Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

o dwoch takich , co przegrali ksiezyc w karty (full ver.)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  804
  • Reputacja:   10
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Opublikowano (edytowane)

 

…… śmieszna muzyczka informuje Cie , ze już po reklamie , a ciemny obraz w Twoim 32 calowym sonym led (co to go dostałeś na komunie od dziadków z miasta) powoli zaczyna sie rozjaśniać az w końcu , ku Twojemu w chuj ogromnemu podekscytowaniu , pokazuje w calej okazalosci zielono czerwone logo EWF - Extreme Wrestling Federation. start 2013 roku jest dla Ciebie zajebisty , na święta dostałeś mnóstwo wrestlingowych gadżetów - wrestlingowych bo to Twoj ulubiony sport , a właściwie to ulubione wszystko. oglądasz od początku do końca każdy skrawek w temacie , co puszczają w telewizji i wszystko , co udaje Ci sie znaleźć w internecie - jeszcze niedawno uwielbiałeś Jupitera bo jesteś ze stolicy wielkopolski , a Mind Mower podpisał Ci się kiedyś na koszulce (masz ja do tej pory) , ale od jakiegoś czasu nie ma nikogo innego idola oprócz tego w białej masce z rogami. w telewizji słyszysz Tonyego Hoganskiego , który przebija sie przez muzyczke otwierającą Wrestlepalooze witając publiczność w standardowym dla siebie , optymistycznym nastroju , wspomagany przez poczciwego Janka Kowalskiego , którego z tej dwójki lubisz zdecydowanie bardziej - jest stonowany i spokojny , nie to co Tony - w goracej wodzie kompany wariat , którego jednak troche podziwiasz za niewyparzona gębę. chłoniesz ich zapowiedz Paloozki niczym cheeriosy z mlekiem przed szkołą , w końcu czekałeś na ten moment bardzo długo. co prawda ni w ząb nie rozumiesz tych wszystkich japońsko radzieckich przypowieści i segmentów , irytują Cię reklamy w języku koreanskim czy tam chinskim - nie wiesz i w sumie Cie to nie interesuje , ale zastanawia czasem czemu tam nie ma reklam coca coli albo samsunga galaxy s4 , którego masz obiecanego za dobre oceny na świadectwie. wolałbyś pojechać na jakąś gale wrestlingowa , ale wszystkie są albo w seulu albo w rpa czy chuj wie gdzie , nie ma szans , ze mama Cię tam puści. ale nie przejmujesz sie tym , Twoj nowy telewizor pokazuje Ci wszystko czego potrzeba w najlepszej jakości i jak narazie zbyt wiele więcej nie potrzebujesz. no moze z wyjątkiem magicznego guzika fast forward bo tak naprawdę to te gale oglądasz tylko dla tych kilku momentów z Twoim ulubieńcem. on co prawda nazywa Ciebie i Tobie podobnych gowniarzami i frajernią , ale kogo to obchodzi jeśli jest takim sztosem? kamera wiruje nad arena , kibice szaleją ...

... ponad dwie godziny mijają jak chwila. jest 23 , ale nie zamierzasz iść spać. to , ze mama już dwa razy prosiła i raz kazała nie zmienia niczego bo za chwile na ringu pojawi sie Twój ulubieniec. gość , na dźwięk którego ksywy masz ciary , a wywiadów którego mama nie pozwala Ci oglądać. no ale przeciez nie zamierzasz jej słuchać , zamierzasz nie tylko je ogladac , ale przede wszystkim być jak on. jak Psycho 1. zakładasz zabawkowa maskę chociaż jest w chuj niewygodna - nie miałeś serca powiedzieć tego tacie , który kupił Ci ja na rynku - żeby poczuć sie chociaż troche jak on bo właśnie z głośników dają się słyszeć pierwsze dźwięki utworu I Will Not Lose wykonywanego przez Method Mana i Redmana. Wstajesz z wrażenia , a zaciśnięte pięści powoli unoszą się do gory , kiedy na rampie pojawia się Bialy. wybujany jak stado surykatek , widocznie nietrzeźwy , z butelką dom perignon płynie powoli w stronę ringu. swag bije na kilometr , a czarne logo nike na jego białych jak śnieg butach sprawia , ze wszystkie inne snikersy tracą dla Ciebie swoja wartość. jasno niebieskie , luźne jeansy , szeroka koszulka na ramiączkach z widocznym czarnym logiem nike , na której pobłyskuje szczerozłoty wisior w kształcie grubego cygara, na nadgarstkach kilka bransoletek z białego złota , w jednym z uszu kolczyk z brylantem , na którym kamera zupełnie przypadkiem skupia na chwile uwagę stanowią tylko dopełnienie stylóweczki Białasa. niedbale założona maska z dużymi , czarnymi rogami , widać wyraźnie ze niezawiązana , żeby Psychozilla mógł swobodnie popijać szampana wyraźnie kontrastuje ze złotym pasem EWF WORLD CHAMPION przewieszonym swobodnie przez ramie. prawie podskakujesz z podekscytowania , kiedy Bialy wskakuje na ring ponad 3 lina prezentując niebywała zwinność i technikę , staje na środku ringu i czeka chwile z mikrofonem w ręku aż kibice się ucisza - kilkukrotnie unosi majka do ust jednak buczenie jest tak głośne , ze odpuszcza sobie , robi kilka kroków w tył i opiera się łokciem na górnej linie. kamera uchwyca delikatny uśmiech na jego twarzy , Psycho po raz kolejny unosi mikrofon do ust .... buczenie nie ustaje jednak obraz na ulamek sekundy znika , jakby rozmywa sie , twarze kibicow staja sie mocno niewyrazne , wydluzone i straszne , a ich buczenie staje sie bardziej plaskie , przybiera nizszy , bardziej jednostajny dzwiek , obraz migocze , robi sie coraz ciemniej .....

bzzt …

bzzzzzt .. jak w zjebanym telewizorze.

