Powrót The Bella Twins? Xavier Woods w G4, De... (zobacz)
Wydarzenia z Raw, Royal Rumble, Charlotte Fla... (zobacz)
Omówienie wydarzeń z Survivor Series... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
WWE PPV - WrestleMania 36 (zapowiedź, dyskusja, spoilery)
Autor Wiadomość
Pavlos 
Main Eventer



Wrestler: Edge, The Undertaker, HHH, Y2J
Wiek: 27
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4258
Podziękował: 488
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2020-02-29, 22:59   WWE PPV - WrestleMania 36 (zapowiedź, dyskusja, spoilery)

WWE PPV - WrestleMania 36


Ze względu na pandemię koronawirusa gala zostanie podzielona na 2 dni oraz odbędzie się bez udziału publiki.
4-5 kwietnia 2020 (transmisja)
25-26 Marca (nagranie)


Performance Center

Orlando, Floryda




Too Big Just For One Night




Oficjalny utwór gali:


Odnośnik do Youtube




Karta:






WWE Championship:

Single match
Brock Lesnar (c) vs Drew McIntyre






Universal Championship:

Single match
Goldberg (c) vs Braun Strowman






RAW Women's Championship:

Single match
Becky Lynch (c) vs Shayna Baszler






SmackDown! Women's Championship:

Fatal 5-Way Elimination match
Bayley (c) vs Lacey Evans vs Tamina vs Naomi vs Sasha Banks






NXT Women's Championship:

Single match
Rhea Ripley (c) vs Charlotte Flair






Intercontinental Championship:

Single match
Sami Zayn (c) vs Daniel Bryan






RAW Tag Team Championship:

Tag Team Ladder match
Street Profits (c) vs AUSTIN THEORY & Angel Garza






SmackDown Tag Team Championship:

Triple Threat Ladder match
John Morrison (c) vs Kofi Kingston vs Jimmy Uso






Women's Tag Team Championship:

Tag Team match
The Kabuki Warriors (c) vs Alexa Bliss & Nikki Cross






Last Man Standing match
Edge vs Randy Orton






Boneyard match
The Undertaker vs AJ Styles






Firefly House match
John Cena vs "Diabeł" Bray Wyatt






Single match
Kevin Owens vs Seth Rollins






Single match
Otis vs Dolph Ziggler






Single match
Elias vs King Corbin






Single match
Aleister Black vs Bobby Lashley






Pierwszy Kickoff:

Single match
Drew Gulak vs Cesaro






Drugi Kickoff:

Single match
Liv Morgan vs Natalya






Rob Gronkowski gospodarzem gali.
_________________
Typerowa zabawa:
I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016
III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016
III miejsce - Euro 2012
Ostatnio zmieniony przez Pavlos 2020-04-04, 23:09, w całości zmieniany 11 razy  
 
     
Killaz 
Jobber



Wrestler: CM Punk, Kenny Omega
Wiek: 24
Dołączył: 27 Sie 2012
Posty: 154
Podziękował: 0
Podziękowano mu 2 razy w 2 Postach
Skąd: Niemcy
Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: 2020-02-29, 23:22   

Ciekawi mnie czy Romek z dziadkiem zamkna show w max 5 minutowej walce XD
_________________
AEW! AEW! AEW! AEW! AEW! AEW! AEW! AEW! AEW!
 
     
DashingNoMore
Upper Midcarder



Dołączył: 15 Lip 2013
Posty: 1351
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2020-03-01, 01:57   

 
     
BPG 
Jobber



Wrestler: Roderick Strong
Wiek: 30
Dołączył: 02 Lip 2019
Posty: 208
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2020-03-01, 16:36   

Czyli Drew to najwniak. A tak w ogóle to cała ta WM to ostatnio star emeryt power i event niewarty pooświęcenia czasu mimo tej całej otoczki czegoś ekstra.

Bo jak można mówić o czymś ekstra z nic nie znaczącymi walkami, nic nie znaczącym andre the giant memorial battle royal etc.
 
     
CzaQ 
Upper Midcarder



Wrestler: Mox, DIY, Zyga, Edż, Punk, Y2J
Wiek: 30
Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 1618
Podziękował: 26
Podziękowano mu 1 razy w 1 Postach
Skąd: czewa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2020-03-03, 14:19   

Ale spierdolili tą Wrestlemanię - o wiele bardziej wolałbym zestawienia Cena-Goldberg o pas oraz Roman-Fiend. A tak mamy Roman-Goldberg, czyli spearomania, który potrwa 3 minuty, bo na więcej nie da rady zbioernik The Billa i umrze na zawał oraz odgrzewany kotlet - Cena vs Wyatt.

Dodajmy to tego 28 walk kobiet w karcie i mamy srake.

Jedyne walki godne uwagi jak dotąd to Drew - Brock oraz Edge - Orton, ale to też tak nie do końca, bo wszystko zależy od Panów "Jak nam się zachce" - czyli heelów w tych zestawieniach - Randalla oraz Lesnara. A w tym drugim pojedynku jeszcze kwestia zdrowia Edge'a i na jak wiele sobie pozwoli + ring rust.

Karta nie powala, może coś dodadzą dobrego albo coś się zmieni, ale widzę jedną wielką kupę.
_________________
"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.
 
     
BPG 
Jobber



Wrestler: Roderick Strong
Wiek: 30
Dołączył: 02 Lip 2019
Posty: 208
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2020-03-27, 08:28   

Roman wycofuje się z WM ze względu na "choroby współistniejące" cytując ministerstwo zdrowia.

Jak myślicie kogo dadzą w zastępstwie? Biorąc pod uwage, że Corbin ma arcy ważną walkę z Eliaszem, Danielson kręci się koło pasa IC. Może jakoś go z tego wykręcą, zawalczy Gulak z Zaynem a Bryan z Goldbergiem?

Nie paiętam już co z pasem tagów SD ale może taki Kofi wychodzi na najbliższym SD, cały na biało i jeszcze raz dostaje szanse?

