Potencjalne składy w nowym turnieju, Finn Bal... (zobacz)
WWE zapowiada turniej Mixed Match Challenge e... (zobacz)
Prawdopodobny skład walki o pas Universal na ... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
UFC Fight Night 122: Bisping vs Gastelum
Autor Wiadomość
Morison 
Upper Midcarder
Sneaky Mori



Wrestler: Braun/Miz/SamiKO/StreetProfits
Wiek: 24
Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 1788
Podziękował: 12
Podziękowano mu 43 razy w 14 Postach
Skąd: FiveFiveNine
Wysłany: 2017-11-21, 21:24   UFC Fight Night 122: Bisping vs Gastelum



Data: 25 listopada 2017
Miejsce: Mercedes Benz Arena, Shanghai, Chiny
Transmisja: FightPass / ESC

Walka wieczoru
185 lbs: Michael Bisping (31-8) vs. Kelvin Gastelum (14-3-0, 1NC)

Karta Główna (13:00)
170 lbs: Li Jingliang (13-4) vs. Zak Ottow (15-4)
145 lbs: Wang Guan (16-1-1) vs. Alex Caceres (13-10, 1NC)
170 lbs: Muslim Salikhov (12-1) vs. Alex Garcia (14-4)

Karta Wstępna (09:45)
145 lbs: Zabit Magomedsharipov (13-1) vs. Sheymon Moraes (9-1)
170 lbs: Kenan Song (11-3) vs. Bobby Nash (8-3)
115 lbs: Kailin Curran (4-5) vs. Xiaonan Yan (7-1)
135 lbs: Pingyuan Liu (10-5) vs. Bharat Khandare (5-2)
265 lbs: Chase Sherman (11-3) vs. Shamil Abdurakhimov (17-4)
135 lbs: Yanan Wu (9-1) vs. Gina Mazany (4-1)
145 lbs: Wuliji Buren (10-4) vs. Rolando Dy (8-6-1, 1NC)
265 lbs: Cyril Asker (8-3) vs. James Mulheron (11-2)



Michael Bisping Last 3: Georges St-Pierre (SUB) | Dan Henderson (DEC) | Luke Rockhold (KO)
Kelvin Gastelum Last 3: Chris Weidman (SUB) | Vitor Belfort (NC) | Tim Kennedy (TKO)
Niewiele się zmieniło od ostatniego pojedynku Hrabiego...tzn, nie ma już pasa mistrzowskiego, ale jeśli chodzi o formę, to doskonale wiemy, czego się po Angliku spodziewać. Szczerze mówiąc, wolałbym, żeby zestawienie pozostało w oryginalnej formie - czyli z Pająkiem, mimo, że w ich bezpośrednim pojedynku musiał uznać wyższość Wacianego Majka, "Gastrolum" natomiast na dobre zadomowił się w swojej naturalnej kategorii, Weidman, nawet w niezbyt optymalnej formie z młodym Meksykaninem sobie poradził, więc myślę, że The Count to odpowiednie wyzwanie, by sprawdzić, do której grupy go zaliczyć - albo znajdzie się w szerokim gronie pretendentów, albo wskoczy gdzieś między Neila Magny'ego a Krzyśka Jotkę i ciężko będzie mu to miejsce opuścić. Spojrzałem na kursy - nie spodziewałem się takiej przewagi Kelvina, Bisping miał ciężką przeprawę 2 tygodnie temu, ale nie powinien być z góry skazywany na pożarcie - jest w rytmie treningowym, więc cardio jak zwykle powinno być na miejscu, ma po 10 cm przewagi wzrostu i zasięgu, a przy swoim TDD niełatwo będzie go powalić, dodatkowy aspekt, czyli statystyka, którą posługiwałem się przed jego walką z Silvą (wtedy chyba chodziło o zasadę, że nigdy nie przegrał w Europie), tym razem odniosę się do tego, że Count nigdy nie poniósł dwóch porażek z rzędu :D


