w ostatnim czasie zerkałem co się dzieje w WWE...Jak pomyślę, że w tak krótkim cz
    • Grok
      AJ Styles naprawdę nie miał o tym pojęcia. Na końcu Raw pojawił się The Undertaker zaraz po tym, jak Styles wygłosił swoje pożegnalne przemówienie, kładąc kurtkę i rękawice na ziemi. Undertaker ogłosił, że Styles zostanie najnowszym inductee'em WWE Hall of Fame. Według Bryana Alvareza, AJ był totalnie zaskoczony tym gestem. Poniedziałkowy Raw w Atlancie był w całości poświęcony Stylesowi, który stoczył swoją ostatnią walkę na Royal Rumble w zeszłym miesiącu, przegrywając z Guntherem. Style
    • Grok
      Roman Reigns pojawi się na kolejnym odcinku Raw. CM Punk ogłosił podczas tego tygodniowego odcinka, że Reigns zawita w przyszłym tygodniu w Indianapolis. Kibice wygwizdali go za to, że Reigns nie stawił się na poniedziałkowym show, ale Punk uspokoił publikę, stwierdzając, że nie będą mieli powodu do buczenia – w końcu on jest co tydzień na posterunku, odwiedzając każde miasto na trasie, w przeciwieństwie do Reignsa. Potem Punk skupił się na rywalu z Elimination Chamber, czyli Finnie Bálorze.
    • Grins
      Piękne odejście legendy tak jak powinno wyglądać! Nie wiem czemu mnie to tak boli... Że Cena odszedł jak ostatni luj AJ dostał owację  Chociaż Rusev i Oba zrobili mi przy tej skrzyni dzień... Ale AJ  kurwa mac... Ciesze się w chuj mam nadzieje że kiedyś tak u honoruj Willa Ospreaya  Dziękuje AJ i pisze to ledwo żywy rano! Piękne pożegnanie, szkoda że Cena wyglądało jak gówno.  LA Knight na czempa!   
×
×
  • Dodaj nową pozycję...