Impact Wrestling z drugą tygodniówką? Koniec ... (zobacz)
James Storm o nadchodzącym debiucie w WWE, ch... (zobacz)
Wieści z Raw - dwa title matche, kontynuacja ... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
WWE PPV - The Horror Show at Extreme Rules (2020)
Autor Wiadomość
Pavlos 
Main Eventer



Wrestler: Edge, The Undertaker, HHH, Y2J
Wiek: 27
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4226
Podziękował: 488
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2020-06-26, 02:48   WWE PPV - The Horror Show at Extreme Rules (2020)

WWE PPV - The Horror Show at Extreme Rules (2020)


19 lipca 2020


Orlando, Floryda

Performance Center






Oficjalny utwór gali:


Odnośnik do Youtube




Karta:






Wyatt Swamp match
Braun Strowman (c) vs Bray Wyatt






Eye For an Eye match
Rey Mysterio vs Seth Rollins






WWE Championship:

TBA
Drew McIntyre vs Dolph Ziggler

*Stypulacja zostanie wybrana w dniu walki przez Dolpha Zigglera






RAW Women's Championship:

Single match
Asuka (c) vs Sasha Banks






SmackDown Women's Championship:

Single match
Bayley (c) vs Nikki Cross






US Championship:

Single match
Apollo Crews (c) vs MVP






SmackDown Tag Team Championship:

Tag Team Tables match
Big E & Kofi Kingston (c) vs Cesaro & Shinsuke Nakamura
_________________
Typerowa zabawa:
I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016
III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016
III miejsce - Euro 2012
Ostatnio zmieniony przez Pavlos 2020-07-19, 14:22, w całości zmieniany 8 razy  
 
     
Nialler 

Wrestler: Rollins, Roode, Joe
Wiek: 23
Dołączył: 06 Lut 2014
Posty: 23
Podziękował: 1
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2020-06-26, 10:14   

RIP rostery. Ziggler walczy o pas RAW, Sasha także... Jak długo oni jeszcze będą żonglować tym podziałem na brandy lub jego brakiem?
 
     
BPG 
Jobber



Wrestler: Roderick Strong
Wiek: 30
Dołączył: 02 Lip 2019
Posty: 188
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2020-06-26, 10:28   

Podział na brandy jest tyle samo warty co te pasy :lol:
 
     
MattDevitto 
Upper Midcarder


Wiek: 27
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 1196
Podziękował: 45
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2020-06-26, 17:50   

Co do Sashy się nie orientuję, pewnie WWE ma i tak to gdzieś, ale Ziggler przecież od niedawna jest na RAW zamiast Styles'a :wink:
 
     
Jeffrey Nero 
Main Eventer



Wrestler: CM Punk/Goldberg/A.J.Styles
Wiek: 31
Dołączył: 21 Mar 2011
Posty: 2077
Podziękował: 23
Podziękowano mu 64 razy w 12 Postach
Skąd: Pleszew
Wysłany: 2020-06-26, 17:56   

Teoretycznie Sasha mając pasy tag team kobiet może się pojawiać w każdym brandzie z tym, że nigdy nie tłumaczyli czy może walczyć o pasy singlowe różnych brandów.
_________________
Najdłużej panujący w historii Attitude Typer Champion of the world!!!
3. Miejsce - Typer Mistrzostw Świata 2014
3. Miejsce - Typer Ligii Europy 2014/2015
 
 
     
CzaQ 
Upper Midcarder



Wrestler: Mox, DIY, Zyga, Edż, Punk, Y2J
Wiek: 29
Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 1585
Podziękował: 25
Podziękowano mu 1 razy w 1 Postach
Skąd: czewa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2020-07-19, 11:48   

Moja ciocia ma syna, który jest siostrzeńcem mojej matki i siedzi w ławce z gościem, który interesuje się wrestlingiem i jego stara jest woźną w głównej siedzibie WWE i jechała mopem podczas spotkania kreatywnych i tako rzekła :
"Ja żech podsłuchała jak oni pierdolą. Po angielsku to za bardzo ni umiem, ale coś tam mi w ucho wpadło. Stefan jak wróci ze szkoły to obstawi w typerze na atti i u bukmachera wyniki, bo jeśli się nie zmieni nic to to pewne!"
I zaczęła gadać jak to :

1) Apollo pokona MVPiego, walka ma być ok. 10 minut i Crews pozbędzie się starego pasa i weźmie nowy. Niestety po walce stajnia mudżynów go zaatakuje i przeciągną feud. Tym razm na następnym PPV przeciwnikiem wesołego będzie albo Shelton albo Lashley (ponoć zarząd nie zdecydował jeszcze).

2) Bejli obroni pas przeciwko Crossowej. Walka będzie słaba, ale kto by oglądał dupy jak się lejo?
Niedługo Alexa przejdzie heelturn i będzie się tłukła z Nikki.

3) (A)Suka z Saszetką to decyzja nie podjęta. Kreatywni mają dwa wyjścia - albo Sasza wygra pas i będzie podwójnym czempionem jak jej psiapsi i być może zaczną feudować ze sobą albo Aśka wygra i następna przed odejściem w kolejce będzie Kairi Sane.

