ROHCast #120 - N!KO 2017 - Piątek o 20.00... (zobacz)
Enzo Amore utraci pas mistrzowski dywizji Cru... (zobacz)
Rola Ceny po powrocie, Kontuzja Dara i powrót... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
WWE PPV - Elimination Chamber 2017
Autor Wiadomość
DostojnyKocur

Dołączył: 02 Paź 2015
Posty: 26
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2017-02-14, 18:50   

jakis fan grubasa chyba mi skasował post, więc powtórzę się:

wyatt to meganudny koleś, od kilku lat cały czas to samo, niczym nie zaskakuje, nie ma w sobie nic poza ciążą spożywczą xD

z ostatnich wwe champów to nawet romek reigns jest od niego lepszy, bo boski roman chociaż wywołuje jakiekolwiek emocje
 
     
Pavlos 
Main Eventer



Wrestler: Edge, The Undertaker, HHH, Y2J
Wiek: 24
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 3098
Podziękował: 357
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2017-02-14, 19:13   

Kickoff - Curt Hawkins vs Mojo Rawley
Pomijając studio gdzie nie wiem po, co zaproszono Carmellę i amerykański Michał Pol próbował się mądrzyć to dostajemy na dzień dobry starcie typka, co bez Rydera nie ma na, co liczyć i gościa, który... Nie ma w ogóle na, co liczyć. :D Ten "Hoganowy" Power up zawsze mnie rozwala. :lol:

Ocena: 2-/5

Pierwsza walka - Becky Lynch vs Mickie James
Dobra walka, chociaż wynik trochę zaskakuje. Nie sądziłem, że podłożą James. Myślałem, że przynajmniej jedno PPV podczas tegorocznego RtWM będzie należeć do niej.

Ocena: 2/5

Druga walka - Apollo Crews & Kalisto vs Dolph Ziggler
Jak dla mnie to agresja Dolpha miałaby jeszcze większy wydźwięk gdyby wygrał tą walkę. Dali, jednak nacieszyć się jobberom.
"What happen?" Domyśl się k***a. :D

Ocena: 2/5

Trzecia walka - SmackDown! Tag Team Championship: Heath Slater & Rhyno vs Breezango vs The Vaudevillains vs The Usos vs American Alpha vs The Ascension
Dali Slaterowi i Rhyno wyeliminować jobberów. Plus za "ECW!" od fanów w kierunku Rhyno. Starcie na końcu bliźniaków z AA do przewidzenia jak i rezultat całej walki. Troszkę zaskakujące to małe dawanie szansy Ascension. Nie chce mi się wierzyć, że wrócili do łask, lecz w ostatnim okresie WWE puszcza oko w ich kierunku. Starcie poprawne, ale nic ponadto. Narzekałem na Face'owych Usosów jeszcze przed draftem, ale widzę, że chyba tylko oni byliby wstanie cokolwiek zrobić z tymi pasami.

Ocena: 2+/5

Czwarta walka - Nikki Bella vs Natalya
To się będzie ciągnęło do WMki, zobaczycie. :twisted: Właściwie to maly619 bardzo trafnie wypunktował ten pojedynek. Trochę szkoda, bo zbudowali jakąś historię wokół tego. Jak na babki nawet głębszą. Te wszystkie brawle na zapleczu podkręcające rywalizację były nawet ok, ale walka pozostawia do życzenia. Aż dziwne, że Kanadyjka nie nie podeszła do matki Bellaski. Zwykle stosują takie zabiegi, gdy rodzina Face'a jest na widowni. Przynajmniej Nikki wyglądała naprawdę dobrze. Połączenie fioletu i pomarańczy plus nowy makijaż jej służy. :P

Ocena: 2+/5

Piąta walka - Randy Orton vs Luke Harper
Luke nie miał szansy tego ugrać. Pół walki Orton obijał rywala, co niestety nie było ani ciekawe ani tym bardziej widowiskowe. Jedyny dobry motyw to akcja poza ringiem, chociaż ten wylot z ringu Harpera ciut nie wyszedł i widać było gołym okiem, że Randall sam przekręca się przez stół komentatorski. :lol: Na WrestleManii nic wielkiego niestety nie dostanie, ale liczę, że Harperowi uda się wypromować.

Ocena: 2+/5

wywiad na zapleczu i mamy potwierdzenie, że Nikki z Kanadyjką będą latały za sobą być może nawet do kwietnia. :?

