Incydent z Danielsonem podczas nagrań Rampage... (zobacz)
Zamieszanie wokół Banks i Naomi, spoilery z R... (zobacz)
Felieton: Comedy Gimmicki gorsze od Shit Book... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
WWE SummerSlam 2021
Autor Wiadomość
falas2005 
Jobber


Wrestler: Sting
Wiek: 31
Dołączył: 16 Lip 2010
Posty: 141
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Toruń
Wysłany: 2021-08-22, 11:55   

Widać, że dupa piecze po debiucie Punka w AEW i wyciągnęli wszystko co mieli. Tylko jak zwykle zrobili to wszystko bez ładu i składu. Zaraz nikt nie będzie tym żył.

Na plus walka Goldberga. Serio. W końcu dali mu trochę akcji, które w przeszłości spokojnie wykonywał i jak widać można go dłużej w ringu wykorzystać. No i wykreowali jakiś feud z synem, a nie jak poprzednio wchodził z dupy i żadna historia się za tym nie kryła. Zapowiada się kontynuacja.
_________________
www.boxingnews.pl - najlepsza polska strona o boksie.
 
 
     
Jack Doomsday 
Upper Midcarder



Wrestler: Nakamura|Briscoes|Charlotte
Wiek: 27
Dołączył: 20 Lip 2011
Posty: 1768
Podziękował: 2
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2021-08-22, 17:14   

Jaca i jego basic język polski wraca! .... Chuja, nie wraca, ot widziałem Summerslam, to pomyślałem że skrobnę parę słów. Na wstępie, najważniejsza rzecz - podobała mi się ta gala, dobrze się bawiłem. Piszę to na wstępie, bo ktoś (wszytkie 4 osoby co zostały na Atti XD), czytając moje opinię o walkach szybko stwierdzi, że tylko hejtuje ... nie hejtuję, tylko te drobiazgi najbardziej mi się w oczy rzuciły :wink: Ringowe poczynania były dobre, czasami za wolno, ale to był problem raczej wiekowych zawodników, młodsi mnie nie zawiedli. Nie ma opinii o obu walkach o pasy TT ponieważ ... ot się odbyły, niczym mnie urzekły, ot dobry wrestling. Podobało mi wypuszczenie do ludzi mistrzów olimpijskich z Tokio, prawdziwy Gable wygląda na dzika, może nowy Angle? Jako że należę do tych głąbów, dla których Igrzyska Olimpijskie to największa świętość to jarałem się jak dziecko.

WWE Universal Title Match
Roman Reigns (w/Paul Heyman) (c) vs. John Cena - o kurwa, Boski Roman to teraz taki terminator, że mógłby stanąć na przeciw Godzilli, przyjąć od niej lasera z mordy, a i tak by to przetrwał. Nawet AA z narożnika na 2 wykopał. Ale mając to na myśli ... obecny Reigns jest numerem jeden we wrestlingu i to bez żadnego zagrożenia, odjechał konkurencji na kilometry. Uwielbiam jego gimmick, niby rodzinny ale z pazurem, przede wszystkim wiarygodny, bo ja jestem w stanie sobie wyobrazić, że cała rodzinka Anoa'i przy rodzinnym stole na święta, mówi do Romka "ziomuś, Ty jesteś głową rodziny, prowadź nas przez życie". Co więcej, ja jestem pewien, Roman był do tej roli szykowany życiowo, starszyzna, Wild Samoans itp., na bank mu wpajali że to na jego barki spadnie cała rodzina. Mówi się że najlepsze gimmicki to być sobą - Reigns najprawdopodobniej jest soba w tej postaci - on jest naturalną głową rodziny, i to widać na ekranie, to go definiuje. Oczywiście, na potrzeby tv, jest tyranem, ale whatever z tym, wiemy o co kaman. Jasiek dopiero wrócił, już neu koszulka, tym razem zerżnął logo z Super Mario Bros. 3, a na niej 16 pasów mistrza, nie ma to jak zabić emocje, na chuj taką robić skoro zaraz może być nieaktualna.... Na mój gust, trochę poderdzewiał ringowo, trochę wolny, taki nie teges.

Ważne pytanie! Gdzie uciekło słoneczko Polsatu? Już wiemy! Na czubku głowy Joshuy Price'a XDDDD

Wrócił Brock ... na pierwszy rzut oka, to ot kolejna walka Lesnara z Reignsem, ale z drugiej, bardziej tłustej strony, teraz Heyman stoi po innej stronie barykady, więc to samo w sobie budzi zainteresowanie. Brock ... dalej bydle, chyba jeszcze większy niż ostatnio, pewnie brane było coś co sprawia, nawet jego łeb urósł.

