PROGRESS coraz bliżej Wembley... (zobacz)
Ogłoszono uczestników G1 Climaxa 28... (zobacz)
Były zawodnik scen niezależnych na trybunach ... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
UFC Fight Night 129: Maia vs Usman
Autor Wiadomość
Morison 
Upper Midcarder
Cheeky Mori



Wrestler: Braun/KOSZ/Rusev/StreetProfits
Wiek: 24
Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 1884
Podziękował: 12
Podziękowano mu 43 razy w 14 Postach
Skąd: FiveFiveNine
Wysłany: 2018-05-16, 23:22   UFC Fight Night 129: Maia vs Usman



Data: 19 maja 2018
Miejsce: Movistar Arena, Santiago, Chile
Transmisja: Fox Sports 1 / FightPass / Polsat Sport

Walka wieczoru
170 lbs: Demian Maia (25-8) vs. Kamaru Usman(12-1)

Karta Główna (04:00)
115 lbs: Alexa Grasso (10-1) vs. Tatiana Suarez (5-0)
265 lbs: Jared Cannonier (10-3) vs. Dominick Reyes (8-0)
125 lbs: Veronica Macedo (5-1-1) vs. Andrea Lee (8-2)
135 lbs: Diego Rivas (7-1) vs. Guido Cannetti (7-3)
170 lbs: Vicente Luque (12-6-1) vs. Chad Laprise (13-2)

Karta Wstępna (02:00)
170 lbs: Zak Cummings (21-5) vs. Michel Prazeres (24-2)
125 lbs: Brandon Moreno (14-4) vs. Alexandre Pantoja (18-3)
115 lbs: Poliana Botelho (6-1) vs. Syuri Kondo (6-0)
145 lbs: Gabriel Benitez (20-6) vs. Humberto Bandenay (14-4)

Preeliminacje FightPass (00:00)
145 lbs: Enrique Barzola (14-3-1) vs. Brandon Davis (9-3)
135 lbs: Henry Briones (16-7-1) vs. Frankie Saenz (12-5)
155 lbs: Claudio Puelles (7-2) vs. Felipe Silva (8-1)



Demian Maia Last 3: Colby Covington (DEC) | Tyron Woodley (TKO) | Jorge Masvidal (DEC)
Kamaru Usman Last 3: Emil Weber Meek (DEC) | Sergio Moraes (KO) | Sean Strickland (NC)
Bardzo ciekawe starcie jednego z najbardziej doświadczonych zawodników w federacji z osiągającym dopiero pierwsze sukcesu w federacji Nigeryjskim Koszmarem. Podopieczny teamu Hard Knocks jest w UFC nadal niepokonany, natomiast Brazylijczyk przeżywa najgorszy pod względem rekordu okres w swojej karierze od 2014 roku i w sobotnim starciu wielu nie wróży mu przerwania serii porażek. Kamaru jest uważany za znacznego faworyta, bo poniekąd łączy atuty dwóch ostatnich pogromców Mai - świetne zapasy, niczym u Covingtona i dużą przewagę siły, z którą Demian nie poradził sobie w mistrzowskim pojedynku z Woodley'em. Dosyć dołującą ciekawostką dla Brazylijczyka i jego fanów może być fakt, że według statystyk, w trzech ostatnich pojedynkach na 46 prób obaleń, tylko 4 z nich skończyły się powodzeniem - wszystkie 4 w starciu z Masvidalem, Woodley obronił 21 w ciągu 5-rundowego pojedynku, natomiast Colby 13 w ciągu 15 minut walki.

Będzie to również ważny wieczór dla fanów talentu Alexy Grasso, która pod nieobecność Paige VanZant przejęła jej rolę oktagonowej miss i na tym opiera swoją obecną promocję, oby nie okazało się, że za dużo było instagrama, a za mało treningów, Grasso już w Invikcie, jako nastolatka pokazywała spory potencjał (widziałem jedną walkę!) i szkoda byłoby to zmarnować, bo mamy dobry materiał na przyszłą pretendentkę.
Z braku laku można jeszcze rzucić okiem na ciężkich, chociaż nie wykluczam 3-rundowej macanki w klinczu i ciosów jak na lekarstwo, reszta karty chyba nie warta uwagi, jak mniemam sporo lokalnych gwiazd bez sukcesów na arenie międzynarodowej.
_________________
Rocznikowo miała 15
 
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8829
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2018-05-17, 00:03   

Głupio zrobił Demian, biorąc walkę, z takim przeciwnikiem, w zastępstwie. Fatalnie pod kątem stylistycznym dla niego. Za chuja nie obali takiego dzika jak Usman i jeżeli ten nie okaże się kretynem i nie będzie próbował sprowadzać, to na nogach Maia za wiele pewnie też nie wskóra (striking ma za słaby, a kreatywnością BJJ na nogach, a'la Ortega - nie błyszczy). W prawdzie Kamaru ma mocno dziurawą tą swoją defensywę strikerską, ale na Brazylijczyka powinno wystarczyć. Szkoda, bo Maia powinien po dwóch porażkach dostać kogoś na odbudowanie, a nie kolejnego mocarnego zapasiora.