bzzzzzzzzt …

bzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz

...… znasz to uczucie , kiedy jeszcze śpisz , ale jakiś wyjątkowo irytujący dźwięk , powtarzalny taki , zaczyna Cię wybudzać. jeszcze śpisz , jeszcze jest ciepło , jeszcze coś tam Ci się śni , ale już pewna część Twojego umysłu jest na ostro wkurwiona bo coś albo ktoś wyrywa Cię z krainy snu , w której możesz być każdym , nawet białym diabłem. (akurat nim możesz być tylko tam , na szczęście dla marki białego diabła) i to zajebiście świetne uczucie i ktoś , no albo coś je psuje. bardziej niż to wkurwiają mnie tylko kseroboje , pomyślałem sobie. wracając jednak do meritum - głośne brzęczenie dobiegające początkowo gdzieś zza jakiegoś grubego muru stawało sie juz dość wyraźne i zaczynało powoli działać mi na nerwy , ale próbowałem jeszcze złapać kilkanaście sekund tego pojebanego snu o byciu młodym , o byciu mistrzem. snu , o który przecież tak trudno było w tym miejscu. w miejscu , w którym nikt z Was nie chciałby sie obudzic. w miejscu , o ktorym tak bardzo chcialem zapomniec jednak codziennie budzenie o 6 rano skutecznie mi to uniemożliwiało. zanim otworzyłem powoli oczy zastanowiłem sie chwile co za kurwa pojebane rzeczy wymyśla ludzki mozg , bo sny , które pamiętałem odkąd byłem trzeźwy często nie pozwalały mi spokojnie funkcjonować. próbowałem sobie przypomnieć jeszcze jakieś szczegóły , ale czasy w których skakałem po ringu jak pojebany minęły tak dawno , ze moja wyobraźnia najwyraźniej nie umiała już nawet wykreować tego , co Psycho mógłby powiedzieć do mikrofonu. swoją drogą , Psycho - hehz - zaśmiałem sie sam do siebie , ale tylko w głębi duszy , dawno nie słyszałem żeby ktoś tak do mnie mówił. otworzyłem oczy nie chcąc dłużej rozkminiac jakiegoś niepotrzebnego i mało znaczącego gowna i zobaczyłem ten sam widok , co codziennie od ostatnich... dni? tygodni? lat? nawet nie wiem ilu, pomyślałem sobie i spojrzałem przed siebie.. obdrapana ściana wnętrza celi , do której przyklejone było kilka niewyraźnych zdjęć to mega chujowy widok , pomyślałem szybko i spróbowałem przypomnieć sobie dlaczego tu jestem od tak dawna , ale jakoś nic nie chciało mi przyjść do głowy. brzęczenie nie ustawało wiec odwróciłem sie gwałtownie bo wiedziałem , ze już czas sie kurwa podnieść z koja i zacząć robic to , co zwykle. to znaczy nic w zasadzie no bo co kurwa ciekawego moze robic więzień zakładu karnego o zaostrzonym rygorze? poranne mycie mordy , szybki ogar celi (normalnie robiliby to jacyś frajerzy , ale od dawna siedziałem na tak zwanej ence (wygoogluj jak nie kleisz bajery) bo wpierdoliłem strażnikowi na spacerniaku jak się czepiał jakiegoś młodego gita , a mnie akurat się nudziło i szukałem zamieszania) i ćwiczenie , do którego wróciłem jakiś czas temu, z nudów. jak mnie zawinęły psy i wsadziły do mamra to długo nic nie robiłem tylko spałem - wafle spod celi mówiły , ze organizm musi odpocząć bo tym całym rozpierdolu , ale mnie sie po prostu nie chciało patrzeć na kraty , a ze umiałem sie napierdalac jak mało kto to szybko każdy zrozumiał , ze nie ma mnie co budzić i przeszkadzać jak kimam bo moze się to skończyć obskoczeniem wpierdolu. co prawda na kilku przejściowych celach , po których mnie rzucali na początku , trafiłem na kilku aparatów , którzy nie chcieli zaakceptować , ze ten wydziarany świeżak nie chce sie podporządkować zasadom , ale byłem w takiej formie , ze na ogół wystarczało kilka ruchów , rywal padał na glebe , a ja lądowałem w ciemnej czyli w izolatce na dwa tygodnie. tam mogłem se spać do woli i w sumie byłoby spoko gdyby nie ten jebany smród i chujowe żarcie. z gadami czyli strażnikami nie miałem zamiaru się waflowac , a i oni tez nie byli do tego chętni bo poniżałem ich przy każdej możliwej sposobności i plułem na mordy. wiedzieli tez , ze jestem goly i wesoły odkąd przegrałem wszystkie pieniądze w którymś kasynie w Hiltonie i zawineli mnie do klatki (więzienia) bez perspektywy na jakikolwiek zarobek bo wszyscy moi kolezcy z wolki sie ode mnie odwrócili - przynajmniej tak mi sie wtedy wydawało. powoli podniosłem się z koja - bo gdzie sie miałem kurwa spieszyć? - i poszedłem się odlać. zasyfiona cela o wymiarach lekko przekraczających trzy metry kwadratowe była surowa jak pizda 15 latki i przyprawiała mnie o mdłości i natychmiast przyszło mi do głowy to samo, co każdego poranka - musze się stąd kurwa wydostać - pomyslałem... kiedy byłem w połowie szczania zasuwa w drzwiach celi nagle drgnęła , a ja mało nie oblałem sobie stóp.

- co jest kurwa - powiedziałem na glos , ale nie wiedzialem czy bardziej do siebie czy do kogos , kto stal za drzwiami - przecież jest ledwo po szóstej , nawet sie już kurwa odlać nie dacie ? - dodałem wkurwiony bo poranek wyraźnie nie układał sie po mojej myśli. nie dość , że kojo miałem twarde i płaskie jak klata panny weemana (panny? niepoprawny optymista ze mnie , wiem :D) to smród atakował mi nozdrza jak giertych stanowskiego na twitterze. odwróciłem głowe w stronę drzwi , żeby nie dać się zaskoczyć kontrolnym wpierdolem , co gady miały w zwyczaju próbować go spuszczać różnym , sztywnym gitom , na których izolatka nie działała (patrz incydent na spacerniaku) , a zza potężnych , stalowych drzwi słyszałem przytłumione glosy , ale dopiero gdy zamek trzasnął charakterystycznie i do celi wpadło światło uświadomiłem sobie skad znam ten glos. na korytarzu , w asyście jakiegoś przypadkowego gada , stal napakowany jak walizka w ryanairze , czarnoskóry skurwiel ze śnieżnobiałymi dreadlockami. ubrany jakby air jordan był jego bratem , od stóp do głów na czarno , no pomijając te dready , na oczach miał dodatkowo czarne , szerokie okulary (bo w środku w budynku w chuj oślepiało słońce , ale tylko wybrańców więc chuja o tym wiesz). wyglądali z tym strażnikiem jak shaquille oneil i jimmy hart , jak kurwa flip i flap , jak kwasniewski i miller , pomyślałem sobie , po czym , skończywszy szczać zabrałem się za mycie rąk w tej śmierdzącej umywalce i coś mi mówiło , że to był ostatni raz kiedy musiałem to robić. przynajmniej miałem taką nadzieję no bo skąd niby i z jakiego powodu wziął się tutaj tee rex ? jeśli go nie pamiętasz to był ten wielki , czarny matkojebca od bułek za 2 złote z mc donalds - bo wtedy jeszcze kosztowały dwa złote , a Ty na chleb mówiłeś bep i spadałeś se spontanicznie w ciągu dnia z dywanu - troche stara szkoła już jednak chociaż nie aż tak stara jak monika lewińska i helloutsi oraz mod (master of dizaster , pamiętasz ? wiem , że nie :D odrób lekcje z e-fedów polskich)

