The Rock głównym faworytem do wygrania Royal ... (zobacz)
Ważne wydarzenie na Raw (Spoiler), uraz jedne... (zobacz)
PROGRESS powraca z touru po USA, Matt Riddle ... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
UFC on Fox 30: Alvarez vs Poirier II
Autor Wiadomość
Morison 
Upper Midcarder
Cheeky Mori



Wrestler: Braun/KOSZ/Rusev/StreetProfits
Wiek: 25
Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 1899
Podziękował: 12
Podziękowano mu 43 razy w 14 Postach
Skąd: FiveFiveNine
Wysłany: 2018-07-25, 21:21   UFC on Fox 30: Alvarez vs Poirier II



Data: 28 lipca 2018
Miejsce: Scotiabank Saddledome, Calgary, Alberta, Canada
Transmisja: Fox Sports 1 / FightPass / Polsat Sport

Walka wieczoru
155 lbs: Eddie Alvarez (29-5, 1NC) vs. Dustin Poirier (23-5, 1NC)

Karta Główna (02:00)
145 lbs: Jose Aldo (26-4) vs. Jeremy Stephens (28-14)
115 lbs: Joanna Jędrzejczyk (14-2) vs. Tecia Torres (10-2)
155 lbs: Alexander Hernandez (9-1) vs. Olivier Aubin-Mercier (11-2)

Karta Wstępna (00:00)
170 lbs: Jordan Mein (30-12) vs. Alex Morono (14-4-0, 1NC)
155 lbs:Kajan Johnson (22-12-1) vs. Islam Makhachev (15-1)
145 lbs: Hakeem Dawodu (7-0-1) vs. Austin Arnett (15-5)
205 lbs: Gadzhimurad Antigulov (20-4) vs. Ion Cuțelaba (13-3-0, 1NC)

Preeliminacje FightPass (22:00)
155 lbs: John Makdessi (15-6) vs. Ross Pearson (22-14-0, 1NC)
125 lbs: Alexis Davis (19-7) vs. Katlyn Chookagian (10-1)
125 lbs: Dustin Ortiz (18-7) vs. Matheus Nicolau (13-2-1)
115 lbs: Randa Markos (8-6) vs. Nina Ansaroff (8-5)
155 lbs: Devin Powell (8-3) vs. Alvaro Herrera (9-5)[/b]



Eddie Alvarez Last 3: Justin Geathje (KO) | Dustin Poirier (NC) | Conor McGregor (TKO)
Dustin Poirier Last 3: Justin Geathje (TKO) | Anthony Pettis (TKO) | Eddie Alvarez (NC)
Fani długo domagali się tego rewanżu, bo pierwsza walka zaczynała powoli spełniać pokładane w niej oczekiwania, a skończyła się zdecydowanie przedwcześnie i w bardzo pechowy sposób. Tym razem oprócz bagażu emocjonalnego, mamy chyba nawet większy prestiż pojedynku, bo panowie są bardzo wysoko w rankingu i zwycięzca walki może być o krok od title shota. Spodziewam się, bez niespodzianek, stójkowej wojny, oby żaden z nich nie przestawił się z efektowności na efektywność, bo kunktatorstwa w oktagonie mieliśmy ostatnio nadmiar.


Jose Aldo Last 3: Max Holloway (TKO) | Max Holloway (TKO) | Frankie Edgar (DEC)
Jeremy Stephens Last 3: Josh Emmett (KO) | Doo Ho Choi (DEC) | Gilbert Melendez (DEC)
Stephensowi wyraźnie pomogła seria udanych pojedynków, bo, co prawda zawsze był pewny siebie, ale przed tym pojedynkiem próbuje chyba tych samych gierek psychologicznych, co Mcgregor przed spotkaniem z Aldo, deprecjonując osiągnięcia i umiejętności byłego mistrza oraz wykazując nadmierną pewność siebie. Jeremy jest jednak w mniejszości, bo początkowo wyrównane kursy, teraz wyraźnie przekształciły się na faworyzowanie Aldo, jednak zgadzam się, że powinno być to wyrównane starcie, gdzie w przypadku decyzji w roli zwycięzcy upatrywałbym Brazylijczyka, ale po stronie Stephensa stoi nieprzewidywalność i nokautujący cios.


