Karty PWG All Star Weekend 13, Trailer BOLA 2... (zobacz)
Attitude Mówi #236 - Nie ma litości... (zobacz)
Faworyci No Mercy oraz Hell in a Cell... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Hardcorowe Seriale
Autor Wiadomość
Naseem Achmedov 
Lower Midcarder



Wrestler: Kevin Nash, Scott Hall,Taker
Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 367
Podziękował: 12
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Death Valley
Wysłany: 2010-02-21, 11:35   Hardcorowe Seriale

Chiałem się dowiedzieć czy oglądacie, poza dobrymi filmami jakieś seriale TV.
I prosze się nie ośmieszać wyjeżdzając z "M jak Miłość".
Seiale, o które mi chodzi pochodzą z płatnych kanałów premium z USA typu HBO czy SHOWTIME.
W Polsce są emitowane z opóźnieniem albo "zabijane" w tłumaczeniu. Najlepiej znać angielski :twisted:

Najsłynniejszy to oczywiście "DEXTER" produkcji SHO. Pewnie większość słyszała, że jest to o gościu który pracuje w Policji, a jednocześnie jest seryjnym mordercą. Zabija tylko złoczyńców, którzy wywinęli się wadliwemu systemowi prawnemu. Scenariusz intrygujący, ale wykonanie, aktorstwo i stopniowanie napięcia - to dopiero mistrzostwo! Znakomity Micheal C. Hall w roli głównej. Jeśli ktoś oglądał SIX FEET UNDER, to wie o kogo chodzi. Serial wzbudza ogromne emocje, postaci są naprawdę "żywe". Wiele razy, o mało nie spadłem z krzesła, i kopara mi opadała, po rozwiazaniu jakiegoś wątku. Serial doczekał się już 4 sezonów, a mimo to trzyma wysoki poziom. Polecam.

Obecnie oglądam SPARTACUS: BLOOD & SAND, o którym z grubsza można powiedzieć, że jest serialową wersją "300", skierowaną do dorosłej publiki. Pierwsze odcinki nie zapowiadały się zbyt dobrze: płytka fabuła, komputerowo generowane otoczenie i chlustająca krew. Teraz jednak, (piąty odcinek) serial się rozwija, jest coraz ciekawszy fabularnie. Wizualnie jest niesamowity - oglądamy Imperium Rzymskie na codzień, bez żadnej cenzury. Kanon "Blood, Sex and Swearing" nie jest dla każdego. Ja jestem zachwycowny tą Baśnią dla Dorosłych, bez cenzury, bez głupot typu PG. Bo jeśli się zastanowić, to tak właśnie wyglądał Rzym: Gladiatorzy, Orgie i Śmierć. Aktorstwo jest dość wysokiej próby, a odtwórcy głównych ról dobrze dobrani. Lucy "XENA" Lawless w bardzo interesującej roli - żony właściciela stajni gladiatorów. Krwawy pierwowzór Wrestlingu jest na wyciągnięcie ręki... (znaczy myszki) :twisted: Zapraszam!
_________________
I'm the Nonsense Connoisseur 4 LIFE

DRINK UNTIL YOU SINK!

Facel Vega 62' - Real Gangsta Ride
 
     
Rudolf 
Midcarder



Wrestler: Dreamer|Orton|Punk
Wiek: 22
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 901
Podziękował: 46
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Mielec
Wysłany: 2010-02-21, 13:46   

Dexter był świetny, można zdecydowanie polecić. Oprócz tego obejrzałem kapitalny serial wojenny z HBO - "Generation Kill". Pewnie oglądałbym więcej, ale nie mam cyfry + , a te które widziałem, miałem zassane z neta. :)
_________________
http://www.lastfm.pl/user/milkSHAKE619
"Bez sensu i celu, podziały i nienawiść. Komercja, moda, pieniądze i zawiść"
 
 
     
theGrimRipper 
Main Eventer



Wrestler: JRP
E-fed: Stabber'n'Son
Wiek: 37
Dołączył: 20 Gru 2004
Posty: 2767
Podziękował: 10
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: KRK
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2010-02-21, 14:07   

Mnie przychodzi do głowy świetny serial komediowy bez zbędnej cenzury - "Lucky Louie". Jako próbka - dialog głównego bohatera z kumplem (Louie dorabiał w tym odcinku jako pizza-klaun na kinderbalach)

Mike: Dude, how can you dress like that?
Louie: Well, Kim really likes me in that attire.
Mike: How much does she like you?
Louie: A blow job, in the middle of the day.
Mike (popijając browara, po chwili zastanowienia): Nice...

