Powrót The Bella Twins? Xavier Woods w G4, De... (zobacz)
Wydarzenia z Raw, Royal Rumble, Charlotte Fla... (zobacz)
Omówienie wydarzeń z Survivor Series... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Impact Wrestling Bound For Glory 2020 PPV
Autor Wiadomość
aRo 
Main Eventer



Wrestler: Keith Lee, Big E, Owens, Otis
Wiek: 27
Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 4742
Podziękował: 57
Podziękowano mu 208 razy w 51 Postach
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2020-10-25, 09:41   Impact Wrestling Bound For Glory 2020 PPV



Data: 24 października 2020

Karta:

Impact World Championship:
Eric Young (c) vs Rich Swann



Knockouts Championship:
Deonna Purrazzo (c) vs Kylie Rae



X Division Championship:
Rohit Raju (c) vs Willie Mack vs Chris Bey vs TJP vs Jordynne Grace vs Trey Miguel



Tag Team Championship:
The Motor City Machine Guns (c) vs The North vs Good Brothers vs Ace Austin & Madman Fulton



Undisclosed Location:
Moose vs EC3



Call Your Shot Gauntlet Match


Eddie Edwards vs Ken Shamrock


Kickoff: The Rascalz vs The Deaners
_________________
...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.
Typer WWE 2018 - 3 miejsce
Typer NXT 2018 - 1 miejsce
 
 
     
Rogos 
Midcarder



Wrestler: Edge|Punk|Hardy|Black
Wiek: 23
Dołączył: 13 Lut 2012
Posty: 701
Podziękował: 2
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Chełmno
Wysłany: 2020-10-25, 13:10   

Impact jeszcze przed BFG wrzucił na kanał jutubowy świetny 40-minutowy materiał poświęcony uczestnikom walk o pas kobiet i złoto. I tak przysiadłbym do gali z przyjemnością, a to dodatkowo konkretnie podbudowało te dwa matche. Pre-show z wprowadzeniem Shamrocka do HOF odwiedziło zdalnie kilka osób, w tym Hart, Foley i Rock. No to Impact poniekąd nabrał trochę star powera.

X-Division Championship
Przez ostatnie kilka gal miałem problem z solowymi walkami z X-Division. Generalnie one miały tendencję do bycia nieco sztucznymi, niezdarnymi. Tu było inaczej – mnogość uczestników i narzucone przez nią tempo akcji zrobiły swoje. Nie było baboli, nadmiernie przekombinowanych akcji też nie, przy czym wciąż było szybko i efektownie. Oglądało mi się to bardzo dobrze. Rohit musiał się trochę nakombinować, ale w końcu dopiął swego.

Bardzo fajne przejście między imprezką a Gauntletem.

Gauntlet
Kolejna fajna walka. Przyzwoity przedstawiciel swojego rodzaju, do tego ze stawką. Autentycznie trzymałem kciuki za Heatha i Rhino – to się już często nie zdarza. Końcówka wyszła trochę płasko. Sami wywalił Heatha, prawie spinował Rhino, a potem wszystko uśpił tym motywem z krzesłem. Nie zabrakło niespodzianek. W tej kategorii Daivairi, Swoggle i James Storm. Ten ostatni mógłby zostać na dłużej.

EC3 vs Moose
Bez większych fajerwerków – walka nagrana w filmowym stylu z muzyczką w tle. Zadziałało. Fajna końcówka.

Eddie Edwards vs Ken Shamrock
Najmniej ciekawe zestawienie w karcie. Największym przegranym jest Callihan, który nie załapał się na dużą walkę na BFG. W sumie przeleciało oglądane jednym okiem.

4-Way Tag Team
Tu znowu było dynamicznie ze względu na ilość uczestników i różne kombinacje ludzi w ringu. Czekałem na wielki powrót Shelley’a, ale do niego nie doszło. To tym lepiej z perspektywy The North, którzy prawie że dosłownie po trupach wrócili na szczyt.

