Problemy zdrowotne zawodników WWE, debiuty w ... (zobacz)
Wygląd NXT UK Tag Team Championship, data Fas... (zobacz)
Plany dotyczące nadchodzącej WrestleManii (sp... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Oscary 2018
Autor Wiadomość
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8961
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2018-03-09, 23:50   Oscary 2018

Oscary 2018 - Lista nagrodzonych filmów:

FILM

"Czas mroku"
"Dunkierka"
"Tamte dni, tamte noce"
"Uciekaj!"
"Lady Bird"
"Nić widmo"
"Czwarta władza"
"Kształt wody"
"Trzy billboardy za Ebbing, Missouri"

AKTOR PIERWSZOPLANOWY

Timothee Chalamet - "Tamte dni, tamte noce"
Daniel Day-Lewis - "Nić widmo"
Daniel Kaluuya - "Uciekaj!"
Gary Oldman - "Czas mroku"
Denzel Washington - "Roman J. Israel, Esq"

AKTORKA PIERWSZOPLANOWA

Sally Hawkins - "Kształt wody"
Frances McDormand - "Trzy billboardy za Ebbing, Missouri"
Margot Robbie - "Jestem najlepsza. Ja, Tonya"
Saoirse Ronan - "Lady Bird"
Meryl Streep - "Czwarta władza"

AKTOR DRUGOPLANOWY

Willem Dafoe - "The Florida Project"
Woody Harrelson - "Trzy billboardy za Ebbing, Missouri"
Richard Jenkins - "Kształt wody"
Christopher Plummer - "Wszystkie pieniądze świata"
Sam Rockwell - "Trzy billboardy za Ebbing, Missouri"

AKTORKA DRUGOPLANOWA

Mary J. Blige - "Mudbound"
Allison Janney - "Jestem najlepsza. Ja, Tonya"
Lesley Manville - "Nić widmo"
Laurie Metcalf - "Lady Bird"
Octavia Spencer - "Kształt wody"

REŻYSER

Christopher Nolan - "Dunkierka"
Jordan Peele - "Uciekaj!"
Guillermo del Toro - "Kształt wody"
Greta Gerwig - "Lady Bird"
Paul Thomas Anderson - "Nić widmo"

SCENARIUSZ ADAPTOWANY

"Tamte dni, tamte noce"
"Disaster Artist"
"Logan: Wolverine"
"Gra o wszystko"
"Mudbound"

SCENARIUSZ ORYGINALNY

"I tak cię kocham"
"Uciekaj!"
"Lady Bird"
"Kształt wody"
"Trzy billboardy za Ebbing, Missouri"

FILM NIEANGLOJĘZYCZNY

"Fantastyczna kobieta"
"The Insult"
"Niemiłość"
"The Square"
"Dusza i ciało"

DOKUMENT

"Abacus: Small Enough to Jail"
"Ikar"
"Ostatni w Aleppo"
"Strong Island"
"Faces Places"

ANIMACJA

"Dzieciak rządzi"
"Coco"
"Breadwinner"
"Ferdinand"
"Twój Vincent"

PIOSENKA

Mighty River - "Mudbound"
Mystery of Love - "Tamte noce, tamte dni"
Remember me - "Coco"
Stand Up For Something - "Marshall"
This is me - "Król rozrywki"

MUZYKA

"Dunkierka"
"Nić widmo"
"Kształt wody"
"Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi"
"Trzy billboardy za Ebbing, Missouri"

ZDJĘCIA

"Blade Runner 2049"
"Czas mroku"
"Dunkierka"
"Mudbound"
"Kształt wody"

MONTAŻ

"Baby Driver"
"Dunkierka"
"Jestem najlepsza. Ja, Tonya"
"Kształt wody"
"Trzy billboardy za Ebbing, Missouri"

EFEKTY SPECJALNE

"Blade Runner 2049"
"Strażnicy Galaktyki vol. 2"
"Kong: Wyspa Czaszki"
"Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi"
"Wojna o planetę małp"

DŹWIĘK

"Baby Driver"
"Blade Runner 2049"
"Dunkierka"
"Kształt wody"
"Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi"

MONTAŻ DŹWIĘKU

"Baby Driver"
"Blade Runner 2049"
"Dunkierka"
"Kształt wody"
"Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi"

