Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Unforgiven 2008


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

na zakończenie kariery

To Michaels kończy karierę? Bo nic o tym nie słyszałem... chyba na koniec feudu

  • Odpowiedzi 130
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • RR

    13

  • -Raven-

    11

  • luki

    10

  • thejehmes

    9

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  72
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

na zakończenie kariery

To Michaels kończy karierę? Bo nic o tym nie słyszałem... chyba na koniec feudu

 

hbk ogłaszał na summerslam zakończenie kariery... no ale przyplątał się y2j i cała afera... no chyba jeśli hbk wygra to skończy karierę? nie?


  • Posty:  1 867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

a jeśli przegra to za karę będzie musiał się użerać z WWE, bo tak z twojej wypowiedzi wnioskuje...

  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

hbk vs. y2j : na zakończenie kariery wypadało by hbk'owi wygrać, i to w pięknym stylu, a że będzie bardzo zdeterminowany, więc raczej wygra

 

Jakie zakończenie kariery??? HBK czy wygra czy przegra to i tak zostanie w WWE, bo ten myk z kończeniem kariery to przecież tylko część angle'a z Jericho.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  2 885
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

vrooth, z tym zakończeniem kariery przez Heart Break Kida to tylko storyline:)

 

To tak jakby zapytać czy Vince McMahon naprawdę zginął w segmencie z jednego RAW gdy limuzyna z nim w środku eksplodowała:)

 

A myślę że jeśli HBK miałby zakończyć naprawdę karierę to zrobiłby to na WMce np w walce z HHH (dawni kumple z DX)... To by było naprawdę coś ekstra :)

 

Ale znając HBK to jeszcze długo powalczy:)


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

I po gali

 

Od razu zaznaczam, że nie widziałem pierwszych dwóch walk (ECW Scramble i Tag Team Championship) choć wątpie aby mineło mnie cos ciekawego.

 

Kolejną walką była walka HBK vs Y2J - spodziewałm się po tej walce troche więcej hardcoru. Skok Michealesa w narożnika na stół komentatorski był super i spowodował, że wstałem aż z krzesła, ale ogólnie to walka była średnia.

 

Nastepnie WWE Championship Scramble - Jak dla mnie najlepsza walka gali. Choć z początku było troche nudnawo, to po pojawieniu się większej ilości osób walka zrobiła się bardzo ciekawa. Bardzo duże brawa dla Kendricka - walczył świetnie. Zaskoczyło mnie tez to, że Kendrick przez pewien okres był aktualnym mistrzem. Myślałem, że bedzie to zarezerwowane tylko dla Jeff'a i HHH. Po tej walce można wywnioskować, że w najbliższym czasie możemy się spodziewać feudu HHH - Jeff. Tak jak już pisałem walka była fajna i podobala mi sie.

 

Wlki div nie oglądalem

 

Na sam koniec WHC Scramble - nie można powiedzieć, aby walka ta była dobra walką, zwłaszcza gdy w ringu byli JBL i Batista. Dopiero po wejściu Reya zaczęło się coś dziać. Myślałem, ze do walki przystąpi CM Punk i mimo kontuzji wygra umacniając się w pozycji mistrza. Gdybym miał jednak typowac osobe zastępująca go to podałbym Cenę, Ortona lub Big Showa. Szokiem było dla mnie wejście Chrisa Jericho, a jeszcze większym zaskoczeniem jego wygrana. Cieszyłem się jednak jak dziecko, że wykiwał on Batistę. Ogólnie walka była średnia, ale wydarzenia na ringu spowodowały, że podobała mi się.

 

Ostatnią galę wrestlingową ogladałem chyba pół roku temu, a Unforgiven jest moim jest moim powrotem do ogladania regularnie gal (mam nadzieje :P). Osobiście nie oczekuję od WWE wiele i tez nie dostałem za wiele jednak nie uważam tej nocy za straconej. Tak jak pisalem były momenty fajne, a w dwóch przypadkach nawet troche "zamarkowałem" (Elbow Drop Shawna i wygrana Y2J)


  • Posty:  1 473
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.05.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Widzę, że Michaels ma strój nówka sztuka nie śmigana. Ale cieszy mnie jego wygrana, a potem wygrana Jericho. I tak zakończył się ten długi feud. Teraz na pewno będzie Jericho - Batista a potem... Kto wie... Może Jericho - Punk, albo Jericho - Orton? Na Smackdown Taker - Big Show, a na ECW nie jestem w stanie powiedzieć. Ciekawe tylko z kim Michaels zacznie działać...

