Świeży start dla WWE? Zapowiedzi powrotów i d... (zobacz)
Being The Elite pożegnało się z ROH, weekend ... (zobacz)
Ostateczna karta na TLC... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
WWE PPV - Crown Jewel (dyskusja, zapowiedź, spoilery)
Autor Wiadomość
Pavlos 
Main Eventer



Wrestler: Edge, The Undertaker, HHH, Y2J
Wiek: 25
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 3465
Podziękował: 378
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2018-10-09, 17:25   WWE PPV - Crown Jewel (dyskusja, zapowiedź, spoilery)

WWE PPV - Crown Jewel


2 listopada 2018


Stadion Uniwersytecki im. Króla Sauda

Rijad, Arabia Saudyjska






Oficjalny utwór gali:


Odnośnik do Youtube




Karta:






"Dream match":

Tag Team match
D-Generation X vs The Brothers of Destruction






Vacant Universal Championship:

Single match
Braun Strowman vs Brock Lesnar






WWE Championship:

Single match
AJ Styles (c) vs Samoa Joe






SmackDown! Tag Team Championship:

Single match
The Bar (c) vs Big E & Kofi Kingston (lub Xavier Woods)






"Puchar Świata WWE":


Sekcja RAW




Ćwierćfinał:

Single match
Seth Rollins vs Bobby Lashley


Ćwierćfinał:

Single match
Kurt Angle vs Dolph Ziggler


Półfinał:

Single match
Seth Rollins/Bobby Lashley vs Kurt Angle/Dolph Ziggler


Sekcja SmackDown!Live




Ćwierćfinał:

Single match
Jeff Hardy vs The Miz


Ćwierćfinał:

Single match
Rey Mysterio vs Randy Orton



Półfinał:

Single match
Jeff Hardy/The Miz vs Rey Mysterio/Randy Orton






Finał:

Single match
TBA (RAW) vs TBA (SmackDown!Live)
_________________
Typerowa zabawa:
I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016
III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016
III miejsce - Euro 2012
Ostatnio zmieniony przez Pavlos 2018-11-03, 17:27, w całości zmieniany 8 razy  
 
     
grzegorz
Jobber


Dołączył: 07 Paź 2004
Posty: 194
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2018-10-19, 12:11   

Gala zapowiada sie naprawde bardzo ciekawie.
Dream match oraz pojedynek o pas Universal - super pojedynki. Lesnar powraca i moze odzyska tytul.
Powrot DX - powrot Shawna - super bedzie ciekawiej w WWE.
Mam nadzieje ze jeszcze jakies legendy powroca . Moze ogladalnosc pojdzie do gory i bedzie sie wiecej dzialo na RAW.
Co do skladu o Puchar Swiata to brakuje mi w tym skladzie Big Showa.
Pojedynek AJ Stylesa z Danielem - mam nadzieje ze wygra AJ Styles - nie lubie Bryana.
 
     
CzaQ 
Upper Midcarder



Wrestler: Dean,Gałgano,Edge,Punk,Zyggi
Wiek: 28
Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 1054
Podziękował: 25
Podziękowano mu 1 razy w 1 Postach
Skąd: czewa
Wysłany: 2018-11-01, 11:40   

Gala już w piątek. Karta dość ciekawa. Ciekawe czy wypadnie lepiej niż Owulacja, która #nikogo.

DX vs Brothers of Destruction
Walka emerytów. Ciekawe czy będzie potrzebny Fosol. Nie mam żadnych oczekiwań. Jak bydzie tak bydzie. Stawiam na wygraną DX - Shawn spinuje Andrzeja i pokaże, że potrafi go pokonać. Może jakoś pociągną dalej ten storyline, ale wolałbym nie, bo jak HBK ma jeszcze powalczyć to z kimś młodym - Styles, Bryan, Rollins <3. Szkoda, że wychodzą spod bannera DX - wolałbym osobno theme songi Michaelsa i Huntera.

