Money in the Bank PPV, Stephanie McMahon zasz... (zobacz)
Zmiana mistrza na NXT, podsumowanie najważnie... (zobacz)
Omówienie wydarzeń z Raw po WrestleManii 37... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
WWE PPV - Fastlane 2021 (dyskusja, zapowiedź, spoilery)
Autor Wiadomość
Pavlos 
Main Eventer



Wrestler: Edge, The Undertaker, HHH, Y2J
Wiek: 27
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4337
Podziękował: 488
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2021-03-07, 14:16   WWE PPV - Fastlane 2021 (dyskusja, zapowiedź, spoilery)

WWE PPV - Fastlane


21 marca 2021


Tropicana Field

St. Petersburg, Floryda






Oficjalny utwór gali:


Odnośnik do Youtube




Karta:






Universal Championship ze specjalnym sędzią pozaringowym Edge'm:

Single match
Roman Reigns (c) vs Daniel Bryan






Women's Tag Team Championship:

Tag Team match
Nia Jax & Shayna Baszler (c) vs Sasha Banks & Bianca Belair






Intercontinental Championship:

Single match
Big E (c) vs Apollo Crews






Single Intergender match
Alexa Bliss vs Randy Orton






Single match
Sheamus vs Drew McIntyre






Single match
Braun Strowman vs Shane McMahon






Single match
Shinsuke Nakamura vs Seth Rollins






Kickoff - US Championship:

Single match
Riddle (c) vs Mustafa Ali
_________________
Typerowa zabawa:
I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016
III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016
III miejsce - Euro 2012
Ostatnio zmieniony przez Pavlos 2021-03-22, 00:13, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
MattDevitto 
Upper Midcarder



Wiek: 28
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 1274
Podziękował: 45
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2021-03-15, 15:14   

Pal licho z galą, ale serio na ten moment (ppv w niedzielę) w karcie są tylko 3 walki? Co oni robią na tych tygodniówkach, których nikt nie ogląda :D Biednie to wygląda i aż prosi się by w następnym roku odpuścili te całe Fastlane.
 
     
Pavlos 
Main Eventer



Wrestler: Edge, The Undertaker, HHH, Y2J
Wiek: 27
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4337
Podziękował: 488
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2021-03-16, 11:10   

Nie, jest sześć tylko, że ostatnie trzy ustalili wczoraj na RAW. :D
_________________
Typerowa zabawa:
I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016
III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016
III miejsce - Euro 2012
 
     
CzaQ 
Upper Midcarder



Wrestler: Mox, DIY, Zyga, Edż, Punk, Y2J
Wiek: 30
Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 1783
Podziękował: 26
Podziękowano mu 1 razy w 1 Postach
Skąd: czewa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2021-03-16, 11:46   

Ta gala jest tak słaba i tak też promowana, że nawet nie wiedziałem, że to już w niedzielę.
Taki zapychacz, że o matko. Fakt kilka interesujących starć - przyznać się kto nie chciałby znaleźć się w roli Ortona na Fastlane i poleżeć na Alce? :D Powrót Fienda teraz?

Shane vs Daun - przedłużenie jest wiadome. Pytanie tylko czy Shane wykiwa Strowmana czy może zostanie zniszczony w singlesie, a na WM przyjdzie z planem na No Holds Barred match?

Sheamus vs Drew - taki przystanek dla Drew przed WM. Wygrać musi żeby dobrze wyglądać, bo dziwne by było jakby przegrał z Majonezem i miałby stanąć z Bobikiem.

IC match jest o tyle ciekawy, że widzę tu zmianę pasa. Widzę to wielkie afrykańskie wejście Apollo na WM jako mistrza i albo rewanż albo multi kulti.

Mistrzostwo TT kobiet to żart. Czy zawsze mistrzynie muszą krążyć wokół mistrzostwa kobiet na PPV?
A pretendentki walczą już n-ty raz, pora na definitywną porażkę, kłótnię oraz rozpoczęcie konkretnej podbudowy na WM.

No i najciekawsze starcie, czyli prawdopodobny main event - pas Uniwersytetu. Sędzią będzie zapewne Edge co już na bank daję nam rozwiązanie zagadki - na pewno będzie to triple threat na Wrestlemanii.
Najlepiej, że wynik może iść w obie strony, a dodatkowy sędzia dodaje tutaj smaczku. A i w ringu może wyjść nieźle. Może kontrowersyjnie, ale stawiam na wygraną Bryana.
Edge vs Daniel vs Roman na WM to ciekawe zestawienie.

Więcej wyklaruje się po Smackdown i wtedy też coś więcej napisze.
_________________
"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.
 
     
MattDevitto 
Upper Midcarder



Wiek: 28
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 1274
Podziękował: 45
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2021-03-16, 12:32   

Pavlos napisał/a:
Nie, jest sześć tylko, że ostatnie trzy ustalili wczoraj na RAW. :D

Coś musieli dodać żeby wypełnić czas, choć liczę na w miarę krótkie ppv.

