Wydarzenia z wczorajszych tapingów NXT TV... (zobacz)
Bobby Fish zadebiutuje w NXT? Brock Lesnar vs... (zobacz)
Ostateczna karta dzisiejszego ROH PPV Best in... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
UFC on Fox 23: Shevchenko vs Pena
Autor Wiadomość
Morison 
Upper Midcarder
Lost in Verona



Wrestler: Mundo/DB/Lesnar/Rollins/Owens
Wiek: 23
Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 1712
Podziękował: 11
Podziękowano mu 43 razy w 14 Postach
Skąd: FiveFiveNine
Wysłany: 2017-01-23, 21:44   UFC on Fox 23: Shevchenko vs Pena



Data: 28 stycznia
Miejsce: Pepsi Center, Denver, Colorado, USA
Transmisja: Fox Sports/Fight Pass/Extreme Sports Channel



Walka Wieczoru
135 lbs: Valentina Shevchenko (13-2) vs. Julianna Pena (8-2)

Karta Główna (02:00)
170 lbs: Donald Cerrone (32-7, 1NC) vs. Jorge Masvidal (31-11)
265 lbs: Andrei Arlovski (25-13, 1NC) vs. Francis Ngannou (9-1)
135 lbs: Alex Caceres (12-9) vs. Jason Knight (15-2)

Karta Wstępna (23:00)
185 lbs: Nate Marquardt (35-16-2) vs. Sam Alvey (29-8-0, 1NC)
135 lbs: Raphael Assunção (23-5) vs. Aljamain Sterling (12-1)
170 lbs: Bobby Nash (8-1) vs. Li Jingliang (11-4)
205 lbs: Luis Henrique da Silva (12-1) vs. Jordan Johnson (6-0)
185 lbs: Eric Spicely (9-2) vs. Alessio Di Chirico (10-1)
155 lbs: Marcos Rogerio de Lima (14-4-1) vs. Jeremy Kimball (14-5)

Preeliminacje FightPass (22:00)
205 lbs: Alexandre Pantoja (16-2) vs. Eric Shelton (10-2)
125 lbs: Jason Gonzalez (10-3) vs. J.C. Cottrell (17-3)



Valentina Shevchenko Last 3: Holly Holm (DEC) | Amanda Nunes (DEC) | Sarah Kaufmann (DEC)
Juliana Pena Last 3: Cat Zingano (DEC) | Jessica Eye (DEC) | Milana Dudieva (TKO)
Eliminator, w którym wyłoniona zostanie kolejna pretendentka do tytułu wagi koguciej, zestawienie chyba najlepsze z możliwych pod względem sportowym obecnie, co prawda na rekordzie Ukrainki widnieje skaza poniesiona w starciu z obecną championką, jednak była to bardzo wyrównana walka, której wynik mógłby iść w obie strony i chętnie zobaczyłbym takie zestawienie ponownie, jednak faworytką wydaje się być świetnie dysponowana ostatnio Pena, która mogła zrobić wrażenie tym, w jaki sposób rozprawiła się (głównie w parterze) z Cat Zingano i chyba w obaleniach oraz g&p powinna szukać swojej szansy przeciwko Valentinie. Shevchenko natomiast jako istna weteranka sceny muay-thai, z przeszłością bokserską powinna rozdawać karty w stójce, obie są równie silne i wytrzymałe kondycyjnie, jednak będzie to dla nich debiut w pięciorundowej walce i może zobaczymy, co tak na prawdę warte jest ich cardio, jednak mimo wszystko stawiam na bardziej wszechstronną podopieczną teamu Skijitsu.