Nie pamiętam dokładnie, ale tak to mniej więcej leciało :)
 
 
     
Ceglak 
Main Eventer



Wrestler: Roode, Storm, Styles, Kobashi
Wiek: 34
Dołączył: 03 Sty 2005
Posty: 2085
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Torun
Wysłany: 2010-02-21, 15:10   

nie widziałem jeszcze wzmianki o The Trailer Park Boys. Kanadyjski Serial wychodzący spod ręki showtime, jak się nie myle, doczekał się też paru pełnometrażówek.

Podobnie jak Grim posłuże się fajnym cytatem:

Tanya: have you read the Bible?
Bubbles: Maybe I have, maybe I haven`t. What`s it to you?
Kaznodzieja: can you read my son?
Bubbles: Well, that depends... can you go fuck yourself?!
_________________
Bryan Alvarez: 'what the hell is CRIMSON, what that has got to do with Amazing RED?'
 
 
     
Naseem Achmedov 
Lower Midcarder



Wrestler: Kevin Nash, Scott Hall,Taker
Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 367
Podziękował: 12
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Death Valley
Wysłany: 2010-02-21, 19:32   

@Rudolf

Jeśli podobał Ci się Generation Kill, to spróbuj odnaleźć w sieci serial OVER THERE. On również dotyczy inwazji amerykańskiej na Irak. W OVER THERE akcja jest dużo bardziej dynamiczna, relacje między żołnierzami są napięte, jak również ukazane jest życie rodzin żołnierskich. Seriał był tak hardcorowy i realistyczny, że pod naciskiem armii i rządu został odwołany po zakończeniu sezonu!

Jeśli szukacie pieprznego serialu będącego kopalnią dialogów, to proponuje zainteresować się CALIFORNICATION ze świetnym Davidem Duchovnym w roli głównej. Serial opisuje życie lovelasa-pisarza Hanka Moody, który z taką samą łatwością zarywa panienki co niszczy sobie życie rodzinne. Naprawdę polecam!
_________________
I'm the Nonsense Connoisseur 4 LIFE

DRINK UNTIL YOU SINK!

Facel Vega 62' - Real Gangsta Ride
 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9599
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2010-02-21, 20:50   

Nie jestem zwolennikiem serialow ale jak juz jakis zaczynam to przewaznie jestem na tyle wytrwaly, ze ogladam wszystkie odcinki .. Przyjaciele, FreshPrince of Bel-Air, Oni Ona i Pizzeria czy Sopranos. Dalem tez rade dokonczyc Prison Break'a choc to bylo z czasem trudne i wole jednak o tym (sezon 2,3,4) nie wspominac
Jesli chodzi o Showtime to mam za soba jak dotad wszystkie odcinki Californication. Pierwszy sezon wymiatal.. teraz jest juz w kratke z naciskiem na slabsze odcinki. (poza tym sledze na biezaco Blue Mountain State ze SpikeTV)
_________________

 
     
Streetovs
Main Eventer
pijana małpa



Wiek: 33
Dołączył: 30 Sty 2005
Posty: 4478
Podziękował: 37
Podziękowano mu 255 razy w 176 Postach
Skąd: zona verde
Wysłany: 2010-02-22, 01:51   

Nie ogladam seriali, z tych co wymieniacie nie znam zadnego jednak kiedys obejrzalem pare seriali i najlepszy z komediowych moim zdaniem byl Married... with Children czyli swiat wedlug Bundych.
Nie wiem jak teraz seriale komediowe ale tamten poprostu byl swietny, mial ciety dowcip i byl dobra satyra na wiekszosc amerykanow.
Kolejnym swietnym serialem byl Twin Peaks, klimat mistrzowski, zakonczenie swietne, sezon 2byl slabszy ale serial i tak dawal rade.
Zreszta wiadomo ze serial musial wyjsc swietnie jak Lynch rezyserem, jednak dobrze ze nie szedl na seriale jeden dobry wystarczy.
Crime Story to 3serial ktory tu wymienie. W starym stylu filmow gangsterskich, swietne role, walka bohatera prucznika policji Torello z szefem gangu Ray Luca. I tu takze jak w Twin Peaks swietny ostatni odcinek i zakonczenie historii. Moge tylko napisac ze w obu serialach nie skonczylo sie po 'amerykansku" :wink:
_________________
„Jeśli nie mogę do tego tańczyć, to nie jest moja rewolucja” E.Goldman
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8443
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-02-22, 20:10   