- cooo jest kurwa zielona mila ? - zakląłem z uśmiechem otrzepując resztki niewidzialnych kropel wody z dłoni - kogo witam kogo goszczę ? jak się żyje w wielkim mieście ? kurwa powietrze u Was świeżutkie , bryza atakuje ten pokój jak odświeżacz powietrza podziemia dworca warszawa centralna w 1994 roku , jak czerwony karzeł rewolucji wczesne ewf - odchrząknąłem - chodźcie do środka , napijemy się wódeczki , potem przyjdą dupeczki …. - dodałem pauze dla efektu po czym dorzuciłem - aaaalbo odwrotnie. :>

tuan uśmiechnął się w odróżnieniu do gada , który najwyraźniej pojęcia nie miał o starych polskich filmach i ogólnie minę miał jakby jego psychika właśnie pisała mu maila do nadciągającej kupy , że spotkanie jest w spodniach. nie zamierzali jednak wchodzić na moje zaproszenie do środka i wcale im się nie dziwiłem , ruszyłem za to w ich stronę nie oglądając się na przybytek , w którym spędziłem ostatnie....  - no właśnie , ile czasu tam spędziłem ? - zapytałem sam siebie w myślach po czym odetchnąłem powietrzem dużo świeższym niż to wewnątrz ciemnej jednak dalej chujowym.. strażnik zamknął za mną drzwi , a ja przybiłem piątkę z tuanem choć widziałem , że skurwiel brzydził się moją dłonią i widziałem wyraźnie jak szybko wytarł swoją w tył koszuli strażnika niby poklepując go po plecach. gad po przekręceniu klucza w zamku chciał coś powiedzieć , ale najwyraźniej zrezygnował w trosce o swoje bezpieczeństwo i założył mi obrączki (kajdanki) na wyprostowane ręce (wchodzi w krew) po czym ruszył w stronę drugiego końca korytarza.

- tee Ty grubasku kochany , nareszcie mnie wyciągnąłeś kurwa , nie mogłem tu już wysiedzieć ! - powiedziałem półszeptem do tuana

- co Ty pierdolisz biały , siedziałeś tu osiem dni … - spojrzał na mnie zza okularów.

- żadnych rozmów , już i tak kurwa nie mogę uwierzyć , że naczelnik pozwolił Ci wejść po niego. - burknął strażnik , ale miałem go w chuju bardziej niż kiedykolwiek.

- osiem .. co ? - jakoś nie dowierzałem , wydawało mi się , że gniłem w tym gównianym przybytku co najmniej osiem lat.

- osiem dni kurwa , nie dramatyzuj i dawaj się stąd zawijamy bo smród nie do zniesienia... - spojrzał na mnie - ale to chyba od Ciebie.. - dodał z szyderczym uśmiechem odsłaniając śnieżnobiałe zęby. śnieżnobiałe z wyjątkiem jednego z kłów, który był zrobiony ze złota. - proszę Cię nie wpierdalaj się już więcej za mur bo mam dosyć wyciągania Cie z tych śmierdzących szczynami miejsc , sztum , wronki , zaraz kurwa się okaże , że siedzisz w alcatraz. mam dużo ważniejszych rzeczy na głowie , na przykład bułki z mięsej z krowy rozgniecionym na gorącej blaszce i z dodatkiem sera …. - rozmarzył się skurwiel roszeczke - ale w takich miejscach nie da się myśleć o jedzeniu - spojrzał zza okularów - zresztą wyglądasz kurwa jakbyś ostatnio jadł coś dobrego oglądając w telewizji strzelaninke w magdalence. - dodał dla efektu współczującą minę

- słuchaj byku , nie przypierdole Ci tylko dlatego , że wyświadczasz mi tę szlachetną przysługę i wyciągasz mnie z tego gnoju , ale musisz wiedzieć , że dostałeś minus w moim zeszycie za to. to , że troszkę odjebałem lipy i dałem się zawinąć wcale nie oznacza , że masz abonament na szydzenie z białaska , kumasz ? czy Ci rozrzucić na sylaby ? - zapytałem z nieskrywaną pewnością siebie chociaż wiedziałem , że gdyby mi przyjebał to zbudziłbym się gdzieś w okolicy listopada. humor mi dopisywał bo wiedziałem , że skoro on tu jest to musi oznaczać , że wychodzę w końcu na wolkę. jeszcze tylko kilka formalności i będę mógł zajebać melanż życia dla odreagowania tego bajzlu, pomyślałem sobie. osiem dni czy osiem lat - nie ma znaczenia bo po pierwsze nie powinienem był spędzić tu ani chwili , a po drugie... może nawet kurwa zasłuzyłem. :D szybkim krokiem podążaliśmy za gadem , który prowadził nas do magazynu , z którego miałem odebrać swoje rzeczy. znałem procedurę, to nie był mój pierwszy urlop , ani drugi hehe. w życiu każdego biznesmena przychodzi taki moment , w którym zarabianie pieniędzy przestaje sprawiać frajdę. jebie Ci się które konto jest gdzie , ile było milionów na jednej transakcji , a ile na innej. pieniądze zarabiają się same i kurwa świat zaczyna robić się za mały , zbyt nudny. odkąd przestałem pajacować w ringu robiłem co raz to lepszy biznes - najprawdopodobniej miałem po prostu wybitną kurwa intuicję do robienia interesów , a być może to kwestia świetnych doradców - candi zawsze wiedziała jak dysponować tym ogromnym hajsem , który zarabiałem. swoją drogą - candi , a nie candy , frajerze. vanessa candice , a nie candy jak tanie cukierki z lewiatana z wyrobu czekoladopodobnego. odrób lekcje kurwa. smh

- biały , zabieraj te rzeczy i spierdalamy - rzucił tuan wyrywając mnie z chwilowego zamyślenia - nie myśl za dużo bo zostaniesz... 

