Mahal dementuje plotki odnośnie kontuzji... (zobacz)
Podsumowanie touru ROH Global Wars 2017 ... (zobacz)
Już dziś poznamy nowego rywala Jindera Mahala... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
NJPW New Beginning In Sapporo 2017 - Raport
Autor Wiadomość
RainmakerF7 
Jobber



Wrestler: Przemysław Rudzki
Wiek: 8
Dołączył: 26 Sie 2016
Posty: 245
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2017-02-08, 19:21   NJPW New Beginning In Sapporo 2017 - Raport

Równo miesiąc temu historia zatoczyła koło, kiedy to dwa lata po inwazji NOAH w Korakuen Hall, Suzuki Gun powrócił w tej samej arenie do NJPW. Plan stajni Suzukiego jest rzecz jasna ten sam – zabrać wszystkie tytuły, a tym samym rządzić i dzielić w federacji. W NOAH przez długi czas się to udawało, jak będzie dzisiaj? Przekonajmy się, bo to co najważniejsze na pierwszej z dwóch gal New Beginning to Suzuki Gun kontra CHAOS, a w main evencie to na co wszyscy czekają – Okada vs Suzuki o pas IWGP Heavyweight. Zapraszam.

Na gale wyprzedano wszystkie 5545 biletów, czyli oczywiście sell-out. A druga gala New Beginning wyprzedana 17 dni z wyprzedzeniem. Na Wrestle Kingdom sprzedano ponad 1000 biletów więcej niż przed rokiem mimo iż tym razem wypadło w środę, do tego sell-outy na Power Struggle, King Of Pro Wrestling i więcej sprzedanych biletów w G1 26 niż w 25. Fakty, nie opinie. Pamiętacie co mówiło się po odejściu Nakamury i Stylesa?

Walka nr.1 – El Desperado i Yoshinobu Kanemaru pok. Hirai Kawato i Kushidę via Blue Thunder Bomb (Desperado -> Kawato) (7:40)

Walka nr.2 – Hiroyoshi Tenzan & Yuji Nagata & Satoshi Kojima pok. Tomoyukiego Okę, Henare i Yoshiego Tatsu via Nagata Lock II (Nagata -> Okada) (7:48)

Walka nr.3 – CHAOS (Gedo & Jado & Will Ospreay) pok. Tiger Maska IV, Katsuyoriego Shibatę i Jushina “Thunder” Ligera via OsCutter (Ospreay -> Tiger Mask) (6:50)

Walka nr.4 – YOSHI-HASHI def. Takashi Lizuka via Made In Japan (7:00)



Walka nr.5 – Los Ingobernables De Japon (Tetsuya Naito & EVIL & SANADA & BUSHI & Hiromu Takahashi) vs Hiroshi Tanahashi & Michael Elgin & Manabu Nakanishi & Dragon Lee & Ryusuke Taguchi