 

Ej, ej... Ale czekajcie... Czy tylko mi się wydaje, że Afa Jr. zadebiutował pod pseudonimem Manu, w walce WTTC?! W końcu! A może jednak powstanie ta nowa stajnia młodych?!

 

Fajną maskę miał też Rey :)


  • Posty:  1 947
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Gotix co do stajni mlodych to sie z Toba zgodze i jeszcze bardziej mi sie wydaje ze na ich czele bedzie stac Randy :D

 

Czy tylko mnie zdenerwowal sposob odebrania pasa Punkowi??:/

Niektórzy mówią, że jestem leniwy, inni, że po prostu jestem sobą,

Niektórzy mówią, że jestem szalony i chyba zawsze taki będę.

10705701947791dc706fc5.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Mnie się wydaje, ze nie chcieli oni pokazać przegrywającego Punka oraz rozwinąć feud między nim, a Ortonem. Mnie to jakoś nie zdenerwowało, ale zdziwiło.

  • Posty:  43
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.09.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ECW Scramble- jakoś mnie nie zachwyciło, choć akcja była w miarę jeśli nie uczestniczył w niej Henry. Zwycięzca tak jak typowałem, heroiczna obrona swego prowadzenia w ostatniej minucie :wink: w sam raz dla marków.

WTTC - show Cryme, Rhodes i Ted ssali, nie bardzo ich widzę nawet u boku Ortona, gdyż jak na razie ich zwycięstwa nie są przekonujące.

HBK vs Jericho- walka skończyła się tak jak miała się skończyć, rewanż HBK'a, na pewno jedna z najlepszych walk na gali choć można było spodziewać się więcej. Cały angle myślę, że będzie kontynuowany (pogłoski o ściągnięciu Nasha i wciągnięciu go w ten feud sugerują, że Jericho potrzyma pas jakieś 2-3 PPVs).

WWE Scramble- praktycznie cały czas akcja, szkoda mi było tylko MVP który w tej walce praktycznie ograniczył się do ciągłego jobbowania. Wygrana w ostatniej sekundzie dla HHH, w końcu inaczej być nie mogło.

Divy- przewinąłem, ale wygrana Michelle do przewidzenia.

WHC Scramble- dopiero wejście Kane'a i Rey'a ożywiło akcję, bo Animal z JBL ssali i to strasznie, później było już w miarę. W momencie wejścia Y2J'a wiedziałem, że to on wygra, całe kolejne 4,5 minuty to potwierdzało ( dostał w łeb i zniknął za ringiem). Zwycięstwo Jericho powoduje, że feud z Michaels'em pewnie się pociągnie. Ogólnie jestem zadowolony, że to Jericho ma pas (no może Kane byłby lepszy), bo też i możliwość feudów jest duża: HBK, Orton (w końcu go wycykał przez JBL), Batista, Punk a nawet pomału Kingston :lol:

Bohaterem tego PPV był dla mnie Big Show, za znakomite naśmiewanie się z Vickie, późniejszy squash na Grabarzu połączony z heel turnem tworzy nowy feud dla Grabarza i znając obu wrestlerów będzie to dobrzy feud.

Orton pozbawiający Punka szans na obronę tytułu również dobry- jego feud z Punkiem również może lekko wywindować ratingi.

 

Podsumowując PPV nawet znośne, choć czasami przewijałem, jednak nie było cudów. Podoba mi się robienie z Animala wała, który notorycznie przegrywa walki o tytuły albo kantem albo przez np. wykorzystanie jego chwili nieuwagi przez jednego z rywali :wink:


  • Posty:  340
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

gdzie to obejrzeliście dajcie strone bo ja szukam nie mogę znaleźc

Because I'm Awesome!

