Kursy bukmacherskie przed TLC 2017... (zobacz)
Kolejne walki Raw vs SmackDown na Survivor Se... (zobacz)
Więcej informacji na temat zmian w karcie TLC... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Lucha Underground
Autor Wiadomość
DM lee 
Midcarder



Wrestler: Styles Omega Okada S.Banks
Wiek: 24
Dołączył: 02 Lip 2015
Posty: 725
Podziękował: 47
Podziękowano mu 14 razy w 11 Postach
Skąd: Starogard
Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: 2017-09-29, 23:00   

grzegorz napisał/a:
Lucha underground - co to jest ?
Gdzie to mozna wogole ogladac ?


Właściwie każda strona gdzie można oglądać wrestling, czyli watchwrestling z każdą końcówką jaką tylko posiadają,poprzez inne bollyrulez czy inne takie.

To teraz ja coś od siebie.
Famous B vs Texano pomijam, bo legenda głosi że taka walka w ogóle była :lol:

Trzeba przyznać że jak na część numero uno finału 3 sezonu LU (i być może ostatnią jak donoszą newsy, chyba że znajdą sponsora na kolejne odcinki [oby znaleźli!. Swoją drogą jakbym wygrał w Euro Jackpocie to odżałowałbym, i rzuciłbym forsą] to ustawili poprzeczkę tak wysoko że nawet żaden Siergiej Bubka czy jaki tam inny tego nie przeskoczy, a bynajmniej będzie trudno. UV nie oglądam, a jak już to bardzo bardzo rzadko,i wszystkie te akcje były cholernie bolesne, ale to mi się podobało! Kawał ostrego,pełnego krwi wrestlingu. Ciekawe za ile zielonych dali się tak poharatać, choć ile by nie dostali to powinni za te spoty dostać kolejne tyle ile dostali ponieważ w pełni zasłużyli. Chirurg miał ręce pełne roboty i szwów do zakładania po walce :D
_________________
http://tenzwyklyblog.blogspot.com/ - zapraszam

User dnia - 16 Kwietnia 2016
Recaper roku 2016


Paige Spiranac ♥
 
     
Buzzsaw 


Wrestler: Pentagon Jr.|Morrison|Rollins
Dołączył: 23 Maj 2016
Posty: 23
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Suplex City
Wysłany: 2017-10-01, 00:20   

Texano vs Famous to nic specjalnego; to by było zbyt oczywiste gdyby wygrał Texano.

A Killshot vs Dante to typowa walka wyjęta rodem z CZW, czyli ultraviolent, który bardzo lubię. Szacun dla Foxa, że zgodził się przyjąć te spoty.
_________________

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9658
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2017-10-05, 06:00   

Unique Opportunity słabiutkie. Jeszcze ta Pimpinella, czy jakkolwiek temu czemuś na imię. Napisałbym jakże trafne "faggot", ale zaraz by napisali jakieś oświadczenie, żeby szanować wrestlerów.

Przy walce kobiet miałem mieszane uczucia. Jasne, obie są ładne, i taka Ivelisse dorzuciła od siebie coś ekstra (rozcięcie). Do pewnego momentu uznałbym to za dobry pojedynek Pań. Kiedy jednak w ruch poszedł kamień, to wszystko mocno siadło. Na czele z emocjami.

Znów najlepsze dostaliśmy na koniec. Przyjemny pojedynek Motha z Fenixem. Szli pin za pin. Near falle się sypały z każdej strony, co generowało spore emocje. Fenix heroicznie walczył o swoją tożsamość, a Marty dominował siłą. Znów zgrzytałem zębami, kiedy pod koniec pierwszeństwo wzięło story (które mnie mało interesuje), ale nie raziło tak jak u poprzedniczek.
_________________

 
     
rogos 
Lower Midcarder



Wrestler: Edge|Punk|Rollins|Wyatt|Black
Wiek: 20
Dołączył: 13 Lut 2012
Posty: 332
Podziękował: 2
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Chełmno
Wysłany: 2017-10-05, 12:37   

Na początku odcinka było jakieś Battle Royal. Unique Opportunity całkiem w porządku, a styl w jakim Dario je ogłosił, jeszcze lepszy.

