Matt i Jeff Hardy odmawiają podpisania nowych... (zobacz)
Powrót Hardy Boyz? Kontuzja Stylesa? Legendy ... (zobacz)
Beth Phoenix dołącza do WWE Hall of Fame!... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
UFC Fight Night 105: Lewis vs Browne
Autor Wiadomość
Morison 
Upper Midcarder
Wunż w trawie



Wrestler: Mundo/DB/Lesnar/Rollins/Owens
Wiek: 23
Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 1661
Podziękował: 11
Podziękowano mu 43 razy w 14 Postach
Skąd: FiveFiveNine
Wysłany: 2017-02-15, 00:05   UFC Fight Night 105: Lewis vs Browne



Data: 19 lutego
Miejsce: Scotiabank Centre, Halifax, Nova Scotia, Kanada
Transmisja: Fox Sports/Fight Pass/Extreme Sports Channel



Walka wieczoru:
Derrick Lewis (17-4) vs. Travis Browne (18-5-1)

Karta Główna (03:00)
Johnny Hendricks (17-6) vs. Hector Lombard (34-6-1)
Sam Sicilia (15-7) vs. Gavin Tucker (9-0)
Elias Theodorou (12-1) vs. Cezar Ferreira (12-5)
Sara McMann (10-3) vs. Gina Mazany (4-0)
Paul Felder (12-3) vs. Alessandro Ricci (10-4)

Karta Wstępna (01:00)
Nordine Taleb (11-3) vs. Santiago Ponzinibbio (24-3)
Carla Esparza (11-3) vs. Randa Markos (6-4)
Aiemann Zahabi (6-0) vs. Reginaldo Vieira (14-4)
Jack Marshman (21-5) vs. Thiago Santos (13-5)

Preeliminacje FightPass (00:30)
Gerald Meerschaert (25-8) vs. Ryan Janes (9-1)



Derrick Lewis Last 3: Shamil Abdurakhimov (TKO) | Roy Nelson (DEC) | Gabriel Gonzaga (KO)
Travis Browne Last 3: Fabricio Werdum (DEC) | Cain Velasquez (TKO) | Matt Mitrione (TKO)
Przełożone z uFC 208 starcie "bez pomysłu" pomiędzy zawodnikiem na fali, numerem dwa jeśli chodzi o największe nowe gwiazdy wagi ciężkiej a kimś, kto jeszcze niedawno był w tym samym miejscu co jego przeciwnik, jednak kilka złych decyzji życiowych mocno zahamowało i zepsuło jego karierę. Travis od czasu zmiany gymu i dołączenia do drużyny Edmonda Targeryana, który szlifował jego umiejętności bokserskie wydawał się człowiekiem bez pomysłu na walkę i cofającym się w rozwoju, jako zawodnik MMA. Teraz, gdy już oficjalnie rozstał się również z nim, wielu ma nadzieję, że wróci stary dobry, a przede wszystkim agresywny HaPa, który nie da się łatwo odprawić będącemu na fali 5 wygranych pod banderą UFC Lewisowi, moim zdaniem na odbudowanie formy w niespełna miesiąc nie ma szans i faworyt pojedynku odniesie zwycięstwo. Pamiętajmy jednak, że jest to waga ciężka, a według bukmacherów przewaga Derricka wcale nie jest aż tak wyraźna.


Johny Hendricks Last 3: Neil Magny (DEC) | Kelvin Gastelum (DEC) | Stephen Thompson (TKO)
Hector Lombard Last 3: Dan Henderson (KO) | Neil Magny (TKO) | Josh Burkman (NC)
Kolejne zestawienie, gdzie jestem zaskoczony podziałem szans na wygraną - większość osób w co-main evencie upatruje czwartej porażki z rzędu Rumcajsa. Przed starciem z Magnym były mistrz półśredniej przyznał, że jeśli nie sprosta wyzwaniu, to nie widzi swojej dalszej przyszłości w MMA, gdyż nie chce, by federacja, mając na uwadze jego zasługi i nazwisko, na siłę szukała dla niego zestawienia, w którym sobie poradzi. Plany chyba jednak nieco się zmieniły i 7 tygodni po pechowej przegranej z Neilem, Big Rigg staje w szranki z zawodnikiem, który najlepsze lata zdecydowanie ma za sobą, bez niedozwolonych wspomagaczy radzi sobie kiepsko, a kondycji wystarcza mu na pół rundy. Dawny Johny przemieliłby go w parterze i nie dał szans na rozpuszczenie ciężkich rąk Kubańczykowi, obecnie nie mogę tego zagwarantować :)


Reszta karty wygląda niestety podobnie, jak główne pojedynki - widać, że to kanadyjska gala :D Chętnie obejrzę Ferreira vs Theodorou, McMann dostaje dziewczynę z łapanki znaną z tego, że przegrała walkę eliminacyjną do TUFa z Julianną Peną, zdecydowanie lepiej prezentuje się zestawienie kobiet w wadze słomkowej z prelimsów, a Merreta dostaje wyraźnie kogoś na odbudowanie, jednakże ostatnio takie pojedynki różnie się kończyły.
_________________
I’m hotter than fire,
Water can’t cool me down

