Undertaker pojawi się na SummerSlam? Shinsuke... (zobacz)
Imponujący debiut na NXT TakeOver, Wyniki ora... (zobacz)
Adam Cole zadebiutuje na TakeOver? Protest fa... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Eurovision Song Contest
Autor Wiadomość
TJCACPJ 
Main Eventer
Sułtan Attitude



Wrestler: Cole | Anderson | Goto | Braun
Wiek: 21
Dołączył: 22 Lip 2012
Posty: 3099
Podziękował: 29
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Kołobrzeg
Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: 2017-05-14, 11:50   Eurovision Song Contest

Na Attitude mamy tematy o każdej gali UFC, filmowe, muzyczne, nawet jest temat Oscarów oraz klocków Lego. Do tej pory nikt nie założył jeszcze jednak tematu Eurowizji. Jeżeli nie chcecie tego czytać to odpalcie sobie zwyczajnie swoje Nickelbacki na telefonie i zwyczajnie kliknijcie w krzyżyk w prawym górnym rogu ekranu. Oczywiście na tapetę trzeba wziąć tegoroczny konkurs piosenki Eurowizji. Pod względem poziomu wspaniały. Do piosenek Węgier, Mołdawii, Włoch, Dani czy Chorwacji będę wracał jeszcze bardzo długo. Alma z Francji była tak wspaniała, że wręcz zakochałem się w jej muzyce i nie skończy się to po wczorajszym występie. Z drugiej strony nie sposób nie wspomnieć o kontrowersyjnym zwycięzcy.

Zacznijmy jednak od samego początku tegorocznej Eurowizji. Czyli nie od wczoraj, a od grudnia ubiegłego roku. W tym roku przez prawie pół roku śledziłem eurowizyjne preselekcje, które miały swoje momenty. Chyba najbardziej zapamiętanym był wybór marnego Manela w Hiszpani kosztem faworyzowanej Mireli. Skutkiem tego było marne 5 pkt i ostatnie miejsce. Podobna sytuacja miała miejsce w Niemczech, gdzie to Levina zgarnęła o punkt więcej więc i pozycje miała o jedną lepszą. Według mnie źle w preselekcjach wybrali także m.in Finowie, Słoweńcy, Maltańczycy, Litwini i Ukraińcy. Oczywiście były jednak świetne decyzje. Papai Joci był moim faworytem od pierwszej fazy węgierskich eliminacji, do której przystąpiło około 30 artystów. Cygan ten pokazał się świetnie oraz oryginalnie dzięki czemu zwyciężył. Gdzieś w cieniu całego zamieszania mądrze wybrali Mołdawianie, którzy finalnie okazali się czarnym koniem. Do tego brawa dla m.in. Włochów, Estończyków czy Duńczyków.

Niestety dużo słabiej niż rok temu pokazała się Polska. Dla mnie powinni znaleźć się w finale, ale 22 miejsce to idealna pozycja. Nie zasłużyli na więcej. Moś pokazała się dużo słabiej niż w ubiegłym roku Szpak co potwierdziło bardzo dalekie miejsce w televotingu czyli tam, gdzie Michał awansował najwięcej.

Przejdźmy powoli do półfinałów. Pierwszy odbył się we wtorek i w mojej skromnej opinii absolutnie nie zachwycił. Wielkim zawodem okazała się Belgia, która miała bardzo dobre audio, ale na scenie wypadła marnie. Mimo to zdołała awansować z 4 wynikiem. Odpadł Slavko z Czarnogóry, którego można zapamiętać, ale niestety ciężko wygrać Eurowizje nie potrafiąc śpiewać :D

Kliknij tutaj aby zobaczyć wiadomość (Uwaga! może zawierać spoilery)


Półfinał wygrał Portugalczyk, którego jednak ja nie trawiłem. Sorry ale mimo, że ma on umiejętności wokalne to Eurowizja nie jest miejscem dla muzyki tego typu. Szkoda troszkę, że odpadła Łotwa, która miała do tego ostatnie miejsce. Dzień później wielkim szokiem była eliminacja świetnej Estonii. Znajdowali się u mnie w ogólnej Top 5, ale niestety zostali wyeliminowani. Blisko odpadnięcia była także Dania, która zajęła 10 miejsce.