Zaczęli Lee i Takahashi. Od początku było ciekawie, lepiej zaczął jednak gwiazdor CMLL wykonując Hurricanranę i szykował Tope Con Giro poza ring, lecz Hiromu w porę wrócił i odpowiedział tym samym, lecz Dragon wylądował na nogach! Czas na Elgina który od razu domagał się Naito i ten co prawda zjawił się w ringu, ale uniknął na początku kontaktu i wykonał swój taunt co zajęło uwagę Elgina, a od temu zaatakowali go BUSHI i SANADA. Big Mike szybko jednak sobie z nimi poradził, po czym przyszedł czas na Delayed Vertical Suplex. Taguchi zaserwował Naito serię Hip Attacków, po chwili na to samo zdecydował się Tanahashi, Nakanishi też nie chciał być gorszy, a na koniec to samo dorzucił Elgin, co bardzo spodobało się publice. Taguchi już szykował się do jakiejś akcji wysokiego ryzyka na Naito leżącego poza ringiem, lecz wszystko przerwał Hiromu Takahashi, ale mistrzem Juniorów błyskawicznie zajął się Dragon Lee i po wyrzuceniu go z ringu miał efektowne Tope Con Giro! Zrobiło się trochę chaotycznie i inicjatywę przejęli LIJ, którzy serwowali zespołowe akcje każdemu rywalowi który wszedł im w drogę. EVIL długo znęcał się nad Taguchim, lecz ten w końcu odegrał się Springboard Hip Attackiem i mamy zmianę z Elginem. Big Mike wymierzył Enzuigiri oraz Pescado, a Hiromu i BUSHI załapali się na Double Fallaway Slam. Naito chciał zaskoczyć Kanadyjczyka firmowym Flying Elbow, lecz wpadł prosto na Release German Suplex. To samo spotkało Sanadę, a EVIL dostał aż trzy i za tym trzecim razem Elgin dorzucił też Deadlift i mostek – 2 count. Teraz to Tanahashi wdał się w serię ciekawych sekwencji z Watanabe, Tana wymierzył Dragon Screw Neck Whip lecz EVIL odegrał się Lariatem. Znów czas na Takahashiego i Dragona Lee, po wymianie German Suplexów Lee wykonał Running Knee, ale Takahashi odegrał się Overhead Belly to Belly Suplexem w narożnik. Czas na Bushiego który wykonał Missile Dropkick, po czym dorzucił Backstabbera oraz Codebreakera, lecz to starczyło jedynie na 2 count. Znów zrobiło się bardzo chaotycznie, Tanahashi po chwili szykował High Fly Flow, a gdy w akcji przeszkadzał Naito to w porę na pomoc przybył Elgin, który zaserwował mistrzowi Interkontynentalnemu Powerbomb poza ring! Tanahashi dorzucił efektowne High Fly Flow na całe LIJ, a w ringu Dragon Lee miał Dragon Boom dla Bushiego a to załatwiło sprawę.
Zwycięzcy walki via pinfall – Team Dragon Lee (13:02)

Ocena walki: *** ½ (Dokładnie ta sama walka LIJ z Seikigun lub CHAOS którą każdy widział 2137 razy, ale za każdym razem i tak wychodzi bardzo dobrze. Z tej przyczyny za bardzo się jakoś rozpisywał nie będę, dodam tylko że jak zawsze zdecydowanie najlepiej wypadły interakcje na linii Lee/Hiromu i to na walkę tej dwójki najbardziej czekam jeśli chodzi o drugą galę New Beginning. To będzie epickie, wspomnicie moje słowa.)

Walka nr.6 – Roppongi Vice (Rocky Romero & Beretta) © vs Suzuki Gun (TAKA Michinoku & Taichi) – IWGP Junior Heavyweight Tag Team Championship Match


Taka i Taichi wraz z Desperado i Kanemaru rzucili się na rywali jeszcze przed gongiem i szybko zdobyli kontrolę. Romero nie dał jednak wykonać sobie Powerbombu i skontrował Hurricanraną, a Taka z kolei dostał Belly to Belly Suplex od Beretty, to czym Rocky i Trent wykonali podwójny Suicide Dive. W ringu mistrzom nie przyszło jednak długo cieszyć się z dominacji, gdyż Taichi podciął Berettą i ten wyleciał z ringu, a tam rzecz jasna znęcali się nad nim nie tylko Taka czy Taichi, ale i Desperado i Kanemaru. W ringu Taka zagadał sędziego, a Taichi wykorzystał to rzecz jasna i uderzył go kilkukrotnie młotkiem który zabrał ze stołu komentatorskiego. Taichi wymierzył Bereccie Corner Lariat, Michinoku dorzucił Running Knee ale po chwili Trent odpowiedział Lariatem z zaskoczenia i był gotowy do zmiany, lecz w ostatniej chwili Desperado podciął Rocky’ego uniemożliwiając tag. Taichi naśmiewał się chwilę z Romero wykonując Forever Clothesline’y, ale za którymś razem nie trafił i wpadł prosto na Tornado DDT. Mamy w końcu zmianę z Romero i ten po Hurricanranie na dla Taichiego miał też serię Forever Clothesline’ów dla obydwu rywali. Próba Sliced Bread nieudana, lecz Rocky szybko zrehabilitował się wykonując Enzuigiri. Taichi odpowiedział jednak kopniakiem po czym dorzucił jeszcze First Flash i szykował już chyba Last Ride, lecz Romero obronił się kolanem i poszedł za ciosem wymierzając Running Shiranui. W ringu czas na Trenta, który wykonał Running Knee i mało brakowało a doszłoby do śmiesznego botchu, ale w porę Taka wbiegł do ringu i przerwał pin. Próba Strong Zero nieudana, gdyż SZKG znów użyli typowych dla siebie sztuczek i Taichi spróbował pinu za pomocą Gedo Clutch, lecz to się nie powiodło. Taka z kolei spróbował La Magistral a gdy to niewiele dało dorzucił Running Knee, ale pin w porę przerwał Romero. Po chwili obaj mistrzowie znaleźli się poza ringiem i Michinoku zdecydował się na piękny Asai Moonsault! W ringu Taichi wykonał Powerbomb który został poprzedzony Springboard Spinning Heel Kickiem od Taki, ale ponownie Trenta uratował wracający Romero. Taichi zajął się Rockym, a Taka zapiął Crossface, a po chwili Taichi dorzucił Sliding Dropkick i challengerowie znów spróbowali pinu, lecz i tym razem starczyło jedynie na nearfall. Beretta w końcu odegrał się wykonując Dudebustera, ale za długo zbierał się do pinu i uzyskał jedynie 2 count. Do akcji weszło krzesło a Beretta musiał poradzić sobie sam z czwórką rywali, lecz w końcu jak zawsze uratował go Romero i mistrzowie wykonali Double Knee Strike Taichiemu, po czym Romero dorzucił Suicide Dive na niego a także Kanemaru i Desperado. Taka spróbował tymczasem w ringu Sunset Flipu, lecz Beretta efektownie złapał go wprost na Dudebustera, a Rocky dorzucił Springboard Dropkick i mamy Strong Zero! 1..2..3! RPG Vice nadal mistrzami!