Co do karty - dla mnie gala jednej walki, czyli starcia Bryan vs. Reigns. Jestem naprawdę ciekawy jak WWE to rozwiąże, a to obecnie już duży plus. Fastlane kojarzy mi się trochę z galami bokserskimi, gdzie liczy się przeważnie walka wieczoru, a reszta to walki jakiś kelnerów :D
 
     
NerVus 


Wrestler: Christian/Triple H/Orton
Wiek: 26
Dołączył: 03 Mar 2021
Posty: 33
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Strzyżów
Wysłany: 2021-03-16, 15:28   

MattDevitto napisał/a:


Co do karty - dla mnie gala jednej walki, czyli starcia Bryan vs. Reigns. Jestem naprawdę ciekawy jak WWE to rozwiąże, a to obecnie już duży plus. Fastlane kojarzy mi się trochę z galami bokserskimi, gdzie liczy się przeważnie walka wieczoru, a reszta to walki jakiś kelnerów :D


Pytanie raczej czy skantują Bryana w tej walce i pójdzie na 3 osobową walkę na WM ale tutaj bym obstawiał, że Bryan pójdzie na Uso jeśli chodzi WM ale pierwsza opcja też mi nie przeszkadza.

Ja tam jestem jeszcze ciekaw walki o pas IC co jest trochę dziwne bo te obie walki są od SmackDown czyli gorszego brata. A ta gala PPV bez kitu jest daremna po Elimination Chamber nie powinno być już żadnej gali PPV tylko jedziemy z promocją do WM.
 
     
MattDevitto 
Upper Midcarder



Wiek: 28
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 1274
Podziękował: 45
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2021-03-16, 18:16   

NerVus napisał/a:
Ja tam jestem jeszcze ciekaw walki o pas IC co jest trochę dziwne bo te obie walki są od SmackDown czyli gorszego brata. A ta gala PPV bez kitu jest daremna po Elimination Chamber nie powinno być już żadnej gali PPV tylko jedziemy z promocją do WM.


U mnie na drugim miejscu po ME jest zdecydowanie ,,walka'' Alexy z Ortonem, bo jestem ciekawy jaki cyrk tam odwalą. To nie Lucha Underground by takie pojedynki były czymś normalnym, więc bookerzy będą kombinować na potęgę :P
 
     
CzaQ 
Upper Midcarder



Wrestler: Mox, DIY, Zyga, Edż, Punk, Y2J
Wiek: 30
Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 1783
Podziękował: 26
Podziękowano mu 1 razy w 1 Postach
Skąd: czewa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2021-03-16, 18:27   

MattDevitto napisał/a:
U mnie na drugim miejscu po ME jest zdecydowanie ,,walka'' Alexy z Ortonem, bo jestem ciekawy jaki cyrk tam odwalą.


Orton nie będzie wiedzieć jak się zabrać do tego tak jak prawiczek do dziwki z roksy, potem jak już "ruszy" to będą różne rzeczy się działy - tu zgaśnie światło, tu znowu zacznie pluć mazią, tu pojawi się na titantronie pokój Wyatta. Potem Alka zniknie z ringu i pojawi się Fiend w nowej odsłonie wsadzi paluchy Ortonowi, uśpi go i tyla. Panie i Panowie mamy siermiężną przez nikogo nie chcianą walkę na WM dzyń dzyń dzyż :D
_________________
"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.
Ostatnio zmieniony przez CzaQ 2021-03-16, 18:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
NerVus 


Wrestler: Christian/Triple H/Orton
Wiek: 26
Dołączył: 03 Mar 2021
Posty: 33
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Strzyżów
Wysłany: 2021-03-16, 18:27   

MattDevitto napisał/a:
NerVus napisał/a:
Ja tam jestem jeszcze ciekaw walki o pas IC co jest trochę dziwne bo te obie walki są od SmackDown czyli gorszego brata. A ta gala PPV bez kitu jest daremna po Elimination Chamber nie powinno być już żadnej gali PPV tylko jedziemy z promocją do WM.


U mnie na drugim miejscu po ME jest zdecydowanie ,,walka'' Alexy z Ortonem, bo jestem ciekawy jaki cyrk tam odwalą. To nie Lucha Underground by takie pojedynki były czymś normalnym, więc bookerzy będą kombinować na potęgę :P


Pewnie nagle "z dupy" pojawi się Wyatt albo odwalą jakąś dziwny rytuał :roll: nie sądzę, że dojdzie do starcia 1v1 jesli tak to będę zaskoczony. Widać, że ciężko im to ciągnąć Alexa daje jakieś opcje na przedłużanie feudu ale to powinno być już chwilę temu zakończone.
_________________
"Wolę przegrać na mecie niż zrezygnować na starcie."
 