SCENOGRAFIA

"Piękna i Bestia"
"Blade Runner 2049"
"Czas mroku"
"Dunkierka"
"Kształt wody"

KOSTIUMY

"Piękna i Bestia"
"Czas mroku"
"Nić widmo"
"Kształt wody"
"Powiernik królowej"

CHARAKTERYZACJA

"Czas mroku"
"Powiernik królowej"
"Cudowny chłopak"

FILM KRÓTKOMETRAŻOWY

"DeKalb Elementary"
"The Eleven O'Clock"
"My Nephew Emmett"
"The Silent Child"
"Watu Wote: All of Us"

KRÓTKOMETRAŻOWY DOKUMENT

"Edith+Eddie"
"Heaven Is a Traffic Jam on the 405"
"Heroin(e)"
"Knife Skills"
"Traffic Stop"

KRÓTKOMETRAŻOWA ANIMACJA

"Dear Basketball"
"Garden Party"
"Lou"
"Negative Space"
"Revolting Rhymes"


Rozdanie Oscarów już za nami, a na Atti cisza? Należałoby to zmienić :wink:

Zakładam ten temat trochę „z dupy”, ponieważ jestem mocno do tyłu z nominowanymi pozycjami. Oglądałem jednak zwycięzcę w najważniejszej kategorii (najlepszy film) i Oscar dla „Kształtu Wody” to dla mnie po prostu kpina. Nie żeby film był jakiś chujowy, bo z pewnością w jakiejś mierze broni się solidną stroną wizualną i momentami bardzo dobrym aktorstwem, ale jako sam film, to przeciętniak i to do kwadratu (oceniłem go na FilmWebie 5/10). Ot, takie baśniowe pitu-pitu dla dorosłych i fabularnie kompletnie mnie to nie ujęło. Poza tym przewidywalność i głupota zabijały ten film. Ja rozumiem, że laska mogła poczuć sympatię do „potworka” i postanowić go uratować przed rządowymi oprawcami, ale żeby czuła seksualny pociąg do człowieka-ryby? No kurwa, bez jaj! Poza tym, to całe wyprowadzenie go z laboratorium… Zimna wojna, wszyscy wszędzie widzą szpiegów, tak więc zabezpieczeń w chuj, a tu dwie sprzątaczki uprowadzają obiekt badań i nikt tego nawet nie rejestruje na żadnej z kamer, a babki sobie później przyłażą do pracy jakby nigdy niby nic. Serio???
Oscar dla tego filmu to dla mnie totalny żart.

To do czego się mogę jeszcze odnieść, to Oscar za kobiecą rolę drugoplanową, dla Allison Janney. To akurat bardzo dobry wybór, bo babka kapitalnie zagrała w „I. Tonya” rolę matki głównej bohaterki – zimną, pozbawioną uczuć sukę, która od małego ryła dziewczynce psychikę, wychowując Materiał Na Mistrzynię, a nie dziecko. Wiarygodnie zagrana i przerażająca rola (tym bardziej, że film na faktach).

Ode mnie tyle, bo sporo mam jeszcze do nadrobienia w oscarowej materii, ale może ktoś kto widział więcej niż ja będzie miał chęć się tutaj wypowiedzieć. Z chęcią bym poczytał odnośnie pozycji nominowanych do nagrody za najlepszy film, bo poza przeciętnymi „Dunkierką” (na tle klasyków kina wojennego wypada po prostu mega-średnio) i „Uciekaj!” (nie wiem skąd zachwyty nad tym filmem?), które widziałem, są jeszcze „Bilboardy” oraz „Czwarta Władza”, które są dla mnie pozycjami koniecznymi do nadrobienia (zwłaszcza ten pierwszy), ale cała reszta jakoś kompletnie mnie nie zachęca do obejrzenia (ktoś może mi polecić lub odradzić „Tamte dni, tamte noce”?).
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Kcramsib 
Upper Midcarder



Wiek: 31
Dołączył: 18 Sie 2013
Posty: 1689
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-03-10, 02:55   

Mogę polecić „Tamte dni, tamte noce”, ale tylko jeśli lubi się melodramaty ;) Bo tym ten film, gdy nie patrzy się na płeć głównych bohaterów, jest... świetnie zagranym (szczególnie Hammera okradli z nominacji) i ładnie nakręconym (co było łatwe o tyle, że plenery śliczne, nietrudno więc było nimi zachwycić), ale jednak chwilami nieco nudnawym romansidłem z przewidywalnym zakończeniem. No i druga sprawa, po "Call me by Your name" widać wyraźnie, że scenariusz napisał ponad 80-letni gej, dawno bowiem nie widziałem filmu z tak fatalnie nakreślonymi postaciami kobiecymi...