Joanna Jędrzejczyk Last 3: Rose Namajunas (DEC) | Rose Namajunas (TKO) | Jessica Andrade (DEC)
Tecia Torres Last 3: Jessica Andrade (DEC) | Michelle Waterson (DEC) | Juliana Lima (DEC)
Aśka dostała lekcję, z której niczego się nie nauczyła, dostała poprawkę, która chwilowo sprowadziła ją na ziemię i myślałem, że nieco nauczyła pokory, tymczasem zbliżamy się do jej kolejnego występu i mamy identyczny scenariusz, jak za czasów, gdy zdobywała mistrzowski tytuł. Sportowo jest moim zdaniem wyraźnie lepsza, mimo, że znacznie mniej wszechstronna od Tecii, jednak kasy stawiać na Polkę nie zamierzam, bo przed rewanżem z Rose również wydawało się, że pozbierała się psychicznie po pierwszej klęsce, a okazało się, że głowa nie do końca pracowała tak jak powinna, więc ciężko powiedzieć co tak na prawdę myśli sobie teraz nasza mistrzyni.
_________________
Rocznikowo miała 15
 
 
     
Giero 
Main Eventer
Certyfikowany G



Wrestler: AJ Styles
Wiek: 23
Dołączył: 24 Lis 2012
Posty: 2336
Podziękował: 13
Podziękowano mu 3 razy w 3 Postach
Skąd: The Temple
Wysłany: 2018-07-25, 21:49   

No, jeżeli JJ tym razem zjebie to widzę tylko zmianę kategorii jako ratunek. Jednocześnie wątpię w to co mówi, że wygrana da jej kolejnego title shota. Musi odczekać, bo aktualnie w jej dywizji jest naprawdę kilka ciekawych zawodniczek.

Liczę na Dustina, naprawdę świetnie pokazał się w walce z Gaethje. Walka nie powinna zamulać, bo ani Alvarez, ani Poirier raczej nie są z tego znani.
 
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8886
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2018-07-26, 22:30   

Giero napisał/a:
Walka nie powinna zamulać, bo ani Alvarez, ani Poirier raczej nie są z tego znani.


Tjaaa, zwłaszcza Alvarez, który jak się uprze na "wąchanie jaj" pod klatką, to możemy dostać powtórkę z jego walki z Pettisem. Jeżeli obaj postawią na stójkę, to będzie ogień, ale obawiam się, że Alvarez, pamiętając jaki dostawał wpierdol w ostatnim ich starciu, może próbować zapaśniczo zdominować Diamonda.
Oby wygrał to Dustin, bo za to co Edek odjebał z Rudym, dożywotnio powinien mieć embargo na titleshoty :roll:

Joanna Jędrzejczyk vs. Tecia Torres - Aśka ma wszystko żeby wygrać to starcie, oprócz... chłodnej głowy (i widać to w wywiadach). Torres ma za słabą stójkę żeby coś ugrać z Polką na nogach, a co do zapasów, to z lepszymi w tej materii Jędrzejczyk dawała sobie radę. O ile nie wymięknie psychicznie, to powinna Tecię ojebać z palcem w anusie. Mam jednak nadzieję, że wymięknie, bo od dłuższego czasu Aśka jest dla mnie jedną z najbardziej wkurwiających osób w całym MMA i jakby to - nie daj Boże - wygrała, to znowu zaczęłaby to swoje smętne pierdolamento o trylogii z Rose :roll:

Jose Aldo vs. Jeremy Stephens - to może być prawdziwa rzeźnia i hicior. Ciekaw jestem ich pojedynków na low kicki (bo Aldo kiedyś z nich słynął, a Stephens ostatnio urywa nimi nogi rywalom), o ile oczywiście Brazylijczyk sobie o nich przypomni. Siła pierdolnięcia po stronie Amerykanina, technika i bardziej poukładana stójka - po stronie Aldo... Jeżeli potrwa to 3 rundy to Brazylijczyk powinien wypunktować rywala. Jeremy może jednak zaskoczyć "przed czasem", tym bardziej że szczena Jose to już nie ten granit co kiedyś.