Szósta walka - Women's SmackDown! Championship: Naomi vs Alexa Bliss (c)
Obok komory to była najlepsza walka tego dnia z niespodzianką w postaci nowej championki. Nie spodziewałem się kompletnie, że już teraz dadzą pas Naomi. Lubię ją, bo w ringu potrafi sporo, jest efektowna, dodatkowo ładna, co niektórym zawodniczkom wystarczyło, aby sięgać po tytuły. Zasługuje na tytuł, lecz też będę zdania iż troszeczkę się pospieszyli. Alexa mogła jeszcze ten pas potrzymać.

Ocena: 2+/5

Po kiego te segmenty z Carmellą i Jamesem? Zabawili się w krytyków?

Siódma walka - WWE Championship - Elimination Chamber: Dean Ambrose vs Baron Corbin vs The Miz vs Bray Wyatt vs AJ Styles vs John Cena (c)
Zaczęli z buta. Mistrz i były mistrz na przeciwko siebie już na starcie. Przyznam to pozwoliło mi się wkręcić. Niecodziennie rozpisanie gdyż zjawiali się w ringu na początku ci z większymi nazwiskami, jednak nie popsuło to zupełnie wrażeń. Jedyne do czego się przyczepie to wyłożenie krat matą. Ja wiem, że boją się kolejnych kontuzji przed występem na Florydzie, lecz niestety odbiera to rangę tego matchu, która już i tak w ostatnich latach mocno spadła. AJ klasa, przez całą walkę robił to, co do niego należało. Dean odpowiadał za akcje z komor i, co prawda sposób w jaki wyeliminował Corbina był kijowy to zbudował podwaliny pod ich feud. Baron świetnie wypadł jako wkurzony brawler, który (jak tradycyjnie, co roku) wcisnął Ambrose'a w komorę wywalając "kuloodporną" szybę. To z kolei dało bardzo fajnie wejśc w pojedynek Mizowi. Mąż Maryse jak dla mnie sporo zyskał w swoim gimmicku wiecznego kombinatora. Fartownie wyeliminował obitego mistrza IC, by potem przez krótki okres rozprawiać się z Jaśkiem. Publika jadła mu z ręki, ale oczywiście mistrz pięciu ruchów musiał go sprzątnąć po jednym AA. :roll: Im dalej w las tym bardziej zdawało się realne, że Jasiek nie utrzyma tytułu. Wyatt naprawdę sporo zyskał. To prawda, że przestał już dawno być wiarygodny, lecz po tej walce urósł w oczach. Najpierw eliminacja Ceny, by na koniec po w ładnym stylu powalić Stylesa. Wydaje się bardzo realny pojedynek z Ortonem albo Triple Threat. Albo Orton zyska pas albo znowu mistrzem zostanie Pan "którego nie możemy zobaczyć". Tak czy inaczej mam obawy, że Wyatt tradycyjnie pójdzie na żeś. Skoro dali mu tytuł to już bym chciał żeby zwyciężył na WrestleManii i obronił tytuł.

Ocena: 4+/5

"+"
- solidny ME z nowym mistrzem, który niestety obawiam się iż skończy z niczym
- choć wcześnie to cieszę się, że dali tytuł Noami

"-"
- właściwie to cała reszta poza walką wieczoru była mocno średnia

Niestety, ale widać, że EC to kolejna ofiara dzisiejszych standardów. Właściwie to to PPV osłabiło już połączenie WHC i WWE Championship. Zdecydowanie lepiej, by do wyglądało gdyby darowali sobie to beznadziejne Fastlane i zrobili podobnie jak RR, Elimination Chamber galą obu brandów. Więcej czasu i możliwości na pewno, by nie zaszkodziło. W końcu to RtWM gdzie szykujemy się do największego show roku gdzie biją się zawodnicy obu brandów, więc i droga do tego show także taka powinna być.

Ocena końcowa: 2+/5
_________________
Typerowa zabawa:
I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016
III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016
III miejsce - Euro 2012
 
     
rogos 
Lower Midcarder



Wrestler: Edge|Punk|Rollins|Wyatt|Black
Wiek: 20
Dołączył: 13 Lut 2012
Posty: 354
Podziękował: 2
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Chełmno
Wysłany: 2017-02-14, 21:21   

Nie ma sensu odpowiadać, ale co tam.