Ivelisse ustawiła się z Catriną już na początku sezonu, a potem się gdzieś zapodziała. Jak już wróciła, to z przytupem. Krótka, ale konkretna walka. W historii LU były lepsze walki kobiet, a jeszcze jedna z nich jeszcze podczas Ultima Lucha Tres się odbędzie, ale wciąż było ok. A Crane dalej miesza. Było go mało, a jeśli wygra rękawicę, ma okazję stać się jedną z centralnych postaci.

Fenix z Martinez zaserwowali kolejną brutalną, krwawą i bardzo fajną walkę. UL Tres takimi stoi, co niezmiernie mi się podoba. Był tam jeden mankament. Dlaczego i po co Mariposa odwróciła się od brata? Na dobre obraziła się po tym bumpie?

Poziom Ultima Lucha wciąż bardzo przyzwoity. Jako całość, szykuję się gala roku.
 
     
DashingNoMore 
Upper Midcarder



Wrestler: Seth Rollins, Kevin Owens
Dołączył: 15 Lip 2013
Posty: 1036
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2017-10-05, 14:41   

Ultima Lucha Tres Night 2

Z Battle Royal wyniosłem parę rzeczy:
1. Son of Madness wyeliminowany po jobbersku ^^
2. Pimpenela Escarlata robiąca...robiący... loda Londonowi... swoją drogą to nie tęskniłem za nią... nim...
3. The Mack wygrywa i za tydzień dostaje walkę o pasy Trios z Dante Foxem i Killshotem... teraz to Dante i Killshot powinni zarobić za ten sezon już 11 razy więcej... że po tym co oni przeszli mają się jeszcze mierzyć z jaszczurami? Cóż, brakowało mi walki o pasy Trójek w karcie a całe zajście idealnie pasuje do konceptu Unique Opportunity więc nie będę narzekać... ale zaczynam też rozumieć wrestlerów narzekających na grafik LU(mówią, że muszą toczyć wiele wymagających pojedynków w krótkim odstępie czasu).

Ivelisse vs Catrina
Udany powrót do świątyni dla Ivie... na dzień dobry rzucił ją chłopak, potem rozwalono jej trzy butelki na głowie... i jeszcze już były chłopak rozwalił jej kostkę młotkiem. Welcome back to the temple! :twisted:
Sam pojedynek... podobał mi się. Dobrze, że poszli bardziej w stronę brawlu niż wrestlingu, zatuszowali dzięki temu braki exMaxine, nie musiała za dużo przyjmować, nie musiała też za dużo wykonywać.
Jeśli pojawi się czwarty sezon to za akcje po walce Callihan po prostu musiał się wkupić w łaski Catriny.

Marty "The Moth" Martinez vs Fenix
Kłótnie między Mariposą a Martym osiągnęły punkt kulminacyjny... siorka zdradza brata i przechodzi face turn(jeśli oczywiście dalej rozdzielamy postacie na face'ów i heeli w LU)... ale to po walce.
Hair vs Mask... otrzymałem jedno i drugie bo chyba tylko ślepy mógł nie widzieć twarzy luchadora a Ćma przegrała pojedynek i straciła włosy. Ptaszek przyterminatorzył, drugi raz w trakcie tegorocznego Ultima Lucha ktoś przegrywa walkę przez kobietę :D . Niby prawda, nie było szans na to, że Marty opuści świątynie zwycięsko ale zaczyna mi on trochę przypominać Braya Wyatta bo moczy w każdym feudzie ;) .


Druga część Ultima Lucha była równie udana co pierwsza. Prawdę mówiąc na ten moment, show rzeźbi się na najlepsze Ultima Lucha z całej trylogii. To dobrze, na razie wygląda to na prawowite zamknięcie sezonu.
 
     
aRo 
Main Eventer



Wrestler: Big E, Steen
Wiek: 24
Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 3602
Podziękował: 55
Podziękowano mu 207 razy w 51 Postach
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2017-10-05, 15:12   

Ktoś chciał powrotu Pimpineli? :roll:
Skład Battle Royal był tak marny, że Mack musiał wygrać. Londona też bym chciał, ale jest gdzie jest.
Nagroda? Trios Title Shot... z Killshotem i Foxem w drużynie. Będzie cudowne uzdrowienie? Jak wejdą jako kontuzjowani, kij wie jak to wyjdzie. Ale może być dobre.

