Kolejne PPV od Impact Wrestling w styczniu, r... (zobacz)
Znany najbliższy rywal Shawna Michaelsa? Stat... (zobacz)
Wyniki gali Maniac Zone Wrestling Project 1: ... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Giero
2018-08-16, 23:27
WCW by AmbroseAsylum
Autor Wiadomość
AmbroseAsylum

Dołączył: 21 Maj 2018
Posty: 1
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2018-06-04, 01:52   WCW by AmbroseAsylum



Witam wszystkich. Z racji tego, że jak to się mówi WWE w obecnych czasach ssie, więc postanowiłem dodać coś od siebie I nie będzie to tak jak większość tutaj WWE we własnej wersji tylko nowe WCW. Jeżeli chodzi o pasy to będą tylko dwa, bo jedyną dywizją jaka będzie prowadzona jest solowa mężczyzn. Będzie to pas Stanów oczywiście I Wagi Ciężkiej. Oczywiście na razie standardowo rządzi Bischoff, a roster sami sobie zobaczcie poniżej.








Kamera przenosi nas na arenę, na której mamy już fajererwerki sygnalizujące nam początek show. Kamera przenosi nas do ringu, w którym stoi Eric Bischoff z mikrofonem w ręku.

Eric Bischoff:: Witam was wszystkich serdecznie w pierwszym odcinku Monday Nitro po długiej przerwie. Trochę nas nie było. Jak się bawicie? W sumie to nieważne, jedno się nie zmieniło przez ten czas. Cały czas mnie nie obchodzi wasze zdanie *** na arenie rozlega się heat dający do zrozumienia chairmanowi co o nim myślą*** Ale nie jestem tutaj, żeby się użerać z wami. Jestem tutaj, żeby powiedzieć wszystkim zawodnikom na zapleczu jak sprawy będą wyglądały tutaj. A więc przechodząc do rzeczy. Niestety, na razie nie udało mi się zakontraktować żadnego generalnego managera, więc póki co to ja będę się zajmował tym całym burdelem, więc niech wszyscy się mają na baczności. Po drugie, wszyscy się zastanawiają, jakie będą obowiązywały mistrzostwa w mojej federacji. Otóż póki co, będziemy mieli dwa pasy mistrzowskie: United States Title I World Heavyweight Title. Trzecia sprawa, kto będzie o te tytuły walczył? Jeżeli chodzi o Tytuł Stanów Zjednoczonych to w sumie jeszcze nie wiem kto i z kim będę walczył. W przyszłości się okaże. Jeżeli chodzi o tytuł Mistrza Świata Wagi Ciężkiej...

Na arenie teraz robrzmiewa muzyka Austina Ariesa I Greatest of the World teraz jest w drodze do ringu. Na arenie słychać heat, a Aries z mikrofonem w ręku wchodzi do ringu.

Austin Aries: Ho, ho, ho, więc to jest to słynne WCW? W sumie nie widzę żadnej różnicy od innej federacji wrestlingu ***na arenie słychać teraz heat*** O, widzę, że jesteście też tak samo głupi jak wszędzie ***teraz heat jest jeszcze głośniejszy*** No dobrze już, dobrze, przestańcie, bo się zarumienie.

Eric Bischoff: Do rzeczy Aries, nie mam czasu na twoje wygłupy.

Austin Aries: O, przepraszam, zapomniałem, że jeszcze tu jesteś. Przecież to Eric Bischoff, jedna z najsłynniejszych postaci wrestlingu. Przykro mi, Ericu, ale teraz czasy się trochę zmieniły. Teraz to Austin Aries jest na topie. To ja jestem The Greatest of the World i nie ulega żadnej wątpliwości, ze to moja szanowna osoba będzie rządziła na tym kurwidołku. Dlatego Ericu, proszę o trochę szacunku, bo twoja oglądalność zależy od mojego widzi mi się. Więc wychodząc tutaj chciałem się spytać kiedy dostanę swoją szansę o najwazniejszy pas tutaj? W końcu dla najlepszego zawodnika tutaj musi się znaleźć taka szansa.

***BURN IT DOWN*** Na arenie rozbrzmiewa muzyka Seth Rollinsa I Architekt jest właśnie w dordze na ring. Ma mikrofon w ręku. Seth przy dużym cheerze wchodzi do kwadratowego pierścienia.

Seth Rollins Proszę, proszę, proszę. Co za śmietanka sceny wrestlingowej. Aż muszę wam ich przedstawić, żebyście nie przeoczyli takiej okazji. Panie I panowie pierwszy z nich człowiek, którego czas się skończył prawie dwie dekady temu, człowiek, który był, jest I będzie najbardziej mściwym I niesprawiedliwym człowiekiem w historii tego biznesu. I jest jeszcze on. Człowiek, który mówi, że jest najlepszy na świecie, a w rzeczywistości występował tylko w samych podrzędnych federacjach. Człowiek, którego ego przerosło samego Great Khaliego. Panie I panowie, to Austin Aries. Wy też go nie znacie? ***YES! YES! YES!*** Dobra, dobra przejdźmy już do rzeczy. Wyszedłem, tutaj bo jak już wspomniałem, Austin uważa się za najlepszego zawodnika wszechczasów, a w najlepszej federacji na świecie odbył tylko krótki, nic nie znaczący epizod. Zatem, Austinie, jak chcesz się równać z kimś, kto odnosił takie sukcesy jakie ja odnosiłem? To ja się mierzyłem z najlepszymi na świecie I to ja na papierze mam większe prawa do walki o ten tytuł.

