Wyłoniono nowego mistrza Global Force Wrestli... (zobacz)
Potencjalny main event Hell in a Cell, Shinsu... (zobacz)
Kursy bukmacherów przed SummerSlam!... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
NJPW New Beginning In Osaka 2017 - Raport
Autor Wiadomość
RainmakerF7 
Jobber



Wrestler: Przemysław Rudzki
Wiek: 8
Dołączył: 26 Sie 2016
Posty: 242
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2017-02-12, 14:15   NJPW New Beginning In Osaka 2017 - Raport

Pierwsza gala New Beginning za nami, dziś czas na tą, która na papierze wygląda znacznie lepiej. W Sapporo wszystko toczyło się wokół feudu Suzuki Gun/CHAOS, w Osace 3 z 5 walk w tym te dwie najważniejsze, to starcia na linii Los Ingobernables/NJPW Red Army. Kto wyjdzie górą z kolejnego już starcia w legendarnym feudzie Kamaitachi/Hiromu Takahashi vs Dragon Lee? No i oczywiście czy Tetsuya Naito będzie w stanie i tym razem poradzić sobie z powracającym po kontuzji Michaelem Elginem? Przekonajmy się, powinno być bardzo ciekawie, zapraszam.

Gala odbywa się w Edion Arenie w Osace, a wszystkie bilety wyprzedane zostały 17 dni z wyprzedzeniem. Chyba nie muszę mówić czyja to zasługa.

Walka nr.1 – TAKA Michinoku def. Henare via Cradle (4:46)

Walka nr.2 – TenCozy (Hiroyoshi Tenzan & Satoshi Kojima) def. KUSHIDA & Yoshi Tatsu via Cozy Lariat (Kojima -> Tatsu) (7:12)

Walka nr.3 – Juice Robinson & Tiger Mask IV & Yuji Nagata & Jushin „Thunder” Liger def. CHAOS (Hirooki Goto & YOSHI-HASHI & Jado & Gedo) via Pulp Friction (Juice -> Jado) (7:34)



Walka nr.4 – CHAOS (Kazuchika Okada & Roppongi Vice: Beretta & Rocky Romero) vs Suzuki Gun (Minoru Suzuki & Taichi & Yoshinobu Kanemaru)

Suzuki zaatakował Okadę jeszcze przed gongiem i długo znęcał się nad nim poza ringiem, tymczasem RPG Vice udanie radzili sobie z Taichim i Kanemaru, a po kilku akcjach zespołowych zdecydowali się na Double Suicide Dive poza ring. Po chwili Trent dorzucił ładny Bridging Northern Lights Suplex w ringu, ale jego ofensywę przerwał Tarantula Arm Barem Suzuki, który po tym wrócił jednak do znęcania się nad Okadą poza ringiem. Między linami tymczasem klasycznie Taka zajął uwagę sędziego, a Taichi znęcał się nad Berettą przy użyciu młotka. Taichi miał dla Beretty Corner Lariat, a Kanemaru dorzucił Yakuza Kicka. Trent starał się zaskoczyć rywala Roll Upem, lecz niewiele z tego wyszło i w ringu zjawił się Suzuki, który zapiął od razu Heel Hook. Beretta dostał się do lin, a chwilę później wdał się z Minoru w wymianę Forearmów, którą zakończył wykonując Enzuigiri i czas na hot tag z Okadą. Kazuchika szybko pozbył się Taichiego i Kanemaru, ominął Yakuza Kick od Suzukiego i sam wykonał Running Back Elbow. Po chwili mimo problemów z nogą mamy też DDT oraz Diving Uppercut, lecz Okada zbyt długo zbierał się do próby Diving Elbow Dropu i Suzuki zaskoczył go Running Yakuza Kickiem, do którego dorzucił jeszcze Soccer Kick. Czas na wymianę Forearmów z której górą wyszedł Suzuki, ale nagła próba Gotch Piledrivera skontrowana na próbę Rainmakera. I z tego nic nie wyszło, ale Okada szybko zrehabilitował się Dropkickiem, ale ból nogi był tak silny że musiał zmienić się z Romero. Rocky miał Springboard Crossbody dla Kanemaru, a Taichi dostał Hurricanranę i czas na firmowe Corner Clothesline’y, po których Romero dorzucił też Double Lariat i kombinację Missile Dropkick/Running Knee wraz z Berettą, a na koniec od siebie Reverse Neckbreakera dorzucił też Okada. Romero chciał pójść za ciosem i dorzucić Sliced Bread, lecz Kanemaru obronił się zajmując uwagę sędziego, a Taichi wykonał w tym czasie Low Blow, po którym Kanemaru dorzucił jeszcze ładne Tornado DDT – 2 count. Suzuki zajął się Okadą, dla którego miał Sleeper Hold w narożniku, tymczasem Romero padł ofiarą kombinacji Last Ride/Deep Impact, a to starczyło Suzuki Gun na wygraną.

