Undertaker pojawi się na SummerSlam? Shinsuke... (zobacz)
Imponujący debiut na NXT TakeOver, Wyniki ora... (zobacz)
Adam Cole zadebiutuje na TakeOver? Protest fa... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
UFC 211: Miocic vs Dos Santos 2
Autor Wiadomość
TJCACPJ 
Main Eventer
Sułtan Attitude



Wrestler: Cole | Anderson | Goto | Braun
Wiek: 21
Dołączył: 22 Lip 2012
Posty: 3099
Podziękował: 29
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Kołobrzeg

Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: 2017-05-10, 22:57   UFC 211: Miocic vs Dos Santos 2

Temat zrobiony za Morisona, który poszedł na urlop.



Data: 15 maja 2017
Miejsce: American Airlines Center, Dallas, Texas
Transmisja: PPV/Extreme Sports Channel

Walka wieczoru
UFC Heavyweight Championship

265 lbs: Stipe Miocic (16-2-0) vs. Junior dos Santos (18-4-0)

Karta główna (4.00)
UFC Strawweight Championship

115 lbs: Joanna Jędrzejczyk (13-0-0) vs. Jéssica Andrade (16-5-0)
170 lbs: Demian Maia (24-6-0) vs. Jorge Masvidal (32-11-0)
125 lbs: Henry Cejudo (10-2-0) vs. Sergio Pettis (15-2-0)
145 lbs: Frankie Edgar (21-5-1) vs. Yair Rodriguez (10-1-0)

Karta wstępna FOX (2.00)
155lbs: Eddie Alvarez (28-5) vs. Dustin Poirier (21-5)
145lbs: Chas Skelly (17-2) vs. Jason Knight (16-2)
185lbs: Krzysztof Jotko (19-1) vs. David Branch (20-3)
155lbs: Marco Polo Reyes (7-3) vs. James Vick (10-1)

Karta wstępna Fight Pass (4.00)
115lbs: Jessica Aguilar (19-5) vs. Cortney Casey (6-4)
145lbs: Jared Gordon (12-1) vs. Michel Quinones (8-1)
265lbs: Chase Sherman (9-3) vs. Rashad Coulter (8-1)
145lbs: Gabriel Benítez (19-6) vs. Enrique Barzola (13-3-1)
205lbs: Joachim Christensen (14-4) vs. Gadzhimurad Antigulov (19-4)


Stipe Miocic Last 3: Alistair Overeem (KO)|Fabricio Werdum (KO)|Andrei Arlovski (TKO)
Junior Dos Santos Last 3: Ben Rothwell (DEC)|Alistair Overeem (TKO)|Stipe Miocic (DEC)

UFC powróciło do Dallas z piekielnie mocną kartą oraz świetnie wyglądającym na papierze main eventem. Miocic ma za sobą kapitalny rok 2016, w którym to rozniósł najpierw Werduma wygrywając pas na jego terenie, a następnie to samo zrobił z mocnym Overeemem. Właściwie równo po swoim największym sukcesie w karierze ponownie wchodzi do klatki w obronie złota. Na jego drodze staje Dos Santon, którego forma jest jednak dla mnie niewiadomą. Ostatni pojedynek stoczył 13 miesięcy temu w Chorwacji wygrywając zdecydowanie na punkty z Rothwellem. Wcześniej jednak przegrał z Holendrem, który padł w konfrontacji z obecnym championem. Będzie więc bardzo ciekawie, bo to przecież waga ciężka i wszystko jest możliwe. Zwłaszcza gdy spotykają się dwaj zawodnicy na tak podobnym poziomie. Wydaje mi się jednak, że jeżeli Miocic chce ponownie obronić tytuł mistrzowski to powinien wygrać na początku walki. Dokładnie tak samo jak w ostatnich walkach, które kończył bardzo efektownie. Każda kolejna runda to będzie woda na młyn dla rozkręcającego się Dos Santosa. Jeżeli do głosu dojdą sędziowie do werdykt może być podobny jak ten w Chorwacji. Ja osobiście liczę na zwycięstwo Stipe. Może nie dlatego, że szczególnie go lubię, ale warto by ten pas był przy jednym właścicielu trochę dłużej niż te dwie obrony. Wiadomo jak złoto w ciężkiej wędrowało od zawodnika do zawodnika, a przydałaby się mała stabilizacja. Tylko pytanie czy Stipe jest tak dobry by przeskoczyć tą niezwykle trudną przeszkodę. Bukmacherzy dają mu trochę większe szanse, lecz tak naprawdę walka ta to dla mnie typowe 50/50. Wszystko się może stać.