Lesio vs Strowman
Znowu 7-minutowy main event? :D W sumie jak w walce Romualda nie ma to to może nie być walka wieczoru. Po RAW jestem pewny, że w końcu Daun zdobędzie pas. Później oczywisty feud z Drew.
Niewykorzystany potencjał. Mogli zamiast Romusia wrzucić Amborse'a albo właśnie McIntyre'a.

O pas WWE
Daniel zarżnął swoją szansę, bo myślę, że mógłby wygrac na PPV, a tak to go ukarali. Teraz musimy dalej męczyć się z AJem, który pas ma już za długo i stał się Soccer Mom nudny. Joe niespodziewanie szybko wraca i on zawalczy... mam nadzieję, że tym razem wygra. Wtedy będą podstawy pod triple threat z niezłym składem.

Barmani vs New Geje
Albo wygrana murzynków przez DQ albo obrona pasów. Zależy czy sędzia zobaczy interwencję Showa czy nie. Walka powinna być dobra, ale jakoś mnie nie jara.

World Cup
Po tym jak srają na SD, wiadomo, że wygra ktoś z RAW. Po tym jak Shane ogłosił, że kto przepierdoli w finale zostaje wywalony z niebieskich to na 200% wygra strona czerwonych.

Patrząc na drabinkę strona RAW jest bardziej klarowna.
Seth przegra z Bobikiem, bo przeszkodzi mu Dean i walka na SSeries.
Kurt pokona Zygę w fajnym maczu.

W finale na pewno będzie Bobik lub Kurt i któryś z nich wygra całość. Pytanie który?
Logiczny wydaje się być Angle, ale ja stawiam na Lashley'ego (pozdro Borys :twisted: ), bo ma mieć niezły push itp. Pewnie feud z Ceną w przyszłości. A Kurtowi zawsze może Baron przeszkodzić w wygranej co doprowadziłoby do starcia drużyn między dwoma GMami - już mamy pierwsze składy
Team Angle (Angle, Elias, x, x, x) vs Team Corbin (Corbin, Mahal, x, x, x).

U niebieskich nie jest już tak oczywiste wszystko.
Jeff - Miz może iść w obie strony.
Orton - Rey - tak samo.
Najważniejsze zagadnienie kto dojdze do finału i odejdzie z SD?
Rey odpada, bo ledwo przylazł.
Miz raczej nie, niedokończone sprawy z Bryanem i nie do końca wykorzystany potencjał. Co robiłby na Ro?
Orton? Może. Ale grzechem byłoby go przerzucać jak jeszcze nie skatował reszty rosteru i nie miał nawet feudu ze Stylesem.
Jeff? Możliwe. Może to on będzie nowym partnerem Wyatta w tej swojej pojebanej personie? Nawet pasuje. Tyle tylko, że dosłownie od kilku miechów jest na SD.
Równie dobrze może wygrać ktoś z SD i wtedy nikt nie wylatuje, ale wątpię.

Szykuje się niezła gala i świetna promocja przed Survivor Series, które zapowiada się dosyć miodnie.

BTW. Fajny World Cup jak większość składu to USA xD
_________________

 
     
DzikiDzik 
Main Eventer



Wrestler: Y2J HHH Usos
Wiek: 25
Dołączył: 09 Gru 2010
Posty: 3267
Podziękował: 14
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: 2018-11-02, 19:55   

Podsumowanie:
Kliknij tutaj aby zobaczyć wiadomość (Uwaga! może zawierać spoilery)
 
     
DRF

Dołączył: 01 Wrz 2018
Posty: 18
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2018-11-02, 20:35   