Ivellise i Catrina porwać w ringu nie mogły. I w ogóle to story - za długo nic się nie działo na wizji. Fragmenty poza ringiem niezłe, poza tym niewiele więcej. Może kobiety jakoś wpłyną na nadchodzący Gauntlet 3-way match.

ME ratuje sytuację. Mask vs Hair bardzo dobre. Znowu pojawiła się krew, maska zdewastowana, a do tego... interwencja, która miała sens jak mało która i jak dla mnie nic nie spieprzyła. Da się. Marty jest łysolem. Dodatkowo ubarwiały to różne okrzyki, jak Melissa wyzywająca go od pizd czy Vampirowe "Let's shave this son of a bitch" - nie ma kontroli, gadają co chcą. Będzie tego brakować.
_________________
...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.
Ten fajny Arek P.
Meme Contest Champion
 
 
     
Pavlos 
Main Eventer



Wrestler: Edge, The Undertaker, HHH, Y2J
Wiek: 24
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 3049
Podziękował: 354
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2017-10-06, 20:04   

Ultima Lucha Tres - dzień drugi

Pierwsza walka - Battle Royal
To było szybkie i szczerze nie zdążyłem się wkręcić. Powrót Pimpineli i "lodzik" dla Londona. Oh, God why? :?
Cieszy wygrana Macka, który dostaje title shota. Oczywiście, bo czym innym mogła być "unikalna szansa". :roll: Fox i Killshot na pewno nie będą współpracować ze sobą, ale przynajmniej coś ciekawego będzie się działo z Mackiem w tle.

Druga walka - Katrina vs Ivelisse
Katrina bez kombinowania podjęła walkę, co troszkę mnie zaskoczyło. Sam pojedynek może nie był wystrzałowy, ale miał spoko momenty. Katrina pokonana czysto własnym kamyczkiem, więc musiało coś być dalej. Jeremiah już ostatecznie staje po stronie brunetki. Co na to Muertes? I rozumiem, że Ivelisse znowu zrobi sobie przerwę od ekranu po powrocie? Mam nadzieję, że nie, bo bym ją chętnie pooglądał w akcji. Jej walki nie są wcale złe, a i świetnie wygląda w tych czerwonych włosach. :D

Trzecia walka - Fénix vs Marty "The Moth" Martinez
"Ćma" maski mu nie zdjął, ale porwał całą i twarz widzieliśmy. W zasadzie czy to nie powinno przechylić szalę dla Martineza? Porządne starcie, znowu pojawiła się krew. Mariposa turnuje, co prawdopodobnie poskutkuje feudem z bratem w przyszłym sezonie.

Kolejny niezły odcinek. Chociaż ponownie zaczął go krótki i słaby Battle Royal to finałowa walka wygenerowała emocje.
_________________
Typerowa zabawa:
I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016
III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016
III miejsce - Euro 2012
 
     
urbino 
Midcarder



Wrestler: Scurll/Shibata/Ishii/Chuckie T
Wiek: 20
Dołączył: 16 Cze 2011
Posty: 775
Podziękował: 20
Podziękowano mu 8 razy w 4 Postach
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-10-07, 19:33   

Było sobie battle royal, żeby Mackowi dać jakieś zwycięstwo i zrobić walkę dla zapomnianych pasów trójkowych.

Walka pań dobra, ale jednak zdecydowanie za krótka.

