Matt i Jeff Hardy odmawiają podpisania nowych... (zobacz)
Powrót Hardy Boyz? Kontuzja Stylesa? Legendy ... (zobacz)
Beth Phoenix dołącza do WWE Hall of Fame!... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
WWE PPV - Elimination Chamber 2017
Autor Wiadomość
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8127
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-02-15, 23:58   

Susek napisał/a:
-Raven-, oj już nie przesadzaj, że ten Wyatt to taka pizda, która nie była ostatnio promowana. Jasne 3 lata jobbowania main eventerom i powtarzania schematu wchodzenia w feudy, utrwaliły się większości w pamięci ale od podziału na brandy Bray ma w zasadzie jeden fedu. Feud z Ortonem, który wygrał! Pokonał go na PPV, przeciągnął go na swoją stronę, w tym momencie main eventer 12 krotny mistrz WWE jest jego podopiecznym/podwładnym!


Ja nie mówię, że Wyatt to pizda (bo to przecież main eventer), tylko że jego dotychczasowy booking powodował, że został mało wiarygodnym posiadaczem Głównego Złota (w końcu to nie Uniwersal). I kompletnie nie przekonuje mnie takie szukanie uzasadnień na siłę, vide: że był w ostatniej 4 na RR (Jericho też był niemal do końca, a chyba jebnąłbym na cyce gdyby dali mu przy obecnym wypromowaniu Złoto).
Co do feudu z Ortonem, to Randala pojechał typowym kantem dzięki Harperowi (tak więc żadna wielka wygrana), a wcielenie Ortona do Rodzinki było dla mnie wręcz żenująco śmiesznie wytłumaczone (Bray wcale tak permanentnie nie garował Vipera, żeby ten musiał zastosować zasadę "nie możesz pokonać - to się przyłącz"). Sęk w tym, że te wszystkie jego "sukcesy" (sole survivor na SS, dotrwanie niemal do końca turnieju RR itp.) bledną i toną w mrokach mojej niepamięci w kontekście tego, że nie potrafiłbym bez posłużenia się Ciocią Wiki powiedzieć z biegu, jaki ważny feud wygrał ostatnio, czy z jakim topowym zawodnikiem (przed przejęciem Złota) wygrał ostatnio czysto lub choćby quasi-czysto, a chyba nie tak powinno być w przypadku wrestlera, który dostał właśnie kopa na wyżyny pushu w WWE.

Buczero napisał/a:
piszesz o wygranej przed zgarnięciem złota by dostać przysłowiowego kopa , a dlaczego ten kop nie mógł by przyjść po wygranym złocie ?


Bo to tak jakbyś był w chuj przeciętnym pracownikiem w danej firmie, który od dawna nie dopiął żadnego poważnego tematu i nagle jakiś geniusz wpadł na pomysł, żeby zrobić Cię Prezesem tej firmy, to wtedy może pokażesz że jesteś jednak wart tego stołka. Sorry, ale w realu tak to nie działa, a wrestling powinien zachowywać jego pozory.

Buczero napisał/a:
nie skreślajmy jego run-u z pasem.


Ale ja nie skreślam jego runu z pasem (tu wszystko kwestia tego, czy będa go bookowac jak Owensa czy jak Styles'a). Po prostu uważam, że zabrakło mu jakiejś choć jednej, imponującej wygranej, z topowym zawodnikiem, żeby był bardziej wiarygodnym wrestlerem, przejmując Złoto. Pamiętasz jak szykowano Bray'a na wiarygodnego rywala na WM-ke dla Ceny? Najpierw jobnięto mu czysto Daniela Bryana na Royal Rumble, a później Familia zaorała The Shields w Six Man Tag'u i Wyatt spokojnie mógł już wiarygodnie iść na Jaśka.
Tutaj po prostu zabrakło mi takiego samego uwiarygodnienia go przed daniem Złota. Tylko tyle i aż tyle.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Buczero 


Wrestler: Roode ,Nakamura , Kushida
E-fed: Brak
Wiek: 28
Dołączył: 21 Sty 2017
Posty: 12
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2017-02-16, 00:24   