Joanna Jędrzejczyk Last 3: Karolina Kowalkiewicz (DEC)|Claudia Gadelha (DEC)|Valerie Letorneau (DEC)
Jessica Andrade Last 3: Angela Hill (DEC)| Joanne Calderwood (SUB)| Jessica Penne (TKO)

Polka trzyma tytuł mistrzowski przez ponad dwa lata i prawdę mówiąc chciałbym żeby Andrade sprawiła bardzo dużą niespodziankę. Jędrzejczyk w ostatnim czasie stała się Conorem w spódnicy i wydaje się, że uciszenie jej przez niespodziewaną pretendentkę to najlepsze co może czekać fanów w Dallas. Nie ma jednak na to wielkich szans. Pamiętając to jak Polka pokazała się na pełnym dystansie zarówno w pojedynku z Karoliną jak i wcześniej Gadelhą to średnio widzę szanse Brazylijki. Z drugiej jednak strony MMA jest sportem, w którym o sensacje nie trudno. Zwłaszcza możliwe, że taka nastąpi w pierwszej fazie walki. Zawodniczka z Olsztyna już dość długo nie wygrała walki przed czasem co może działać na jej szkodę. Jessica w ostatnich bojach uwaliła takie osoby jak Penne czy Calderwood. Jest to więc jakiś materiał na mistrza. Może być różnie i kibicuje jej, lecz szanse są mniejsze niż 40%. Gdybyśmy stali się świadkami dużej niespodzianki to wzrośnie także znaczenie pojedynku Gadelha vs Kowalkiewicz. Tam możemy szukać nowej pretendentki, a pokonać Andrade będzie dużo łatwiej niż JJ. Starcie to może więc nie tylko wyłonić nową mistrzynię, ale także wywrócić całą tą kategorię wagową do góry nogami. W moim jednak odczuciu Polka umocni się tylko na tronie wagi ciężkiej.

Krzysztof Jotko Last 3: Thales Leites (DEC)|Tamdan McCrory (KO)|Brad Scott (DEC)
Dave Branch Last 3: Louis Taylor (SUB)|Vinny Magalhaes (DEC)|Clifford Starks (DEC)

Jak dla mnie absolutnie jest to materiał na kartę główną i wielka szkoda, że finalnie się to tam nie znalazło. Nie śledziłem kariery Brancha przed dołączeniem do UFC, ale słyszałem o nim bardzo wiele dobrego. W swojej kategorii wagowej jest on uważany za jednego z najlepszych i zobaczymy co pokaże w największej federacji. Na start dostał on piekielnie trudnego oponenta. Krzysztof Jotko w swojej ostatniej walce pokazał, że jest materiałem na czołową piątkę tak mocno obsadzonej dywizji. W klatce właściwie zgwałcił on tak mocnego Leitesa. Usłyszałem opinie, że ten pojedynek nie daje mu nic wielkiego, a może jedynie na tym stracić. Osobiście się z tym nie zgadzam, bowiem jeżeli uwali on Brancha to mogą się przed nim otworzyć drzwi do walk z absolutną czołówką. Bukmacherzy wskazują na Polaka co tylko pokazuje jak wiele zyskał dzięki ostatniemu zwycięstwu. Z drugiej strony jeżeli Dave zrobi niespodziankę i wygra to od razu wskoczy bardzo wysoko w hierarchii. Tak więc stawka jest tutaj bardzo duża jak na kartę wstępną.