Po walce Taichi i Kanemaru kontynuowali atak na Romero, a gdy temu pomóc próbował Beretta to sam został uderzony pasem. Okada i Suzuki też jeszcze trochę pobrawlowali poza ringiem, ale skończyło się tylko na Irish Whipie w barierki od Okady.

Zwycięzcy walki via pinfall – Suzuki Gun (10:56)

Ocena walki: *** ¼ (Stosunkowo krótko i treściwie, przyjemnie się to oglądało. Okada świetnie sprzedawał kontuzję nogi, wydaje się jednak że jego krótki program z Suzukim został właśnie zakończony, bo wątpię aby to właśnie Minoru wygrał New Japan Cup. Mimo wszystko z chęcią zobaczyłbym go w dywizji NEVER Openweight i myślę, że jest to całkiem możliwe. No i mam nadzieję, że Desperado dojdzie szybko do siebie i nie będziemy musieli ponownie oglądać Taichiego w walce o te tytuły..)


Walka nr.5 – NJ Red Army/Seikigun (Hiroshi Tanahashi & Manabu Nakanishi & Ryusuke Taguchi) © vs Los Ingobernables De Japon (EVIL & SANADA & BUSHI) – NEVER Openweight 6 Man Championship Match

LIJ nie zamierzali się patyczkować i od razu zaatakowali rywali. EVIL i SANADA chcieli wykonać we dwójkę Vertical Suplex Nakanishiemu, ale ten skontrował i sam wykonał Double Suplex. Obaj polecieli poza ring, więc Nakanishi wziął Bushiego i wyrzucił go na obu pozostałych rywali. Trochę pozowania w zespole face’ów, tradycyjny spot z Taguchim biegającym 2137 sekund, którym tym razem skończył się jednak na Hip Attacku dla Bushiego. Face’owie na przemian serwowali Bushiemu Hip Attacki. Tanahashi i Nakanishi chcieli wykonać mu też Irish Whip prosto w dupę Taguchiego, ale BUSHI zaskoczył go Dropkickiem. LIJ przejęli kontrolę, a SANADA zaserwował Paradise Lock Taguchiemu, co bardzo zdenerwowało twórcę tej akcji czyli Milano AT, który przy stoliku komentatorskim wyraził swe niezadowolenie. SANADA dorzucił jeszcze Dropkick, a EVIL miał dla Taguchiego Lariat. Funky Weapon kilka razy nieudanie próbował odpowiedzieć Hip Attackiem, lecz za każdym razem EVIL kontrował Atomic Dropem. Wersja ze Springboardem jednak udana i mamy zmianę u face’ów, a w ringu zjawił się Tanahashi. Kilka łokci dla Sanady i Evila, a BUSHI załapał się na Powerslam. BUSHI i EVIL załapali się też na Dragon Screw Leg Whip, a dla ex-Watanabe Tanahashi miał też Palm Strike i Twisting Neckbreaker, ale ten odegrał się Running Lariatem. Czas na podwójną zmianę, a w ringu Nakanishi i SANADA. Manabu poczęstował rywala Spearem, po czym dorzucił Corner Lariat, po czym cała trójka face’ów wykonała po Lariacie rywalom. Nakanishi po chwili skontrował próbę Dragon Sleepera na Heracles Cutter, a Tanahashi i Taguchi zapięli Evilowi i Bushiemu kolejno Texas Cloverleaf i Ankle Lock. Sanadzie udało się jednak powalić sędziego i ten po mimo wszystko udanej akcji rywala nie był w stanie odliczyć pinu. Nakanishi wykonał jeszcze German Suplex, ale tym razem SANADA wylądował na nogach, po czym do siebie doszli EVIL i BUSHI i LIJ mieli dla Nakanishiego serię akcji, m.in. Codebreakera i Saito Suplex, lecz w ostatniej chwili Taguchi przerwał pin. SANADA poszedł za ciosem i spróbował Skull Endu na Nakanishim, ale temu w porę na pomoc przybył Tanahashi, który miał dla Sanady Slingblade! Zrobiło się chaotycznie, EVIL powalił Tanahashiego Fireman’s Carry Powerbombem, ale zarówno on jak i BUSHI dostali po Hip Attacku od Taguchiego, który zajął się później obydwoma poza ringiem. W ringu tymczasem Nakanishi wykonał Top Rope Crossbody na nearfall, lecz próba Chokeslamu zblokowana. SANADA zajął na chwilę uwagę sędziego, a BUSHI poczęstował w tym czasie Nakanishiego Green mistem, a SANADA mógł po chwili pójść za ciosem i zapiał Skull End, a Nakanishi nie miał wyjścia i odklepał.