Donald Cerrone Last 3: Matt Brown (KO) | Rick Story (TKO) | Patrick Cote (TKO)
Jorge Masvidal Last 3: Jake Ellenberger (TKO) | Ross Pearson (DEC) | Lorenz Larkin (DEC)
Kowboj znowu nieznacznym faworytem bukmacherów, tak jak w trzech ostatnich pojedynkach, gdzie można było się dorobić na Donaldzie, jest on na tyle ustabilizowanym zawodnikiem, że od lat nie schodzi poniżej pewnego poziomu, a nawet jeśli ma problemy na początku, czy w trakcie pojedynku, i tak potrafi z niego wyjść zwycięsko, gdy z pomocą przychodzi efektowny nokaut. Donald jest te zawodnikiem tak regularnie walczącym (i to zwykle w górnej części maincardu) , że o jego charakterystyce pisałem już wielokrotnie, co do taktyki jego przeciwnika, to może wyglądać podobnie jak u poprzedników - szybki i agresywny początek, z nadzieją na naruszenie korpusu Donalda, tak jak zrobił to dos Anjos, jeśli Cerrone przetrwa początkowy atak, pojedynek powinien się wyrównać i z czasem przechylać szalę zwycięstwa na korzyść Kowboja, jednak nie lekceważmy członka ATT, który nawet w przegranym pojedynku z Larkinem pokazał się z dobrej strony.


Andrei Arlovski Last 3: Josh Barnett (SUB) | Alistair Overeem (TKO) | Stipe Miocic (TKO)
Francis Ngannou Last 3: Anthony Hamilton (SUB) | Bojan MIhajlovic (TKO) | Curtis Blaydes (TKO)
Niby gala dopiero w sobotę, a na eng.wiki już przypisano dziesiąte zwycięstwo Kameruńczykowi :D Ngannou jest w gazie i chyba przeskoczył nawet Lewisa w klasyfikacji wschodzących gwiazd wagi ciężkiej, w pojedynkach pod banderą UFC wykazał się ponadprzeciętną siłą i nokautującym ciosem, kolejny raz otrzymuje miejsce wysoko w karcie i tym razem jego przeciwnikiem jest jeden z najbardziej znanych zawodników dywizji, który jednak drugą młodość już ma za sobą, ostatnio do oktagonu wychodzi tylko po wypłatę i tym razem również nie widzę szans na jego wygraną, mam nadzieję, ze jego koniec w federacji nie będzie przypominał dogorywania Bigfoota i jeszcze dostanie rywala, któremu będzie w stanie sprostać, lecz nie sądzę, by miało to miejsce w nadchodzącym pojedynku.
_________________
When there's nothing left to talk about
cause you know the flame is running out
two hearts are left to burn.
Do you know, we're only left with smoke

 
 
     
DonCarlos 
Jobber



Wrestler: Chris Jericho
Wiek: 27
Dołączył: 26 Maj 2008
Posty: 209
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-01-23, 22:11   

Morison napisał/a:
jednak będzie to dla nich debiut w pięciorundowej walce i może zobaczymy, co tak na prawdę warte jest ich cardio,

Walka z Holm była na dystansie 5 rund.

Wszystko tak naprawdę zależy od tego czy Pena będzie potrafiła przenieść walkę do parteru, a może raczej czy Valentina jej na to pozwoli. Stójka zwyciężczyni TUF'a wygląda dosyć amatorsko, więc w tej materii nie powinna zagrozić w żaden sposób Shevchenko która jest wielokrotną mistrzynią muay-thai. Juliana jakoś nigdy mnie nie porywała swoim stylem, nie pomaga też buracki charakter. Mam nadzieję że Valentina odprawi ją z kwitkiem, a z czasem może doczekamy się super-fightu JJ vs. Valentina, mistrzyni vs. mistrzyni.

Średnio pociąga mnie druga walka wieczoru z udziałem Masvidala który podczas swojej kariery w UFC nie ustrzelił nic nadzwyczajnego i ostatnio też musiała mu pomóc klatka by odprawić ledwo człapiącego Ellenberga. Z drugiej strony jest Kowboj który fajnego nokautu też nie błysnął w swojej ostatniej walce. Co prawda streak w 170tce ma obecnie niezły, ale trzeba też przyznać że klasa oponentów to niekoniecznie czołówka, ale co poradzić jak chłop chce walczyć raz na miesiąc?