Po walce Desperado i Kanemaru zaatakowali Romero i Berettę i po krótkiej przemowie było jasne jaki jest ich cel – chcą pasów których posiadaczami są teraz Roppongi.

Zwycięzcy walki via pinfall i nadal aktualni IWGP Junior Heavyweight Tag Team Champions – Roppongi Vice (13:41)

Ocena walki: *** ¼ (TAICHI TY CHUJU. Powiem wprost, było lepiej niż się spodziewałem, do tego cieszy fakt że Romero i Beretta obronili pasy. BA, jestem pewny że gdyby zamiast Taichiego znalazł się tu Desperado lub nawet Kanemaru i obyłoby się bez typowych dla SZKG heelowych sztuczek które są już po prostu nudne, mielibyśmy do czynienia z walką bliską 4 gwiazdek. Na szczęście to prawdopodobnie ostatni raz kiedy musieliśmy męczyć się z Taichim w walce która cokolwiek znaczyła, teraz powinno być już lepiej. Przepraszam za wulgaryzmy, ale jakby to powiedział Grande Domiszum: czasem trzeba wprost.)

Walka nr.7 – Hirooki Goto © vs Juice Robinson – NEVER Openweight Championship Match


Juice nie marnował czasu i od razu wykonał Dropkick, po którym dorzucił serię Lariatów w narożniku oraz Cannonball Senton, po czym zdecydował się jeszcze na efektowny Flying Headbutt. Akcja przeniosła się po chwili poza ring, gdzie po krótkim brawlu Juice zdobył przewagę i po Headbuttach chciał dorzucić kolejny Cannonball, tym razem na barierki, ale w ostatniej chwili Goto zrobił unik i Robinson zaliczył bardzo nieprzyjemne lądowanie. Goto pchnął go jeszcze w narożnik po czym akcja wróciła do ringu. Tam mistrz ewidentnie za cel obrał sobie obolałe plecy przeciwnika, a po serii Forearmów i Stompów zdecydował się na Irish Whip a także Elbow Drop z lin na leżącego na brzuchu rywala. Hirooki zdecydował się na Boston Crab, lecz Juice mimo dużych kłopotów ostatecznie doczołgał się do lin. Goto zwolnił jeszcze tempo Chin Lockiem, ale Robinson w końcu się wydostał po czym posłał rywala poza ring Lariatem i dorzucił jeszcze efektowne Pescado. Z powrotem w ringu Juice wymierzył najpierw Backbreakera, a potem także Russian Leg Sweep oraz Senton i Running Splash – 2 count. Goto chciał zaskoczyć Robinsona za pomocą Ushigoroshi lecz ten wylądował na nogach i po chwili wymierzył Bicycle Kick a także Gutbuster. 1..2..kickout. Juice nie trafił z Moonsaultem, lecz po chwili zrehabilitował się ładnym Forearmem w narożniku. Goto mimo tego chwilę później był bardzo bliski wykonania Avalanche Ushigoroshi z lin, lecz Robinsonowi udało się wyślizgnąć po czym sam wykonał Powerbomb! 1..2..kickout. Próba Pulp Friction skontrowana jednak na German Suplex, ale Juice mimo iż wylądował prosto na swojej głowie to szybko odegrał się Lariatem! Goto ustał jednak na nogach i odpowiedział tym samym i po chwili doszło do kilku kolizji i Juice spróbował Punchu ale Goto zblokował Headbuttem! W odpowiedzi Lariato od Juice’a i tym razem udało mu się powalić rywala! Pulp Friction znów jednak się nie powiodło i Robinson chciał zrehabilitować się Brainbusterem, lecz Goto skontrował ustawiając go nad górną liną i z tamtej pozycji wykonał GTR! 1..2..kickout! Kolejny kopniak również jedynie na nearfall, ale Goto poszedł za ciosem i dorzucił kolejne GTR tym razem w normalnej wersji i to wystarczyło na pierwszą udaną obronę pasa.

