Pierwszy odcinek MLP Mayhem za mną. Oglądając tygodniówkę MLP, zdarzyło mi się poczuć klimat TNA spod ręki Scotta przed „współpracą”. Ogólnie szału nie było, ale też nie było źle. Trzeba się nieźle nagimnastykować, by zrobić coś fajnego w 45 min (60 min z reklamami). Myślę, że w przyszłości uda im się lepiej upakować. Dostaliśmy opener — niecałe 13 min — potem 2 squashe, niepotrzebne. Ponad 5 min zmarnowane. W main evencie Gisele Shaw broniła pasa kobiet przeciwko Alice Crowley — 8 min. Pomiędzy walkami były też krótkie videa/proma. Podsumowując, sporo napchali w tak krótkim czasie. Jak dla mnie dwa minusy. Długość show, ale to wina MLP. Drugi to te squashe; przy tak krótkim czasie antenowym ważna jest każda sekunda. Będę trzymał kciuki za MLP oraz oglądał regularnie. MLP zajmuje u mnie pusty slot po TNA. Jestem ciekaw, co przyniesie przyszłość. Na następny tydzień zostały zapowiedziane 2 walki: jedna o pasy tag team — 1st Faction (Brent Banks & Sheldon Jean) (w/Bryce Hansen) (c) vs. Capitan Suicida & Mascara Dorada — oraz TJP vs. Johnny TV.
Cholerka. Jest jeszcze gorzej, niż się spodziewałem. TKO musi chyba wyciągnąć jakiegoś asa z rękawa. Jasiek odbieraj chłopie telefon, bo będziesz potrzebny.
Świeżutki update z twitterka: Updated SummerSlam 2026 ticket sales: Night 1: 22,780 (+711 in a week) Night 2: 22,634 (+633 in a week) -= za WrestleTix Jak na tak duży event słabo... Ale to będzie tu siedzieć
Szczerze ciężko powiedzieć, bo Aldis ostatnio walczył kilka lat temu. I żeby nie było to zawsze był solidny wrestler, ale jednak na pewno jest zardzewiały. Jeśli zabiją ich walkę bookingiem to wiele bym się mimo wszystko nie spodziewał.