Zwycięzcy walki via submission i NOWI NEVER Openweight Trios Champions – LIJ (12:46)

Ocena walki: *** ½ (W życiu nie zrozumiem ludzi narzekających na te tytuły trójek. Tak, do title change’u dochodzi przy każdej walce, ale przecież o to tutaj chodzi. To 7 najważniejszy tytuł w federacji, a nie liczę nawet pasów innych federacji jak RPW czy ROH, pełni po prostu rolę zapychacza i dawania czegoś do roboty ludziom którzy w danym momencie nie robią nic pożytecznego. Co do samej walki to tak jak można się było spodziewać, bardzo przyjemny pojedynek midcardowy i nikogo nie zaskakujący title change.)

Walka nr.6 – Katsuyori Shibata © vs Will Ospreay – RPW British Heavyweight Championship Match


Przy stole komentatorskim Okada i Gedo. Zaczęli spokojnie, z początku trochę chain wrestlingu, a po chwili obaj postraszyli się kopniakami, lecz nic z tego nie wyszło. Shibata pięknie wydostał się dwukrotnie z Headlocku i postraszył Ospreay’a Penalty Kickiem, lecz temu w porę udało się uciec. Shibata postanowił za cel obrać sobie rękę Willa i raz po razie różnorodnie ją atakował. Shibata ruszył na rywala licząc na firmowy Corner Dropkick, ale Ospreay zaskoczył go samemu wykonując Front Dropkick. Shibata wypadł z ringu, więc Will wykonał Shooting Star Press poza ring, ale Shibata zrobił w ostatniej chwili unik. Ospreay zrehabilitował się jednak Bicycle Kickiem, po którym wykonał Suicide Dive i Sasuke Special!! Po chwili Ospreay osłabiał nogę rywala, po czym zapiął Knee Bar, ale Shibata szybko dostał się do lin. Will niczym jego przeciwnik wymierzył serię Forearmów w narożniku, po czym dorzucił Corner Dropkick. Shibata wstał jednak jakby nic się nie wstało i sam powalił Brytyjczyka Forearmem. Shibata dorzucił jeszcze Yakuza Kicka, serię łokci w narożniku oraz firmowy Corner Dropkick, a na koniec jeszcze Butterfly Suplex – 2 count. Katsuyori zdecydował się zapiąć Octopus Hold, ale Ospreay dostał się do lin. Shibacie zachciało się German Suplexu, ale Ospreay zdołał ustać na nogach i sam po chwili wykonał Release Germana i spróbował Handspring Kicku, lecz Shibata złapał go w Ankle Lock, po czym wykonał Wheelbarrow German Suplex! Shibata dorzucił też wściekłą kombinację Forearmów która zamroczyła rywala, po czym dorzucił jeszcze potężnego Soccer Kicka, a Ospreay wyleciał aż poza ring. Tam jednak Will udanie zaskoczył rywala pchając go w słup, po czym dorzucił High Kicka i tuż przed 20 countem postanowił wnieść Shibatę do ringu, co spotkało się z dużym popem. Akcja przeniosła się po chwili na liny, gdzie Shibata postraszył rywala Kimurą, ale ten zdołał się wydostać i wykonał Cheeky Nandos Kick! 1..2..kickout. Ospreay poszedł za ciosem i dorzucił Springobard Forearm i spróbował Rainham makera, lecz Shibata zblokował i sam spróbował Headbuttu, ale Ospreay obronił się kolanem i dorzucił jeszcze Enzuigiri, po czym zdecydował się na REVERSE 450 SPLASH! 1..2..kickout. Will dorzucił jeszcze Corkscrew Kick i mamy próbę OsCuttera, którą Shibata skontrował jednak na Sleeper Hold! Ospreay był blisko lin, więc Shibata zdecydował się na Sleeper Suplex, który Ospreay jednak ustał. Shibata nie puścił jednak Sleeper Holdu i po dłuższej chwili na dobre zamroczył rywala, a na koniec dorzucił PK i było po sprawie.