4) Adolf z Drew zrobią znośny 15-minutowy pojedynekj, ale niestety Zyga jest za cienki żeby wygrać, szczególnie w ciągu wielkiego letniego storyline'a, który już właściwie się zaczął, ale po kolei - Dolph zawalczy w Extreme rules matchu. Będzie chaos, będę przedmioty, powróci Bobby Rooooo, który pomoże swojemu blondaskowi ale nieskutecznie, bo kiedy Drew dostanie Superkicka + Glorious DDT z 3 piętra na kubeł na śmieci i wszyscy będą przekonani, że mamy nowego mistrza WWE to McIntyre jakimś cudem wstanie na 2 i 3/4! Po czym wykonana dwa lub podwójny Claymore i zwycięży.

Walka Ortona została dziwną decyzją wycofana z gali, ale ma to szeroko pojętę konsekwencje - odbędzie się na RAW gdzie najlepszy wrestler świata ( :lol: ) pozbędzie się kolejnej legendy - Big Showa. Dolph to tylko przystanek dla Drew, bo grzeje miejsce dla RKO na Summerslam. W międzyczasie na tygodniówkach skasowany zostanie również Ric Flair. Orton zdobędzie pas i w trakcie swojego długiego panowania czekając na WM i na Edża zainkasuje również kilka innych postaci takich jak Kane, Mark Henry czy Triple H chcący zemścić się za ojca Charlotte. Tym sposobem długofalowy storyline znajdzie zwieńczenie na WM gdzie Edge ponownie pokona Ortona i zostanie kolejny raz mistrzem WWE.

5) Mesjasz przegra z Ryjem i będzie nosisz modną opaskę na oku niczym bohaterowie Metal Geara (<3).
Istnieje możliwość zdrady przez Dominika i ostateczne "oślepienie" Mysterio ze względu na jego brak kontraktu i możliwe przejście do AEW, ale raczej pierwsza opcja dojdzie do skutku.
Walka będzie niezła i pełna interwencji (Mesjasze, Black, Dominik, Rezar, Pan Dołeczek Hubert)

6) Swamp Fight
Daun przegra non title match ze swoim dawnym wodzem po czym ten drugi otrzyma oficjalnego title shota na SUmmerslam, ale jako Fiend. Będzie to rozstrzygnięcie feudu, ponieważ są jak DC i Stipe, a więc jest 1:1 i to 3 decydujące starcie, które Demon powinien wygrać, bo Strowman jest kiepskim mistrzem.

Jako, że temat nie jest zaktualizowany to dodam te walki :

7) Bar fight - trudna decyzja - pogrążyć bardziej Jeffa czy może dać mu wygrać? Kreatywni jescze nie zdecydowli, ale raczej dają mu wygrać jeśłi nie widzę finish - cios butelką w głowę i Brogue Kick. Po czym oblewanie Hardasa różnymi procentami.

8) Riddle vs Korba - Matt wygra i będzie wkurwiał króla, feud będzie kontynuowany.

9) Andrade i Garza vs Wikingowie - latynosi z problemami pojadą brodaczy i zyskają shot na pasy TT RAW. Dziwnym trafem na SUmmerslam i tak będzie multikulti walka.


Sama gala to pewnie nic ciekawego nie będzie z przebłyskami, jak zwykle, ale gdy wypije się wystarczająco dużo alkoholu to i będzie strawna. Tako rzecze Pani Wiesia. Pozdrawiam.

Edit :
A, no i walka o pasy TT SD. Tables match. Zazwyczaj kończy się nieprzewidywalnie.
Obstawiam, że Big E przypadkowo rozwali stół i zlepek wygra. Zazwyczaj słabszy wygrywa w tables matchach - ekhm Sheamus, ekhm Cody.
_________________
"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 9293
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2020-07-19, 20:29   

CzaQ napisał/a:
6) Swamp Fight
Daun przegra non title match ze swoim dawnym wodzem po czym ten drugi otrzyma oficjalnego title shota na SUmmerslam, ale jako Fiend. Będzie to rozstrzygnięcie feudu, ponieważ są jak DC i Stipe, a więc jest 1:1 i to 3 decydujące starcie, które Demon powinien wygrać, bo Strowman jest kiepskim mistrzem.


Ja bym bardziej stawiał, że Bray-Bagniak znowu dostanie w pizdę od Brauna i to będzie powód żeby wyciągnąć asa z rękawa w postaci Fienda i sklecić im walkę na Summer Slam. Gdyby Wariat-Bagniak wygrał tego non-title'a to logicznym byłoby (tjaaa, wiem... WWE i logika :twisted: ) żeby to Bagniak, a nie Fiend, dostał shota na Złoto (Bray nie musiałby wytaczać najcięższych dział w postaci Diabła).
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
aRo 
Main Eventer



Wrestler: Keith Lee, Big E, Owens, Otis
Wiek: 26
Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 4691
Podziękował: 57
Podziękowano mu 208 razy w 51 Postach
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2020-07-20, 12:12   

Murphy i Owens w kickoffie, o dziwo nieźle - nie na odpierdziel, widać chcieli się trochę poruszać :D
Rzuciła mi się w oczy okrutna liczba zmian kamery. Pewnie ciągle tak było, ale po Slammi razi mnie to chyba bardziej.