Kliknij tutaj aby zobaczyć wiadomość (Uwaga! może zawierać spoilery)


Przed finałem bukmacherzy faworyzowali Włochy, Portugalie, Bułgarie, Belgie oraz Szwecje. Ja jednak najbardziej czekałem na swoich ulubieńców. Francje, Węgry, Danie, Chorwacje, Mołdawie oraz Rumunie. Niestety nie mogłem już kibicować Estonii. Początek konkursu był dość spokojny, bo Polska, Izrael, Białoruś czy Austria to nie byli moi ulubieńcy. Nadszedł jednak czas na kilka piosenek z rzędu, które kosmicznie podniosły poziom i do końca pozostały w mojej czołówce. Najpierw Armenia bardzo się poprawiła patrząc na półfinały, po chwili kolejne petardy z Węgier, Włoch, Dani i Mołdawi. Ale po nich pojawił się kolejny faworyt czyli Portugalczyk, którego fanem jak już pisałem nie jestem. Następnie zrobiło się dość spokojnie, w środku stawki fajnie wystąpiła Chorwacja, Norwegia, Cypr czy Rumunia. Wiele zaczęło jednak się dziać dopiero pod koniec, gdy to na scenę wyszła Szwecja, Belgia, Bułgaria oraz Francja. Alma zajęła na mojej liście pierwsze miejsce. Wysoko były też Szwecja i Bułgaria, a Belgia ponownie rozczarowała.

Konkurs się zakończył i rozpoczęło się głosowanie, którego wyniki już znamy. Świetnie że tak wysoko wylądowała Mołdawia, szokiem jest 6 miejsce Włoch, Węgry na 8 pozycji to miła niespodzianka, a 12 Francja została jednak niedoceniona przez jury. Co dopiero jednak mówić o Danii, która skończyła na 20 miejscu? Poniżej znajduje się moje top 10.

Francja - 10/10
Węgry - 8.5/10
Włochy - 8.5/10
Dania - 8/5/10
Chorwacja - 8/10
Mołdawia - 8/10
Rumunia - 7.5/10
Armenia - 7.5/10
Bułgaria - 7/10
Cypr - 6.5/10


Możecie w tym temacie pisać swoje wrażenia z tegorocznej eurowizji i niech służy on w kolejnych latach.
_________________
Progres Roku 2014
Runner Up - Redaktor Roku 2016
RunnerUp - Artykul Roku 2016


Regres Roku 2016 - Vackao :P (Nie uznany tak jak WWE nie uznaje title runu Inokiego)
 
 
     
Amy 
Midcarder



Wrestler: HHH, Ambrose, Rollins, Ziggler
Wiek: 23
Dołączyła: 13 Paź 2015
Posty: 510
Podziękował: 1
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Suwałki
Wysłany: 2017-05-14, 21:44   

Nię będę rozpisywać się tak jak kolega wyżej, ale spróbuję w kilku zdaniach podsumować tegoroczną Eurowizję.

Przede wszystkim kolejny rok z rzędu potwierdza się teza, że jury jest nieobiektywne i głosuje wg. sobie tylko znanych reguł. Przede wszystkim ma być poprawnie politycznie. I tak np. obdarzony świetnym głosem Chorwat znalazł się po głosowaniu jury z tyłu stawki, podczas gdy punkty dostawali gorsi wokaliści. Również Polska byłaby bez tych głosów na wyższym miejscu. Podobnie mój faworyt - Węgier, który dzięki głosom widzów trafił ostatecznie do top 10.

Zwycięska piosenka bardzo mi się nie podoba, podobnie jak irytujący mnie swoim zachowaniem Portugalczyk. Być może nie rozumiem sztuki, ale do mnie totalnie nie trafił. Coś jednak w nim jest, skoro głosowali na niego także widzowie. Być może każdy z krajów głosujących miał swojego Orzecha (wyjątkowo w tym roku wkurzającego) i "niedzielni" widzowie zachęcani przez takich Orzechów wybierali jego numer :D Z tego co czytam nie jestem bowiem jedyna i wiele osób narzeka na tę kompozycję.