Na karcie są jeszcze tak wielkie nazwiska jak Eddie Alvaez, Frankie Edgar, Demian Maira, Jorges Masvidal czy Henry Cejudo. Karta wygląda świetnie i chyba na papierze jest to najlepszy event UFC od czasu pamiętnego 205. Trzeba jednak mieć nadzieję, że nic nie wyleci z kart na kilkadziesiąt godzin przed PPV. To może mocno zepsuć odbiór.
_________________
Progres Roku 2014
Runner Up - Redaktor Roku 2016
RunnerUp - Artykul Roku 2016


Regres Roku 2016 - Vackao :P (Nie uznany tak jak WWE nie uznaje title runu Inokiego)
 
 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9521
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom

Wysłany: 2017-05-11, 06:15   

Asia powinna technicznie zbesztać Andrade. Jessica może będzie dysponować cięższym ciosem, ale nie chce mi sie wierzyć, że znokautuje Polkę. Nie chce mi sie też wierzyć, że miałaby mieć lepsze zapasy od Gadelhi, a już z jej obaleniami radziła sobie Joanna Champion.

Miocic z JDSem zapowiada się na stójkową wojnę. Wiem, że jak tylko to się napiszę, to zaraz wychodzi nudny pojedynek, ale tutaj nie widzę takiej alternatywy. Boje się tylko, że pas zmieni posiadacza. A JDSa dalej nie lubię. Brazylijczycy...

Spuszczają się nad Masvidalem. Dziwią się, że Maia w ogóle wziął ten pojedynek. Ja rozumiem, że Jorge jest świetnym stójkowiczem, mam nadzieję, że wygra, bo #Brazilians, ale nie jest niezniszczalny. Swoje już przegrał, a świetny występ z Cerrone, to jeszcze nie gwarancja przejechania jak walec po dywizji. Bo w końcu wylądują w parterze, a tam będzie miał ciężko.

Podejrzane jest to, że jestem spokojny o Jotke. Zazwyczaj mialem spory margines błędu, a teraz jest spokój. Czy urósł już tak w moich oczach? Raczej nie. Ale Branch dla mnie przereklamowany. Wraca triumfalnie po tym, jak składał ogórków w WSOF (no, w większości). Ile już razy widzieliśmy torpede z innej federacji, którą przehypowali, a ta poległa przy pierwszej próbie? Życzymy powtórki z rozrywki.
_________________

 
     
TJCACPJ 
Main Eventer
Sułtan Attitude



Wrestler: Cole | Anderson | Goto | Braun
Wiek: 21
Dołączył: 22 Lip 2012
Posty: 3099
Podziękował: 29
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Kołobrzeg

Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: 2017-05-11, 15:39   

Jotko vs Branch jednak w karcie głównej. Cejudo vs Pettis wylecialo
_________________
Progres Roku 2014
Runner Up - Redaktor Roku 2016
RunnerUp - Artykul Roku 2016


Regres Roku 2016 - Vackao :P (Nie uznany tak jak WWE nie uznaje title runu Inokiego)
 
 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9521
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom

Wysłany: 2017-05-11, 19:18   

TJCACPJ napisał/a:
Jotko vs Branch jednak w karcie głównej. Cejudo vs Pettis wylecialo


I tak prelimsy trzeba zobaczyć. Tylko teraz dla jednej walki - Alvarez vs Poirier. Oni mogą skraść show.
_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8388
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-05-11, 21:39   

N!KO napisał/a:
Ale Branch dla mnie przereklamowany. Wraca triumfalnie po tym, jak składał ogórków w WSOF (no, w większości). Ile już razy widzieliśmy torpede z innej federacji, którą przehypowali, a ta poległa przy pierwszej próbie?


Nie lekceważyłbym Brancha. Tak, jest wg mnie w zasięgu Krzycha, ale będzie to jedno z najtrudniejszych zestawień Polaka. Branch był w UFC kiedy sam angaż u Danki znaczył, że jest się prze-chujem (nie to co dzisiaj. Nabiorą barachła, a później masowe zwolnienia, bo gros się nie sprawdza). Do tego zwolnił z UFC naszego Drwala, kiedy to Tomek miał swój prime, a to jednak o czymś świadczy. Branch to może żaden wielki talent, ale gość który jest dobry w każdej płaszczyźnie i potrafi napsuć krwi tak w stójce jak i na glebie. Z pewnością nie będzie to spacerek dla Jotki, pomimo że jego rywal może dla niektórych wyglądać na "No-name'a z Indys'ów".

