Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 776
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.10.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Na początku zobaczyliśmy powtórki z ubiegło tygodniowego Fatal 4 way o prawo walki o ECW Championship na SummerSlam. Po świetnej walce pin zaliczył Matt Hardy i to on zmierzy się z Markiem Henrym.

 

Jak wiadomo Mike Adamle został GMem RAW tak więc potrzebny jest nowy partner do komentowania dla Tazza. Okazał się nim Todd Grisham.

[Todd przez długi czas miał niższą rolę m.in. przeprowadzał wywiady z wrestlerami i moim zdaniem zasłużył na awans. No, gorzej jak poprzednio to juz być nie może :P]

 

Na ring wszedł Matt Hardy. Cieszył się ze swojego przybycia do ECW. Stwierdził że po jego wszystkich extremelnych akcjach w WWE zasługuje żeby być w „land of extreme” [hahahaha ECW extremale hahaha :P]. Zaczął mówić o „największym wyzwaniu w jego karierze”, ale niespodziewanie przerwał mu Mark Henry, który wyszedł na ring z Tony Atlasem. Atlas mówił jaki to Mark jest wspaniały i najlepszy. Aby pokazać siłę mistrza dał mu stalowy pręt, który Henry wygiął. Mark dał zgięty pręt Mattowi, a ten udawał że chce walnąć nim przeciwnika co bardzo przestraszyło Marka. Hardy stwierdził, że martwe przedmioty nie oddają ciosów, ale on na SummerSlam będzie to robił i zdobędzie pas mistrzowski ECW. Po tym Henry odszedł trzymając swój śmieszny plastikowy pas jakby z zestawu małego superbohatera (tylko nieznacznie różni się wyglądem od Divas Championship). Był średnio zasapany, gdyż nie musiał mówić ani słowa (dzięki Bogu).

 

Ricky Ortiz vs. Chavo Guerrero (w/ Bam Neely)

Końcówka: Ortiz pchnął Guerrero z narożnik, a za chwilę wykonał serię clotheslinów i dropkick. Dalej nacierał, ale Chavo podciął go i Ricky walnął głową w narożnik. Meksykanin spróbował pinu pomagając sobie nogami, które położył na linach. Dodatkowo Bam przytrzymał je, ale niestety zauważył to sędzia i od razu zasądził dyskwalifikację [swoją drogą żałosne jest to, że jak w WWE nie mają pomysłu na zakończenie walki to wymyślają DQ za byle gówno]. Neely nie był z tego faktu zadowolony i wykonał Ortizowi Full nelson slam, a za chwilę Chavito dołożył Frog splash. Bam wyszedł na zewnątrz po krzesełko, a w tym czasie na pomoc Ricky’emu przyszedł Evan Bourne. Wykonał dla Chavo Missile dropkick z trzeciej liny i za chwilę to samo dla Bama, po czym uciekł z ringu. Członkowie La Familii nie wyglądali na zadowolonych.

Zwycięzca: Ricky Ortiz przez DQ

 

Na backstage Colin Delaney pytał Henry;ego i Atlasa czemu tydzień temu nie pomogli mu w walce z Dreamerem. Tony odpowiedział, że chcieli żeby młody się pokazał że zasługuje na bycie w drużynie z World's Strongest Man. Nie udało się, więc mistrz dał mu ponowną szansę- walkę z Mattem Hardym.

 

Finlay & Hornswoggle vs. The Miz & John Morrison

Nic specjalnego w walce się nie działo. To ta z typu „cieszmy się i radujmy, że dobry Irlandczyk i jego synek karzełek okładają złych kolesi”. Na koniec, po pełnej dominacji Finlaya, gdy ten wszedł na drugą liną w swoim narożniku Hornswoggle zmienił się z nim i chciał wykonać Morrisonowi huracanrana, ale John skontrował i rzucił nim porządnie o matą, po czym bez problemu odliczył.

Zwycięzcy: The Miz & John Morrison

Po walce Mike Knox zaatakował od tyłu Finlaya. Irlandczyk chciał użyć shillelagh, ale Mike odpowiedział big bootem.

Za sceną Lena Yada pytała Knoxa co to miało znaczyć. Mike odpowiedział, że Finlay już nie kocha walczyć, ale tańczyć z karłami i to czyni o słabym, a więc celem dla Knoxa.

 

Za sceną Hardy’ego zaczepił Braden Walker i życzył szczęścia w walce z Colinem.

 

Matt Hardy vs. Colin Delaney

Colin liczył na pomoc Henry’ego i Atlasa, którzy stali przy wejściu. Początek to dominacja Matta. W środkowej części walki Delaney przejął nawet na chwilę przewagę, ale po chwili Hardy znowu był górą. Wykonał przeciwnikowi swoje signature moves: Diving elbow smash, Side Effect i na koniec Twist of Fate.

Zwycięzca: Mat Hardy

Po walce na ring wszedł Henry i wyrzucił Colina nad górną liną. Potem burkną coś do Hardy’ego i poszedł za sceną, w ringu Matt celebrował swoje zwycięstwo, a ECW zeszło z anteny.

"Chciałbym tak zawszę, rzucić plik na brudne biurko,

Od dziś, mam nowe motto, żyję dziś, umrę jutro,

Za długo wierzyłem, że inna może być codzienność,

Kapitalizm ma to w dupie i nie zmienia nic w wzajemność"

  • Odpowiedzi 0
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • luki

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grins
      Ale żeś chłopie dojebał sygnaturę  nie no...  Ale za tą erą to na pewno tak będzie, ale ja widzę że oni tutaj srogą jadą w tych segmentach, wywlekają porządne brudy, ciekawe czy Punk odpowie temu frajerowi w poniedziałek  Co mi przyszło że nawet Gunthera zacząłem propsować i chciałbym żeby sklepał Pata    
    • MattDevitto
      Spokojnie panowie! Po WMce na jednym z Roł Tryplak ogłosi światu na Netflixie nową erę i wszystko ruszy z kopyta
    • Tomos
      Ja bym wolał, żeby założył maskę i walczył w AAA jako El Grande Generico
    • Grins
      Nie ma co się napalać, wystarczy poczytać komentarze w necie, najwięksi sajko fani stracili już nadzieje że coś się poprawi, będzie tylko gorzej i trzeba się z tym po prostu pogodzić ile to razy łudziliśmy się że będzie lepiej? No właśnie, najlepiej się na to wysrać, ponarzekać i tyle bo i tak każdy z nas zobaczy czy da jeszcze bardziej spierdolić produkt i ta banda dobrze o tym wie. 
    • MattDevitto
      Jak na WMkę z biletami szału nie ma, ale czekamy, aż zadziała zniżka
×
×
  • Dodaj nową pozycję...