O co chodzi, przeciez zajebista gala? Wysokiej jakosci walki i tyle, storylinowo chyba nikt na nic nie liczył. No chyba ze spina ze sobie młody McMahon wygrał puchar. Nikt prawa narzekac na to nie ma, bo i tak kazdy na to wysrane miał, i mówił ze to gówno, wiec prosze bez hipokryzji tutaj :D Lesnar na mistrza tez napawa optymizmem. Strowman by kisił ten pas w chuj długo, i scena main eventowa by wygladala tak samo, a jak Lesnar, który pas potrzyma pare miesiecy maks, bo treningi w UFC bedzie mistrzem, to jest jakas szansa na nowe feudy, i jakis reset, no chyba ze to spierdola. Jest obecnie szansa na jakiegos Drewa z pasem, czy kogos nowszego w ME RAW, a tak to Strowman by kisił ten pas, i pewnie squashował wszystko, bo to Wrestlemanii nie bylo by bata, by stracił pas, a to i tak przy dobrych wiatrach. Ogolnie zadowolony jestem z gali. Niezle walki, pyro, brak bezuzytecznych kobiet... WWE na stałe powinno tam wypierdolic.
 
     
Grins 
Jobber



Wiek: 21
Dołączył: 30 Gru 2016
Posty: 245
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2018-11-02, 20:37   

Podsumowanie...

Kliknij tutaj aby zobaczyć wiadomość (Uwaga! może zawierać spoilery)
 
     
xero 
Upper Midcarder



Wrestler: Shield
Wiek: 31
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 1553
Podziękował: 7
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2018-11-02, 20:48   

Ja tam się dobrze bawiłem.
BTW - Shane jest najlepszy na świecie!
 
     
PiTeRo 
Midcarder



Wrestler: Cena/Bryan/Ryder/Blackman/HBK
Wiek: 22
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 933
Podziękował: 16
Podziękowano mu 221 razy w 25 Postach
Skąd: Białystok
Wysłany: 2018-11-02, 21:00   

Nie ma co traktować tego show na poważnie. Szejk zapłacił za WWE, szejk dostał WWE. A że to było splunięcie w twarz szejkowi, to już Vinca nie interesuje, bo on dostał hajs za show, miał szejkowi dać DX i BoD to dał.

Turniej o turbo puchar od początku był parodią i miał za zadanie stworzyć pozory, że w Arabii Saudyjskiej dojdzie to jakiegoś niby dużego wydarzenia, czyli wyłonienia najlepszego na świecie, a wszyscy wiemy, że w poważnym świecie od tego są pasy mistrzowskie. Turnieju użyto to wprowadzenia promocji Survivor Series i git.

Walka o Universal Championship od początku była walką z dupy, a choroba Romana tylko dodała zamieszania, więc żadne rozwiązanie nie było optymalne. Lesnar nie będzie regularnie się pojawiał, a Strowman ledwo co miał faceturn i w jego przypadku ważniejszy wydaje się feud z Drewem.

Reszta walk to były odgrzewane kotlety byle coś zapełnić.

Zresztą jeśli Cena i Bryan od tak sobie mogli olać ten event, to Vince rzeczywiście miał w piździe czy show będzie dobre czy nie. Szczególnie po ostatnich kontrowersjach w relacjach Arabów z USA.
_________________

 
     
aRo 
Main Eventer



Wrestler: Big E, Owens, Rogal Otis
Wiek: 25
Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 4099
Podziękował: 57
Podziękowano mu 208 razy w 51 Postach
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2018-11-02, 21:10   

Styles i Joe skończyli mega biednie, 0 emocji.

Lesnar zaserwował kilka F5 i tyle. Squash. Strowman znów zjechany jak leszcz - ilość kickoutów po finisherze jak dla mnie nic tu nie zmienia. Kolejny reign bez mistrza na tygodniówkach, najs. Oby nie planowali tego ciągnąć do powrotu Romka (który może nie nastąpić)...
No i mamy znowu Styles vs Lesnar na SS. Powtórka - znów będzie spoko, znów AJ polegnie.

World Cup spuścili w klopie. Shane Najlepszym Na Świecie. To było tak idiotyczne, że nawet się uśmiałem, więc mają plusa za poprawę humoru :twisted: , ale bronić się tego i tak nie da.