Ogólnie jednak tegoroczny konkurs przyniósł sporo fajnych numerów, do których z chęcią wrócę. Poniżej moje top 10, uprzedzam, że kierowałam się własnym gustem i show, które zobaczyłam na scenie, nie jakąś tam techniką wokalną itp., bo Zapendowską nie jestem, po prostu te najbardziej wpadły mi w ucho. Towarzysze z SB w top 10 zmieścili podobne utwory, więc aż tak bardzo w swoich sympatiach odosobniona nie byłam ;)
1. Węgry
2. Francja
3. Cypr
4. Mołdawia
5. Chorwacja
6. Dania
7. Włochy
8. Rumunia
9. Armenia
10. Bułgaria
_________________
Zwyciężczyni Typera WWE 2016
 
 
     
Morison 
Upper Midcarder
Lost in Verona



Wrestler: Mundo/DB/Lesnar/Rollins/Owens
Wiek: 24
Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 1721
Podziękował: 11
Podziękowano mu 43 razy w 14 Postach
Skąd: FiveFiveNine
Wysłany: 2017-05-14, 23:09   

Nie powinienem srać we własne gniazdo, ale skoro na forum ma prawo bytu dział dla 3 osób, to temat dla 3-5 raczej nie powinien nikogo koleć w oczy.

Właśnie zaczyna się retransmisja wczorajszego finału, więc wrzucę swoje przemyślenia po drugim odsłuchaniu:

Izrael
Utwór w szybkim tempie, moje klimaty, ale mocno zabrakło jakości i troche jebnięcia w refrenie, dodatkowo tekst oupie, przed konkursem miałem moment, że to polubiłem, ale jednak skończył tylko na przeciętności.
5/10 i 16 miejsce u mnie, 23 miejsce w finale

Polska
Kompozycja dla koneserów, moim zdaniem gówno w złotej oprawie, występ świetny, jednak nie będę do tego wracał pół roku po konkursie, z ubiegłoroczną propozycją, którą wykonała w selekcjach, Zaszłaby dalej
5/10 i 15 miejsce u mnie, 22 miejsce w finale

Białoruś
Też dla specyficznego grona odbiorców, jeśli lubisz machać rękami i śpiewać nad ogniskiem to googluj NAVIband, mnie nie porwały te harcerskie rytmy, chociaż Ksenia mogła się podobać, bo typ w kapelu.szu tylko tam przeszkadzał.
4,5/10 i 22 miejce u mnie, 17 w konkursie

Austria
Przemyślana oprawa i bardzo żywiołowe wykonanie, w półfinale bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, finał już nie był tak doskonały, pod koniec przekrzyczane kilkanaście sekund, nie zmienia to jednak mojej oceny samej piosenki, która jest jak najbardziej na czasie, ale ssie :D
4,5/10 i 23 miejsce u mnie, 16 w finale i 0 pkt od widzów :D

Mołdawia
Jeden z większych awansów na mojej liście między wersją audio a wykonaniem live, nóżka chodzi i nie dziwi, że doceniono ich w konkursie, ale trzeciego miejsca to się za cholerę nie spodziewałem, bez Sax Guya na pewno nie byliby tak wysoko. Żeby nei było tak kolorowo, to muszę ponarzekać na brak refrenu (dosłownie), bo można z tego było zrobić hit na całe lato.
7/10 i 5 miejsce u mnie, 3 w finale

Węgry
Podkład zrobiony z dźwięków jebanej kozy i rapujący cygan który gra na bańce od mleka - przepis na zajebisty występ :D Nie rozumiałem ani słowa, bo Papai śpiewał po węgiersku, jednak potrafił opowiedzieć historię, niczym najlepsi wrestlerzy, kibicowałem mu mocno i widzowie równieżp oznali się na jego talencie, był chyba 5. w televotingu, szkoda, że jury zepsuło mu ogólną notę.
Trzeba zapamiętać tego wykonawcę, gość sam napisał tekst i skomponował muzyke, może pojawi się przy następnych selekcjach, jeśli nie we własnej osobie, to może napisze komuś kolejnego hita, jak Maraaya albo Arash :>
7,5/10 i 2 miejsce u mnie, 8 w finale

Włochy
Dopiero w finale zdałem sobie sprawe co tak zachwyciło europę i świat w jego wykonaniu, San Remo nie oglądałem, ale słuszałem, że mimo wygranej brakowało mu szlifu wokalnego i zimnej głowy, bo lubił zaszaleć pod koniec występu, teraz nie poniósł go temperament, wszystko było książkowo i identycznie jak w teledysku, a mimo to zaliczył najwięszy flop w konkursie, przed finałem kurs na Włochy w top 3 wynosił 1.02
7/10 i 3 miejsce u mnie, 6 w finale