WWE RAW Women's Title Triple Threat Match
Nikki ASH (c) vs. Charlotte Flair vs. Rhea Ripley - MOJA NIKKI ... BIEDACTWO, CO ONI CI ZROBILI? .... na chuj Ci ta maska? ;( No dobra, bądźmy szczerzy, moja miłość do niej to nie powód że dostała pas, tylko pewnie to że chcieli dać powracającej publiczności jakiś moment do zapamiętania, wiecie, wejście z pompą w nowy sezon, a że do Nikki mieli najbliżej to szybko zmienililililililililili mistrzynie z Charlotte na nią. Może nawet telewizja to wymusiła, jakieś pierdolnięcie. Nabijanie statystyk Flairówny? W chuju to mam, tak po szczerości, i nie dlatego że ją lubią (tak, lubię, jest kozacka) ale dlatego, że pasy we wrestlingu to tylko i wyłącznie propsy, więc whatever. Rhea .... niby zapowiada się na poważną graczkę, ale Jacula wie, że ona jest z Australii czyli to, że na 99% jest pewne, że ona w jakiś sposób stanie się failem. Walka okej, tylko jedna rzecz - finish, już pomińmy że fejsowi nie wypada klepać ... fejs w gimmicku superbohatera klepie? Jedna z głupszych rzeczy jakie widziałem, przecież podstawą tego gimmicku jest się nie poddawać, a ona klepie ... moje biedactwo ;(

WWE Title Match
Bobby Lashley (c) vs. Goldberg - gdzieś kiedyś widziałem finish walki mma gdzie jeden bliżej nieokreślony koleś został tak skopany przez drugiego (Jose Aldo?) w jedną z nóg, że odklepał. Odklepał po kopniakach, bez żadnej dźwigni. I miałem takie marzenie żeby zobaczyć to we wrestlingu, że koleś poddaje walkę bez dźwigini, bo taki dostał wpierdol (te uczucie konsternacji u fanów, kto wygra itp.). Zobaczyłem to i jestem mega zadowolony, a że Goldberg był "klepiącym"? Wow, zaimponowało mi to. Lashley do przodu, facet ma czas życia, warto pchać w niego ile można, bo potem może być za późno.

SmackDown Women's Championship
Bianca Belair vs. Sasha Banks - to co zrobili było dobre, jeśli chcą z nowej mistrzyni zrobić heela. Głupota totalna by to była, ona jest największym fejsem w federacji więc można założyć że to nie jest ich plan. Czyli praktycznie rzecz biorąc zrobili to zupełnie na odwrót. Po pierwsze nie było Sashy - chuj z Sashą, widać że czekają na rewanż z WM na inną okazje, whatever. Po drugie Carmella .... jej facjata się całkiem nie roztopiła do wejścia do ringu więc tu jest sukces. Po trzecie Becky ... dla mnie Rebecca to dalej ta sama typiara, jej hype mnie ewidentnie ominął, no dobra wrestlerka ale żeby robić z niej Numer 1 w Dabju? Bez podziału na płeć? Beka, aaaale pewnie nie jestem jej targetem. Wracam do głównej akcji - to nie Becky powinna wywalić Topniejącego Lodowca z ringu tylko Bianca, powinna wjechać z tekstem" oooo, Becky? no mega, z Tobą mogę walczyć! Ty, Carmella, wypierdalaj albo sama Cie wypierdolę", po czym ... no ... to Bianca powinna skopać tamtej dupę na zewnątrz, nie Becky. I to nie Becky powinna wyciągnąć rękę pierwsza, tylko Bianca, na zasadzie "to ja byłam na to otwarta, moja prze-fejsowość mnie zgubiła" a nie myk, że Bianca, daje się wciągnąć w gierkę Becky, dostaje puncha i finish (?) i naura. Zrobili w ten sposób heelowę z Becky - znaczy się, w normalnym świecie, to Becky byłaby heelem. W praktyce zrobią tak że najpierw ... nie będę się produkował, zrobią powtórkę Ortona z Christianem z 2011, i Belair będzie Krystkiem, i też nikt jej nie kupi jako heela, i nikt nie kupi Becky jako fejsa... teoretycznie.

Edge vs. Seth Rollins - Edge z muzyczką Brood, nice, tylko z tą walką mam jeden drobny problem - bo motyw Edge'a był że zasięgnie do całego swojego wewnętrznego mroku, tych demonów itp. żeby urwać łeb Rollinsowi. Po wejściówce tak się zapowiadało, tylko ciężko wykonać taki plan w zwykłym singles matchu - żadnych zabawek, czysty wrestling w historii chęci rewanżu za próbę sparaliżowania człowieka? Nie tu, nie tak, jeśli jaka walka potrzebowała przedmiotów to ta, i to sowicie, bo panowie, byli, wg mnie, o jeden krok zbyt wolni w temacie. Inna sprawa że taki jest wrestling Copelanda od kiedy wrócił - wolny, siermiężny, ale przynajmniej nadrabia to psychologią, grą twarzy itp. Środkowy palec na klawiszu strzałki w prawo cały czas był w pogotowiu podczas tego epickiego dramatycznego starcia. Wariacja crossface'a kończy walkę, czyli chociaż w tym aspekcie nie zawiedli - kazali heelowi klepać za swoje winy, okej, pasuje, kupuje to.