- tak kurwa wiem , myśliwym - rzuciłem szybko wyrwany z małej zadumy. spojrzałem na strażnika , który wyraźnie miał na twarzy wypisane , że nie może się doczekać napisów końcowych tego odcinka. owszem , może miał do czynienia z przestępcami , a nawet z tymi niebezpiecznymi , ale ludzie , którzy jakimś cudem mieli wpływ na naczelnika , który był wyjątkowo nieprzekupnym i zatwardziałym skurwysynem budzili w nim grozę. i najchętniej jak najszybciej by się ich stąd pozbył. nie interesowało go dlaczego tu jestem tylko kiedy stąd wyjdę. zabrałem rzeczy spod kraty w oknie magazynu i ruszyłem w stronę przebieralni. zastanawiałem się tylko jak szybko tu wrócę bo odkąd zarabianie pieniędzy przestało sprawiać mi frajdę szybko wyczerpywały się sposoby zabicia wolnego czasu. od nielegalnych wyścigów samochodowych , które szybko znielubiłem bo lubiłem jednak bardziej pierdolnąć sobie dużego jacka danielsa , przez kibicowskie ustawki , na które jednak chłopaki z jednego z klubów z centralnej polski przestali chcieć mnie zabierać odkąd u przeciwników zaczęły występować objawy zatrucia pokarmowego na samą myśl o napierdalaniu się z naszą grupą , a w szczególności ze mną , robiłem też w ochronie , ale szybko mnie wyjebali jak się dowiedzieli , że wcale kurwa nie ochraniam tylko szukam powodów do napierdalania się. znudzony byłem życiem jak chuj , od pytania na śniadanie w tvn do platformy z pomarańczowym logiem. przegrywanie w kasynie sześciocyfrówek na jedno posiedzenie , ban na wjazd do emiratów , ban na wjazd do monaco , ban na wjazd do usa , no co tu dużo opowiadać - troche naodpierdalałem. miałem też przerwy w życiorysie - najczęsciej za zastraszanie , naruszenie nietykalności osobistej i najnormalniejsze w świecie pobicia. tu , skąd właśnie wychodziłem mówili na to recydywa. ale i tak chuja mogli mi zrobić bo znałem się ze wszystkimi , nawet jeśli nie osobiście to znał ich kuba , ten co woził koks po warszawce , a jak nie kuba to dareczek. ale o dareczku poźniej (albo w ogóle , zobaczymy czy zasłużysz). zmieniłem ciuchy na swoje , które jednak niestety śmierdziały tym jebanym magazynem i wróciłem do tuana. 

- coś mi się przypomina , że mieliście mnie już nie wyciągać Krzysiu , co tam się wydarzyło , że jednak przyjechałeś ? - zapytałem tee rexa unosząc do polowy ręke i wskazując na niego wyprostowanym palcem niczym paulie z rodziny soprano - mieliście dać mi odpocząć , mieliście pozwolić mi przemyśleć kilka rzeczy - podpisywałem właśnie protokół - i pozwolić mi w końcu dostać wpierdol od życia. - ruszyliśmy w stronę wyjścia.

- jest temat. - rzucił od niechcenia tuan - ale nie podniecaj się kurwa bo nie ma pewności , czy aby na tyle intratny , że w niego wejdziemy.

- ten tylko o pieniądzach. - odpowiedziałem - mało Ci ? kurwa zobacz jak Ty wyglądasz - poklepałem go po okrągłym brzuchu - poza tą bułką i frytkami świat dla Ciebie nie istnieje ! - próbowałem go trochę podkurwić bo co chwila spoglądał na mnie i pociągał nosem

- i pieniędzmi - dodał szybko tuan uśmiechając się

- i pieniędzmi kurwa... i nie podkręcam się bo gdybym bardziej sie podkręcił to musiałbym wyruchać tego strażnika. :D co to za temat ? - zapytałem - legalny ?

- legalny , w stu procentach legalny. - odpowiedział otwierając przed nami mosiężne drzwi jednego z budynków zakładu karnego w sztumie. cały czas eskortujący nas strażnik , patrząc spod byka , otwierał i zamykał za nami zakratowane drzwi , a kiedy wyszliśmy na zewnątrz wreszcie zdjął mi na stałe kajdanki, które miałem cały czas od wyjścia z celi pomijając krótką chwile na przebranie. nie pierdolili się tutaj , pomyślałem sobie. mieli racje bo miałem ich ochotę porozpierdalać i powygryzać im grdyki. i teraz to tego nie zrobiłem tylko dlatego , że wpierdalała mnie ciekawość ze względu na temat , który miał mi zaraz zaproponować tee. stanęliśmy przed główną bramą zakładu , strażnik dał znać , a ja splunąłem pod nogi. brama otworzyła się i moim oczom ukazał się czarny maybach long , na największym kurwa wypasie - tego byliśmy wszyscy zgromadzeni tutaj pewni. obejrzałem się jeszcze za siebie i pomyślałem sobie , że może i faktycznie nie warto już się wpierdalać w żadną fazę i wejść w coś legalnego.

- to może jeszcze zacznijmy zdrowo żyć , co grubasku ? - zaśmiałem się - żadnych kurwa cheesburgerów , żadnych kurwa szampanów , żadnej kurwa kokainy - zamknąłem za sobą drzwi limuzyny i rozsiadłem się w fotelu - żadnej kurwa kokainy ? - powtórzyłem tym razem pytająco patrząc na tee rexa , który rozwiał wszystkie moje wątpliwości otwierając barek , w którym stały dwa szampany , a obok nich leżała srebrna taca. nie oglądamy dokumentów na discovery więc Ci kurwa nie opiszę aż tak bardzo szczegółowo jak co wygląda - możesz sobie wygooglować bo przecież wszyscy kurwa wiemy co było na tej tacy. nie bierzcie kurwa narkotyków bo Was zmiotą z planszy. słuchajcie starych i uczcie się w szkole do kurwy w nędzy bo skończycie w pierdolonej biedronce albo w hutrowni podpasek. ja natomiast mogłem więc władowałem palca w towar i wsadziłem se go do ust.