Reszty walk nawet nie ma sensu poruszać, z resztą nazwisk, które kojarzę, jest tu na lekarstwo - z najbardziej rozpoznawalnych widzę Caceresa, jest też walka dwóch prospektów wagi piórkowej - kolejny dagestański wychowanek, którego nazwiska wolałbym nie przepisywać, podejmie kolejnego Moraesa w UFC - chyba nie spokrewnionego z dwoma pozostałymi, bo z jednym z nich walczył w 2015 roku, chyba odpalę sobie tę walkę do sobotniego kotleta, bo godziny gali wyjątkowo przystępne (chyba, że się machnąłem o 12 godzin i główna karta zacznie się w niedzielę o 1 w nocy a nie w sobotę o 13, ale chyba nie :D ), jeśli będzie mi się bardzo nudziło, to może sięgnę też po ciężkich, chociaż Abdurakhimov ze swoim stylem może przywitać mnie z poduszką.
_________________
Nihil potest non esse bonum Corbin
~ Arkao, 2017 n.e., koloryzowane

 
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8568
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-11-21, 22:42   

Morison napisał/a:
nie spodziewałem się takiej przewagi Kelvina, Bisping miał ciężką przeprawę 2 tygodnie temu, ale nie powinien być z góry skazywany na pożarcie - jest w rytmie treningowym, więc cardio jak zwykle powinno być na miejscu, ma po 10 cm przewagi wzrostu i zasięgu, a przy swoim TDD niełatwo będzie go powalić


Ja tam się nie dziwię kursom. Grubson jest młodszy, bardziej głody wygranej, ma w chuj lepsze zapasy, mocne pierdolnięcie i betonową szczenę (Angol nie ma niemal szansy żeby go ujebać przed czasem, Gastelum - jak najbardziej). Bisping natomiast nie miał zbyt wiele czasu na regenerację i na pewno odczuwa jeszcze skutki walki z GSP. Wg mnie, skoro Jerzyk trafiał w stójce Angola, to i Kelvin będzie to robił, a on potrafi zrobić krzywdę w tej materii.

Morison napisał/a:
(chyba, że się machnąłem o 12 godzin i główna karta zacznie się w niedzielę o 1 w nocy a nie w sobotę o 13, ale chyba nie :D )


Nie machnąłeś się. Karta główna startuje w sobotę o godzinie 13 naszego czasu :wink:

Morison napisał/a:
jest też walka dwóch prospektów wagi piórkowej - kolejny dagestański wychowanek, którego nazwiska wolałbym nie przepisywać, podejmie kolejnego Moraesa w UFC - chyba nie spokrewnionego z dwoma pozostałymi, bo z jednym z nich walczył w 2015 roku, chyba odpalę sobie tę walkę do sobotniego kotleta, bo godziny gali wyjątkowo przystępne


To akurat najciekawsze zestawienie tej chujowej karty i jedyna walka poza main eventem, która mnie interesuje. Dwóch zajebistych prospektów, dających bardzo widowiskowe walki. Szalony i uwielbiający ryzykowne szarże Magomedsharipov, to gwarancja fajerwerków, tym bardziej że nie dostał tutaj jakiegoś ogóra.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 30
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9763
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2017-11-22, 06:20   

Obejrze tylko Main Event. Bisping pokazał kozak charakter do walki, ale chyba właśnie podkreśli swój zjazd w dół rankingu. Jak Gastelum nie wyłoży się na przygotowaniach (co zawsze możliwe), to ustrzeli Bispinga jeszcze przed czasem. Michael sobie ugada kolejną walkę (ostatnią, w Anglii), a Kelvin będzie mógł poczekać na wygranego pojedynku GSP vs Whittaker, gdzie oczywiscie wmoczy z jednym lub drugim. Ewentualnie zawalczy z jakimś Romero, gdzie też wmoczy :wink:
_________________

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 30
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9763
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2017-11-25, 14:23   

Michael Bisping (31-9) vs. Kelvin Gastelum (15-3-0, 1NC) – Czułem, że wygra, ale KO wyszło mu piękne. Bisping zmęczony, powolny, krok za Gastelumem. Coś tam wcisnął za sprawą przewagi zasięgu, ale nic groźnego. Szkoda. W Londynie pożegnanie.
_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8568
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-11-25, 18:40   

