Problemy zdrowotne zawodników WWE, debiuty w ... (zobacz)
Wygląd NXT UK Tag Team Championship, data Fas... (zobacz)
Plany dotyczące nadchodzącej WrestleManii (sp... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
KSW 46: Narkun vs Khalidov 2
Autor Wiadomość
Morison 
Upper Midcarder
Cheeky Mori



Wrestler: Braun/KOSZ/Rusev/StreetProfits
Wiek: 25
Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 1912
Podziękował: 12
Podziękowano mu 43 razy w 14 Postach
Skąd: FiveFiveNine
Wysłany: 2018-11-28, 08:21   KSW 46: Narkun vs Khalidov 2



Data: 1 grudnia 2018
Miejsce: Arena Gliwice, Gliwice
Transmisja: PPV

Walka wieczoru
92 kg: Tomasz Narkun (15-2) vs. Mamed Khalidov (34-5-2)

Karta Główna (20:00)
Mistrzostwo KSW w Wadze Piórkowej

66 kg: Mateusz Gamrot (14-0) vs. Kleber Koike Erbst (24-4-1)
66 kg: Marcin Wrzosek (13-4) vs. Salahdine Parnasse (10-0-1)
70 kg: Artur Sowiński (18-10) vs. Kamil Szymuszowski (16-5)
66 kg: Roman Szymański (10-4) vs. Daniel Torres (7-3)
70 kg: Grzegorz Szulakowski (9-2) vs. Marian Ziółkowski (19-7-1)
80 kg: Roberto Soldic (14-3) vs. Vinicius Bohrer (16-6)

Karta Wstępna (19:00)
61 kg: Sebastian Przybysz (4-1) vs. Antun Racic (21-8-1)
77 kg: Krystian Kaszubowski (6-0) vs. Michał Michalski (6-3)



Powiem, że nawet jaram się rewanżem Narkuna z Mamedem, mimo, że lepiej byłoby, gdyby Narkun potwierdził ponownie swoją wyższość nad wiekowym Khalidovem, to liczę na wyrównanie rezultatu.
_________________
Rocznikowo miała 15
 
 
     
Ghostwriter 
Main Eventer



Wrestler: HBK, Hitman, Macho Man
Dołączył: 19 Sie 2010
Posty: 3021
Podziękował: 40
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: stamtąd
Wysłany: 2018-11-29, 11:51   

Kurde, zabijcie mnie ale będę kibicował Erbstowi. Gamrot też parterowiec, świetny zapasior i w ogóle zawodnik, ale styl Brazo-kitajca po prostu kocham. Walka musi być dobra. Co do jej wyniku, to mam taki sam problem jak z walką Mameda i Narkuna. Powiedzmy, że 51 procent do 49 procent na Koike w co-me i w takim samym stosunku na Chalidowa w walce wieczoru.
_________________

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Piper | Rock | Punk
Wiek: 31
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 10371
Podziękował: 71
Podziękowano mu 778 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2018-11-29, 13:03   

Morison napisał/a:
Powiem, że nawet jaram się rewanżem Narkuna z Mamedem, mimo, że lepiej byłoby, gdyby Narkun potwierdził ponownie swoją wyższość nad wiekowym Khalidovem, to liczę na wyrównanie rezultatu.


Jak nie pójdzie z nim do parteru i starczy mu paliwa, to porobi Narkuna na miękko :P

Spoko karta, ale przyznaje - wielkiego hype'u nie czuję przed żadnym pojedynkiem. Chyba champ vs champ prezentuje się najlepiej. Niby Gamer powinien narzucić swój styl i zapaśniczo zdominowac, ale za każdym razem jak Koike jest w parterze, to dzieją się cuda. Będzie ciekawie. Oprócz tego, najbardziej jara mnie ten, którego tu miało nic być - Soldić. Lubię gościa. Nawet jak to Brazylijski turysta, który przyjechał zgarnąc hajs, to będzie miło popatrzeć na stójkowe kombinacje Chorwata.
_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8961
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2018-11-29, 22:07   

Ghostwriter napisał/a:
Walka musi być dobra. Co do jej wyniku, to mam taki sam problem jak z walką Mameda i Narkuna. Powiedzmy, że 51 procent do 49 procent na Koike


Ja też trzymam za Kleberem, ale Gamrot to dla niego stylistyczny koszmar. Będzie silniejszy fizycznie i będzie miał lepsze zapasy, a więc to on będzie dyktował gdzie będzie się toczyło starcie, czyli pewnie na luzaku wypunktuje kitajca w stójce. Fajnie jakby Koike wyczarował coś w pionie, ale nie zapominajmy, że Gamrot to też baaardzo dobry grappler i wygrywał niejeden tego typu turniej (tak więc nie powinien dać sobie zrobić łatwo krzywdy)

N!KO napisał/a:
Morison napisał/a:
Powiem, że nawet jaram się rewanżem Narkuna z Mamedem, mimo, że lepiej byłoby, gdyby Narkun potwierdził ponownie swoją wyższość nad wiekowym Khalidovem, to liczę na wyrównanie rezultatu.