Zwycięzca walki via pinfall i nadal aktualny NEVER Openweight Champion – Hirooki Goto (14:40)

Ocena walki: *** ¾ (Bardzo dobra walka, ale w tym przypadku należało się tego spodziewać. Juice zaliczył w przeciągu ostatniego roku ogromny progres, aż przyjemnie się go teraz w ringu ogląda, widać że świetnie się tu czuje i takie występy jak ten powinny mu zapewnić miejsce w tegorocznym G1. A walkę polecam zobaczyć.)

Walka nr.8 – CHAOS (Tomohiro Ishii & Toru Yano) © vs Killer Elite Squad (Lance Archer & Davey Boy Smith Jr.) vs Great Bash Heel (Togi Makabe & Tomoaki Honma) – IWGP Tag Team Championship Match (3 Way)


K.E.S nie marnując czasu od razu rzucili się na każdego rywala który wszedł im w drogę, po czym za cel obrali sobie Toru Yano. Temu jednak w zabawny jak zawsze sposób udanie uciekł od zagrożenia i w ringu znalazł się Makabe, a naprzeciw niego Archer. Togi zaserwował Lance’owi Shoulder Block a gdy pierwszy niewiele dał to poszedł za ciosem i dorzucił kolejnego, a ten pozwolił już powalić większego rywala. Yano zjawił się ponownie w ringu i szykował firmową sztuczkę z narożnikiem i mimo iż początkowo wszystko szło po jego myśli, to po chwili wpadł prosto na Full Nelson Slam oraz Running Shoulder Tackle. Mamy zmianę u KES, Smith po kilku Stompach postanowił zwolnić tempo i osłabić rywala Chin Lockiem, ale temu udało się dostać do lin. Davey zaserwował kilka Uppercutów, lecz po chwili Yano udało się wykonać zmianę i czas na hot tag z Ishim. Stone Pitbull miał Release German Suplex dla Smitha po czym zachciało mu się Vertical Suplexu na gigantycznym Archerze i mimo iż początkowo nie wyglądało to dla niego dobrze, to po nadzianiu Lance’a na narożnik udanie wykonał Delayed Vertical Suplex. Makabe wparował do ringu ale od razu dostał Scoop Powerslam, ale za to Honma wykonał udany Shoulder Block, lecz nie trafił jak zawsze z Kokeshi. Smith odegrał się na Ishim wykonując Running Powerslam, ale po chwili Honma zrehabilitował się serwując mu Forearm Smash oraz tym razem trafiony Diving Headbutt. Smith odpowiedział jednak efektownym Bridging Butterfly Suplexem, po czym Archer dorzucił ładny Powerslam, a Smith na koniec sam wykonał Belly to Back Suplex. 1..2..kickout. Próba Bulldog Bombu zblokowana i Honma w końcu odegrał się wykonując z zaskoczenia Kokeshi, a Makabe wparował ponownie do ringu i miał dla każdego po kolei Lariato, po czym przyszedł jeszcze czas na firmowe Corner Punche dla Smitha, a Honma dorzucił jeszcze Diving Headbutt i czas na Top Rope Kokeshi, lecz Yano sprytnie klepnął Honmę przed akcją i sam spróbował pinu! 1..2..Honma przerwał w porę pin, po czym wdał się w małą kłótnię z Yano, a wszystko wykorzystali KES i przy pomocy Smitha, Archer wspiął się na górną linę i wykonał Springboard Crossbody, po czym dorzucił też Chokeslam dla Yano – 2 count. Do siebie doszedł Makabe i zaserwował panom z KES Double Lariat po czym wymierzył też Spider German Suplex dla Yano, ale nagle zaatakowali go ponownie Archer i Smith. Było blisko Killer Bombu, lecz Togiego uratował Honma, który szybko wpadł jednak na Exploder Suplex od Dave’a. Makabe dostał z kolei firmową kombinację Spinebuster/Running Lariat i KES skupili swoją uwagę na Ishim szykując Killer Bomb, lecz ten udanie zblokował i zaserwował członkom SZKG Double Lariat a także Enzuigiri. W ringu ponownie znalazł się Makabe i Yano tym razem zajął chwilowo uwagę sędziego i to starczyło na nielegalne Low Blow, po którym Ishii dorzucił Lariat a Yano dorzucił zaskakujący Roll Up! 1..2..3!