Cóż, still better than "Moonlight". Przy czym to drugie wciąż było znacznie lepsze od "Małej Syrenki 2", która jest chyba najsłabszym zwycięzcą w kategorii "najlepszy film" od czasu... jest chyba najsłabszym zwycięzcą w kategorii "najlepszy film". :roll:

Z jednym się ino nie zgodzę: o ile "I, Tanya" było fajnym filmem i cieszy, że dostało Oscara, o tyle moim zdaniem wygrało akurat w niewłaściwej kategorii ;) Bo tu kibicowałem Laurie Metcalf, która grała wprawdzie w znacznie słabszym filmie ("Lady Bird" to słabizna jakich mało, nawet to 5/10 jakie dałem na filmwebie nieco naciągane) i miała znacznie mniej rzucającą się w oczy (czytaj: mniej przerysowaną) rolę, potrafiła jednak stworzyć postać, która naprawdę zapadła w pamięć. Postać, przede wszystkim, cholernie prawdziwą.

Do obczajenia zostały jeszcze "Trzy billboardy", "Czas mroku" i "Nić widmo", szczególnie tego ostatniego jestem ciekaw, bo zapowiada się to trudny i nudny, ale jednocześnie cholernie dobry film. Wiem, paradoks :roll: Plus teoretycznie "The Post", ale biorąc pod uwagę że nie podobał mi się żaden film Spielberga od 2004 roku, to ten mnie szczególnie nie pociąga...
_________________
#FireTye
Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018
#FireTye
Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 oczywiście opóźniony, w przygotowaniu.
#FireTye
 
     
jakub97sc 
Upper Midcarder



Wrestler: Skończyli się wszyscy
Dołączył: 14 Kwi 2010
Posty: 1078
Podziękował: 22
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2018-03-10, 14:52   

Do tej pory udało mi się zaliczyć jedynie Bilboardy. I to tak świeżutko, bo wczoraj obejrzałem. Nie mam odniesienia do reszty, ale jestem spokojnej myśli, że Oscar za rolę kobiecą jest zasłużony. Poza tym Rockwell był tam moim ulubieńcem - jego postać była świetnie napisana i zagrana bardzo wyraziście :) Myślę, że tego najważniejszego Oscara mogłyby również zgarnąć Bilboardy - chociaż Kształtu Wody nie widziałem, to sądząc po opiniach, zalatuje to mocno Labiryntem Fauna, co nijak nie trafia w moje klimaty :)
_________________

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Piper | Rock | Punk
Wiek: 31
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 10371
Podziękował: 71
Podziękowano mu 778 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2018-03-10, 17:16   

Z filmów nominowanych do głównej kategorii najwyżej oceniłem "Czwartą władzę" (Tamte dni jeszcze przede mną). Mimo tego, byłem przekonany, że statuetki nie zgarnie. To nie ten kaliber. Zwycięstwo "Kształtu wody" mnie zaskoczyło. Za reżyserie Del Toro był tutaj pewniakiem, bo zgrabnie połączył wiele gatunków, ale od połowy ten film przestał w ogóle widza angażować. Już wolałbym, żeby "Uciekaj" zaskoczyło wszystkich, lub ten "pewniaczek" wielu "Trzy Billboardy", który mnie też jakoś szczególnie nie porwał.

Oldman też dostał chyba za zasługi, bo tam trzeba było wyróżniać za charakteryzacje, a nie kreacje. Day-Lewis składa wszystkich, a i Denzel był ciekawszy od zwycięzcy.

MacDormand spokojnie mogła odebrać tę statuetkę przed galą. Nawet złodziej wiedział kto wygra, żeby później ją ze złotego ludzika skroić :wink: Ale wygrała też ze względu na nijaką konkurencje.