DostojnyKocur napisał/a:
wyatt to meganudny koleś, od kilku lat cały czas to samo, niczym nie zaskakuje, nie ma w sobie nic poza ciążą spożywczą xD


Gość ma najbardziej wyrazisty gimmick w rosterze i daje niesamowicie klimatyczne proma, a ty mówisz, że jest nudny. Faktycznie trochę przygasł w porównaniu z pierwotną formą tej postaci, ale i tak w tej materii nigdy nie zawodzi. Czołówka jeśli chodzi o mic skill i prawdopodobnie najlepszy aktor w W. Do tego Wyatt ma jeden z najlepszych wizerunków w rosterze i na swoje gabaryty jest mobilny. Często ludzie czepiający się sylwetki Braya, spuszczają się nad Owensem... Podwójne standardy.
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8568
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-02-14, 22:05   

maly619 napisał/a:
Ascension po bądź co bądź jakimś tam momentum z wtorku (lepsze to niż nic) po tej walce spadło jeszcze niżej i wypadło po prostu fatalnie. Jak można nie poradzić sobie z pół martwymi rywalami?


To już któryś taki zarzut jaki tu czytam... Przecież Alpha Male to Mistrzowie, a Ascesion to zwykli, tag team'owi joberzy, tak więc skąd te zdziwienie, że to zjebali? Gdyby takiej okazji nie wykorzystali np. Usosi, to bym się nie dziwił bulwersom, ale Ascesion? Oni to powinni się cieszyć, że w ogóle wystąpili w tym pojedynku.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
CzaQ 
Midcarder


Wrestler: The Shield
Wiek: 27
Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 758
Podziękował: 25
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: czewa
Wysłany: 2017-02-14, 22:50   

rogos napisał/a:
Nie ma sensu odpowiadać, ale co tam.

DostojnyKocur napisał/a:
wyatt to meganudny koleś, od kilku lat cały czas to samo, niczym nie zaskakuje, nie ma w sobie nic poza ciążą spożywczą xD


Gość ma najbardziej wyrazisty gimmick w rosterze i daje niesamowicie klimatyczne proma, a ty mówisz, że jest nudny.



Bo JEST Nudny. Proma są fajne, ale wciąż o tym samym.
Zobacz sobie feudy?
Wyatt ingeruje w jakiś feud ---> przereywa walkę ---> na tygodniówce promo ---> wstaw powód w zależności od zawodnika* ---> walka ---> jobbuje

* - Kane - jesteś ulubionym demonem diabła - teraz ja nim będę...
- Undertaker - jesteś mroczny - teraz ja będę mroczny
- Cena - jesteś bohaterem - już nie będzie, bo ja tak mówię i Cię zaatakowałem
- Roman - jesteś niezniszczalny - udowodnie, że nie jestes...
- Jericho - nawet kurwa nie pamiętam
- Ambrose - teraz ja Ci pokażę prawdziwego szaleńca..

bla bla bla

Źle poprowadzili jego postać i mimo, że gada wciąż to samo to przyjemnie się go słucha, ale jak wejdzie do ringu to czar pryska. Z Ceny się śmiali zawsze wszyscy, a ile movesów ma Bray? kurwa z 5 z czego jeden to taunt jak robi mostek i udaje jebaną tarantule.

A z sylwetką nawet nie zaczynaj - bo Bray jest w chuj gruby, a co było z Owensem czy Ohno? Obaj nie mają tak zapuszczonego bojlera, a było FAT Owens FAT, a Hero nawet zwolnili, bo ma bęc. Nawet nie mówię o tym, że goście są 248 razy lepsi w ringu niż lider rodzinki. To są kurwa podwójne standardy.

Sam miałem bolca na wierzchu jak zapowiadali debiut rodzinki, bo uwielbiam horrory i ten klimat, który otaczał bagniaków - ale debiut w walce z Kanem to był koszmar jakich mało.
Powiesz, że walka chujowa, bo z Kanem, dobra Jericho jest dobry w ringu i co? Wyatt odpierdala botche. Nawet nie chce mi się już pisać jak gość jest przereklamowany, a wszyscy go łykają.
Żeby było łatwiej napiszę członków rosteru, którzy są słabsi od Braya w ringu - Mojo Rawley, Erick Rowan, Braun Strwoman, Ellsworth :twisted: Chyba tyle.. może ktoś z jakiegoś marnego tag teamu.
I tak Romek jest lepszy, gość jest dynamiczny i ma oryginalny moveset. Hejtujcie.