Po walce K.E.S wylali swoją frustrację na Young Lionach, dwóch z nich dostało po Body Slamie. Przypomnę tylko że te same 3 zespoły spotkają się w sobotę w Osace i na szali rzecz jasna znów będą tytuły IWGP.

Zwycięzcy walki via pinfall i nadal aktualni IWGP Tag Team Champions – Toru Yano & Tomohiro Ishii (13:43)

Ocena walki: *** ½ (Bardzo fajnie że Archer i Smith ponownie są w NJPW, dywizja Tag Teamowa bardzo ich potrzebowała. Co do walki to tak jak można się było spodziewać naprawdę dobrze, aczkolwiek mam wrażenie że z tego zestawienia da się wycisnąć więcej i liczę na lepszy pojedynek w Osace, a Edion Arenę jako mistrzowie opuszczą już pewnie Killer Elite Squad.)


Promo main eventu.

Main Event: Kazuchika Okada (w/Gedo) © vs Minoru Suzuki (w/Taichi) – IWGP Heavyweight Championship Match

Wraca Suzuki a razem z nim najlepszy theme song w historii pro wrestlingu. Publika już na początku zaczęła domagać się tego aby Red Shoes wyjebał Taichiego najdalej jak może, lecz ten ostatecznie grzecznie opuścił ring. Zaczynamy, fani w większości za Okadą, który co warto odnotować ma zabandażowaną prawą nogę po atakach Suzukiego na jednej z gal „Road To” a także konferencji prasowej na dzień przed galą.