Staram się obecnie raczej nie oglądać seriali, ponieważ czasami potrafię strasznie się wkręcić (jeżeli jest ciekawy), a że nie dysponuje na tyle czasem aby regularnie je oglądać (jeśli lecą w TV) - to wolę nawet nie zaczynać:)))
Ogólnie jeżeli dawniej oglądałem seriale, to były one raczej z gatunku komediowych (poza kultowymi "Miasteczkiem Twin Peaks" i "Północ - Południe", które uwielbiałem). Do moich ulubionych należał "Świat wg Bundych" i do dzisiaj mam wszystkie odcinki tego serialu na divx-ach (nic mi nie potrafi poprawić tak nastroju jak perypetie wiecznego pechowca Al'a oraz jego mega-szowinistyczne zagrywki:))).
Czasami (z doskoku) oglądałem też dawniej "Przyjaciół", "Skrzydła" czy za małolata "Alf'a" (mam do tego serialu mały sentyment). Pamiętam też niezły australijski serial komediowy o podstarzałym rockmanie, który nagle, po śmierci swojej byłej żony, musi się zająć dwójką dorastających dzieciaków (nie pamiętam tytułu... "Pod wspólnym dachem"? czy jakoś tak). Nawet fajna rozrywka z nienajgorszą dawką humoru.
Dzisiaj jedyny serial jaki w miarę regularnie śledzę, to ryskunkowy "Włatcy Móch", który - jak to określił mój kumpel - jest tak głupi, że aż śmieszny:))) Perypetie 4 niesfonych dzieciaków, których głupie pomysły (a zwłaszcza teksty) potrafią powalić na glebę, jest niezłym sposobem na ekspresowe zafundowanie sobie banana na twarzy:)))
Wielu znajomych poleca mi obecnie Dr House'a i wiem, że ze względu na zlośliwy charakter i uszczypliwy dowcip głównego bohatera, na pewno serial by mnie wciągnął:) Jednak tak jak powiedziałem, ze względu na niewielkie zasoby wolnego czasu, wolę nawet nie podchodzić do House'a, bo liczy on sobie sporo odcinków a nie chciałbym zawalać ważniejszych spraw kosztem serialu (a mogłoby się tak skończyć:).

P.S. Nigdy nie miałem okazji obejrzeć "Królestwa" Larsa von Triera a słyszałem, że serial jest wart grzechu (Trier jest jednym z moich ulubionych reżyserów). Oglądał ktoś może?
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9599
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2010-02-22, 20:26   

-Raven- napisał/a:
Wielu znajomych poleca mi obecnie Dr House'a i wiem, że ze względu na zlośliwy charakter i uszczypliwy dowcip głównego bohatera, na pewno serial by mnie wciągnął:) Jednak tak jak powiedziałem, ze względu na niewielkie zasoby wolnego czasu, wolę nawet nie podchodzić do House'a, bo liczy on sobie sporo odcinków a nie chciałbym zawalać ważniejszych spraw kosztem serialu


Tia ja przez to samo przechodzilem. Mi powiedzieli, ze on sarkastyczny jest jak N!KO a, ze takim porownaniem odrazu mnie zmuszaja do obejrzenia czegos wiec zlapalem pierwszy sezon i.... nawet nie skonczylem. Owszem jest ciety dowcip ale poza tym :???: nie wiem jak jest w innych sezonach ale pierwsze 10 odcinkow bylo takich samych !! DOSLOWNIE. Jest sobie jakas ciezko chora osoba.. nie wiadomo jak jej pomoc i House szuka rozwiazania w miedzyczasie cisnac z innymi pomniejszymi pacjentami... no i leczac tych pomniejszych (mniej waznych w odcinku) pacjentow dochodzi do rozwiazania glownego problemu odcinka i tak wkolko... Podziekowalem i wolalem ograniczyc sie przy Californication (do ktorego podobnie mnie namowiono)
_________________

 
     
Naseem Achmedov 
Lower Midcarder



Wrestler: Kevin Nash, Scott Hall,Taker
Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 367
Podziękował: 12
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Death Valley
Wysłany: 2010-02-22, 23:43   

-Raven- napisał/a:
P.S. Nigdy nie miałem okazji obejrzeć "Królestwa" Larsa von Triera a słyszałem, że serial jest wart grzechu (Trier jest jednym z moich ulubionych reżyserów). Oglądał ktoś może?