Eric Bischoff: Stop, stop, stop. Chciałbym wam przypomnieć tylko, że jedyną osobą, która tutaj rządzi jestem ciągle ja, więc nie wiem jakim prawem wyznaczacie sobie już pojedynki o pas? Gdybyście mi nie przerywali to wiedzielibyści co was dzisiaj czeka. Jeżeli chodzi o Mistrzostwo Świata Wagi Ciężkiej to zrobię to tak. Odbędą się dwie walki Fatal 4 Way które wyłonią dwóch zawodników, którzy zmierzą się ze sobą o ten tytuł I wyłonią pierwszego mistrza na The Great American Bash. Pierwszy Fatal 4 Wat Match zobaczymy juz dzisiaj w walce wieczoru. O dziwo, zmierzycie się w tej walce wy dwaj a pozostałą dwójką będzie Bray Wyatt I Dean Ambrose! Powodzenia w dzisiejszej walce.

Eric teraz zaczyna się cieszyć I zacierać ręce. Aries I Rollins stają na przeciwko siebie, wyraźnie siebie nie trawią. W końcu obydwoje biorą zamach, żeby jedne uderzył drugiego...

Eric Bischoff: E, e, e. Tylko bez takich mi tutaj. Jeżeli dojdzie do walki miedzy wami teraz to jesteście automatycznie usunięci z dzisiejszej walki wieczoru.A teraz zmiatać na zaplecze no już!

Austin I Seth niezbyt zadowoleni zmierzają teraz na zaplecze. Obraz z kamery gaśnie.

REKLAMA




Słyszymy na arenie ”Lucha Lucha”, a publiczność od razu zaczyna dopingować luchadora, który pojawił się na rampie. Przybija piątki swoim fanom po drodze do ringu, a następnie wchodzi do niego i czeka na swoich rywali. Tym razem słyszymy ”#MMMGORGEOUS
, po którym fani zaczynają od razu buczeć na Tylera Breeza, który pojawił się na rampie przeglądając się w telefonie na selfie sticku. Nie zwraca w ogóle uwagi na publiczność tylko zapatrzony w siebie zmierza w kieunku ringu, a następnie wchodzi do niego, odstawia kijek i szykuje się do pojedynku. Teraz słychać ”Cruise Control”, a publiczność znowu zaczyna dopingować, tym razem Apollo Crewsa. Mr. Risk zmierza uśmiechnięty w stronę ringu, do którego wskakuje nad górną liną i czeka na ostatniego z przeciwników. Przy ”The Machine” pojawia się ostatni z przeciwników i pewny siebie prężąc muskuły zmierza w kierunku ringu, do którego szybko wchodzi i oczekuje na gong.





***końcówka walki***


W ringu znajdują się Apollo oraz Tyler. Crews wynosi przeciwnika pod Back Suplex, ale Breeze dzięki saltu do tyłu staje na nogi za jego plecami i kontruje ogłuszając go Enzuigiri w tył głowy. The Prince Pretty chce wykorzystać okazję i zaatakować odbijając się od lin, ale Kalisto pojawił się na rampie i zaskakuje go teraz on Enzuigiri w tył głowy. Kanadyjczyk chwieje się na nogach, a The King of Flight wykorzystuje okazję, aby wykonać Sprinboard Hurricanranę, ale przeciwnik łapie jego nogi i sprytnie przechodzi do Boston Crabu. Luchador wyraźnie cierpi, ale całą akcję przerywa One Man Nation Big Bootem w tył głowy Tylera. Apollo wykorzystuje okazję, aby dołożyć jeszcze Standing Moonsault i przypiąć...1...2...Brain w oststniej chwili ściąga go za nogę. The Machine podnosi z łatwoscią czarnoskórego zawodnika i wyrzuca go bez trudu ponad górną liną. Następnie Cage bierze się za Breeze'a, podnosi go i od razu mu wymierza GMSI. The Sultan of Selfies podnosi się ledwo przytomny, ale od razu zostaje powalony za pomocą Tornado Claw. W ringu został już tylko The Bodybuilder z Kalisto. Meksykanin powoli wraca na nogi i gdy widzi Cage'a przed sobą zaczyna wypłacać mu Low Kicki, jednak na Brianie to nie robi żadnego wrażenia i odpowiada mu potężnym rzutem prosto w narożnik. Kalisto półprzytomny wraca na środek ringu i wpada wprost na Drill Claw, po którym od razu przypina...1...2...3. Brian Cage zwycięzcą tego pojedynku.

Kliknij tutaj aby zobaczyć wiadomość (Uwaga! może zawierać spoilery)


Ponownie rozbrzmiewa ”The Machine”, a Brian Cage świętuje swoje zwycięstwo przed zaskoczonymi fanami wśród poobijanych swoich przeciwników, a tym widokiem obraz z kamery gaśnie.


Kamera pokazuje nam Renee Young, która czeka na zapleczu gotowa do przeprowadzenia wywiadu.

Renee Young: Wita państwa Renee Young. Moim dzisiejszym gościem będzie The Real American, Jack Swagger.

Jack Swagger: Cześć, Renee.