Nie jestem fanem interwencji, ale w main evencie były one potrzebne. Idealnie były dopisane do storyline'u. Fenix i Melissa pokonali tych złych i zamaskowany zdołał zatrzymać swoją maskę, uratować swoją miłość i zniszczyć Marty'ego.
_________________
Mój YouTube

"You're just a boy in a man's world. And I'm a man who loves to play with boys" - Kurt Angle

1x WrestleCircus Sideshow Champion
 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9658
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2017-10-12, 16:47   

Zdaje sobie sprawe, że kobiety wiele poświęciły. Była krew, poszedł stół. Ja jednak nie mogę pominąć, jak sztucznie wyglądała cała reszta i jakim brakiem chemii się wykazały. To właśnie po takich walkach ludzie mówią - skończ oglądać to udawane gówno. Widać to często przy zwykłych ciosach, gdzie brak dynamiki i zgrania, pokazuje prawdziwe oblicze i miny pokroju "teraz Ty mnie kopnij/uderz".

W trójkach dość klasyczny "shocker", gdzie niedawni rywale muszą połączyć siły i wygrywają tytuły. Teraz są dwie ścieżki rozwoju - albo dalej się będą kłócić, albo to ich droga do pojednania. W LU bardziej prawdopodobna jest wersja druga. Zreszta, przytulenie pasów na koniec na to wskazuje. Dla mnie gwiazdą okazał się Mack, dzięki któremu w ogóle ta walka się odbyła. Dwie walki na Ultima Lucha - dwa zwycięstwa.

Pentagon z Havociem nie wyszło aż tak efektownie jak Killshot i Dante. Widz też nie angażował się przesadnie, bo i feud biedniejszy. Prawdę powiedziawszy (choć walka dobra, jasne), to największe wrażenie robił ten pierdolnik i ilość przedmiotów w ringu. True Story.

Za tydzień kończymy. Mundo jest w dupie :sad: Albo go pojedzie Puma, albo Pentagon :sad: Ewentualnie pierwszy go pojedzie, a jego zjedzie Penta El Zero M. A filmik na koniec cieeeeenizna. Vampiro mi w ogóle nie gra z Księżulkiem. A teraz jeszcze on ma mistrza. To już będzie mistrz nad mistrzami, czy ten mistrz też ma mistrza?
_________________

 
     
aRo 
Main Eventer



Wrestler: Big E, Steen
Wiek: 24
Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 3602
Podziękował: 55
Podziękowano mu 207 razy w 51 Postach
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2017-10-12, 19:47   

Wygląda na to, że na Ultima Lucha nikt się nie oszczędza, nawet kobiety. Sexy zwyciężyła - a jeśli powstanie kolejny sezon, mogą jej już nie chcieć. Wtedy wyjdzie słaba decyzja. Tak to jest, jak się nagrywa rok wcześniej.

Zniszczeni po Wojnie osiągają heroiczne zwycięstwo w towarzystwie Macka. Jedyna walka sezonu, której wynik znałem wcześniej. Miałem wrażenie, że mistrzowie ciut za mały opór stawiali.

Przypomniałem sobie, czemu nazywanie walk na pewnym PPV od Dablju jest durne. Gdyby ten "Ladder Match" miał miejsce na przyszłej gali, nazywałby się TLC. Dodatkowe porównania zapewnia sam Pentagon, który bawi się w Ortona i kontruje SSP cutterem. Dark ma szansę na pas i w sumie może ją wykorzystać nawet za tydzień. Choć po cichu byłem za Havociem. To była fajna historyjka. Rok temu obiecali mu ME Ultima Lucha Tres, co zepsuł Wagner Jr. Teraz mógł się tam dostać z Gift of the Gods. No trudno.
_________________
...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.
Ten fajny Arek P.
Meme Contest Champion
 
 
     
rogos 
Lower Midcarder



Wrestler: Edge|Punk|Rollins|Wyatt|Black
Wiek: 20
Dołączył: 13 Lut 2012
Posty: 332
Podziękował: 2
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Chełmno
Wysłany: 2017-10-12, 20:51   

Last Luchadora Standing to jednak zawód. Taki średni brawl, gdzie strasznie rzucało się w oczy oczekiwanie na cios przeciwnika. Krwawienie było zbędne, ale na ten element nie narzekam, bo i tak w obecnym wrestlingu jest go za mało. Ostatni bump solidny, ale przyszedł bardzo szybko. Jak na kobiety nieźle, ale mogło być lepiej.