     
MattDevitto 
Upper Midcarder



Wiek: 28
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 1274
Podziękował: 45
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2021-03-16, 18:39   

Panowie to jest po prostu długofalowy storyline, podobnie jak słynne plany na Joe w TNA :D . Oby tylko na WMce skończyli ten feud i każdy z nich poszedł w swoją stronę.
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 9355
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2021-03-16, 23:26   

CzaQ napisał/a:
Sheamus vs Drew - taki przystanek dla Drew przed WM. Wygrać musi żeby dobrze wyglądać, bo dziwne by było jakby przegrał z Majonezem i miałby stanąć z Bobikiem.


Chyba, że Vince postanowi jobnąć na WM'ce Bobika (słyszałem o takich wstępnych, idiotycznych planach) z pasa, który wróci do Szkota, tak więc na Fastlane geniusze Papy mogą właśnie ujebać Drew, żeby podbudować Szajbusa i sprawić, że Drew w bardziej "zaskakujący" sposób przejmie pas na największej gali roku (i będzie miał automatycznie kolejnego rywala, bo Majonez - jako jego pogromca - upomni się o title shota).

CzaQ napisał/a:
Orton nie będzie wiedzieć jak się zabrać do tego tak jak prawiczek do dziwki z roksy, potem jak już "ruszy" to będą różne rzeczy się działy - tu zgaśnie światło, tu znowu zacznie pluć mazią, tu pojawi się na titantronie pokój Wyatta. Potem Alka zniknie z ringu i pojawi się Fiend w nowej odsłonie wsadzi paluchy Ortonowi, uśpi go i tyla. Panie i Panowie mamy siermiężną przez nikogo nie chcianą walkę na WM dzyń dzyń dzyż


Też obstawiam taki scenariusz. Alka go będzie prowokowała jak gimnazjalista licealistę, a jak już ten drugi ruszy z łapami, to do akcji wkroczy Sir Fiend na białym koniu, ratując damę w opałach (niczym starszy brat wyżej wspomnianego gimnazjalisty).
I nie, nie poleżałbym na Alce. Z pewnością nie dałbym rady tylko na niej leżeć. "Atak padaczki" byłby tu w pakiecie :wink:
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
CzaQ 
Upper Midcarder



Wrestler: Mox, DIY, Zyga, Edż, Punk, Y2J
Wiek: 30
Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 1783
Podziękował: 26
Podziękowano mu 1 razy w 1 Postach
Skąd: czewa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2021-03-21, 17:35   

Pozwolę sobie zakosić kartę z typera, mamy 7 pojedynków, niektóre fajne, niektóre mniej, ale całość na papierze wygląda dosyć ciekawie, ale za słabo podbudowano to wszystko. Jesteśmy po ostatniej tygodniówce, więc można się pobawić w przewidywanie :

1. Nia Jax and Shayna Baszler (c) (with Reginald) vs. Sasha Banks and Bianca Belair - Tag team match for the WWE Women's Tag Team Championship

Nie widzę innego rozwiązania niż obrona pasa przez grubą i brzydką (nieszczęścia chodzą parami :D ).
Bianca i Saszetka po jakiejś akcji będą miały do siebie dymy, dojdzie do nieporozumień i tym sposobem przegrają. Może w tym pomóc także Reginald. A dalej już prosta droga i podbudowa walki mistrzyni SD z ruchadłem Forda. Sama walka lekko mi zwisa - może być spoko, może być tragedia.

TYP : NIA I SHAYNA

2. Roman Reigns (c) (with Paul Heyman) vs. Daniel Bryan - Singles match for the WWE Universal Championship with Edge as the special guest enforcer.

Tutaj mam zagwozdkę. Niby Roman nie powinien przegrywać, ale ciągle gdzieś mam przeczucie, że jednak Daniel zwinie pas, no bo jak inaczej go wkręcą do walki na WM? Po przegranej? No i jeszcze zakończenie SD gdzie Roman stał nad rywalem na tarczy. Tu może być surprise i zadziała zasada kto wygrywa na tygodniówce upierdala na PPV.
Poziom walki może być dobry - Daniel to klasa sama w sobie, a Roman jest mimo wszystko bardzo dynamicznym wrestlerem z niecodziennym movesetem (już widzę przejście z Superman puncha do yes locku :D ). Dodatkowy smaczek to Edge, który na pewno coś namiesza. Prawdopodobnie main event, więc wydarzy się coś grubszego - Daniel zdobędzie pas i przejdzie heelturn atakując Adasia.

TYP : DANIEL BRYAN

3. Big E (c) vs. Apollo Crews - Singles match for the WWE Intercontinental Championship

Tak samo jak w przypadku DBryana tak samo i tutaj mam przeczucie, że dostaniemy niespodziewaną zmianę pasa tuż przed WMką. "Odmieniony" Apollo zacznie z przytupem. Słaba podbudowa tego starcia, ale w zasadzie Big E nic nie robi i tak z tym pasem. Już widzę jak na Wrestlemanii dostajemy multi kulti o pas IC w składzie Crews, E, Corbin, młody Mysteriusz i inni, a kiedy wszyscy będą w ringu to ostatni wyjdzie afrykański wódz ze specjalną wejściówką rodem z "Księcia w Nowym Jorku" gdzie afrykańskie tancerki potarmoszą dupą, a wojownicy ustawią się w szereg i Mgwebe wyjdzie podhype'owany.
Co do walki - kurcze nie wiem. Big E to raz jest hit raz miss, ale chłopak się stara. Apollo jest dobry, szybki i silny - może wyjść z tego ciekawa kombinacja, ale może też wyjść tygodniowka bez psychologii ringowej.
TYP : APOLLO CREWS