Renee Young: Przejdźmy do pierwszego pytania. Nowa federacja to musi być i nowy start. Czy liczysz, że w nowym miejscu uda ci się więcej zdziałać niż we wcześniejszych federacjach?

Jack Swagger: Nie było by mnie tutaj gdybym nie wierzył w to, że jestem w stanie tutaj stać się naprawdę czołową postacią. Wszędzie gdzie występowałem wcześniej było kilku ulubieńców prezesów, którzy wymieniali się szansami na mistrzostwa. Mam nadzieję, że tutaj każdy będzie miał możliwość sobie na nią zapracować. Mam podłoże z zapasów amatorskich, w przeciwieństwie do reszty odnosiłem tam znaczące sukcesy co jedynie potwierdza moje nieprzeciętne umiejętności.

Renee Young: Jaki będzie twój pierwszy cel w WCW?

Jack Swagger: To akurat jest bardzo oczywiste jeśli chodzi o mnie. Jestem The Real American i jedynym racjonalnym celem jaki może dla mnie istnieć jest WCW United States Championship. Chciałbym godnie reprezentować mój kraj z tym pasem na biodrach, a zwłaszcza biorąc pod uwagę jak dużo jest tutaj obcokrajowców, którzy nie są godni tego pasa jak na przykład Rusev czy może Samoa Joe.

Renee Young: Dziękuje ci za wywiad.

Jack odchodzi od kamery zostawiając Renee samą, a obraz z kamery gaśnie.

Tym razem na arenie słyszymy pierwsze takty ”Here to Show the World”, a publiczność od razu zaczyna buczeć na Dolpha, który kręci biodrami na rampie za co zbiera jeszcze większe buczenie, ale on nic sobie z tego nie robi i zmierza z uśmiechem na twarzy w stronę ringu, do którego potem wchodzi i odbiera mikrofon.

Dolph Ziggler: Możecie czuć się naprawdę zaszczyceni, że w ringu WCW będzie występował taki zawodnik jak ja. Żaden z tamtych leszczy, które siedzą w szatni nie dorastają mi nawet do pięt. Ja zawsze byłem tutaj najlepszym zawodnikiem, pokazującym najbardziej efektowne akcje, a to, że to nie ja byłem tam twarzą federacji było tylko dlatego, że prezesi mieli swoich ulubieńców, których na siłe wpychali do walk wieczoru mimo tego, że wiedzieli, iż nic wielkiego nie są w stanie w ringu pokazać. Tutaj to ma się zmienić. Eric Bischoff obiecał mi, że będzie to federacja gdzie każdy może sobie zapracować na swoją szansę, więc logicznym będzie, że The Ring Artist w końcu będzie mógł osiągnąć sukces na miarę jego możliwości. Wiem, że nie jesteście z tego zadowoleni, ale to jedynie pokazuje jak bardzo jesteście zazdrośni o to, że mi się w życiu układa, a wy jedyne o czym myślicie to aby przeżyć jakoś z miesiąca na miesiąc za marną pensję.

Teraz rozbrzmiewa ”Swiss Made”, a fani natychmiast reagują dużo przychykniejszą reakcją na Cesaro, który pojawił się na rampie w garniturze. Jednym, szybkim ruchem ściąga go z siebie, a następnie zmierza w stronę ringu po drodze przybijając piątki swoim fanom. Następnie wchodzi do ringu i odbiera mikrofon.

Cesaro: Nie mogłem już słuchać dłużej tych bredni, które tutaj wygadujesz i musiałem to przerwać. Nie wiem gdzie twoje ego tak wyrosło, ale widzę ktoś musi cię wyprowadzić z błędu. Walczyłem w wielu miejscach na całym świecie, walczyłem chyba z każdym bardziej znanym zawodnikiem na świecie. Zebrałem już taki bagaż doświadczenia, że jestem pewien, że byłbym w stanie ciebie pokonać w tym ringu. Właśnie po to tutaj przybyłem do tej reaktywowanej federacji. Wszędzie indziej osiągnąłem już raczej wszystko co się tylko dało, a wznowienie federacji, w której występowały kiedyś takie legendy jak Hulk Hogan, Kevin Nash czy Scott Hall brzmi bardzo ciekawie. Kto nie chciałby być następcą jednej z tych legend tego biznesu? The Swiss Superman chce zbudować tutaj swoją legendę i pokazać każdemu, że moje umiejętności sprawią, że w przyszłości będzie stawiana na równi moja postać z takimi właśnie legendami.

Słyszymy tym razem ”I Came to Play”, a publiczność znowu zaczyna buczeć, tym razem na The Miza. The Awesome One wykonuje swój taunt na rampie, a następnie zmierza pewny siebie do rigu, do którego potem wchodzi i odbiera mikrofon.

The Miz: Obydwoje jesteście w bardzo wielkim błędzie. Przyszliście tutaj, bo się spodziewaliście coś tutaj osiągnąć, ale widać nie wiedzieliście, że jestem też tutaj ja, bo inaczej wiedzielibyście gdzie jest wasze miejsce w hierarchii. W przeciwieństwie do was jestem gwiazdą na wielu płaszczyznach. Nie tylko mam wiele osiągnięć w ringu, ale jestem też niesamowitym aktorem. Wystarczy tylko wsponieć kasowe produkcje, w których brałem udział. Marine 3, Marine 4, Marine 5. Hollywood mnie kocha, tak samo jak każdy fan wrestlingu. Byłem najchętniej oglądanym mistrzem największych federacji w historii i tutaj też tak będzie w niedługim czasie. Chcesz Cesaro dorównać Hoganowi? Ja chcę pokazać każdemu, że już w tym momencie jestem większą gwiazdą od niego. Zarówno w ringu, jak i na dużym ekranie. Ciebie, Cesaro, to nawet nie wspominam, bo będziesz tutaj jedynie chłopcem do bicia.

