Mocna karta G1 Climax 29 w Dallas... (zobacz)
Uczestnicy turnieju G1 Climax 29... (zobacz)
David Oliwa nowym mistrzem KPW Old Town, Robe... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
WWE PPV - Super Show-Down 2019
Autor Wiadomość
Pavlos 
Main Eventer



Wrestler: Edge, The Undertaker, HHH, Y2J
Wiek: 26
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 3685
Podziękował: 427
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2019-05-21, 20:46   WWE PPV - Super Show-Down 2019

WWE PPV - Super Show-Down


7 czerwca 2019


Centrum Sportowe im. Króla Abdulla/Stadion Międzynarodowy

Jeddah, Arabia Saudyjska






Oficjalny utwór gali:


Odnośnik do Youtube




Karta:






"Po raz pierwszy w historii"

Single match
The Undertaker vs Goldberg






50 - osobowy Battle Royal






Non-sanctioned match
Triple H vs Randy Orton






Universal Championship:

Single match
Seth Rollins (c) vs Baron Corbin






WWE Championship:

Single match
Kofi Kingston (c) vs Dolph Ziggler






Single match
Roman Reings vs Shane McMahon






Intercontinental Championship:

Single match
"The Demon" Finn Bálor (c) vs Andrade






Single match
Braun Strowman vs Bobby Lashley






3v1 Handicap match
Lucha House Party vs Lars Sullivan
_________________
Typerowa zabawa:
I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016
III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016
III miejsce - Euro 2012
 
     
godzisz 

Wrestler: The Undertaker
Dołączył: 05 Mar 2019
Posty: 5
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Kielce
Wysłany: 2019-06-07, 23:08   

Rollins robi powtórkę z rozrywki i wali w jaja ..

Naleśnikowy murzyn znowu wygrywa kiepskim finisherem ...

Kurde myślałem, że się zestarzałem i mnie to nie bawi ale AEW pokazało, że jest inaczej. Tam było tempo, ciągle coś się działo. Były ciekawe akcje a nie jakieś liście i partyzanty. Wiadomo bez story ale ciężko o feudy w pierwszej gali. Technicznie zmasakrowało WWE jak Janusz KM polską pseudo prawicę..

PS. nawet w tym słabszych walkach ludzie myślą i atakują większych w jakiś zbiorowiskach ..

PS2: na AEW we 4 robią większe widowisko jak na WWE w 50 osób o_O chyba podziękuję za dalsze szoł kreatywnych małp
_________________

  
 
     
Antenelles 


Wiek: 29
Dołączył: 06 Kwi 2014
Posty: 25
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2019-06-08, 12:44   

Po minie Undertakera po walce chyba mozna twierdzić ze to jego ostatnia walka xD to co sie tam odjebało to po prostu nadaje się cała walka na materiał do BOOTCH MANII :D
 
     
aRo 
Main Eventer



Wrestler: Big E, Owens, Otis
Wiek: 25
Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 4268
Podziękował: 57
Podziękowano mu 208 razy w 51 Postach
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2019-06-08, 17:04   

Ale się cieszę, że mnie nie pokusiło na live :D

Obejrzałem w całości tylko dwie walki. Tak się złożyło, że okrutnie złe. Battle Royal, w którym ciężko znaleźć jakiegokolwiek plusa, i ME, za który powinno być dziadkom wstyd. Niby rozumiem, że na wiele ich nie stać, ale widzieliśmy już takie Goldi-Lesnar, czyli da się w krótkim czasie zadowolić publikę, a tu... No cóż.
_________________
...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.
Typer WWE 2018 - 3 miejsce
Typer NXT 2018 - 1 miejsce
 
 
     
Grins 
Lower Midcarder



Wiek: 21
Dołączył: 30 Gru 2016
Posty: 256
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2019-06-09, 00:14   

Cud że się tam nie pozabijali.
Wygląda na to że to koniec Undertakera w Ringu i chyba Mark zawiesi ostatecznie buty na kołku.
Podobno panowie się posprzeczali na zapleczu po walce, w sumie się nie dziwię.

I dalej ktoś myśli że AEW nie ma szans ich przebić pod względem kreatywnym?
Przecież Cody i spółka cieszą się cholernie że WWE małpuje, bo dzięki temu to oni będą mieli większe pole do popisu.