4. Drew McIntyre vs. Sheamus - No Holds Barred match
Wycofali walkę Schejna z Daunem co w sumie nawet szkoda, bo liczyłem, że młody szefo wykiwa Strowmana i powie, że jest "stupid", że myślał, że on będzie walczył i wystawi naszego rodaka Babatundę, który oczywiście by przegrał, a na WM właśnie stoczyliby co dalej jest możliwe właśnie jakiś No Holds Barred, a tak to otrzymaliśmy go tutaj, więc nie jest źle, bo podniesie to poziom starcia w ringu. Nie jestem jakimś fanem Drew, uważam, że w ringu jest średnio-dobrze u niego, ale za to Sheamus to definicja przeciętności, więc gimmick match mnie mniej wymęczy.
Zwycięzca jest znany, bo tak jak pisałem wyżej - dziwne by było jakby pretendent ujebał przed najwazniejszą walką z promowanym ostatnio ol majtim. Nie spodziewam się fajerwerków tylko 15-20 minutowego brawlu z użyciem przedmiotów i nic więcej, bo na więcej nie ma co się napalać.

TYP : DREW

5. Alexa Bliss vs. Randy Orton - Intergender match

Nawet nie wiem czy to będzie walka, raczej jeden wielki segment. Orton nie położy łap na Bliskiej (nie ma co oczekiwać loga Brazzers :D ), bo ciągle coś się będzie działo - teleporty, maź, gasnące światła i finalnie powrót Fienda.
Najciekawsze w tym wszystkim jest jak Fiend się zmieni - czy będzie wyglądać tak samo czy może po spaleniu zmienią mu wygląd i może zachowanie.
Co do zwycięzcy - opcje są dwie - Albo Orton wygra przez DQ kiedy zaatakuje go Wyatt albo coś się wydarzy (zapewne ten atak) czego sędzia nie zauważy i Alka bez problemu spinuje Randalla.
Stawiam jednak na opcję pierwszą.

TYP : RANDY ORTON via DQ (ratunku kobiety bijo)

6. Shinsuke Nakamura vs. Seth Rollins - Singles match
Nic więcej jak przystanek przed Cesaro na WM dla Setha. Postarają się stworzyć coś dobrego, ale raczej średnio wyjdzie, bo styl Naki tak sobie pasuje do WWE, ale z Sethem może coś się udać. Nie mam żadnych oczekiwań co do poziomu, bo nie lubię kitajca (w sumie jest jakiś dobry żółty zawodnik w W?), więc najwyżej miło się zaskoczę.

TYP : SETH

7. Riddle (c) vs. Mustafa Ali - Singles match for the WWE United States Championship

Ringowo powinno być fajnie, bo obaj zawodnicy sporo potrafią w kwadracie, ale zobaczymy jak będzie z chemią. Może być cichy match of the night, choć nie stawiałbym na to. Raczej odwalą coś dynamicznego w ciągu około 10 minut i do domu. Stawiam na obronę przez Ryśka Riedla i starcie z Keithem Lee o pas.

TYP : RIDDLE

Jeśli wszystko jest tak jak myślę, to część karty na WM powinna prezentować się tak :

WWE - Bobby vs Drew - potwierdzone
UNI - Daniel vs Roman vs Edge
SD kobiet - Saszetka vs Bianca - potwierdzone
US - Riddle vs Keith Lee
Seth vs Cesaro
IC - Apollo vs Big E vs Nakamura vs Corbin vs Dominik vs itp
Orton vs Fiend

Nie wygląda to źle. A jak jeszcze dodać kilka starć typu Owens vs Zayn i Shane vs Daun to wygląda to nawet ciekawie.

Fastlane omówione to teraz tylko jutro łobejrzeć i łocenić. Do jutra!




-Raven- napisał/a:
hyba, że Vince postanowi jobnąć na WM'ce Bobika (słyszałem o takich wstępnych, idiotycznych planach) z pasa, który wróci do Szkota, tak więc na Fastlane geniusze Papy mogą właśnie ujebać Drew, żeby podbudować Szajbusa i sprawić, że Drew w bardziej "zaskakujący" sposób przejmie pas na największej gali roku (i będzie miał automatycznie kolejnego rywala, bo Majonez - jako jego pogromca - upomni się o title shota).


Najbardziej mnie niepokoi to, że nie widzę właśnie nigdzie miejsca Majoneza w karcie WM.
O ile nie zrobią jakiejś popierdółki w stylu RAW vs SD i niebiescy też wystawią jakiegoś bysiora albo jak nie dołączą go do walki o pas US to cholera wie co z nim.