Drew McIntyre vs. Jinder Mahal - ... ten głąb dalej zatrudniony? Przynajmniej długo nie trwało, McIntyre'a trzeba odświeżyć, odkurzyć, facet powinien być wyżej.

WWE United States Title Match
Sheamus (c) vs. Damian Priest - Po pierwsze, dalej należę do tych głąbów którzy uważają że ring name Punishment Martinez jest lepszy od Damian Priest. Po drugie, okej walka, mieli swoją historię, wałkowali ją na grubo, okej tylko jedna rzecz mnie dziwi - Sheamus, Celtycki Wojownik, koleś którego podstawą gimmicku jest to że się napierdala, panikuje bo nie ma maski na nosie? Złamany nos go tak przeraża? Ciekawa warstwa do postaci, trochę śmieszna, z perspektywy całej kariery można uznać że on jest głównie cipoheelem więc ok.

Eva Marie vs. Alexa Bliss - .... zróbcie tej dziewczynie dobrze - wyjebcie ją, albo przetransportujcie na Smackdown, niech wróci do starej "postaci" i powie "no kurwa nienawidzę poniedziałków" ... Alexa Bliss w tym czymś to najgorsze jakie widziałem od ... chuj wie kiedy, pewnie coś z czasów TNA. Mógłbym się dowalić do Evki ale o co? Że nic nie umie? To wiadomo od zawsze. Cringe gali.
 
     
CzaQ 
Main Eventer



Wrestler: Mox, DIY, Zyga, Edż, Punk, Y2J
Wiek: 31
Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 2028
Podziękował: 26
Podziękowano mu 1 razy w 1 Postach
Skąd: czewa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2021-08-22, 18:39   

Czekam na żarcie po obejrzeniu gali, więc skrobnę słów kilka :

- Zgodnie z planem RKBRO wygrywa, zastanawia mnie tylko co W zrobi z Omosem i AJem po odbębnieniu rewanżu, bo to, że żmija i zjaraniec chwilę pochodzą ze sobą to wiadome. Potem feudzik.
Co do walki - krótko, ale fajnie.

- Alexa wygryw. Szczerze miałem wątpliwości, bo podczas oglądania wpadłem na pomysł, że lalka zahipnotyzuje grubą i ta zemści się za plaskacze i wyjebie z liścia Evce po czym ta wygra przez DQ.

- Priest wygrywa. Chłop się starał, Sheamus trochę hamował, ale było lepiej niż myślałem.
Długo to przeciągali, ale końcówke nawet spoko wymyślili choć przewidywalnie z tą maską.

- Usosi wygrywają, walkę lekko przewijałem. Nie powiem, bo tutaj to mogło iść w obie strony i tego wyniku nie byłem pewny - skoro Otis i Gable wychodzą tak na prowadzenie, a są heelami to pasowałoby im dać face'owy team. Jednak heelowie wygrywają, więc znowu będzie Profitsy vs Usos..

- Wychodzi Booooooogs (lubię chłopa, szkoda, że nie walczy), a następnie Nakakurwa. Ooo nie pamiętam z kim miał walczyć... chwila przemyśleń... nie, nie było go w typerze. Pewnie z Afrykańcem będzie się nakurwiał. Przerwa na reklamę. Następna walka. E?

- Clusterfuck z kobitkami. Do Bianki wybija... Carmella. YYY okej? Gdzie Saszetka? A tu nagle Beczka. Nie tęskniłem za jej obspermionym głosem, ani też za jej pushem. Czyści ring, wyzywa czempionkę... squash. Nowa mistrzyni. Wow.

- Mistrzowie Olimpijscy wbijają na ring. "laska" meh, za to za Gablem ugania się WWE, UFC i kilka innych federacji. Ma chłop branie jak Paige na backu :twisted:

- Drew vs Mahal. Ktokolwiek wygra, my przegramy. Walka żmudna, bez polotu i przynajmniej szybka. Stawiałem na Mahaladże, bo źle by wyglądało jakby przegrał jak chcą go pushować. Na moje szczęście wraca do szeregu i będzie w lowcardzie gdzie jego miejsce. Złoty chłopiec RAW wygrywa i dalej jest nudny. Jedynie mi szkoda punkcika w typerze :D

- Dupy przewinąłem. Mówiłem, że Flair wygra? Tak jak chyba Matt pisał - nie mogli się powstrzymać.. najpierw Becky teraz Andradefucker.

- Sethowi zmienili wejściówke na bardziej generyczną od kiedy nie ma CFOSa (pozdro Cole), ale nadrobił Edge... choć szczerze już się bałem, że tylko Brud będzie, a tu miła niespodzianka i to było tylko intro do Metalingusa :D Pewnie publika też by się wkurwiła jakby nie usłyszała "You think you know me" :D
Sama walka była okej, choć tę dwójkę stać na więcej.
W sumie podczas pojedynku widziałem opcje, że Edge zapierdoli Stompa Syfowi, a tu.. submission? Okej.