 
 
     
Buczero 


Wrestler: Roode ,Nakamura , Kushida
E-fed: Brak
Wiek: 28
Dołączył: 21 Sty 2017
Posty: 12
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2017-02-15, 18:40   

Karta niestety słaba, jedynie dwa pojedynki gdzie można oko zawiesić , i tak jak Browne z Lewisem to nie taka wielka niewiadoma HaPa niestety moczy ostatnio wszystko , tak pojedynek Hendricksa z Lombardem będę oglądał z zaciekawieniem. Będąc szczerym jeśli Hendricks tego nie wygra to leci od łysego bez dwóch zdań , Hector także raczej u łysego świata nie zwojuje , nie mniej pojedynek ciekawy, ogólnie pieniądze postawił bym na krasnala i to że jednak te jego słynne zapasy tutaj będą odgrywać ważną rolę (spokojnie przeleży "koksiarza"). Hector zostawił za sobą wydawać mogło by się wszystko to co kiedyś miał do zaoferowania i tak jak kiedyś Lombad przychodząc do Ufc był wielkim nazwiskiem , tak teraz zostało po tym nic. Karta i tak wydaje się być nieco gorsza od ostatniego Fight Nighta gdzie powracał Koreańczyk, nie mniej jednak Ufc na te swoje Fight Night-y mogło by robić lepsze Deal-e jeśli chodzi o Main Card
  
 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9132
Podziękował: 71
Podziękowano mu 778 razy w 56 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2017-02-15, 19:50   

Meh. Jesli Browne dalej trzyma taką samą formę, to będzie podwieczorkiem dla Czarnej Bestii. Od związku z Rousey, Travis się mocno zgubił. Obiło mi się o uszy, że zrezygnował z jej trenera, co już powinno przynieść jakiś progres.

Hendricks wagę wyżej. Tym razem powinno się udać ją zrobić :wink:
_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8127
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-02-16, 19:15   

Buczero napisał/a:
Hector zostawił za sobą wydawać mogło by się wszystko to co kiedyś miał do zaoferowania


Wszystko - czyli koks. Można powiedzieć, że USADA zabiła go na śmierć, niczym Raid robaka.

N!KO napisał/a:
Hendricks wagę wyżej. Tym razem powinno się udać ją zrobić :wink:


Nie mów hop, zanim nie powiesz hip :twisted:

A karta zasysa po całości. Tylko Hendricks z Lombardem to walka na którą warto czekać. Main event i babki (Markos vs Esparza) - to opcje "od biedy do obejrzenia".
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9132
Podziękował: 71
Podziękowano mu 778 razy w 56 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2017-02-16, 19:30   

-Raven- napisał/a:
Main event i babki (Markos vs Esparza) - to opcje "od biedy do obejrzenia".


Jakoś przy ich stylu, to prosi się o trzy rundy macanki i siłowania się w klinczu. Zerknę tylko wynik.
_________________

 
     
DonCarlos 
Jobber



Wrestler: Chris Jericho
Wiek: 27
Dołączył: 26 Maj 2008
Posty: 202
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-02-16, 21:29   

-Raven- napisał/a:
Nie mów hop, zanim nie powiesz hip

W chwili obecnej mówi że waży około 197 funtów. Teoretycznie powinno mu się udać, aczkolwiek byłoby naprawdę zabawnie gdyby przekroczył wagę o ćwierć funta jak już mu się to zdarzało w przeszłości. Jego ciągłe narzekania i obwinianie innych o swoje porażki jest wtedy jeszcze zabawniejsze. :twisted:
_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8127
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-02-16, 23:44   

Kwestia jak ta presja na zrobienie wagi wpłynie na jego formę psychiczną. Jeżeli do tego dodamy jeszcze fakt, że Krasnolud walczy tu o życie (przegra to na bank wypierdala z UFC, tak więc chłopina ciśnienie ma pewnie większe niż Kapitan Nemo na Nautilusie), to jakoś niespecjalnie mnie dziwi, że to jednak Lombard jest tu faworytem bukmacherów...
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

  
 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9132
Podziękował: 71
Podziękowano mu 778 razy w 56 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2017-02-20, 05:58   

Derrick Lewis (18-4) vs. Travis Browne (18-6-1) – Lewis wyraźny problem z ręką praktycznie od samego startu. To ona zaczęła dyktować tempo i pozwoliła się rozkręcić Brownowi. Travis oczywiście jest teraz na tyle słaby, że nawet jakby Derrick miał jedną rękę amputowaną, to i tak by go uwalił drugą. Już pierwsza nawałnica ciosów sprawiła, że chłopak Rondy zaczął tańczyć jak dziewczyna w pojedynku z Nunesową. W parterze była tylko formalność. Choć tutaj należy się nagana Yamasakiemu. To trzeba było przerwać wcześniej. Nie czekać aż gość zostanie uśpiony.