Portugalia
Nie moja bajka, ale po wkuwieniu na żywo przespałem sie z decyzją jury i widzów, którzy wybrali go jednogłośie, no cóz, może to mieć swój fanbase.
4/10 i 25. miejsce u mnie, 1 w finale

Azerbejdżan
Nie można nie wspomnieć o tym wykonaniu, dla fanów alternatywy, bo ludzie z poza środowiska zapytaliby pewnie co ona odwala na tej scenie, zawiodło mnie wykonanie, jeden z nielicznych przypadków, gdzie bardziej podoba mi się wersja audio. Mimo wszystko
6,5/10 i 7 miejsce u mnie, 14 w finale

Chorwacja
Największy dziwak w finale i słodkopierdzący do granic możliwości występ, cytat Einsteina, śpiewana na dwa głosy i w dwóch językach piosenka o tym by walczyć i się nie poddawać - a mimo to potrafił zainteresować pozytywnie, dużó wyżej w moim rankingu niz przed finałem.
6/10 i 9 miejsce u mnie, 13 w finale

Norwegia
Jeden z moich ulubionych numerów przed konkursem, jednak muszę po części podziwlić opinię dziennikarzy i fanów, według których brakowało jakości i od początku do końca piosenka była taka sama, zwłaszcza, że to samo zarzucałem Grecji, Izraelowi czy Niemcom, Jowst to świetny śpiewak, nie ma mowy o nieczystych dźwiękach czy innych wpadkach, co jednak częśto się zdarzało na przełomie całego konkursu.
6,5/10 i 9 miejsce, 10 w finale

Cypr
Tez jeden z moich ulubieńców, nie każdemu przypadnie do gustu ten wchodniobrzmiący akcent, ale piosenka jak najbardziej, mocny bit, fajny pomysł na prezentację, jednakże został bardzo niedoceniony.
7/10 i 4 miejsce u mnie, 21 w finale

Rumunia
Nadmienię tylko, że to byli rumuni, z których jedna jodłowała, a drugi jeździł na armacie, na pewno wyróżniająca się piosenka i w ogólnym rozrachunku prawie mnie do siebie przekonogólali.
5,5/10 i 12 miejsce u mnie, 7 w finale

Szwecja
Generic pop, nikt chyba nie umrze z zachwytu przy tym numerze, były lepsze utwory w selekcjach, jednak na pewno jego występ, jeden z bardziej pomysłowych, podniósł poziom show.
5,5/10 i 8 miejsce u mnie, 5 w finale

Francja
Moja faworytka, niestety niedoceniona w konkursie, doskonałe połączenie francuskiego z angielskim i piosenka idealna do radia, do posłuchania i do wszytkiego innego (o miłości, więc nawet na pogrzeb :P )
Zacząłem od "o, całkiem fajne" do codziennego oglądania teledysku na yt, który swojądrogą też jest świetny :D
8/10 i 1 miejsce u mnie, 12 w finale


Podsumowując poziom, chyba było lepiej niż rok temu, zabrakło jednego super hitu, jednak w to miejsce dostalismy 10-12 porządnych kawałków, w których każdy znajdzie coś dla siebie.

Dla leniwych:
1. Francja
2. Węgry
3. Włochy
4. Cypr
5. Mołdawia
6. Dania
7. Azerbejdżan
8. Szwecja
9. Chorwacja
10. Norwegia

Na koniec wrzucam moją playliste z "ulubionymi" zebranymi z całego sezonu 2017.
Kliknij tutaj aby zobaczyć wiadomość (Uwaga! może zawierać spoilery)
_________________
When there's nothing left to talk about
cause you know the flame is running out
two hearts are left to burn.
Do you know, we're only left with smoke

 
 
     
Grishan 
Lower Midcarder



E-fed: Franko The Butcher
Dołączył: 17 Sie 2010
Posty: 383
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2017-05-14, 23:46   

Od czasów zwycięstwa Lordiego nie miałem takiej radochy po obejrzeniu Eurowizji. Powiem więcej: od czasu zwycięstwa Finów nie miałem jakiejkolwiek radochy z Eurowizji, najzwyczajniej w świecie zwątpiłem w ten konkurs i krzywiłem się na samą wzmiankę na jego temat.