-Raven- napisał/a:
I nie, nie poleżałbym na Alce. Z pewnością nie dałbym rady tylko na niej leżeć. "Atak padaczki" byłby tu w pakiecie


Zapewne bez ubrań :D

[ Dodano: 2021-03-22, 09:04 ]
Gala się zaczyna dosyć wcześnie, ale nie oglądałem. Na preshow nie było nic zapowiedziane, ale w trakcie gali dowiedziałem się, że walka z potencjałem ringowym, czyli ta o pas US odbyła się właśnie tam.
Cóż trudno, wynik do przewidzenia, ale nie spodziewałem się rozpadu najgorszej stajni ever tak szybko. To się nazywa zmarnowany potencjał. Ciekawe co z członkami - powrót do NXT bez masek, zmiana gimmicku czy coś innego? Wydaje się jakby Maddin i Dijak mieli stworzyć tag team. Na pasy TT się nie załapią, bo już promują New Day vs AJ i Omos. Slapjack whatever.

1. TT DUP
Wynik jak i cały przebieg przewidywalny. Gale oglądałem z bratem i szczerze średnio nam się chciało to wszystko oglądać z rana, więc sporo przewijaliśmy. Bianca nakurwia 450 splashe, najs chyba żadna dupera tego nie robi, więc plus. Saszetka na koniec na rampie wyglądała bardzo ruchable, a ich pojedynek idzie w kierunku rookie vs weteran, ok może być. Ciekawe co dalej dla mistrzyń. A, no i fajnie by było jakby mistrzostwa TT kobiet nie napędzały innych feudów..
Brak oceny.

2. Pas IC
Znacie zasadę, że dwa minusy dają plus? To tu 2 ringowe plusy dały minus. Rany jakie to było toporne.. kompletnie bez wyczucia. Jak zaczęło coś się dziać, czyli dosłownie ostatnia minuta to się skończyło, a w dodatku finish był po prostu fatalny. To nie powinno być 3, bo była zmiana pozycji.. jednak Big E dalej z pasem, whatever. Teraz Apollo Angle Slamy napieprza. Kreatywność.
1,5* - tygodniówka z fatalnym finishem

Coś tam Shane'a pokazują, kontuzja. Jak dla mnie - podstęp. Niestety zamiast wystawić Babatunde to przypierdala się Elias.. jednak walka będzie.

3. Eliasz vs Daun
No tu dwa minusy dały 1 wielki minus. Tragedia jak zazwyczaj kiedy w ringu wojuje Strowman. Na szczęście było szybko. Teraz tylko czekać na Shane vs Strowman na WM ;/
1*

Wrestlemanii jeszcze nie było, a oni już wiedzą, że ją spirace :D

Cześć jestem Riddle. Mam 35 lat, a gadam i zachowuje się jak naćpany 20 latek :d

4. Nakamura vs Rollo
Jedyną szansą żółtego na zwycięstwo była interwencja Czarka, ale tej jednak nie było, więc to był mecz do jednej bramki. Naka stawiał opór i bił się jak równy z równym, więc ciekawi mnie co z nim zrobią na WM. Niestety co do samej walki - nie porwała mnie. Shinsuke się nie nadaje do WWE albo raczej jego japan strong style nie pasuje. Walka miała swoje momenty, ale w gruncie rzeczy przewidywalny wynik + ewidentny brak chemii im nie pomógł. Seth tej walki nie uratował, a wiemy, że jest kotem. Oby z łysym było lepiej.
2,25*

5. Sheamus vs William Wallace
Mel Gibson urósł i przypakował co jest niesamowite w jego wieku ;D Ogólnie tak jak myślałem - od spota do spota, a w przerwach nic ciekawego - czyli poodobnie jak w kiepskich slasherach. Pierdolnięcie podczas wrzucenia Majoneza na elektornikę niczym na Revolution :D A jak Sheamus zWhiteNoiseował Drew z barierki na stół komentatorski to Michael Cole wrzeszczał jakby dostał przynajmniej F5 z wieży Eiffela. takie jebnięcie było. Drew zgodnie z planem wygrywa, a gimmick match ratuje tą walkę, bo singlesa bym nie zdzierżył.
2,25*

6. Alexa vs Orton
Już przy wyjściu Ortona była maź. Potem Alka odwalała jakąś Carrie - widać telekineza dla początkujących oraz pyromancja level zaawansowany.. tak jak przypuszczałem bardziej segment to był niż walka, ale w końcu wrócił Fiend i wygląda nieźle. Podoba mi się nowy wygląd, ale raczej nie będą się pierdolić z takim make upem cały czas. Pewnie będzie się regenerował powoli czy coś.
No i teraz mindfuck - pisząc to jeszcze nie obejrzałem main eventu, więc nie wiem jaka jest oficjalna decyzja, ale... Fiend robi Sister Abigail a Alexa pinuje, nagle nie widziany przez całą "walkę" sędzia robi 1,2,3 i... Bliss wygrywa? Kto to kurwa sędziuje? Stevie Wonder? Przecież to była oczywista interrwencja i DQ, a z tego co wiem to był zwykły singles match. Gdzie sens gdzie logika? Alka siedzi okrakiem na Randallu, a to ja czuje się wyruchany.
2* - w sumie była rozrywka