N!KO napisał/a:
Asia powinna technicznie zbesztać Andrade. Jessica może będzie dysponować cięższym ciosem, ale nie chce mi sie wierzyć, że znokautuje Polkę. Nie chce mi sie też wierzyć, że miałaby mieć lepsze zapasy od Gadelhi, a już z jej obaleniami radziła sobie Joanna Champion.


Andrade ma z pewnością dużo słabsze zapasy od Klaudyny i stawiam, że stójkę także mniej poukładaną. Jasne, że może trafić jakimś lujem, ale jeżeli Aśka na spokojnie przetrwa początek, nie wdając się w bijatykę, to od 3 rundy (przy takiej masie mięśniowej Brazylijki) powinien już być handicap (Jędrzejczyk vs. Jessica & Pan Brak Tlenu).

N!KO napisał/a:
Spuszczają się nad Masvidalem. Dziwią się, że Maia w ogóle wziął ten pojedynek. Ja rozumiem, że Jorge jest świetnym stójkowiczem, mam nadzieję, że wygra, bo #Brazilians, ale nie jest niezniszczalny. Swoje już przegrał, a świetny występ z Cerrone, to jeszcze nie gwarancja przejechania jak walec po dywizji. Bo w końcu wylądują w parterze, a tam będzie miał ciężko.


Masvidal to stylistyczny koszmar dla Mai, bo ma świetne zapasy defensywne (cholernie ciężko go sprowadzić) i bardzo dobry boks, z którym w stójce może sobie nie poradzić Brazylijczyk. Wszystko zależy od podejścia Masvidala, który jest dość chimerycznym zawodnikiem i często walczył na wyjebce, a wtedy potrafił go obalić chociażby taki Larkin. Jeżeli Jednak Jorge zepnie poślady, to może być to koniec marzeń Demiana o walce o pas.
Lubie obu, ale życzę wygranej Mai. Facet zasłużył na tego jebanego title shota i powinien teraz dusić Woodley'a a nie pałować się z Masvidalem.

N!KO napisał/a:
I tak prelimsy trzeba zobaczyć. Tylko teraz dla jednej walki - Alvarez vs Poirier. Oni mogą skraść show.


Pomijając patriotyzm, dla mnie to słaby żart, że na główna wrzucili Jotkę z Branchem, zamiast szlagierowo zapowiadającego się starcia Edka z Dustinem.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9521
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom

Wysłany: 2017-05-14, 10:49   

Chase Sherman (10-3) vs. Rashad Coulter (8-2) – Coulter przetrwał chyba tylko dzięki lokalnej publice. Szybko został ścięty lowkickami, a potem już tylko trzeba było pchnąć głowę. A że Sherman pchnął łokciem, to już inna sprawa. Rashad miał swój moment, kiedy desperackim atakiem podłączył Shermana, ale nie miał sił na więcej. Kochane cielaki.

Eddie Alvarez (28-5) vs. Dustin Poirier (21-5) – Jak ktoś sfauluje to jest no-contest? A nie zwycięstwo Poiriera? Przecież decyzją sędziów nie może kontynuować po faulu przeciwnika? To jest chore. Alvarez uciekł od porażki. Bo to, że akurat atakował, nie zmienia faktu, że został chwile wcześniej zdemolowany, i tylko on sam wie, czemu jeszcze stał. A że dojdzie do tej sytuacji, gdzie ciosy latają na oślep, wiedziałem. Obity Alvarez, to efektowny Alvarez. Czekamy na rewanż, ale niesmak po tym werdykcie został. Dla mnie Dustin wygrał i wygrywał wcześniej. Eddie nie mógł znaleźć swojego rytmu. Te pozorowane obalenia były słabe i nieskuteczne.

Krzysztof Jotko (19-2) vs. David Branch (21-3) – Nawet ten split zasłużony nie był. Jotko mało agresywny. Branch był o wiele silniejszy, co pomagało mu dość łatwo obalać Krzyśka i trzymać go przy siatce. Patent, kiedy Jotko podniósł ręce przy braku aktywności był spoko, ale na niewiele się zdał. Bo cóż, że poszedł do stójki, gdzie był luźniejszy, skoro tam więcej ciosów wyprowadzał przeciwnik? Była kiwka, ale nie było ciosów. Wyszedł trochę brak mocy w uderzeniach. Ani przez moment nie wierzylem, że Polak może Brancha podłączyć.