Pewnie jakby Khali był lepszy na majku i napierdalał, bo angielsku to też byś się spuszczał :roll:

W każdym razie - Wyatt ma gimmick i mic skilla, ale nic poza tym. W ringu najwyżej jest przeciętny. Także wszelkie zachwyty ze strony IWC są dla mnie dziwne, bo gość na więcej niż uppermidcard nei zasługuje, a co dopiero popierdalanie z pasem WWE.
_________________
W oczekiwaniu na seks taśmę Evy Marie bądź transferu do Brazzers :D
 
     
Johnny Ryper 
Midcarder



Wrestler: Styles|Riley||Evie|The Elite
Wiek: 20
Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 637
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Gdańsk
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2017-02-14, 22:57   

Nie pisałem jeszcze o EC? To postaram się szybko:

1. Kobiety mnie zaskoczyły. Wiem że większość albo przewija ich walki albo ma wyjeb ale jak dla mnie walka Nikki vs Natalya była świetna. Aż się wkurwiłem że jej czysto nie zakończyli tylko poszli w brawl. Nie wiem czy Natalya jest faktycznia taka dobra jak mówi czy to po prostu Nikki zrobiła taki progres. Progres na pewno robią jej gatki z gali na gale robią się coraz węższe.

- Becky i Mickie mnie zaskoczyły negatywnie

- Naomi vs Alexa, coś tam czytam że botchowały ale jeśli botch wygląda brutalniej niż właściwie wykonana akcja (Naomi spadająca na Alexe która nie zdąrzyła się ułożyć) to mogę przymknąć oko. Ba! Taki botch mi się nawet bardziej podoba niż brak botcha :twisted:

2. TAG TEAMy

Trochę mi śmierdzi booking tej walki.

- Americanan Alfa to tacy walczący mistrzowie > wchodzą przed ostatni. WTF

- Jason dostaje 2 finishery, beatdown i ogólnie jest rozjebany a wstaje po wszystkim. Do wygrania potrzebują tylko tego swojego marnego finishera. Czyżby nowy Cena tt dywizji?

- Vaudevillains i Ascension nie byli zabookowani jak kompletni jobberzy :shock:
Konor jest na mojej liście niedocenianych zawodników. To jak walnął Usosa z bara. DAMN!

- Heath i Rhyno wyszli na lepszych mistrzów niż AA.

- Usosi dalej wyglądają przekozacko.

3. Przerywniki:

- Znowu moja nie mądra głowa nie ogarnia bookingu. Heel walczy 1v2? W T F. W dodatku biały bije latynosa i murzyna :lol: . Kocham wrestling. Ale Ziggler jest chuj*wy. Ja bym go zwolnił na 2 lata i go wrzucił do Bullet Clubu żeby się trochę ogarnął.

- Harper to jest bestia! Orton ma nową akcję: ten nelson slam który dają każdemu zawodnikowi dla którego nie maja finishera :twisted: . Nigdy nie myślałem o Harperze jako o mistrzu WWE ale.. w sumie czemu nie? Jak dla mnie gość się nadaję.


4. Elemination Chambah:

- mówią jaka to zabójcza klatka a tutaj? Materacyk z Ikei zamiast stali? WTFx3

- Bray patrzący w dusze rywali przed walką :shock: . Poczułem się zahipnotyzowany, serio. To było magiczne.

- Sama walka jak dla mnie była zajebista. Corbin beształ każdego, Wyatta (obecnego mistrza przypominam) dociskał do klatki jak jakiś czas temu Kalisto (jobbera). Cena był Ceną. Ambrose wyglądał jak dziecko które dostało nową zabawkę. Szkoda tylko że Miz tak mało się pokazał. Zakończenie też super. Nie dali Ceny na końcu. Styles dostał 3 finishery o ile dobrze liczyłem.

- Co do klatki. Pomijając ten materacyk poza ringiem i położenie komor które trochę utrudnia wrzucanie w nie przeciwników. Klatka fajna. Dodałbym co prawda jakieś elementy na górze bo trochę tam świeci pustkami. Może wyższe komory albo jakieś przedmioty. Do tego taki pomysł: żeby całą walkę światło padało tylko i wyłącznie na ring. Tak żeby nie było widać publicznośći. To byłby dopiero klimat i uczucie zamknięcia.


ps: Ciekawe jak zajebiście musiało wyglądać wejście Wyatta z perspektywy zawodników w komorach.
_________________
"Nie mam czasu na spodnie"
~Johnny Mundo 2017
 
     
Susek 
Upper Midcarder



Wrestler: HBK
Wiek: 24
Dołączył: 02 Lut 2015
Posty: 1138
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-02-14, 22:59   

-Raven- napisał/a:
Kiedy on wygrał coś naprawdę ważnego?


Zwycięstwo w ME Hell in a Cell 2014 z Ambrożym, po tym jak Dean'a oślepiło coś z telewizora?