7. Main event o pas Uni - Daniel vs Roman
Dużo czasu mają. Ok zabieram się za oglądanie...
... OK już po gali. Akcja była, dosyć fajnie to wyglądało. Zdecydowanie walka gali. Jest chemia i nie mogę się doczekać triple threata na WMce. Nie wiedziałem tylko jak do niego dojdzie - oczywistym byłoby jakby Daniel wygrał, a Reigns jako głowa stołu jakoś wypersfadowałby sobie rewanż, a Edge wiadomo wygrał RR. Polecieli jednak inaczej - Edge zdemolował obu zawodników (niestety nie obyło się bez wcześniejszego dostanie chair shota w ramię i leżenie nieprzytomnym przez 2 minuty :roll: ). Liczyłem na no contest - sędzia wyliczyłby obu i byłoby fajnie i po sprawie, a tak mamy zwycięstwo Romana, a Daniel jakoś sobie wywalczy udział. Ogólnie nawet fajne, ale znowu - bez szału.
Powinni bardziej podkreślić Daniela jako submission specialista - piękne było przejście ze Speara do Yes Locka - bez żadnych zahamowań - po prostu płynnie. Warto zaznaczyć, że megaszybko mi minęło te pół godzinki.
Ocena 3,25* - stać panów na więcej i to więcej mam nadzieję zobaczyć na Wrestlemanii.

Gala na papierze była dosyć intrygująca, a wyszło jak zwykle - bez polotu. Jedynie main event dał radę i ewentualnie segment/walka Alexy z Ortonem żeby zobaczyć nowy wygląd Fienda.
btw. teraz sprawdzam wyniki i ja pierdole.. według wikipedii Alexa pokonała Ortona. Intergender match ma wbudowane no DQ czy ki chuj?

Fastlane zaliczam do tak zacnego grona jak dziwne zapychaczo PPV typu Backlash czy Capitol Punishment. Takie superstars wśród gal PPV. Kiedyś mówiłem, że im więcej gal tym lepiej, bo w fali gówna szybciej się wtedy perełki wychwyci, ale jednak kolejność też ma znaczenie, bo odwalać kaszane z przewidywalnymi wynikami przed Wrestlemanią to tylko geniusz Winczenza pojmuje.
Całośc oceniam na 2/6 w skali szkolnej.
_________________
"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.
 
     
NerVus 


Wrestler: Christian/Triple H/Orton
Wiek: 26
Dołączył: 03 Mar 2021
Posty: 33
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Strzyżów
Wysłany: 2021-03-22, 13:54   

WWE Women’s Tag Team Championship match
Zmusiłem się do oglądanie tego pojedynku. Zwykle bym nie miał z tym problemów ale oglądanie kloca jak Nia to jest najciekawsza rzecz do oglądania w życiu. Potoczyło się tak jak miało. Banks i Bianca się posprzeczały i przez to przegrały.

WWE Intercontinental Championship match
Ostry początek zapowiadał dobre starcie ale tka szybko jak się zaczęło tak później strasznie wolno. Jeszcze do tego ta końcówka co to było? Bo mi wyglądało na jakiś botch. Zawiodłem się kompletnie tym co tutaj się wydarzyło.

Braun Strowman VS Elias
Maił być Shane vs Braun, a było co innego. Było to potrzebne? Szkoda słów to PPV czy tygodniówka?

Shinsuke Nakamura VS Seth Rollins
Tak w kwestii pytania czy to PPV czy tygodniówka to kolejna walka pogłębia to pytanie. Czy to było konieczne? Ciężko się ekscytować czymś co nie jest oparte jakąkolwiek historią. To samo mogli dać na SmackDown i obstawiam, że jeszcze to zestawienie zobaczymy na najbliższej tygodniówce. Jedyny pozytyw, że przynajmniej Rollins wygrał ale w sumie jakby przegrał to tez by mnie nie ruszyło. Mogli chociaż coś z Cesaro przy tym wkręcić, a tak Rollins wygrał i se poszedł.

Drew McIntyre VS Sheamus
Ta walka to taki spotfest. Wiadomo, że chłopy chwilami musieli trochę oddechu złapać. Tutaj już była tez jakaś historia między panami ale czy ten malunek był Drew potrzebny? Rudy tez mógł się pomalować na zielono. Bez publiki mają lepiej bo widzę bardzo często lubią w walkach zwiedzać sobie niemal całą arenę. Ogólnie jeśli chodzi o całość i liczbę spotów to spoko starcie szkoda tylko, że było wiadome kto wygra.