ME... S l o w m o o o t i o n. Przyznam tylko, że Shawn daje radę. Tu się nie mógł bardziej wykazać, nie dało się. Ale te fragmenty jego akcji dają mi nadzieję, że ogarnąłby walkę z np. Stylesem na naprawdę dobrym poziomie. Jak już wrócił, wypadałoby choć spróbować.
_________________
...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.
Ten fajny Arek P.
Meme Contest Champion
 
 
     
Kcramsib 
Upper Midcarder



Wiek: 31
Dołączył: 18 Sie 2013
Posty: 1690
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-11-02, 22:06   

Z jednej strony muszę przyznać, że oglądając ten show (ostatnią godzinę, wcześniej był nikogo nie obchodzący turniej śledzony na przewijaku) uśmiałem się przednio, z drugiej... cóż, powiedzmy że jako fan wrestlingu nie poleciłbym tej gali komuś, próbującemu dopiero zrozumieć co widzę w tej szlachetnej rozrywce ;)

Dobrze natomiast, że mam to generalnie w nosie, bo w inny, przypadku miałbym solidny ból dupy... Lesnar z pasem by promować UFC (aka rip push dla Strowmana i McIntyre'a), Shane najlepszym wrestlerem na świecie (lol), main event godny -5*...

Czekam tylko na Botchamanię, Maffew będzie miał więcej używania niż przy Evolution ;) Sam już nie wiem co było lepsze - moonsault HBK, irish-whip/spacerek Takera i HHH czy maska burmistrza...

A, no i Hogan wrócił tylko po to, by powiedzieć 3 zdania, to już w ogóle mindfuck roku
_________________
#FireTye
Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018
#FireTye
Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 oczywiście opóźniony, w przygotowaniu.
#FireTye
 
     
DashingNoMore 
Upper Midcarder



Wrestler: Shawn Michaels
Dołączył: 15 Lip 2013
Posty: 1155
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2018-11-02, 22:14   

Do osób, uważających, że WWE Evolution było złym PPV... apeluje o ponownie rozważenie swoich poglądów :twisted:

Po raz kolejny, Arabii dostali lepszy stage niż Wrestlemania, minimalistycznie... korona... ale jaka ładna.

Randy Orton vs Rey Mysterio
Właściwie mógłbym wszystkie walki pierwszorundowe wsadzić do jednego wora ale już niech będzie, że się postaram i skrobne coś o każdej z osobna.
Walka na pół gwizdka, wiadomo, jednego z nich miał czekać jeszcze przynajmniej jeden pojedynek... wygrana Ryjka była mi obojętna jak cały ten turniej... ale już lepsza obojętność od tego co odjebali w finale.

Jeff Hardy vs The Miz
Ależ Jeff łatwo padł... jedno SCF? Nie to bym narzekał... zacznijmy od tego, że zdziwienie brakiem kick-outu po finisherze w ogóle jest złym znakiem ale i tak jest to po prostu zaskakujące.

Seth Rollins vs Bobby Lashley
Zacznę może od napisania, że ten pojedynek chciałbym zobaczyć w większym wymiarze czasowym... mam wrażenie, że mogliby dać dobre show.
Drugi pojedynek z rzędu... Lashley padł jakoś tak za łatwo. Ogółem no pierwsza runda = walki na pół gwizdka. To już na tygodniówkach WWE wymaga więcej od poziomu pojedynków swoich wrestlerów. Zabookowali taki se pojedynek, Rolek wygrał... brak Ambrose'a?

Dolph Ziggler vs Kurt Angle
Przedsmak przed pojedynkiem emerytów w Main Evencie gali. Wiadomo, szacunek szacunkiem... ale jak już Zigglypuff nie może wyciągnąć z Ciebie niczego ciekawego w ringu to nie wygląda to dobrze. Przynajmniej tyle, że Kurt jobbnął czysto po finisherze, który już nawet nie jest finisherem... a niech i ten Dolph ma coś od federacji... za lojalność.