Na drugim planie też pewniaki. Tradycyjnie mnie bawi nominacja dla Spencer.
_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8961
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2018-03-10, 17:21   

jakub97sc napisał/a:
Myślę, że tego najważniejszego Oscara mogłyby również zgarnąć Bilboardy - chociaż Kształtu Wody nie widziałem,


Obejrzałem wczoraj Bilbordy i jedno co mogę powiedzieć, to to, że dupą wciągają Kształt Wody, choć nie jest to film idealny (dałem 7/10, bo aktorstwo jest kapitalne, bohaterowie pełnokrwiści i niejednoznaczni, a dialogi - soczyste. Film niestety wykłada się na ostatniej prostej, która mocno odstaje od pierwszych 3/4 filmu, które kopią dupsko). Mimo to, jak dla mnie jedna z ciekawszych produkcji tamtego roku.

jakub97sc napisał/a:
Poza tym Rockwell był tam moim ulubieńcem - jego postać była świetnie napisana i zagrana bardzo wyraziście :)


Rockwell standardowo dawał radę (bo to kurewsko dobry aktor), ale chyba jeszcze bardziej podobała mi się rola i gra Woody'ego H. Szkoda, że tak szybko... "zniknął", bo Oscar mógłby powędrować w zupełnie inne ręce.

Kcramsib napisał/a:
Bo tu kibicowałem Laurie Metcalf, która grała wprawdzie w znacznie słabszym filmie ("Lady Bird" to słabizna jakich mało, nawet to 5/10 jakie dałem na filmwebie nieco naciągane) i miała znacznie mniej rzucającą się w oczy (czytaj: mniej przerysowaną) rolę, potrafiła jednak stworzyć postać, która naprawdę zapadła w pamięć. Postać, przede wszystkim, cholernie prawdziwą.


Ale postać matki Tonyi Harding jest jak najbardziej prawdziwa, bo film jest na faktach, a babsko ponoć faktycznie było taką zimną, pozbawioną uczuć suką.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Kcramsib 
Upper Midcarder



Wiek: 31
Dołączył: 18 Sie 2013
Posty: 1689
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-03-10, 19:42   

-Raven- napisał/a:
Kcramsib napisał/a:
Bo tu kibicowałem Laurie Metcalf, która grała wprawdzie w znacznie słabszym filmie ("Lady Bird" to słabizna jakich mało, nawet to 5/10 jakie dałem na filmwebie nieco naciągane) i miała znacznie mniej rzucającą się w oczy (czytaj: mniej przerysowaną) rolę, potrafiła jednak stworzyć postać, która naprawdę zapadła w pamięć. Postać, przede wszystkim, cholernie prawdziwą.


Ale postać matki Tonyi Harding jest jak najbardziej prawdziwa, bo film jest na faktach, a babsko ponoć faktycznie było taką zimną, pozbawioną uczuć suką.


Tzn żeby była jasność, tego że Janney zagrała, jak to się mówi, "over the top", absolutnie się nie czepiam, bo wiem że postać którą grała IRL jest wyjątkowo "over the top". Ja tylko zaznaczam, że kreacja Metcalf, choć diametralnie odmienna, podobała mi się po prostu bardziej... ale obie były w sumie godne statuetki ;)

Swoją drogą przypomniał mi się taki film z początku lat 80., "Mommie Dearest". Faye Dunaway grała w nim (rewelacyjnie moim zdaniem) legendę Hollywood Joan Crawford, była (podobnie jak oryginał) niezwykle "over the top" i... dostała za tą rolę Złotą Malinę - jedną z bardziej krzywdzących w dziejach tych idiotycznych nagród. Ot, bywa czasem i tak...

A, i nie zwróciliśmy uwagi na najważniejsze: Kobe Bryant ma tyle samo Oscarów co Al Pacino ;)
_________________
#FireTye
Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018
#FireTye
Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 oczywiście opóźniony, w przygotowaniu.
#FireTye
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8961
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2018-03-10, 22:14   

Kcramsib napisał/a:
Swoją drogą przypomniał mi się taki film z początku lat 80., "Mommie Dearest". Faye Dunaway grała w nim (rewelacyjnie moim zdaniem) legendę Hollywood Joan Crawford, była (podobnie jak oryginał) niezwykle "over the top" i... dostała za tą rolę Złotą Malinę - jedną z bardziej krzywdzących w dziejach tych idiotycznych nagród. Ot, bywa czasem i tak...