Przerywa mu ”The Truth Reigns”, a na rampie pojawia się The Big Dog przy mieszanej reakcji publiczności, ale on nic sobie z tego nie robi tylko ze skupieniem na twarzy zmierza w kierunku ringu, a następnie wchodzi do niego i spoglądając na całą trójkę odbiera mikrofon.

Roman Reigns: Siedziałem sobie na zapleczu i tak słuchałem co każdy z was ma do powiedzenia, ale szczerze nic wielkiego z tego nie można wywnioskować oprócz przechwałek, który z was tak naprawdę jest lepszy. Tak się niestety składa, że nie jesteśmy żadnymi politykami, którzy przerzucają się wzajemnie gównem, aby pokazać wyższość nad rywalem tylko wrestlerami, którzy udowadniają swoją wyższość swoim zaangażowaniem, hektolitrami potu i krwi właśnie w tym ringu. Ja nie będę się przechwalał, że przybyłem tutaj po kolejne tytuły, bo wiem, że z czasem sam sobie na nie zapracuje. We wcześniejszych miejscach pracy nie byłem ulubieńcem szefów i tutaj też nie zamierzam wchodzić im w dupę. Przybyłem tutaj, aby skopać parę dup i pokazać, że The Big Dog jest największym wojownikiem jakiego widzieliście w tym ringu, więc może skończymy tak pieprzyć i stoczymy jakąś walkę skoro już tutaj jesteśmy?

Przerywa tą debatę ”I'm Back”, a publiczność widzi Erica Bischoffa, który pojawił się na rampie z mikrofonem w ringu.

Eric Bischoff: Każdy z was coś chce tutaj udowodnić, a więc nie ma chyba na co czekać i dam wam do tego okazję już dzisiaj. Co powiecie na The Swiss Supermena w drużynie z The Powerhuosem Romanem Reignsem naprzeciwko The Show-Offa Dolpha Zigglera łaczącego siły z The Awesome Onem The Mizem? <cheer> Wiedziałem, że wam się spodoba także takie zestawienie zobaczymy w ringu i to już w tym momencie.

Fani dają głośną aprobatę dla decyzji prezesa, a zawodnicy będący w ringu szykują się do walki.




***końcówka walki***


W ringu znajdują się Roman oraz Dolph. The Ring Artist trzyma swojego rywala w Headlocku na macie, ale Reigns daje radę się podnieść z przeciwnikiem i z trudem przerzuca go Back Suplexem. Obaj czołgają się w stronę swoich narożników i robią zmianę w niemalże tym samym momencie. The Miz od razu wpada i atakuje, ale Szwajcar robi unik pod jego ręką i wpada w narożnik, a The Swiss Superman wykorzystuje okazję, aby wypłacić mu całą serię Uppercutów. The King of Swing po tej serii posyła rywala w narożnik naprzeciwko, aby uderzyć go Corner Uppercutem, a następnie znowu wraca do wcześniejszego narożnika i znowu mamy Corner Uppercut, a następnie Europejczyk odbija się od lin powala przeciwnika Dropkickiem. Cesaro z łatwością podnosi oponenta z maty i przerzuca go za pomocą Gutwrench Suplex. The Swiss Superman pokazuje, że czas na Cesaro Swing i kręci rywalem, ale po ósmym obrocie do ringu wpada Ziggler, więc The King of Swing puszcza rywala i kręci teraz nim. Szwajcar szykuje się do zakończenia tego pojedynku i ustawia sobie przeciwnika pod Neutralizer, ale od tyłu go atakuje The Miz i próbuje wykonać Skull Crushing-Finale, ale Szwajcar w ostatniej chwili przerzuca go nad sobą i robi zmianę z Roman. The Big Dog wchodzi do ringu i powala od razu przeciwnika Superman Punchem. Reigns nakręcony szykuje się w narożniku do zakończenia pojedynku, ale za plecami jego uwagę zajmuje The Show-Off, a The Awesome One wykorzystuje okazję, aby wykonać Skull Crushing-Finale, a następnie przypiąć...1...2...3. The Miz i Ziggler wygrywają ten pojedynek.

Kliknij tutaj aby zobaczyć wiadomość (Uwaga! może zawierać spoilery)


Rozbrzmiewa ”I Came to Play”, a The Miz razem z Dolphem Zigglerem świętują zwycięstwo tego pojedynku. Roman leży poobijany w ringu, a Cesaro patrzy na to zza ringu z niezadowoleniem, a obraz z kamery urywa się w tym momencie.






Na arenie rozbrzmiewa ”Roar of the Lion”, a fani od razu zaczynają buczeć na Ruseva wymachującego flagą u boku Lany. Para ze wschodu mimo wszystko nic sobie z tego nie robi tylko wchodzi pewna siebie do ringu, a następnie czeka na swojego rywala. Tym razem słyszymy ”Born to Win”, a fani od razu reagują zgoła odmiennie na swojego ulubieńca. The Voice of People szczęśliwy przybija piątki swoim fanom w drodze na ring, a następnie przeskakuje nad górną liną i szykuje się do walki.

