Kursy bukmacherskie przed TLC 2017... (zobacz)
Kolejne walki Raw vs SmackDown na Survivor Se... (zobacz)
Więcej informacji na temat zmian w karcie TLC... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
KSW 40: Pudzianowski vs McSweeney
Autor Wiadomość
Morison 
Upper Midcarder
Lost in Verona



Wrestler: Strowman/Miz/Usos/StreetProfit
Wiek: 24
Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 1738
Podziękował: 11
Podziękowano mu 43 razy w 14 Postach
Skąd: FiveFiveNine
Wysłany: 2017-10-09, 20:41   KSW 40: Pudzianowski vs McSweeney



Data: 22 października 2017
Miejsce: 3 Arena, Dublin, Irlandia
Transmisja: PPV

Walka Wieczoru
120 kg: Mariusz Pudzianowski (11-5-0) vs. James McSweeney (15-15-0)

Karta główna (20:00)
Mistrzostwo KSW w Wadze Półśredniej

70 kg: Mateusz Gamrot (13-0-0) vs. Norman Parke (23-6-1)
85 kg: Michal Materla (24-5-0) vs. Paulo Thiago (18-9-0)
Mistrzostwo KSW Kobiet w Wadze Muszej
57 kg: Ariane Lipski (9-3-0) vs. Mariana Morais (12-4-0)
77 kg: Maciej Jewtuszko (12-3-0) vs. David Zawada (14-3-0)
93 kg: Michal Fijalka (16-6-1) vs. Chris Fields (11-7-1)
66 kg: Anzor Azhiev (7-2-0) vs. TBA
66 kg: Łukasz Chlewicki (14-6-1) vs. Paul Redmond (12-7-0)

Karta wstępna (19:30)
77 kg: Konrad Iwanowski (5-1-0) vs. Paul Lawrence (3-1-0)


Szału nie stwierdzono. Pudzian podejmie trzeciego Brytyjczyka w swojej karierze, do tej pory szło mu z nimi bardzo w kratkę, tak samo, jak Hammerowi z Polakami - wygrana z Różalem i szybki łomot od Bedorfa. Tym razem McSweeney chyba w roli faworyta.
Na pewno warto wspomnieć o pierwszej w historii 5. rundowej walce o pas mistrzowski - swojej błyskotki bronił będzie Mateusz Gamrot w rewanżu z Normanem Parke, większość Polaków powinna ugrać zwycięstwa (Materla, Fijałka), jeżeli kogoś miałbym skazywac na porażkę to chyba znowu Saszę, jest jeszcze ten bardzo niepewny w półśredniej Irokez, ale chyba z przeciętnym Czechem sobie poradzi, jeżeli nie, może czekać go zjazd w stylu Krzysztofa Kułaka...chociaż czy to już ten etap?
_________________
Nihil potest non esse bonum Corbin
~ Arkao, 2017 n.e., koloryzowane

 
 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9658
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2017-10-10, 21:45   

Trochę się wystrzelali. W grudniu zawsze duże karty, a tu zabraknie Materli, Pudzilli i prawdopodobnie Mameda. Wyczuwam, że dlatego zostały wybrane Katowice, gdzie pewnie hala jest mniejsza. Kto tam wystąpi w ME? Musi Mańkowski, bo przecież nie Narkun.

Co do Dublinu, to faktycznie średnia karta. Razi mnie to, że Gamrot i Parke nie są w walce wieczoru. Gorący feud, godni siebie rywale, fajna podbudowa. Nic tylko promować. Pudzilla z Jamesem, raczej zakończą pojedynek w pierwszej, a i na papierze nie wyglądają nawet w połowie tak dobrze. Albo McSweeney urwie mu głowę, albo w parterze go Mariusz ubije. A potem rzucanie wyzwań Różalowi, na które sam zainteresowany będzie miał wyjebane. Efekt - Pudzilla pierwszym pretendentem do walki o pas.
_________________