Obejrzę też chyba walkę Islam'a Makhachev'a, bo choć nie dostał on jakiegoś topowego wyzwania, to świetny z niego prospekt i sam Nurmagomedov wypowiadał się, że Islam jest najbardziej utalentowany i perspektywiczny zawodnik ze wszystkich Dagestańczyków (włącznie z nim samym) występujących w UFC. Warto to sprawdzić.

Jeżeli się bardzo będę nudził, to zarzucę też jeszcze walkę Hernandeza, który ostatnio w mniej niż minutę ubił Dariusha, pokazując bardzo agresywną stójkę. Warto się przekonać, czy Młody jest tak dobry, czy po prostu miał wtedy fuksa.

[ Dodano: 2018-07-28, 21:06 ]
http://www.mmarocks.pl/jo...-nie-przegralam

Ja pierdolę... Przecież tej baby się słuchać nie daje. Nie wiem z kim Aśka musiałaby walczyć żebym jej kibicował. Chyba z Konfiturnionem, Narkunem albo z Woodley'em i to tez nie jestem pewny :roll: Szczerze życzę jej żeby Tecia skopała jej zad (choć to mało prawdopodobne), bo może kolejny kubeł zimnej wody na łeb otworzy jej oczy (choć wątpię, bo system wyparcia działa u niej perfekcyjnie).
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Piper | Rock | Punk
Wiek: 30
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 10233
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2018-07-28, 23:55   

-Raven- napisał/a:
bo może kolejny kubeł zimnej wody na łeb otworzy jej oczy (choć wątpię, bo system wyparcia działa u niej perfekcyjnie)


Nie ma szans. Wtedy powie, że ona to odchodzi z tej dywizji jako jedyna, niepodważalna królowa. Idzie wyżej z wagą, bo wszystkie jej porażki, to tylko złe cięcia. Umiejętnościami nikt jej nie dorówna. Dziękuje, dobranoc. Kibicuję Asi, bo na nią postawiłem :twisted: Chyba, że coś wcześniej nie wejdzie, to wtedy pozostanę obojętny :shock: Taka Chookagian czy OAM są na kuponie, także ma kto przegrać
_________________

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Piper | Rock | Punk
Wiek: 30
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 10233
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2018-07-29, 09:23   

Alexander Hernandez (10-1) vs. Olivier Aubin-Mercier (11-3) – Hernandez nie jest jednak tworem wybuchowego debiutu. Młody jest dobry w stójce, ale i zapaśniczo potrafi układać sobei pojedynek. Głównie ze względu na przewagę siły. OAM to nie mały lekki, a był przestawiany.

Bret Hart jaką reakcję zebrał!

Joanna Jędrzejczyk (15-2) vs. Tecia Torres (10-3) –Mecz do jednej braki, bo Tecia nie miała żadnych argumentów. Czasami dociskała do klatki, czasami wcisnęła jakiś cios. Asia narzuciła przede wsystkim dobre tempo, które utrzymała do końca. Zabrakło jednak fajerwerków. Wygrana do zapomnienia.

Jose Aldo (27-4) vs. Jeremy Stephens (28-15) – Holy shit! Ale KO. Jak on ustrzelił tą wątrobę. Dla mnie Aldo przegrywał tą walkę. Stephensowi na rękę były stójkowe wymiany. Z niczego jednak wypalił kombinację, która poskładałby każdego. Nie było już ratunku. Niby musiał dobijać, ale to tylko formalność.

Eddie Alvarez (29-6, 1NC) vs. Dustin Poirier (24-5, 1NC) – AU! Jednak jest sprawiedliwość na tym świecie. Bałem się, że Eddie wygra, choć już przed tym pojedynkiem powinien mieć jedną porażkę z Poirierem na koncie. Uciekł od walki poprzednim razem, dopuszczając się przewinienia. Okazało się, ze jego przewinienie dzisiejsze było początkiem końca. Pierwsza runda bez szaleństw, ale druga to ten Main Event, na który każdy ostrzył sobie kły.