Morison napisał/a:
Niby gala dopiero w sobotę, a na eng.wiki już przypisano dziesiąte zwycięstwo Kameruńczykowi

W sumie nie ma się czemu dziwić, aczkolwiek... Andrei pomimo słabej szczęki potrafi przyjąć bombę więcej niż raz. Jeśli Kameruńczyk podpali się za mocno i pójdzie w wymiany może się to różnie skończyć. Chociaż kasy bym na to nie postawił. Wszystko tak naprawdę zależy od tego czy Francis zachowa chłodną głowę w przypadku knockdownu.
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8310
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-01-28, 17:12   

Walka Kowboja z Masvidalem to powinno być coś wręcz zajebistego. Obaj kapitalnie pasują sobie stylistycznie i spodziewam się tutaj prawdziwej stójkowej masakry. Jerzyk ma tak świetne zapasy defensywne (80% skuteczność w blokowaniu prób sprowadzeń), że Donald nie będzie miał tu raczej szans na czarowanie w parterze. Co do stójki, to wcale Masvidal nie jest tu aż takim underdogiem jak niektórzy sądzą i z pewnością jest w stanie sprawić niespodziankę. Nie oceniałbym go przez pryzmat rekordu w UFC, bo kilka razy przeokrutnie go wydymali na werdyktach, niczym Helda.
Jeżeli miałbym stawiać kasę to pewnie bezpiecznie postawiłbym na Cerrone, ale gdyby Masvidal to ugrał, to wcale nie byłbym za specjalnie zaskoczony, bo facet z pewnością pójdzie tutaj na całość (można się spodziewać szaleńczych, kickbokserkich wymian – co zresztą obaj zapowiadają) i od odporności na trafienia będzie zależało, kto wyjdzie tutaj z tarczą.
Na papierze wygląda to tak kozacko, że aż przebieram nogami :wink: Jak wyjdzie w praktyce – zobaczymy.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9392
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2017-01-29, 10:36   

Andrei Arlovski (25-14, 1NC) vs. Francis Ngannou (10-1) – Ależ podbródkowy wszedł. Mistrzostwo świata. Nokautują Cię te ciosy, który nie widzisz, a Andrei tego nie widział. Białorusin za wolny na młodego „Francuza”. Od początku było można odliczać minuty.

Donald Cerrone (32-8, 1NC) vs. Jorge Masvidal (32-11) – Herb troche przedwcześnie zakończył, choć wątpie, żeby to zmieniło wynik. To był Kowboj z walki z Diazem. Kiedy walczy z kimś, kogo umiejętności stójkowe wykraczają ponad MMA, to zwykle oznacza to dla niego kłopoty. I tam, i tu, był strasznie ospały i bierny. Aż w końcu zbierasz coraz więcej i padasz. Brawa dla Masvidala. Wreszcie jego duży break.

Valentina Shevchenko (14-2) vs. Julianna Pena (8-3) – Pena miała wyraźny gameplan – kleić się, obalić, zasypać ciosami. Tylko o ile Valentina przyjmowała bezradnie kolana przy siatce, tak obalić ją niesamowicie trudno, a w parterze pokazała, że nie jest żółwiem leżący do dołu skorupą. Bardzo zgrabny ten armbar. W sumie na miejscu Brazylijki, też bym Shevchenko o takie coś nie podejrzewał. Rozwija się i Amanda może mieć problem. To nie jest tylko świetny kickboxer.
_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8310
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-01-29, 15:43   

1. Raphael Assunção vs. Aljamain Sterling - spodziewałem się dużo bardziej zaciętej walki, a tutaj obaj podeszli mocno zachowawczo i ewidentnie starali się punktować nawzajem, zamiast próbować skończyć. Sterling, zwany Małym Jon'em Jonesem, na nogach, cytując klasyka: "gibał się jak jebany rezus", przez co Assuncao miał spore problemy z przedarciem się przez jego zasięg i trafianiem. Poza tym, w stójce robotę robiły jego kopnięcia, których Brazylijczyk wyłapał sporo.
Walka faktycznie była dość bliska, ale ja bym ją jednak zapunktował dla Sterlinga, chociaż daleki jestem od zachwytów nad tym co tutaj pokazał.