Szybko doszło do jako takiego zjednoczenia Foxa i Killshota. Dostali zadanie, więc jako żołnierze, nie stawiając się, wypełnili je. Poza tym należało tutaj kuć żelazo póki gorące, ze względu na niepewną przyszłość projektu LU.

Main event godny tego miana. Jeśli czwarty sezon dojdzie do skutku, do pasa doczłapie się Pentagon, bo wątpię, żeby gdzieś po drodze stracił zabawkę.

Jak dla mnie, była to najgorsza z trzech dotychczasowych części Ultima Lucha Tres, ale to wciąż bardzo dobry odcinek Lucha Underground.
 
     
Pavlos 
Main Eventer



Wrestler: Edge, The Undertaker, HHH, Y2J
Wiek: 24
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 3049
Podziękował: 354
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2017-10-14, 17:17   

Ultima Lucha Tres - dzień trzeci

Pierwsza walka - Taya vs Sexy Star
Plus za to, że się nie oszczędzały. Sprzedały niechęć do siebie, a Taya jak zwykle poświęciła się najwięcej i to z jej buźki popłynęła jucha. Finał to wspólny upadek na stół. Jak na babki myślę i tak spoko, bo przecież drugiego Dante z Killshotem byśmy nie dostali. Przynajmniej tutaj. Sama walka ciut słabsza, dosyć powolne tempo i dużo sygnalizowanych ruchów.

Druga walka - Trios Championship: The Reptile Tribe (c) vs The Mack, Killshot & Dante Fox
Oboje owinięci w bandażach, pamiętający, ale jednak zwycięzcy. Jak dla mnie dali bardzo fajne starcie. Cała trójka ładnie polatała ponad linami i z narożników. Cieszę się z ich sukcesu, bo w końcu Mack coś dostał, a i "żołnierze" mają między sobą chemię, więc fajnie byłoby ich pooglądać jako team.

Trzecia walka - Gif of the Gods Championship: Son of Havoc vs Pentagón Dark
Solidna walka, ale fakt stać ich było na więcej. Nie był to, jednak pierwszoligowy feud, więc nie szli na całość. Najlepszy z tego był chyba Piledriver na stoły. Teraz Pentagón ma przepustkę do ważniejszego pasa, więc jego drogi z Vampiro znowu mogą się skrzyżować.

Dlaczego wspominam o Vampiro? Ostatnia scenka mówi sporo. Puma jest już praktycznie w rękach "wampira" i jak się kogoś/czegoś, komu/czemuś Vampiro służy. Znowu zaciekawili prostym kiczem.

Odcinek spoko. Fakt może nie wygenerował aż takich emocji jak poprzedni, ale to wciąż dobre show.
_________________
Typerowa zabawa:
I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016
III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016
III miejsce - Euro 2012
 
     
urbino 
Midcarder



Wrestler: Scurll/Shibata/Ishii/Chuckie T
Wiek: 20
Dołączył: 16 Cze 2011
Posty: 775
Podziękował: 20
Podziękowano mu 8 razy w 4 Postach
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-10-15, 19:07   

Kobiety dały bardzo dobrą walkę, wypełnioną emocjami, nienawiścią i babami spuszczającymi sobie niezłe manto. Publice się podobało i to był dobry początek trzeciej nocy Ultima Lucha III.

Pasy trójkowe. Kolejna bardzo dobra walka. Pełna akcji, a wynik ucieszył wszystkich, gdyż ulubieniec Mack wreszcie zgarnął złoto w LU.

Main event trzeciej nocy także dobry. Na szczęście nie była to za długa walka, więc na szczęście nie było żadnych przestojów. Pentagon też wreszcie wygrywa złoto i teraz pytanie, czy wykorzysta pas za tydzień.
_________________
Mój YouTube

"You're just a boy in a man's world. And I'm a man who loves to play with boys" - Kurt Angle

1x WrestleCircus Sideshow Champion
 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9658
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2017-10-19, 06:23   

Z jednej strony fajnie, bo to duży vs mały, gdzie czuć było siłę tego pierwszego, i miło patrzyło na kombinowanie drugiego. Tylko potem wpadła dziewczynka, i uwaliła tego, który dostawał ciągle po głowie, jakby dominator tego potrzebował. Ja zapomniałem, że tam w ogóle jest jakieś story. Końcówka cienka.