The Bar vs New Day
Zapomniałem, że ten pojedynek jest w ogóle w karcie. Co mnie rozbawiło, Sheamus i Cesaro bronią pasów Tag Team ale wejściówkę na dobrą sprawę dostaje Big Show... bo to on jest dla Arabów najważniejszy ^^. Smutna jest ta Arabska społeczność... o chantach "This is Awesome" w Main Evencie nawet nie wspomne.
A no i The Bar obroniło pasy... zapomniałbym. Pojedynek był okej, zdążyli coś pokazać w te 10 minut.

The Miz vs Rey Mysterio
Półfinał to i włożyli trochę więcej myśli w ten pojedynek, było to od razu widać. Przez dłuższy czas ofensywa Miza, niestety niezbyt ciekawa. Ostatnie minuty nieco ciekawsze ale to wszystko. Zaskoczenie wygraną Miza... chyba jedyne pozytywne na tej gali.

Dolph Ziggler vs Seth Rollins
Wiadomo, Ci dwaj razem w ringu poniżej pewnego poziomu nie zejdą. Najlepsza walka World Cup'a ale nie najlepsza między tą dwójką. Wygrana Zigglera... heel vs heel w finale turnieju... ok. Rozczarowanie brakiem Ambrose'a... mogli zrobić jedną rzecz aby zainteresować mnie tym PPV(a może raczej obudzić mnie) a nawet ją przespali.

AJ Styles vs Samoa Joe
Biednie, krótko, na kolanie. Po takiej porażce Joe niech już w ogóle lepiej do Stylesa nie startuje... może to i lepiej, że Bryan się wycofał bo jakby jego walkę z AJ'em mieli tak zabookować to klękajcie narody.

Brock Lesnar vs Braun Strowman
Zacznijmy może od pozytywów... wchodzimy w okres WWE gdzie w grafiku Lesnara robi się ciasno, już ma zaklepaną walkę z AJ'em(która akurat mi nie przeszkadza, Styles-Lesnar II brzmi jak big deal i dodaje to czegoś fajnego do Survivor Series... ta gala jest jedynym miejscem w którym możemy obejrzeć ten pojedynek, sprawia to, że wydaje mi się on naprawdę rzadki), TLC sobie odpuści ale już na Royal Rumble na stówę pasa będzie znów bronić... a potem już za rogiem WM'ka. Szukam na siłe pozytywów bo spójrzmy prawdzie w oczy... nikogo nie cieszy kolejny reign Lesnara. Nie wiem dlaczego nie wybrali Brauna. Który to już raz nie dali mu pasa Universal? A o tym co się dzieje z postacią Bronka w tym roku to już nawet wspominać nie będę. Straszny clusterfuck... no cóż, miejmy tylko nadzieje, że ten reign Brocka nie będzie trwać 500 dni.

Dolph Ziggler vs The Miz
Zaczęło się naprawdę fajnie... najpierw podkreślili to, że Dolph jest dalej heelem gdy kłócił się z sędzią podczas gdy ten wyganiał McIntyre'a... potem podkreślili to, że Miz jest heelem przez atak zza pleców. Potem ta "kontuzja"... zapowiadała się fajna walka heel vs heel z solidną dawką storytellingu... a potem WWE poszło w pełne banany :)
...
Dolph Ziggler vs Shane McMahon
Miz nie może walczyć, Shane przejmuje pałeczkę... squashuje Zigglera i zostaje kurwa NAJLEPSZYM WRESTLEREM NA ŚWIECIE :lol: . Śmieszy mnie to nawet teraz. Czegoś tak głupiego nie było w WWE od baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo dawna.