Modlę się po cichu żeby te przesłanki CM Punku się sprawdziły i żeby podpisał kontrakt z AEW na dobre kilka lat, póki nie jest za późno, ma idealną szansę wypromować ta fedkę, przy okazji pokazując środkowy palec Triple H'owi i Vince'owi.
Tam będzie miał full package, byłby główną atrakcją i twarzą federacji, razem Moxley'em :)

Hunter obsrał zbroje i zmienił ustawę w kontrakcie, że umowa obowiązuje 5 lat, a nie 3 jak było przed.

Niezła beczka :)
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 9095
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2019-06-09, 02:01   

Nawet nie chce mi się opisywać tego "czegoś" w standardowej formie, tak więc pojade po myślnikach, chcąc oszczędzić choć trochę czasu straconego na obejrzenie tego turbaniarskiego festynu.

- Opener miał rozgrzać. Nie rozgrzał. Typowe gówno z pracowaniem nad "kontuzją". I jeszcze ten "kabaretowy" finisz... Nawet Lesnar nie pomógł (z góry było wiadomo, że tym razem "będący bez szans" Rollo się odkuje).

- Walka Balora z Andrade to jeden z niewielu jasnych punktów na tej gali. Fajnie dali się pokazać Latynosowi, nie robiąc z niego totalnego mięsa armatniego dla Demona. Przyjemne starcie, ale nie potrafili pozwolić mi zwątpić w zwycięstwo Finn-Landczyka.

- Debile podłożyli Rzymka Shane'owi, czego nie potrafili zrobić dla całego legionu zajobowanych mu wcześniej, perspektywicznych zawodników... :roll: Nie ma to jak promować młodych prospektów, co nie Vinnie? :twisted:

- Sullivan pokazał, że nie tylko jest brzydki, ale i nudny jak na power house'a. Jak sobie przypomnę tego typu rozpierdole w wykonaniu chociażby Vadera czy Kane'a, to taki Lars powinien biegusiem zapierdalać do nich na korki.

- Hunter z Ortonem odjebali takiego sleepera, że akcje firm produkująca Melatoninę pewnie poleciały z biegu w dół o przynajmniej połowę. Dawno już się tak nie wynudziłem na walce i dawno już tak bardzo łatwo nie potrafiłem przewidzieć jej przebiegu (po pierwszym kick-outowanym finiszerze, byłem wręcz pewny, że rywal też skick-out'uje po akcji kończącej przeciwnika, a następna osoba której uda się odpalić finishing move - wygra starcie). Męczące to było jak weekend z rodziną w domu.

- Braun z Bobikiem było w miarę ok, co nie znaczy że jakiś dobre. Po prostu było dość krótko i w miarę treściwie (przyjemnie niszczyli się power moves'ami), a więc nie zdążyli mnie wkurwić.

- Zyga miał się tu pojawić żeby dać dobre widowisko i gładko jobnąć Kawowemu. Udało mu się tylko to drugie, bo walka jak na tak solidny skład nie porwała, a bookerzy ani razu nie byli nawet blisko zamydlenia mi oczu, że Dolph może to ugrać.

- Battle Royal to kurwa jakis żart. Nie dość, że skład to niemal sami joberzy, albo low-midcard (na których z samego założenia ma się wyjebane), to jeszcze wpierdolili ich od razu wszystkich (50 chłopa) do ringu, tak więc ścisk był i chaos tam taki, że nie zdziwiłbym sie gdyby doszło do jakiejś penetracji :twisted: Na dokładkę całość wygrywa jakiś no-name, bo... pochodzi z Arabii Saudyjskiej... Walkę bookował chyba sam Szejk, bo nawet "kreatywni" Vince'a nie są na tyle zjebani żeby odwalić takiego stolca :roll:

- Oldberg za ten pojedynek powinien dostać zakaz walczenia w ringu, bo babolił co się tylko dało, włącznie z własnym finiszerem (odjebał zwykły suplex zamiast Jackhammera, bo nie dał rady utrzymać w powietrzu Grabarza). Samo stracie było jawnym dowodem na to, że wieku nie oszukasz, bez względu na jakiej bombie jesteś (Bill). Taker też nie pokazał się o wiele lepiej, chociaż na tle The Billa i tak wyglądał niczym Rollins. Na koniec dostajemy - obstawiam, że zaimprowizowany (bo Goldie znowu spartolił próbę Tombstone'a i się wyjebał) - finisz, gdzie Złoty zostaje spinowany po lichutkim Choke Slamie (kiedy Taker kogoś ostatnio po nim odklepał?), co jest żartem z widzów (może to już i dziady borowe, ale prestiż nazwisk pozostał i wypadałoby chociaż wysilić się z jakimś emocjonującym finiszem).