Ciekawe co z tym Alim i migawkami

PS. jeszcze mi wpadł do głowy taki scenariusz, że pierwszego dnia Wyatt pokonuje Cene i w niedziele zabiera pas goldbergo. Fanboye zadowoleni tylko co dalej i jak bezboleśnie przekazać pas Romanowi?

PS2. Strowman zostaje bez zajęcia. Mógłby jobnąć Goldiemu, ucieszył bym się bo nie przepadam za tym gościem

PS3. Ewentualnie opcja emeryt kontra emeryt tylko nie wiem kto to mógłby być?
 
     
CzaQ 
Upper Midcarder



Wrestler: Mox, DIY, Zyga, Edż, Punk, Y2J
Wiek: 30
Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 1618
Podziękował: 26
Podziękowano mu 1 razy w 1 Postach
Skąd: czewa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2020-04-05, 00:09   

Ok miałem napisać, więc napisze póki się na dobre nie zacznie.
Jesteśmy po pre show i zgodnie z przypuszczeniami Cesaro wygrał z Gulakiem, który był dla niego za cienki w uszach. Walka przymulała, gdy Drew robił dźwignie, a przyśpieszała i byłą miła dla oka, gdy prowadził ją Cesaro. Bardzo ładne przejście w pin po przewrocie. Czarek wygrał nawet nie po finisherze... za to rosno szanse Daniela, bo co? Obaj przegrają? Team losers?

W w tym momencie wrzuciło rozpiske, którą przepisze z telefonu :

dzisiaj dostaniemy :
Pas Uni, Beczka vs Szejna, IC, TT SD, TT kobiet, Andrzeja, Elias vs Korba, Secik vs Owens i w/w kickoff match.

Jak widać dzień drugi będzie o wiele lepszy i to na niego stawiają co jest naturalną kolejnością rzeczy, bo w niedziele miało odbywać się PPV.
Zastanawiało mnie to jak to podzielą - czy jeden dzień RAW, drugi SD? A może podzeilą tytułami? Wyszedł mix.

Więc analna Iza kontynuowana :

1) Seth vs Owens
AoP jest kontuzjowane (w zasadzie jeden członek), więc prawdopodobnie są wypisani z tv i w sumie cała stajnia, która nawet nazwy nie miała wisi na włosku. Także wg plotek. Ogólnie można się maksymalnie spodziewać Murphy'ego. WWE strzeliło sobie w kolano, bo myk z sędzią wyznawcą był dobry i tu mogli go wykorzystać. Nie zrobili tego, bo być może jest tak jak myslę i słusznie wygra Kev.
Wszystko zależy od chemii, bo pany są dobre w ringu i spodziewam się conajmniej niezłego 15-minutowego starcia.
TYP : KEVIN OWENS

2) Eliasz vs Baron Korba
Po ostatnich wydarzeniach nie spodziewam się, że nawet do walki dojdzie. Gronkowski na bank zmieni skład. Jak na moje albo do akcji wkroczy on lub Mojo albo... Ali. Ale jeśli Mustafa jest tym hakerem to raczej mało prawdopodobne. W sumie Ricochet też jest wolny.. nigdzie go nie ma :roll:
W każdym razie - wkroczy host - Król przegra, wkroczy ktokolwiek inny - Król wygra. Stawiam jednak na to pierwsze.
TYP : ROB GRONKOWSKI w zamian za obitego Eliasa.

3) Boneyard match czymkolwiek kurwa jest - Andrzej vs AJ Stylowy
Jak to dobrze zmontują to może wyjść dobrze. Szkoda, że obaj są już w takim etapie karier, że najlepsze lata mają za sobą. W każdym razie może średniak wyjdzie, którego uratuje rodzaj walki.
TYP : ANRZEJ

4) TT Kobiet - Kabuki Warriors vs Alexa Cross
Widać, że mają lekką wyjebke na te pasy (było do przewidzenia..), a także na azjatki, więc stawiam, że Bliss znów wskoczy na topke. Tak po prostu.
TYP : ALEXA I NIKKI

5) Ladder match o pasy TT SD - Kofi vs Mori vs Jimmy Uso
Jednak newsy okazały się prawdą i chory Miz nie dał rady, więc zmiana - dostajemy 1 na 1 na 1. Ciekawy zabieg, może wyjść nieźle. Mniej chaosu, więcej zgrania. 3 ringowe koty, może być showstealer. Szczególnie z drabiną. Tyle tylko, że pewnie musieli dużo zmian przejść, więc walka może nie być już tak płynna. Mori to jedyny heel w zestawieniu, więc pewnie wygra.
TYP : JOHN MORRISON

6) IC - Daniel Bryan vs Sami Zayn
Z jednej strony jeden jest świeżym mistrzem, a z drugiej mamy topową gwiazdę, która ponownie może wnieść ten pas na wyżyny. Zayna traktują jak szmate i nie zdziwię się jak jobbnie mimo pomocy kumpli. Fajną historią byłoby zdobycie tytułu przez D-Bry'a i dosyć długie panowanie gdzie Gulak byłby jego trenerem i pomocnikiem. Później odjebaliby motyw znany z AEW z Codym i MJFem. A stajnia zlepkowa Zayna niech się rozpadnie.. Stawiam na Tolka!, a nie to nie to stawiam na Daniela, a że znowu na przeciw siebie stoją dwaj kozacy to znowu jakieś oczekiwania mam. Powinno być dobrze. Niby matematyka wskazuje na pojedynek lepszy niż Zayn vs Nakamura, bo Bryan >> Naka, ale wiemy jak wygląda matematyka we wrestlingu..
TYP : DANIEL BRYAN

