Kursy bukmacherskie przed TLC 2017... (zobacz)
Kolejne walki Raw vs SmackDown na Survivor Se... (zobacz)
Więcej informacji na temat zmian w karcie TLC... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
UFC Mexico: Pettis vs Moreno
Autor Wiadomość
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9658
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2017-08-03, 14:32   UFC Mexico: Pettis vs Moreno



Data: 5 sierpnia 2017
Miejsce: Arena Ciudad de México, Mexico City, Meksyk
Transmisja: Fox Sports / FightPass / ESC

Walka wieczoru
125 lbs: Sergio Pettis (15-2) vs. Brandon Moreno (14-3)

Karta Główna (04:00)
115 lbs: Alexa Grasso (9-1) vs. Randa Markos (7-4)
170 lbs: Alan Jouban (15-5) vs. Niko Price (10-0)
145 lbs: Martin Bravo (11-0) vs. Humberto Bandenay (13-4)
185 lbs: Sam Alvey (30-9, 1NC) vs. Rashad Evans (19-6-1)
135 lbs: Alejandro Perez (17-6-1) vs. Andre Soukhamthath (11-4)

Karta Wstępna (02:00)
185 lbs: Brad Scott (11-4) vs. Jack Hermansson (15-3)
125 lbs: Dustin Ortiz (16-7) vs. Hector Sandoval (14-3)
135 lbs: Henry Briones (16-6-1) vs. Rani Yahya (23-9)
135 lbs: José Alberto Quiñonez (6-2) vs. Diego Rivas (7-0)

Preeliminacje Fight Pass (01:00)
125 lbs: Joseph Morales (8-0) vs. Roberto Sanchez (7-0)
155 lbs: Alvaro Herrera (9-4) vs. Jordan Rinaldi (12-5)
_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8467
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-08-03, 18:48   

Karta słaba w chuj. Obejrzę main event i jeśli bardzo się będę nudził, to babki. Chyba nawet ostatnie podrygi Evansa oleję zimnym moczem.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9658
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2017-08-04, 07:39   

-Raven- napisał/a:
Karta słaba w chuj. Obejrzę main event i jeśli bardzo się będę nudził, to babki. Chyba nawet ostatnie podrygi Evansa oleję zimnym moczem.


Ta karta to masakra. Więcej niż połowy gości nie znam. A tu typować na MMARocks wypada i będzie chybił trafił, albo patrzenie na rekord :P



Poprzedniej gali może nie wygrałem, ale w pierwszej lidzę byłem najlepszy. Aż screena wklejał, bo to nie potrwa zbyt długo :wink: Ta karta pewnie mnie skutecznie strąci
_________________

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9658
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2017-08-06, 14:09   

Sam Alvey (31-9, 1NC) vs. Rashad Evans (19-7-1) - Holy shit, ale to było nudne. Evans, idź już na emeryturę, bo tylko Cię stać na przytulanie. A jak się Alvey nie dawal obalać, to tak stali przy siatce. Sam miewał ofensywne przebłyski, ale też bez szaleństw. Taki brak szaleństw jednak wystarczył. Split? Jak dla mnie to jednogłośnie sędziowie powinni iść do domu.
_________________

 
     
MikeAwesomexPWG 


Wrestler: Roderick Strong
Wiek: 19
Dołączył: 06 Paź 2016
Posty: 20
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: 2017-08-06, 16:28   

Zgadzam się, przed walką Evansa z Alveyem byłem podekscytowany takim nazwiskiem, na takiej marnie wyglądającej karcie, jednak w trakcie jej, powtarzałem sobie, że to tylko nazwisko, a nazwiska w oktagonie nie walczą, walczą zawodnicy noszące te nazwiska, zawodnicy = ludzie mający wzloty i upadki w karierze. Inną sprawą jest to, że Rashad jest po prostu stary, 37 lat to dosyć sporo jak na zawodnika MMA. Jedyny match-up na którym zamykałem na chwilę oczy, po czym otwierałem i nic się nie działo. Warto zwrócić uwagę na Pettisa, który swoim występem mnie uwiódł i jestem ciekaw co będzie się dalej z nim działo.
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8467
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-08-06, 21:54   

1. Sergio Pettis vs. Brandon Moreno - Moreno wyglądał jakby kompletnie nie miał pomysłu na tą walkę. Wiedział, że w stójce będzie mecz do jednej bramki, a prób sprowadzeń miał jak na lekarstwo i na takim poziomie, że inwalida o kulach by je wybronił (sygnalizowane w chuj). W stójce dużo pajacował, a Pettis punktował go z profesorską precyzją. Dziwię się, że Brandon jakoś mocniej nie ciągnął tego na glebę (a przecież przekonał się w pierwszej odsłonie, że potrafi tam pokręcić przeciwnika), tym bardziej gdy widział, że na nogach kompletnie mu nie idzie.

2. Alexa Grasso vs. Randa Markos - dali Grasso zawodniczkę, którą "na papierze" powinna zabić, a tu ich "prospekt" ledwo wymęczył splita (werdykt spokojnie mógł pójśc w drugą stronę) i mało brakowało żeby przeciętna Kanadyjka kompletnie (po tym jak ją porobiła Felka Herrig) wykoleiła ich babski hype train. Wszyscy się tak spuszczali nad Meksykanką i jej stójką, a tutaj niejednokrotnie nawet Markos potrafiła jej dopierdolić w koronnej materii. Kompletnie nie kupuje Grasso jako tego "prospekta" za jakiego chce nam ją sprzedać UFC. Fakt, pokazała tu więcej niż ostatnio, ale kto wie, czy gdyby zrobiła przed walką wagę, to dała by radę wybronić w trzeciej rundzie te próby obaleń, które obroniła, kiedy Randa oddychała już rękawami.

N!KO napisał/a:
Sam Alvey (31-9, 1NC) vs. Rashad Evans (19-7-1) - Holy shit, ale to było nudne. Evans, idź już na emeryturę, bo tylko Cię stać na przytulanie. A jak się Alvey nie dawal obalać, to tak stali przy siatce. Sam miewał ofensywne przebłyski, ale też bez szaleństw. Taki brak szaleństw jednak wystarczył. Split? Jak dla mnie to jednogłośnie sędziowie powinni iść do domu.


I właśnie dlatego - z szacunku do własnego czasu oraz wspomnień związanych z Rashadem z czasów kiedy USADA była tylko nocnym koszmarem fighterów - olałem tą walkę, oszczędzając sobie wkurwienia.

MikeAwesomexPWG napisał/a:
Warto zwrócić uwagę na Pettisa, który swoim występem mnie uwiódł


Co do Młodego Pettisa to akurat przez pryzmat tej walki nie ma się co nad nim spuszczać, bo od samego początku było wiadomo, że jeśli Moreno nie będzie potrafił go sprowadzać (a nie potrafił), to w stójce młodszy Ronaldo rozpracuje go jak żulik pierwsze winko z samego rana :wink:
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group