Nawet nie będę tego podsumowywał, bo spieszę się lecieć zrobić sobie markery. Prawdopodobieństwo raka oczu po tak wielkiej dawce Turbaniarskiego Cyrku jest zbyt wielkie żeby to lekceważyć.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Pavlos 
Main Eventer



Wrestler: Edge, The Undertaker, HHH, Y2J
Wiek: 26
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 3685
Podziękował: 427
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2019-06-09, 02:27   

Fachowcy w studiu z drewnianym obiciem jak TVP w latach 90. :twisted: Czyżby nie pozwolili babom na ekspertyzę na stadionie? :twisted:

Kickoff - The Usos vs The Revival
Dostali rewanż w Preshow, który za długi nie był. Wynik bez niespodzianki. Plus ze od początku było sporo dynamiki. Revival momentami przeważali, ale koniec końców Superkick wszech unicestwienia kończy pojedynek.

Ocena: 2+/5

Pierwsza walka - Universal Championship: Seth Rollins vs Baron Corbin
Starcie nie wyróżniło się jakoś znacząco. Główną rzeczą, na którą można zwrócić uwagę to sposób w jaki zakończyli ten pojedynek. Wkurzony sędzia i roll. W końcu ktoś pierwszy wygarnął Corbinowi jego ego i przy okazji przyczynił się do wtopy. Szczegół, ale to, że zdarzył się akurat u Saudyjczyków to raczej nie przypadek.
Brock nie zainkasował oficjalnie, więc walizki nie stracił. Za to dostał kilka razy krzesłem i Curb Stompa. Możemy uznać chyba uznać, że jego celem pozostanie Rollins.

Ocena: 2+/5

Druga walka - Intercontinental Championship: Andrade vs "The Demon" Finn Bálor (c)
Solidnie, ale bez historii. Finn znowu robi głupie miny, aby podkreślić jaki to on nie jest straszny jako "demon", a Latynos patrzy się jak na starego po wywiadówce. :roll: Nawet botch mu się trafił przy wykonywaniu podwójnego Moonsaultu (zaorał chyba lekko szczeną w girę Irlandczyka).

Ocena: 2+/5

Dosyć słabe "awesome" ze strony ludzi. Widać Araby jeszcze nie znają tak dobrze WWE albo już zdały sobie sprawę iż przyjście na to było błędem. :twisted:

Trzecia walka - Shane McMahon vs Roman Reigns
Jak widać danie wygranej McMahonowi było aż tak niemożliwe, że się ziściło. średni zamulacz, na szczęście krótki. Drew Zapewnia wygraną szefowi i brniemy w to dalej. :roll:

Ocena: 2/5

Po wygranej Shane'a mogę się już spodziewać wiele, ale na pewno nie wygranej Zigglera. :twisted:

Czwarta walka - Lucha House Party vs Lars Sullivan
Dyskwalifikacji bardziej bym się spodziewał po stronie Sullivana. Nic to nie dało, bo zamaskowani i tak skończyli na deskach. Totalnie do pominięcia.

Ocena: 2-/5

Piąta walka - Randy Orton vs Triple H
Najpierw "recykling" oficjalnej piosenki show, a teraz Tryplak z tym samym wejściem, co na WrestleManii. :D
Mocno zamulali. To chyba była ich najsłabsza walka razem. Kompletnie bez emocji, żadnej energii. Za długi. Dostali prawie pół godziny, a jedyny moment godny uwagi to była chyba końcówka. HHH dał się pokonać, a Randy nieco zyskuje. Po trzech lądowaniach na stół gotowy wyprowadzić RKO i powalić Trplaka. "Żmija" zawsze niebezpieczna.

Ocena: 2+/5

Pin na Jinderze w samolocie to jeden z lepszych momentów tego show.