Po walce Shibata podziękował Willowi za walkę uściskiem dłoni, a na wszystko z niezadowoleniem ze stołu komentatorskiego patrzyli Okada i Gedo.

Zwycięzca walki via pinfall i nadal aktualny British Heavyweight Champion – Katsuyori Shibata (14:02)

Ocena walki: **** ¼ (Wyśmienita walka, aż się prosiło o te kilka minut więcej, to moglibyśmy mówić o pojedynku na poziomie kandydata do walki roku. To co mi się szczególnie podobało to reakcje Ospreay’a, który swoją twarzą świetnie sprzedał to starcie. Bardzo dobrze zmieszały się dwa style, Shibata wygrywa jak każdy mógł przewidzieć i pewnie na kwietniowej gali RPW straci tytuł na rzecz ZSJ. I dalej stoję przy tym, że 2017 to rok w którym w końcu zobaczymy ten jego mega push. Albo wygranie G1, albo długo wyczekiwane Okada vs Shibata, albo w najgorszym razie co najmniej main event jakiejś dużej gali o pas IC.)

Walka nr.7 – CHAOS (Tomohiro Ishii & Toru Yano) © vs Great Bash Heel (Togi Makabe & Tomoaki Honma) vs Suzuki Gun (Davey Boy Smith Jr. & Takashi Lizuka) – IWGP Tag Team Championship Match



Lizuka zastępuje kontuzjowanego Archera.

Wielki brawl zaczął się jeszcze przed gongiem, kiedy to GBH zaatakowali Yano i Ishiego jeszcze za nim ci zdążyli wejść do ringu. Inicjatywę od razu przejęli Lizuka i Smith i ten pierwszy długo w niezbyt interesujący sposób dominował Yano, ale ten w końcu zmienił się z Honmą. Tomoaki nie trafił jednak z Diving Headbuttem i po chwili akcja przeniosła się poza ring, gdzie panowie z SZKG znęcali się przy użyciu krzesła nad Honmą. Kiedy panowie wrócili między liny w końcu zjawił się w ringu Smith, który miał dla Honmy Vertical Suplex i efektowny Stretch Muffler w stójce. Trochę komedii z Lizuką i Yano, no i w ringu zjawił się w końcu Ishii, aby wykonać kilka Chopów Honmie. Ten jednak po chwili odpowiedział Hip Tossem i mimo iż nie trafił z Kokeshi, to szybko zrehabilitował się trafiając z tą akcją na Honmie. W ringu w końcu zjawił się Makabe, który serwował Lariat za Lariatem każdemu kto wpadł mu w drogę. Yano spróbował odpowiedzieć za pomocą Low Blow, ale Honma zadbał żeby do tego nie doszło. Smith wpadł prosto na Powerslam od Makabe, GBH zalało jeszcze Yano serią akcji i Togi był gotowy do wykonania King Kong Knee Dropu z górnej liny, lecz w tym przeszkodził mu Lizuka. Całe zamieszanie wykorzystał Ishii, który wykonał Delayed Superplex. Makabe szybko jednak doszedł do siebie i panowie mieli jeszcze dla siebie po kilka Lariatów, po czym w ringu zjawił się Smith i to on zaczął rozdawać karty. Dropkick dla Ishiego i ładny keep up, a po chwili jeszcze Big Boot i Clothesline. Żeby tego było mało to Lizuka dostał jeszcze od Taki Iron Finger i trafił tym Makabe. Kolejną ofiarą miał być Yano, ale jego uratował Ishii który miał dla Smitha Lariat oraz Enzuigiri, a Yano zaskoczył Lizukę uderzeniem w klejnoty, a ten sam los czyli Low Blow spotkał również Smitha, po czym Yano poszedł za ciosem i dorzucił błyskawiczny Roll Up i to ponownie dało jemu i Ishiemu wygraną!