- zadowolony ? - zapytał tuan

- a co ma być niezadowolony , byczku - odpowiedziałem uśmiechając się szeroko , koks był dobry bo już zaczynały mi drętwieć zęby. - mów co to za temat bo kurwa ostatni raz coś o legalnych interesach rozmawialiśmy z 10 lat temu i muszę przyznać , że zaintrygowałeś mnie tym nagłym przejściem na rozliczanie się z podatków i nfz. wieź mnie proszę do najbliższego hotelu bo muszę wziąć porządny prysznic - rzuciłem do kierowcy po czym spojrzałem na butelkę szampana - tylko nie każ mi grać w reklamach , proszę Cie , ostatni raz kiedy tego próbowaliśmy nawet nie wyemitowali tego jebanego spotu w telewizji - oburzyłem się

- nie wyemitowali bo go nie nagraliśmy kurwa , dwa tygodnie w Dubaju , a Ty nie wychodziłeś z pokoju "bo się zakochałeś" - parodiował mnie - w kurwie jakiejś i uncji kolumbijskiego sztosa , pamiętasz cokolwiek ? wypierdoliłeś z barku tyle wódki , że nie starczyło budżetu na powrót do kraju , naszczałeś do basenu najdroższego hotelu , Z TRAMPOLINY ! - teraz on się z kolei oburzał - pobiłeś pięć osób zanim przyjechały psy i siedem jak już przyjechały , o mało Cie kurwa nie zabili , a jakby tego było mało to wyjebali nas z kraju i nie mogę tam latać na wakacje  - kontynuował tyradę

- nie pamiętam - odpowiedziałem mu zajęty odkorkowywaniem szampana wyraźnie dając do zrozumienia , że pierdole te wspominkowe chwile nostalgii

- nic nie pamiętasz ? ja jak się skupie to jestem sobie w stanie przypomnieć co robiłem na przykład nie wiem , w zeszły poniedziałek. - odpowiedział tee akcentując charakterystycznie

- mów co to za biznes kurwa - łyknąłem szampana 

- extreme wrestling … - zaczął

- federation - dokończyłem razem z nim i beknąłem głośno - ktoś się bawi w noc żywych trupów ? - zaśmiałem się chociaż tak naprawdę musiałem na szybko sam przed sobą przyznać , że lubiłem to jak mało co. lubiłem się wykłócać , przepychać , napierdalać no i wygrywać , hehe. zwłaszcza wygrywać. a noc żywych trupów to mógłbym obsadzać w głównej roli , byłem stary i zmęczony. (tzn pozwalałem im wszystkim tak myśleć :D)

- coś jest na rzeczy , czekam jeszcze na jeden telefon i możemy w to wchodzić , oczywiście jeśli jesteś zainteresowany - powiedział poważnie tuan

- nie jestem - rzuciłem od niechcenia. - za stary już jestem bratku , technologia mnie przeraża. zresztą dzieciaki w dzisiejszych czasach są napierdolone testosteronem jak opałka marcin z pitbula. są napierdolone 4mmc jakby właśnie zaczynał grac dj tiesto na ibiza nights special. czasy , w których na jedną rękę brałem pół federacji minęły i kurwa nie sądzę , że chce mi się znowu pierdolić z oszukiwaniem tych wszystkich testów narkotykowych...

- z tego , co pamiętam to najlepiej nam wtedy szło w biznesie bo się nie wpierdalałeś , świrowałeś pawiana w jakiejś masce z rogami i wmawiałeś wszystkim , że jesteś nie do rozjebania , no zresztą po części byłeś hehe - zaśmiał się - dobrze Ci szło i...

- nie podobasz mi się - łyknąłem szampana i przerwałem ten festiwal pierdolenia - coś mi tu kurwa śmierdzi. po pierwsze sam też się lubiłęś napierdalać , a po drugie to nie pamiętam , żebyś kiedykolwiek przyznał , że dobrze mi szło. o chuj chodzi ? - patrzyłem się w jego czarne okulary - no dalej kurwa , gdzie jest haczyk ?

- w dupie kurwa - odpowiedział odwracając głowę - nie ma haczyka biały , po prostu jest dobry deal.

- dobry deal to zrobił paryż oddając panicza mbappe do Madrytu kurwa , na pewno nie chcesz robić tego dla pieniędzy więc po chuj ? - nie dawałem za wygraną - może jeszcze wyślesz moje cv do fame mma ? po chuj to robimy ?

- po chuj to sięgała ta karlica , co ją ostatnio miałem w Tajlandii - zaśmiał się tee rex - po prostu kurwa pomyślałem sobie , że zrobię Ci niespodziankę , że po przyjacielsku zapiszę Cię do ewf i sobie poskaczesz troche , przecież to uwielbiałeś kurwa - bronił się 

- nie umiesz kłamać Krzysiu , coś mi tu śmierdzi i nie jest to lemon haze. wyciągasz mnie z więzienia , wieziesz gdzieś maybachem , a ostatnio jak się widzieliśmy to nie chciałeś mieć ze mną nic do czynienia - odparowałem

- bo zarzygałeś lobby w hotel-de-paris i nas stamtąd wyjebali , tego też nie pamiętasz ? awantury z ochroną , siłowania się z policją ? nic a nic nie świta ? - wkurwiony dalej próbował mnie namówić - co było to było , teraz jedziemy Cie odświeżyć i nagramy jakieś promo. - już miał plan ustalony , pomyślałem sobie , a ja ciągle starałem się rozgryźć co on z tego będzie miał

- co Ty z tego będziesz miał ? - zapytałem wprost - nie wierze , że nagle charytatywnie zdecydowałeś się mi pom.… - przerwał mi dzwonek telefonu , który dał się słyszeć w wozie. tuan kliknął guzik na monitorku i z głośników odezwał się głos brudnego harryego tego biznesu , wielbiciela najlepszej whisky i najgorszych dziwek (w dobrym tego slowa znaczeniu ofcoz), a prywatnie mojego przyjaciela, scythera.

- co jest grubasieeee - zawołał scy - namówi... - nie dokończył 

- kyle jesteś na głoś... - próbował mu wejść w słowo tuan jednak scythe wyraźnie najebany nie miał zamiaru słuchać

- namówiłeś go ? (śmiech) mówiłem , że nie ma szans kurwa , że się zgodzi , mówiłem Ci i szykuj już hajs mordooooo - wyraźnie zadowolony z siebie kyle beknął głośno

- jesteś kurwa na głośnomówiącym - ryknął wkurwiony tuan - zjebałeś to kurwa bo właśnie jest ze mną whitey i teraz to już go na pewno nie namówię. mogłem się kurwa nie zakładać - wskazując na mnie - przegrałem przez Ciebie w chuj kasy.