***końcówka walki***


Matt rusza na rywala ze zdecydowanym atakiem i wykonuje mu Running Frankensteiner. Rusev z trudem wstaje na nogi przy pomocy narożnika, ale Sydal rusza na niego z atakiem, jednak The Russian Tank wyrzuca go ponad linami na apron, ale The Reborn ogłusza go Enzuigiri, a następnie wchodzi na narożnik i szykuje się do skończenia pojedynku, jednak Lana zwraca na siebie jego uwagę przez co The Super Atlete mógł zdążyć się podnieść i zrzucić przeciwnika z narożnika. Rosjanin wykorzystuje okazję, aby podnieść przeciwnika i zaplątać go sobie w liny, aby wymierzyć mu całą serię kopnięć z kolana. The Voice of People półprzytomny wychodzi na sam środek ringu, a Rusev próbuje mu wymierzyć Machka Kick, ale Amerykanin w ostatniej chwili robi unik pod jego nogą i sam kontruje wykonując Jumping High Knee, po którym szykuje się do wykonania Cycloramy, ale rywal jest zbyt ciężki i to The Russian Tank przerzuca go za siebie za pomocą Belly to Belly Overhead Suplex, po którym kopie przeciwnika w plecy i zakłada mu The Accolade. Sydal długo walczy z bólem i się nie poddaje, ale jednak ostatecznie musi uznać wyszszość przeciwnika i odklepać. Rusev zostaje zwycięzcą tego pojedynku, ale mimo to nie puszcza swojego finishera. The Reborn traci powoli przytomność, sędzia próbuje przerwać tą niebezpieczną akcję, ale The Super Atlete w końcu lituje się nad rywalem i go puszcza.

Kliknij tutaj aby zobaczyć wiadomość (Uwaga! może zawierać spoilery)


Na arenie ponownie rozbrzmiewa ”Roar of the Lion”, a rosyjska para świętuje zwycięstwo przy dużym buczeniu fanów, ale oni nic sobie z tego nie robią tylko stoją uśmiechnięci w ringu, a Rusev do tego macha Amerykanom rosyjską flagą przed twarzami. Tym widokiem obraz z kamery się urywa.


Widzimy na zapleczu jak Sami Zayn przemierza korytarze areny razem ze swoją walizką aż nagle zza pleców atakuje go Baron Corbin. The Underdog padł na matę, a The Lone Wolf jeszcze potężnie rzucił go w ścianę aż się od niej odbił. The Guardian Angel z trudem podnosi się z podłogi, a Baron wbija go jeszcze twarzą w stół od cateringu. Kanadyjczyk zatacza się półprzytomny, a Corbin dokłada mu jeszcze kilka potężnych ciosów pięściami, po czym wbija go jeszcze w jakąś skrzynię stojącą obok. Zayn nie może wstać już o własnych siłach, ale The Personality of Brutality podnosi go i wbija się w niego Spearem w ten sposób, że Kanadyjczyk wypada przez blaszaną roletę na zewnętrzny parking. Baron krzyczy jeszcze, że każdy inny kto wejdzie mu w drogę skończy tak samo jak on, a następnie obraz z kamery się urywa.


Kamera przenosi nas na zaplecze i widzimy jak Tye stoi gdzieś w jakimś korytarzu i rozmawia z kimś przez telefon, gdy nagle podchodzi do niego The Velveteen Dream.

Tye Dillinger: <do telefonu> Muszę kończyć, odezwę się do ciebie później. <do Dreama> Czego chcesz?

The Velveteen Dream: Widzę, że jesteś bardzo zajęty różnymi sprawami, ale nie treningiem, a powinieneś właśnie to robić wiedząc, że ja również jestem w tej federacji. Uważasz się, za Perfekcyjną 10, ale wystarczy tylko spojrzeć na ciebie i od razu widać, że to jest jedynie twoje marzenie. Prawdy nie oszukasz. To ja jestem młody i perspektywiczny, który ma szansę się wybić szybko ponad wszystkich w nowym otoczeniu, a ty co masz do zaoferowania?

Tye Dillinger: Może nie jestem tak młody jak ty, ale za to zdążyłem wystąpić w wielu miejscach na świecie i dzięki temu wiem doskonale na co mnie stać. The Perfect 10 to nie jest przydomek, który nadałem sobie sam dla siebie tylko moi fani po moich wyczynach w ringu stwierdzili, że to najlepiej mnie opisuje. Ty za to jedyne co jak na razie jesteś w stanie zrobić to są przechwałki jaki to dobry nie jesteś poparte jedynie słowami.

The Velveteen Dream: Dla ciebie nie są one poparte niczym, ale ja doskonale wiem, że to ja jestem przyszłością tej federacji jak i tego biznesu, więc nie robią na mnie żadnego wrażenia teksty tego typu. Zobacz tylko jak ja jestem świetnie zbudowany i wyrzeźbiony, a ty w żaden sposób nie możesz się ze mną równać jeśli o to chodzi. Powiedzmy sobie szczerze, to ja mam wszystko co potrzeba, aby stać się nową twarzą WCW.