Wspominałem coś o ego Barona w opisie jego starcia z Rollinsem? Teraz będzie się czepiał tego sędziego. :roll:

Szósta walka - Bobby Lashley vs Braun Strowman
Następny nudny zapychacz. Trochę się posiłowali, wymienili kilka chwytów, by koniec końców Strowman wykończył swojego rywala jednym finisherem. Ja nie wiem jak oni czymś takim chcą przekonać do siebie "turbanów".

Ocena: 2/5

Siódma walka - WWE Championship: Dolph Ziggler vs Kofi Kingston (c)
Również bez polotu. Wyszło jakoś bez życia. Mocno się rozczarowałem, bo to mogła być rzecz, która ożywi tą papkę i być najlepszym momentem tego pseudo PPV, ale niestety i tutaj się zawiodłem. Szło im to jak po grudzie, nie pokazali nic specjalnego, a na koniec Kofi wygrywa z dużą pomocą Woodsa. Obsesja Dolpha się tu nie kończy. Scena po walce zwiastuje, że wręcz się pogłębiła. Wystosował żądania o Steel Cage match. To mamy już starcie na Stomping Grounds.

Ocena: 2/5

Ósma walka - Battle Royal
Nawet tutaj zrobili to na odwal się. Zwykłe BR gdzie upchnęli 50 chłopa w ringu nie mogło się udać. Ściśnięci jak kurczaki w hodowli KFC między czterema narożnikami, aż się nie dało nic tam zauważyć. Zapamiętałem krótki moment z Tytusem, a potem już kilka akcji kiedy zostało ich dużo mniej. Dobry występ Cesaro, fajnie walczył z Alim. Potem mała dominacja Samoa, który doprowadziła do szybkich eliminacji przy linach i wynik. MANSOOR wrestler z Arabii Saudyjskiej, który chyba tylko raz wcześniej się pojawił na Greatest Royal Rumble jako tło teraz wygrywa. Jedyny moment, w którym ludzie na trybunach żywiołowo zareagowali. Brawo WWE, macie jeden moment, który ludzie tam zapamiętają. I tylko tam. :twisted:

Ocena: 2+/5

Dziewiąta walka - Goldberg vs The Undertaker
Goldberg znowu przy wychodzeniu z szatni tak zaiwanił łbem o drzwi, że znowu mu jucha pociekła. Zaczyna się dobrze. :D
I tak po kilku chwilach wpierdzielił się Spearem w narożnik i rozwalił łeb tak, że nie wiedział, co się stało. Potem jeszcze dodajmy zbotchowane 2 Jackhammery i nieudolny Chokeslam kończący zabawę. Panowie przeszli samych. Kiedyś musiało do tego dojść. Dzadkowie już po prostu wymiękli i szczerze mam nadzieję, że WWE da obu zasłużoną emeryturę, ponieważ szkoda na to patrzeć jak dwie legendy robią z siebie pośmiewisko. "grabarz" chyba pierwszy raz w karierze miał tak zwalone starcie. Jego reakcja mówi wszystko.

Ocena: 2-/5

"+"
- W porównaniu z główną kartą to Kickoff nie był taki zły
- Intercontinental Championship chyba najlepszy z tego

"-"
- wszystkie starcia były totalnie bez polotu, rozpisane tak, że zawodnicy stworzyli chyba jedno z najbardziej mozolnych PPV w historii
- Pojedynki, które były reklamą tej gali aż zaskoczyły swoją słabizną. HHH z Ortonem usypiali, BR w sumie mogłoby nie być, a Taker z Goldbergiem dali materiał na kolejny odcinek Botchmanii
- nie obyło się bez zapychaczy typu Sullivan vs Luchadorzy czy Strowman vs Lashley

Jak to jest, że WWE odwala taką kaszanę mając na uwadze hajs od szejków? Nawet nie chce mi się pisać o tym barachle. Już nawet nie hcciało im się jakiejś nowej piosenki skombinować na theme. Wszystko było wolne, bez emocjonalne w niektórych przypadkach zakończone po interwencji osób trzecich. Dawno żadne show od WWE nie wystawiło mnie na taką próbę.