 

"Żądasz mądrej odpowiedzi, musisz równie mądrze pytać"

 

[you] Zalookaj http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?p=283487#283487

 

Sygna by Filipoo

7038755254e0e4aa33eb75.jpg


  • Posty:  84
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ECW Scramble - fajnie że Matt dostał pas, walka jak każdy inny opener czyli mierna ale za zwycięzce na +

 

WTTC - hm.. bardzo dobrze że młodzi wygrali, umocni ich to choć troszke, dobry debiut Afy jr. no i do tego wszystkiego Orton... zapowiada się nieźle :)

 

HBK vs Y2J - bardzo dobra walka, emocje PRAWIE do samego końca, pare nie złych jak na realia WWE akcji :)

 

WWEC - hm... głupio wyglądało zakończenie gdy Jeff widząc pinującego Tripla zamiast kopnąć go w głowe i przerwać pin zabrał się za kończenie na Benjaminie :o pozatym niezłe akcje, walka good

 

WHC - komedia? chodzi mi oczywiście o Jericho... dostał solidnie wpier... 1,5h wcześniej i wygrał (chociaż niby fartem) WHC ;/ jak dla mnie żeby to realnie wyglądało powinien mieć nawet 2-3tyg. przerwy po takiej walce... pozatym byłem pewny że wejdzie Orton za CM punka... no ale niestety... mi osobiście nie odpowiada Jericho jako champ, tzn. normalnie moze i by uszedł ale nie po wcześniejszej walce z HBK...

 

czuć było w czasie segmentu Vickie i Takera że Big Show na darmo tam nie jest... ale dobrze sie stało heel turn i mamy nieźle zapowiadający się feud :) myśle że tak ze 2 ppv potrwa

 

ogółem wydaje mi się że gala bardzo dobra jak na ten rok i napewno będzie w czołówce gal PPV '08 (WWE)

"W teatrze widz nie narzeka, że aktorzy nie zabijają się naprawdę" - Andrzej Supron

  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Muszę przyznać że gala zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie... :D

 

Pierwsza walka i pierwsze Scramble... Patrząc ogólnie na obsadę spodziewałem się shitu jakich dużo na ECW, tymczasem bardzo się zdziwiłem bo praktycznie nie ma co tej walce zarzucić... Każdy z zawodników(może z wyjątkiem Fit'a który chyba dostał za mało czasu) pokazał się z dobrej strony, o dziwo Miz dawał radę, nawet Spaślak Henry prezentował się ponadprzeciętnie... Wynik jak dla mnie dosyć łatwy do przewidzenia, nareszcie bohater 9-latków wygrywa... Hip-hip hurra... Ja bym trochę zmienił kolejność wejścia, mianowicie zaczynają Hardy z Chavo potem Fit, Miz i na samym końcu Henry... Im go mnie tym lepiej ;)

Kolejna walka i kolejny raz stawką jest pas, tym razem pas TT... Jak można się było spodziewać CT pod względem umiejętności łyknęli synalków bez popitki... I ponownie do przewidzenia jako że synalkowie dobierają kolejnych synalków do siebie i zaczynają tworzyć stajnię to nie ma chuja we wsi żeby teraz tracili pasy... Walka nie zachwyciła, 80% czasu to znęcanie się nad JTG... Ogólnie Cody i Ted powinni oddać pasy i trzymać się z daleka od gal TV, ale w perspektywie stworzenia heelowej stajnie na Raw niech se będą tymi czempami :roll:

Przechodzimy do niedoszłego ME tej gali... Widać że ta kontuzja Shawna to wielka ściema gdyby było inaczej nie zobaczylibyśmy tylu akcji z tą ręką w roli głównej... Walka była fajna, co prawda początek lekko przynudzał to w miarę upływu czasu było coraz ciekawiej... Ten elblow drop z narożnika na stół komentatorki - miód, cud, Jan Cena(pozdro Sejbla)... Ciekawy jest również fakt iż to jest kolejna walka bez konkretnego rozstrzygnięcia, Chris się nie poddał, ani nie został odliczony, tak więc lekkie zdziwko z mojej strony, bo spodziewałem się że Y2J czysto jobbnie Shawnowi... :|

Czwarta walka na gali i już drugie Scramble... Wyszło trochę lepiej niż to pierwsze pomimo tak samo z dupy wyjętej obsady... Bardzo fajna postawa Hardego, koleś dwoił się i troił i zrobił kawał dobrej walki sam jeden. Zdziwiłem się że Trajpel wchodził ostatni... Sądziłem że pokaże że jest "The Man" i będzie miótł od początku, ale może w sumie i lepiej że dał się pokazać innym... Zakończenie rodem z horroru, czy Trypel da radę? Czy zdąży? W ostatniej sekundzie... I jeszcze jedno zdziwko mianowicie JR po walce powiedział "The Game is now 13 time WWE Champion", przejęzyczenie czy Trypel znalazł sposób na podbicie licznika? ;)

Walka divek... Ta brzydsza bez umiejętności pokonała tą ładniejszą bez umiejętności... Tyle na ten temat...