Tye Dillinger: I dalej jest to jedynie bezsensowne przerzucanie się obelgami, które do niczego nie prowadzi. W mojej karierze nauczyłem się, że nic tak bardzo nie pcha cię do przodu w karierze jak pokazanie rywalu swojej wyższości w ringu, a nie za mikrofonem, więc może zdecydujesz się wejść ze mną do kwadratowego pierścienia jeśli rzeczywiście jesteś taki dobry no i oczywiście się nie boisz? Bo jak na razie to więcej gadasz niż działasz.

The Velveteen Dream: Zgoda, ale zrobimy to kiedy ja będę chciał. Za tydzień.

The Dream of Everybody zostawia swojego przeciwnika samego w nienajlepszym humorze, a obraz z kamery gaśnie.




REBEL SON!Jako pierwszy przy duzym heacie o publiczności wchodzi Bad News Barrett przy swojej muzcye do ringu.PHENOMENAL! Po nim kolej na kogoś, kogo zdecydowanie bardziej toleruje publiczność, czyli AJ Styles. Wychodzi do ringu wyraźnie zadowolony z siebie, przybijając po drodze jeszcze trochę piątek ze swoimi fanami. Wchodzi do ringu, krótko tauntuje I możemy zaczynać dzisiejszą akcję.

***końcówka walki***


Kamera przenosi nas do ringu, w którym od paru minut toczą walkę Bad News Barrett I AJ Styles. Ten pierwszy w tym momencie obija tego drugiego w narożniku. Leci punch za punchem, Styles spływa po narożniku. Bad News bierze robieg... I wpada w prosto w pusty narożnik. Styles nie zamierza czekać I od razu przechodzi dalej do akcji. Odbija się od liny I mamy Forearm Smash. Od razu dokłada drugiego. Barrett wstaje nie za bardzo wiedząc co się dzieje, a Allan Jones dokłada jeszcze Pele Kick z obrotem do tyłu. Barrett na ziemi. Styles nie zatrzymuje się I już wchodzi na apron. Czy to będzie Phenomenal Forearm? Nie, Barrett widząc co się dzieje już wyturlał się z ringu. AJ cały czas nie odpuszcza, odbija się od lin... I mamy Springboard Moonsault... Ale Brytyjczyk z łatwością go przechwytuje I wbija plecami w zewnetrzną część narożnika, a potem od razu wrzuca go w stół komentatorski.. Teraz daje sobie chwilę I wznosi rękę do góry co spotyka się z heatem ze strony fanów. Wchodzi powoli do narożnika I każe wyliczyć Stylesa sedziemu. 1... 2... 3... Barrett zaciera już ręcę licząc na to, że uda mu się wygrać to starcie w nieczysty sposób. Styles zaczyna powoli dochodzić do siebie. 4... 5... Styles zaczyna się powoli podnosić. 6... 7... Amerykanin już jest na kolanach I wyczołguje się z gruzów stołu komentatorskiego. 8... Styles już na nogach ale strasznie się chwieje... 9... Ostatnimi siłami wturluje się do ringu. Leży teraz w ringu I próbuje dojść do siebie, a Barrett szykuje się już do wykonania Barrage I zakończenia tej walki. Styles powoli się podnosi, Barrett wymierza łokieć. Trafiony! Pin! 1... 2... Break! To za mało na Stylesa. Barrett teraz próbuje przetłumaczyć sędziemu, że były tam trzy uderzenia w mate, ale ten jest nieubłagany. Barrett nie marnuje dłużej czasu na dyskusję I już wchodzi na narożnik. Zaczyna tauntować w stylu swojego rywala, a publiczność ponownie zaczyna buczeć. Czy będzie teraz Elbow Drop dla Styles? Nie, unik Fenomenalnego! Barrett cierpi uderzeniu w mate a Styles się podnosi I zaczyna mu wymierzać teraz serię w swoim typowym stylu. Listwa w twarz, Chop, Spinning Kick, Barrett się pochylił, a Styles odbija się od lin bierze rozbieg. Barrett próbuje go uderzyć, ale Allan Jones robi tylko unik I łapie przeciwnika za nogę, przekręca go I mamy Calf Crushera. Anglik teraz bardzo cierpi, ale na razie się nie poddaje. Bad News cały czas cierpi, ale powolutku zaczyna się czołgać do narożnika. Powoli, powoli, ale w końcu udało mu się doczołgać do lin. Styles jednak nie chce odpuścić, a sędzia zaczyna go już odliczać. 1... 2... 3... 4... Styles w ostatniej chwili odpuszcza dźwignię. Teraz obydwoje powoli wstają na równe nogi. Styles biegnie na Barretta, Bad News próbuje puncha, ale Styles unikai odbija się od liny... I mamy Winds of Change! Nie! Styles się przekręca I stoi już za Barrettem. Eznuguiri! Connected! Styles ne zamierza czekać I wchodzi już na narożnik. Gwiazda pierwszego sezonu NXT jednak spostrzegła się co się święci I już spycha Styles, który teraz siedzi na narożniku I czeka na to co zrobi z nim Barrett. Bad News wchodzi na narożnik, w którym siedzi Styles. Łapie go za głowę. Czy będzie Superplex? Nie! Styles się zapiera nogami. Dokłada kilka Heatbuttów dla Brytyjczyka który ląduje boleśnie na ziemi. Bad News powoli się podnosi, a Phenomenal One już szykuje się do zakończenia tej walki. Barrett wstaje... Phenomenal Forearm? Connected!!! Pin! 1... 2... 3! Styles zwycięża w tym pojednyku pokonując Bad News Barretta!