Frankie Edgar (22-5-1) vs. Yair Rodriguez (10-2-0) – Idealny gameplan Frankiego. In Your Face od pierwszych sekund. Nie dał nawet pierdnąć Yairowi. Wiadomo, że jakby Rodriguez się rozkręcił i nabrał luzu, byłby szalenie niebezpieczny. Taki stary wyga mu na to nie pozwoli. Jednostronny pojedynek.

Demian Maia (25-6-0) vs. Jorge Masvidal (32-12-0) – Maia może i jest jednowymiarowy, ale w swojej dziedzinie jest kotem. Zanim się zorientujesz, wisi już na Twoich plecach. Miałem nadzieje, ze sędziowie docenią to bardziej, niż występ Jorge. Może i było więcej ciosów, ale żaden jakoś przesadnie nie zagrażał. Dana przytaknął – Demian ma title-shota. Woodley może być jednak za trudny do obalenia.

Joanna Jędrzejczyk (14-0-0) vs. Jéssica Andrade (16-6-0) – Po 50 ciosów na rundę, to nie mogło się inaczej skończyć. Walka dość nudna. Ładne obalenia Brazylijki, ale schemat ten sam. JJ na wstecznym, technicznie punktowała. Mądrze, ale bez fajerwerków. Andrade nie miała w swoim repertuarze nic poza brawlem i zapasami. Z czasem uszło powietrze i nie było nawet tego. Zgodnie z przewidywaniami.

Stipe Miocic (17-2-0) vs. Junior dos Santos (18-5-0) – JDS sam się pchał ciągle pod siatke. Nie wiem, który komentator ciągle podkreślał, że tam zawsze przyjmuje ciosy, ale sprawdzilo się. Miocic cały czas do przodu, fajnie.
_________________

 
     
TJCACPJ 
Main Eventer
Sułtan Attitude



Wrestler: Cole | Anderson | Goto | Braun
Wiek: 21
Dołączył: 22 Lip 2012
Posty: 3099
Podziękował: 29
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Kołobrzeg

Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: 2017-05-14, 17:06   

Dos Santos zachował się jak kretyn. Z resztą bardzo podobnie jak prawie równy rok temu Werdum, który też szybko został zaskoczony. Miocic odbębnił już drugą obronę tytułu i chyba teraz dojdzie do rewanżu z Fabricio. Patrzę na ranking UFC i wkrótce do walki o tytuł powinien dojść Ngannou lub Lewis.

Tak jak pisałem kibicowałem Andrade, ale to nie była ta sama liga. Nadal jedyną osobą, która może zdetronizować Jędrzejczyk jest Gadelha, której jednak odcina się prąd po 10 minutach. Tam nawet nie widzę innej mocnej kandydatki, bo czy taka Namajunas lub ponownie Karolina mogą zaszkodzić mistrzyni? Raczej mało realne.

Wyruchali Poiriera. Ciężko to inaczej nazwać. W mojej opinii powinna być to jednak dyskwalifikacja Alvareza. To jego przeciwnik dominował, a do tego Eddie użył niedozwolonej akcji. Ciekawi mnie czy zestawią im rewanż czy jednak to Dustin pójdzie wyżej.

Fajny występ Maii, Edgara oraz Brancha. Jotko próbował, ale nie mógł wiele zrobić i przegrał. Karta gali wygląda na serio fajnie, ale pod względem poziomu to jakoś mnie szczególnie nie powaliło.
_________________
Progres Roku 2014
Runner Up - Redaktor Roku 2016
RunnerUp - Artykul Roku 2016


Regres Roku 2016 - Vackao :P (Nie uznany tak jak WWE nie uznaje title runu Inokiego)
 
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8388
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-05-14, 19:44   

1. Eddie Alvarez (28-5) vs. Dustin Poirier (21-5) – dobra bitka. ładnie się tu zaprezentował Dustin, który w pierwszej odsłonie boksersko napsuł krwi Edkowi. W drugiej dostaliśmy prawdziwy brawl, gdzie najpierw Alvarez był na skraju KO, żeby za chwilę się odbudować i niemal znokautować Poiriera.
Debilne te kolana w parterze Alvareza. Nie były w jakimś "berserkerskim amoku" i tylko debil mógłby przypuszczać, że wejdą legalnie.
Kurwa, kolo uniemożliwia kontynuowanie walki rywalowi po nielegalnej akcji i walą no contest??? :shock: Proponuję zawodnikom wnosić w gaciach np. paralizator i gdy starcie będzie nie po ich myśli - napierdalać w rywala. Przynajmniej zamiast przegranej zanotują no contest :roll:
Wyruchali Poiriera. Powinien to wygrać przez DQ i tyle.

