Nie żyje Villano III... (zobacz)
The Rock głównym faworytem do wygrania Royal ... (zobacz)
Ważne wydarzenie na Raw (Spoiler), uraz jedne... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
KSW 44: The Game
Autor Wiadomość
Morison 
Upper Midcarder
Cheeky Mori



Wrestler: Braun/KOSZ/Rusev/StreetProfits
Wiek: 25
Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 1899
Podziękował: 12
Podziękowano mu 43 razy w 14 Postach
Skąd: FiveFiveNine
Wysłany: 2018-06-06, 21:48   KSW 44: The Game



Data: 9 czerwca 2018
Miejsce: ERGO Arena, Gdańsk/Sopot
Transmisja: PPV

Walka Wieczoru
120 kg: Mariusz Pudzianowski (12-5) vs. Karol Bedorf (14-3)

Karta główna (20:00)
90 kg: Michał Materla (25-6) vs. Martin Zawada (28-14-1)
120 kg: Tomasz Oświeciński (1-0) vs. Erko Jun (0-0)
68 kg: Kleber Koike Erbst (23-4-1) vs. Marian Ziółkowski (19-6-1)
66 kg: Filip Wolański (11-2) vs. Daniel Torres (7-3)
70 kg: Gracjan Szadziński (7-2) vs. Paul Redmond (14-7)
93 kg: Chris Fields (12-7-1) vs. Wagner Prado (13-3)

Karta wstępna (19:00)
66 kg: Łukasz Rajewski (7-3) vs. Leo Zulic (7-1)
61 kg: Dawid Gralka (6-1) vs. Sebastian Przybysz (3-1)



To już za 3 dni :o KSW sra w tym roku galami jak nigdy, na szczęście teraz przerwa do października, a na Londyn na pewno zarząd przygotuje lepszą kartę, bo tym razem wyraźnie brakuje starpoweru, sam Pudzian i ew. Bedorf gali nie pociągną, tak samo jak koleś z M jak Miłość nie przyciągnie tłumów, chociaż na pewno pozytywnie przełoży się na ilość wykupionych PPV. Oprócz nich trzymam kciuki za Materlę, by szybko pozbierał się po pechowej przegranej z Askhamem, a pod względem czysto sportowym największe nadzieje pokładam w pojedynku Koike z Marianem, po cichu liczę na niespodziankę i wygraną Polaka, który faworytem w tym starciu nie jest. Kartę uzupełniają nie wszystkim jeszcze znani zawodnicy, ale niektórzy mogą w przyszłości stanowić motor napędowy dla federacji.
_________________
Rocznikowo miała 15
 
 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Piper | Rock | Punk
Wiek: 30
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 10233
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2018-06-07, 08:18   

Karta bez szaleństw. Gdzieś tam mam nadzieję, że Pudzilla ustrzeli Bedorfa. Złudne, ale lepiej się będzie oglądać trzymając z underdogiem :wink:

Materla z Zawadą może być fajną wojną, jeśli Michał uwierzy w swoją stójkę i będzie szedł na wymiany. Jak zejdzie po nogi, to je dostanie. A jak będzie w pozycji dominującej, to już nie wypuści.

Fajnie będzie zobaczyć Ziółkowskiego w nieco innym środowisku, ale przywitanie do najmilszych nie będzie należeć. Mimo przewagi warunków, Kleber ma obowiązek to ugrać, a potem czekać na Zombiaka.

I Jun wygra :smile:
_________________

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Piper | Rock | Punk
Wiek: 30
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 10233
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2018-06-09, 23:06   

Dawid Gralka (6-2) vs. Sebastian Przybysz (4-1) – Gralka uwierzył w swoją stójkę. Dobrze zaczął, ustrzelił kilka lowkicków, parę kombinacji, poczuł luz i... został zgarowany. Przybysz poza tym ciosem pokazał niewiele. Ba, miałem live i dwie powtórki, a dalej nie widziałem tego ciosu :twisted: Tak byłem skupiony tym zamachowym Gralki, że za kazdym razem miałem wrażenie, że jego akcje pokazują.

Łukasz Rajewski (8-3) vs. Leo Zulic (7-2) – Kolejny szybki finisz. Kolejny zaskakujący. Skrętówka w wykonaniu kickboxera. Co ważniejsze, wyglądała ona płynnie. Zulic myślał, że w parterze będzie bezpieczny.

Nie wiem, kto tam tańczył na otwarciu, ale straszne nieudaczniki. W tempo to tam nic nie było. Jeden ciąle spoglądał co robi reszta. Mega choreografia...

Chris Fields (12-8-1) vs. Wagner Prado (14-3) – Mimo kiepskiej przygody (2 porażki i 1 NC) z UFC, Wagner może się podobać. Idzie do przodu, niewiele kalkuluje, sypie kombinacje sierpowymi – bajka :smile: Fields fajnie okopywał, ale to tylko momenty. Swojego parteru nie mial okazji pokazać, bo nawet jak obalił, to Wagner bardziej zagrażał. Siła fizyczna zapewniła tu wygraną.

Gracjan Szadziński (8-2) vs. Paul Redmond (14-8) – Nie wierze. Nie wierze, ze znowu dostawał taki wpierdol i ugrał zwycięstwo. Redmond wyglądał jak z innej galaktyki. Punktował, unikał, dla Gracjana wydawał się być nieuchwytny. Szadziński ma jednak ten power w rękach i znów obraca walkę na swoją korzyść jednym ciosem.