Tables Match nawet spoko, ringowo dobra ekipa, a i oszczędzili nam spotów typu "uuu, muszę zwolnić, bo wlecę na stół". No i ostatni spot naprawdę kozacki, highlight. Tylko wynik z zada. Cesaro i Nakamura mistrzami... Team z nich średni.
A technicy-magicy... Może nie było tak źle jak w Impakcie wczoraj, ale też się nie popisali. Kofi leci z butem w Nakę, a tu milisekundy przed trafieniem zmiana kamery na E i Cesaro leżących poza ringiem, nie robiących nic. OK.

Cross się bardzo fajnie pokazała w walce z Bayley (choć była bez szans). No, przynajmniej w pierwszych minutach, bo potem ostro zwolniły. I w ogóle dość dominujący champ potrzebował pomocy, by wygrać z Nikki?

Apollo ponoć kontuzjowany, więc MVP wziął se pas i poszedł. Ciekawe, co tu się faktycznie stało. Bo PPV raczej nie jest od tak perfidnego przeciągania, chyba coś jest na rzeczy?

Rollins i Mysterio pewnie byliby w stanie skraść show, ale dostali "Eye for an Eye", co ich okrutnie ograniczyło. Było to widać, jak wleźli do ringu i po prostu robili to, co potrafią. Jednak większość czasu to denne próby trafienia w oko. Raz z Sethem na schodkach dali dość nieciekawy widok, ale poza tym "łagodnie". Na dodatek skończyliśmy... atakiem w to samo oko, które już było niby zniszczone - czyli teoretycznie oka nie wydłubał, a i tak wygrał. Brawo Seth.
...dlaczego w trakcie słyszałem chanty "Ole"?

Asuka z Sashą wypadły nieźle. Wkradł się botch Banks na linach, ale nawet z tego jakoś wyszła. Mimo wszystko i tak zepsuł to debilny finisz. To wystarczy założyć koszulkę sędziego, by się liczył count? Sasha niby wyszła z pasem, ale jestem pewien, że to odkręcą na Raw. A jak nie... to braknie mi słów, by to skomentować.

...Mysterio może odzyskać wzrok? No to cała sytuacja robi się jeszcze bardziej bezsensowna :D

Zyga wybrał sobie... Extreme Rules, ale tylko dla siebie - czyli Drew walczy na starych zasadach. Nawet śmiesznie. Ale nie mógł sobie np. wybrać, że zdobywa pas po DQ i zawołać Roode'a (był w Watch Along!) czy kogoś? A niby taki mądry!
Wybitnie mnie to nie interesowało, nawet jak coś w ringu pokazać potrafią. Wynik pewny, a Dolph wychodzi na kretyna, uwalając z taką przewagą i już się nie powinien zbliżać do Złota... czyli pewnie za rok-dwa kolejna szansa.

Wyatt Swamp Fight to zamulacz. Chyba nawet House of Horrors postawiłbym wyżej Prawie nic ciekawego. Braun przyjechał, pobłąkał się, dostał od drugiego Brauna(?), gada związany z Brayem (motyw na segment w TV, nic więcej), podpala kogoś przy ognisku, kąpią się, wypływa Fiend... I co, wygrał? :? Co to było?
Jeden plus - jeśli "Sister Abigail" to obraz twoich pragnień, to wymyślili jednak coś ciekawego, niech mają. Choć Strowman pragnący Alexy nawet w kayfabe jest dla mnie dziwny.
_________________
...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.
Typer WWE 2018 - 3 miejsce
Typer NXT 2018 - 1 miejsce
 
 
     
Pavlos 
Main Eventer



Wrestler: Edge, The Undertaker, HHH, Y2J
Wiek: 27
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4226
Podziękował: 488
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2020-07-20, 15:12   

Kickoff - Kevin Owens vs Murphy
Oczywiście musieli coś wepchnąć na zapychacz. Jak to Preshow poprawnie, lecz bez historii, bez zaskoczenia. Strata ośmiu minut. Jedyne, co można z tego wyciągnąć to myśl, że Seth ma naprawdę szansę pokonać Mysterio. Ostatnie tygodnie dla niego były ciężkie, a pomagier, co chwilę dostaje oklep.

Ocena: 2/5

Pierwsza walka - SmackDown Tag Team Championship: Big E & Kofi Kingston (c) vs Cesaro & Shinsuke Nakamura
Poprawnie, ale też bez szału. Plus, że nie było zbytniego przeciągania, a końcówka faktycznie spoko. Ładne wyniesienie Kofiego przez Cesaro do Powerbomby. Przewidziałem wygraną Szwajcara i Japońca. Może i dużo świeżości nie wniosą, ale ND też już się przejadło.

Ocena: 2+/5

Kairy i Alexa motywują Nikki i Asukę. Nie wiem czy im to pomoże, ale na pewno cringuje widza. :twisted:

Druga walka - SmackDown Women's Championship: Nikki Cross vs Bayley (c)
Ponownie przeciętne starcie chociaż zaczęło się bardzo dobrze. Pięknie wszedł ten Neckbreaker na początku. Potem tempo siadło i dostaliśmy zwykła popychanke zakończoną na dodatek kantem. Trzeba im, jednak oddać, że trzymają się planu. Bayley to prawdziwy c***o - Heel. Dosłownie. :twisted:

Ocena: 2+/5

Te wstawki Wyatta to póki, co najlepsza rzecz na tym PPV.