Bo ostatnie Eurowizje zwyczajnie gówniane były (moim zdaniem, nie spierajmy się o gusta, ok?)

Odsłoną z 2017 roku zainteresowałem się przypadkowo, obejrzałem eliminacje, trafiłem na Portugalię... i w znowu miałem komu kibicować. A później okazało się, że poziom konkursu jest najlepszy od ładnych paru lat, co przyjąłem z wielkim zadowoleniem. Od początku stawiałem na Portugalczyka - i na szczęście się nie zawiodłem - ale dostrzegłem też, że wyjątkowo mało było typowo eurowizyjnej przeciętności i nudy. Na luzie przyjąłbym zwycięstwo Węgier, Rumunii, czy chociażby Azerbejdżanu. Albo Belgii, jak się nad tym poważnie zastanowić. A Francuzka rzeczywiście była zjawiskowa.

Polka był solidna, ale przy takiej konkurencji zwyczajnie nie zapadała w pamięć.

Wygrał ten, kto miał wygrać, dostarczając mi niezwykłych jak na ten konkurs wzruszeń. Zgoda, chłopina wyglądał trochę, jakby przesadził ze środkami uspokajającymi. Ale i tak był bardziej naturalny niż 90% konkurencji. Żadnego pierdolenia typu "i love you all" po koniec, tylko fajna, rzetelna przemowa, taka od serca. Pełen luz i oddanie sprawiedliwości osobie, która walnie przyczyniła się do odniesionego przez niego sukcesu. Tym motywem poczułem się ostatecznie kupiony, po prostu.

Zajebista Eurowizja. Mam nadzieję, że następna będzie trzymała ten poziom.
 
     
Giero 
Upper Midcarder
Certyfikowany G



Wrestler: AJ Styles, Brock Lesnar
Wiek: 22
Dołączył: 24 Lis 2012
Posty: 1892
Podziękował: 13
Podziękowano mu 1 razy w 1 Postach
Skąd: The Temple
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2017-05-15, 13:53   

Powiem tak - koncert w tym roku stał na wysokim poziomie, organizacyjnie mocno przeciętnie. Szczególną żenuę złapałem w przerwie podawania wyników, kto oglądał, domyśli się dlaczego ;)

Po półfinałach szczególnie zabolał mnie brak Estonii. Może to nie był jakiś wybitny utwór, ale mocno eurowizyjne rytmy i aż prosiło się, by znaleźli się w finale, chociażby w miejsce np. Białorusi. Niestety po raz kolejny potwierdziło się także, że to nie jest czysto muzyczny konkurs, choć niby ma być KONKURSEM PIOSENKI. Jury mocno skrzywdziło czy to Francję, czy też Chorwację i nie mogę zrozumieć dość wysokiej pozycji Holandii, a szczególnie miejsca blisko podium Belgii.

Z pozytywów mocno zaskoczyła mnie Dania, solidnie Szwecja, w trakcie finału nawet przekonałem się do Bułgara. Choć kompozycja młodego też według mnie mogła spokojnie znaleźć się poza podium i nie byłoby zbyt wielkich kontrowersji. No i zapomniałbym o Mołdawii, a przyznam, że obawiałem się o ich pozycję u jury.

Próbuję zrozumieć fenomen Portugalczyka i mam w sumie dwie tezy (oprócz opcji poprawności politycznej ;) ). Pierwsza - prostota w wykonaniu, bez fajerwerków... wygraną Portugalczyka mógłbym porównać nawet do wysokiej pozycji Szpaka sprzed roku. Obydwaj postawili na przekaz, a przed konkursem niewielu dawało im szanse na wysokie miejsca. Druga teza, to to, że rzeczywiście może ta odmienność od innych przekonała ludzi do siebie. To nie była czysto radiowa, a nawet festiwalowa propozycja. Miała w sobie coś innego od pozostałych i może to spodobało się ludziom, dało im jakiś impuls do głosowania.

Co do Polki - uważam, że mocno ją skrzywdziły jury. Z tego co czytałem, to u widzów była w top 15 i sam usadowiłbym ją w tej hierarchii. 22 miejsce naprawdę nie odzwierciedla poziomu jej utworu na tle rywali.

PS Show i tak kolejny rok z rzędu skradł Mans. Jak tak dalej pójdzie, to stanie się jedną z eurowizyjnych ikon ;)
_________________

 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group