Zwycięstwo na RAW na początku? 2015 w Ambulans Matchu z Ambrożym, to chyba jego główne tryumfy :)

A tak na poważnie, to czy Wyatt potrzebowałby jakiegoś programu, który by go "wypromował"? Każdy wie, że jest dobry, ale gość bardziej "skupiał się" na kreowaniu "rodziny" niż na pasach. Większość wieściła mu was już dawno, jednak gość przeszedł typową drogę prospecta made by WWE, kilka lata wdrożenia, modelowania postaci itd. aż komuś się przypomni, że warto dać mu run z pasem, bo czemu nie?

Apropo tego co ma Wyatt, ma gimmick, mic skilla i plecy tak szerokie, że zmieści się za nimi pół rosteru. To często aż nadto by zdobyć pas w WWE. Pragnę zauważyć, że taki Rock, Hogan, SCSA wirtuozami w ringu nigdy nie byli i jakoś nikt się do nich o to nie przypierdalał.
 
     
Johnny Ryper 
Midcarder



Wrestler: Styles|Riley||Evie|The Elite
Wiek: 20
Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 637
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Gdańsk
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2017-02-14, 23:06   

Morison napisał/a:
dla mnie momentem walki było to, jak Alexa zablokowała Springboard Moonsault dupą :D


Taki tyłek działa jak tarcza +10 do obrony :P

[ Dodano: 2017-02-14, 23:12 ]
Kilgor napisał/a:
Que? Title-run Alexy był jednym wielkim nieporozumieniem. Zrobili z niej żeńską wersję Magnusa z TNA, jak był paper-championem. Booking jej postaci wołał o pomstę do nieba. Przegrywała walki z Becky w dwie-trzy minuty, w każdym pojedynku przeciwniczki ją garowały ile wlezie, w ostatniej walce na Rojal Ramblerze to ją spinowano jako ostatnią, też po wcześniejszym garowaniu. Nie przypominam sobie tak słabej mistrzyni, która byłaby tak strasznie niewiarygodna jako ta, która by dzieliła i rządziła w dywizji kobit. Całe szczęście że jej title-run dobiegł końca. To dobrze i dla samej Alexy i dla samego pasa. Nie będę zdziwiony, jak Naomi w jeden tydzień zrobi więcej, niż Alexa przez cały swój nieszczęsny reign...


Jak możesz! Alexa jest niska ma fajną dupcię i jest ładna! Najlepsza mistrzyni ever! :D

[ Dodano: 2017-02-14, 23:20 ]
HBK Fan napisał/a:
Ehh.. stało się. Przereklamowany Wyatt "Każdy Feud przegrywam" wygrywa pas. :roll: Nie dość, że żadnej promocji przed tym nie miał,

Jak możesz! Alexa jest niska ma fajną dupcię i jest ładna! Najlepsza mistrzyni ever! :D

Ekhm. Nie żebym się jakoś czepiał statystyk (ja i statystyki w wrestlingu xD) ale ostatnia przegrana walka Wyatta to chyba na Smackdown z Kane'm poprzez interwencje Ortona. Jakieś 4 miechy temu. Więc można powiedzieć że Wyatt był mocno bookowany.

maly619 napisał/a:
Becky vs Mickie - walka, która odpowiedziała nam jakie są plany wobec Mickie. Jeśli ktoś myślał, że jest szansa by coś jeszcze osiągnęła w WWE to musi zrewidować swoje poglądy. Kobieta jest ty tylko po to by promować młodsze zawodniczki. No i w porządku.


I stwierdzasz tak po jedym występie? Walce przegranej przez roll-up. No no.
_________________
"Nie mam czasu na spodnie"
~Johnny Mundo 2017
 
     
CzaQ 
Midcarder


Wrestler: The Shield
Wiek: 27
Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 758
Podziękował: 25
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: czewa
Wysłany: 2017-02-14, 23:27   

Johnny Ryper napisał/a:
maly619 napisał/a:
Becky vs Mickie - walka, która odpowiedziała nam jakie są plany wobec Mickie. Jeśli ktoś myślał, że jest szansa by coś jeszcze osiągnęła w WWE to musi zrewidować swoje poglądy. Kobieta jest ty tylko po to by promować młodsze zawodniczki. No i w porządku.


I stwierdzasz tak po jedym występie? Walce przegranej przez roll-up. No no.