Tuż przed ME mamy bardzo ciekawy segment... Undertaker przychodzi po duszę Vickie, przedtem Big Show wygłasza mały speech po czym wpada Vickie i kolejny raz miesza go z błotem... No i przechodzimy do sedna sprawy Taker is here(reakcja Show'a the best, sam mało się nie popłakałem ze śmiechu)... Taker podchodzi do Vickie i nagle ni z tego ni z owego Big sprzedaje mu kokosa... Wiedziałem że Show będzie parł do pasa czy też ważnego feudu, ale że z Takerem... Brawka dla bookerów :applause:

No i ME... Po pierwsze całą radość z oglądania zepsuła mi wikipedia... No, ale skąd mogłem wiedzieć że przeglądając tilte history Jericho natknę się na spoiler... Patrzę "WHC 1 time(current)" Mówię jak to current jadę wyżej i... "At Unforgiven 08 Jericho wins the scramble match..." Od tej pory po PPV only Nasza-klasa... Wracając do walki... Co takiego odwalił Punk że bookerzy nie dali mu szans na obronę pasa? O co chodzi? Kontuzja? No chance - byłby przeciek... Efekt OrtonKicku? Jeszcze większe no chance... Rozumiem że Punk był mistrzem only na papierku bo nie wygrał z nikim ważnym czysto, ale żeby tak go zrobić w jajko... Nie wiem co się stało aczkolwiek zdziwko potężne... Gdyby nie to że wiedziałem kto się pojawi obstawiałbym Ortona(był bez opatrunku) ew. kolejny super-hiper powrót Ceny... Wygrana Jericho to rzecz genialna, sposób w jaki oszukał Batka w ostatnich sekundach cud... Trzeba zaznaczyć że jeszcze chwila i czasem wejścia przebiłby Takera... Ciekawe z kim teraz będzie feudował Chris? Z Shawnem chyba koniec, bo ten pas to pewnie podziękowania za jobbowanie HBK'owi... Może Klocek? Bo CM chyba Randym zajęty... :)

 

Jak mówiłem gala naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła... :D


  • Posty:  1 692
  • Reputacja:   24
  • Dołączył:  13.04.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Póki co obejrzałem ponad połowę gali i jestem zadowolony... aż do WWE Championship Scramble. Sposród 5 zawodników, 3 bardzo lubię - Kendrick, Shelton i MVP. I co? Posłużyli za mięso armatnie - Kendrick odliczony 3 razy, Montel bodajże 2 razy. Cała trójka była tylko i wyłącznie przystawką dla Hardy'ego i Triple'a. Nie ukrywam wkurwienia po tym meczu, bo spodziewałem się, że pojawienie się wyżej wymienionej trójki to szansa na realną promocję tych wrestlerów a także na podniesienie poziomu walki... a tu taki wał! Równie dobrze mogli zrobić Triple H vs Hardy i to by wystarczyło... tylko, że wtedy któraś z mega gwiazd musiałaby jobbnąć. A tak? Trypelek ani razu nie odliczony, Jeff jedynie raz (na rzecz Kendricka - co i tak jest dla mnie mega zaskoczeniem, że Hardy'ego dali odliczyć komukolwiek innemu niż Hunter), więc i wilk syty i owca cała. Przed PPV, typowałem to na najlepszą walkę a okazał się Most Irritating Match of The Year. Bullshit i tyle.

  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Za nami Unforgiven. Kilka słów na temat tego PPV...

 

1. ECW CHAMPIONSHIP SCRAMBLE: Mark Henry(c ) vs Matt Hardy vs Finlay vs The Miz vs Chavo Guerrero - bardzo słaby i toczący się w fatalnym tempie opener. Nie było w nim nic wartego uwagi, no może poza bardzo rozsądnie zabookowaną końcówką, kiedy to Matt, wiedząc że jest "tymczasowym", nie pajacował tylko skupił się na przerywaniu prób pinów i dotrwaniu do gongu. Matt Hardy jako ECW Champion? Niby lepiej niż Henryk, ale ja Hardy'ego z pasem HW jakoś nie widzę...