Kliknij tutaj aby zobaczyć wiadomość (Uwaga! może zawierać spoilery)


Bad News Barrett wyturluje się z ringu, a Styles wchodzi już na narożnik I zaczyna tauntować ku uciesze fanów zgromadzonych na arenie. Po chwili obraz z kamery gaśnie


Teraz kamera przenosi nas na zaplecze, gdzie w miejscu do wywiadów stoją już Renee Young I Dean Ambrose.

Renee Young: Witaj Dean.

Dean Ambrose: Cześć Renee.

Renee Young: Nasi fani mają do Ciebie bardzo wiele pytań, jak zresztą do wszytkich naszych zawodników. Zatem przejdźmy do pierwszego pytania. Co sądzisz o nowej federacji.

Dean Ambrose Hmmm, Renee, mógłbym mówić o tym, że to jeszcze za wcześnie, żeby oceniać federację I tak dalej, bla, bla, bla, ale kogo to obchodzi? Ja nie jestem tutaj, żeby oceniać federację, ja jestem tutaj, żeby samemu zebrać jak najlepsze oceny I dojść jak najwyżej. Oczywiście, tylko najwyższe laury są moim celem, to jest jasne, no ale wiadomo, życie potrafi zweryfikować chęci I jeszcze zobaczymy jak to będzie. Na pewno nie mogę powiedzieć, że jestem pomijany, już dzisiaj dostanę szansę na walkę o główny pas tejj federacji I o to właśnie mi chodzi. Zamierzam już dzisiaj wykorzystać tą szansę, a na Great American Bash stać się pierwszym czempionem tej federacji.

Renee Young: Ciekawe plany jak I ciekawa odpowiedź. W sumie cała twoja postać jest intrygująca, ale przez pewien czas twoja postać była także związana z postacią Setha Rollinsa. I dzisiaj staniesz do walki ze swoim dawnym partnerem. Co możesz nam o tym powiedzieć?

Dean Ambrose: Wiesz, Renee, przyjaźń na pewno jest ważna dla każdego człowieka, nawet dla tekiego szalonego człowieka jak ja. Jednak stare czasy to stare czasy. Jasne jest to, że cały czas mamy kontakt z Sethem I bardzo dobrze się dogadujemy, ale kiedy już będziemy w ringu, nie będzie żadnej taryfy ulgowej ze względu na dawne lata. To jest walka o tytuł I ma tutaj wygrać najlepszy. Seth z pewnością także to rozumie I nie będzie miał z tym wielkiego problemu. Życzę mu jak najlepiej, ale tak jak mówiłem, to ja będę chciał wygrać tą walkę.

Renee Young: To w sumie byłoby na tyle, dziękuje za wywiad, powodzenia w walce, Dean.

Dean Ambrose: Dziękuje, do zobaczenia, Renee.

Obraz z kamery gaśnie




Kamera przenosi nas do ringu, w którym nastała już pora na Main Event dzisiejszego wieczoru. RETALIATION! Jako pierwszy do ringu zmierza Lunatic Fringe, Dean Ambrose. Widać, że jest zmotywowany I nawet nie zwraca uwagi na fanów wchodząc do ringu. AMBITION AND VISION Jako kolejny przy nieprzychylnej rekacji publiczności do ringu wchodzi Austin Aries. Nawet chciał przybić piątke z fanem, ale w ostatniej chwili nonszalancko zabrał swoją rękę, pokazując jak traktuje fanów. Wchodzi powoli do ringu ciesząc się chwilą. BURN IT DOWN!!! Fani zaczynają wiwatować, bo teraz do ringu wchodzi jeden z ich ulubieńców, czyli The Architect, Seth Rollins. On nie olewa fanów, zbija mnóstwo piątek I przy uśmiechu na twarzy kieruje się w stronę ringu, wchodząc do niego cały czas coś krzycząc do fanów. Teraz na arenie gaśnie swiatło I już wszyscy wiedzą, kto teraz jest w drodze do ringu, więc zapadła grobowa cisza. LIVE IN FEAR teraz gra na arenie I widzimy jak Eater of the Worlds powoli kieruje się w stronę ringu ze swoją lampą w ręku. Nie śpieszy się, ale kiedy już to zrobił, zdmuchnął ogień z lampy I na arenie znowu zabłysło światło. Wszyscy są już w ringu, więc pora rozpocząc ten pojedynek.