Ja żem to cudo oglądał. Maczał w nim palce Stephen King, więc wyszło naprawdę fajnie - psychodela, duchy i budynek starego szpitala, który żyje bo... Więcej Ci nie powiem, znajdź sobie i wkręć sie :P Na filmy masz czas, to znajdź na seriale bo warto...

Jeśli chodzi o temat Horrorów to antologia Masters of Horror rozpieprza wiele horrorów pełnometrażowych. Zasada jest prosta wołają takiego Wesa Cravena i ma w 45 min. zmieścić makabryczną historyjkę.
Polecam odcinek Jennefer szczególnie dla miłośników tematu "jak ja bym się tu zachował".
Cała seria oczywiście bez cenzury!

PS. Świetne seriale mają 12-13 odcinków. Ja będąc maniakiem seriali bardzo rzadko oglądam coś co ma więcej. Co za dużo to niezdrowo dla fabuły! NIGDY nie widziałem ani jednego odcinka House'a 8)
_________________
I'm the Nonsense Connoisseur 4 LIFE

DRINK UNTIL YOU SINK!

Facel Vega 62' - Real Gangsta Ride
 
     
Streetovs
Main Eventer
pijana małpa



Wiek: 33
Dołączył: 30 Sty 2005
Posty: 4478
Podziękował: 37
Podziękowano mu 255 razy w 176 Postach
Skąd: zona verde
Wysłany: 2010-02-23, 02:16   

Krolestwo to serial krotki. Obejrzalem i niezle oblesny jest pod koniec, chodzi o ta akcje z dzieckiem mutantem. Plus klimat szpitala pare watkow swietnych, z glowa odrabana czy mocami voodoo i duchami. Swietna koncowka, polecam Von Tiera-Krolestwo jak najbardziej.

Co do master of horror to tylko sezon 1, bo 2to dla mnie byla chujnia. W sezonie 1 tez tylko niektore odcinki.
_________________
„Jeśli nie mogę do tego tańczyć, to nie jest moja rewolucja” E.Goldman
 
     
Naseem Achmedov 
Lower Midcarder



Wrestler: Kevin Nash, Scott Hall,Taker
Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 367
Podziękował: 12
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Death Valley
Wysłany: 2010-02-23, 08:41   

Streetovs napisał/a:
Co do master of horror to tylko sezon 1, bo 2to dla mnie byla chujnia. W sezonie 1 tez tylko niektore odcinki.


Zgodze się, bo nie każdy reżyser umie się zmieścic w takiej formule, ale żeby to od razu chujnią nazywać, to przesada...
Z antologii horroru było jeszcze Fear Itself - jednak to już było dość stonowane i trochę ugrzecznione. Choć niektóre obrazy pozostają w głowie jak np. "Cajun cannibal"
_________________
I'm the Nonsense Connoisseur 4 LIFE

DRINK UNTIL YOU SINK!

Facel Vega 62' - Real Gangsta Ride
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8443
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-02-24, 19:55   

Jeśli chodzi o seriale, to pamiętam, że kiedyś, dawno temu, po sobotnim "kinie nocnym" (ktoś je jeszcze pamięta?:) leciały odcinki świetnego serialu - "Po tamtej stronie" (Outer Limits). Pamiętam, że niejednokrotnie oglądałem jakiś szmelc w kinie nocnym żeby tylko dotrwać do tego serialu (puszczali go czasami po godzinie 2 a nawet i 3 rano), bo był na prawdę zajebisty. Były to krótkie "opowiadania" (ok. 45 minut, a najczęściej puszczali po dwa odcinki) z gatunku horror/SF, które zawsze kończyły się jakimś niebanalnym morałem (rozpoczynały się natomiast tekstem narratora z off'u, stawiającym jakieś istotne pytanie, na które miał odpowiedzieć dany odcinek), mającym dać widzowi do myślenia (i świetnie się to autorom udawało).
Tym co wyróżniało serial na tle zalewu podobnych tematycznie gniotów, to na prawdę świetne, oryginalne pomysły na odcinki (czasami aż ciary przechodziły po plerach) i ich puenty będące odniesieniem do postaw ogólnoludzkich (treść odcinka pretekstem do rozważań nad kondycją współczesnego czlowieka). Jeżeli ktoś nie oglądał, to zdecydowanie polecam - klimaty w stylu "Archiwum X", ale treść zdecydowanie mniej bzdurna i poszukująca odpowiedzi na poważne (pomimo "fantastycznej" czy "horrorowej" oprawy) pytania dotyczące człowieka czy ogólnie ludzkości.
Odcinków było bardzo dużo, ale można je znaleźć w necie wraz z napisami. Do dzisiaj miło wspominam te nocne maratony z "Po tamtej stronie", bo był to na prawdę kozacki serial:)))