D-Generation X vs Brothers of Destruction
Eh... no zdecydowanie za długie to było... i za wolne. Kolejny napad śmiechu do odnotowania... Kane tracący maskę :twisted: .
I ten biedny Shawn Michaels... zgodził się na tą walkę tylko za pieniądze, nie chciał wracać do ringu, zgodził się z przymusu i nawet po walce było widać, że nie jest zadowolony. Przyjął parę bumpów, wykonał moonsaulta za ring... Kane go nie złapał, uderzył głową o podłogę, zakrwawiony, posiniaczony, obolały a to wszystko dla pojedynku, który nie jest godzien nawet jednej gwiazdki i dla ludzi, którzy nie szanują jego osobistej decyzji. Dał z siebie wszystko... nie wziął tych pieniędzy za nic, szanuje tego człowieka ale niech do ringu już nie wraca. Patrzcie kobiety i dzieci... dream matchów się zachciewa... najwyższy czas zrozumieć, że w większości przypadków przynosi to tylko rozczarowanie... i litość.
Próbowali... próbowali ale lata już nie te. Tylko w miarę regularnie walczący Tryplak się jakoś trzymał ale i dla niego los miał niespodziankę bo żeby nie odstawał za bardzo od reszty stawki, zaserwował mu kontuzje.
Oby to był first time ever i last time ever. Szacunek dla Shawna, pokłon dla Shawna ale nie godź się na to więcej. Nie warto rozmieniać swojej legendy na drobne bez znaczenia jak wielkiej kasy się nie oferuje.
Nie obchodzi mnie też gadanie "Ei! Ale AJ jest w swoim primie! Z nim będzie lepiej".

Po końcu tego roku i wystawieniu postu w Attitude Wrestling Awards... zapominam o tej gali. Powiedzmy, że się nie odbyła, niech zostanie ona w półświatku Arabii Saudyjskiej razem z ich zaściankowością oraz oby umową, którą podpisała z nimi federacja. Myśleliśmy, że gorzej niż na Backlash już nie będzie... ale na Backlash WWE przynajmniej miało pomysł, zły... ale przynajmniej próbowali zrobić coś nowego, eksperymentować, wprowadzić jakieś wydarzenia. Na Crown Jewel nie wydarzyło się nic godnego uwagi a ostatnie 3 walki tylko jej jeszcze zaszkodziły. Nikt nie będzie wspominać tego PPV dobrze, zapomnijmy i miejmy nadzieje, że Survivor Series będzie lepsze.
Evolution przy tym to był majstersztyk.
 
     
Michal2009b
Jobber


Dołączył: 24 Sie 2010
Posty: 66
Podziękował: 3
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: 2018-11-02, 22:34   

Nie oglądałem już wrestlingu od dawna, ale widząc PPV z HBK w rozsądnych godzinach to sobie odpaliłem. No cóż, pierwsza część gali była nawet w miarę, zwłaszcza pojedynek Rollinsa z Zigglerem, ale końcówka spaliła totalnie. Ogólnie odnosiło się wrażenie, że przewinęliśmy się prawie 10 lat do tyłu, co fatalnie świadczy o federacji, która musi ściągać kompletnych emerytów na ME. Nie powiem fajnie było widzieć znajome twarze, ale to co zafundowali na koniec...

1) Mamy turniej 8 zawodników, w finale Zigglera z Mizem. Kto wygrywa? Shane McMahon. To się samo komentuje.

2) Koniec kariery HBK. Ile warte są takie stypulacje dobrze wiemy, ale jednak konsekwentne unikanie tego przez Michaelsa budziło jakiś tam szacunek. Tymczasem wystarczyła kasa i powalczył sobie w Arabii przeciwko Takerowi, a jakże by nie.

Nie wiem w jakim stanie jest WWE, bo praktycznie tego nie oglądam, ale jeśli to wszystko co mają do zaoferowania to katastrofalnie to wygląda. Oczywiście widzę, że jest AJ Styles czy Samoa Joa, ale to jednak też starzy wyjadacze z przygodami w innych federacjach.
 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Piper | Rock | Punk
Wiek: 31
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 10376
Podziękował: 71
Podziękowano mu 778 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2018-11-02, 23:10   

Rusev vs Shinsuke Nakamura – Jakby ktoś grająć w WWE 2K wciskał ciągle zwykłe uderzenia, to wyszłoby bardzo podobnie.