Trzecia walka - US Championship: MVP vs Apollo Crews (c)
Walki nie było, bo Apollo coś się stało. Wygląda mi to na część story także zakładam, że ten pojedynek miał się nigdy nie odbyć i wleciał do karty dla picu lub zmienili plany w ostatniej chwili. Nie dość, że karta gali mała to jeszcze teraz takie coś? Czy to "bagno" z Wyattem i Strowmanem ma trwać ze dwie godziny i dlatego wszystko inne jest usuwane bądź krótkie?

Brak oceny

Czwarta walka - Seth Rollins vs Rey Mysterio
Faktycznie gdyby to był jakiś zwykły NDQ to, by była naprawdę dobra walka. I tak było nieźle. Ruszyli na siebie wściekłe z próbami rozwalenia oka. Nie było może nic mocnego, dostaliśmy kilka naprawdę fajnych chwytów jak bodajże Powerslam na krawędź ringu. Końcówka trochę kiczowata. Seth rozwalił całkowicie oko rywalowi aż się porzygał. Zrobił to tym samym sposobem, co poprzednio czy o róg schodków. Jak chcieli abyśmy zadrżeli to już mógł wjechać z kopa w Reya gdy ten klękał przy schodach. Kiedyś już nawet był chyba podobny moment i zrobił wrażenie. To do czego się przyczepię to białe oko Reya. Sądząc po nim na nie był ślepy, a czy przed PPV przypadkiem nie mówił, że jest szansa na odzyskanie wzroku? Nie jestem jakimś specem od oczu, lecz czy bielmo nie oznacza już całkowitej ślepoty? W każdym razie teraz dostał drugi raz w to samo oko i aż mnie ciekawi jak to rozwiążą. Po takim czymś to gała raczej nie do odratowania, no ale skoro Undertaker wstawał z martwych tysiąc razy to Mysterio pewno walnie ze 3 zdrowaśki i oczko wróci do funkcjonowania. :twisted:

Ocena: 3/5

Piąta walka - RAW Women's Championship: Asuka (c) vs Sasha Banks
Powiem, że nawet dobrze mi się oglądało. Wyrównane starcie obu lasek. trwało to 20 minut, ale nie męczyło. Najlepszy moment jak Asuka wjechała w Sashę pośladkami i odrzuciła ją na metr. :lol: Niestety końcówka mocno zaniża ocenę. Nie chce mi się już rozpisywać na temat tej koszulki i farby w gębę sędziego. Do dupy pomysł no.

Ocena: 3-/5

I proszę jakimś cudem oko Mysterio nie jest roztrzaskane i nerwy reagują. Jest szansa, że będzie widział. Twardy chłop. :twisted:

Szósta walka - WWE Championship: Dolph Ziggler vs Drew McIntyre (c)
Dolph wybiera Extreme Rules match. Z jednej strony nie jestem zaskoczony wręcz przeciwnie, trochę czuję smutek, że bez oryginalności natomiast z drugiej strony, jednak radość, że bez jakiś bezmyślnych udziwnień, a tutaj proszę to nie koniec... Zasady obowiązują tylko pretendenta, a Drew nie może używać przedmiotów i trzymać się zasad zwykłego pojedynku. Wydawało mi się ciekawe. Pasowało do cwaniaka choć obawiałem się przebiegu, w którym Ziggler będzie okładał przeciwnika czym się da, a i tak padnie po jednym Cleymorze. I tak też było. Mimo wszystko spoko się oglądało jak szkocki terminator obrywa krzesłami, potem ląduje na złamanym stole, a na koniec wywala znienacka Dolphowi kopa szczenę. Ładnie przyjął ten finisher, a i sam Drew błyskawicznie się zerwał do wykonania tego. Wyszło bardzo realnie.

Ocena: 3-/5

Siódma walka - Bray Wyatt vs Braun Strowman
Cóż, nie trwało to nawet dwudziestu minut. Kolejna rzecz, która chyba skłóci fanów. Poprzednie cuda na kiju były spoko, ale to niestety nie spełniło moich oczekiwań. Wiem, że to bajka i niby Wyatt posiada tam jakieś moce, ale wyszło to trochę bez ładu i składu. Najpierw Strowmana nokautuje jego wcielenie z maską czarnej owcy, a dopiero potem zostaje ukąszony przez węża, co powoduje u niego zwidy w postaci ubranej na czarno Alexy (wiedziałem, że brodacz ma chrapkę na mała blondie :twisted: ). Wynika z tego, że ten wąż prócz elementu "grozy" w zasadzie był zbędny, bo i bez niego gość już wcześniej miał fazę. Fienda nie mogło zabraknąć. Wciągnął Strowmana do wody zatem to chyba ego zwycięstwo musimy ogłosić. Braun teraz stanie się "inny" czy po prostu wróci do domu jakby nigdy się nic nie stało i na Smack'u znowu wjedzie wściekły z gadką, że ma dosyć gierek?

Bez oceny, ani plus ani minus, lecz oczekiwałem dużo więcej

"+"
- "Oko za oko" chyba najlepszą rzeczą jaką zaserwowali
- Starcie o pas WWE ze spoko pomysłem, choć przewidywalnym przebiegiem i wynikiem
- Generalnie pojedynek o pas kobiet RAW w porządku, lecz...