2. Krzysztof Jotko (19-2) vs. David Branch (21-3) - nudna i żmudna dla oka walka. Krzychu fajnie się poruszał (lubię ten jego luz na nogach), ale nie miał zupełnie pomysłu na rywala, a ten robił swoje. Co z tego że walił w chuj nudne przytulanki pod klatką, skoro był w nich w pozycji dominującej, a Polak tylko rozkładał łapy (zamiast pracować w klinczu) i gówno robił. Co z tego że Jotko potrafił podnosić walkę po obaleniach, skoro w stójce nie potrafił jakoś mocniej ugryźć Brancha, a obalenia szły na korzyść Davida?
Split z dupy. Polak przejebał to czysto. Dla mnie po 3 rundach niestety Branch był lepszy, choć wygrał to usypiając całą publikę zgromadzoną na gali.
Wyszła smutna prawda - skoro Jotko nie potrafił poradzić sobie z "tylko" dobrym w każdej płaszczyźnie Branchem, to z TOP5 (o które się domagał) nie ma czego szukać.

3. Frankie Edgar (22-5-1) vs. Yair Rodriguez (10-2-0) - kurwa, walki Edgara odbierają mi więcej zdrowia niz gdybym nałogowo jarał. Za bardzo je przeżywam :wink: Tutaj na szczęście Franek zabrał Młodego do szkoły i pokazał mu, że jeszcze sporo musi się nauczyć.
Edgar nie dał sobie zrobić krzywdy w stójce, zdominował Yaira zapaśniczo i zdemolował na glebie. Niby szkoda tego lekarskiego przerwania, ale chłopak faktycznie na to oko ni chuja nie widział, a Frankie ze swoim żelaznym cardio dopiero się rozkręcał i zrobiłby jeszcze większą krzywdę Rodriguezowi.
Dana spierdolił sprawę. Myślał, że na starym Edgarze wykreuje nową gwiazdę, którą porwie Latynosów (Łysek cały czas walczy o meksykańską publikę). Niestety (dla niego) - nie pykło, co było w dużej mierze do przewidzenia (po tym jak Yair się męczył z mocno średnim Caceresem).

4. Demian Maia (25-6-0) vs. Jorge Masvidal (32-12-0) - można sobie pierdolić, że Maia nudzi i robi za plecak, klejąc się do swoich rywali, ale robi to tak po mistrzowsku, że mała bania (każdy wie, jaki będzie game plan Brazylijczyka a i tak nie potrafi nic z tym zrobić).
Tutaj Masvidal także nie potrafił zdezaktywować kapitalnego BJJ Demiana i chociaż w stójce było widać przepaść między nimi, to kiedy Maia sprowadzał, to Jorge - pomimo swojego wcześniejszego pierdolamento, jakiego to on nie ma BJJ - mógł tylko walczyć o przetrwanie i bronić się przed RNC.
Split z dupy. Maia wygrał przynajmniej dwie rundy, pomijając czy dla kogoś zrobił to w efektowny, czy w nudziarski sposób. Jeżeli się spędza większość rundy za plerami przeciwnika, to nie można tego nazwać inaczej niż dominacją.
W chuj cieszy mnie wygrana Brazylijczyka. UFC chciało go wyruchać z walki o pas (bo daje mało "kasowe" pojedynki), ale ponownie Łysemu nie pykło. Teraz chyba już nie będzie miał wyjścia (chociaż obawiam się, że wróci Conor i go z biegu wjebią do walki o trzeci pas, z Woodley'em :roll: )

5. Joanna Jędrzejczyk (14-0-0) vs. Jéssica Andrade (16-6-0) – przepięknie to Aśka zrobiła. Kapitalnie się poruszała, nie wdając się w bijatyki z Brazylijką i co chwila kontrując ją, albo atakując kombinacjami (plus świetna robota w klinczach. Kolana wchodziły jak złoto). Poza pierwszą odsłoną, gdzie Andrade kilka razy soczyście trafiła i miała ładne obalenia, pozostałe rundy to był squash, gdzie Brazylijka kompletnie nie potrafiła się odnaleźć i poza napieraniem "na Terminatora" do przodu i przyjmowaniem na łeb - nie robiła zbyt wiele więcej.
Co do punktacji, to ja jednak pierwszą odsłonę zaliczyłbym chyba dla Andrade.