1. Michael Bisping vs. Kelvin Gastelum - Grubsona nie można lekceważyć. Może i chłopak ma permnentnie problemy z robieniem wagi, ale to na prawdę utalentowany i wszechstronny zawodnik, z betonowa szczeną i mocnym pierdolnięciem. Przekonał się o tym Angol, którego Kelvin znokautował niczym swojego czasu Hendo. Uważam, że sędzia spierdolił sprawę, bo Majki już lecąc na glebę był odcięty i należało to przerwać szybciej.
Do momentu KO żaden z zawodników nie miał jakiejś większej przewagi. Jeden i drugi trafił po kilka razy, ale trafiejki były typowo punktujące.
Co do Bispinga to teraz już chyba tylko pożegnalna gala w U.K., wpierdol od Romero (za duża kasa jest w tym zestawieniu żeby go nie dopiąć) i kończymy karierę.
Sam nie wiem co mnie bardziej cieszy, wygrana Gasteluma, którego lubię, czy to że ujebał na zimno Angola, którego nie znoszę. :wink:

2. Zabit Magomedsharipov vs. Sheymon Moraes - kurwa, ależ ten Dagestańczyk jest kozacki. Efektowna, ryzykowna stójka, zajebiste zapasy i klasowy parter. Chłopak przemielił tu Brazylijczyka na wióry. Obalał go jak chciał, a na glebie kręcił jak bączkiem. Piękne były te zmiany pozycji i łatwość zachodzenia za plecy. Widać było, że gościu robi co chce i robi to bez większego trudu...
I jeszcze ten finisz... Zabit patrzy sobie na zegar, widzi że zostało mniej niż minuta do końca walki, stwierdza "dość zabawy" i natychmiast przyspiesza oraz wypracowuje piękną Anakondę, którą dusi rywala jak psa.
Warto mieć oko na Magomedsharipov'a, bo to niesamowity talent i ciekaw jestem jak się sprawdzi kiedy rzucą go na głębsze wody.

N!KO napisał/a:
Bisping zmęczony, powolny, krok za Gastelumem.


Tak to już jest jak się bierze walkę "na wariata", zaraz po wpierdolu z rąk GSP (a tamta walka dla Majkiego lekka nie była), bez odpowiedniego czasu na regenerację, i to jeszcze z młodym dzikiem pokroju Grubsona. Ułańska fantazja zgubiła tutaj Bispinga.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 30
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9763
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2017-11-25, 21:38   

-Raven- napisał/a:
Tak to już jest jak się bierze walkę "na wariata", zaraz po wpierdolu z rąk GSP (a tamta walka dla Majkiego lekka nie była), bez odpowiedniego czasu na regenerację, i to jeszcze z młodym dzikiem pokroju Grubsona. Ułańska fantazja zgubiła tutaj Bispinga.


Charakter pochwalili, coś tam może zyskał w oczach wielu. Ale właśnie dlatego przewidywałem, że tu polegnie. Tak jak wspomniałem - Londyn może być pożegnaniem Hrabiego. Osiągnął i tak więcej, niż wielu oczekiwało. Teraz by tylko zbierał wpierdol od tych wszystkich niedoszłych pretendentów, których obstawialiśmy, że mu wpierdolą jak tylko dostaną walkę o pas :wink:
_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8568
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-11-25, 23:40   

N!KO napisał/a:
Charakter pochwalili, coś tam może zyskał w oczach wielu.


No właśnie nie wiem, czy to charakter, czy chłodna kalkulacja. Bisping jako #2, wiedział że w następnej walce bankowo dostanie kogoś z top5, kto skręci go w precel, a więc wolał z biegu zawalczyć z #9 rankingu - kolejna kasa do sakwy, teoretycznie większe szanse na wygraną (z #9 niż z kimś z top5), a ewentualna porażka jest usprawiedliwiona (brał walkę z biegu, bez czasu na przygotowania i regenerację po poprzedniej walce z GSP). Teoretycznie, jak to rozkminić na chłodno, to na tym starciu mógł tylko zyskać (nawet gdyby przegrał).
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group