2. Andrei Arlovski vs. Francis Ngannou - Walka bez historii. Troche powyczuwali się w stójce, po czym Andrzejek spróbował szarży, został mocno skarcony kontrą, którą Ngannou trafił go w okolice ucha i posypało się szkło. Franek chyba właśnie zwolnił Białorusina z UFC.

3. Donald Cerrone vs. Jorge Masvidal - tak jak mówiłem, Jerzyk mógł tutaj sprawić niespodziankę i to zrobił. Cerrone dość ładnie zaczął, bo kicki wchodziły, a Masvidalowi cieżko było wyczuć dystans i przedzierać się z pięściarskimi szarżami. Kiedy już runda była niemal Kowboja, rywal trafił mocno, posłał go na dechy i tam niemal skończył dobijając G&P. Herb Dean spierdolił sprawę, bo jak dla mnie to ruszył ich rozdzielać (zresztą słusznie, bo łeb Donkowi odskoczył 2 razy jak szmacianej lalce, a więc był chwilowo u babci na piernikach) jeszcze zanim zabrzmiał gong (a więc TKO), ale jak już zawyła syrena to zmienił zdanie i dał szansę Kowbojowi na kontynuację.
Na szczęście (bo choć byłem za Cerrone, to takich wałków nie znoszę!) Masvidal skończył w drugiej rundzie to co rozpoczął w pierwszej. Trafił mocno, posłał rywala na deski, a następnie zasypał ciosami na korpus pod siatką.
Może i faktycznie Dean pospieszył się tu z tym przerwaniem, ale w kontekście tego jak zjebał na koniec pierwszej odsłony - nie ma co płakać, bo Masvidal wygrał to tak jak wygrać powinien. Wg mnie Kowboj trochę nie docenił rywala (przez to jak dużo niżej w rankingu był od niego Jurek) i jego boksu, który zawsze był bardzo mocny, oraz mocnej psychiki (kolo lał się za kasę, na gołe pięści w ogródkach u Kimbo Slice'a, a więc nigdy nie pęka na robocie), której często brakuje Donkowi (obijany na finiszu pod siatką nie wyglądał jakby chciał to dalej kontynuować).

4. Valentina Shevchenko vs. Julianna Pena - Wenezuelka może i miała game plan, ale co z tego, skoro z klinczów to obalała Walentyna, a nie ona, a jak już w końcu obaliła, to zlekceważyła BJJ rywalki i wjebała się w tego kończącego armbara?
Ogólnie ten plan Peny na walkę był słaby, bo Shevchenko znana jest z siły fizycznej i osobiście nie specjalnie widziałem to jak Pena będzie nia rzucać zapaśniczo, zwłaszcza z siłowanek w klinczach.
Walka do zbyt pięknych nie należała (za dużo tulenia się pod siatką i punktujących kolankowań), ale finisz był miodzio. Pięknie Wala wyciągnęła tą balaszkę, zwłaszcza jak na strikerkę.
Co do walki z Nunes, to jeżeli Lwica nie ustrzeli Pani Bullet w pierwszych dwóch odsłonach, to Shevchenko zajedzie ją kondycyjnie na dystansie 5 rund. Widzieliśmy co się zaczynało dziać od 3 rundy w ich pierwszej walce, a Walentyna ewidentnie cały czas się rozwija... Nie będzie to dobre zestawienie dla Nunes.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Morison 
Upper Midcarder
Lost in Verona



Wrestler: Mundo/DB/Lesnar/Rollins/Owens
Wiek: 23
Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 1712
Podziękował: 11
Podziękowano mu 43 razy w 14 Postach
Skąd: FiveFiveNine
Wysłany: 2017-01-29, 21:24   

-Raven- napisał/a:
cytując klasyka: "gibał się jak jebany rezus"

Pierdolony*

Ngannou mniej-więcej tak, jak sie spodziewałem, jedna mocna kombinacja wystarczyła, by Andrei zwinął się w żółwika, jest Rizin, jest ta Ruska fedka z Bigfootem, a i pewnie Bellator go chętnie przytuli, Francis pewnie awansuje w okolice 6 miejsca w rankingu i można się spodziewać, że kolejny rywal będzie z najwyższej półki.