Jak nie pójdzie z nim do parteru i starczy mu paliwa, to porobi Narkuna na miękko :P


Tym razem Mamed nie zlekceważy Złotoustego i powinien go pocisnąć. Bez sensu, że pas Narkumana nie jest na szali (Kawul i Lewy chyba nie chcieli zabić hype'u na swojego Mistrza LHW)

Poza tym, Soldic zawsze na propsie i ciekawie zapowiada się walka Zombiaka z młodziutkim Parnasse'em (oj, coś czuję, że Wrzosek dostanie zdrowo po dupie...)
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Piper | Rock | Punk
Wiek: 31
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 10371
Podziękował: 71
Podziękowano mu 778 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2018-12-01, 23:54   

Krystian Kaszubowski (7-0) vs. Michał Michalski (6-4) – Jakby go piErun pierdolnął. Michalski wciąż efektowny, wciąż krew-gorączka. Wpada, nie kalkuluje, a to często kończy się w taki właśnie sposób. Kaszubowski cały czas chłodna głowa, spokojne obalenie w między czasie. Trafił idealnie w łuk brwiowy, jak przeciwnik szedł do przodu. Pozostałe chyba nawet nie weszły. Nie musiały. Wcześniej Krystian był mi obojętne – właśnie to zmienił.

Sebastian Przybysz (4-2) vs. Antun Racic (22-8-1) – Brak argumentów po stronie Przybysza. Różnica w doświadczeniu zrobiła swoje. Gość miał przewagę wzrostu, ale nijak nie wiedział, jak ją wykorzystać. W stójce był niemrawy, a w parterze praktycznie nieżywy. Spodziewałem się takiego gwałtu w parterze. Walka nudna. Dobrze, że człowiek miał jeszcze United do obserwowania.



Artur Sowiński (19-10) vs. Kamil Szymuszowski (16-6) – Nie lubię obu, ale Szymuszowski w klatce powinien już odebrać tytuł najnudniejszego fightera XXI wieku. W tej materii nie ma sobie równych. Jak przyszło do rozpuszczenia rąk i rzucenia się na przeciwnika (bo przegrywam na punkty), to chyba wyglądał jeszcze bardziej żałośnie niż zwykle. Kornik ciekawszy, odważniejszy, trafiał częściej konkretnymi ciosami.

Grzegorz Szulakowski (9-3) vs. Marian Ziółkowski (20-7-1) – Świetnie to zawalczył Ziółkowski. Low-kick i ciosy proste. Niby nic szczegolnego, taktyka jak każda inna, ale wprowadził ją w życie idealnie. Szuli mógł tylko liczyć na to, że wejdzie mu jeden z jego zrywów. A że miał ich ograniczoną ilość, bo łydka ma ograniczoną wytrzymałość, to wyglądało to jak wyglądało. Zabrakło finiszu. Szuli ten parter oddawał, bo zwyczajnie nie mógł ufać swojej nodze stojąc.

Roman Szymański (11-4) vs. Daniel Torres (7-4) – Zmartwychwstanie Romka. W drugiej wydawalo się, że się spompował i gościa już nie ma. Udało się wrócić i ugrać trzecie starcie. Nie dało się inaczej punktować. Każda runda miała wyraźnego zwycięzcę.

Roberto Soldic (15-3) vs. Vinicius Bohrer (16-7) – Tak jak się spodziewałem – gość mi da sobą najwięcej frajdy. Jak ja lubię jego styl. Przegrać to on tu mógł tylko ze sobą. Podpalał się, więc były obawy, że czymś się Brazylijczyk odwinie. Na szczęście przy pierwszym nokdaunie już nie był tym samym Viniciusem, co przed wejściem do klatki. Aż dziwiłem się, że potem wytrzymał tak długo. Finisz brutalny. Robocop!

Marcin Wrzosek (13-5) vs. Salahdine Parnasse (11-0-1) – Dajcie mu walkę o pas, albo wyślijcie do UFC. On i tak tam kiedyś trafi. Świetnie się ogląda Salahdine’a. To wszystko jak w przyspieszonym tempie chodzi. Chadwick Boseman chyba musi oddać tytuł Czarnej Pantery. Te kombinacje, te obalenia, te uniki. Mega talent. Powtórzę to, co Juras gadał całą walkę – 20lat!


Mateusz Gamrot (15-0) vs. Kleber Koike Erbst (24-5-1) – Chłodna kalkulacja. Gamrot potrafi więcej, jest kompletnym fighterem. Zawalczył mądrzej i Koike nie miał nic do gadania. 25-min to męczarnia. Tak dla Japończyka, jak i dla widza.

Tomasz Narkun (16-2) vs. Mamed Khalidov (34-6-2) – Palec w oko ewidentny, ale zachowanie Narkuna to kabaret. Co robić? Najlepiej udawaj, że straciłeś wzrok! Niezwykle mnie irytuje ten facet. Potem też szukał drogi ucieczki i już dopisywał sobie palce w oku. Tym bardziej to może dziwić, bo nie wyglądał źle w tym pojedynku. Jak szarżował na Mamedziaka, to stanowił spore zagrożenie. Fronty ładnie mu wchodziły. 30-27 to trochę na wyrost. Jakby nie patrzeć dupę zaliczył w pierwszej rundzie. Koniec Khalidova do przewidzenia po takim werdykcie.
_________________

  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group