- Segment żenadę z MoriMizem przemilczę. Xavier ma długie włosy. Tam mogła być woda święcona i powinni Vince oblać.

- Łooo kurwa jaka długa rampa - jak tam Goldberg wejdzie? Chyba pożyczy hulajnogę od dobrego kumpla Riddle'a :D Zaskakująco długo jak na The Billa, ale też botchfest i niejasna końcówka co to miało być? Chyba nie to planowali. Gdzie Big E? Przynajmniej w dziwny i głupi sposób wypromowali Bobika - słabego mistrza..

- Cena to Mario lol zmodyfikowali japońskiego Włocha i zrobili z niego Jasia :D będzie pozew.
Koszulka to jawny spojler - kupujta, bo po walce się przedawni! :roll:
Sama walka - jednak były duże nazwiska, więc obejrzało się w całości. Końcówka zawiodła na całej linii. Skoro Cena zaryczał jak w Shreku i chciał zrobić Speara to Romuald powinien się odwdzięczyć i wykończyć Peacemakera AA. Gdzie tam.. też zaryczał i spear. :roll: Brawo.

- Wbija Lesnar. Kolejna niespodzianka. Niech wpierdolą cały oddział geriatryczny kurwa żeby podnieść ratingi jak nie posiada się umiejętności prawidłowego bookingu. Swoją drogą Lesnar wygląda jak bezdomny, który przypadkowo znalazł karnet na siłownie i teścia na śmietniku :) )
Nawet przez chwilę pomyślałem, że zakumpluje się z Rzymkiem i będziemy mieli rozbudowaną stajnię rozpierdalaczy. A gdzie Balor?

- Brock facem? Po zejściu z anteny sponiewierał Cenę, ale to poza kamerami. Może to taki rodzaj powitania :twisted:

Cała gala w całości średnia, przeciągnięta. nie warta 4 godzin oglądania. Kilka dziwnych decyzji bookingowych + pare dziwnych finishy i brak pyro. Za to na plus stadion, publika i fajna rampa.
_________________
"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 9471
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2021-08-23, 00:45   

1. RKBro vs. Styles & Omos - wrzucanie Ortona w opener to taka sama finezja jak fisting podczas gry wstępnej. Tu na szczęście większość roboty odwalali AJ z Ryśkiem Riedlem, tak więc Randal nie zdążył zanudzić. Sama walka mnie osobiście nie porwała. Typowy tygodniówkowy shit, bez żadnej dramaturgii i ze słabym finałem "just like that", gdzie to oczywiście Randal musiał postawić kropkę nad "i". Dobrze, że przynajmniej nie przeznaczyli na to zbyt dużo czasu.

2. Alka vs. Evka - podczas walk Marie "zieloni" powinni pikiety montować. Tyle plastiku w jednym miejscu, to potencjalna katastrofa ekologiczna.
Co do tego "pojedynku", to mógł się podobać tylko najwierniejszym stulejarzom Blisskiej, bo poza Alką (która jest zawsze na propsie), wiało tam taką chujnią jak w męskiej szatni po WF-ie.
Druga walka, drugiej największej gali roku a tutaj cały czas czuć wyłożoną laskę Vince'a, który odpierdala chałturę.

3. Sheamus vs. Priest - Rudolf w tym płaszczyku wyglądał jak typowy ekshibicjonista w parku, zwłaszcza jak go jeszcze rozchylał, żeby pokazać pas. Damianowi znowu dojebali jakieś złote ozdoby przy włosach, tak że obaj (jeszcze Irlandczyk w tej masce) wyglądali jakby urwali się z jakiegoś gejowskiego party.
Na szczęście sama walka była dużo lepsza i w końcu człowiek czuł, że bookerzy mieli w nią swój wkład. Każdy z zawodników miał swoje momenty, były kontry, trochę dramaturgii i trochę za prosty finisz. Przyjemny średniaczek, który dość dobrze się oglądało, choć wiadomo, że dupy nie urwał.

4. Mysteriusze vs. Usosi - walka z gatunku "jak spierdolić ringowy samograj?". Wydawać się mogło, że przy takim składzie wystarczyło ich wypuścić do ringu i powiedzieć: "zróbcie coś fajnego" i mielibyśmy potencjalny hicior. No, ale jakiś kretyn rozpisał to w najgłupszy z możliwych sposób, gdzie przez 3/4 walki ziomki Romka katowały Młodego, a kiedy w końcu Rey dostał taga, byłem już tak zmęczony tym starciem, że kompletnie jebało mnie jak to się skończy. Kogoś kto to rozpisywał, Vinczenco powinien centralnie wypierdolić z roboty, bo booking tej walki to normalnie dywersja.

