Karty PWG All Star Weekend 13, Trailer BOLA 2... (zobacz)
Attitude Mówi #236 - Nie ma litości... (zobacz)
Faworyci No Mercy oraz Hell in a Cell... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
UFC Fight Night 115: Struve vs Volkov
Autor Wiadomość
Morison 
Upper Midcarder
Lost in Verona



Wrestler: Mundo/DB/Lesnar/Rollins/Owens
Wiek: 24
Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 1731
Podziękował: 11
Podziękowano mu 43 razy w 14 Postach
Skąd: FiveFiveNine
Wysłany: 2017-09-01, 08:11   UFC Fight Night 115: Struve vs Volkov

A bo to jutro UFC wraca :roll:

TJCACPJ napisał/a:


Data – 2 września 2017
Miejsce – Ahoy Rotterdam, Rotterdam, Holandia
Transmisja: Fox Sports 1, ESC

Walka Wieczoru
265 lbs: Stefan Struve (MMA 28-8-0) vs. Alexander Volkov (MMA 28-6-0)

Karta Główna (20.00)
135 lbs: Talita de Oliveira (4-1) vs. Marion Reneau (7-3-1)
170 lbs: Siyar Bahadurzada (MMA 22-6-1) vs. Rob Wilkinson (MMA 11-0-0)
170 lbs: Leon Edwards (MMA 13-3-0) vs. Bryan Barberena (MMA 13-4-0)

Karta Wstępna (16.00)
170 lbs: Darren Till (MMA 14-0-1) vs. Bojan Velickovic (MMA 15-4-1)
155 lbs: Mairbek Taisumov (MMA 25-5-0) vs. Felipe Silva (MMA 8-0-0)
155 lbs: Michel Prazeres (MMA 22-2-0) vs. Mads Burnell (MMA 8-1-0)
155 lbs: Rustam Khabilov (MMA 21-3-0) vs. Des Green (MMA 20-5-0)
205 lbs: Francimar Barroso (MMA 19-5-0) vs. Aleksandar Rakić (MMA 8-1-0)
145 lbs: Zabit Magomedsharipov (MMA 12-1-0) vs. Mike Santiago (MMA 21-0)
205 lbs: Bojan Mihajlović (MMA 10-5-0) vs. Abdul-Kerim Edilov (MMA 16-4-0)


Stevan Struve Last 3: Daniel Omielanczuk (SUB) | Antonio Silva (KO) | Jared Rosholt (DEC)
Alexander Volkov Last 3: Roy Nelson (DEC) | Timothy Johnson (DEC) | Attila Vegh (KO)

Bardzo słabe zestawienie jak na main event, ale i patrząc na kartę gali nie można oczekiwać tutaj niczego innego. Prawdę mówiąc mało mnie interesuje, kto tutaj wygra. Struve już pokazywał, że stać go na stałe miejsce w Top 10, ale nigdy nie osiągnie nic więcej. Rosjanin ma za sobą już dwa pojedynki w największej federacji świata oraz dwie wygrane. Problemem jednak jest to, że nie imponuje. Nelson i Johnson to nazwiska, które coś znaczą, ale nie wiem czy poradzi on sobie z większymi trudnościami. Spojrzałem na ranking i Holender oraz Rosjanin zajmują kolejno 7 i 8 miejsce w rankingu. Patrząc wyżej wątpie by mieli szanse pokonać kogokolwiek. Mam obawy, że potrwa to całe pięć rund, co może spowodować, że zobaczymy straszny sleeper. Mimo wszystko kibicuje bardziej świeżemu Volkovowi.

Pozostałe walki karty nie powalają. Trzeba mieć właściwie tylko nadzieje, że karta w Polsce będzie lepsza. Chociaż patrząc na to co wiemy to już jest lepiej.
_________________
When there's nothing left to talk about
cause you know the flame is running out
two hearts are left to burn.
Do you know, we're only left with smoke

 
 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9599
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2017-09-01, 19:45   

Bieda w UFC po krótkiej przerwie. Struve z Volkovem mnie nie jara, choć skoro Volkov sam do najniższych nie należy, to powinien Holendra poskładać. Dla mnie Stefek był zawsze przereklamowany. Ma spoko parter, ale jemu się ubzdurało, że będzie się bił w stójce, choć nie umie wykorzystać swoich warunków.
_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8443
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-09-02, 00:11   

Fatalna karta. Main event obejrzę chyba tylko z rozbiegu, bo interesuje mnie tak jak PKB Gwatemali. Z ciekawością to ja mogę sobie looknąć zawsze solidnego Barberenę w starciu z Edwardsem. Cała reszta spływa po mnie kompletnie.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9599
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2017-09-03, 11:11   

Leon Edwards (MMA 14-3-0) vs. Bryan Barberena (MMA 13-5-0) – Walka bez historii. Bam Bam napierał do przodu, a Leon go kontrował. Poza tym jednym strzałem, który posłał Anglika na deski, nie widziałem innych szans dla Barbereny. Wyraźnie wolniejszy w stójce. Aż dziwne, że nie próbował obalać. Nie przypominam sobie choćby jednej próby.

Siyar Bahadurzada (MMA 23-6-1) vs. Rob Wilkinson (MMA 11-1-0) – Wilkinson do pewnego momentu prezentował się nieźle. Wyszło mu nawet obalenie przy o wiele silniejszym przeciwniku, ale zaraz ta siła ciosu dała się we znaki. Miotał się od siatki do siatki. Bahadurzada za mocny na debiut.

Stefan Struve (MMA 28-9-0) vs. Alexander Volkov (MMA 29-6-0) – Na początku walki byłem w szoku. Struve wyglądał jak fighter. Nawet te ciosy nie przypominały zajęć korekcyjnych. Wina tu Volkova, który chyba nie bardzo wiedział, jak to jest walczyć z wyższym od siebie. W drugiej już ogarnął, a ja widziałem jak ten wieżowiec się odchyla do tyłu po ciosie. Bardzo charakterystyczne. Każde uderzenie wygląda jakby było mordercze. Alexander zaczął atakować kombinacjami, a Holender rzecz jasna pierdnął.
_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8443
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-09-03, 13:23   

1. Leon Edwards vs Bryan Barberena - prosta do punktowania walka, bo Barberena miał swój moment wyłącznie w drugiej rundzie, kiedy znokdaunował przeciwnika i zdrowo go porozbijał na glebie. Pierwsza i trzecia odsłona bez wątpienia była na konto Edwardsa, który dominował nie tylko w stójce, ale - o dziwo - najwięcej problemów rywalowi sprawił w klinczach i na glebie.
Szacun dla Barbereny bo potrafił bardzo długo przetrwać mając Edwardsa za plecami, który cały czas pracował nad RNC. Sama walka dupy nie urywała. Nie była jakaś chujowa, ale gdyby sobie ją odpuścić, to wielkiej straty fan MMA by nie poniósł :wink:

2. Struve vs. Volkov - main event godny karty głównej tej gali, czyli nic specjalnego. Stefek znowu sobie ubzdurał, że jest strikerem i dostał w pizdę. Niby jeden i drugi trafiał w tej stójce, ale widać było, że trafiejki Holendra spływają po Rusku jak woda po kaczce, kiedy zaś ten trafiał, to łeb Struve odskakiwał jak u szmacianej lalki. Dobrze, że przynajmniej nie musieliśmy się tym katować przez 5 rund :wink:
Co do Volkova, to może zbyt efektowny nie jest, ale nie można mu odmówić spokoju i metodyczności, a na Holendra spokojnie to wystarczyło.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group