Alexa Bliss VS Randy Orton
Spodziewałem się, że Orton będzie próbował się jakoś dobrać do Alexy albo już przed starciem powróci Bray. Sędzia wogóle się posrał i spierdzielił zaraz na początku za ring. Stał obok ringu miał w dupie, że Bray się wmieszał :lol: Cholera wie już jakie są zasady w tych walkach już ale wiem, że mam zmęczenie materiału tym story kompletnie. Vince litości.

Universal Championship match
Dostali mnóstwo czasu i o ile pisałem, że Bryan nie ma szans by zmusić Romka do klepania to kurde podczas walki dałem się wkręcić i brałem już taką opcje pod uwagę(no w sumie Reigns klepał :P ale sedzie miał drzemke). Jeśli tyle osób jest wokół ringu to nie ma opcji sędzia musi ucierpieć. Działo się naprawdę sporo był też Uso. Bardzo znośnie rozegrali całą sytuację, Edge dostał przez pomyłkę od Daniela. Edge się wkurvił zdzielił krzesłem jednego i drugiego i poszedł, a ostatecznie z pasem pozostaje Reigns(ale chyba już miał mokro w gaciach). Mamy Triple Threat na WM i tutaj juz w tej chwili RAW i pas WWE mogą się chować. Zdecydowanie najlepsza walka na gali. Teraz pytanie tylko czy na WM Edge pinuje Daniela czy na odwrót.


Main event i McIntyre z Rudym ratują odbiór tego PPV. Kompletny zawód to pas IC i Alexa z Ortonem.
_________________
"Wolę przegrać na mecie niż zrezygnować na starcie."
 
     
CzaQ 
Upper Midcarder



Wrestler: Mox, DIY, Zyga, Edż, Punk, Y2J
Wiek: 30
Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 1783
Podziękował: 26
Podziękowano mu 1 razy w 1 Postach
Skąd: czewa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2021-03-23, 20:11   

NerVus napisał/a:
Alexa Bliss VS Randy Orton
Spodziewałem się, że Orton będzie próbował się jakoś dobrać do Alexy albo już przed starciem powróci Bray. Sędzia wogóle się posrał i spierdzielił zaraz na początku za ring. Stał obok ringu miał w dupie, że Bray się wmieszał Cholera wie już jakie są zasady w tych walkach już ale wiem, że mam zmęczenie materiału tym story kompletnie. Vince litości.


W sumie to po przemyśleniu Alexa siedziała okrakiem na Randallu, tak więc Orton jest dla mnie zwycięzcą w tym pojedynku :twisted:
_________________
"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 9355
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2021-03-23, 22:06   

1. Baszler & Jax vs. Banks & Belair - sporo lepsza walka niż ich poprzednia. Dupy może i ona nie urwała, ale więcej tu pracowała Baszler, a więc siłą rzeczy Jax miała mniej możliwości do zamulania, co wyszło starciu na dobre, także pod względem szybkości w ringu. Poza tym, nie trwało to za długo, tak więc jak na opener to było poprawnie.
Montezumowa walnęła kilka botchy i mam nadzieję, że to nie kwestia presji ze względu na push jaki obecnie otrzymuje. Poza tym, chujowo rozpisali ją podczas tego heel turnu Gang Banksa. Saszetka dała jej po mordzie, a ta nie odpowiedziała jej rękoczynami, tylko waliła łzawe miny jak rookie, który dostał po łapach linijką od swojego nauczyciela. Trochę słabo to wyglądało, bo babka idąc po pas na WM-ce powinna być pewna siebie i nie dawać sobą pomiatać, a tu wyszła na nowicjuszkę, którą przytłoczyła tego typu sytuacja.

2. Big T vs. Apollo - kuriozalna walka, która chyba nie tak się miała skończyć, bo nawet nie pokazali replaya tego dziwacznego finiszu. Myślę, że panowie coś spierdolili podczas tych kulanek pin'owych, a Sędzina - zgodnie z obecnymi procedurami WWE - klepała w matę i przy braku kick outa, odklepała do trzech.
Trudno tu coś więcej napisać, bo walka w mojej ocenie nie weszła nawet w fazę środkową, a tu nagle dostaliśmy finisz z dupy. Pewnie Vince będzie teraz kleił głupa, że tak miało być, żeby można było dopisać finał na WrestleManii.
Crews zabawnie wygląda w tym swoim nowym ubiorze podczas wejścia do ringu, bo z tym "szalikiem" zarzuconym na gołą klatę, wygląda bardziej jak pseudo-kibol niż członek rodziny królewskiej afrykańskiego plemienia. I jeszcze ta dzida wyglądająca jak z zestawu Lego (tylko, że żelazna). No nigeryjska komedia, w chuj :twisted:

3. Strowman vs. Elias - tygodniówkowe gówno, nie wiem po chuj wrzucone na PPV? Chyba tylko po to, żeby Drągal mógł zesquashować Grajka, ku uciesze gawiedzi, bo ni chuja nie pchnęło to dalej feudu z Shane'em, który nawet tu w żaden sposób nie zainterweniował w walkę.