- założyłeś się z nim , że mnie namówisz na wrestling ? - zapytałem wyraźnie rozbawiony - hahah kurwa byczku bez szansss , przecież tego zakładu nie wygrasz - śmiałem się

- z nim i z vaneską. - odpowiedział , a ja szybko spochmurniałem. 

- jak to kurwa z vaneską ? - zapytałem niby od niechcenia mieląc zielsko w złotym młynku automatycznym

- vaneska była jeszcze bardziej pewna ode mnie - włączył się scy - że jesteś za stary :D a Ty tuan, szykuj hajsss grubasieeeeeee

- a z vaneską , żebyś wiedział - dodał tee - stwierdziła , że ni chuja nie wygrasz żadnej walki , że jesteś za stary i nie ma najmniejszych szans , żebyś się zdecydo… - nie dokończył

- wchodzę w to kurwa. - odpowiedziałem i strzeliłem palcami bawiąc się jednocześnie złotą kartą na srebrnej tacy - time for the last dance. - powiedziałem i zajebałem kreskę. wyprostowałem się uderzając plecami w miękki fotel - jeśli komuś się jeszcze wydaje , że biały nie da rady to zapraszam , tylko po kolei , żeby nikt <akcentuje> dwa razy wpierrrrdolu nie dostał. el blanco bastardo lepszy nawet niż ten , który im się snił przez ostatnich 13 lat , nawet nieee wiedzą co ich czeka - już układałem w głowie plan powrotu - faktycznie może trochę się zestarzałem , faktycznie może ostatnie lata nie były szczytem moich treningowych możliwości - poklepałem się po brzuchu - natomiast stary wilk jeszcze może ugryźć. jeśli zastanawiasz się czy jeszcze pamiętam jak to się robi to proooooosze Cię - uśmiechnąłem się - tego się kurwa nie zapomiiiina , spuszczanie wpierdolu mam wpisane w papierach w rubryce wyuczony zawód, rozumiesz? już nie mogę się doczekać , celem jest oczywiście world title , biały wujaszek luuuubi błyskotki , nie ma co do tego żadnych wątpliwości. śniło mi się dziś to złote gówno i muszę przyznać , że nawet się stęskniłem. mógłbym się zainteresować chociaż troszeczkę z kim przyjdzie mi rywalizować , ale szczerze? nie obchodzi mnie to ani trochę bo niezależnie od tego kim będą chcieli mnie poszczuć to mogą mi kurwy sko-czyć. - zaakcentowałem sylabe jak zbigniew boniek - nawet nie pamiętam ich ksywek , robin hood z sherwood i cała reszta bandy surykatek powinna właśnie w tej chwili rejestrować się przez internet w powiatowym urzędzie pracy bo tutaj roboty nie będą mieli innej niż obskakiwanie wpierdolu. <akcentuje> srogiego. - uśmiechnąłem się do siebie - i to za darmo chociaż już samo przebywanie w bliskiej odległości od mistrza powinni traktować jaki life changing experience , a to podobno jest droższe niż pieniądze. - uśmiechnąłem się - ja w to wątpie , ale nie oni. niezależnie od tego czy będą to towary krajowe z polski b (czyli polski całej poza łodzią) czy importowane z kraju wiśni w paczkach z napisem temu, czy będą to supergwiazdy z gier z amigi z 94 roku czy jeden z siedmiu krasnoludków królewny śnieżki. w chuju mam Wasze wszystko , od stylu , którego większości brakuje jak adamowi sandlerowi , po zestaw ruchów rodem z dark matchu na pcw rzeź w 97. w chuju mam to , co macie do powiedzenia i co wydaje Wam się , że umiecie. jeśli o mnie chodzi - ja wiem wszystko i umiem wszystko najlepiej , chętnych do testu zapraszam as soon as fucking possible. - popiłem szampana - włączy mi się tryb bestii i wpierdole ich wszystkich , słyszysz grubasie ? - szarpnąłem tuana , który kończył rozmowę ze scytcherem z telefonem przy uchu i zajebałem kolejną krechę.

- aaah shit , here we go again - powiedział z amerykańskim akcentem tuan

- i like war like never before przyjacielu - krzyknąłem oblizując zęby , których nie czułem już wcale - pomijając fakt , że w chuj mi się nie chce zwracać na nich uwagi , jestem stworzony do wygrywania. ewf? kurwa , zabraknie pampersów w marketach jak ogłoszą , że wraca białasek. swoją drogą bardzo ciekawe kto się pojawi i dlaczego sami frajerzy. - uśmiechnąłem się - gdyby wpadł lodie albo john hangman - zawiesiłem się na chwilkę - swoją drogą , jak tak myślę to kurwa oni byli do siebie strasznie podobni , zauważyłeś to kiedyś ?? - zapytałem tuana jednak ten prowadził kolejną rozmowę telefoniczną - a może sauron ? ten to był kurwa panem mroku , prawie jak tanatos. dark avenger, jnn i jib. sandman, sweet prince of pain, crippler, kraven i gangsta. pierdoleni weterani , co? obawiam się jednak , że jest im zbyt dobrze na emeryturze , a ja będę musiał pierdolić się z jakimiś bajkopisarzami spod suwałk , zaklinaczami zwierząt i pseudo gangusami w łańcuchach z wólki kosowskiej. todos valen un carajo (wszyscy chuja warci). jest tylko jedno miejsce dla mnie , pierwsze kurwa. - rozciągnąłem się bo kokainka zaczynała już działać na całe moje ciało i mogłem wziąć głęboki wdech i się nie zerzygać - gdyby wtedy messi wrócił na ostatni taniec do barcy to może nie mieliby go wszyscy w tej chwili za popierdółkę, hehe. gdyby wtedy jordan wrócił o bullsów, gdyby wtedy carlos wrócił za henrym to by francja nie wygrała mistrzostwa. - tuan rozpalał właśnie jointa - ooooooo proszę , jeszcze tylko tego mi brakowało - uśmiechnąłem się i zabrałem mu splifka - Twoje zdrowie przyjacielu. dziękowałem Ci już ?

- podziękujesz jak zejdziesz z ringu z world title - odpowiedział rozpalając kolejnego blanta i otwierając lekko okno

- równie dobrze mogę to zrobić już teraz bo to przecież pewne jak techno w trendzie w 2000 , kurewsko ciężko będzie im mnie zaskoczyć. z niejednego pieca chleb jadłem i jarałem baks i robiłem to w takim stylu i z taką determinacją nie po to, żeby jakiś malołat miał mnie ustawiać w szeregu na starość. same dziwki , a mój styl to alfons i zamierzam bezlitośnie udowodnić to każdemu śmiałkowi. ale bym se tak powalczył z jupiterem - powiedziałem i wybuchnąłem śmiechem dołączając do tuana , który odsunął lekko słuchawkę od telefonu i patrzył na mnie śmiejąc się - co jest kurwa śmieszku , myślisz , że nie dam rady ?