 

2. Cody Rhodes & Ted Dibiase( c ) vs Cryme Tyme - słabiutka walka, zwłaszcza w wykonaniu Champ'ów (młodzi nic ciekawego nie pokazali, większość walki była robiona przez Cryme Tyme). Trudno było na niej nie przykimać, bo zwycięstwo Cryme Tyme było tak prawdopodobne jak porażka Michaelsa z Jericho. Nudna walka bez historii. Rozpierdala mnie Cody Rhodes... Lałem z tego jak nie trafił z moonsaultem i dostał takich spazmów (normalnie był lepszy niż D-Von za dawnych lat) jakby mu conajmniej ktoś prąd pod jaja podłączył;))) Żenujące sprzedanie chybionej akcji. Coś mi się wydaje, że tworzy się heelowa stajnia młodych wrestlerów 3 generacji, pod wodzą Ortona (Randy, DiBiase, Rhodes i ten nowy Samoańczyk - Manu). Tak opcja mogłaby być nawet ciekawa...

 

3. UNSANCTIONED MATCH: Shawn Michaels vs Chris Jericho - słaba walka jak na tych wrestlerów. Słabe tempo (było wooolno), sam brawl i zbyt dużo Michaelsa a zbyt mało Jericho (myślałem, że pojedynek będzie choć ciut bardziej wyrównany). Ogólnie jakoś mnie to znudziło, bo ile można oglądać jak HBK wyciera sobie Y2J'em buty? Tej klasy wrestlerów zdecydowanie stać było na o wiele lepszy pojedynek. Jak na tak "zaciętych" i "nienawidzących się" rywali oraz stypulację - zdecydowanie było za mało krwi.

 

4. WWE CHAMPIONSHIP SCRAMBLE: HHH© vs The Brian Kendrick vs Shelton Benjamin vs MVP vs Jeff Hardy - chyba najlepsza walka tego PPV choć nie oznacza to, że była jakoś wypasiona. Dobrze wypadł Jeff Hardy (ostatnio ogólnie jakoś lepiej wypada od brata), nieźle gimmick sprzedawał Kendrick (wrzucili go do tej walki chyba tylko dla kolorytu i żeby miał kto dawać się pinować), nieźle Shelton. MVP prawie w ogóle nie było widać a Hunter... przyszedł na ostatnie 5 minut, nawet się nie spocił i zgarnął title'a. Dawno nie widziałem tak idiotycznej końcówki. Hardy jest "tymczasowym", do końca zostaje kilkanaście sekund, Jeff podnosi się z gleby po wykonanym Swanton Bomb i widzi jak Trypel zapodaje Pedigree i zaczyna pinować rywala. Hardy ma jeden krok do Trypla, ale rzuca się na leżącego Benjamina próbując go spinować przed Tryplem (na maksa robią z Jeffa kretyna, jak mógł odklepać Benjamina wcześniej niż Trypel swojego przeciwnika, jeżeli sędzia klepał już w matę na rzecz Huntera, kiedy Hardy dopiero "kładł się" na Sheltonie????). Przecież wystarczyło przerwać Hunterowi próbę pinu (Jeff spokojnie zdążyłby to zrobić) i zachować pas a nie pajacować. Albo specjalnie zrobili taki myk, by po raz kolejny pokazać, że Hardy przez swą niefrasobliwość nie zdobywa tytułu, albo końcówkę tego pojedynku bookował jakiś kretyn. Sama walka nienajgorsza, ale z taką "obsadą" spodziewałem się i tak większych fajerwerków.

 

5. DIVAS CHAMPIONSHIP MATCH: Michelle McCool(c ) vs Maryse - standardowa walka Div made in WWE, czyli słabizna. Panie próbowały pokazać swoje umiejętności mat-wrestlingowe, ale wyszlo to jak zwykłe przepychanki i szarpanina na glebie. Wygrała ta, która musiała wygrać (czyt. zapomnij o jakichkolwiek emocjach podczas walki) - Michelle Callaway, Ekhm... przepraszam - McCool;))))

 