Jeremiah zaliczył chyba najszybsze krwawienie ever. Fajnie, jak krew jest jakimś elementem podkręcającym emocje. Tu jakby była kwestią przypadku, której walka nie wykorzystała. Poza tym, oglądało się to bardzo dobrze. Tempo dobre, przedmioty latały, krew się lała. W zasadzie to chciałem, żeby nikt nie został wyeliminowany, bo podskórnie czułem, że stracimy trochę jakości. Milowi z tą rękawicą było do twarzy, więc jego wygrana miała najwięcej sensu, ale o Cuerno i ich rywalizacji, to już człowiek zdążył zapomnieć.

Taya nakręciła świetny dokument o Johnnym (jak ktoś znajdzie na jakimś YouTube, to podsyłać) :wink:

Puma vs Mundo mnie w sumie zawiodło. Generalnie cięzko było im wchodzić po tym hardcorowym pierdolniku, jaki zaserwowali poprzednicy. Dodatkowo, mam wrażenie, że największe (jedyne?) emocje wygenerowali, kiedy na ringu pojawili się wszyscy inni, na czele z Angelico. Znów się czepie końcówki. Raziło mnie, ile po finisherze trwało, żeby Puma pinował. Zrobił, stanął, popatrzył, i się zorientował, że jeszcze trzeba odliczyć? Dobrze, że przyszedł Pentagon i go zbeształ.

To Be Continued... Oby
_________________

 
     
aRo 
Main Eventer



Wrestler: Big E, Steen
Wiek: 24
Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 3602
Podziękował: 55
Podziękowano mu 207 razy w 51 Postach
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2017-10-19, 15:01   

Steel Cage match spoko, choć trochę krótki. Restart najlepszą opcją, bo wygrana przez gościa, co przeleciał przez klatkę, byłaby dziwna. Tylko Lotus powinna wbić po wszystkim, bo Matanza nie potrzebował pomocy. Akcja po walce mogłaby się odbyć tak samo jak teraz.

3-way pozamiatał. Masa fajnych akcji, bez przestojów. Bronie poszły w ruch, a Cage'a w roli... jeża się nie spodziewałem. Suplex na stoły poza ringiem - konkret. W sumie lepiej by było, gdyby skończyli bez eliminacji, bo bez Crane'a to już nie było to samo, ale ta końcówka była na tyle krótka, że można to wybaczyć.
A po walce - bezbłędnie. Cuerno wrócił, zapolował, zdobył trofeum. Nie spodziewałem się. Chciałoby się zobaczyć kontynuację.

"a film by TAYA" - przydałoby się więcej takich. Świetny package przed ME.
Title vs Career bardzo dobre. Największy plus za te interwencje całej ekipy Mundo, powrót Angelico i atak Knoxa - bo były wcześnie. Żadnego wpływu na koniec. Ataki się skończyły, a tu jeszcze pół starcia do końca. I to takiego konkretnego. Perfect. Wygrana Pumy - nie stawiałem na niego, choć narzekać nie mogę. Jedyny 2x Champion.
Gift of the Gods, Career vs Career... Jak wcześniej był wątpliwości, tak teraz wynik już był pewniakiem. Zaskoczenie było jedno - Vampiro przeszkodził Pumie. Co w sumie... było bez sensu? Nie kupuję tego. A co do samego Pentagona - niby cieszy mnie jego sukces, ale... spóźnili się z nim o jakiś rok-dwa.

Filmik na koniec świetny. "To be continued..." - nie wiadomo, co z tego będzie. Tym bardziej, że uśmiercili Dario. Bez niego to nie będzie to samo. Sam nie wiem, czy chcę kontynuacji. To było chyba najlepsze Ultima Lucha. Niech skończą jak Michaels - na wysokim poziomie.
_________________
...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.
Ten fajny Arek P.
Meme Contest Champion
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group