4. Rollins vs. Nakamura - widać było, że jest potencjał i nienajgorsza chemia pomiędzy tą dwójką, ale nie pomogli im bookingiem, który był mocno sztampowy i nie potrafił jakoś mocniej zaciekawić. Wiadome było, że Naga Rura musi to ujebać (chociaż gdyby jakoś zainterweniował Czechu...), a kreatywni nie zrobili nic żebym uwierzył, że Pijany Mistrz może to ugrać. Nie, nie była to słaba walka, bo miała też swoje mocne momenty, ale poprzez takie a nie inne rozpisanie, nie wyszła poza poziom solidnego przeciętniaka, o którym za tydzień nie będę już pamiętał.

5. McIntyre vs. Sheamus - fajnie rozpisali jednego i drugiego, bo pomimo, że Rudolf od dłuższego czasu kiblował w midcard'dzie, i tak czuć było, że jest tutaj równorzędnym rywalem dla Szkota i potrafił zdrowo go garować. Szkoda, że nie udało się tu utrzymać równego poziomu, bo po mocnym, pełnym zmian przewag początku - dostaliśmy zamulającą część środkową, z plastikowym brawlem wśród monitorowej publiczności i długimi przewagami. Rozruszało się to dopiero na koniec i znowu było gites. Ogólnie potencjał był większy, ale i tak wyszło jak na WWE całkiem spoko. Mimo to, cały czas oglądając ten hardcore made in WWE, trudno mi było nie odnosić tego do ostatniej walki Thunder Rosy z Britt Baker, gdzie panie pokazały w tej materii większe jaja niż tutaj panowie.

6. Orton vs. Alka - mocno cringe'owe to było, bo myślałem, że magicy władający światłem i ogniem, odeszli razem z Undertakerem, a tutaj okazało się, że Bliss'ka ma lepsze skille telekinetyczne niż Houdini :twisted: Wyglądało to tak, jak musiało wyglądać, bo było pewne, ze Randal łapek na Alce nie położy (żona by mu pewnie ukręciła wora :D ) i będzie ją ganiał jak nastolatek z opuszczonymi spodniami, pijaną koleżankę na imprezie.
Powrót Fienda przewidywalny, ale jego nowy look mocno cartoonowy (te poparzone ręce wyglądały jak w horrorach klasy "F"). Bliss'ka wygrywa, a Orton na osłodę dostaje Alexę gibiącą się na nim "na jeźdźca" (tak więc krzywdy chłopina nie ma :wink: ).
Swoją drogę Alexa wykonała kawał dobrej aktorskiej roboty prowadząc ten feud bez Wyatt'a i bawiąc się z Randolfem w mind games'y.

7. Reigns vs. Bryan - całkiem nieźle rozpisany main event, gdzie postawiono na opowiadaną historię i psychologię ringową, a nie na fajerwerki. Dostaliśmy starcie sprytnego, nieprzewidywalnego "Dawida" z mocarnym fizycznie "Goliatem" i ładnie bookingiem budowali tu Danielsona na kogoś, kto z niemal każdej sytuacji potrafi zagrozić jakąś próbą poddania, przez co Romeo co chwila dostawał po łapach. Solidne kontry i zmiany przewag robiły tutaj robotę, tak że można było choć na chwilę zapomnieć, że Danielo ma tu takie same szanse na przejęcie pasa jak ja na szybki numerek z Alką B.
Ogólnie było tak jak większość przewidywała. Starcie miało doprowadzić do wciśnięcia Dragona do triple threata na WrestleManii, chociaż finisz już mi do gustu nie przypadł. Bez sensu był ten turn (bo zakładam, że to turn, skoro fani wybuczeli Copelanda jak sam chuj) Edge'a. Wystarczyło, żeby przypadkowo przyjebał krzesłem Bryan'owi Adamsowi i - pod nieobecność znokautowanego sędziego - musiał odklepać zwycięstwo Boskiego (coś jak myk z walki Hitmana z Takerem, gdzie Michaels był sędzią). Turn Edge'a utwierdza mnie w jeszcze większym przekonaniu, że Rzymek obroni tytuł na WrestleManii, a Danielson pójdzie po WM-ce w feud z Adasiem. Chociaż jest też możliwość, że Vinnie chce ochronić swojego pupila i zdejmie z niego Złoto, bez bezpośredniego podkładania i w triple threat'cie Edge odklepie Daniela, albo co bardziej prawdopodobne - na odwrót. Hmmm...

Reasumując - nie była to gala, która urwała by mi dupsko, ale arytmetycznie wychodzi, że nie była taka zła (po Sacrifice od Impacta każda wydaje się wręcz zajebista :twisted: ), bo opener, starcie wyspiarzy i main event były całkiem spoko. Nawet walka Szinskiego z Beczka-Fuckerem miała swoje momenty, choć oczekiwaniom nie sprostała. Poza tym gala trwała mniej niż 3h, co zawsze jest na propsie przy wysrywach Vinniego. Moja ocena: 3=/6 (ale to chyba tylko dzięki Sacrifice, bo w innym przypadku nie dałbym więcej niż 2+/6 :twisted: )
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group