6. WORLD HEAVYWEIGHT CHAMPIONSHIP SCRAMBLE: CM Punk(c ) vs Batista vs Rey Mysterio vs Kane vs JBL - średnia walka, w której niewiele się działo. Drewniane akcje Drewnianego Dave'a, JBL'a czy Kane'a (który też nie błyszczał) nie dały rady rozruszać pojedynku. Trochę się ruszyło kiedy pojawił się Mysterio i z czasem próbował wydymać (niby współpracowali, a tu nagle jakiś mały roll-up'ik:]) swego frienda, czyli Batistę. Czyżby szykował się jakiś zgrzyt na linii Rey/Batista? Czy może było to tylko robione na potrzeby tej walki? Dziwna była ta nieobecność CM Punka (natłukł mu Orton z Priceless'ami backstage)... Ciekawe czemu WWE wykluczyło CM'a z tej walki? Jak Adamle zaczął gadać o zastępstwie za Punka, to byłem na bank przekonany, że będzie to Orton (zwłaszcza po tym jak się zaklinał w gadce z CM'em, że nadal jest kontuzjowany), ale WWE... wrzuciło nam Jerichio, który w idiotyczny sposób skradł zwycięstwo i wygrał pas (chyba Vinnie musiał się wywiązać ze zobowiązań kontraktowych z Chrisem, bo innego logicznego wytłumaczenia takiego ruchu nie widzę). Średnia poziom walki + głupi booking sprawił, że pojedynek ten był słabszy niż powinien (miał w końcu nienajgorszy potencjał).

 

7. Segment Big Show + Vickie + Taker. Geeez, czy ktoś kto ogląda wrestling dłużej niż 2 miechy miał jakiekolwiek wątpliwości, że Show, który tak przymilnie trzymał Vickie dla Takra, odwróci się od DeadMana i zafunduje mu rozpierduchę? Było to do bólu przewidywalne, ale sam pomysł feudu Takera i Showa jest jak najbardziej ok.

 

Reasumując - kolejne (po lipnym SummerSlam) słabe PPV spod znaku WWE. Tak na prawdę ciekawy był tu wyłącznie Scramble Smacka, bo cała reszta wyszła poniżej oczekwiań. Zawiodła walka Michaelsa z Jericho, bo stać Panów było na o wiele ciekawszą walkę niż słaby brawl w wolnym tempie. Segment z Takerem był na maksa przewidywalny a wciśnięcie Jericho (i pas dla niego) do main eventu - nielogiczne i bez sensu (podobnie jak pozbawienie Punka możliwości obrony tytułu. Dziwny booking...). Dobra jedna walka na 6 oraz jakieś wybiórcze momenty w pozostałych walkach dają nam ocenę tego PPV w skali 1-6: =2 (dwa "na szynach"). Powiem szczerze, że Unforgiven zmęczyło mnie jak cholera a chyba nie po to zasysam wrestling...

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Gdyby nie kontuzja Bronsona Reeda, mogło być inaczej. 
    • KyRenLo
      No cóż, może będzie ku temu okazja Elimination Chamber 2026: World Heavyweight Champion CM Punk vs. Finn Bálor: Przystanek w drodze na WM. Całkiem udany przystanek, bo względnie mi się podobało to, co zobaczyłem w ich programie. Sama walka powinna też wyjść co najmniej nieźle, więc można dać już teraz plus. Ostateczny typ: CM Punk. Women’s Intercontinental Champion Becky Lynch vs. AJ Lee: To Becky Lynch, więc powinienem jak to ja jedynie zachwalać prawda
    • Bastian
      Żegnamy AJ Stylesa i witamy w Hall of Fame. Ruch zrobiony chyba głównie po to, aby AJ'owi przypadkiem nie przyszło do głowy spróbować swoich sił w AEW. Styles szybciej w HoF niż Cena, choć koniec ich karier dzieli raptem kilka tygodni. Jasiu pewnie dostanie główne miejsce za rok lub dwa. Powiało trochę starym TNA na RAW w Atlancie, nostalgia chwyciła, ale na pewno nie zatwardziałych fanów WWE, bo ci na widok Kazariana czy Abyssa nie za bardzo chyba wiedzieli, kim się zachwycać albo scrollow
    • KyRenLo
      Fenomenalny zasłużył: Piękny widok. To teraz niech WWE ogarnie Cenę, żeby go wprowadził, bo to jest chyba najlepsza możliwa opcja.  
    • KyRenLo
      Liv wybrała rywalkę i zaskoczenia nie było, bo być nie mogło. Liv vs. Steph: Brock Lesnar też zawalczy na WM i będzie to Open Challenge. Jacyś wasi faworyci do wyboru? Ja już wspominałem, że Lesnar vs. Femi ze zwycięstwem tego drugiego to jest coś, co chcę zobaczyć i oby WWE poszło w tym kierunku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...