Ocena: końcowa: 2/5
_________________
Typerowa zabawa:
I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016
III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016
III miejsce - Euro 2012
 
     
TheVillain 
Upper Midcarder



Wrestler: Styles/Rollins/Balor/YoungBuck
Wiek: 20
Dołączył: 07 Paź 2012
Posty: 1695
Podziękował: 316
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Katowice
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2019-06-09, 14:14   

-Raven- napisał/a:
- Sullivan pokazał, że nie tylko jest brzydki, ale i nudny jak na power house'a. Jak sobie przypomnę tego typu rozpierdole w wykonaniu chociażby Vadera czy Kane'a, to taki Lars powinien biegusiem zapierdalać do nich na korki.



Do Vadera to już chyba nie... :/ [*]
 
 
     
CzaQ 
Upper Midcarder



Wrestler: Dean,Gałgano,Edge,Punk,Zyggi
Wiek: 28
Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 1162
Podziękował: 25
Podziękowano mu 1 razy w 1 Postach
Skąd: czewa
Wysłany: 2019-06-09, 16:37   

Super Show! Downie!

Nazwę tę "galę" WEA - bo to kurwa przeciwieństwo AEW było.
U Cody'ego - praktycznie same walki na 3 gwiazdki i więcej, a tutaj dostaliśmy jedną walkę na 3 gwiazdki dzięki Demonowi oraz Cieniowi i resztę poniżej. Wincenty masz Ty jeszcze godność?

Galę obejrzałem live u kumpla i w chuj żałuje, bo lepiej było bawić się telefonem.

- Revival vs Usos - typowa walka preshowa, nic specjalnego, tygodniówka.

- Na openera dostajemy... walkę o pas universal, czyli pas, który koniecznie chcą zrobić jako najważniejszy, ale ludzie i tak mają na niego wyjebane.
Taki gość jak Rollo nawet nie umiał z Korby wykrzesać przyzwoitego pojedynku, typo jest jak Wyatt trochę - postać sama w sobie dobra, ale w ringu... nawet mimo sympatii do niego no lepiej jakby nie walczył. Kiła. Po walce Lesio wbija i dostaje ulubiony cios Nakamury i nie cashuje.

- ICek - tak jak pisałem - jedyna w miarę przyzwoita walka, ale i tak jak na ten skład to bez szału. Chłopaki widać, że po czeki przyjechali. Demon dalej nie przegrywa.

- Szejn vs Romualdo - tak jak obstawiłem w typerce - dalej bawią się tym, że "młody" McMahon będzie wykorzystywał władzę i wygrywał i dalej chełpił się tytułem "najlepszego". Takjak Papa Raven napisał - jakoś nikomu innemu Rzymka podłożyć nie dawali, ale niewrestlerowi już tak.. fuck logic.
Jedyne co dobre to to, że jakieś tam lepsze podłoże storylajnowe ma teraz walka Drew-Reigns na dziwnie brzmiące Stomping Groud PPV. Teraz Dru pewnie polegnie.

- Lubię Sullivana, ale tutaj to było megazjebane. Bookował to jakiś idiota. W dodatku DQ na korzyść heela. Ciekawe. Nuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuda.

- Orton vs Triple H - najlepsze w tej walce było... wejście HHH. Serio. Panowie nie zjebali i zafundowali nam walkę godną WMki.... WMki 25 :lol: Sleeper jakich mało. To mogłaby być reklama antyków. Spodziewałem się wygranej Nochala, ale jednak Wódz Spoczywający na Laurach zrewanżował się za w/w wrestlemanię.

- Lashli vs Strowman - kiedy Daun funduje drugą najlepszą walkę na PPV to wiedz, że coś się dzieje.
Oglądało się bez bólu, bo niekiedy 2 minusy dają plus - dobrali się stylistycznie tak jak Henry z Showem swego czasu. Daun dalej niepokonany w Arabii?

- pas WWE - jak na taki skład to było zaledwie ok. W sumie to pół walki mnie ominęło, bo wyszedłem od kumpla do domu (blok dalej) i już było po walce. Stwierdziłęm, żę tego gówna nie da się oglądać, ale zlitowałem się i dalej włączyłem streama u siebie. Kofi zgodnie z przewidywaniami wygrywa, liczyłem na Lesnara oportunistę i dalej wbijającego z walichą, ale jednak nie. Za to Zyga ma nowy gimmick... najpierw ubóstwiania Kofiego, a potem cchący go zdekonspirować, że nie jest taki wspaniały? To jest straszne.