Zwycięzcy walki via pinfall i nadal aktualn IWGP Tag Team Champions – CHAOS (13:12)

Ocena walki: ** ½ (Ależ szkoda tej kontuzji Archera, bo z nim i z tą publiką mogliśmy być tu świadkami świetnej walki. A tak właściwie pierwsza połowa walki to była kontrola walki przez Lizuke, a to mówi chyba samo za siebie, no ale na szczęście potem było już lepiej, aczkolwiek i tak do ideału daleko. Warto też zwrócić uwagę na kolejny świetny występ Smitha, widać że jest bardzo zmotywowany, no i paradoksalnie kontuzja Archera może mu pomóc, gdyż kto wie, może teraz zobaczymy jego singlowy run. A Lance’owi mimo wszystko wypada życzyć szybkiego powrotu do zdrowia, bo to kolejny kawał pro wrestlera.)

Promo walki Lee-Hiromu.

Walka nr.8 – Hiromu Takahashi © vs Dragon Lee – IWGP Junior Heavyweight Championship Match

IF YOU WANT IT BABYGIRL IF YOU WANT WHAT I GOT
COME GET IT
HOW YOU KNOW HOW I KEEP IT HOT
COME GET IT
THAT’S HOW I GET WHEN YOU MAKE IT DROP
COME GET IT

Zdubowany theme song Dragona Lee panie i panowie.

Hiromu znów zjawił się ala Rey Mysterio. 15 singlowe starcie tej dwójki w historii. 12 w CMLL, jedno w ROH, jedno w NJPW w roku poprzednim.

Zaraz po gongu obaj ruszyli na siebie i mamy długą wymianę Chopów, z której lepiej wyszedł Lee i na koniec dorzucił jeszcze kilka Forearmów, a po Irish Whipie także Mafia Kick. Takahashi odpowiedział Corner Lariatem i wykonał Hurricanranę, ale Lee efektownie wylądował na nogach. Druga Rana od mistrza również ustana, a na to Lee odpowiedział swoją Raną i ta już poszła po jego myśli i Hiromu wypadł z ringu, a więc Lee zdecydował się na piękny Suicide Dive! Po chwili akcja wróciła do ringu, a tam gwiazdor CMLL postanowił trafił z kolanem i dorzucił Sliding Dropkick na 2 count. Dragon Lee znalazł się na brzegu ringu, lecz próba jego akcji została zblokowana przez Superkick, po którym Takahashi dorzucił jeszcze SUNSET FLIP POWERBOMB POZA RING! Hiromu postanowił wykonać też Front Dropkick na rampie, po którym znowu wracamy do kwadratowego pierścienia. Tam Takahashi chciał zdjąć maskę rywala, ale ostatecznie się chyba rozmyślił. Szarża Hiromu w narożniku skontrowana przez Lee na Enzuigiri i Takahashi znalazł się na krawędzi ringu, więc Luchador zdecydował się na OVER THE TOP ROPE FRANKENSTEINER!!! Lee dorzucił jeszcze piękne Tope Con Giro, a w ringu wykonał również dwukrotnie przerolowany Northern Lights Suplex, a wszystko zakończył Brainbusterem. 1..2..kickout. Lee chciał pójść za ciosem i zbierał się do firmowego Double Foot Stompu na przeciwnika zawieszonego w Tree of Woe, ale akcja się nie powiodła, bo Takahashi zaskoczył go wykonując SPIDER BELLY TO BELLY SUPLEX NA PODŁOGĘ!! Próba Planchy ze strony Hiromu skontrowana jednak na Powerbomb! Panowie wrócili do ringu tuż przed podwójnym wyliczeniem, tam najpierw German Suplex od Lee, potem ładnym Wheelbarrow Germanem odpowiedział Hiromu, ale Lee odegrał się wykonując Spanish Fly z zaskoczenia! 1..2..kickout. Obaj chwile zbierali siły, po kilku dłuższych chwilach Takahashi zaskoczył rywala Front Dropkickiem w narożnik, ale ten odpowiedział Exploder Suplexem! Dragon zbierał się do kolejnego Over The Top Rope Frankensteinera, ale tym razem Hiromu skontrował w powietrzu na APRON POWERBOMB! Żeby tego było mało to Takahashi postanowił dorzucić SUPER SENTON POZA RING! Apoloniusz Tajner właśnie złapał się za głowę, tymczasem po dłuższej chwili wracamy do ringu, a tam na serię Palm Strike’ów mistrza, Lee odpowiedział La Misticą! Dragon przeszedł do STF’u, ale Hiromu ostatecznie doczołgał się do lin by przerwać w ten sposób chwyt. Sędzia sprawdzał czy z Hiromu wszystko jest ok, tymczasem Lee ruszył na Takahashiego z Front Dropkickiem, lecz ten w porę się odsunął i Dragon trafił prosto w sędziego! Hiromu wniósł rywala na liny i szykował Casadore, lecz Lee zblokował, więc Takahashi postanowił zdjąć jego maskę i mamy Avalanche Casadora Bomb! 1…2..KICKOUT! Oka pomógł założyć Dragonowi maskę z powrotem i ten po chwili szybko odegrał się Takahashiemu wykonując Cradle Orange Crush! 1..2..KICKOUT! Próba Powerbombu, ale Takahashi skontrował w powietrzu na CANADIAN DESTROYER! Lee i Hiromu długo wojowali na Chopy, w końcu Lee wykonał Tiger Knee Strike, ale Hiromu odpowiedział Superkickiem i kolejnym CANADIAN DESTROYEREM!!! 1..2..KICKOUT!! CORNER DVD!! TIME BOMB!! 1..2..3! HIROMU WYGRYWA! Co za walka.