5. Bianca vs. Carmella - konina w tej stylizacji wyglądała normalnie jak milion Dolców. Oj, zaprosiłbym ją na Wielką Pardubicką w sypialni :twisted:

6. Bianca vs. Lynch - wraca Beczka i wygląda zdecydowanie bardziej ruchable niż przed zalaniem przez Rollka. Montowanie takiego starcia bez wcześniejszej zapowiedzi, to marketingowa zbrodnia. Pewnie dlatego też rozpisali to w tak kretyński sposób, squashując Montezumową z pasa jak byle lamuskę. To po to ją rozpisywali zawsze tak mocno żeby teraz Linczująca dojebała ją po 2 akcjach?
Niby rewanż jest murowany (bo Beczka frajersko zaatakowała podczas podawania graby), ale jak dla mnie to kompletnie bez szacunku skroili Belair'ową z tego pasa (na zasadzie: "spadaj młoda, mama wróciła do domu!"). Jeszcze na dokładkę po walce kazali jej spierdalać do szatni, gdzie logicznym byłoby żeby od razu podbiła do rudej z pretensjami za frajerski atak i z żądaniem rewanżu.

7. Mahal vs. McIntyre - serio wrzucili kolejny squash na tak dużej gali? Nigdy nie byłem fanem Hindusa, ale jakby nie patrzył - to były mistrz WWE i jak już go przywrócili do walk, to nie powinni go tak garować. Chyba chcieli pokazać, że Drew, pomimo przejebanego feudu z Lashleyem, nadal jest w sztosie.

8. Flair vs. Ripley vs. Nikki - w końcu jakaś kozacka walka na tym smutnym jak pizda PPV. Wiadome było, że pomiędzy Jabłecznikową i Aliensową jest chemia i one nie skaszanią. Znakiem zapytania była tu Nikki, ale ona też nie dała ciała, świetnie się wpasowując w to wciągające starcie. Cały czas się tu coś działo, były zmiany przewag i kontry oraz szybkie tempo, przez co świetnie się to oglądało. Flara została rozpisana tak mocno, że - pomimo, że stawiałem na nią w typerze - jej wygrana była dla mnie dość zaskakująca, przy takim bookingu.
Można psioczyć, że znowu Jabłonka ze Złotem, ale trzeba jej oddać, że to bez dwóch zdań najlepsza zawodnicza ze stajni Vince'a i ewidentnie będą z niej robić drugiego Ric'a pod kątem zdobytych pasów.

9. Edge vs. Rollins - z takim składem nie mogło to nie wypalić i faktycznie waleczka była zacna. Mocno rozpisali zarówno jednego jak i drugiego, przez co fajnie zachowano płynność kontrowania się zawodników i uniknięto jakichś dłuższych, zamulających dominacji którejś ze stron.
Trochę się pospieszyli z finiszem, bo jak walka przeszła do fazy kończącej, to trochę mogli to jeszcze przeciągnąć i sypnąć ciut więcej near falli. Samo skończenie też było nieszablonowe, chociaż mocniej by to wyglądało gdyby Rollek nie klepał, tylko został zduszony do odcięcia.

P.S. Fajne wejście Edge'a w old schoolowym stylu The Brood.

10. Lashley vs. Goldberg - jedno jest pewne, w Hollywood będą się zabijać o takiego aktora komediowego jak Oldberg. To jak musiał sprzedawać akcje Bobika było wręcz komiczne. Widać było, że facet cierpi katusze musząc to robić :twisted:
Sama walka - gówniana, jak wszystkie ostatnie Złotogórca, a na dokładkę dostaliśmy debilny finisz (byle tylko The Bill nie musiał jobnąć). Jedyne plusy to to jak fani wygwizdywali każdą akcję Goldiego oraz to jak Lashley wytarmosił młodego PlatinumBerga :D Niestety obawiam się kontynuacji tego gównianego feudu i przejęcia pasa przez dziada, bo z pewnością będą musieli mu się dać zemścić za synalka.

P.S. Kurwa, jak Goldie rzucił Bobikiem z narożnika, to myślałem że jutro na nowo wypierdolą na ulicę tłumy z hasłem Black Lives Matter. Omal Lashley nie poleciał na łeb, niczym Lesnar przy słynnym SSP z narożnika. Śmierć tam wisiała w powietrzu :shock:

11. Reigns vs. Cena - nie ujęła mnie ta walka. Rozpisali Jaśka nie jako równorzędnego rywala dla Rzymka, ale jako kolesia, który przez całe starcie polował tylko na to jak tu zrollować Mistrza. Słabe to było, bo Romeo garował BezCennego przez większość czasu, a ten odpowiadał rollkami z partyzanta. Walka trochę nadrobiła dramatyczną końcówką, gdzie Romek przełamał wszystkie asy Jacha i dojebał go jednym Spearem.
Powrót Lesnara nie zrobił na mnie pozytywnego wrażenia (Lechu z gęby wyglądał jakby chlał przez cały czas od ostatniego występu u Vince'a), bo obawiam się żeby nie jobnęli z pasa tak wypromowanego Reignsa part timerowi pokroju Brokuła.