***końcówka walki***


Kamera przenosi nas do ringu, w którym od paru minut odbywa się Main Event dzisiejszego wieczoru, czyli Fatal 4 Way Match pomiędzy Sethem Rollinsem, Bray`ęm Wyattem, Deanem Ambrosem I Austinem Ariesem. Ambrose I Aries leżą w ringu, a Bray Wyatt obija punchami Rollinsa w narożniku. Wyatt teraz wykonuje Irish Whip na Rollinsie do przeciwległego narożnika. Teraz krótko tauntuje w swoim stylu. Mamy rozbieg I Clothesline prosto w Setha, który teraz bezwładnie opada na ziemię. Wyatt odwraca się I dostaje powalającego Clothesline od Deana, ten zaś odwracając się przyjmuje prosto na banie Enzuguiri od Ariesa. Teraz Ambrose odbija się w swoim stylu od lin I mamy Lariata w jego wykonaniu, po którym Aries aż robi obrót. Pin. 1... 2... Rollins przerywa. Teraz panowie trochę się kłócą. Ambrose chyba myślał, że Rollins tak po prostu pozwoli mu wygrać ten pojedynek, ale się przeliczył. Dean w międzyczasie dostaje Clothesline w tył głowy od Wyatta. Dean się wyturluje z ringu, a Rollins nie czeka I już próbuje wykonać Mid Kicka, ale Bray przechwytuje jego nogę I już ląduje na ziemi po akcji zwanej Uranage. Pin. 1... 2... Aries przerywa liczenie. Od razu Gut Kick dla Wyatta. Łapie go za głowę. Brainbuster? Nie. Wyatt jest za ciężki dla Austina. Wyatt już za jego plecami I wykonuje szybki German Suplex. Rollins już wchodzi na narożnik I dokłada kolano na twarz dla Wyatta. Wyatt powalony, a Seth dostrzega wstającego już na nogi Deana. Odbija się szybko od lin I mamy Suicide Dive. Architekt teraz tauntuje w stronę fanów, co spotyka się z cheerem, ale już na narożniku jest Austin. Skacze I mamy Missile Dropkick. Teraz to Austin tauntuje, co z kolei spotyka się z heatem ze strony fanów. Za to teraz Wyatt powstaje w środku ringu I dostrzega Ambrose`a I Ariesa stojących za ringiem. Wyatt odbija się od lin I mamy Suicide Dive. Nie, Ambrose I Aries przechwytują go w locie. Krótko kiwają do siebie głową I wspólnie wbijają Wyatta w narożnik plecami. Wyatt od razu staje na nogi I zaczyna się przeraźliwie śmiać. Panowie nie odpuszczają I atakują już Wyatta punchami, ale ten nie daje im dużo czasu I już jeden Aries dostaje Uranage. Bray przekręca Ambrose`a pod Sister Abigail. Ambrose się wykręca I wpycha go wprost na Rollinsa, który właśnie wstał. King Slayer sprowadza go za nogi. Wyatt robi obrót I jest już na kolanach. Avada Kedavra! Wyatt aż wstaje z szoku I wpada prosto w Dirty Deeds! Connected! Panowie od razu próbują podnieść Bray`a co nie idzie im łatwo biorąc pod uwagę jego wagę. W końcu jednak im się udało. Ambrose łapie oddech po wyczerpujących chwilach, podczas gdy Seth od razu wturluje się do ringu I pinuje Wyatta. 1... 2... Ambrose wyciąga Setha za nogę I zaczyna mu tłumaczyć, że to on powinien przypiąć teraz Wyatta. W trakcie tej dyskusji Greatest of the World jest już na narożniku. Co to będzie?! 450 Splash! Udane! Pin! 1... 2... 2,5 count! W ostatniej chwili Ambrose I Rollins opamiętali się I wspólnie wyciągneli Ariesa z ringu. Austin teraz w opałach. Dostaje punche najpierw od jednego, potem od drugiego. W końcu obydwoje łapią go pod wspólny Powerbomb. Aries ląduje prosto na stole komentatorskim, który składa się pod nim. Teraz Seth mówi coś w kierunku Ambrose`a, a potem wyciąga w jego kierunku pięść w starym stylu The Shield. Ambrose się chwile zastanawia, patrząc na Rollinsa. Rollins zauważa wstającego Wyatta I odpuszcza dalszą rozmowę z byłym partnerem. Kieruje się prosto do ringu. Tam Wyatt przekręca go do Sister Abigail. Seth się wykręca I mamy Spin Kicka. Wyatt na kolanach. Rollins odbija się od lin I mamy Curb Stompa! Connected! Pin! 1... 2... Ambrose wyciąga z ringu Rollinsa! Sam teraz wchodzi do ringu I pinuje Wyatta! 1... 2... Kick out! Lunatic Fringe nie chce czekać na dalszy rozwój sytuacji I już szykuje się do zakończenia tej walki. Czy będzie Dirty Deeds? Ambrose już przechwyca głowę Wyatta, ale ten się wykręca I sam przekręca Deana do Sister Abigail! Udane! Pin! 1... 2... 3! Eater of the Worlds zostaje zwycięzcą tej walki jak I pierwszym uczestnikiem walki o pas Wagi Ciężkiej na The Great American Bash!

Kliknij tutaj aby zobaczyć wiadomość (Uwaga! może zawierać spoilery)


Po walce Rollins od razu wturluje się do ringu. W tym momencie na chwile zgasło światło. Po jakiś 5 sekundach światło się zapaliło, a Wyatta juz nie było w ringu. Zostali już w nim tylko Rollins I Ambrose patrzący na siebie. Rollins zaczyna teraz tłumaczyć Ambrose`owi, że to on miał już Wyatta na widelcu I mógł wygrać to starcie. Ale Ambrose nic mu nawet nie odpowiedział, tylko w milczeniu wyszedł z ringu nie zamieniając nawet słowa z nikim. Tym obrazem kończymy ten odcinek WCW Monday Night Nitro.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group