 
     
PHG 
Upper Midcarder



Wrestler: Styles/Undertaker/YoungBucks
Wiek: 19
Dołączył: 07 Paź 2012
Posty: 1363
Podziękował: 315
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Katowice
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2017-10-11, 09:29   

N!KO napisał/a:
Trochę się wystrzelali. W grudniu zawsze duże karty, a tu zabraknie Materli, Pudzilli i prawdopodobnie Mameda. Wyczuwam, że dlatego zostały wybrane Katowice, gdzie pewnie hala jest mniejsza. Kto tam wystąpi w ME? Musi Mańkowski, bo przecież nie Narkun



11 500 to serio mała hala? :twisted: :twisted: :twisted:
 
 
     
TJCACPJ 
Main Eventer
Sułtan Attitude



Wrestler: Cole | Anderson | Goto | Braun
Wiek: 21
Dołączył: 22 Lip 2012
Posty: 3253
Podziękował: 29
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Kołobrzeg

Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2017-10-11, 16:09   

A gdzie napisał mala? Jest prawie 2 razy MNIEJSZA
_________________
Progres Roku 2014
Runner Up - Redaktor Roku 2016
RunnerUp - Artykul Roku 2016


Regres Roku 2016 - Vackao :P (Nie uznany tak jak WWE nie uznaje title runu Inokiego)
 
 
     
SzajbaClub 

Wrestler: Adam Cole, Cm Punk, Triple H
Wiek: 15
Dołączył: 19 Kwi 2016
Posty: 14
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-10-12, 18:33   

Mariusz Pudzianowski vs. James McSweeney- Mimo przerwy i rdzy, która na pewno pojawi się na Jamesie jest przez swoje doświadczenie murowanym faworytem. Z drugiej strony po występie na Colosseum Mario mocno mnie do siebie przekonał i z chęcią bym go zobaczył w walce o pas. Wygrana z Brytyjczykiem na pewno taką furtką będzie. Co do samego przebiegu to albo McSweeney trafi w 1 albo Pudzian go zgniecie w parterze do decyzji. Walka 50/50

Mateusz Gamrot vs. Norman Parke- Druga odsłona zażartego konfliktu na forach społecznościowych, który miał zostać zakończony 27 maja. Na KSW 39 było może 60% tego Gamera, którego widzieliśmy w walce choćby z Barnouim. Dystans 5x5 powinien bardziej sprzyjać Normanowi, który wiele razy walczył 25 min. Dla Gamera będzie to pierwszy raz i szczerze się obawiam tej walki. Sercem całkowicie za Ankosiakiem (chyba jeszcze :twisted: ), ale głowy nie dam sobie uciąć, że Mateusz nie opadnie w rundach mistrzowskich z sił a Parke go po prostu ubije. Chciałbym się mylić, ale mam złe przeczucia co do tego starcia, ale niech będzie Gamrot- decyzja.

Michał Materla vs Paulo Thiago- Czegoś tu nie rozumiem, podobno mają na Cipka niezbite dowody i kwestią czasu jest jak wróci za kratki a ryzykują wypuszczeniem go z kraju? Coś ty na kilometr śmierdzi. Ale do rzeczy, niezmiernie się cieszę, że Berserker wraca do klatki i to jeszcze tak szybko. Brazylijczyk niby doświadczony i z niezłym rekordem, ale myślę, że Michał upora się z nim najpóźniej w 3 rundzie. TKO albo poddanie.

Ariane Lipski vs. Mariana Morais- Nie znam przeciwniczki Ariane, także się nie wypowiadam. #AndStill

Maciej Jewtuszko vs. David Zawada- Ciężki będzie miał powrót Irokez, ale nie z takimi sobie dawał radę. Może to się potoczyć w wiele stron, albo Jewtuszko wykombinuje coś efektownego i znokautuje Zawade, albo ten ruszy i narzuci byłemu mistrzowi KSW tempo walki i ugra na kartach sędziowski. Wolałbym zwycięstwa Iro bo zobaczyłbym go w walce z Mańkowskim. I ja wiem, że Borys by się po nim przejechał, ale powiedzmy sobie szczerze, że obecnie waga półśrednia świeci pustkami a to byłby jakiś smaczek dla starszych fanów federacji. Bo co, wygra Zawada, dostanie rewanż z Tasmańskim i skończy podobnie jak za pierwszym razem.