- Battle Royal - szkoda słów, liczyłem na coś fajnego, ale zapomniałem, że to nie RR tylko zwykły BR, w dodatku 50 chłopa. Pełno jobberów i lowcarderów z zaledwie garstką liczących się nazwisk.. nawet Titus dostał osobną wejściówkę :shock: takie to było słabe pod względem star poweru. No i wisieńka na torcie... wygrywa gość, który zaledwie 2 razy pojawił się w NXT. To musiał bookować ten sam typ co walkę Larsa i inne zjebanizmy. Najlepsze jest to, żę jak na koniec zostało ich pięciu to ciężko było rozróżnić Mansoora od Aliego xDDD

- Main event. Poszedłem się wysrać podczas wejściówki Andrzeja, bo myślę sobie i tak zdążę. A tu walka już się rozkręcała i byli już w połowie kiedy zszedłem z muszli. Rany! Goldberg zaliczył 5 stara... co prawda minus 5 stara, ale jest :D

Tragiczny event. Jedno z najgorszych PPV ever, w dodatku reklamują się jako "ekwiwalent" Wrestlemanii. Cóż Wmki ostatnimi laty były jakie były, więc może to nie takie złe hasło reklamowe ;)
_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 9095
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2019-06-09, 20:58   

TheVillain napisał/a:

Do Vadera to już chyba nie... :/ [*]


Dobry Nekromanta i daliby radę :wink: A tak na serio, to faktycznie zaczyna mi się już mieszać kto odszedł, a kto jest w ciężkim stanie, tyle tego ostatnio w tym biznesie było :sad:

CzaQ napisał/a:
Najlepsze jest to, żę jak na koniec zostało ich pięciu to ciężko było rozróżnić Mansoora od Aliego xDDD


Bez picu! A najlepszy numer był taki, że oglądając ten pseudo-Royal Rumble, przykimało mi się deko i obudziłem się już podczas wywiadu ze zwycięzcą. Szybko rzuciłem okiem, pomyślałem: "dobrze, że przynajmniej dali wygrać Aliemu. Pewnie mają moralniaka za to, że go Kofi podsiadł z pushem" - i cofnąłem żeby zobaczyć jak ten Ali to wygrał. Myślałem, że jebnę jak Ali wypadł w końcówce. Z biegu sprawdziłem oprocentowanie na butelce browara :D
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
godzisz 

Wrestler: The Undertaker
Dołączył: 05 Mar 2019
Posty: 5
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Kielce
Wysłany: 2019-06-10, 13:08   

Heh też stwierdziłem że już jestem zbyt pijany bo ten Ali jakiś dziwny się zrobił.. Po przebudzeniu można się było złapać, udało im się to. Najpierw uśpić widzą a potem bach!
_________________

  
 
     
CzaQ 
Upper Midcarder



Wrestler: Dean,Gałgano,Edge,Punk,Zyggi
Wiek: 28
Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 1162
Podziękował: 25
Podziękowano mu 1 razy w 1 Postach
Skąd: czewa
Wysłany: 2019-06-10, 22:10   

Mam pewną teorię :D
Może to Mansoor miał ściągnąć walizkę, ale przez przypadek wrzucili tam Aliego, bo im się pojebało i dlatego była taka denna końcówka w walce o walizkę - musiała być szybka interwencja Lesnara, a co dalej się odjebało tego nawet Pan Wolski nie wie :D
_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 9095
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2019-06-10, 23:28   

Ja myślę, że jakby połączyć Aliego z tym całym Mansoorem w Tag, to mielibyśmy męskie Bella Twins i mogliby obaj odpierdalać podmianki w stylu Twin Magic :twisted:
Takich numerów to nawet Młode Wilki Pana Wolskiego by nie wykminiły :D
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
8693 
Main Eventer



Wrestler: Y2J HHH Usos
Wiek: 25
Dołączył: 09 Gru 2010
Posty: 3284
Podziękował: 14
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: 2019-06-10, 23:52   

-Raven-,
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 9095
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2019-06-11, 21:16   

Eeee tam, Usos'om nigdy nie udało się mnie wkręcić, a Ali z Mansoorem zrobili mnie jak wrestlingowego nuba :D
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group