"-"
- ...końcówka woła o pomstę do nieba
- Kickoff jak i właściwie totalnie zbędnymi. Już mogli poświęcić ten czas na rozpisanie czegoś lepszego na "bagnie"

Dziwne PPV. Zaczęło się średnio potem już znacznie lepiej. Trzy walki uratowały to show choć też nie były doskonałe. U Asuki i Sashy głupia końcówka, u Szkota i Zigglera przewidywalny przebieg z nietypowym pomysłem. Przygody na bagnie pozostawiam bez oceny. Nie było to może aż tak tragiczne, ale moje oczekiwania były dużo większe. Do tego dochodzi jeszcze akcja z Apollo. Nie pamiętam żebym pozostawiał dwa momenty głównej karty bez oceny z czego jedna od początku z samego założenia nie mogłaby być oceniona w skali szkolnej.

Ocena końcowa: 2+/5
_________________
Typerowa zabawa:
I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016
III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016
III miejsce - Euro 2012
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 9293
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2020-07-20, 15:44   

1. New Day vs. Czesiek i Naka - całkiem spoko opener. Może nic co by na dłużej miało zapaść w pamięć, ale z pewnością nie było nudno, bo walka nie była zbyt długa i cały czas coś się tam działo. Smaczku dodawała niepewność co do wygranego, bo teoretycznie bez sensu dawać tagowe pasy hybrydom, ale z drugiej strony Vinnie ma te tytuły głęboko w dwunastnicy, tak więc ten tego...
Wisienką na torcie był całkiem niezły finałowy bump, tak więc otwarcie gali uważam za udane.

2. Bayley vs. Nikki - tygodniówkowe starcie, bez żadnych emocji, bo Krzyżowa nie miała tu żadnych szans na przejęcie pasa, a bookerzy nie zrobili nic żeby mnie spróbować oszukać, że może być inaczej - tak więc te jej liczne szarże oglądało się z ziewem.
Beznadziejny finisz tej słabej walki, bo Bayley nie powinna musieć kantować żeby pojechać takiego średniaka (pod kątem wypromowania) jak Cross.
Kleopatrze zdecydowanie służą walki bez publiczności, bo lubi sobie pogadać z rywalkami podczas pojedynku, a wtedy wyłazi z niej fajna, heelowa sucz :wink:

3. Rollins vs. Mysterio - nie nawidzę tego typu walk, będących wodą na młyn dla przeciwników wrestlingu i podkreślających cartoonowość tej rozrywki. Starcie kończy się tylko jeżeli jeden zawodnik wyłupi oko drugiemu? Serio??? :roll: Jak to się ma do ery PG, Vince, ty stary hipokryto? Przekleństwa czy krwawienie na wizji są be, ale wydłubywanie sobie oczu jest wporzo? Ech, szkoda słów...
Nie zmienia to jednak faktu, że sama walka była dobra i emocjonująca. Może większość prób "oślepienia" była dość śmieszna, ale pod kątem stricte ringowym, było tam na czym - nomen omen - oko zwiesić :twisted: , bo zawodnicy tej klasy co Rey czy Rollek nie dają dupy w tej materii.
Mało satysfakcjonujący finisz. Spodziewałem się czegoś bardziej chamskiego, typu Curb Stomp na kant schodków lub jakiś ostry przedmiot, skoro już się zdecydowali na tak popierdolony gimmick match.
Ciekawe czy Mysteriusz będzie teraz dymał w opasce na oku, czy pójdą na łatwiznę i ściemnią, że chłopina wstawił sobie sztuczne oko? (Rey i tak lata w soczewkach, tak więc łatwo byłoby to nawet wizualnie podkreślić)

4. Banks vs. Asuka - obie panie sporo potrafią, a i bookerzy nie rzucali im tu kłód pod nogi, tak więc walka wyszła całkiem fajnie, a każda z rywalek została rozpisana na równorzędną przeciwniczce. Sporo było zmian przewag i niezłych kontr, przez co oglądało się to jeszcze lepiej. Nawet te botche, które im się zdarzyły na finiszu, nie popsuły mi ogólnego, dobrego wrażenia. To akurat zrobiła jedna z najbardziej pojebanych końcówek, jakie Vince ostatnio odpierdolił. Cleo napierdala pasem Asukę, zakłada koszulkę zdjętą z sędziego i odklepuje zwycięstwo dla Gang-Banks? Byłoby to jeszcze akceptowalne, gdyby zaraz wyszedł jakiś oficjel i zanegował to zwycięstwo (ogłosił kontynuację walki albo DQ), a tu Saszetka zawinęła Złoto i sobie poszła do szatni jako Mistrzyni :roll:
Mam tylko nadzieję, że na tygodniówce nie okaże się czasem, że Banks faktycznie w taki sposób przejęła mistrzostwo :shock:

5. Ziggler vs. Drew - pokombinowali z tym gimmick matchem tak, żeby Adolph choć w mokrych snach największych marków miał jakiekolwiek szanse ze Szkotem. Oczywistym jednak było, że ma ich mniej niż Attitude na reaktywację. Dali hardcore'owo wyszaleć się blondasowi, po to żeby Drew wyszedł na jeszcze większego, kuloodpornego kozaka i finalnie dojebał Zygę. Trudno było się tym emocjonować.