Filip Wolański (11-3) vs. Daniel Torres (8-3) – Dziwnie się chłopak rusza, trzeba przyznać. Czasami to wygląda jakby się nie umiał bić. Filip miewał momenty, gdzie nabierał wiatru w żagle. Nawet po połowie pojedynku te mocniejsze ciosy należały do niego. Przeważał może nie w ilości wszystkich trafiejek, ale jak już dochodziły celu, to konkretniej. Twarze opowiadały jednak całkowicie inną historię. Wygrana Torresa zasłużona. Wolański trzecią trochę odpuścił. Z czasem tych jego mocniejszych akcentów zaczęło zwyczajnie brakować.

Kleber Koike Erbst (24-4-1) vs. Marian Ziółkowski (19-7-1) – Ciężko się w tym odnaleźć. Skurwiel się tak tam kręci, że tylko czekasz, kiedy przeciwnik zacznie klepać. Marian niestety nie pokazał absolutnie nic. Nawet nie wiem, czy wyprowadził jakiś celny cios. Nie było widać tej postawy „nie mam nic do stracenia”.

Tomasz Oświeciński (1-1) vs. Erko Jun (1-0) – Już się bałem, że Erko popsuje tak prosty pojedynek. Taktyke miał banalną – okopywać i przetrwać. Czas działał na jego korzyść, ale z tą ucieczką nie zawsze było kolorowo. Dał się raz złapać i gdyby Oświeciński miał mniejszą masę i większą koordynacje, to by pewnie to zakończył. Może i dobrze wyszło, bo Bośniak pokazał, że inaczej niż inni tego typy zawodnicy, nie padnie po pierwszym mocniejszym. Walka niezbyt widowiskowa, ale KO ładne. One shot – kill. Bez dobijania. Normalnie Mark Hunt!
Spuchłem na wywiadzie przy tym confident :wink: Erko wiedział co to znaczy (czytane) po polsku i pewnie zyskał paru fanów.

Michał Materla (26-6) vs. Martin Zawada (28-15-1) – Gdyby Materla uwierzył w swoją stójkę, to Zawada miałby szansę go ustrzelić. W momencie, gdy Michał zdecydował się na parter, dla Niemca był to koniec. Na glebie nie miał żadnych szans. Do jednej bramki

Mariusz Pudzianowski (12-6) vs. Karol Bedorf (15-3) – Zejść do parteru z Bedorfem – średni pomysł. Z drugiej strony, stójka nie wskazywała, że może los się do Pudzilli uśmiechnąć. Niby „to już czas”, ale prawdę powiedziawszy nigdy nie było czasu na to zestawienie. Niby po cichu liczyłem na Pudzianowskiego, ale już na ważeniu było widać, że on tego nie ugra.
_________________

 
     
Morison 
Upper Midcarder
Cheeky Mori



Wrestler: Braun/KOSZ/Rusev/StreetProfits
Wiek: 25
Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 1899
Podziękował: 12
Podziękowano mu 43 razy w 14 Postach
Skąd: FiveFiveNine
Wysłany: 2018-06-10, 18:13   

Wygląda na to, że nie miał znaczenai czas i miejsce pojedynku Pudziana z Bedorfem - czy byłoby to wczoraj, rok, czy 3 lata temu, to i tak skończyłoby się tak samo, bo Mariusz być może nigdy nie był lepszy, a już na pewno nigdy nie będzie. Dla Karola to dobre przetarcie w drodze do kolejnego title shota.

Materla jak zwykle nie był pewny w stójce i gdyby nie skuteczne sprowadzenia, to pewnie tym razem również swoje na machę by przyjął. W parterze to jednak inna bajka i Zawada nie miał nic do powiedzenia, przy odrobinie szczęścia i większej ilości czasu na zegarze, skończyłby to już w pierwszej. Dla niego również ważna wygrana i mam nadzieję, że wróci na właściwe tory, dałbym mu rewanż z Askhamem w październiku.

Jun wypadł lepiej niż myślałem, w sumie nie wiem nic o tym człowieku więc to "myślenie" było wróżeniem z fusów, a mimo to Oświęcimski prawie miał go na widelcu. Nokaut bardzo efektowny, nie zdziwiłbym się, gdyby wybrano go na cios wieczoru.

Drugim superefektownym skończeniem był popis Koike, któremu do przekrojowych zawodników wiele brakuje, ale w swojej płaszczyźnie należy do czołówki, nie chcę pisać, że światowej, bo tyle jest talentów na scenie, że jednoznaczna ocena jest niemożliwa, ale w KSW chyba nei ma drugiego takiego, co w ciągu sekundy jest w stanie zakręcić przeciwnikiem na 3 różne sposoby.

Warto też wspomnieć o pozostałych skończeniach, bo zarówno Szadziński, który wyszedł z dużych opresji, Rajewski, jak i Gralka, wychodzili z klatki w bardzo dobrych nastrojach i nie było to bezpodstawne.

Wspomniano też o KSW 45 w Londynie - będzie Popek, myślałem, że już dał sobie spokój, będzie Akop, który sam mówił, że dał sobie spokój, mam też nadzieję, że Janikowski dostanie poważniejsze nazwisko, niż poprzednio.
_________________
Rocznikowo miała 15
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group