Deonna Purrazzo vs Kylie Rae
Zgodnie z oczekiwaniami wpadła Su, ale nie spodziewałem się takich okoliczności. Nie wiadomo co się stało z Kylie, no i cała dodatkowo podbudowa w sumie poszła na marne, ale nie będę narzekał na to do czego ostatecznie doszło. Walka może i nie była porywająca, nie będzie klasykiem, ale sam motyw Su Yung zawsze jest dla mnie plusem i to mi wystarczy. No i strój Deonny był fajny hehe. Co do wyniku - skoro już przebudzili demona, nie mógł być inny. Jest kolejne odświeżenie.

Wracają pasy tagów kobiet. Deonna – Lee, Havok – Neveah, Hogan – Stealz, Rosemary – Taya, Kylie – Susie, o ile ta jeszcze istnieje… jest tam materiału na jakiś czas. W sumie Havoki i Hogany i tak ciągle się leją, więc czemu nie dołożyć tam pasów? Chłopskie dywizje też nie są zbyt rozległe, a karuzela się kręci.

Eric Young vs Rich Swann
Oczekiwałem większej wojenki, bardziej emocjonalnego starcia. Jako lepszą wspominam walkę Swanna z Callihanem. Sam początek był fajny, potem obijanie Richa, fragmenty, gdy ten się odcinał i znowu obijanie. No taka prosta ta struktura. Nie wyszukana. Było ok, ale na pewno mogło być lepiej.

Moim zdaniem udana gala. Main event nieco poniżej oczekiwań, inaczej napisałbym, że bardzo udana.
_________________
I Miejsce - Typer NXT 2017
 
     
aRo 
Main Eventer



Wrestler: Keith Lee, Big E, Owens, Otis
Wiek: 27
Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 4742
Podziękował: 57
Podziękowano mu 208 razy w 51 Postach
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2020-10-25, 13:17   

Kickoff - dali spota Rascalzom. Tym, co mogliby szaleć w walce o pasy, ale postanowili ich podłożyć na tygodniówkach prawie każdemu. Na pocieszenie dostali tu Deanersów... wait, Deanersi wygrali. Zaczynam myśleć, że zjarańce komuś podpadli. Ale walka nawet na plus, krótka i bez zmulania.

6-way Xów na start - dobra walka, przeplatana fajnymi akcjami (Mack ciągle zaskakuje atletyzmem) i drobnymi botchami, które zbytnio nie przeszkadzały. Bolał tylko moment, jak czekali poza ringiem na skok, bo trwało to wyraźnie za długo. Tak czy siak, solidny opener. Fajna historyjka z Rohitem próbującym jakoś przeżyć sytuację i wycwanił się, by obronić. Obstawiałem zmianę champa, ale to mi nie przeszkadza. Tylko kto następny na pretendenta?

Wepchnęli tu jeszcze segmenty z imprezy przed ślubem Bravo i Rosemary. I rozwalili imprezę, bo prawie każdy tam bierze udział w Gauntlecie :D
Walka zaczęła się od niespodzianki - Daivari, shredded af. Potem było standardowo, bez durnot... I wlazł Swoggle. Na szczęście na 1 spota i nara. W sumie 2, bo pomógł jeszcze Dreamerowi we wspomnieniach Animala, OK. Alisha, największy non-threat, użyła broni, ale i tak szybko śmignęła. Tenille odpadła przez zamiłowanie do sesji zdjęciowych. Bahh ciągle kitra hajsy pod koszulką, bo tak. James Storm robi za bumerang i znów trafia do IW :twisted: Ciekawe, czy to jednorazowy wyskok. Potem Hernandez... sam się wyeliminował, żeby odebrać Bahhowi hajsy. Debilizm, nie musiał przechodzić nad górną liną. Ostatnia czwórka: Rhino, Heath, Callihan, Storm. Sami wywalił Jamesa, zniszczył marzenia Heatha i został w singles matchu z Rhino, który jest w gauntlecie od samego początku. No i Gore. Ech. Ocalił kontrakt, ma shota na dowolny pas. Nie pasuje mi ten finisz - chyba że pójdzie w pasy TT i tak spróbuje uratować kumpla. Ale jako całość... Na plus, serio. Po ostatnich walkach tego typu spodziewałem się szajsu, a nawet nie przewinąłem. Niskie bo niskie, ale przekroczyli moje oczekiwania.