Dostała wpierdol od Asuki na NXT, dostawała wpierdol na tygodniówkach (przynajmniej na ostatnim SD przed EC - poległa wraz z Blissówną - a i tak przegrały na PPV), no i tutaj jobbnęła.
Więc nie wiem gdzie tu widzisz nieprawidłowość ;-)
_________________
W oczekiwaniu na seks taśmę Evy Marie bądź transferu do Brazzers :D
 
     
Johnny Ryper 
Midcarder



Wrestler: Styles|Riley||Evie|The Elite
Wiek: 20
Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 637
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Gdańsk
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2017-02-14, 23:29   

CzaQ napisał/a:
- Jericho - nawet kurwa nie pamiętam
:lol: zniszczyłeś mnie.

CzaQ napisał/a:
A z sylwetką nawet nie zaczynaj - bo Bray jest w chuj gruby, a co było z Owensem czy Ohno? Obaj nie mają tak zapuszczonego bojlera, a było FAT Owens FAT, a Hero nawet zwolnili, bo ma bęc.


Spójrz na Wyatta i na Kevina i jeszcze raz powiedz kto ma większy boiler. Wyatt ostatnio leżał w szpitalu i wrócił z o wiele lepszą sylwetką. Co do tych tekstów o porównywaniu Hero do grubciów w WWE. Goście w WWE (Owens, Joe, Wyatt, czy nawet Big Show) to tłuszcz na masie mięśni. Chris Hero to tłuszcz na "gównie".

A poza tym nie liczy się sama "sylwetka" bo wtedy byśmy oglądali striptizerów z Magic Mike'a. W wrestlingu liczy się jako taki wizerunek. Wyatt jest dużym gościem. Może ma tłuszcz ale ma też mięśnie. Do tego jego cały wizerunek gościa z bagien, tatuaże i jego zachowanie. Wyatt ma świetny wizerunek. Jako podsumowanie dam komentarz mojego kolegi (który wrestling ogląda raz na ruski rok) z Royal Rumble: "jakbym miał walczyć z tym Wyattem to bym się zesrał, nie dośść że taki dzik to jeszcze wariat". :D

A co do reszty zarzutów wobec Wyatta, cóż nie moja bajka. Masz tutaj milion ekspertów od ring skilla i mic skilla więc poczekaj aż któryś łaskawie sprowadzi Cię na ziemie :twisted: .

[ Dodano: 2017-02-14, 23:31 ]
CzaQ napisał/a:
Dostała wpierdol od Asuki na NXT, dostawała wpierdol na tygodniówkach (przynajmniej na ostatnim SD przed EC - poległa wraz z Blissówną - a i tak przegrały na PPV), no i tutaj jobbnęła.
Więc nie wiem gdzie tu widzisz nieprawidłowość ;-)


No cóż. Na SD oglądam wszystko oprócz Zigglera. Więc skoro zapomniałem o tym jobbowaniu to nie było aż takie wielkie.
_________________
"Nie mam czasu na spodnie"
~Johnny Mundo 2017
 
     
rogos 
Lower Midcarder



Wrestler: Edge|Punk|Rollins|Wyatt|Black
Wiek: 20
Dołączył: 13 Lut 2012
Posty: 354
Podziękował: 2
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Chełmno
Wysłany: 2017-02-15, 00:48   

CzaQ, zgadzamy się chociaż w tej kwestii, że źle go poprowadzili. Pierwsza sprawa, Cena powinien leżeć na łopatkach nie na EC 2017, tylko na WrestleManii 30. Rozpady i reuniony rodziny to kolejna bzdura, a feudy z dupy ostatnia. Przy tym ostatnim trochę sam sobie przeczysz, bo...:

CzaQ napisał/a:
- Kane - jesteś ulubionym demonem diabła - teraz ja nim będę...
- Undertaker - jesteś mroczny - teraz ja będę mroczny
- Cena - jesteś bohaterem - już nie będzie, bo ja tak mówię i Cię zaatakowałem
- Roman - jesteś niezniszczalny - udowodnie, że nie jestes...
- Ambrose - teraz ja Ci pokażę prawdziwego szaleńca..


...gdyby ubrać to co napisałeś w ładniejsze słowa, ja widzę tutaj uzasadnienie każdego z ataków. Gdyby jescze Wyatt od czasu do czasu jakiś feud wygrał, w ogóle byłoby bajecznie, no ale znowu, to nie on pociąga za sznurki.

CzaQ napisał/a:
A z sylwetką nawet nie zaczynaj - bo Bray jest w chuj gruby, a co było z Owensem czy Ohno? Obaj nie mają tak zapuszczonego bojlera, a było FAT Owens FAT, a Hero nawet zwolnili, bo ma bęc.