7) Pas kobiet RAW Beczka vs Baszler
W dupie mam tę walkę. Beczka od dawna mnie wkurza, a nowoprzybyła z NXT nie ma kompletnie szans.
Dziwne by było jakby zdobyła pas skoro jej akcje ponoć mocno spadły. Wystarczy, że zawalczy jak równy z równym z manem i będzie też miała dobrą pozycję. I obstawiam, że tak się stanie.
Na rudą czeka powracająca Nia lub Rondel.
TYP : BECZKA LINCZ

8) Pas Universal Oldberg vs Daun
Wow, super zmiana. Zamieńmy dobrze wypromowanego, średnio-słabego w ringu zawodnika na obecnie we wstecznej fazie promocji giganta ze słabym ring skillem. :roll: W dodatku z gościem, który nie potrafił podnieść ciut lżejszego zawodnika. Teraz na pewno da rade. Licze na max 5 minut - zapewne będzie spear na początku, potem kilka innych, wymiany finisherów i thebill wygra. Dziwne by było jakby z dupy zrzucili pas na Strowmana. Szczególnie po idiotycznych komentarzach na twitterze. Niestety zapewne czeka nas emeryt z pasem do SSlam albo jakieś objawienie i zrzucenie pasa na kogoś wartościowego w międzyczasie w dziwnych okolicznościach. W każdym razie dziś
TYP : GOLDBERG

Powinni na maxa wykorzystać możliwości montażu i powtórek. Skoro nagrali to kilka dni wcześniej to powinni upewnić się, że nic nie jest odjebane na odpierdol. A, że karta jest jaka jest... trudno. Mogło być gorzej. Życzę wszystkim miłego oglądania. Ja obejrzę jutro przy piwku ze znajomymi.
_________________
"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.
 
     
TylkoLesnar

Dołączył: 23 Maj 2017
Posty: 13
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2020-04-05, 02:30   

no to trochę jest szoker, podłożyli dziada bo nie chcieli go trzymać przez koronawirusa. widok skłaszowanego goldberga bardzo przyjemny, dziad mnie irytuje od samego powrotu xD
 
     
Pavlos 
Main Eventer



Wrestler: Edge, The Undertaker, HHH, Y2J
Wiek: 27
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4258
Podziękował: 488
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2020-04-05, 04:59   

05.04

Eh... Liczyłem, że chociaż postarają się o wygląd areny. Zdaję sobie sprawę, że wszystko w pośpiechu, niepewne i nawet dosłownie na godziny przed galą wypadł Miz, ale mogliby jakoś to udekorować, a nie tylko walnąć logo WM'ki na ekran. Wiem, że nie było mowy o długiej rampie, fajerwerkach itd. lecz to wygląda jak jakaś zamknięta pokazówka dla kilkudziesięciu osób.

Kickoff: Drew Gulak vs Cesaro
Walka się skończyła zanim skończyłem pisać wstęp. :lol: Choć nie było to najgorsze to niestety króciutkie, a w efekcie mało treściwie. Gulak dostał oklep, więc teoretycznie rośnie szansa Bryana choć totalnie nie czuję jakoby Sami miał tak szybko stracić "złoto".

Ocena: 2/5

Muszę powiedzieć, że to dosyć ciekawy opening. Trochę chaotyczny, graficznie to jakby twórcy "300" (Spartan) zabrali się za Piratów z Karaibów. :twisted:

Jest i Gronkowski. Razem z Mojo poklepali się po plecach i zniknęli na resztę show. Naprawdę moglibyśmy obyć się bez nich. :roll:

Pierwsza walka - Women's tag Team Championship: Alexa Bliss & Nikki Cross vs The Kabuki Warriors (c)
Czyli, jednak zgadłem i obecna sytuacja nie zmieniła planów odnośnie zmiany mistrzyń. Walka poprawna choć nie wyróżniła się niczym specjalnie. Były dobre momenty jak i widoczne cięcia w montażu. Trochę niepokoiła mnie noga Alexy po złym lądowaniu, lecz nic gorszego się raczej nie stało.

Ocena: 2+/5

Sami Zayn pewny siebie jak nigdy. I o dziwo ja też jestem pewny jego wygranej.

Druga walka - King Corbin vs Elias
Podobało mi się, że Elias ruszył wściekle na rywala chcąc za wszelką cenę zrewanżować się za atak. Od rozłupania gitary na plerach rywala przeąłł inicjatywę, aby potem na trochę ją stracić. To było znośnie. Nic wielkiego, ale też nie było dnem. Cieszy wygrana Eliasa. Corbinowi nie udał się przekręt z nogami na linie przy pinie zatem pewno będzie teraz płakał na tygodniówkach, a co za tym idzie będą to kontynuuować. :roll:

Ocena: 2+/5

Trzecia walka - RAW Women's Championship: Shayna Baszler vs Becky Lynch (c)
Tak nisko w karcie? :shock: A co z "women's revolution"? :twisted:
Aha... Dlatego... Powiem, że odnośnie tej walki miałem jakieś większe oczekiwania, bo jako jeden z nielicznych nie jestem aż takim szowinistą i nie mam totalnie wywalone na walki babek. Dobrze się zaczęło. Agresywnie, jedna i druga sprawiała wrażenie jakoby będą się nawalać dosyć ostro i... Becky wygrywa uciekając z dźwigni... Ja walę... Czy to sytuacja z pandemią to spowodowała? Właśnie cała rozwałka jaką Shayna zrobiła na EC przestała mieć sens, ponieważ typiara budowana na żeńskiego Goliata rozwalająca wszystkie rywalki po drodze uwaliła w niecałe 9 minut. Nie była to czysta porażka, Irlandka się wycwaniła zatem również się to pewnie tutaj nie skończy. Ronda chyba wraca, nie? :twisted:

Ocena: 2+/5

Czwarta walka - Intercnontinental Championship: Daniel Bryan vs Sami Zayn (c)
Zayn uciekał i cwanił się kiedy tylko mógł no i mu się to opłaciło. Tylko Bryan pokazywał tu wrestling, a Kanadyjczyk jedynie wystawił buta w szczenę nadlatującego rywala z narożnika. Całkowicie nie zaskakujący przebieg jak i rezultat.