_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8886
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2018-07-29, 12:01   

1. Hernandez vs. Mercier - Młody pokazał się z dobrej strony. Podobało mi się to ciągłe wywieranie presji z jego strony, czy to na nogach, czy to zapaśniczo. Mercier nie potrafił sobie z nią poradzić. Widać jeszcze brak doświadczenia u Hernandeza, bo nie wiem, czemu tak usilnie szedł w te zapasy (pomijając, że to działało), skoro w stójce na luzie rozdawał karty w tym starciu? (jeżeli coś działa, to po co kombinować?) Myślę, że właśnie przez to się wypompował i wyszedł do trzeciej odsłony z oparami paliwa w baku.
Warto mieć jednak Młodego na oku, bo widać, że chłopak ma skillsy i jak go jeszcze trochę "oszlifują" oraz nabierze doświadczenia, to może być z niego całkiem niezły kosior.

2. Joanna Jędrzejczyk vs. Tecia Torres - Tecia była bardzo wygodnym zestawieniem dla Aśki (słabsze skillsy, w chuj gorsze warunki fizyczne, brak nokautującego uderzenia) i Jędrzejczyk nie dała sobie tutaj wyrwać zwycięstwa. Torres bez pomysłu na tą walkę. Na chama pchała się w te klincze, gdzie Polka - wywodząca się przecież z MT - jest cholernie mocna.
Ogólnie mecz do jednej bramki, ale Aśka ani razu nie zagroziła jakoś poważniej Teci. Nie widziałem w niej tej sportowej złości, ani żadnych oznak że chciałaby to skończyć przed czasem. Tylko wsteka i punktowanie z kontry. Po dwóch ostatnich wtopach (i buńczucznych zapowiedziach, jak to upokorzy Amerykankę w oktagonie) spodziewałem się, że przy tak "wygodnej" przeciwniczce będzie chciała się pokazać z mega-mocnej strony i coś udowodnić fanom, bo wygrana z Torres w takim stylu, to jak dla mnie żadna przepustka do jej trylogii z Różą.

3. Jose Aldo vs. Jeremy Stephens - ładna wygrana Aldo i świetny ten cios na wątrobę, po którym Stephens został kompletnie rozmontowany, ale Jose dla mnie słabo wyglądał w tym starciu. Fatalna praca na nogach (był w cholerę statyczny i jedyne co robił, to balans tułowiem i głową, a na dodatek dawał się zapędzać pod klatkę) i fatalne ringowe IQ (naruszony przez Stephensa, zamiast klinczować, albo włączyć wsteczny, by złapać oddech - poszedł w bójkę jak jakiś małolat, ruszając na rywala, jakby za punkt honoru sobie wziął oddanie ciosu :roll: ). Patrząc jak ta walka zaczyna przebiegać, coraz bardziej byłem przekonany, że Amerykanin w końcu czymś trafi i pozamiata, przy tak niefrasobliwej postawie Brazylijczyka.
Aldo w końcu zalicza wygraną i pewnie odbuduje go to psychicznie, ale pomimo wyniku starcia, nie zaimponował mi swoją postawą w oktagonie (podczas oglądania, przez myśl mi przeszło, że gdyby miało dojść do rewanżu między nim a Rudolfem, to tym razem niestety bez mrugnięcia okiem stawiałbym na Irlandczyka :sad: ).