Odnośnie seriali z dzieciństwa, to strasznie się wówczas jarałem (markowałem wtedy "samurajskim klimatom" i każdy kitajec, który latał i machał kataną był dla mnie niczym heros:) takimi serialami jak "Musashi" (o mistrzu walk na miecze, który wędrował po feudalnej Japonii i za pomocą stali walczył z wszelakimi przejawami niesprawiedliwości:) i "Shogun" z Chamberleinem, o Amerykańcu, który rozbił się u brzegów feudalnej Japonii i dostał się w niewolę jednego z szogunów (po czym zaczął wsiąkać w tamtejszą kulturę).
Nie wiem jak dziś bym odebrał tamte seriale (pewnie się mocno zestarzały), ale całe lata temu (to była chyba wczesna podstawówka) - nie było bata żebym przepuścił jakikolwiek odcinek:)))
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Naseem Achmedov 
Lower Midcarder



Wrestler: Kevin Nash, Scott Hall,Taker
Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 367
Podziękował: 12
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Death Valley
Wysłany: 2010-02-24, 20:50   

-Raven- napisał/a:
"Shogun" z Chamberleinem, o Amerykańcu, który rozbił się u brzegów feudalnej Japonii i dostał się w niewolę jednego z szogunów (po czym zaczął wsiąkać w tamtejszą kulturę).
Nie wiem jak dziś bym odebrał tamte seriale (pewnie się mocno zestarzały), ale całe lata temu (to była chyba wczesna podstawówka) - nie było bata żebym przepuścił jakikolwiek odcinek:)))


Zgadza się, pamiętam! Coś pięknego, bardzo odważny serial jak na lata 80-te. Najbardziej zapamiętałem akcję z gotowaniem wrogów żywcem :twisted: Poza tym przedstawienie obyczajów feudalnej Japonii - miodzio!

Outer limits nie oglądałem, ale było to chyba wzorowane na wcześniejszym serialu The Twilight Zone, który leciał na TVP2 w latach 80-tych. Jako dzieciak zapamiętałem kilka odcinków, niedawno je obejrzałem ponownie i muszę przyznać, że nie zestarzały się nic a nic. Alternatywna historia życie Elvisa, wypadek z bombą atomową, czy bajka dla prababci - to najlepsze z motywów tej serii...
_________________
I'm the Nonsense Connoisseur 4 LIFE

DRINK UNTIL YOU SINK!

Facel Vega 62' - Real Gangsta Ride
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8443
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-02-25, 22:11   

Przypomniał mi się jeszcze jeden serial mojego dzieciństwa (ale takiego prawdziwego "dzieciństwa", bo była to 1-2 klasa podstawówki), podczas którego szczałem w gacie z wrażenia. Był to Robin Hood ("Robin of Sherwood") z Michaelem Preed'em (a w późniejszych odcinkach - z Jasonem Connery). Powiem szczerze, że serial był świetny jak na tamte czasy i nawet obecnie za bardzo się nie zestarzał. Ostatnio zassałem sobie go na divx'ach i nadal fajnie było mi go sobie przypomnieć.
To co mnie zawsze urzekało w tym serialu, to spora dawka czarnej magii (oj, działało to na wyobraźnię dzieciaka:), ciekawe pomysły na kolejne odcinki (a to konflikt z templariuszami, a to kult usiłujący wyzwolić szatana z piekła, a to przeklęta wioska powracająca do tego świata raz na 100 lat, a to czarownica, która za pomocą czegoś w stylu laleczki voodoo opętała Robina i usiłowała go zmusić aby zabił Hern'a itp.:) i szybka akcja obfitująca w liczne walki na miecze oraz bijatyki:)
Niestety blondwłosy Robin (Jason Connery) to już nie była ta klasa co kruczowłosy Michael Preed, ale odcinki z Connerym także trzymały poziom (chociaż klasyka to dla mnie te części z Preed'em) i mogły się podobać. Przyznam szczerze, że do dzisiaj mam sentyment do tamtego serialu i lubię niekiedy odpalić sobie z divx'ów poszczególne odcinki, w ramach przypomnienia:)))
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group