Ocena: 2/5

Piąta walka - SmackDown Tag Team Championship: Kofi Kingston vs Jimmy Usos vs John Morrison (c)
Jedna z potencjalnie najlepszych propozycji ringowo traci połowę uczestników, ponieważ Miz się wyłamał godzinę przed galą. :twisted: kiedy myślisz, że nie może być gorzej... .
Wciąż mamy trójkę wygimnastykowanych ziomków zdolnych odwalić dobre show. I powiem, że im się udało. Ciężko pracowali cały czas. Rzyzykowne splashe, Starship Pain na Kofiego leżącego na drabinie, nawet Spanish Fly się znalazło. Usos to chyba uczestniczył w każdej akcji. Czasami narzekam z innymi, że ci sami goście są wszędzie wpychani, ale takie walki pokazują, że w dywizji TT chyba próżno szukać w głównym rosterze innych ludzi, którzy mogą odwalić nawet "five stara". Niestety abyśmy nie mogli być chociaż raz usatysfakcjonowani głupie zakończenie nieco zmazało pozytywny odbiór. :roll: Naprawdę nie wiem kto jest fanem takich głupich rozwiązań i robienia idiotów z wrestlerów, ale przynajmniej wynik jest jaki być powinien.

Ocena: 3/5

Piąta walka - Kevin Owens vs Seth Rollins
To było zaskakująco bardzo dobre starcie. Nie oszczędzali się. Fajnie grali ze sobą i jak na ironię brak widzów spotęgował odczucia wobec tego faktu. Słychać było ich wszystkie gadki typu" taki z ciebie Mesjasz" czy "chcesz swój WM moment to masz". To, co zepsuło trochę wrażenie do wymuszony moment z lipnym zakończeniem walki przez dyskwalifikację, a potem sprowokowanie Setha do restartu starcia już bez zasad. Jak dla mnie mogli od razu dać NDQ. Zawsze to mimo wszystko lepsze niż walka miałaby się po prostu zakończyć pod zdyskwalifikowaniu Rollinsa. Dostaliśmy także skok z loga PPV na stół komentatorski zatem "WOW! moment" wpisany do księgi.

Ocena: 3+/5

Myślałem, że Paul postraszy Brockiem biedną Charly, a tutaj proszę powinna się bać Szkota. Czyżby był straszniejszy od twojego klienta Heyman? :twisted:

Mojo zaiwanił 24/7 championship... Truth nie miał siły wstać po szturchnięciu od Gronkowskiego. :?

Szósta walka - Universal Championship: Braun Strowman vs Goldberg (c)
Jednak trzeba było pozostać przy głosie na Brauna. Spear fest skontrowany w Powerslam fest i zakończony po kilku minutach nowym mistrzem. Strowman teraz dziękuję Romkowi. Bohater z przypadku. Wszystko zaczyna wyglądać na to, że Reings wróci i upomni się o swoje do giganta. Aż jestem ciekaw jak szybko do tego dojdzie i czy w ogóle myślą nad promowaniem Brauna jako "potwora" tak jak to mieli w planach jeszcze rok temu.

Ocena: 2/5

Siódma walka - AJ Styles vs The Undertaker
Powiem, że były plotki o jakimś Buried Alive choć nie wierzyłem, że pozwolą im wyjść na zewnątrz. Tak jednak zrobili i dostaliśmy bardzo długi, bo 35 minutowy wręcz filmowy "pojedynek" w stylu Lucha Underground. Pierwsza rzecz to entrance AJ'a. Wjazd w karawanie w trumnie i to taki punchline w kierunku gimmicku Deadmana, który przez moment dał mi do myślenia czy to nie jakiś Casket match będzie i trumna dostała własne wejście. :twisted: Potem wjeżdża Metallica i mamy Takera na motorze w chuście na głowie. Panie gdyby byli ludzie na arenie... Zamarkowałem. Nie chciało mi się wierzyć, ale wygląda na to, że jednak zrobili jak się potem okazało małą hybrydę Bikera z "Grabarzem". Muszę powiedzieć, że wbrew moim obawom bawiłem się dobrze. Było trochę kiczu i ślamazarnych momentów. Sama "walka" też nie była czysto wrestlingową walką, a bardziej wymianą punchów i kopnięć w filmowej oprawie plus kiczowaty comback Takera z dołu ukazujący jego "moce". :twisted: Sama otoczka, jednak zrobiona bardzo fajnie i ogólnikowo to chyba było lepsze niż mieliby dostać czysty pojedynek w ringu. Ciekawy eksperyment, ale w momencie w którym WWE i tak nie miało nic do stracenia i musiało działać pochopnie żeby to w ogóle zorganizować. AJ uwalił, co wielu się nie spodoba jak i zapewne sam zarys tego. Ja muszę powiedzieć, że nawet bawiłem się przy tym nieźle.

Ocena: 3+/5

Nie wystawiam oceny ogólnej. Zrobię to dopiero po dzisiejszym dniu i drugiej części show. Odczucia ludzi są mieszane. Naprawdę sporo nazywa to najgorszą WM'ką w historii i kompletnym badziewiem. O dziwo się nie zgodzę. Póki, co jak dla mnie otrzymujemy naprawdę zjadliwe widowisko. Nie wiem czy to przez to, że nie miałem żadnych oczekiwań podłamany organizacją tego "w kurniku", a może WWE przyzwyczaiło mnie do kiepskiego poziomu w ostatnich latach i już uodparniam się powoli kosztem gustu. :twisted:
_________________
Typerowa zabawa:
I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016
III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016
III miejsce - Euro 2012
Ostatnio zmieniony przez Pavlos 2020-04-05, 17:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
aRo 
Main Eventer



Wrestler: Keith Lee, Big E, Owens, Otis
Wiek: 27
Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 4742
Podziękował: 57
Podziękowano mu 208 razy w 51 Postach
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2020-04-05, 10:25   

Mojo i Gronk jako jedyna publika... Szkoda mi was, wrestlerzy.