P.S. Rozjebało mnie jak Romeo do kamery przepraszał Hollywood, że zaraz zabije im aktora :D Ogólnie widać było, że zarówno Cena jak i Reigns dobrze bawią się podczas tej walki.

Reasumując - liczyłem, że Vinnie wiedząc o debiucie Punka w AEW dopieści Summer Slam tak, że chuj bez Viagry staje, a dostaliśmy popierdółkę, gdzie na 10 walk były zaledwie dwie naprawdę dobre (triple threat babek i Edge z Rollkiem) i jednego solidnego średniaka (Klecha z Bladym). Cała reszta albo była zjebana pod kątem bookingu, albo po prostu tonęła w przeciętności, co jak na drugą co do wielkości galę roku i 4h trwania - jest grzechem śmiertelnym. Moja ocena: 2/6.

[ Dodano: 2021-08-23, 01:21 ]
Jack Doomsday napisał/a:
I miałem takie marzenie żeby zobaczyć to we wrestlingu, że koleś poddaje walkę bez dźwigini, bo taki dostał wpierdol (te uczucie konsternacji u fanów, kto wygra itp.). Zobaczyłem to i jestem mega zadowolony, a że Goldberg był "klepiącym"?


Złotogórzec niczego nie odklepał. Sędzia przerwał walkę, bo ocenił, że Golberger nie jest w stanie kontynuować. On sam się oczywiście nie poddał.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Grigorij 
Jobber


Wrestler: Omega, Rey Fenix, Mox, Dragon
Wiek: 39
Dołączył: 27 Gru 2011
Posty: 203
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-08-23, 10:48   

-Raven- napisał/a:
Jedyne plusy to to jak fani wygwizdywali każdą akcję Goldiego


Też to wyłapałem. Ciekawe jest, że ludzie najpierw śpiewają do wejściówki a później garują. Czy to wynik słabej jakości walki, czy mają dość part-timera? Bo w to, że Laszlej jest over, to był wątpił.

-Raven- napisał/a:
P.S. Kurwa, jak Goldie rzucił Bobikiem z narożnika, to myślałem że jutro na nowo wypierdolą na ulicę tłumy z hasłem Black Lives Matter. Omal Lashley nie poleciał na łeb, niczym Lesnar przy słynnym SSP z narożnika. Śmierć tam wisiała w powietrzu :shock:


Na szczęście Laszlej się zorientował i zrobił przewrót, bo ostro zaryłby łepetyną. Po co GB robi akcje siłowe, na które nie ma pary? Np. jackhammer na Takerze.

-Raven- napisał/a:
Reasumując - liczyłem, że Vinnie wiedząc o debiucie Punka w AEW dopieści Summer Slam tak, że chuj bez Viagry staje, a dostaliśmy popierdółkę (...)


No przecież dostałeś Beczkę i Lesnara, nie cieszysz się? Nie? To się nie znasz toksyczny fanie! :wink:

Kurna, miesiące nieoglądania WWE spowodowały u mnie zanik jakiegokolwiek zaangażowania w to PPV. A to zeszmacenie Bellair było po prostu nieładne. Chyba długo nie powrócę do produktów Vince'a. Byle do All Out...
 
     
MattDevitto 
Upper Midcarder



Wrestler: Vince.
Wiek: 29
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 1612
Podziękował: 45
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2021-08-23, 12:21   

Grigorij napisał/a:
Kurna, miesiące nieoglądania WWE spowodowały u mnie zanik jakiegokolwiek zaangażowania w to PPV.

Nawet jakbyś oglądał to nic by się zmieniło, serio zaufaj mi :D

Grigorij napisał/a:
Chyba długo nie powrócę do produktów Vince'a. Byle do All Out...

U mnie sprawa wygląda dość podobnie. Tak jak już gdzieś pisałem teraz robie sobie przerwę od produktu Vince'a i niech mnie zaskoczy czymś (pewnie in minus) w okolicach Survivor Series :wink:
 
     
Grigorij 
Jobber


Wrestler: Omega, Rey Fenix, Mox, Dragon
Wiek: 39
Dołączył: 27 Gru 2011
Posty: 203
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-08-23, 13:53   

MattDevitto napisał/a:
Grigorij napisał/a:
Kurna, miesiące nieoglądania WWE spowodowały u mnie zanik jakiegokolwiek zaangażowania w to PPV.

Nawet jakbyś oglądał to nic by się zmieniło, serio zaufaj mi :D


Właściwie to obejrzałem (oczywiście na przewijaku), żeby zobaczyć jak zareagują na Punka. Nie spodziewałem się po Vince'u fajerwerków, ale to co pokazali to była żenada.