Moose vs EC3 to cinematik, ale inny niż większość, bo na poważnie. Wyszło na to, że Ethan jest trochę walnięty i chce wyciągnąć z rywala potwora. Bez zabaw w mistrza, niech po prostu nim zostanie. Nieźle wyszło. Solidny brawl w innym ringu niż zwykle. EC3 się poświęcił, by Moose mógł ruszyć dalej. I jak to go nie doprowadzi do Złota, to już nic.

Shamrock wszedł do HOF, nawet Rock wysłał filmik z gratulacjami... Ale do ringu wchodzić nie musiał. I może lepiej by było, gdyby nie wlazł. Bo dostaliśmy jedynego zamulacza w karcie. Ken prawie nic nie robił poza punchami, a wyglądał jakby miał dość. Edwards sam widowiska nie uratuje. Sami hakuje, moment z kijem baseballowym i kendo spoko, niestety potem Ankle Lock i Eddie klepie. Liczyłem, że Shamrock się podłoży i zniknie, a ciśnie dalej. Słabo.

Przed walką o pasy TT The North zamordowali Shelleya. Sabin bronił solo. Zamiast najlepszego TT w akcji, długie obijanie Chrisa. Jak już udało mu się uciec z ringu, ożywiło się. Co jak co, wszystkie teamy dają radę, więc nie mogło być źle. Do akcji się nie przyczepię. Finisz - The North znów na szczycie. Trochę średnio, bo nie ma świeżości, z drugiej strony - przeszkadza mi, gdy kozaki i rekordziści tracą skilla chwilę po stracie mistrzostw, więc to nie jest głupie. Zastanawia mnie tylko, czy Alex jest serio uszkodzony i czy to mogło mieć wpływ na tę decyzję.

Kylie Rae nie ma. Deonna mówi, że i tak będzie bronić pasa... i wbija Su Yung. Z punktu widzenia story - sensowne, to ona była najważniejsza w ostatnich tygodniach, nie Kylie. I jak się okaże, że zatłukła koleżankę, by zdobyć tę szansę, to OK. Choć na ten moment trochę mnie boli ta zmiana, bo tamto starcie chciałem zobaczyć bardziej. Pojedynek był niezły, z fajną końcówką mimo cyrków, tylko ciągle miałem z tyłu głowy, że to mogło być lepsze bez zmian. Wynik też mnie zaskoczył. Su Yung nowym champem. Obstawiałem raczej feud z Kylie zakończony porażką Su i powrót do walki, którą dziś straciliśmy, a tu zonk. Ciekawa sytuacja, mimo wszystko. A o to chodzi.

W styczniu Hard to Kill PPV - i powrót kobiecych pasów TT. OK, mają całkiem dużo kobiet/teamów, to ma sens.

ME - z początku równo, a potem Swann dziwnie przyjął akcję na krawędzi ringu i odtąd zaczął sprzedawać problemy z szyją - zrobiło się bardzo jednostronnie, Young go długo obijał. Rich w ogóle trochę przykoksił, +20 funtów mięśni. Ale zwinny jak zawsze. Jak wystrzelił, to konkretnie. I do końca już było standardowo. Może nawet zbyt standardowo. Finiszowi brakowało, hehe, impaktu. Tak zwyczajnie się skończyło. Sam wynik mi pasuje, Swann champem, jest payoff do story. I fajnie, że wyszła do niego celebrować banda kumpli z backu, nie było pusto przez moment.

Spoko gala, z jedną słabizną. Nawet mi nie przeszkadzał brak publiki.
_________________
...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.
Typer WWE 2018 - 3 miejsce
Typer NXT 2018 - 1 miejsce
 
 
     
CzaQ 
Upper Midcarder



Wrestler: Mox, DIY, Zyga, Edż, Punk, Y2J
Wiek: 30
Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 1618
Podziękował: 26
Podziękowano mu 1 razy w 1 Postach
Skąd: czewa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2020-10-26, 20:24   

Rzeczy, których dowiedziałem się w niedzielę na BFG :

- TNA to nie moja bajka.
- w pustej sali to lipa.
- TJP zrobił z siebie brudnopis.
- Hornswoggle dalej ma WWE w koncie na twitterze. Lol.
- Papa Winczenzo ma najsłabszy poziom ringowy w mainstreamie.
_________________
"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group