W kickoffie Gulak z Cesaro - nawet spoko, tylko ten finisz... Serio helikopterem kończymy?

Babskie TT zamuliły. Nie wiem, ile w tym winy pustki na hali, ale oglądało mi się to źle. W dodatku już widać, że nagrania nie oznaczają perfekcji. Kairi przerywająca pin elbow dropem - tak słabo edytowane, że nie uwierzę, że to było na czas. Finisz też mogli powtórzyć, by Alexa lepiej trafiła. Nowe mistrzynie - i ta cicha celebracja... W takiej atmosferze nie chcę widzieć innych champów :/

Elias i Corbin? Nie wiem, leciało w tle, widziałem tyle co nic. Rollup...

Becky przyjechała tirem, który już widzieliśmy na Raw. Nie wiem, czy dostaniemy większą wejściówkę...
Walka z Shayną ujdzie, tragedii nie było. Szkoda, że nie wymyśliły ciekawszej końcówki, bo już to widziałem w NXT, z Kairi. Dać się uwalić w ten sam sposób, brawo.

Sami z Bryanem to zawód że ja pierdole. Miał być showstealer, wyszedł szrot. Najpierw masa cyrków z interwencjami, a potem... Wyobraźcie sobie Cena vs Lesnar z SummerSlam, tyle że Jasiu wygrywa. Niemal jednostronny wpieprz (ofensywa Zayna to jakieś 1%), potem nagła wygrana. Cienizna. Sami jako heelowy menago stracił całego ring skilla i niby rozumiem koncepcję, ale tego się nie da oglądać z zaciekawieniem.

Ladder Matche były lepsze na WMkach, ale nie było tragicznie, a na tle poprzednich walk to w ogóle :P Ze spotami średnio, szczególnie Kofiemu trochę koślawo dziś szło, ale Morrison nadrabiał. Ta śruba na Usosa na drabinie, czy przejście po linie z narożnika do narożnika - najs. A Jimmy? Popisał się tylko chodzeniem po barierkach, by dostać w trakcie z drabiny. Generalnie był chłopcem do bicia. A koniec... Ściągnęli pasy jednocześnie, po czym zrzucili Morrisona, ale pasy poleciały razem z nim, więc wygrał. Dziwactwo. Choć fakt, że już takie rzeczy się działy, pamiętam choćby Zigglera, więc niech będzie.

Owens vs Rollins to "walka tygodniówkowa" z dodatkiem narracji, bo się nagadali sporo. Poza tym - parę akcji i przestój. W ciszy to się nie sprawdza. Oglądało się momentami ciężko. I na dodatek kończymy przez DQ? Nie, druga walka, teraz bez zasad. Czy to pomogło? Nie za bardzo, dalej dennie. Ale przynajmniej dostaliśmy godnego zapamiętania spota - Kev wlazł na znak WMki i skoczył na Setha na stole komentatorskim. Moment warty obejrzenia i pewnie trafi do wielu highlightów. Szkoda, że reszta do przewinięcia.

Mojo 24/7 champem :/

Goldberg nie jest w ME. A jak walka? Ekhm... 4 speary, kickout, potem 4 powerslamy. I Strowman w niecałe 3 minuty upierdzielił Goldiego. Brauna miało nie być na WM, a został champem w prawie squashu :twisted: Czy to lepsza opcja niż Bill? Jasne. Czy to było dobre? Nie, dalej debilne. Pozdro Bray.

Boneyard match - AJ wjeżdżający w trumnie vs Biker Taker z Metallicą w tle. Zasłużone miejsce w karcie - jak dla mnie to jedyna naprawdę dobra rzecz dzisiaj. Ale to też trzeba lubić. W gruncie rzeczy to akcyjniak klasy B lub niższej. Dość długo nawet dało się to traktować w miarę poważnie... Do teleportu. To nie drony Hardasa. Undi był w grobie i nagle pojawił się za koparką. Liczyłem że pomoże mu Kane czy coś, a jednak nie potrzebował tego, ma moce :P Tak czy siak, oglądało się to na tyle fajnie, że wolałbym, by nagrali w tym stylu więcej starć. Tu publika jest zbędna.
No i można teraz mówić, że Styles został pogrzebany przez starego dziada i nie ma w tym ani krzty przesady :twisted: Czy wynik powinien być inny? Nie będę się nad tym zastanawiał.

...więc mamy kilka spotów i ME, który nie każdemu podejdzie. od biedy jeszcze te drabiny. Bardzo słaba ta pierwsza część WM.
_________________
...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.
Typer WWE 2018 - 3 miejsce
Typer NXT 2018 - 1 miejsce
 
 
     
Rogos 
Midcarder



Wrestler: Edge|Punk|Hardy|Black
Wiek: 23
Dołączył: 13 Lut 2012
Posty: 701
Podziękował: 2
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Chełmno
Wysłany: 2020-04-05, 12:10   

Pierwsza sprawa to przemilczenie okoliczności tego całego bajzlu, czuli żenada w stylu McMahona. Wychodzi na to, że nagrywali tygodniówki i WrestleManię w PC tak dla jaj. Miz wypadł z walki? O, ciekawe czemu. Nie ma Romana? No popatrz, nie przyjechał na WM. Jedynie Stephanie wspomniała coś o „wyjątkowych okolicznościach”, ale to wciąż owijanie wełny w bawełnę. Ciekawe czy za rok albo kilka lat, gdy ta WM będzie wspominana, będzie się mówiło o tym, że miejscem akcji było PCm bo koronawirus, czy może tylko o tym, że gala była „wyjątkowa”.
Druga sprawa jest taka, że to najważniejsza gala roku, a nie jakieś Battleground, więc tu najważniejsza jest podbudowa, a podbudowa tej WM-ki to jakiś ponury żart. Okoliczności są jakie są, ale mimo to federacja pokazała jakieś 2% zaangażowania. Ja wstydziłbym się puścić w TV to co oni wyprodukowali w ostatnich tygodniach (to co wyprodukowali w ostatnich miesiącach/latach właściwie też, ale to inny temat). W sumie jak tak o tym myślę, można napisać o tym, że tam i tak i tak nie ma storyline’ów, a show nie ma sensu - teraz to po prostu było spotęgowane – w sumie to był produkt jak zwykle, tylko ubogi wizualnie.