-Raven- napisał/a:
Sorry, ale w realu tak to nie działa, a powinien zachowywać jego pozory.
Może i powinien , ale jako człowiek który ogląda latami (jak mniemam dużo dłużej niż ja) powinieneś wiedzieć i wiesz to na pewno że (szczególnie w wykonaniu cyrku Vinca) do rzeczywistości to on nawet się nie próbuje zbliżyć (przypomne tutaj WHC Kaliego), on ma być jak najatrakcyjniejszy dla mass.Osobiście na ten czas Bray jest bardzo dobrym kandydatem , jest to niejako powiew świeżości na szczycie a może z tego wyjść bardzo dobry run , zapatrywał bym się na to inaczej gdyby nie jedna rzecz , jest to praktycznie jedna z niewielu rzeczy która mnie przyciąga do oglądania tej tygodniówki , nie rozmawiamy tutaj o czysto Smartowskich przemyśleniach ale raczej jako o rozrywce w tym jest historia i tego bym się trzymał. Niech to będzie dobrze prowadzone do WM a historia sprzeda walkę.Jeśli chodzi o Bray-a to może fakt za późno wystartowali z karuzelą zwaną pushem , ale nadrabia jadąc czysto dwa największe draw-y na Smacku , więc podbudowa idzie tam gdzie iść powinna

Cytat:
Pamiętasz jak szykowano Bray'a na wiarygodnego rywala na WM-ke dla Ceny? Najpierw jobnięto mu czysto Daniela Bryana na Royal Rumble, a później Familia zaorała The Shields w Six Man Tag'u i Wyatt spokojnie mógł już wiarygodnie iść na Jaśka.

Tylko tutaj była to jednak Komora Eliminacji (Niemiec płakał jak czytał) i walka wieloosobowa , dość powiedzieć że Jan z Style-sem walczyli prawie 30 minut co podkreślano na każdym kroku gdy została ich trójka. Raven racja jest jak dupa każdy ma swoją , dla mnie jest to wiarygodne i kupuje takiego mistrza, tobie do wiarygodnego runu ze złotem potrzebna gruba podbudowa , rozumiem to i szanuje twoje zdanie dla mnie jednak wystarczy to że Bray wywalczył to złoto i teraz go budują.
  
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8127
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-02-16, 02:18   

Buczero napisał/a:
Może i powinien , ale jako człowiek który ogląda latami (jak mniemam dużo dłużej niż ja) powinieneś wiedzieć i wiesz to na pewno że (szczególnie w wykonaniu cyrku Vinca) do rzeczywistości to on nawet się nie próbuje zbliżyć


Sęk w tym, że próbuje. Dlatego właśnie np. Goldberg w kilka minut zesquashował Lesnara, bo Papa Vinnie stwierdził, że skoro w UFC niektóre main eventy kończą się tak błyskawicznie, to i on zmontuje coś takiego we wrestlingu.

Buczero napisał/a:
a może z tego wyjść bardzo dobry run


Temu absolutnie nie przeczę, tym bardziej że na ten moment widać, że McMahon nie podchodzi do tego po macoszemu i już teraz bardzo mocno rozpisał Braya podczas zdobywania tytułu (pociśnięcie Jaśka i AJ'a na EC) oraz czysto jobnął mu Stylesa i Cenę na tygodniówce (co jest bardzo dobrym prognostykiem w kwestii tego jak mocno mają zamiar go rozpisywać jako Mistrza).

Buczero napisał/a:
dla mnie jest to wiarygodne i kupuje takiego mistrza, tobie do wiarygodnego runu ze złotem potrzebna gruba podbudowa , rozumiem to i szanuje twoje zdanie dla mnie jednak wystarczy to że Bray wywalczył to złoto i teraz go budują.


Spoko, przecież to wrestling i tu często nie ma jednej "świętej racji" :wink: Widzisz, po prostu jestem chyba typowym old schoolowcem, który przywykł do tego, że zawodnik idący na Mistrza powinny być adekwatnie wcześniej przypushowany, tak jak to zawsze bywało dawniej (dziś Vince lubi "zaskakiwać" fanów i często robi to kosztem logiki lub rozsądku).
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Buczero 


Wrestler: Roode ,Nakamura , Kushida
E-fed: Brak
Wiek: 28
Dołączył: 21 Sty 2017
Posty: 12
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2017-02-16, 02:49   

-Raven- napisał/a:
Sęk w tym, że próbuje. Dlatego właśnie np. Goldberg w kilka minut zesquashował Lesnara, bo Papa Vinnie stwierdził, że skoro w UFC niektóre main eventy kończą się tak błyskawicznie, to i on zmontuje coś takiego we u.