Tu już jazda po bandzie. Tu zdjęcie Wyatta bez koszulki.
Kliknij tutaj aby zobaczyć wiadomość (Uwaga! może zawierać spoilery)

Jak można powiedzieć, że Wyatt ma słabą sylwetkę w kontekście samary Owensa i galarety Hero? Przy tym Wyatt ma potężne łapy i budzi respekt.

CzaQ napisał/a:
Wyatt ma gimmick i mic skilla, ale nic poza tym. W ringu najwyżej jest przeciętny. Także wszelkie zachwyty ze strony IWC są dla mnie dziwne, bo gość na więcej niż uppermidcard nei zasługuje, a co dopiero popierdalanie z pasem WWE.


No popatrz, TYLKO gimmick i mic skilla. Przypominam, że w W zawsze bardziej liczył się mic skill i wizerunek niż czysty wrestling. Hogan, wierzę że nikt nie odważy się postawić tezy, że w ringu był chociażby niezły. Austin i Rock. Żaden z tej dwójki wirtuozem nie był. Obaj wyróżniali się osobowością, charyzmą i majkiem. Taki Cena. Całe lata czytam jaki to on jest chujowy w ringu. Orton. Ciągłe gadanie, że w ringu nudny, chyba że ma dobrego przeciwnika i mu się chce, przy czym z mic skillem u niego średniawo. Może i Wyatt ma gimmick i mic skilla i nic poza tym, ale niczego więcej mu nie potrzeba by osiągnąć sukces w Dablju. Chłop ma 29 lat, jeszcze nabierze doświadczenia. Miza też jakiś czas temu chwalili, że się poprawił.
Cholerny Finn Balor. On ma gimmick (czasem) i ring skilla i co? To ON jest nudny i to jak flaki z olejem, bo Wyatt obroni się promem, otoczką czy chociażby klimatycznymi filmikami, a Balor wejściem w body paintcie.

Nie róbmy też z niego kaleki, bo ma w papierach dobre walki. Z Bryanem na RR 2014, z Romanem w Hell in a Cell, mnie podobała się nawet niesławna walka z Januszem z WM'ki 30. To te ważniejsze, jakie przyszły mi do głowy, czekam aż ktoś napisze, że mało tego. :P Mimo wszystko to przyjemny w oglądaniu power-wrestler, a nie każdy musi kręcić fikołki jak małpa, albo inny Ospreay.[/spoiler]

CzaQ napisał/a:
Pewnie jakby Khali był lepszy na majku i napierdalał, bo angielsku to też byś się spuszczał


Co ma piernik do wiatraka to ja nie wiem. :roll:

CzaQ napisał/a:
bo uwielbiam horrory i ten klimat, który otaczał bagniaków


No ja też. Do tego wszelakie kulty. :smile:
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8568
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-02-15, 01:53   

Susek napisał/a:
A tak na poważnie, to czy Wyatt potrzebowałby jakiegoś programu, który by go "wypromował"? Każdy wie, że jest dobry, ale gość bardziej "skupiał się" na kreowaniu "rodziny" niż na pasach.


Tak. Potrzebowałby, ponieważ od dawien dawna nie wygrał nic znaczącego i w świadomości fanów jest "joberem dla main eventerów", a takie osoby potrzebują jakiejś konkretnej wygranej żeby dostać później wiarygodnego kopa w górę. Każdy wie, że jest dobry, ale zarazem za słaby na najmocniejszych graczy w lidze - dlatego należałoby fanów najpierw przekonać, że teraz ten Wyatt, to już "nie tamten Wyatt", zanim wciśnie mu się Złoto.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Susek 
Upper Midcarder



Wrestler: HBK
Wiek: 24
Dołączył: 02 Lut 2015
Posty: 1138
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-02-15, 02:11   

-Raven-, oj już nie przesadzaj, że ten Wyatt to taka pizda, która nie była ostatnio promowana. Jasne 3 lata jobbowania main eventerom i powtarzania schematu wchodzenia w feudy, utrwaliły się większości w pamięci ale od podziału na brandy Bray ma w zasadzie jeden fedu. Feud z Ortonem, który wygrał! Pokonał go na PPV, przeciągnął go na swoją stronę, w tym momencie main eventer 12 krotny mistrz WWE jest jego podopiecznym/podwładnym!