6. Bray vs. Braun - mam mieszane uczucia co do tego... czegoś. Od strony segmentowej było spoko, bo klimacik był nawet kozacki, a mind gamesy Wyatt'a całkiem sprytne (Braun vs. Braun, czy nawiązania do Alki Bliss). Samo jednak fizyczne starcie było słabe i było go za mało. Mogli już pójść w sam segment (jak na WrestleManii), bo od strony "ringowej" było to nijakie.
Tak jak podejrzewałem, Strowman wygrywa, a Bray sięga po swojego asa w rękawie, czyli Fienda, który garuje na koniec Brązowego.
Dziwnie to wyszło. Do Wyatta i Ceny z WrestleManii - bez podjazdu. Niby miało swoje smaczki, ale zabrakło więcej brawlowania (skoro już postanowili je tam wcisnąć) tak jak było to w walce Takera ze Styles'em na WM'ce.

Reasumując - fajnie, że było tak krótko (2,5h przy wysrywach Vince'a to optymalny czas trwania, żeby nie zdążyć mnie umęczyć). To zdecydowany plus tej gali. To, przyzwoity openerek, konkretna walka okulistów oraz Aśki z Saszetką (mimo zjebanej końcówki, samo starcie było solidne). Niestety main event nie spełnił oczekiwań, ale i tak arytmetycznie wychodzi mi tu naciągane 3-/6.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
CzaQ 
Upper Midcarder



Wrestler: Mox, DIY, Zyga, Edż, Punk, Y2J
Wiek: 29
Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 1585
Podziękował: 25
Podziękowano mu 1 razy w 1 Postach
Skąd: czewa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2020-07-20, 20:58   

-Raven- napisał/a:
Tak jak podejrzewałem, Strowman wygrywa


No chyba nie bardzo, bo wszędzie piszą, że Sryatt wygrał :wink:

Dostałeś PW?

Reszta recenzji gali później.
_________________
"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 9293
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2020-07-20, 23:02   

CzaQ napisał/a:
-Raven- napisał/a:
Tak jak podejrzewałem, Strowman wygrywa


No chyba nie bardzo, bo wszędzie piszą, że Sryatt wygrał


To by było kompletnie bez sensu, bo Brązowy Bray'a-Bagniaka dojebał i wysłał łodzią do krainy wiecznych Bagniaków (a więc dla mnie walkę wygrał), a dopiero Fiend go zaorał na sam koniec (tak jakby po skończonej już "walce"). Przecież Fiend to niby inna postać niż Bray, tak więc kompletną durnotą byłoby gdyby wygrał to starcie dla Wyatt'a. To tak jakby jakiś zawodnik walczył z Kane'em, zapodaje finiszera, a tu nagle gaśnie światło, pojawia się Isaac Yankam DDS, atakuje typa, pinuje i... wygrywa pojedynek :twisted: Takie gówna to tylko w klopie, albo u Vince'a.

CzaQ napisał/a:
Dostałeś PW?


Tak. Możesz kasować. Odpiszę jak będę miał chwilę :wink:

Pavlos napisał/a:
To do czego się przyczepię to białe oko Reya. Sądząc po nim na nie był ślepy, a czy przed PPV przypadkiem nie mówił, że jest szansa na odzyskanie wzroku? Nie jestem jakimś specem od oczu, lecz czy bielmo nie oznacza już całkowitej ślepoty?


Może czegoś nie wiem, ale takie oczy u Rey'a to przecież chyba nie żadne bielmo, tylko kwestia tego, że nosi specjalne, bajeranckie soczewki, żeby sobie udziwnić "spojrzenie"?
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Pavlos 
Main Eventer



Wrestler: Edge, The Undertaker, HHH, Y2J
Wiek: 27
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4226
Podziękował: 488
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2020-07-21, 03:05   

-Raven- napisał/a:

Pavlos napisał/a:
To do czego się przyczepię to białe oko Reya. Sądząc po nim na nie był ślepy, a czy przed PPV przypadkiem nie mówił, że jest szansa na odzyskanie wzroku? Nie jestem jakimś specem od oczu, lecz czy bielmo nie oznacza już całkowitej ślepoty?


Może czegoś nie wiem, ale takie oczy u Rey'a to przecież chyba nie żadne bielmo, tylko kwestia tego, że nosi specjalne, bajeranckie soczewki, żeby sobie udziwnić "spojrzenie"?

Oczywiście jest to biała soczewka, ale w tym wypadku odnoszę wrażenie, że nie chodziło o zmianę "spojrzenia" jak to ma w zwyczaju tylko podkreślenia "kontuzji" ponieważ na "zdrowym" oku nie miał żadnej soczewki tego dnia. Biała była założona jedynie na "chore" oko stąd moja rozkmina. :P
_________________
Typerowa zabawa:
I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016
III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016
III miejsce - Euro 2012
 
     
CzaQ 
Upper Midcarder



Wrestler: Mox, DIY, Zyga, Edż, Punk, Y2J
Wiek: 29
Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 1585
Podziękował: 25
Podziękowano mu 1 razy w 1 Postach
Skąd: czewa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2020-07-22, 09:00   

Żyjemy w trudnych czasach. I nie chodzi o pandemię - po prostu zsyłają Owensa, czyli jednego z najlepszych i najciekawszych zawodników do czyśćca, czyli preshow, którego nie obejrzałem.