6. Stipe Miocic (17-2-0) vs. Junior dos Santos (18-5-0) – już po samym początku wiedziałem, że JDS będzie miał tu glebę. Gdyby zamiast rdzy Brazylijczykowi sypał się łupież, to przedstawiciele działu reklamy Head&Shoulders zabijaliby się o niego. Junior fatalnie się poruszał (jak dziecko dawał się zapędzać pod siatkę) i niemal nie boksował (prawie nie wyprowadzał pięściarskiej ofensywy, podobnie jak w umoczonym starciu z Koniem). Stipe natomiast ewidentnie był w gazie i... zagazował na light'cie rywala.
Sędzia chyba nie lubi Juniora, bo walka była do przerwania dobre kilka uderzeń wcześniej. Brazylijczyk niemal od samego początku (po nokdaunie) nie bronił się, tylko w pozycji "na żółwia" inkasował strzały.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Morison 
Upper Midcarder
Lost in Verona



Wrestler: Mundo/DB/Lesnar/Rollins/Owens
Wiek: 24
Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 1721
Podziękował: 11
Podziękowano mu 43 razy w 14 Postach
Skąd: FiveFiveNine
Wysłany: 2017-05-14, 23:24   

Jotko niestety zaprzepaścił szansę, bo walka zdecydowanie była do wygrania, obrona przed obaleniami trochę kulała, stójkowo było bardzo równo, jednak jeśli skuteczność takedownów Brancha nie przemówiła do sędziów, to na pewno dokończył dzieła w klinczu, gdzie też miał przewagę, szkoda serii Jotki, bo mimo nudy w jego walkach, szedł ku dobrej drodze do ścisłej czołówki, teraz musi cofnąć się o dobre dwa kroki.

Typowy gameplan Pantery to ostra szarża na rywala od samego początku, tym razem jednak został uprzedzony przez rywala, który nie dał właściwie dojść młodemu do głosu (przy próbie dźwigni n kolano też chyba nie było większego zagrożenia), Frankie w świetnej dyspozycji, zakończeni tego po drugiej rundzie, patrząc na facjatę rywala, jak najbardziej uzasadnione.

Najniebezpieczniejsze rzeczy na świecie:
- Guzik od bomby atomowej w biurku Kim Dzong Una
- atakowanie Mount Everest od północy
- Demian Maia za plecami
Mimo to, Masvidal był najbliżej pokonania doświadczonego brazola, gdyby potrafił utrzymać 2-3 minuty dłużej walkę w stójce, pewnie by to wygrał.

Tym razem Joanna nie pozwoliła wejść sobie na głowę od początku, mimo, że Andrade próbowała taktyki zaprezentowanej przez Gadelhę, jednak tym razem kontry Aśki wchodziły znacznie lepiej a sama Jessica nie potrafiła sprowadzić na dłużej mistrzyni. Im dalej w las tym oczywiście przewaga Polki rosła, wydaje mi się, że do tego pojedynku była przygotowana lepiej niż ostatnio, ale być może to tylko różnica poziomu jej ostatnich przeciwniczek.

Main event standardowy dla wagi ciężkiej, Cigano zastosował taktykę, którą ubił go Overeem, czyli paniczna ucieczka w momencie jakiegokolwiek zagrożenia, Stipe czekał, próbował, aż wreszcie drugi cios z kombinacji wszedł jak w masło i zatrząsł Brazylijczykiem, dos Santos chyba już nie wróci do formy, która pozwoliłaby mu na jeszcze jeden shot.
_________________
When there's nothing left to talk about
cause you know the flame is running out
two hearts are left to burn.
Do you know, we're only left with smoke

 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group