Karty PWG All Star Weekend 13, Trailer BOLA 2... (zobacz)
Attitude Mówi #236 - Nie ma litości... (zobacz)
Faworyci No Mercy oraz Hell in a Cell... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
UFC Fight Night 113: Nelson vs Ponzinibbio
Autor Wiadomość
Morison 
Upper Midcarder
Lost in Verona



Wrestler: Mundo/DB/Lesnar/Rollins/Owens
Wiek: 24
Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 1731
Podziękował: 11
Podziękowano mu 43 razy w 14 Postach
Skąd: FiveFiveNine
Wysłany: 2017-07-11, 23:22   UFC Fight Night 113: Nelson vs Ponzinibbio



Data: 16 lipca 2017
Miejsce: The SSE Hydro, Glasgow, Szkocja
Transmisja: Fox Sports / Fight pass / ESC

Walka wieczoru
170 lbs: Gunnar Nelson (16-2-1) vs. Santiago Ponzinibbio (24-3)

Karta Główna (19:00)
115 lbs: Joanne Calderwood (11-2) vs. Cynthia Calvillo (5-0)
155 lbs: Stevie Ray (21-6) vs. Paul Felder (13-3)
185 lbs: Jack Marshman (21-6) vs. Ryan Janes (9-2)
205 lbs: Khalil Rountree (6-2) vs. Paul Craig (9-1)
265 lbs: James Mulheron (11-1) vs. Justin Willis (4-1)

Karta Wstępna (17:00)
170 lbs: Danny Roberts (13-2) vs. Bobby Nash (8-2)
125 lbs: Alexandre Pantoja (17-2) vs. Neil Seery (16-12)
170 lbs: Charlie Ward (3-2) vs. Galore Bofando (4-2)
155 lbs: Danny Henry (10-2) vs. Daniel Teymur (6-0)

Preeliminacje Fight Pass (16:00)
135 lbs: Brett Johns (13-0) vs. Albert Morales (7-1-1)
135 lbs: Leslie Smith (9-7-1) vs. Amanda Lemos (6-0-1)



Gunnar Nelson Last 3: Alan Jouban (SUB) | Albert Tumenov (SUB) | Demian Maia (DEC)
Santiago Ponzinibbio Last 3: Nordine Taleb (DEC) | Zak Cummings (DEC) | Court McGee (TKO)
Gente Boa od najmłodszych lat związany był ze sportami uderzanymi, kickboxing zaczął trenować od 13 roku życia, odkąd trafił do UFC nie poddał ani razu swojego rywala, a w następnym starciu wydaje się to wyjątkowo nieprawdopodobne, jeśli ktoś w tym związku ma być na górze (albo za plecami), to tylko Gunni, który po niewielkim przestoju w karierze, chyba wraca na właściwą ścieżkę, jego ostatnie poddania były zarówno efektowne, jak i wartościowe, bo Tumenov i Jouban to już znaczące nazwiska kategorii półśredniej. Nelson jest uważany za dosyć wyraźnego faworyta, jednak wszystko zależy od tego, jak długo czasu panowie spędzą na nogach, bo w materii bokserskiej Argentyńczyk może namieszać.


Stevie Ray Last 3: Joe Lauzon (DEC) | Ross Pearson (DEC) | Alan Patrick (DEC)
Paul Felder Last 3: Alessandro Ricci (TKO) | Francisco Trinaldo (TKO) | Josh Burkman (DEC)
Stevie niby wygrywa, ale robi to w taki sposób, że niemal stoi w miejscu, zarówno w rankingu, jak i w "karcie" - pierwszą walkę w Stanach i drugą poza Europą stoczył dopiero w kwietniu tego roku (czyli w swoim ostatnim pojedynku) i może pokonanie kolejnego przyzwoitego zawodnika dałoby wreszcie możliwość zaistnienia i pozostania w pamięci szerszemu gronu widzów, bo sam jedyne wspomnienia, jakie mam z jego osobą, wiążą się z pokonaniem Marcina Bandla, potem widzę przed oczami tylko szereg wyszarpanych decyzji po niezbyt interesujących walkch. Felder natomiast zaczynał w UFC z grubej rury, a po epickim nokaucie wykonanym na Castillo, nieśmiało mówiono o nim, jako o tym, który miałby dorównać Conorowi, wszak "Irish" w pseudonimie zobowiązuje do wielkich rzeczy, jednak potem nie sprostał Barbozie i zaskakująco również Pearsonowi, ostatnią walkę zakończył kolejnym nokautem i bonusem za występ, oby to był prognostyk powrotu na dobrą ścieżkę, bo jest to dla niego chyba ostatni dzwonek, by osiągnąć coś znaczącego w UFC.