Pomijając to zwycięstwo w feudzie i "władztwo" nad Randallem, Wyatt był sole survivor na SS, Top 4 w Royal Rumble 2017 też nie licha sprawa a na EC przypiął Stylesa i Janusza ograbiając go z jego historycznego 16 reignu. Bray w zasadzie nie przegrał znaczącej walki od października, także proszę mi tu nie wciskać, że nie podbudowali jego postaci. Nie widzę innego sensownego sposobu na zbudowanie tego Wyatta, przecież w ostatnim półroczu rozkręcali duży storyline z Randym, który skończy się ME na WM 33, więc gość nie mógł kręcić się wokół pasa.

Nie widzę sposobu, przy jego gimmicku, by jakieś roczne programy wprowadzające go na salony ME miały by być bardziej skuteczne niż to co zrobili.
 
     
maly619 
Main Eventer



Wrestler: Ziggler, The Undertaker, Tomko
Wiek: 28
Dołączył: 29 Sty 2007
Posty: 4269
Podziękował: 40
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: K-Koźle
Wysłany: 2017-02-15, 07:33   

-Raven- napisał/a:
To już któryś taki zarzut jaki tu czytam... Przecież Alpha Male to Mistrzowie, a Ascesion to zwykli, tag team'owi joberzy, tak więc skąd te zdziwienie, że to zjebali? Gdyby takiej okazji nie wykorzystali np. Usosi, to bym się nie dziwił bulwersom, ale Ascesion? Oni to powinni się cieszyć, że w ogóle wystąpili w tym pojedynku.


Niby tak, ale jednak Ascension dostało jakiś tam malutki push przed PPV. Także na samej gali, gdy mistrzowie leżeli poobijani i było wiadomo że tylko oni zostali komentatorzy wyraźnie podkreślali że czas na powerhousów. Zaznaczyli, że to oznacza kłopoty AA. Oczywiście, gdybyś mnie spytał czy wierzyłem w stratę pasów przez Alphy? Nie. Co nie znaczy, że musi mi się to podobać. Dla mnie taki booking zabija tą dywizję. Mamy mistrza i długo długo nic.

Johnny Ryper napisał/a:
maly619 napisał/a:
Becky vs Mickie - walka, która odpowiedziała nam jakie są plany wobec Mickie. Jeśli ktoś myślał, że jest szansa by coś jeszcze osiągnęła w WWE to musi zrewidować swoje poglądy. Kobieta jest ty tylko po to by promować młodsze zawodniczki. No i w porządku.


I stwierdzasz tak po jedym występie? Walce przegranej przez roll-up. No no.


Tak. Moim zdaniem, gdyby mieli wobec niej jakieś większe plany to dali by jej wygrać. Becky jako była mistrzyni mogłaby bardzo szybko się odbudować. Natomiast Mickie przydałaby się wygrana, by nie być z miejsca odbieranym jako weteran mający swoje najlepsze czasy za sobą.
 
 
     
Buczero 


Wrestler: Roode ,Nakamura , Kushida
E-fed: Brak
Wiek: 29
Dołączył: 21 Sty 2017
Posty: 12
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2017-02-15, 21:18   

-Raven- napisał/a:
Tak. Potrzebowałby, ponieważ od dawien dawna nie wygrał nic znaczącego i w świadomości fanów jest "joberem dla main eventerów", a takie osoby potrzebują jakiejś konkretnej wygranej żeby dostać później wiarygodnego kopa w górę. Każdy wie, że jest dobry, ale zarazem za słaby na najmocniejszych graczy w lidze - dlatego należałoby fanów najpierw przekonać, że teraz ten Wyatt, to już "nie tamten Wyatt", zanim wciśnie mu się Złoto.


Tutaj się z tobą nie zgodzę gość może i był popychadłem dla ME , ale dla mnie dalej z miejsca jest wiarygodny jako gość który może spokojnie walczyć o najwyższe dobra , piszesz o wygranej przed zgarnięciem złota by dostać przysłowiowego kopa , a dlaczego ten kop nie mógł by przyjść po wygranym złocie ? Być może właśnie to jest ten oddech jakiego Bray potrzebował , nie skreślajmy jego run-u z pasem. Może i jestem naiwny ale jeśli teraz konkretnie poprowadzą go przez serie wygranych tak jak na Smackdown z Cena i Aj-em wygrał czysto nie "cipkohellował" jak to Vince ma w zwyczaju prowadzić Champ-ów będących po ciemnej stronie mocy ba odbyło się to po ataku Harpera. Wiem wiem destroyera z niego nie zrobią ale gościa który może wiarygodnie wygrywać i utrzymywać pas jak najbardziej. Dlatego też nie rozumiem tej wielkiej niechęci do Bray-a i tego że otrzymał pas , ciekawszy będzie na pewno za mick-iem od tych niewypałów pokroju Swaggera
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group