Becky Lynch vs Shayna Baszler
Miała być killerka. Debiut Shayny gryzonia i Becky kradnąca karetki – świetny początek feudu :roll: Baszlerowa pogryzła Lynch, Lynch stłukła Baszlerową krzesłem, koniec podbudowy. Nie chciało mi się tego oglądać, więc szybko weszło przewijanie. To co widziałem nie było złe, coś tam się tłukły i szarpały, dobry był początek, gdzie było słychać ciosy. Końcówka bez wyrazu. Porównanie do walki Rousey vs Flair jest chyba naturalne – tamta szarpanina była 100 razy lepsza. Największa w tym wszystkim szkoda, że przepadło wejście Becky.

Daniel Bryan vs Sami Zayn
Szkoda, że tu zabrakło kontekstu i czasu, bo walka byłaby naprawdę dobra. Nawet to co dali było przyjemne. Publiczność nie była potrzebna.

John Morrison vs Kofi Kingston vs Uso
Ladder Match jak Ladder Match. Akcja w ringu taka jak zwykle, ale tu akurat zabrakło publiczności. W ciszy to wszystko było jakieś niemrawe. Nie mogę powiedzieć, żeby mnie to interesowało. Końcówka była spoko.

Seth Rollins vs Kevin Owens
Wiele tygodni wieloosobowych tagów i burak Owens, czyli „cho się lać”. Let’s go Rollins! W gimmicku Mesjasza drzemie taki potencjał, szkoda że w tym kurwidołku nic z niego nie ma i nie będzie. Ale wdzianko na wejście ładne. Czysto fizycznie to oczywiście nie mogło być słabe, ale emocji to to wygenerowało tyle co grzybobranie. Właściwie to mniej – grzybobranie jest fajne. Ten zabieg z DQ głupkowaty – widocznie teraz Owens wyznacza walki. Ten Elbow z logo WM będzie highlightem.

Goldberg vs Braun Strowman
Walka z Romanem nadrabiała wszystko star powerem. Nastawiałem się na coś w stylu Goldberg vs Lesnar. To? Tu nastawiałem się na squash… ale nie taki. Dawałem Strowmanowi okrągłe zero szans. To już nie jest typ, który mógł pojechać Lesnara, to jest zero. No i zdziwko. Tyle w tym dobrego, że mistrz będzie na tygodniówce… chociaż te tygodniówki ostatnio nie istnieją. Ogólnie to konsekwencja jest Dablju w pigułce – Strowman na szczycie swojej kariery pasa nie zgarnął, a Strowman na dnie już tak. Niech ma.

Undertaker vs AJ Styles
Całkowite odmitologizowanie postaci Undertakera musiało prowadzić do wjazdu Badassa, bo inaczej to byłby bullshit wieku. No i stało się – chociaż moce zostały. Sam segment – bo tak to trzeba nazwać – bardzo mi się podobał wizualnie. Klimat przywodził mi na myśl taki stary horror Phantasm. Ogólnie oceniam to pozytywnie. Wysoka jakość wykonania, klimat, wynik. Ależ ten trend kiczowatych filmów zaczęty przez Matta Hardy się rozrósł.

Nie wiem co myśleć o całości. Czułem się jakbym oglądał gloryfikowany live event. Na dzisiaj/jutro zostały większe, ciekawsze walki. Zobaczymy.
_________________
I Miejsce - Typer NXT 2017
 
     
Fruki 
Jobber



Wrestler: Goldberg
Wiek: 31
Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 89
Podziękował: 1
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2020-04-05, 12:27   

Kliknij tutaj aby zobaczyć wiadomość (Uwaga! może zawierać spoilery)
 
     
IIL 
Lower Midcarder



Wrestler: Savage, Okada, Styles
Wiek: 29
Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 268
Podziękował: 8
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2020-04-05, 12:43   

Z pierwszej części podobał mi się kickoff - Cesaro/Gulak, Owens/Rollins i Taker/Styles. Reszta do kosza. Mogli się bardziej postarać, ale generalnie rzecz biorąc - osobiście doceniam to, że zrobili cokolwiek w dobie powszechnej pandemii. Ciężko ten event szczelnie oceniać pod każdym względem biorąc pod uwagę sytuację.

Taker i Styles wypadło jak jakiś mroczny film klasy b, ale to było w tym właśnie najlepsze. Wiele ciekawych ujęć, efektów specjalnych, gra Stylesa i świetnie "zakonserwowany" Taker, który wyglądał dzięki tej oprawie najlepiej od dobrych 10 lat. Fajna formuła i może nie coś, co oglądałoby się często, ale raz na jakiś czas jak najbardziej. Chętnie zobaczyłbym Taker vs. Sting w takiej oprawie. :)

Goldberg i Strowman masakra. Rozmienili Goldberga jeszcze bardziej na drobne. Od czasu botchamanii z Takerem u Arabów, nie daje rady z różnych względów poprawić swojego wizerunku i całość pokazuje, że powinno się dać mu spokój po zakończonym konflikcie z Lesnarem. Wtedy odszedłby z klasą, a tak to robi z siebie pośmiewisko.

Braun jako mistrz byłby kiedyś dobrym pomysłem, ale teraz? Od dawna nie jest gorącym tematem, no i sam się zakopał ostatnimi wpisami na twitterze. Nie podoba mi się to.

Sądząc po tym, jak wyglądała pierwsza noc, Lesnar/McIntyre, Orton/Edge i Wyatt/Cena mają potencjał być w miarę przyzwoite i kto wie, może czekać nas kolejny hit podobny do finału wczorajszej WrestleManii. Będę oglądał.
 
