Rozpiska Stomping Grounds, oglądalność Raw... (zobacz)
Mocna karta G1 Climax 29 w Dallas... (zobacz)
Uczestnicy turnieju G1 Climax 29... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
UFC on ESPN+ 6 - Stephen Thompson vs. Anthony Pettis
Autor Wiadomość
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 9095
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2019-03-23, 21:01   UFC on ESPN+ 6 - Stephen Thompson vs. Anthony Pettis

UFC on ESPN+ 6 – Stephen Thompson vs. Anthony Pettis

Data: 23 marca 2019 (sobota)
Lokalizacja: Nashville, Stany Zjednoczone
Hala: Bridgestone Arena (poj. 20 tys.)

Transmisja:

22:00 – karta wstępna (FightPass)
01:00 – karta główna (Polsat Sport Extra / FightPass)


Walka wieczoru

170 lbs: Stephen Thompson (14-3-1) vs. Anthony Pettis (21-8)

Co-main event

265 lbs: Curtis Blaydes (10-2) vs. Justin Willis (8-1)

Karta główna

155 lbs: John Makdessi (16-6) vs. Jesus Pinedo (16-4-1)
125 lbs: Jussier Formiga (22-5) vs. Deiveson Figueiredo (15-0)
145 lbs: Luis Pena (5-1) vs. Steven Peterson (17-7)
125 lbs: Maycee Barber (6-0) vs. JJ Aldrich (7-2)

Karta wstępna

145 lbs: Bobby Moffett (14-3) vs. Bryce Mitchell (10-0)
135 lbs: Marlon Vera (14-5-1) vs. Frankie Saenz (12-5)
125 lbs: Alexis Davis (19-8) vs. Jennifer Maia (15-5-1)
115 lbs: Randa Markos (8-6-1) vs. Angela Hill (8-5)
135 lbs: Ryan MacDonald (10-0) vs. Chris Gutierres (12-3-1)
125 lbs: Eric Shelton (12-5) vs. Jordan Espinosa (13-5)
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Piper | Rock | Punk
Wiek: 31
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 10517
Podziękował: 71
Podziękowano mu 778 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2019-03-24, 20:29   

Pettis wychodził, wyczekał, znokautował. Spory szok. Obserwujemy właśnie 53 powrót Showtime'a. Teraz znów wszyscy będą się nim zachwycać, a on przegra w następnej walce. Lubię gościa, ale już po kolejnym przebłysku formy się nie dam nabrać.
Ale że Stephen dał się tak łatwo załatwić, to bym też nie przypuszczał.

Reszty nie widziałem. Interesował mnie Blaydes, ale po wyniku łatwo było sobie wyobrazić przebieg. Ishii vs Rodrigues zabiło mi chęci do oglądania MMA w ten weekend.
_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 9095
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2019-03-24, 21:49   

1. Jussier Formiga (22-5) vs. Deiveson Figueiredo (15-0) - ładnie się rozwinął Mrówka, który z typowego parterowca stał się przekrojowym zawodnikiem, potrafiącym skutecznie odgryzać się w stójce nawet takiemu dzikowi jak Figueiredo. Formiga nie jest jakimś wybitnym zapaśnikiem, ale na szczęście (kibicuję mu odkąd z osoby bezdomnej stał się zawodnikiem MMA) na - jak się okazało - dość słabe TDD Deivesona wystarczyło i Mrówka tyrał go co rundę po glebie.
Trzeba oddać Figueiredo, że dość ładnie potrafił się odgryzać z pleców, ale Jussier i tak grapplersko ugrywał rundy.
Ładnie przekreślany przez buków Mrówka rozdziewiczył hypowanego Figueiredo :wink:

2. Curtis Blaydes (10-2) vs. Justin Willis (8-1) - gdyby ta walka odbywała się w pierdlu, anus Willisa nigdy by już nie był taki sam :twisted: Blaydes dosłownie zgwałcił go zapaśniczo, rzucając jak worem pyr. Walka bez większej historii - do jednej bramki. Ludki gwizdały, ale trzeba oddać Curtisowi, że swoje zrobił wyśmienicie, fundując dodatkowo rywalowi jeszcze nokdaun.

3. Stephen Thompson (14-3-1) vs. Anthony Pettis (21-8) - ładnie Stefek obtańcowywał Antka, co chwila żądląc go jakimiś kickami czy punchami. Świetna praca nóg Thompsona i Pettis niewiele mógł zrobić. Niby coś tam trafiał, ale to akcje Stefka wyglądały "poważniej". Tak patrzyłem sobie na Thompsona skikającego kompletnie bez gardy i tak sobie myślałem, że byłyby jajca, gdyby Antek z czymś wypierdolił znienacka i uwalił karatekę. Długo czekać nie trzeba było... Tak jak nie znoszę typa, tak kapitalnie wykręcił to Pettis. Przyjął kicka, poleciał plecami na siatkę od której się w ten sposób odbił i wystrzelił z superman punchem, który - nie natrafiając na gardę - ujebał Stefana na zimno (ta dobitka na glebie była zbędna). Świetny finisz i powrót Antka z "dalekiej podróży".

N!KO napisał/a:
Teraz znów wszyscy będą się nim zachwycać, a on przegra w następnej walce. Lubię gościa, ale już po kolejnym przebłysku formy się nie dam nabrać.


Jarać się nie ma co, bo Stefan pasował mu stylistycznie (gwarancja walki w stójce). Dostanie znowu kogoś z zapasami i będzie deja vu.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group