Zawsze na tego typu eventach mieliśmy przynajmniej jednego Polaka w karcie, tym razem zabrakło miejsca nawet dla naszych zawodników z nizin rankingów, są za to lokalni bohaterowie, oprócz wyżej wymienionych, miejscowi fani znowu będą drżeć o losy Jojo Calderwood czy liczyć na zmazanie plamy po ostatniej porażce Paula Craiga.
_________________
When there's nothing left to talk about
cause you know the flame is running out
two hearts are left to burn.
Do you know, we're only left with smoke

 
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8443
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-07-12, 23:13   

Fatalna karta. Poza dwiema wspomnianymi powyżej walkami, żadna z pozostałych kompletnie mnie nie interesuje. Main event może być ciekawy, bo Ponzi jest obecnie w sztosie, a w stójce ma skillsy, by mocno napsuć krwi Islandczykowi. Kwestia, czy Gunni będzie potrafił to gładko ciągnąć w parter, bo nie sądzę, aby miał plan tłuc się na nogach z tak kowadłorękim przeciwnikiem. Z drugiej jednak strony czerń w BJJ u Argentyńczyka może świadczyć o tym, że nawet w parterze Nelson nie będzie miał lekko.

Morison napisał/a:
Zawsze na tego typu eventach mieliśmy przynajmniej jednego Polaka w karcie, tym razem zabrakło miejsca nawet dla naszych zawodników z nizin rankingów


Mnie tam nieobecność Polaków na karcie nie dziwi. Pewnie oszczędzają ich na kartę zbliżającej się gali w Polsce :wink:
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9599
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2017-07-17, 06:11   

James Mulheron (11-2) vs. Justin Willis (5-1) – Murzynek grubasek kontra biały grubasek. Umówmy się, żadnego nowego ciężkiego godnego uwagi nie poznaliśmy. Obaj byli dość czerstwi. Willis zgarnął jednogłośną decyzję przez obalenia, ale to jak się przetaczali na koniec walki było dośc zabawne. Jak w grze komputerowej.

Khalil Rountree (7-2) vs. Paul Craig (9-2) – Wow. Takiego Khalila chcieli widzieć włodarze UFC, kiedy zatrudniali go z TUFa. On właśnie takim fighterem miał być, ale głowa nigdy nie nadążała za potencjałem. Coś jak u Uriaha Halla. Wczoraj, za linią wroga, pokazał profesure. Wydarty z emocji, jakby nie słyszał głosów z hali, na wielkim spokoju, kontrując ataki gospodarza. Fajne KO.

Stevie Ray (21-7) vs. Paul Felder (14-3) – Obaj kiedyś nieźle rokowali, kiedy zaraz trafiały im się porażki. Ray potrafił się uwalić z trochę większymi anonimami, choć na rozkładzie w pokonanym polu zostawiał choćby Lauzona (no i Bombę Bandla!!). Felder to jednak o wiele bardziej przekrojowy zawodnik, co szybko zademonstrował. Trochę za łatwo mu weszło to kolano w klinczu.

Joanne Calderwood (11-3) vs. Cynthia Calvillo (6-0) – Cynthia promowana na przyszłą pretendentkę. Bieda w dywizji może ją wywindować wcześniej, niż nam się wydaje. JoJo niby stójkowiczka, a nawet na tym polu dostała od reprezentantki Alpha Male. Jeszcze potrzebuje się sprawdzić z kimś większym, wiadomo, ale trudno jej odmówić umiejętności. Luźno na nogach, dynamicznie, a z racji teamu zapasy na fajnym poziomie. Calderwood nie miała czym odpowiedzieć. Gościnni Ci Szkoci.

Gunnar Nelson (16-3-1) vs. Santiago Ponzinibbio (25-3) – Big break Ponzinibbio. UFC chciało promować Gunnara i Brazylijczyk utarł im nosa. Który z fanów UFC powiedziałby, że Santiago walczy w tej organizacji od 2013 roku? Uzbierał tu już rekord 7-2, a ja o nim słyszałem pierwszy raz przy ogłoszeni Main Eventu :wink: Nawet niewiele wskazywało na to, że trafi takim prawym sierpem. Gunnar wydawał się dobrze zacząć w stójce, ale jeden błąd przekreślił jego szanse. Szybko został dojechany, jak zaczął się desperacko wycofywać. Wyglądało fajnie.
_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8443
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-07-17, 23:25   

1. Stevie Ray (21-7) vs. Paul Felder (14-3) - Ray chciał przytulańców pod siatka i tu się przejechał, bo to kolano z tajskiego klinczu było początkiem jego końca. W parterze łokcie wchodziły jak w masło, a te finalne na brodę były wręcz bestialskie (dobre przerwanie sędziego). Dobra robota kolesia o twarzy szkolnego łobuza (bez picu z takimi typkami mi się kojarzy jego facjata :D )

2. Gunnar Nelson (16-3-1) vs. Santiago Ponzinibbio (25-3) - mówiłem, że jak Gunni będzie chciał boksować z kowadłorękim Argentyńczykiem, to może być grząsko. Nic jednak na to nie wskazywało, bo Islandczyk ładnie trafiał na początku. Jednak kiedy Ponzi trafił, to Nelson był już wyłącznie w trybie "przetrwania", z tym że Santiago przetrwać mu nie dał, upierdalając go na zimno.
Szybka walka i szkoda Nelsona, bo chłopa lubię, ale to późniejsze pierdolamento, że Argentyńczyk mu wsadził na początku palec w oko - słabe. Ja tam nie widziałem żeby się za to oko trzymał (i na dokładkę jeszcze atakował), a to standardowa reakcja po takim trafieniu.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group