Pierwsza runda turnieju to walki do pierwszego finishera. Krótkie i krótsze. Tylko Rey i Randy potrafili coś z tego wycisnąć i nawet przyjemnie mi się ich oglądało. Kurt miał przebłysk, a cała reszta do szybkiego przewinięcia.

New Day vs The Bar – Near-falle były, ale próżno szukać tu tych wiarygodnych, które generowałyby emocje. Przeciętniaczek.

Półfinały – W przypadku Miza i Reya, to chyba całkowicie pominęli to obicie Mysterio przez Randy’ego. Było pewne, że wykorzystają to na poczet awansu Mizanina i nie osłabianiu wizerunku Rey Reya, ale... no nic z tym nie zrobili w trakcie pojedynku. Wyczuł ktoś jakąś słabośc u luchadora? Była tak odczuwalna, jak chęci do czegoś więcej w drugim półfinale. Odbębnili takie gówienko, które normalnie im nie przystoi. Od niechcenia. House show

AJ Styles vs Samoa Joe – Tak prosto to chyba walki na tygodniówkach się nie kończą.

Brock Lesnar vs Braun Strowman – Całkiem konkretnie. Jakiś pomysł tu był. Wiadomo, że nie była to dobra (żadna?) walka, ale dała coś przegranemu, więc ciężko przesadnie narzekać. Braun walczył zaciekle, a teraz ma już gotowe zajęcie na tygodniówce, czyli feud z panującym heelowym zarządem. Dla face’a samograj.

Finał turnieju – Fajna sprawa dla przyjaciół. Na pewno nie spodziewali się, że przy takiej obsadzie wylądują w finale. To co stało się później, to niesmaczny żart. Nawet nie będę o tym pisał, bo to chyba idealne podsumowanie chujni, jaką było Crown Jewel. Pokonaj Kurta, pokonaj Rollinsa, przegraj z Shanem. Ma sens...

Na dziś kończę z wrestlingiem.
_________________

 
     
CzaQ 
Upper Midcarder



Wrestler: Dean,Gałgano,Edge,Punk,Zyggi
Wiek: 28
Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 1054
Podziękował: 25
Podziękowano mu 1 razy w 1 Postach
Skąd: czewa
Wysłany: 2018-11-03, 10:55   

krołn dziuwel za nami. Lekkie podsumowanie :

- ogólnikowo - World Cup. :
Wyobraźcie sobie gówniany nic nieznaczący konkurs dajmy na to Eurowizję, w której dodatkowo nie występuje reprezentant Polski.
Po czym w finale ktoś odkopuje Kore Jackowską, wpierdala ją na scenę i każe śpiewać.... i wygrywa.
Albo nie, bo Kora to piosenkarka, więc wstawcie byle jakiego aktora zamiast niej i voila. Bo Shane to też analogicznie nie wrrestler. To był World Cup.
- kumpel wam mówi, że nigdy nie miał dziewicy. Załatw mu dupe z roksy, którą znasz z osiedla, która miała więcej bolców niż Fresh tasty negatywnych opinii na necie. To był World Cup.
- Początek fajny - zapierdalasz po łące, ciepło, lekki wiaterek, aż kładziesz się w fajnym miejscu i oglądasz chmurki. Nagle zaczyna jebać gównem - położyłeś się na krowim placku niczym bohater "Porno". To był WOrld Cup.