Pewnie i tak było z tym że pomylił persony , bo skoro tak bardzo chciał się zbliżyć do ME Ufc które mają związek czysto biznesowy , Vincent na tym wychodzi dużo lepiej niż łysy ze swoim cyrkiem (tak teraz to cyrk szczególnie przez Connora , który nie dość że pasów nie chce bronić to sili się na walkę z bokserem który nie walczył od kilku lat) powinien tutaj poskładać Goldiego i to najlepiej przez jakąś balache , lubię Billa ale podłożenie gościa który osiągnął wszystko w wwe jako part timer (fuck logic) gość przerwał najdłuższy streak na wrestlemanii just like that , by po jakimś czasie być złożony przez gościa który przez ładnych parę lat po prostu znikł. Najgorsze jest to , że to może być jedna z głównych atrakcji WM-ki i obawiam się że z pasem w tle (Lesnar właśnie oficjalnie odszedł na emeryture jeśli chodzi o MMA) ikony ikonami ale podłożyć najbardziej wypushowanego i wypromowanego destroyera gościowi który po prostu zgodził się na te kilka występów , a Vince mógł sobie zrobić kolejną kurę znoszącą złote jaja na lata .
Cytat:
(dziś Vince lubi "zaskakiwać" fanów i często robi to kosztem logiki lub rozsądku).

Robił to zawsze , decyzje typu,Sandow który traci walizkę , 3s squash Bryana na rzecz Shaemusa. Vinnie ma swoją wizję tego wszystkiego i póki kasa się zgadza my jako widzowie którzy z niejednego pieca chleb jedli możemy zdać się tylko na jego widzimisię.
 
     
Susek 
Upper Midcarder



Wrestler: HBK
Wiek: 24
Dołączył: 02 Lut 2015
Posty: 1019
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-02-16, 03:06   

Tysięczny post do legendy forum, seems legit.

-Raven-, nie chcę uparcie twierdzić, że Wyatt na podstawie jego całkowitego, czy nawet ostatniego prowadzenia jest odpowiednio wypromowany, bo mógłby być lepiej bookowany. Powiedzmy, że jego obecna promocja jest na poziomie tej, którą dostał Ambrose w okolicy zdobycia tytułu WWE.

To prawda, że brak jakiejkolwiek znaczącej wygranej w feudzie nie miał, bo w ciągu ostatnich 3 lat wygrał całe 2 feudy, w dodatku w dość marnym stylu. Ale z drugiej strony nigdy jeszcze nie poległ w feudzie o pas :)

Problem z promocją Wyatta nie jest taki, że jest nieodpowiednio wypromowany, problem jest taki, że WWE ze 2 razy ucinało jego momentum, gdy był na tej przysłowiowej fali. Typowa polityka WWE, nie mają na niego pomysłu, jeden główny pas przy któym jest ciasno, za duży roster i z takim Wyattem nie ma co robić. Gdy raz, drugi trzeci ucinasz komuś push przed feudami o główne tytuły to albo nie ma powrotu do tak dużego pushu albo robią coś innego. W tym wypadku dali mu Randalla, na którego plecach doczłapał się do main eventu.

Wyszukując przykładów na temat jego pushu nie chciałem na siłę udowadniać, że jest dostatecznie wypromowanym zawodnikiem do tytułu na Smackdown, bo kumulacji takiej promocji jaką w WWE dostali Cena, Orton czy Styles w 2016, może po prostu nigdy nie doczekać.

Chodziło mi raczej o pokazanie, że w ostatnich miesiącach Bray zaczął więcej znaczyć. Czy przed EC promocyjnie był na poziomie Janusza czy nawet Stylesa? Okej nie był, ale to typ gościa, który potrzebuje 1-2 wygranych by być wiarygodnym mistrzem. Taki gimmick, taki sposób prowadzenia.