- jak już rozmawiamy to powiem Ci szczerze , że jest jeszcze drugi zakład. trochę większy i bardziej interesujący. - uśmiechnął się szyderczo

- rozumiem , że Twoja hazardowa żyłka prawie pęka jak się nie zakładasz z nikim o nic dużej niż przez godzine , ale zakładanie się o to , że wygram world title to jak zakładanie się o to czy od rana będzie jasno , czy kokaina jest biała , czy pies robi hau hau kurwa , gdzie znalazłeś idiotę , który w to wątpi ? na świecie jest niewiele pewniejszych kwestii grubasku , ale nas to nie boli , nas nic nie boli. wygram ten pas choćby skały srały , choćby mc donalds zaczął sprzedawać whoopery - kątem oka widziałem na twarzy tuana zniesmaczenie tą myślą - choćby do cheesburgerów przestali dodawać ser !

- cheeseburger bez sera to przecież nie chee… - przerwałem mu

- wrestling w Polsce bez białego to jak podwójny beef bez mięsa kurwa - odparowałem dzieląc proch na tacy - jeśli liczą na łaskę to mogą opierdalać laskę , u nas bez zmian. czekam na nich jak na krwisty atrykot w yes butcher shop i jestem kurwa głoooodnyyyy - wykrzyknąłem - dawać kurwa mięso. a kawałeczki pierdolonego ziemniaka , który spadł mi z talerza na podłogę to cała wasza wypłata jeśli pracujecie w tej samej firmie co whitey. im everything and they are nothin. czy muszę dodać coś? era chujni i wrestlingowego ścierwa w kraju właśnie się skończyła bo wracam ja. najbardziej eksluzywny , najsilniejszy , najmocniejszy i najlepiej ubrany zawodnik , jakiego kiedykolwiek mogły nosić polskie ringi , pierdolony wyjątek od reguły , a cała reszta smerfów z wioski zwanej polskim wrestlingiem może mi ssać fiuta. - nacisnąłem guzik i osłona szyberdachu odjechała wpuszczając do wnętrza samochodu trochę słońca - pierdolona jobberlandia to max na co ich stać. tak sobie myślę , że wygląda to troche jak prezent na urodziny , jak kurwa voucher do parku rozrywki , w którym będę mógł się pobawić w wygrywanie. pobawić bo przecież żadnego poważnego chellengu nie będzie. nie spodziewam się tego tak , jak nie spodziewam się , że wolverhampton utrzyma się w tym roku w premier league. - szybko kontynuowałem bo widziałem , że tuan chce coś dodać - tak wiem kurwa , że już spadli , dokładnie tak samo jak wiem , że wygram niezależnie od tego kto stanie na mojej drodze , a wiesz dlaczego ? - nie dając czasu na odpowiedź - bo jestem do tego kurwa stworzony. stworzony do wygrywania , oglądałeś ten film ? - zapytałem przysypiającego tuana

- nie - odpowiedział sennie

- bo jeszcze go nie nakręciłem - roześmiałem się przypalając jointa - ale jak nie teraz to kiedy ? zapraszam wszystkich , kurwa małych i dużych , grubych i chudych , zero dyskryminacji , chętny na wpierdol to jedyny warunek wejścia na tę imprezę. darujcie se kurtuazję , wszyscy wiemy , że przyszedłem tu po złoto i nie będę się bawił w półśrodki , bow down dla mistrza , szybki wpierdol , psycholity i zawijka na kwadrat , ważne żebyście to robili z kurwa pełną świadomością , że ze mną przegrać to jak wygrać , comprende ? ktoś taki jak ja przypierdalający Wam most electrofyyyinggg move in the industrie , pierdolone aaaair force sixsixsix , podniebny kurwa turnus wakacyjny i bang , prosto w sam środek Waszych ambicji to dla Was koniec , ale tak jak wspomniałem , zero wstydu o ile zrobicie to porządnie. o ile będę musiał się chociaż trooooche zmęczyć , napiąć mięśnie chociaż na 30%. 30% bo nie spodziewam się , żeby którykolwiek z Was backstreet boysów nadawał się w ogóle na mojego bezpośredniego rywala więc nie proponuje od siebie więcej niż niecałej jednej trzeciej , dla Was to i tak już kurwa szczyt wszystkiego bo to , co dla Was jest sufitem dla mnie nie jest nawet podłogą w piwnicy , nie jest podłogą w radzieckim bunkrze przeciwlotniczym , a te skurwysyny budowali je w chuj głęboko. w mojej optymalnej formie , w czasach mojej świetności kurwa nie kręcilibyście się z miotłą po arenie , na której byłem 5 godzin temu. show , które odpierdalałem z najlepszymi w tej branży był opisywany w książkach , z których uczyliście się na zaliczenie w podstawówce , a Wasi nauczyciele kupowali w telezakupach mango ręczniki , którymi wytarł krople potu z czoła białasek. nie raz i nie dwa udowodniłem wszystkim , że whitey white aint nothing to fuck with i to dosłownie. nie będę się z Wami pierdolił , uno dos tres , te vas a largar de aquí ( raz dwa trzy , wypierdalasz stąd ). ja rozumiem , że Wam się może wiele rzeczy wydawać , jak byłem w Waszym wieku to też miałem najebane we łbie i faktycznie , to mój błąd jeśli nie macie pojęcia kim jestem. błąd za który zamierzam zapłacić. wiszę każdemu z Was , biednych , ubogich mentalnie skurwysynów ostry wpierdol i zamierzam się wywiązać ze zobowiązań do ostatniego chodzącego frajera w tej federacji. myślisz , że jesteś lepszy ? wyjdź do walki , poddaj się lub spierdol pędem , <akcentuje> pendeeeejoooooo - przypaliłem jointa i wyjrzałem przez okno bo maybach zatrzymał się - jak to mówił jeden wielki trener , piłka jest okrągła , a bramki są dwie , biały jest najlepszy , a Was czeka wpierdol. parafrazując klasyka , sad but true.