Zwycięzca via pinfall i nadal aktualny IWGP Junior Heavyweight Champion – Hiromu Takahashi (18:46)

Ocena walki: **** ¾ (Uff..Brak słów żeby opisać tą dwójkę. Niewiarygodna walka, zdołali tu przebić wszystkie swoje starcia z CMLL, no i oczywiście też te z ROH i Fantasticamanii. Jeden z najbardziej szalonych pojedynków jakie w życiu widziałem, Ricochet i Ospreay pod tym względem przy tej dwójce się chowają. Bardzo cieszy też, że NJPW zaczęło w tym roku traktować Juniorów znacznie poważniej, zdali sobie sprawę jak kapitalną maja dywizję i proszę, semi-main event ważnej gali w Osace i takie cudo. Taguchi jako następny challenger to moim zdaniem dobry pomysł, każdy wie że kiedy oczekuje się od niego komedii to robi komedię, a jak czas na poważną walkę na wysokim poziomie to też nie zawodzi, patrz – finał BOSJ z Ospreay’em. Poza tym to świeże starcie, a Hiromu potrzebuje teraz długiego title runu. A wracając jeszcze na koniec do starcia Lee-Hiromu – tą walkę po prostu trzeba zobaczyć, kto wie, może najlepszy pojedynek o ten pas od złotej ery Ligera?)


Po walce w ringu zjawił się Ryusuke Taguchi. Taguchi w jak zawsze zabawny dla siebie sposób wyzwał rywala na pojedynek o jego pas. Taguchi stwierdził też że walka Hiromu z Dragonem Lee była kapitalna, trochę niczym walka o śmierć i życie. Ryusuke chciał żeby Takahashi odpowiedział mu w haiku, co niezbyt się mistrzowi spodobało i ten chciał z zaskoczenia uderzyć Taguchiego pasem, ale ten skontrował to na Ankle Lock. Po chwili panów rozdzielili Henare i Oka, a na koniec Taguchi dodał tylko, że wkrótce spotkają się ponownie.

Świetne promo main eventu.

Main Event: Tetsuya Naito © vs Michael Elgin – IWGP Intercontinental Championship Match