1. Tables match o pasy TT SD
Jak to w lwiej części walk ze stołami - wygrywa underdog, lecz nie przez pomyłkę mistrza (stawiałem na przypadkowe rozwalenie stołu przez Big E), a kompletne rozjebanie byłego kawowego mistrza WWE. Całkiem niezły finalny bump i nawet spoko walka. Jak na razie okejka.

2. Cross vs Bejli
Skip. Wynik wiadomy - Krzyżak jest za krótki na brzydką Kleopatrę, jedynie na co można było popatrzeć to assety Bliskiej i Saszetki. Swoją drogą Gangbangs to jedna z duper, która lepiej wygląda w ubraniach na co dzień niż w "roboczych" :D

Spodobała mi się przemowa Wyatta - a raczej ta wizualizacja. Aż zrobiłem avek, który niedługo umieszczę dla wszystkich fanów Braya :) ))

3. US title - Crews vs MVP
Walka... nie odbyła się. Na chuj ten cyrk? Nowy pas ładniejszy niż stary, który wyglądał jak zabawka z hurtowni, ale to jeden z kilku przypadków gdzie wynik trzeba było badać na necie, bo chuj wie co zaszło.

4. Eye for an eye match
Nawet niezła walka, którą ironicznie ograniczył gimmick. Ryjek dawał radę mimo masy i wieku, a Rollo mimo bycia chujem to jest jednym z najlepszych ringowo. Zjedzcie mnie, ale ten nowy theme Mesjasza jest zajebisty i lepszy niż generic metal/rock - ktoś fajnie napisał na YT - to brzmi jak jakaś epicka walka z bossem, a to właśnie lubię. Oddaje charakter. Szkoda tylko, że ta stajnia apostołów nie ma nazwy i jest bardzo "dynamiczna" jeśli chodzi o członków.
Stypulacja była bardzo dziwna i chuj wie o co w niej chodziło tak naprawdę - mogli odjebać akcje rodem z "Człowieka demolki" i Mesjasz mógł śmiać się do kamery mając gałkę oczną Ryjka nabitą na długopis, ale mogła to być po prostu Fatalita z Mortala :D A mogło też być i to gówno, które było. Swoją drogą nawołując do postu Ravena wyżej - równie dobrze Rey mógł wygrać kiedy nabił Syfa na schody - w końcu już wtedy było coś z okiem. Wyjścia tak jak pisałem były trzy - Rey się mści i Henry Rollins otrzymuje stylową opaskę ala jego dawny brat z Shield w AEW, Dominik zdradza starego albo Ryjo "ślepnie" i wypisują go z TV, bo ponoć śmiga bez konraktu. Polecieli opcją nr 3.

Pavlos napisał/a:
Oczywiście jest to biała soczewka, ale w tym wypadku odnoszę wrażenie, że nie chodziło o zmianę "spojrzenia" jak to ma w zwyczaju tylko podkreślenia "kontuzji" ponieważ na "zdrowym" oku nie miał żadnej soczewki tego dnia. Biała była założona jedynie na "chore" oko stąd moja rozkmina.


Też miąłem takie wrażenie - zazwyczaj Rey miał jakąś jasnobłękitną tęczówkę w soczewce - tutaj było bielmo jak chuj. Tylko po kiego ściągał tę "zaślepkę"?

Reasumując - kolejna okej walka, ale nic ponad to. Ograniczyły się chłopaki, ale było w myśl charakteru gali, czyli horror show. Warto też wspomnieć o fajnym myku - Rollins rzygał po walce. Ciekawy zabieg.
Albo The Man go zapłodnił :twisted:

5. Aśka vs Sasza
Nie chciało mi się oglądać. Banks już sobie pooglądałem wcześniej, więc po co drugi raz obadywać jej tyłek? :D A żółte mnie słabo interesują, no chyba, że są faktycznie fajne, a Suka nie jest w moim typie. Wbrew pozorom wynik nie był pewny - osobiście postawiłem na Sashe Strunin i... wygrała! Jakoś mi się widziały mistrzynie tag team, które obie mają 2 najważniejsze pasy, ale zaraz chwila... kolejny niejasny finish.. więc Niebieskowłosa ma pas? Nie? A, czyli no contest. Oddawajta mi punkta w typerze, pin był!
Vincenczo widzę chce ratować ratingi, które lecą na łeb na szyje, ale jakoś wątpię, że walka o małoznaczący pas kobit to poprawił. Tak samo unsanctioned match przenieśli - a ja Big Showa to już w życiu nie chce widzieć czy to w ringu czy w serialu na netflixie.
Swoją drogą co do finishu... żeby było coś takiego jak drugi sędzia... :roll:

6. WWE title
Tak jak Pani Wiesia przewdziaiała (pozdrawiam!) był to Extreme Rules match, ale... tylko dla Zygi. Brilliant. Szkoda, że nie zbanował Claymore'a. Lepsze dla niego byłoby loser gets WWE Championship :twisted: Lubię Zygzaka, ale jest promocyjnie za cienki dla Szkota, który czeka na upragnione RKO. Sama walka była również okej, ale bez szaleństw. Jak to zwykle bywa - mistrz dostaje po 3 finishery i odkopuje gładko po czym sam daje 1 (słownie jednego) swojego i pinuje rywala niczym Cena w najgorętszym dla siebie czasie. Mogli chociaż Zygę podpromować, a oni poszli w układ kiedyś byliśmy tag teamem...