- chodź mordo , troche się orzeźwisz bo nie da się przy Tobie normalnie oddychać - otworzył szybko drzwi gruby tee po czym rzucił w strone kierowcy - leć Stasiu na myjnię , żeby tu exclussive program w środku zrobili

- exclussive to ja kurwa dam show przy kolejnej okazji , <zaakcentowałem> NAJBLIŻSZEJ okazji - otworzyłem drzwi ze swojej strony - wiesz tuan , wszyscy będą pierdolić , że się skończyłem , że jestem już stary , że kurwa nie mamsiły i mój dawny błysk jest teraz jak zza zamglonej szyby. - rozciągnąłem się w słońcu - i być może mają troche racji nawet. - uśmiechnąłem się i roztarłem bolącą od spania na twardym łopatkę - natomiast fakty są bezlitosne , a mianowicie białasek był najlepszy podczas nieustannego baletu kurwa na poziomie takim , że nie piszą jeszcze o tym książek. jeśli komuś się kojarzy inaczej to czas zapierdolić sobie vita buerlecytyne i zrobić sobie długi spacer po lesie , to podobno pomaga się skoncentrować. odpierdalaliście dookoła mnie cyrki , obrażaliście , UMNIEJSZALIŚCIE kurwa mojego skila jakby to było wpierdalaniem jajecznicy z awokado na śniadanie czyli normalne , ale potem każdy z Was leżał smutny na macie i zastanawiał się co poszło nie tak. teraz do tego festiwalu kurwa umniejszania dojedzie fakt , że się zestarzałem. doświadczenie - popukałem się w głowę jak ten czarny z mema - doświadczenie kurwa. starych drzew się nie przesadza , tanatos nie zacznie słuchać wiki gabor , gangsta nie będzie się zajmował kurwa hodowlą jedawbników , a kraven nie założy w ameryce biura rachunkowego. niektórych rzeczy nie da się zmienić , nie da się sprawić , żeby świat był inny nagle bo komuś się zamarzyło . płcie są dwie , szakal nosi dres , a jupiter jest najgorszy natomiast psycho ? psycho jest kurwa niebezpieczny. zawsze był faworytem , zawsze był na poziomie nieosiągalnym dla reszty. a teraz będą mi pierdolić , wszyscy pacjenci szpitala z amnezją zaawansowaną , że ja jestem do pokonania ? że starość nie radość ? że są w końcu gotowi ? - rozesmiałem się wchodząc do jakiegoś hotelu prowadzony przez tuana - słuchaj tee , te skurwysyny trenowały 13 lat zapasy , pisanie książek , pielęgnacje kwiatów drzewa wiśni i kurwa balet , ale chyba nie wydaje Wam się , że wujek biały zahibernował się w kapsule i przespał ten czas , co ? - rzuciłęm niby w powietrze - się kurwa przekonają. już miałem z tysiąc razy być połamany , już miałem z tysiąc razy zjechać do bazy jak jebany tramwaj karola krawczyka , ale ze mną nie będzie jak z miodowymi latami , ten sequel , który przyjdzie Wam kurwa oglądać z bliska jest czymś , czego wszyscy się tak naprawde spodziewacie. jest nową , lepszą , szybszą wersją Waszego kurwa najgorszego koszmaru. 

- skończ już pierdolić bo się troche rozkręciłeś whitey - wyrwał mnie z transu tuanek pobrawszy klucz od pokoju od pięknej recepcjonistki

- wynik znamy z góry , nie zapomnij obstawić u buka. i już się z nikim innym o nic może nie zakłądaj bo jak czas pokazał Twoje wybory nie zawsze są tak dobre jak wyciągnięcie białaska z mama. - odbierając klucz od pokoju od tuana spojrzałem w oczy recepcjonistki - how you doin ? <akcent + eyebrow>


jednym słowem bez zbędnych zmian. zawsze byłem najlepszy.

ewf 2026
biale kreski zastrzeżone , szmaty schowane do wora , a kurwy won.
na litość boska jak już kopiujesz to rob to porządnie.

 

 

Edytowane przez mu
  • Lubię to 1
czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg


  • Posty:  9
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  20.04.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Przeglądałem sobie ostatnio historię posiadaczy EWF World Championship i tak jak wcześniej mogłem się tylko zastanawiać, dlaczego to akurat Psycho zdobył ten pas w main evencie Wrestlepaloozy 100, tak teraz nie mam żadnych wątpliwości. Jest to stylówa nie do podrobienia, zostawiam props i czekam na więcej!


  • Posty:  804
  • Reputacja:   10
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, PercAngle napisał(a):

Przeglądałem sobie ostatnio historię posiadaczy EWF World Championship i tak jak wcześniej mogłem się tylko zastanawiać, dlaczego to akurat Psycho zdobył ten pas w main evencie Wrestlepaloozy 100, tak teraz nie mam żadnych wątpliwości. Jest to stylówa nie do podrobienia, zostawiam props i czekam na więcej!

expect the unexpected

Edytowane przez mu
czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  804
  • Reputacja:   10
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

UP , pełna wersja siedzi.

czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Sami Zayn oddalając się od Rhodesa w finale Smackdown zbliża się do upragnionego title shota. No tak, po Clash in Italy mamy Night of Champions w Rijadzie.  Fatal Influence walczyło bez Jacy Jayne, więc oczywiście jobbnęło. Wszystko wskazuje na walkę Ripley - Charlotte na SummerSlam. The Irresistible Forces przyjęło wyzwanie Stratton o US Title kobiet. Dobrze, że walczyła Lash i nie dostaliśmy 2137 walki Tiffy - Jax.  Najpierw było kilka wideo z Blake, teraz dostała scenkę na zapl
    • mu
      UP , pełna wersja siedzi.
    • mu
      ja też się zmieściłem , żeby nie korciło czytanie Waszych opowieści z narni , enjoy
    • Vaclav
      Jak ja oddaje eRPa w terminie, to wiedz, że coś się dzieje
    • Vaclav
      Półmrok rejestrowany przez kadr kamery nie jest podkreśleniem jakiejś dołującej atmosfery. Wynika po prostu z ciemnego koloru, w jakim pokolorowano ściany bliżej nieokreślonego przybytku. Na wspomnianych ścianach znajdują się plakaty oznajmiające skład i daty koncertów jakichś bliżej nieznanych kapel. Wszystkie łączy fakt amatorskiego wykonania i nadgryzienia przez ząb czasu. Na dole kadru znajduje się plastikowe krzesło ogrodowe, jakie można zakupić w każdym sklepie ze sprzętami ogrodowymi. Zaś
×
×
  • Dodaj nową pozycję...