Michał Fijałka vs. Chris Fields- Sztanga wraca do KSW po wyrównanej walce z Marcinem Łazarzem, którą moim zdaniem ciężko bo ciężko, ale wygrał. Fields, czyli jeden z najbardziej znanych zawodników w MMA w Irlandii obok McGregora idzie z kategorii średniej do półciężkiej, a biorąc pod uwagę warunki fizycznie Michała, może mieć bardzo ciężko. Fijałka- TKO

Anzor Azhiev vs. TBA- Natrafiłem na informacje, że na Anzora jest szykowany Roman Szymański i na prawdę byłoby to fajne zestawienie szczególnie patrząc jakimi są zapaśniczymi kocurami. Azhiev wraca do kategorii 66kg po walce z Selwą, czyli tam, gdzie czuje się najlepiej. Bardzo mądra decyzja, jeszcze może wróci na tron.

Łukasz Chlewicki vs. Paul Redmond- Tutaj mamy kolejny powrót. Saszka wraca do dywizji 70kg i nie lada wyzwanie przed nim. Staje na przeciwko młodego, głodnego zwycięstwa rywala z mocnym uderzeniem i umiejętnościami parterowymi, których Łukasz nie posiada. Sercem za Krakowianinem, ale kolejna walka, w której boję się o naszego reprezentanta.

Konrad Iwanowski vs. Paul Lawrence- Sprawdzian dla młodych. Na rękę KSW na pewno byłoby zwycięstwo Iwanowskiego, ale zobaczymy jak będzie. Oczywiście za Polakiem, liczę na przyzwoity opener.
 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9658
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: Wczoraj 23:25   

Anton Racic (20-8) vs Paweł Polityło (0-1) – Mógł się debiutant podobać. Szedł do przodu, umiał wyjść z zapaśniczych opresji. Danie mu dwóch rund, to jednak trochę prezent na gwiazdkę (split mocno z dupy), bo jego obrona w stójce zaczynała się i kończyła na zbieraniu ciosów na twarz.

Konrad Iwanowski (5-2-0) vs. Paul Lawrence (4-1-0) – Hmmm, nie wiem, czy Lawrence to wygrał, bo jednak sporo plecami wycierał mate, ale wiem, że podobał mi się bardziej. Arogancki w stójce, często trafiał kiepskiego w bokserskiej defensywie Iwanowskiego. Najwyraźniej niebiański spokój na szerokości całej walki, też punktuje na kartach sędziowskich.

Łukasz Chlewicki (14-7-1) vs. Paul Redmond (13-7-0) – 2x 30-27 Redmond? Chyba trochę przesada. Co nie zmienia faktu, że Redmond zasłużenie wygrał. Kolejny fajny dodatek do rosteru KSW. Nieustępliwy Irlandczyk. Parł do przodu i ładnie mu wchodziły low-kicki. W trzeciej był odrobinę spokojniejszy, bo i Sasza szedł na zabój. To było być albo nie być (wygrać, albo nie wygrać) dla niego.

Michal Fijalka (16-7-1) vs. Chris Fields (12-7-1) – Wreszcie jednogłośnie, choć znów decyzja. Fields świentie wykorzystywał swoje warunki. W stójce potrafił ładnie punktować, a w parterze zaserwował demonstracje wielu technik. Do tej pory się zastanawiam, co było w głowie Sztangi przed Darce Chokiem. Klęknął i go odcięło. Tak to wyglądało. Bardzo słabiutki pojedynek Michała. Miał werwy na jedno obalenie, a potem praktycznie już tylko robił za worek. Nie było go stać na zryw w trzeciej, gdzie ewidentnie był w plecy.