Złote Maliny, tak samo jak Oscary, są często przyznawane kompletnie "z dupy", tak więc te nagrody trzeba traktować zdecydowanie z przymrużeniem oka.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Kcramsib 
Upper Midcarder



Wiek: 31
Dołączył: 18 Sie 2013
Posty: 1689
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-03-10, 22:35   

Tzn o ile często Maliny rozdają zwyczajnie z dupy (Kubrick nominowany za Lśnienie, taaaa), tak tu powód był akurat dość czytelny. Film (sam w sobie zresztą nie za dobry, mimo genialnej Dunaway) mocno uderzał w dobre imię zmarłej kilka lat wcześniej Joan Crawford, powstał bowiem na podstawie biografii autorstwa jej adoptowanej córki i mocno skupiał się na ich... nazwijmy to trudnej relacji. O tym, że Crawford piła, biła... no i takie przedstawienie sprawy nie spodobało się dużej części Hollywood. Bo jakże to, źle mówić o legendzie? A że do tego poruszono tam też zawsze kontrowersyjny temat odstawiania na boczny tor starzejących się aktorek?
_________________
#FireTye
Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018
#FireTye
Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 oczywiście opóźniony, w przygotowaniu.
#FireTye
 
     
jakub97sc 
Upper Midcarder



Wrestler: Skończyli się wszyscy
Dołączył: 14 Kwi 2010
Posty: 1078
Podziękował: 22
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2018-03-10, 23:51   

-Raven- napisał/a:
Rockwell standardowo dawał radę (bo to kurewsko dobry aktor), ale chyba jeszcze bardziej podobała mi się rola i gra Woody'ego H. Szkoda, że tak szybko... "zniknął", bo Oscar mógłby powędrować w zupełnie inne ręce.


Do Woody'ego mam olbrzymią sympatię (wynikającą zwłaszcza z "Detektywa"), więc osąd jego występu zapewne odbyłby się patrząc przez pryzmat sympatii. Rockwell zaś to dla mnie, choć wstyd przyznać, przede wszystkim Dziki Bill z Zielonej ;) Wiele z nim nie widziałem, a tutaj trafił do mnie niemal doskonale.
_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8961
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2018-03-11, 20:25   

jakub97sc napisał/a:
Rockwell zaś to dla mnie, choć wstyd przyznać, przede wszystkim Dziki Bill z Zielonej ;) Wiele z nim nie widziałem, a tutaj trafił do mnie niemal doskonale


Obejrzyj go chociażby w "Moon". Klasa sama w sobie, a i film w pytę (jeżeli ktoś lubi SF, of course)
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
John John 


Wrestler: AJ Styles | Marty Scurll | End
Dołączył: 13 Sty 2016
Posty: 48
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Gorzów
Wysłany: 2018-03-11, 20:54   

To i ja się dołączę do Oscarów.
Na obecną chwilę z filmów, które mogłyby dostać jakąkolwiek nagrodę w tegorocznych Oscarach obejrzałem:
-Trzy Billboardy 6/6
-Call Me By Your Name 5/6
-I Tonya 4.5/6
-Disaster Artist 4.5/6
-Logan 4.5/6
-Kształt Wody 4/6
-Nic Widmo 3.5/6
-Lady Bird 3.5/6
-Baby Driver 4/6
-Florida Project 3.5/6
-Uciekaj 3.5/6

Chcę zobaczyć jeszcze jeden film - Mudbound i dla mnie przygoda z Oscarami się skończy.

Jeśli chodzi o nagrody to zgadzam się co do aktorów. Film i reżyser nie. Oscar dla scenariuszy wybrany dobrze.

Dla fanów Rockwella dobra wiadomość. Jeszcze w tym roku premierę powinien mieć Backseat z jego udziałem. Polecam zapoznać się z wstępnymi wiadomościami na temat tego filmu.
_________________
Long live the VILLAIN 'King of the Chicken Wing'
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group