Problemy zdrowotne zawodników WWE, debiuty w ... (zobacz)
Wygląd NXT UK Tag Team Championship, data Fas... (zobacz)
Plany dotyczące nadchodzącej WrestleManii (sp... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
UFC Fight Night 140: Santiago Ponzinibbio vs. Neil Magny
Autor Wiadomość
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8961
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2018-11-17, 22:39   UFC Fight Night 140: Santiago Ponzinibbio vs. Neil Magny

UFC Fight Night 140: Santiago Ponzinibbio vs. Neil Magny

Data: 17 listopada 2018 (noc z soboty na niedzielę)
Lokalizacja: Buenos Aires, Argentyna
Hala: Luna Park (poj. 9,2 tys.)

Transmisja:

01:00 – karta UFC Fight Pass (Polsat Sport / FightPass)
02:00 – karta główna (Polsat Sport / FightPass)
04:00 – karta główna (Polsat Sport / FightPass)

Walka wieczoru

170 lbs: #10 Santiago Ponzinibbio (26-3) vs. #8 Neil Magny (21-6)

Co-main event

145 lbs: #13 Ricardo Lamas (18-7) vs. #14 Darren Elkins (24-6)

Karta główna

205 lbs: Khalil Rountree (7-2) vs. Johnny Walker (14-3)
185 lbs: Cezar Ferreira (13-6) vs. Ian Heinisch (11-2)
135 lbs: Marlon Vera (13-5-1) vs. Guido Cannetti (8-3)
115 lbs: Poliana Botelho (7-1) vs. Cynthia Calvillo (6-1)

Karta wstępna

170 lbs: Bartosz Fabiński (14-2) vs. Michel Prazeres (25-2) (ok. 3:30)
125 lbs: #9 Alexandre Pantoja (19-5) vs. #13 Ulka Sasaki (21-5-2)
145 lbs: Austin Arnett (15-5) vs. Humberto Bandenay (14-5)
170 lbs: Hector Aldana (4-1) vs. Laureano Staropoli (7-1)

Karta UFC Fight Pass

155 lbs: Devin Powell (9-3) vs. Jesus Pinedo (15-4-1)
145 lbs: Nad Narimani (11-2) vs. Anderson dos Santos (20-6)


Nie mam czasu rozpisywać się teraz o moich typach (skrobnę tu dopiero o wrażeniach po gali), ale będzie miał tej nocy debiut zawodnik, którego sama droga do tego miejsca sprawia, że obejrzę jego walkę...

https://www.lowking.pl/ec...debiutem-w-ufc/
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Piper | Rock | Punk
Wiek: 31
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 10371
Podziękował: 71
Podziękowano mu 778 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2018-11-18, 10:52   

Bartosz Fabiński (14-3) vs. Michel Prazeres (26-2) – Spodziewałem się takiego rezultatu. Fabiński zamulał UFC zapasami, to mu zaserwowali niskiego, silnego rywala, którego obalenie nie byłoby taką łatwą sprawą. Bartek ruszył ze stójką, ale każdy wie, że nie jest tam wirtuozem. Skończyło się w jedyny możliwy sposób.

Khalil Rountree (7-3) vs. Johnny Walker (15-3) – Walker przestawiał go jak kukiełke. Chodź, teraz dostaniesz z łokcia. Oczekiwałem więcej po Rountreem.

Ricardo Lamas (19-7) vs. Darren Elkins (24-7) – Elkins jak zawsze. Niczym główny bohater filmu akcji. Zakrwawiony, cały czas do przodu. Z chęcią bym go zobaczył w walce z jakimś Brockiem Lesnarem, czy kimś tego pokroju :wink: Gość ma jakąś nadzwyczajnie cienką skórę. Ma się wrażenie, że wszedł do octagonu zakrwawiony.

Santiago Ponzinibbio (27-3) vs. Neil Magny (21-7) – Neil, od kiedy Ty jesteś strikerem? Wymiana ciosów z Santiago, to proszenie się o wpierdol. I tak cud, że dotrwałeś do 4-rundy. Nie wiem, czy to jakiś koślawy gameplan, czy chore ambicje, ale gośc zazwyczaj przytulający się do swoich rywali, nagle zaczął wymieniać ciosy. Ponzinibbio cały czas napierał do przodu – były okazje, żeby wejść w klincz, czy sprowadzić do parteru. To nie tak, że tego pragnąłem, czy byłem za Magnym, ale jego plan od początku mnie dziwił.