7. Swamp fight
Przeciętny cinematic, ale rozrywkę dał. Fajne są te mindgamesy Sryatta, ale walka była przegadana. Z dupy wziął się kolejny kult (najzabawniejsze było jak jeden gość, który o dziwo pokazał twarz stoczył się koło ognicha i śmiesznie się zapalił :D ). DObry myk z drugim Strowmanem. Tak jak przewidywane było - choć w sumie po poście Ravena znowu miałem wątpliwości kto wygrał - Bray wygrywa, jest 1:1 i lecimy na Summerslam tym razem z Fiendem, na którego stawiam, bo - jak to mawiał Shrek - z dwojga złego lepiej w tę stronę :twisted: Ale tak jak pisałem - lepsze to niż singlowa walka Wyatta czy Strowmana lub o zgrozo - obu naprzeciw siebie, a to nas czeka za miesiąc.

Średnie PPV - 3 zaledwie okej walki, ale nic powyżej pewnego pułapu (tables match, eye for an eye, WWE championship match), jeden cinematic, który niczym the room był słaby, ale dawał rozrywkę, 2 walki dup, czyli przewijka i jedna walka, która nawet się nie odbyła. Lubię horrorowe klimaty, ale tu prócz walk oczu, walki na bagnach i kilku winietek gówno było z tym związane. Poza tym to EXtreme Rules, więc gdzie pozostałe stypulacje? Wszystkie walki powinny jakieś mieć. Na plus, że krótkie to to było, szczególnie bez walk kobiet, które ostatnio wbijają w każdy main event na tygodniówkach, i bezbolesne.

Może Summerslam wyjdzie lepiej. Widzę RKO vs Drew z niepwenym wynikiem (oba gorące towary, nie, nie w tym sensie :D ) czy mocni promocyjnie Fiend i Daun.
_________________
"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.
 
     
Grins 
Lower Midcarder



Wiek: 23
Dołączył: 30 Gru 2016
Posty: 315
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2020-07-29, 14:56   

Takiego bojkotu i gówna dawno nie widziałem u Papy Vince'a.
Serio gala na którą czekałem co roku, a teraz chciałbym żeby ona zniknęła z kalendarza PPV...
Facet doprowadza do ruiny swoją federacje, gdy Paul był za sterami dało radę to jeszcze oglądać ale odkąd Vince'owi zaś nie wyszło z XFL i zaczął się wtrącać w programy na RAW to dostajemy zaś jakieś gówno i rzygowiny bez logicznego myślenia.

Czasami mam wrażenie że Vince przed śmiercią nie będzie chciał nikomu oddać władzy i zabić swoje dziecko (WWE)

W sumie już po samym plakacie wiedziałem że to będzie totalna śmierdząca w kiblu klapa.
Poza tym jeszcze ta śmieszna nazwa The Horror Show? Really? Z jakiej strony to było straszne? Po cholere taka nazwa, jaki był zamiar nadawania takiej nazwy to ja kompletnie nie wiem i to jeszcze do gali o nazwie " Extreme Rules " dobrze czasami sobie odpalić Extreme Rules z 2009 roku i wspominać sobie dobre czasy i dobre walki.

Eye For an Eye Match
Walka była spoko i dla mnie mogła być ona nawet bez stypulacji.
Ale ogólnie ta cała stypulacja to jedno wielkie gówno tylko przymulała tą walkę i ogólnie koncept tej walki to jakaś jebana porażka jest...
Gościu ma wydłubać oko przeciwnikowi serio? To ten cały Horror? Bo ja nic tam takiego nie widziałem, sorry to już było na RAW, w sumie mogli zrobić coś takiego że oko Rey'a by wisiało nad ringiem i stworzyć z tego Ladder Match to już miałoby jakiś sens, ale nie takie gówno jakie było w tej walce.
Do tego ten Rollins rzygający i te newsy że to pomysł Papy, co ten pierdziel jeszcze wymyśli.

WWE Championship Match
Jedyna walka która była logiczna i miała jakiś sens w tej gówno gali.
Choć nie podobało mi się to że ograniczyli szkota fajnie byłoby zobaczyć jak nawala Zigglerem na stół czy na coś bo on zawsze przyjmuje fajnie takie akcje.
Po używali stołów, krzeseł było kilka fajnych akcji ale nic poza tym, która to już próba Zigglera o pas WWE? :D

Wyatt Swamp Match
Dobry kinowy segment, walką tego nie idzie nazwać.
Było w tym na prawdę kilka fajnych rzeczy, Alexa jako Sister Abigial albo płonący typek.
Ogólnie było bardzo mało Wyatta z okresu 2014/2015 widać że Bray wciągnął sie w obecną postać i w niej się chyba najlepiej czuje.
No i na końcu Fiend dobrze go widzieć po tak długim czasie, mam nadzieje że na SummerSlam odbierze to co jego.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group