Tylko na to udalo się wstać. Resztę olewam. Dopiero na ważeniu zorientowałem się, że Santos tu walczy. I jak tylko zobaczyłem, jak nisko w karcie spadł, to czułem, że zaraz wykręci efektowny nokaut, po którym znów go wywindują. Nie widziałem, ale sherdog mówi - Spinning Wheel Kick and Punches :wink:
_________________

  
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8127
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-02-20, 23:58   

1. Carla Esparza vs. Randa Markos - nudy. Dopóki walka była w stójce, to dostawaliśmy pokaz asekuracyjnego, pokracznego boksu. Ciekawie zaczynało być dopiero na glebie, bo obie potrafiły pokręcić w parterze. Pierwsza była dla Markos, druga - dla Esparzy (która niemal zdusiła rywalkę trójkątem rękami), trzecia - teoretycznie mogła pójść w każda stronę, ale była tak zamulająca, że nawet mi się nie chce rozkminiać słuszności werdyktu.

2. Lombard vs. Hendricks - kolejny sleeper. Jeden i drugi walczył bardzo asekuracyjnie, jakby się bojąc nadziać na jakąś bułę. Lombard wywierał cały czas presję, ale to Brodacz częściej trafiał, choć w mało atrakcyjnym dla oka stylu. Gdzie zapasy Hendricksa? Gdzie agresor Lombarda, ja się pytam???
Hector chyba podąży za swoją partnerką (Walerka L.) i pewnie poleci po tej porażce z UFC. Cóż... USADA zabiła w chłopie to co najlepsze, bo Lombard w Bellatorze i UFC, to taki sam kontrast jak Wanderlei Silva w PrIde i w UFC.
Hendricks to jednak zajebiście wesoły chłopina. Po tak żenująco słabej wygranej stwierdził, że chce rewanżu z powracającym GSP... Buehehehehe, w tym roku Prima Aprilis przesunęli na luty? :roll:

3. Lewis vs. Brown - cóż, potwierdza się zasada, że kto z kim przestaje, taki się staje, bo Hapa w stójce zawalczył to jak... Ronda. Miał Lewisa na widelcu, z kontuzjowanym bebechem, wystarczyło tylko go dopierdolić z dystansu, a ten idiota pozwolił murzynowi skrócić dystans i dopaść się pod siatką, a tam??? Zamiast uciekać i pracować na nogach, to stał jak kołek, myśląc że gardą obroni takie bomby (no, kurwa kretyn). Po tym jak go Lewis naruszył podbródkowymi przez tą jego "magiczna gardę", koniec był tylko kwestią czasu.
Ja pierdolę, jaka ta dywizja HW w UFC jest słaba. Zwykły chaotyczny brawler z mocnym pierdolnięciem dobija sie powoli do TOP5 :roll: Dajcie mu jakiegoś JDS'a czy innego Caina i niech ten balon w końcu pęknie, bo już tutaj Brown był bliski tego, żeby Czarnej Bestii spiłować kły, ale Ronda's Style wziął górę nad rozumem (i instynktem samozachowawczym).

N!KO napisał/a:
Lewis wyraźny problem z ręką praktycznie od samego startu.


To była jednak ręka? Ja miałem wrażenie, że trzyma się za bebzun, jakby dostał na wątrobę lub w żołądek i dlatego Pan Rousey zaczął wówczas pracować middle kickami.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9132
Podziękował: 71
Podziękowano mu 778 razy w 56 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2017-02-21, 05:25   

-Raven- napisał/a:
To była jednak ręka? Ja miałem wrażenie, że trzyma się za bebzun, jakby dostał na wątrobę lub w żołądek i dlatego Pan Rousey zaczął wówczas pracować middle kickami.


A powiem Ci, że oglądając po przebudzeniu o 5, to była ręka. O ludzkich godzinach, to mógłbyć bebzun.
_________________

 
     
Morison 
Upper Midcarder
Wunż w trawie



Wrestler: Mundo/DB/Lesnar/Rollins/Owens
Wiek: 23
Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 1661
Podziękował: 11
Podziękowano mu 43 razy w 14 Postach
Skąd: FiveFiveNine
Wysłany: 2017-02-21, 22:48   

N!KO napisał/a:
-Raven- napisał/a:
To była jednak ręka? Ja miałem wrażenie, że trzyma się za bebzun, jakby dostał na wątrobę lub w żołądek i dlatego Pan Rousey zaczął wówczas pracować middle kickami.


A powiem Ci, że oglądając po przebudzeniu o 5, to była ręka. O ludzkich godzinach, to mógłbyć bebzun.


Zdecydowanie brzusio, ale nie ma się co dziwić, że live można było tego nie wyłapać, chociaż przykładanie mu lodu do brzucha podczas przerw albo to, że raz trzymał się za brzuch prawą, a raz lewą ręką, w zależności w którą stronę uciekał, mogło wzbudzić podejrzenia :P
Z resztą po walce sam zbagatelizował sprawę i według niego wszystko było winą tego, że przed walką, jakby to powiedzieć..."nie wypuścił kreta na wolność" :D
_________________
I’m hotter than fire,
Water can’t cool me down

 
 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9132
Podziękował: 71
Podziękowano mu 778 razy w 56 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2017-02-21, 22:56   

A żeby się po jajach drapał, to i tak by Travisa udźgał.
_________________

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group