     
HBK Fan 
Jobber



Wrestler: HBK Moxley Rollins Charlotte
Wiek: 25
Dołączył: 03 Sty 2015
Posty: 103
Podziękował: 1
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Zagłębie
Wysłany: 2020-04-05, 12:43   

Wrestlemania Dzień 1:

Kickoff

Kickoff był szybki, przyjemny. Cesaro poradził sobie z przeciwnikiem bez problemu. Jak na kickoff może być.

Alexa Bliss & Nikki Cross vs Kabuki Warriors

Dziwny pomysł na opener. Kobitki zrobiły przeciętniaka, który da się obejrzeć bez bólu zębów i tyle. Jak na taki zestaw niczego więcej się nie spodziewałem, także ok. Tylko, gdy Alexa z Nikki wygrały pasy, to trochę szkoda mi się ich zrobiło, że tak w pustej sali.

Elias vs Baron Corbin

Słabe to było, nuda, jeszcze "live" to oglądałem i przez to musiałem dokończyć galę dziś, bo ciężko przy tym było nie zasnąć. :twisted:

Becky Lynch vs Shayna Baszler

Zawód. Spodziewałem się więcej, ale nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Ze słabym zakończeniem - niby ta Shayna budowana jako super destroyerka, a uwala mecz jak debil. :lol: Mam nadzieję, że nie będzie rewanżu, bo jak dla mnie to straciła wiarygodność. Dawać mi Ronde. 8)

Sami Zayn vs Daniel Bryan

I po raz kolejny się zawiodłem. Głupi booking, Daniel cały czas niszczył Zayna, a ten tylko próbował uciekać, po czym wykonał jedną akcję i koniec. Jakie to było głupie. :roll:

John Morrison vs Kofi Kingston vs Któryś z Usosów

Całkiem solidny mecz, nic specjalnego to nie było, ale nawet mi się podobało. Kilka fajnych spotów się znalazło. Walka na plus. Ogółem to Ladder matche w WWE zazwyczaj fajnie wychodzą. Zakończenie też mi nie przeszkadza jakoś. Cieszy też obrona przez Morrisona. New Day i Usosi jako mistrzowie już mi się znudzili, bo ileż można ich oglądać.

Kevin Owens vs Seth Rollins

Najlepsza walka tego dnia, było fajnie i przyjemnie. Dobrze mi się to oglądało. I tu nawet brak publiki pomagał, bo jakoś się wczułem w ich kłótnie. :D Podobało mi się, że cały czas czuli swoje postacie. Rollins mówiący: "Staję się Bogiem" - dla mnie spoko to było, pasowało do jego gimmicku. :grin: Ale mogli to od razu zrobić NO DQ skoro i tak Rollins miał przegrać.

Goldberg vs Braun Strowman

Nie ma co narzekać, krótko, kilka finisherów i koniec - czyli dobrze, bo dłuższe walki Oldberga to nie jest coś co chcę oglądać. :lol: Zwycięzca spoko, ale zdecydowanie za późno. Nie miał teraz Strowman momentum. Dalej uważam, że pierwsze złoto to powinien wygrać na No Mercy 2017, teraz to nie miało takiego pierdolnięcia, jak mogło mieć wtedy.

AJ Styles vs Undertaker

Coś mi to przypomina. Final Deletion z TNA kilka lat temu? Hm... tylko tu nie było tyle kiczu, no oprócz jednego. :twisted: Wrestlingu tu nie było, ale dobrze mi się to oglądało. Undertaker przyjeżdżający na motocyklu, a w tle gra Metallica. Najs. :D Całość w sumie oceniam na plus. Na pewno lepsze to, niż oglądanie Undertakera jak zdycha po 5 minutach w ringu. I w sumie nawet dobrze to rozwiązali, bo AJ Styles nic nie traci na takiej porażce, bo jak tu wygrać z kimś, kto posiada moce teleportacji. :twisted: A Taker nie uwala po raz kolejny na swojej firmowej gali, ale i tak uważam, że już powinien dać sobie spokój. :P

Dziwnie się oglądało te Wrestlemanię bez publiki. Klimatu Wrestlemaniu brak. Niestety w większości to "psuło" poziom walk. No, ale sytuacja jest jaka jest i trzeba było to zaakceptować. Z czasem jednak jakoś się do tego przyzwyczaiłem i oglądało się nieźle. Dobrze się bawiłem, nawet jeśli walki nie zachwycały poziomem. Ale to może przez to, że na pewne rzeczy trzeba było przymknąć oko, w normalnych okolicznościach pewnie oceniłbym to jakie słabe, ale jednak uważam, że było ok.
 
     
DashingNoMore
Upper Midcarder



Dołączył: 15 Lip 2013
Posty: 1351
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2020-04-05, 13:09   

[b]Wrestlemania 36 Night 1[/b]

[b]Pre-Show[/b]

[b]Cesaro vs Drew Gulak[/b]
Szybki sprint ale oglądało się dobrze. W sumie niewiele można o tym napisać. Cieszy zwycięstwo Czarka... widać nie jest dla nich totalnym promocyjnym dnem i to cieszy. Mimo całej sympatii do Gulaka, jeśli pokonałby Szwajcara to krzyżyk na drogę.

[b]Główna karta[/b]

[b]WWE Women's Tag Team Championship Match: The Kabuki Warriors(c) vs Bliss & Cross[/b]
Zaczęły biednie. Dużo ofensywy Japonek a jak to ofensywa heeli - przede wszystkim rest holdy. Pod koniec się nieco rozkręciły i było lepiej... ogółem zbierając wszystko do kupy to dostały bardzo dużo czasu. Była to jedna z dłuższych walk w karcie. Cross i Bliss mistrzyniami po raz drugi... nikogo?