Początek spokojny, zaczęliśmy klasycznie od clean breaku ze strony mistrza, po chwili Suzuki zaskakująco odpowiedział tym samym, lecz zaraz pod tym wściekle rzucił się na Okadę i zaatakował jak można się było spodziewać jego nogę, a po kilku kopniakach postraszył rywala Heel Hookiem, ale ten szybko dostał się do lin. Mistrz zebrał siły poza ringiem, a gdy wrócił to jasno dał Suzukiemu do zrozumienia że jego ataki nie robią mu wiele złego, a po chwili udanie wykonał nawet Basement Dropkick. Okada nie dał też nabrać się na stały numer Suzukiego z pajęczyną na linach i sam poczęstował go Triangle Dropkickiem, którym posłał go poza ring. Tam Kazuchika dorzucił jeszcze Big Boota oraz Hangman’s DDT z barierek. W ringu Okada miał jeszcze Neckbreakera, po którym postanowił osłabić przeciwnika Chin Lockiem, z którego Suzuki łatwo się jednak wydostał i doszło do wymiany Forearmów, z której górą ku zadowoleniu publiki wyszedł znów Okada. Akcja znowu przeniosła się poza ring a tam wmieszał się tym razem Taichi i to pozwoliło na chwilowe odwrócenie uwagi Okady, co wykorzystał rzecz jasna Suzuki i od razu skupił się na osłabianiu nóg Okady. Najpierw wykorzystał sobie krzesło, a po chwili użył też krzesła. Mija 10 minut, Suzuki postanowił poznęcać się chwilę nad Gedo, po czym akcja wróciła do ringu. Tam Okada próbował się odegrać, lecz Suzuki jedynie z niego zadrwił i kontynuował atak na obolałą prawą nogę. Najpierw Dropkick w nogę zaplątaną w liny, a po chwili Heel Hook. Minoru przeszedł po chwili do czegoś na wzór Camel Clutchu, lecz Okada w końcu dostał się do lin. Okada w końcu próbował odpowiedzieć Forearmami, ale tym razem Suzuki wyszedł z wymiany górą i nonszalancko poczęstował jeszcze mistrza plaskaczem. Próba Yakuza Kicku skontrowana jednak na Forearm, do którego Okada dorzucił jeszcze Straight-Jacked Neckbreakera. Kolejna próba Yakuza Kicku ominięta i Okada wykonał także Running Elbow a także DDT i po nonszalanckim keep upie dorzucił jeszcze Diving Uppercuta. Próba Diving Elbow Dropu jednak nieudana, a mistrz nieprzyjemne w dodatku wylądował, a do tego Suzuki tym razem trafił z Yakuza Kickiem. Snapmare oraz Soccer Kick, po którym Minoru zapiął ponownie Heel Hook, ale Okada dostał się po chwili do lin, lecz tym razem Suzuki dorzucił jeszcze kilkanaście Stompów i ewidentne było że ból mistrza jest znacznie większy. Mija 20 minut, Suzuki dorzucił Toe Hold w narożniku, ale chwilę Okada wykorzystał chwilę jego nieuwagi i posadził go na narożniku, po czym mimo bólu nogi wykonał firmowy Dropkick, którym wysłał Suzukiego poza ring. Gdy ten wrócił wpadł prosto na Shotgun Missile Dropkick, po którym Okada jasno dał znać że ból nogi nie jest mu straszny i mamy Macho Man Diving Elbow Drop i firmową pozę. Próba Rainmakera skontrowana jednak efektownie na Knee Bar, po którym Suzuki znów przeszedł do Heel Hooku. Okada bardzo długo walczył z bólem lecz ostatecznie dostał się do lin, po czym jednak poszedł za ciosem i po serii Stompów zapiął coś na wzór Figure 4 Leg Locku. Gedo był już gotowy rzucić ręcznikiem widząc ogromne boleści jego podopiecznego, lecz ostatecznie się chyba rozmyślił. I jak się okazało mądrze zrobił, bo kilkanaście sekund później Okada dostał się do lin. Suzuki wymierzył serię kolan, ale jedno z nich skontrowane zostało przez Okadę i mamy Heavy Rain! Wydawało się że Okada przejdzie w końcu do ofensywy, ale nagle Suzuki pchnął Okadę w sędziego i mamy REF BUMP. W ringu zjawił się Taichi, po chwili wparowali także Smith i Archer, ale tą dwójkę szybko przegonili Ishii i Yano! Gedo natomiast ku zadowoleniu publiki zajął się Taichim, a w ringu Okada wykonał firmowy Standing Dropkick! Okada uniósł rywala na Tombstone i przymierzał się do Gotch Style’u, lecz Suzuki skontrował ponownie na Heel Hook! Okada długo próbował się wydostać kopniakami w twarz a do tego chciała go wspomóc publika, lecz Suzuki się nie dał i umocnił jeszcze chwyt. Okada w końcu po kilku dobrych minutach doczołgał się desperacko do lin. Panowie wdali się w długą wymianę Palm Strike’ów z której wydawało się że lepiej wyszedł Okada i ten liczył na jakąś akcję z biegu, ale wpadł prosto na Sleeper Hold! Próba Gotch Style Piledrivera skontrowana jednak szybko na Reverse Neckbreaker Drop! Okada ponownie ruszył w kierunku lin licząc na jakąś akcję z rozbiegu, ale tym razem wpadł prosto na Dropkick od Suzukiego! Minoru dorzucił kombinację Punchy w brzuch i Palm Strike’ów po czym zapiął Sleeper Hold. Długo zanosiło się na to że tym razem Suzukiemu powiedzie się próba Gotch Style Piledrivera, ale i tym razem Okada skontrował, a w dodatku po chwili nie dał zaskoczyć się Knee Barem i zaserwował Lariat! Obaj panowie długo zbierali siły, ostatecznie Okada chciał dorzucić kolejny Lariat lecz Suzuki zaskoczył go ponowną kombinacją Punchów i Palm Strike’ów, po czym dorzucił też kilka kolan i Headbutt, ale Okada odpowiedział kolejnym Lariatem! Próba Rainmakera skontrowana, nic nie dała też kontra Suzukiego w postaci Sleepera. Suzuki kolejną próbę finiszera chciał skontrować na Knee Bar, lecz ten obronił się Dead-liftem i wykonał German Suplex, po czym poszedł za ciosem i dorzucił tym razem udanie Rainmakera! 1..2..3!