MattDevitto napisał/a:
Grigorij napisał/a:
Chyba długo nie powrócę do produktów Vince'a. Byle do All Out...

U mnie sprawa wygląda dość podobnie. Tak jak już gdzieś pisałem teraz robie sobie przerwę od produktu Vince'a i niech mnie zaskoczy czymś (pewnie in minus) w okolicach Survivor Series :wink:


Tak, zaskoczą Cię. Już to kiedyś obrazowałem obrazkiem własnego autorstwa:
 
     
MattDevitto 
Upper Midcarder



Wrestler: Vince.
Wiek: 29
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 1612
Podziękował: 45
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2021-08-23, 14:10   

Grigorij w sumie to dawno nie było jakiegoś old school RAW :D Zresztą dużo bardziej od tego co się dzieje w głównym rosterze interesuje mnie przyszłość NXT, gdzie zamierzają wprowadzać zmiany.
 
     
Nialler 
Jobber


Wrestler: Rollins, Roode, Joe
Wiek: 25
Dołączył: 06 Lut 2014
Posty: 55
Podziękował: 1
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2021-08-23, 14:18   

MattDevitto napisał/a:
Grigorij w sumie to dawno nie było jakiegoś old school RAW :D Zresztą dużo bardziej od tego co się dzieje w głównym rosterze interesuje mnie przyszłość NXT, gdzie zamierzają wprowadzać zmiany.


NXT to było złoto, a teraz znowu będzie jakiś shit pewnie. Ciekawe co z TakeOverami zrobią i pasami mistrzowskimi.
 
     
MattDevitto 
Upper Midcarder



Wrestler: Vince.
Wiek: 29
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 1612
Podziękował: 45
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2021-08-23, 14:40   

Nialler napisał/a:
MattDevitto napisał/a:
Grigorij w sumie to dawno nie było jakiegoś old school RAW :D Zresztą dużo bardziej od tego co się dzieje w głównym rosterze interesuje mnie przyszłość NXT, gdzie zamierzają wprowadzać zmiany.


NXT to było złoto, a teraz znowu będzie jakiś shit pewnie. Ciekawe co z TakeOverami zrobią i pasami mistrzowskimi.

Jeszcze jest przecież te NXT UK do tego wszystkiego, no chyba, że to zostanie takie jakie jest. Ktoś tam ostro się zdenerwował tą rywalizacją z Dynamite :D
 
     
Grigorij 
Jobber


Wrestler: Omega, Rey Fenix, Mox, Dragon
Wiek: 39
Dołączył: 27 Gru 2011
Posty: 203
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-08-23, 16:20   

MattDevitto napisał/a:
Grigorij w sumie to dawno nie było jakiegoś old school RAW :D Zresztą dużo bardziej od tego co się dzieje w głównym rosterze interesuje mnie przyszłość NXT, gdzie zamierzają wprowadzać zmiany.


Podobno te zwolnienia z NXT to Papcio z Prichardem i Laurinaitisem robili. Jeśli wierzyć temu i różnym innym plotkom to Hunter musi mieć ciężko.
 
     
Caribbean Cool 
Upper Midcarder



Wrestler: |Christian|Carlito|
Wiek: 24
Dołączył: 02 Lip 2013
Posty: 1980
Podziękował: 14
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2021-08-23, 20:49   

Dzizys, co to było za ppv!
Najgorsze ss eveeeeeer!

Z dobrych newsów. Zamykają w końcu nxt. ;) I tak wystarczająco długo ciągnęli projekt, który nie sprawdzał się od x lat. Nie dostarczał żadnych gwiazd. Owens ostatni? Dawał wyłącznie pokaz bezsensownego skakania, pustki w aspekcie psychologii ringowej, nic niewnoszących feudów, braku majkskilla, zera pomysłów na segmenty...uff...Koniec epoki przereklamowanych bingo hallsów.
Śmiało można obstawiać już, kto wygra zawody na następnym nxt w marszu z taczką, tak jak było to za czasów świetności.

No z plusów to tyle... Summerslam... :twisted:
Wygrywa Priest...wygrywa...Rydel :o
Sorry, ale Priest to prócz Balora największe huj wie co w obecnym rosterze.
No i kurwa...jebany...lesnar... Interesujące czasy w W.
Wiedziałem, że będą zbierać pieniążki na zakontraktowanie tego złamasa.
Becky pokonuje mocno promowaną, murzyńską mistrzynię. Najs.
Goldberg z Bobikiem chyba wyszlli poza skrypt, jak zorientowali się, że fani nie będą dziś cheerować Ikony wCw. Wyszło spoko, choć w powietrzu naadal czuję, opadający kurz zgniłego planu. Gdy przyjrzysz mu się bardziej, choćby w opatuleniu promieni słonecznych, dostrzegasz platońską idę- Goldberg def. Lashley. Big e def. Goldberg.
No i uwalili Jindera!!! How dare you?