4. Alvarezs vs. Poirier - Dustin w stójce wyglądał jak milion Dolców. Rozluźniony, świetnie pracujący na nogach, z rękami chodzącymi jak sprężynki. Edek nie radził sobie ze skracaniem dystansu i Diamond cały czas go karcił, wykorzystując przewagę zasięgu. W drugiej odsłonie Poirier bardzo głupio uparł się na tą Gilotynę (po co, skoro TDD działało jak należy, a na nogach miał przewagę?), przez co dwa razy wylądował na plerach i Alvarez niemal dopiął mu RNC. Na jego szczęście Edek użył niedozwolonego łokcia, Sędzia przywrócił walkę do stójki, a tam zaczęła się egzekucja.
Tak jak uwielbiam oglądać Poiriera przy "pracy", tak widzę, że nadal trudno mu zachować chłodną głowę (co zawsze zapowiada w co drugim wywiadzie :D ). Kiedy już naruszył Alvareza, poszedł na żywioł, zapominając, że Edek wówczas jest właśnie najbardziej groźny i potrafi okrutnie skontrować. Na szczęście się udało, ale Luizjańczyk nie zrobił tego na "zimno", jak zapowiadał przed pojedynkiem. Trochę go usprawiedliwiam, bo niewiele było już czasu do końca rundy (tak więc pewnie za wszelką cenę chciał to skończyć), ale myślę że ta brawlerska maniera jest po prostu w jego DNA i do końca nigdy się jej chyba nie oduczy.
To Diamond powinien dostać teraz shota na pas z Nurmą a nie Rudy Celebryta, chociaż kuriozalnie, pewnie to Alvarez (ze swoimi zapasami) stylistycznie byłby trudniejszym zestawieniem dla Dagestańczyka niż Poirier. Mimo to, ta walka należy się teraz Dustinowi jak psu buda.

5. Kajan Johnson vs. Islam Makhachev - największy prospekt ze wszystkich Dagestańczyków walczących w UFC (wg słów Nurmagomedova) metodycznie załatwia sprawę. Zapędzenie pod siatkę, obalenie, świetne dojście do dosiadu i ładnie wypracowana balaszka. Islamista dokładnie wiedział co chce zrobić i zrobił to, a jego rywal niewiele mógł na to poradzić. Chciałbym teraz zobaczyć Makhacheva z kimś, kto postawiłby mu wyżej poprzeczkę, bo tu Kajan nie wyglądał jak ktoś, kto wierzy że może to wygrać.

[ Dodano: 2018-07-29, 12:07 ]
N!KO napisał/a:
Bret Hart jaką reakcję zebrał!


Fajowo, że mu nawet w tle muzę rodem z WWF puścili. Aż się łezka zakręciła w oku (jak ja mu wtedy markowałem! :wink: )
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Giero 
Main Eventer
Certyfikowany G



Wrestler: AJ Styles
Wiek: 23
Dołączył: 24 Lis 2012
Posty: 2336
Podziękował: 13
Podziękowano mu 3 razy w 3 Postach
Skąd: The Temple
Wysłany: 2018-07-29, 14:34   

Czy tylko mnie Cormier strasznie irytuje na komentatorce? Niby te jego analizy są spoko, ale te zacięcia i ciągłe "boom, boom" po jakimś czasie wnerwiają ;P


Eddie Alvarez vs. Dustin Poirier
Jak już Dustin dorwał Eddiego to nie było co zbierać. Wydaje się, że title shot jest teraz kwestią czasu, początek 2019 roku? Czy jeszcze coś na przetarcie, jeżeli McGregor rzeczywiście pójdzie na Khabiba?

Jose Aldo vs. Jeremy Stephens
Poszli na całego. Szacun dla Jeremy'ego, że próbował jeszcze wytrzymać kolejne ciosy po tym uderzeniu na korpus. Aldo zapowiedział, że wypełni kontrakt i skończy z UFC. W sumie to dobrze, bo choć jest ledwie po trzydziestce, to już widać, że jednak brakuje mu do tego topu formy.

Joanna Jędrzejczyk vs. Tecia Torres
Tecia tak kozaczyła, a tak naprawdę niewiele co pokazała. Aśka była dużo aktywniejsza przy klatce i wydaje mi się, że głównie pierwszą rundą wygrała ten pojedynek. Najważniejsze, że rywalka odhaczona, ale wątpię, by tak szybko doszło do trylogii z Rose. Szczególnie po dwóch poprzednich porażkach. Chyba że w jakiś sposób ubłaga Dankę lub ten da jej ultimatum, że będzie to naprawdę ostatnia szansa...
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group