_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8961
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2018-11-18, 23:01   

1. Bartosz Fabiński vs. Michel Prazeres - Polak zaczął mocno niefrasobliwie w stójce, zapominając o ciężkich łapach Brazylijczyka, przez co już na samym starcie wyłapał nokdaun, a na glebie był mecz do jednej bramki. Ładnie wyciągnięta Gilotyna, ale sędzia dał dupy, bo Fabiński musiał odklepać po raz drugi żeby ten przerwał w końcu walkę.

2. Poliana Botelho vs. Cynthia Calvillo - Brazylijka to fajna dupera, ale kompletnie w tym starciu nic nie pokazała. Miała sporo czasu w swojej firmowej stójce i nie potrafiła tam w żaden sposób "ugryźć" rywalki. Kiedy Calvillo uruchomiła zapasy i walka trafiła na glebę, to Cynthia porobiła Polianę jak dziecko (lamersko Brazylijka dała sobie zapiąć to RNC, bez wplecenia nóg w początkowej fazie :roll: ).

3. Cezar Ferreira vs. Ian Heinisch - Heinisch to ciekawa postać, ale pod kątem skillsów nie porwał. Fakt - wygrał zasłużenie (drugą rundę skradł nokdaunem, a trzecią naruszeniem w stójce i obaleniem), ale jedyne co pokazał dobrego to duże serducho do walki (ciągłe wywieranie presji) i dość dobre przywracanie walki do stójki po obaleniach, bo ten jego striking czy grappling mnie osobiście nie porwał (a już zwłaszcza te oddawanie obaleń, poprzez lipne próby Gilotyn). Ogólnie to Brazylijczyk bardziej dał tu dupy, niż Heinisch stanął na wyżynach MMA. Obstawiam, że jak dostanie kogoś trochę mocniejszego, to niestety będzie brutalna weryfikacja.

4. Ricardo Lamas vs. Darren Elkins - lubię tego wariata Elkinsa, bo on nigdy nie odpuszcza i się nie poddaje. Niestety dla niego, tutaj dostał gościa, który jest lepszy skillsowo od niego w każdej płaszczyźnie, tak więc szanse były mizerne. I tak Darren całkiem nieźle zawalczył pierwszą rundę, która była dość wyrównana. Niestety od drugiej Lamas zaczął demolkę lowkickami, oraz tłamsił rywala w jego własnej koronnej płaszczyźnie (zapasy). Elkins i tak sporo wytrzymał (jak zwykle zresztą. Kolo jest niczym Diego Sanchez i na ryj swoje musi zebrać. Inaczej byłby chory :twisted: ), a nawet miał swoje momenty gdzie chwilami potrafił zdominować Ricardo, jednak różnica klas była widoczna gołym okiem i Elkins w 90-ciu procentach nadrabiał wyłącznie serduchem do walki.
Przerwanie ciut dyskusyjne. W sumie dobrze, że sędzia zaoszczędził zdrowia Darrenowi, ale patrząc na zegar, obstawiam, że ten wariat dociągnąłby to jakoś do decyzji.

5. Santiago Ponzinibbio vs. Neil Magny - Argentyńczyk wyglądał tutaj strikersko niczym milion Dolców. Świetnie skracał dystans, zajebiście pracował na nogach, z łatwością zaganiał pod siatkę i niszczył boksersko oraz lowkickami. Magny kompletnie nie miał pomysłu na tą walkę. Niemal cały czas stał pod siatką, mało atakował i niemal kompletnie (jedna słaba, desperacka próba) zapomniał o swoich - niezłych przecież - zapasach. Poza tym, kupował wszystkie lowkicki jak ciepłe bułki, przez co od trzeciej rundy ledwo już stał na nogach.
Ładny finisz. Zmiękczenie niskimi kopnięciami i bokserskie fatality, po którym Magny poleciał na mordę jak worek ziemniaków.
Świetny występ Ponziego. Rozmontował Magny'ego niczym jakiegoś uczniaka na treningu.

[ Dodano: 2018-11-18, 23:05 ]
N!KO napisał/a:
Khalil Rountree (7-3) vs. Johnny Walker (15-3) – Walker przestawiał go jak kukiełke. Chodź, teraz dostaniesz z łokcia. Oczekiwałem więcej po Rountreem.


Straszny był ten spokój Pana Whisky. Jak już złapał w tajski klincz, to z zimnym spokojem lał na próby rywala zadawania jakichś ciosów i sam na chłodno wyjebał tego łokcia, po którym nie było co zbierać.

N!KO napisał/a:
Gość ma jakąś nadzwyczajnie cienką skórę. Ma się wrażenie, że wszedł do octagonu zakrwawiony.


Ja myślę, że Elkins po prostu jest już tak porozbijany po tych wszystkich wojnach w oktagonie.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group