Po walce swoje jak zawsze powiedział najpierw Gedo, który stwierdził że Okada potrafi wygrywać nawet z jedną nogą. Głos przejął Okada, który najpierw odniósł się do Suzukiego. Nigdy za nim nie przepadał, ale dziś..go znienawidził. To po pierwsze, po drugie, jest pewny że ktokolwiek wygra New Japan Cup zechce walki o tytuł który trzyma właśnie on. Okada miał już kończyć, ale przypomniał sobie o jeszcze jednym. Otóż, bardzo chciałby zobaczyć w New Japan Cup Tiger Maska W. Nie wie czy NJPW na to zezwoli, ale bardzo chciałby zawalczyć z panem kryjącym się za tą maską (chyba nie muszę mówić kto to jest). Na koniec oczywiście firmowe powiedzonko i na tym kończymy pierwszą z dwóch gal New Beginning.

Zwycięzca walki via pinfall i nadal aktualny IWGP Heavyweight Champion – Kazuchika Okada (40:45)

Ocena walki: **** ½ (Już po kilkunastu minutach walki byłem pewny, że to będzie jeden z tych pojedynków który dla jednych będzie walką roku i 5 star matchem, a inni stwierdzą że wiało tu nudą i wszystko co leci skrytykują. Oceny jak się nie popatrzy to wahają się od ***** do pewnie i * czy DUD, głównie pewnie dlatego że walka trwała prawie trzy kwadranse, a to nie jest już coś co lubią wszyscy. Mi osobiście bardzo się podobało, unikalna walka, Suzuki ma do zaoferowania coś czego nie ma chyba nikt inny, robi ogromne wrażenie fakt że mimo iż ma już prawie pięć dych na karku, a dalej potrafi wykręcać takie fenomenalne pojedynki. Świetnie sprzedana historia i kapitalna psychologia, mam kilka drobnych zastrzeżeń ale tego przy tak prowadzonej walce można się było spodziewać. Na pewno jednym z nich jest fakt że trochę mimo wszystko za długo to trwało, ale wszystko wynagrodzili kapitalną końcówką, a dużo smaczku dodał fakt że ciężko było tu wskazać jasnego faworyta. Kolejny wyśmienity IWGP Heavyweight Title Match, najpierw Marufuji, potem rzecz jasna Omega, teraz Suzuki, a przed nami jeszcze pewnie kilka równie ciekawych, co zapowiada m.in. wypowiedź Okady po walce. To może być jeden z tych legendarnych title runów o których będzie się mówić latami..)


Ocena gali: *** ¾ (Zjadliwy undercard z bardzo dobrą walką nr.5, do tego czy następne title matche nie zawiodły, a main event wypadł po prostu kapitalnie. Pasuje też odnieść się do bookingu, bo to nie wszystkim się spodobało. To co od razu rzuca się oczywiście w oczy to porażki Suzuki Gun na każdym kroku, co moim zdaniem jest mądrą decyzją i wie o tym każdy który ma jakiekolwiek pojęcie o tym jak wygląda ten biznes. Suzuki Gun w zeszłym roku był głównym powodem dla którego NOAH prawie ogłosiło upadłość. Minoru - mimo iż jestem jego ogromnym fanem, ma już prawie 50 lat i dawanie mu głównego tytułu w NJPW byłoby dużym ryzykiem. Pierwsza i ta słabiej zapowiadająca się gala New Beginning wypadła naprawdę dobrze, teraz czekamy na tą która na papierze prezentuje się znacznie lepiej..)

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group