Co odwalili Edge z Sethem, to głowa mała. Mają panowie chemię.
Edge to kocur nad kocurami.


Nie chcę się już rozwodzić w innych tematach, tak więc pozwolę sobie na kilka słów odnośnie do debiutu Punka. To było świetne. Wielki moment. Powrotu Edga nie przebija raczej, lecz top topów.
Ludzie jedli mu z ręki. Nie dziwota. Przez to co się stało w ostatni weekend w świecie wrestlingu, do obu fedek mam poraz pierwwszy takie samo nastawienie, taki sam zapał, takie samo zainteresowanie.
Żadne. Punka pewnie na ppv ogarnę. Jednak jako całość aew niczym nie przekonuje. Robią dokladnie to samo, co tna w swoim prime'ie rozpoznawalności- ściągają KAŻDEGO dziada z przytułku wwe. Dziwne, że nikt ich nie gnoi, jak było to czynione z tna, za zbieranie odpadów.
;)
_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 9471
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2021-08-23, 23:43   

Grigorij napisał/a:
-Raven- napisał/a:
Jedyne plusy to to jak fani wygwizdywali każdą akcję Goldiego


Też to wyłapałem. Ciekawe jest, że ludzie najpierw śpiewają do wejściówki a później garują. Czy to wynik słabej jakości walki, czy mają dość part-timera? Bo w to, że Laszlej jest over, to był wątpił.


Podejrzewam, że doping dla Goldiego podczas wejściówki może być z playbacku, jak to czasem robili w późniejszym okresie w WCW, bo nie sądzę, żeby fani mieli tam takie rozdwojenie jaźni, żeby popować Oldberda na wejściu, a później hejtować każdą jego ofensywę i dopingować każdą inicjatywę heela.

Caribbean Cool napisał/a:
Jednak jako całość aew niczym nie przekonuje. Robią dokladnie to samo, co tna w swoim prime'ie rozpoznawalności- ściągają KAŻDEGO dziada z przytułku wwe. Dziwne, że nikt ich nie gnoi, jak było to czynione z tna, za zbieranie odpadów.


Nie gnoi, bo ludzie dają AEW kredyt zaufania. Kwestia co oni zrobią z tymi odpadami, bo czasem gówno z WWE przy odpowiednim bookingu i promocji można zamienić w coś wartościowego. Póki co, PPV's jakie wypuszcza Khan i spółka - miażdżą jak dla mnie jajca (pod kątem wyrównanego, wysokiego poziomu wszystkich walk na galach), tak więc na razie nie ma za co gnoić AEW.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
CzaQ 
Main Eventer



Wrestler: Mox, DIY, Zyga, Edż, Punk, Y2J
Wiek: 31
Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 2028
Podziękował: 26
Podziękowano mu 1 razy w 1 Postach
Skąd: czewa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2021-08-24, 15:17   

-Raven- napisał/a:
Sheamus vs. Priest - Rudolf w tym płaszczyku wyglądał jak typowy ekshibicjonista w parku, zwłaszcza jak go jeszcze rozchylał, żeby pokazać pas. Damianowi znowu dojebali jakieś złote ozdoby przy włosach, tak że obaj (jeszcze Irlandczyk w tej masce) wyglądali jakby urwali się z jakiegoś gejowskiego party.



Bez kitu :D Chłopaki wyglądali jakby imprezowali w "Błękitnej Ostrydze" i nagle jeden zobaczył na zegarek i zawołał drugiego "Dawaj, bo jesteśmy spóźnieni!" i przyjechali taksą bez czasu na przebranie się :) )

Swoją drogą Wincent to ma dobrze - tak po prostu wyjebał Saszę. Też bym tak chciał ;>
_________________
"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.
 
     
Caribbean Cool 
Upper Midcarder



Wrestler: |Christian|Carlito|
Wiek: 24
Dołączył: 02 Lip 2013
Posty: 1980
Podziękował: 14
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2021-08-24, 15:46   

-Raven- napisał/a:
Nie gnoi, bo ludzie dają AEW kredyt zaufania. Kwestia co oni zrobią z tymi odpadami, bo czasem gówno z WWE przy odpowiednim bookingu i promocji można zamienić w coś wartościowego. Póki co, PPV's jakie wypuszcza Khan i spółka - miażdżą jak dla mnie jajca (pod kątem wyrównanego, wysokiego poziomu wszystkich walk na galach), tak więc na razie nie ma za co gnoić AEW.


Abstrahując od gustów, guścików tudzież ringowych poczynaniach. Tna równie dobrze z tego cpo pamiętam odnajdywało się w besztaniu Vincowskich ppv. Nie robiło to jednak problemu w tym, by śmiać się z kolejnych nabytków tna. Według mnie zmieniła się wyłącznie mentalność widzów, którzy z klapkami na oczach zaufali ''wirtuozom wrestlingu i bookingowym geniuszom'' w postaci Rhodsa i Bucksów.
_________________

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group