Reszta karty dość mocno zasysa. Pewnie obejrzę walkę Grasso, ale to ze względu na jej rywalkę, którą niektórzy już zaczynają nazywać kobiecym Nurmagomedovem. Od biedy, ze względów patriotycznych, może obejrzę też kolejny wpierdol jaki prawdopodobnie zaliczy "nasza" Macedo, a reszta walk jakoś mnie kompletnie nie jara.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Piper | Rock | Punk
Wiek: 30
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 10128
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2018-05-17, 06:41   

Wszystko wskazuje, że oglądanie tego UFC zajmie 25-min. Tak, obejmie jedną walkę, bo reszta ssie, i tak, jest spore prawdopodobieństwo, że dotrwa ona do końca. Jedyna zmienna to Maia, który wykręci poddanie (wątpliwa opcja), lub z racji wieku pierdnie i odpuści (bardziej prawdopodobne). Usman go zajedzie i w wywiadzie powie, że jest niepokonany, że chce walki o pas, że każdy się go boi. Ok, nawet nie wiem, czy muszę to oglądać
_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8829
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2018-05-17, 21:00   

N!KO napisał/a:
lub z racji wieku pierdnie i odpuści (bardziej prawdopodobne).


Jak kolo przed walką z takim młodym, silnym dzikiem, w wywiadach mówi, że powoli zaczyna myśleć o emeryturze, to średnio widzę jego motywację przed tym wyzwaniem. Chciałbym się tutaj mylić, ale jestem pełny obaw.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Piper | Rock | Punk
Wiek: 30
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 10128
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2018-05-20, 10:35   

Jared Cannonier (10-4) vs. Dominick Reyes (9-0) – Reyes przyjmował troche ciosów. Nie ulegałbym jakiemuś wielkiemu entuzjazmowi co do jego osoby, mimo szybkich finiszy w każdej z walk. Niepokonany, dopóki nie spotka na swojej drodze konkretnego nazwiska. Bańka pęknie. Nawet Cannonier by to udźwignął, gdyby nie dał się złapać tym podbródkowym.

Demian Maia (25-8) vs. Kamaru Usman(12-1) - Walka bez historii. Z początku szacunek do umiejętności grapplerskich rywala nakazywał im walczyć w stójce. A że wirtuozami nie są, to wyglądało to średnio. Potem Maia miał już tylko cicha nadzieję, że Nigeryjczyk zejdzie z nim do parteru, więc leżał a'la Werdum z Overeemem. Bez skutku.
_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8829
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2018-05-20, 23:00   

1. Macedo vs. Lee - jedyne co pokazała Macedo, to nienajgorsza praca na nogach i kilka niezłych trafiejek z dystansu. Niestety banalnie łatwo dawała się łapać w klincze, a tam już do głosu dochodziła dużo większa siła KGB, która demolowała za pomocą MT, a jak już łapała w tajski klincz, to biedna Veronka wręcz nie mogła go zerwać. Poza tym, Lee obalała jak chciała i co chwilę Macedo walczyła o przetrwanie w sub'ach. Gdyby Andrea miała lepsze BJJ (bo dla mnie ktoś, kto ma zapięty trójkąt rękami i boczną, a sam się pcha do dosiadu, to świadectwo lamerstwa w "brazylijskim"), to walka nie wyszłaby poza pierwszą rundę (miała tam cisno zapięte RNC i nie potrafiła tego skończyć).
Macedo pokazuje po raz kolejny, że to nie poziom UFC, ale KGB także niczym mnie tu nie ujęła. Większość roboty robiła tutaj jej przewaga siły fizycznej.

2. Grasso vs. Suarez - Meksykanka ma to do siebie, że często dość wolno się rozkręca (jak dla mnie to brakuje jej agresora jak na zawodniczkę MMA), a tutaj jak już Tatiana wpadła w klincz, tak od razu zaczęła permanentnie rozmontowywać zapaśniczo Grasso i dość gładko zapięła jej RNC, z którego ta już nie wyszła.
Dobry występ Suarez, ale jak tak dalej będzie szarżowała z głową do przodu, to w końcu ją ktoś ustrzeli.

3. Maia vs. Usman - zaskoczenia nie było. Demian ma za słabe zapasy na takiego dzika jak Usman, a w stójce nie było bata żeby to ugrał. Poza tym, nadal widać było ten brak pomysłu na walkę, kiedy nie wchodziły sprowadzenia (bo podejmowanie na nogach lepszego od siebie strikera, za takowy nie uważam). Zamiast pchać się klincze (w pierwszej rundzie, niemal przez to Maia zaszedł za plecy Kamaru. Później kompletnie zaprzestał takich akcji) lub próbować wciągać w gardę (tylko nie tak jak w drugiej rundzie, bo taki myk, na 30 sekund przed końcem odsłony, to typowe podarowanie obalenia rywalowi), Brazylijczyk na chama atakował sygnalizowanym próbami obaleń, albo dawał się rozbijać w stójce.
Niestety, Usman, podobnie jak Kolba Konfiturion czy Woodley, to stylistycznie kryptonit na Maię i Brazylijczyk głupio zrobił, że wziął to starcie w zastępstwie (zważywszy na to, że dwie ostatnie walki miał w pizdę), bo szanse na wygraną miał iluzoryczne.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group