Poza tym wydaje mi się, że było kilku mniej wiarygodnych a na pewno, gorzej prowadzonych mistrzów, niż to co widzieliśmy do tej pory. No i czasy powolnego budowania mistrzów się skończyły, można tak stworzyć 1-2 gwiazdy w ciągu kilku lat, mamy za dużo wrestlingu, żeby WWE zawsze budowało historie/postaci długofalowo. Teraz tak tworzą Strowmana, ale to potrzeba kilku lat, żeby jednego kozaka wypromować a jak przypadkiem Vince'owi się znudzi wielkolud to gość skończy jak Wyatt.
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8127
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-02-17, 00:04   

Buczero napisał/a:
Vincent na tym wychodzi dużo lepiej niż łysy ze swoim cyrkiem (tak teraz to cyrk szczególnie przez Connora , który nie dość że pasów nie chce bronić to sili się na walkę z bokserem który nie walczył od kilku lat) powinien tutaj poskładać Goldiego i to najlepiej przez jakąś balache , lubię Billa ale podłożenie gościa który osiągnął wszystko w wwe jako part timer (fuck logic) gość przerwał najdłuższy streak na wrestlemanii just like that , by po jakimś czasie być złożony przez gościa który przez ładnych parę lat po prostu znikł. Najgorsze jest to , że to może być jedna z głównych atrakcji WM-ki i obawiam się że z pasem w tle (Lesnar właśnie oficjalnie odszedł na emeryture jeśli chodzi o MMA) ikony ikonami ale podłożyć najbardziej wypushowanego i wypromowanego destroyera gościowi który po prostu zgodził się na te kilka występów , a Vince mógł sobie zrobić kolejną kurę znoszącą złote jaja na lata .


Cóż... nic dodać, nic ująć. Mnie tez UFC wkurwia coraz bardziej, ponieważ na siłę starają się robić zainteresowanie w stylu WWE, a aspekt sportowy schodzi coraz bardziej na drugi plan. Szkoda, bo wrestling powinien być wrestlingiem, a MMA - sportem i miksowanie przez Łysego jednego z drugim sprawia, że nie dostajemy ani dobrego entertainmentu (chyba, że kogoś kręci rzucanie w siebie butelkami z wodą na konfach :roll: ), a zestawienia sportowe momentami wołają o pomstę do nieba (vide: Bisping vs. Hendo).

Susek napisał/a:
Problem z promocją Wyatta nie jest taki, że jest nieodpowiednio wypromowany, problem jest taki, że WWE ze 2 razy ucinało jego momentum, gdy był na tej przysłowiowej fali. Typowa polityka WWE, nie mają na niego pomysłu, jeden główny pas przy któym jest ciasno, za duży roster i z takim Wyattem nie ma co robić. Gdy raz, drugi trzeci ucinasz komuś push przed feudami o główne tytuły to albo nie ma powrotu do tak dużego pushu albo robią coś innego. W tym wypadku dali mu Randalla, na którego plecach doczłapał się do main eventu.


Dokładnie o to chodzi. Trudno takiego zawodnika traktować później poważnie jeżeli co chwila odkręcają a później zakręcają mu kurek z pushem. To tak jak w pracy ktoś dostaje zajebiście odpowiedzialne zadanie, po jego wykonaniu szefostwo zlewa go podczas awansów i podwyżek, a więc z klucza zakłada się, że taka osoba to niemota, która nie wykorzystała danej mu szansy. Podobnie było z Bray'em. Pomimo, że go lubię za gimmick - tyle razy próbowali go przypushować, po czym ponownie udupiali, że trudno mi (przed zdobyciem pasa i dostaniu pushu instant) go było traktować jako równorzędnego przeciwnika dla topowych wrestlerów McMahona.
Fajnie, że chociaż po zdobyciu pasa chłopina uniknął syndromu Owensa i zaczęli go porządnie promować. Jestem odległy od tego żeby to hejtować. Szkoda, że po prostu nie pomyśleli o takiej promocji zanim zrzucili na niego Złoto. Po prostu byłoby bardziej prawilnie, a tak wyszło jakby pas mu dali bo po prostu pasowało to bookerom do klecenia feudu pomiędzy Wyatt'em i Randalem, a nie dlatego, że w końcu postanowili postawić na Bray'a. Niby pierdoła, ale dla mnie robi różnice w postrzeganiu postaci i pushu jaki otrzymała.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group