[b]Elias vs King Corbin[/b]
Dostali więcej czasu niż ja bym im dał ale w gruncie rzeczy to nie było aż tak źle. Właściwie to tygodniówkowa walka. Jeszcze to zakończenie przez roll-up... jak ktoś skipnie to nic nie ominie.

[b]Raw Women's Championship Match: Becky Lynch(c) vs Shayna Baszler[/b]
Już? Czy oni serio sprowadzili ten pojedynek do midcardu? Ja głupi myślałem, że to jedna z ważniejszych walk gali . Tymczasem dziewczyny nie dostały nawet dziesięciu minut. Było zadziwiająco wyrównanie i ringowo całkiem dobrze... ale nie wydarzyło się raczej nic interesującego. Shocker... Becky broni. Mnie to cieszy bo nie jestem fanem szybkiego pushu Paszczura a i lubię Irlandkę... ale z drugiej strony wypieprzyli 3 miesiące promocji Baszlerównej na finish po roll-up'ie, w ośmiominutowym pojedynku, w którym nawet nie była dominująca. Oh well...

[b]WWE Intercontinental Championship Match: Sami Zayn(c) vs Daniel Bryan[/b]
Taaak... to jest ten pojedynek, który miał być świetny. W sumie nie wiem czego się spodziewałem, Sami jest teraz głównie menadżerem, do tego robi za cipoheela... nie wiem dlaczego myślałem, że pozwolą im poszaleć. Zayn nie zrobił nic poza jednym clothsline'em i big bootem... który skończył walkę. Aha. Sami broni... no to tego w typerze nie trafiłem. Ale mimo wszystko nie przeszkadza mi to jakoś bardzo. Bałem się, że Zayn będzie przejściowym mistrzem ale wygląda na to, że jeszcze trochę porządzi... no i coś z tym pasem robi więc może nawet jest lepszym wyjściem.

[b]SmackDown Tag Team Championship Ladder Match: John Morrison(c) vs Jimmy Uso vs Kofi Kingston[/b]
Czysto ringowo najlepsza walka tej nocy. Bumpów szalonych nie było ale oglądało się to bardzo dobrze. Zrobili użytek z drabin, pokazali parę fajnych akrobatycznych akcji... nie mam do czego się przyczepić. JoMo broni, wymyślili całkiem świeżą końcówkę... szkoda tylko, że oczywiście jak heel broni to podstępem lub fartem. Po co mistrz ma wyglądać godnie?

[b]Kevin Owens vs Seth Rollins[/b]
Restart w środku walki - niepotrzebny. Po co tak komplikować sprawę? Dlaczego nie mogli im po prostu dać tych dwudziestu minut w singlowym starciu? Przecież w nim też dałoby się zrobić spot ze skokiem z loga Wrestlemanii. Ale nawet mimo tego, czysto ringowo była to druga najlepsza walka gali. Spot na stole wyszedł kozacko. Owens pokonuje Rollinsa, ma swój Wrestlemania Moment. W Performence Center... ale jakie czasy taka WM'ka.

Mojo 24/7 Championem ;/. Mam chociaż nadzieje, że to będzie heelowy Mojo a nie ten stay hyped bullshit.

[b]WWE Universal Championship Match: Goldberg(c) vs Braun Strowman[/b]
Let's adress the elephant in the room... żadne wyjście z tego nie było dobre. Strowman to teraz promocyjne dno, kierując się tym powinni zostawić pas Bergowi... z drugiej natomiast strony Berg nigdy nie powinien zostawać mistrzem i trzymanie na nim złota to zabójstwo ratingów. Z dwojga złego... lepszy już ten Braun. Jakaś część mnie wciąż cieszy się, że wreszcie dotarł na szczyt ale stało się to o wiele za późno. Jeśli dadzą Bronkowi znowu niszczyć i rzucać ludźmi na odległość to ten reign będzie dobry... jeśli nie to będzie taki jak ostatnie 2 lata jego kariery. No i ciężko jest oprzeć się wrażeniu, że ten pas już tylko czeka na Reignsa.

[b]Boneyard Match: AJ Styles vs Undertaker[/b]
AJ wychodzący z trumny, theme Takera przechodzący w theme Stylesa. Potem Biker Taker wbijający z grającą w tle Metallicą... już wiedziałem, że to będzie świetne .
Zdecydowanie najlepsza rzecz pierwszej nocy - a możliwe, że i całej Wrestlemanii(tylko Firefly Funhouse może to przebić). Jak zaczęli się klepać zrobiło się poważnie - trochę zbyt poważnie ale potem na szczęśćie wrócili do kiczu. WWE wiele razy próbowało zrobić walkę typu Final Deletion ale chyba pierwszy raz im się to w 100% udało.
Wielki szacun dla AJ'a... moim zdaniem był w tym wszystkim MVP'im, gość jest kozacki w przekazywaniu emocji. Moment w którym zwichnął palec bijąc Takera, pociski po żonie i po wieku... wszystko po to by na koniec przepraszać i prosić Undiego o to by go nie zakopywał. Dajcie temu człowiekowi Oscara... albo pas.
Szkoda tylko, że ta ręka wystająca nad ziemię nie robiła znaku "Too Sweet"... to by było mistrzowskie . Wierzę natomiast, że ta ręka miała wyglądać jakby ktoś założył rękawiczkę na parówkę xD.

Podsumowując pierwszą noc Wrestlemanii 36... mi się podobało. Poważnie. Wydaje mi się, że to kwestia odbioru. Nie przeszkadzał mi brak publiki, nie skupiałem się na tym. Skupiłem się przede wszystkim na wrestlingu i brak fanów nie przeszkodził mi w odbiorze całości. Pierwsze półtorej godziny do przewinięcia... drugie natomiast bardzo mocne. Świetny ladder match, bardzo dobra walka Rollinsa z Owensem i Boneyard Match... który bez wątpienia jest Wrestlemania Momentem. A to już więcej niż po WM'ce z PC oczekiwałem.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group