Maciej Jewtuszko (12-4-0) vs. David Zawada (15-3-0) – Zawada był już o krok od UFC. Gdyby nie ten pojedynek, to oglądałbym go w sobotę, a nie w niedzielę. To on mógł wejśc do walki z Warrleyem Alvesem, ale miał już kontrakt na walke z KSW, więc tam wylądował Touhari. Gość pokazał, że mógłby być ciekawszym nazwiskiem dla amerykańskiego giganta. Nieźle się rozwija u boku Lombarda, a dla Jewtuszki, który nie walczył 2-lata, był nie do przejścia. Dziwie się, że dotrwał do końca.

Ariane Lipski (10-3-0) vs. Mariana Morais (12-5-0) – Spodziewałem się, że to nie wyjdzie za pierwszą rundę. Myślałem tylko, że będzie to nokaut, bo widziałem jak Morais bije i nie wygladało to dobrze. Sam rzut przez biodro fajny, ale Ariane nie panikowała, wyszła i sama udusiła.

Michal Materla (25-5-0) vs. Paulo Thiago (18-10-0) – Było widać u Thiago te umiejętności w grapplingu. Cięzko go tam zaskoczyć. Stójka to jednak inna bajka, a i wieku nie oszuka. Materla, domniemam, że jeszcze nie w 100% dyspozycji (będzie lepiej), ale jakby nie trafił w drugiej, to w trzeciej by coś weszło. Wątpiłem w decyzje.

Mateusz Gamrot (13-0-1) vs. Norman Parke (23-6-2) – Najgorsze, co mogło spotkać tą gale, to zdjęcie złota z tego pojedynku. Najbardziej gorąca rywalizacja w KSW ostatnich lat. Pojedynek wyszedł świetnie. Cios za cios, kopnięcie za kopnięcie, jak to powtarzali komentatorzy. Parke szedł do przodu, w swoim stylu, ale miałem wrażenie, że Gamrot trafia częściej. Z czasem nabierał coraz większej przewagi. Miło, że boksersko potrafi nawiązać rywalizację, i ani razu nie rzucił się po nogę. Jeśli o zakończenie chodzi, to Parke powinien wygrać. Nie jego wina, faul to faul (i to nie pierwszy tego typu). A Mateusz, mimo, że był lepszy, to pajacował z tymi otwartymi rękami za często. Co chwila odpychał, łapał za ręce, a palce latały po twarzy. W zwolnionym tempie, to wyglądało, jakby chciał mu to oko wydłubać. Wyglądało, jakby było zamierzone. Zła krew wzięła górę. Nawet na trybunach trafiło się małe awanti. Ciekawe, jak do tego podejdzie KSW. Muszą dać trzeci pojedynek. A tam emocji może być jeszcze więcej. Teraz to już bez rękawic i potłuczone szkło :wink:

Mariusz Pudzianowski (12-5-0) vs. Jay Silva (10-12-1) – Ależ Pudzilla umarła. Totalnie go odcięło w trzeciej. Aż przykro się patrzyło, jak Jay bezradnie siedzi przy siatce, a na nim leży martwy wieloryb. Nikt nie był w stanie mu pomóc. Gdzieś tam zaczynały się kalkulacje, żeby Pudzille utrzymać do końca, bo werdykt pewnie będzie miał przychylny. Choć dla mnie można było się pokusić na 10-8 za ostatnie 5-min. Podkreślam, że mogę być nieobiektywny, bo byłem za Jayem. Fajna postać. Niestety, rekord nie upoważnia KSW do zatrudniania go. Tu trafił z przypadku.
_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8467
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: Dzisiaj 0:59   

1. Chlewicki vs. Redmond - solidna bitka, gdzie tak jeden jak i drugi nie chciał odpuścić i szedł do przodu. Różnica w warunkach fizycznych zrobiła tutaj robotę, bo Saszka ze swoimi krótkimi rączkami rzadziej trafiał niż przeciwnik, choć serducha do walki jak zwykle odmówić mu nie można było.