Mimo iż jesteśmy w Osace to jednak większość fanów za Naito, który postanowił już na początku splunąć w stronę Okady i Gedo będących przy stole komentatorskim. Naito próbował nabrać Elgina na swoje sztuczki, ale ten zastopował rywala ładnym Springboard Shoulder Blockiem, po którym dołożył równie efektowne Pescado. Naito uciekł spod próby Vertical Suplexu i próbował eye rake’u, ale Elgin zblokował i wykonał Gorilla Press Slam, po czym wyrzucił rywala z ringu Forearmem i wykonał Cannonball Senton z krawędzi ringu prosto na rywala! Elgin wracając między liny wpadł jednak na Low Dropkick w nogę i wyleciał z powrotem poza ring, a Naito wykorzystał sytuację i wykonał Suicide Dive, ale W POWIETRZU ZOSTAŁ ZŁAPANY PROSTO NA BRAINBUSTERA NA RAMPĘ!11!111!!!11 #BIGMIKE. Elgin chciał pójść za ciosem i w ringu dorzucić Avalanche Falcon Arrow, lecz tym razem Naito udanie obronił się wsadzając palce w oczy, po czym zapiął Heel Hook przy użyciu lin. Po chwili Naito na dobre zaczął osłabianie nogi rywala, kolejny Low Dropkick, a po nim też Toe Hold już w ringu. Naito splunął też nonszalancko na Elgina, co bardzo się publice nie spodobało. Kolejny Low Dropkick w nogę, po którym Naito dorzucił też Knee Crushera i zapiął Leg Lock. Big Mike dostał się jednak do lin i po chwili w końcu odpowiedział za pomocą Enzuigiri, po czym dorzucił Inverted Falcon Arrow i serię Corner Lariatów. Kanadyjczyk po chwili wykonał też brutalnie wyglądający German Suplex w narożnik oraz Bridging German Suplex, ale ból nogi nie pozwolił na porządny mostek i tylko 2 count. Naito odpowiedział jednak Atomic Dropem i kolejnym Low Dropkickiem w nogę, lecz próba Slingshot Dropkicku zblokowana i po chwili Elgin znów wykonał serię German Suplexów na co Naito chciał odpowiedzieć wykonując Tornado DDT, lecz Elgin początkowo efektownie zblokował w powietrzu i sam próbował Brainbustera, ale w powietrzu Naito skontrował na DDT! 1..2..kickout. Naito po raz kolejny sięgnął po eye rake i kilka kopniaków w obolałą nogę rywala, ale ten odpowiedział Bicycle Kickiem! Elgin dorzucił jeszcze serię łokci i wniósł rywala na górną linę, ale Naito udało się zblokować próbę Superplexu i udanie wykonał Sunset Flip Powerbomb, po czym chciał dorzucić Springboard Missile Dropkick, lecz został złapany w podręcznikowy Sit Out Powerbomb! 1..2..kickout! Big Mike mimo bólu nogi wykonał Body Slam i wszedł na górną linę, po czym zdecydował się na Gollem Splash! 1..2..kickout! Naito chciał odzyskać przewagę znów atakując nogę rywala, ale ten szybko dostał się do lin. Mistrz wykonał jednak udanie Step-up Enzuigiri, ale Elgin odegrał się szybko Lariatem, a po chwili dorzucił kolejne Lariato!! 1..2..kickout! Elgin spróbował Powerbombu, ale jednak ból nogi dał się znów we znaki i nic z akcji nie wyszło. Elgin znów wszedł na górną linę, lecz tym razem Naito w porę to zauważył i dołączył do rywala na górnej linie. Naito spróbował Frankensteinera, Elginowi udało się początkowo zablokować i był już gotowy do Super Elgin Bomb, ale w powietrzu Naito skontrował na Hurricanranę, a po chwili dorzucił też Reverse Frankensteinera! 1..2..KICKOUT! Próba Destino błyskawicznie skontrowana na Backfist, mistrz nie trafił też z Flying Elbow, ale udało się za to skontrować próbę German Suplexu na Knee Bar! Elgin dostał się jednak do lin, a po chwili akcja przeniosła się na krawędź ringu. Tam Naito nonszalancko splunął na rywala i ruszył na niego, ale ten złapał go prosto na Fireman’s Carry po czym wykonał Apron Air Raid Crush! Elgin poszedł w ringu za ciosem i dorzucił mimo problemów z nogą DEADLIFT AVALANCHE FALCON ARROW! 1….2…KICKOUT! Kanadyjczyk dołożył jeszcze kilka łokci w tył głowy rywala oraz Spinning Backfist, Buckle Bomb i czas na Elgin Bomb, lecz Naito ponownie sięgnął po skuteczny eye rake, po którym sam wykonał Tornado DDT! RUNNING DESTINO!! 1…2..KICKOUT!!! Próba kolejnego Destino, lecz Elgin zablokował i wykonał DVD prosto w narożnik! Akcja przeniosła się poza ring, gdzie wydawało się już że Naito spokojnie wróci do ringu, ale Elgin złapał go prosto na Apron Powerbomb, po czym dorzucił też POWERBOMB NA BARIERKI! Wracamy do ringu, a tam ELGIN BOMB!!! 1..2…KICKOUT!!1111!!11!1! Finiszer nie zadziałał, więc trzeba było sięgnąć po coś specjalnego, a więc Elgin postanowił ustawić rywala na Burning Hammer, lecz ten skontrował w powietrzu na Destino!! Obaj długo zbierali siły, w końcu Elgin pierwszy doszedł do siebie i był ponownie bliski Burning Hammera, ale Naito wylądował na nogach i wykonał Step-up Enzuigiri, na które Elgin szybko odpowiedział Spinning Backfistem! Próba Lariatu skontrowana jednak przez Naito Koppo Kickiem, po którym Naito dorzucił ROPE ASSISTED DESTINO! 1…2..KICKOUT!! DESTINO!!! 1…2..3!!!