- tak ogólnie to wszystkie finishe walk były tak beznamiętne jak przemowy Beaty Szydło.
- quiz - kto miał więcej niewykorzystanych szans na główny pas - Daun Strowman czy Samoa Dżo?
- Gdzie był Ambrose?? Ponoć na backstage'u, ale go nie wykorzystali. O ile nie był tam z Paige to nie widzę usprawiedliwienia.
- Nie było Shawna Michealsa :( Za to dostaliśmy Christophera Danielsa w main evencie WWE PPV! WoW!
- Nie wiem co było zabawniejsze - to, że HBK jednym ciosem zrzucił maskę z Kane'a, spacerek Takera z HHH do barykady, po którym zamiast HHH, który został uderzony to Andrzej leżał 30 minut (Aaa barykada! Mój kryptonit! Dobrze, że nikt nie poznał tego sekretu na WM!)
czy to, że w walce o pas Universal łącznie wykonano 2 (słownie kurwa dwa!) różne ciosy.
- wracając do Lesia i Dauna - to wyglądało jakby Borkowi zepsuł się kontroler i miał tylko jeden działający przycisk




Creative team przeszedł samych siebie tym razem :D
Wszystkie wyniki dot. World Cupa weszły dosłownie na odwrót niż postawiłem.
Kto by pomyślał, że 2 najmniej promowane postacie dojdą do finału?
Szczerze to już chociaż storyline'owo pomyślałem - może coś z tego wyjdzie, bo skoro Shane powiedział, że zawodnik z SD, który przepierdoli pożegna się z SD to co się stanie jak sam przegra?
Zawodnicy będą mieli pretensje, że nie dotrzymuje słowa i coś z tego będzie, a tu kurwa wygrał z Zygą, który nawet po 95 walkach tego wieczoru i 69 f5 powinien na luzie go pyknąć.

Zapamiętam tę galę jako galę pomyłek i dziwnych niewytłumaczalnych wyników - tak samo jak RR i MiTB.

P.S. Lesnar z pasem jest tak samo atrakcyjny jak tajska laska z kutasem. Może mieć, ale po co?
_________________

 
     
IIL 
Lower Midcarder



Wrestler: Savage, Okada, Styles
Wiek: 27
Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 257
Podziękował: 8
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2018-11-03, 12:58   

Obejrzałem sobie z ciekawości kilka momentów i main event. Generalnie sam pomysł organizowania takiej gali, to strzał w stopę, ale myślę, że fani wrestlingu może i przymknęliby oko na te niesmaczne okoliczności, gdyby produkt stał na poziomie. Tymczasem ogarnęli "takie" show, że ze strzału w stopę, strzelili sobie przy okazji w łeb.

Szkoda. Bo dla dużych pieniędzy w rzeczywistości rozmieniają siebie - jako taką hmmm, instytucję z wieloletnią historią - na drobne. I to się kiedyś na nich zemści. Zamiast tworzyć produkt dla fanów, robią masówkę dla kontraktów. Dla tych, którzy jeszcze lubią wrestling, prawdziwym zbawieniem jest to, że istnieje aktualnie porządna alternatywa w postaci The Elite i koalicji ROH/New Japan z Impact Wrestling powoli wracającym do akcji.

Lesnar wygrywa tytuł? Jeszcze zapewne na Survivor Series nakarmią go midcarderowym WWE champem, AJ Stylesem. Kreatywni pokazują, że nadal są w formie.

Z góry było wiadomo, że main event nie będzie klasykiem i będzie to niemałe slow motion. Taką spoiną, która miała trzymać wszystko w ryzach był Triple H, który występuje najczęściej. Niestety przez tę niefortunną kontuzję cały pomysł na te spotkanie posypał się jak domek z kart. Nieważne jak są over, ale gdyby to było w Stanach, to zamiast fight forover skandowano by im, aby wracali do szatni. Z Takerem i Kanem też nie może być za dobrze, skoro mieli we dwójkę złapać o połowę lżejszego od nich Michaelsa, a nawet to im nie wyszło. Hogan i Flair w TNA z 2010 roku byli bardziej przekonujący w swoich tagach niż ta czwórka tutaj. Wstyd.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group