2. Fijałka vs. Fields - fatalny występ szczecińskiego Berserkera, który w swoim koronnym parterze wyglądał jak dziecko we mgle na tle kreatywnego Fieldsa, który co chwila zagrażał mu próbami sub'ów. Ogólnie Michał nic tutaj nie pokazał, poza może tym, że nie dał się skończyć. Fields natomiast pokazał bardzo dobre BJJ, którym cały czas terroryzował Sztangę.

3. Jewtuszko vs. Zawada - Dawid wyszedł tu na pełnej kurwie i zdrowo zdemolował w stójce Irokeza, który mocno przyrdzewiał po tej przerwie. Strażak jednak przetrwał i kiedy Zawada trochę się wystrzelał, próbował nawiązać jakąś walkę, chociaż mimo lekkiego braku paliwa, Dawid i tak do końca był tu lepszym zawodnikiem.

4. Lipski vs. Morais - Arianka znowu kopie dupska. Szybkie skończenie i ładne wyczarowane RNC. Czyżby KSW miało swoją Rondę?
Swoją drogą szkoda Brazylijki na KSW (za dobra jest by ją tam kisili), bo ciekaw jestem jak przy swojej wszechstronności (mocarna stójka i solidny parter) pokazałaby się w UFC.

5. Materla vs. Thiago - ładny powrót Cipka, który po początkowych problemach parterowych z Brazylijczykiem, złapał wiatr w żagle i ładnie ujebał go przez TKO w drugiej rundzie.
Paulo może najlepsze lata ma za sobą, ale doświadczenie robi swoje, co pokazała pierwsza odsłona. Michał nie mógł dostać kogoś mocniejszego po takim rozbracie z MMA.

6. Gamrot vs. Parke - tak jak nie trawię Normana, tak wyjebali go w tym starciu. Gamer faulował go 3 razy w przeciągu dwóch rund (raz jajca, 2 razy palury w oczy) i skoro lekarz nie puścił Stormina dalej po faulu, to Polak powinien przegrać to przez DQ.
Sama walka mocna, kipiąca agresją i stójkowymi wojnami. Myślę, że na punkty Mateusz to delikatnie wygrywał, chociaż gdyby Sędzia odebrał punkt za faulowanie, to mogłoby już nie być tak miętowo.
To co, chyba czeka nas trylogia?

7. Pudzian vs. Silva - fatalnie zawalczył to Jay. Przez dwie rundy nie widać w nim było ani tej agresji, ani też tej stójki, którą pamiętałem z walk z Cipkiem, a Pudzian wyleżał go runda po rundzie. W trzeciej Silva się obudził i niemal zabił Mariusza (serio, facet wyglądał jakby zaraz miał umrzeć), ale bezsensownie wdał się w parter i G&P, zamiast odejść, poczekać aż sędzia każe Marioli wstać i zamordować go w pionie, gdzie Mario tańczył już bardziej niż Maserak w Tańcu z Gwiazdami.
Mariusz nadal o parterze ma pojęcie materacowe (uwalic się i wyleżeć) i czasami aż śmieszna było to jak chłopina nie bardzo wiedział co zrobić, będąc za plecami przeciwnika. Cardio Pudziana to nadal jego pięta achillesowa, bo Silva był bardzo bierny przez 2 pierwsze odsłony, a Pudzilla zajechał się po swoich własnych szarżach.
Co do werdyktu, to dla mnie najbardziej adekwatny byłby remis, bo dwie pierwsze odsłony poszły na konto Polaka (2x 10-9), ale trzecia wg mnie to 10-8 dla Silvy, bo Mariola niemal w niej wyzionął ducha i był totalnie na skraju skończenia.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group