Po walce w ringu zjawili się również EVIL, BUSHI, SANADA i Hiromu. Naito stwierdził że to już kolejny raz kiedy LIJ zapełnia Osakę po brzegi, za co bardzo dziękuje. To będzie rok dominacji Los Ingobernables. Za 4 miesiące wrócą tu do Jo-Hall i mają na tą okazję specjalne plany. Na koniec tradycyjne pożegnanie, confetti i na tym kończymy. Co ciekawe, w wypowiedzi na zapleczu Naito stwierdził też, że chciałby wystąpić w New Japan Cup.

Zwycięzca walki via pinfall i nadal aktualny IWGP Intercontinental Champion – Tetsuya Naito (36:21)

Ocena walki: ***** (To było niewiarygodne. Pod wieloma względami ta walka przypominała mi Naito vs Omega – wiesz, że będzie bardzo dobrze, nawet świetnie, ale w pewnym momencie włączają szósty bieg i wiadomo że mamy do czynienia z wielkim klasykiem. Bardzo wysokie tempo od początku i prosta, ale jak świetnie sprzedana historia: Elgin jest znacznie silniejszy od Naito, więc ten ciągle musi osłabiać jego nogę i sięgać po eye rake, żeby nie przegrać. A Mike ową kontuzję sprzedawał fenomenalnie. Niesamowity jest ten Elgin, półtorej roku wszyscy przewracali oczami gdy ten został ogłoszony jako reprezentant ROH w G1 Climax. A on okazał się być MVP turnieju, a co było później to już każdy wie. Przeszli do rzeczy bardzo szybko, aż ciężko uwierzyć, że potrafili to tempo utrzymać przez ponad pół godziny, bo cały czas działo się dużo. Publika jak zawsze w Osace kapitalna, a ostatnie minuty to już po prostu niewiarygodna atmosfera i wielka dramaturgia. Czego więcej można chcieć w pro-wrestlingu? Coś niesamowitego. Podobać się też mogło jak potraktowali tu Burning Hammer, dosyć podobnie z resztą do Omegi i One Winged Angela na Wrestle Kingdom, co daje po części wymówkę na rewanż. Musisz to zobaczyć.)


Ocena gali: **** ¼ (Dwa murowane kandydaty do walki roku – to wszystko co musisz wiedzieć o New Beginning In Osaka. Do tego dochodzi świetny sprint o pas RPW, co sprawia że nie można tej walce dać niższej oceny niż 8/10. Reszta była solidna, zjadliwy undercard, bardzo przyjemna walka o pasy Trójek, ale za to trochę zawiódł 3 way o pasy Tag Teamowe, choć tego należało się spodziewać po takim zastępstwie Archera. Kapitalny początek 2017 w wykonaniu NJPW, wypada tylko liczyć, że będą w stanie utrzymać to tempo przez resztę roku.)

Teraz przed nami gale NJPW/ROH Honor Rising, które już za dwa tygodnie. Za 3 tygodnie zaczyna się natomiast New Japan Cup i tam może być arcyciekawie zważając na potencjalny skład. A następna wielka gala 9 Kwietnia w Sumo Hall – Sakura Genesis, dawniej znane jako Invasion Attack.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group