Masvidal zrobił to, co zapowiadał! "Albo mnie trafi i wyśle do szpitala albo ustrzelę go w korpus i sędzia nie będzie miał wyboru", jakoś tak to leciało, Jorge powtórzył taktykę poprzednich rywali Donalda i zaczął ostro, trzymając cały czas próbując utrzymywać inicjatywę, jednak to Kowboj trafiał częściej i skuteczniej

-Raven- napisał/a:
Kiedy już runda była niemal Kowboja, rywal trafił mocno, posłał go na dechy i tam niemal skończył dobijając G&P. Herb Dean spierdolił sprawę, bo jak dla mnie to ruszył ich rozdzielać (zresztą słusznie, bo łeb Donkowi odskoczył 2 razy jak szmacianej lalce, a więc był chwilowo u babci na piernikach) jeszcze zanim zabrzmiał gong (a więc TKO), ale jak już zawyła syrena to zmienił zdanie i dał szansę Kowbojowi na kontynuację.

miałem dokładnie to samo odczucie - wkracza Herb, w międzyczasie Masvidal dokłada kolejny cios, dopiero wtedy słuchać gong.
Jorge zasłużył na pochwały, nawet babcia Kowboja wpadła do oktagonu by mu pogratulować, bo według niej jeszcze żaden rywal tak nie zdominował wnuczka, kwestia sporna, ale liczy się gest :D

Valentyna zawalczyła świetnie i przeciwstawiła się dobrze dysponowanej rywalce, pierwsza runda zaczęła się dla niej nieciekawie, bo Juliana robiła swoje w klinczu, potem jednak szczęśliwym trafem skończyła rundę na górze, w drugiej role zupełnie się odwróciły i kontrolowała Pena, jednak ten armbar był cud miód, wyciągnięty błyskawicznie, nie do wyrwania.
Co do przyszłego pojedynku o pas mistrzowski:
Stójka - Shevchenko
parter - Shevchenko
cardio - Shevchenko
I co teraz? :D Amanda chyba pójdzie na całość niczym Woodley w walce z Ruthlessem, wóz albo przewóz, chociaż Ukrainka błyszczy również pod względem zwrotności, będzie miała ciężką przeprawę i trudno będzie o powtórkę z ich pierwszego pojedynku.
_________________
When there's nothing left to talk about
cause you know the flame is running out
two hearts are left to burn.
Do you know, we're only left with smoke

 
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8310
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-01-29, 23:16   

Morison napisał/a:
Jorge zasłużył na pochwały, nawet babcia Kowboja wpadła do oktagonu by mu pogratulować, bo według niej jeszcze żaden rywal tak nie zdominował wnuczka, kwestia sporna, ale liczy się gest :D


Choć trzymałem za Donkiem, to cieszy mnie wygrana Masvidala. Cerrone i tak się pozbiera, a Jurek potrzebował mocnego zwycięstwa żeby zaistnieć w świadomości fanów, którzy go mają za przeciętniaka przez jego średni rekord w UFC (zapominając o tych splitach, na których wydymali go niczym w gejowskim pornolu).

Morison napisał/a:
I co teraz? :D Amanda chyba pójdzie na całość niczym Woodley w walce z Ruthlessem, wóz albo przewóz,


Odradzałbym. W walce z Holm widać było, że Walenta jest najbardziej niebezpieczna z kontr, tak więc metoda "na Rondę" może tutaj zostać szybciutko zgarowana.
Mimo wszystko, na miejscu Nunezowej spróbowałbym przetestować tą swoją czerń w BJJ, bo jednak w tej materii Szewcowa jest stosunkowo najsłabsza.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group