Wydarzenia z wczorajszych tapingów NXT TV... (zobacz)
Bobby Fish zadebiutuje w NXT? Brock Lesnar vs... (zobacz)
Ostateczna karta dzisiejszego ROH PPV Best in... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
UFC Fight Night 103: Rodriguez vs Penn
Autor Wiadomość
Morison 
Upper Midcarder
Lost in Verona



Wrestler: Mundo/DB/Lesnar/Rollins/Owens
Wiek: 23
Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 1712
Podziękował: 11
Podziękowano mu 43 razy w 14 Postach
Skąd: FiveFiveNine
Wysłany: 2017-01-09, 23:13   UFC Fight Night 103: Rodriguez vs Penn



Data: 15 stycznia
Miejsce: Talking Stick Resort Arena, Phoenix, Arizona, USA
Transmisja: Fox Sports/Fight Pass/Extreme Sports Channel



Walka Wieczoru
145 lbs: Yair Rodriguez (8-1) vs. BJ Penn (16-10-2)

Karta Główna (04:00)
155 lbs: Joe Lauzon (26-12) vs. Marcin Held (22-5)
170 lbs: Court McGee (19-5) vs. Ben Saunders (19-7-2)
125 lbs: John Moraga (16-5) vs. Sergio Pettis (14-2)

Karta Wstępna (02:00)
135 lbs: Frankie Saenz (11-4) vs. Augusto Mendes (5-1)
265 lbs: Oleksiy Oliynyk (50-10-1) vs. Viktor Pesta (10-3)
155 lbs: Tony Martin (10-3) vs. Alex White (11-2)
265 lbs: Walt Harris (8-5) vs. Chase Sherman (9-2)

Preeliminacje FightPass (00:15)
135 lbs: Jocelyn Jones-Lybarger (6-3) vs. Nina Ansaroff (6-5)
155 lbs: Devin Powell (8-1) vs. Drakkar Klose (6-0-1)
205 lbs: Bojan Mihajlović (10-4) vs. Joachim Christensen (13-4)
265 lbs: Dmitri Smoliakov (8-1) vs. Cyril Asker (7-2)



Yair Rodriguez Last 3: Alex Caceres (DEC) | Andre Fili (KO) | Dan Hooker (DEC)
BJ Penn Last 3: Frankie Edgar (KO) | Rory MacDonald (DEC) | Nick Diaz (DEC)
Zestawienie tak odmienne, że aż kole w oczy - legenda UFC i jeden z najlepszych lekkich w historii, który odchodził, myśląc, że żegna się z oktagonem na zawsze i na pewno nie było to pożegnanie w glorii chwały, kontra młodzieniec, który osiągnął póki co jeszcze niewiele, ale jest stawiany w pierwszej linii największych talentów i przyszłych gwiazd federacji. Zawodnik Jackson's MMA zaczął podgrzewać informacje o swoim powrocie grubo ponad rok temu, jednak kolejne przeciwności stawały na jego drodze - najpierw kontuzja pierwotnego rywala Dennisa Sivera, następnie nie przeszedł testów antydopingowych przed pojedynkiem z Millerem, kolejny był uraz przed walką z Lamasem, który poskutkował odwołaniem całej gali na Filipinach. Różnica wieku i szybkości na korzyść Meksykanina może być w tym przypadku kluczowa, chociaż forma BJ'a jest wielką niewiadomą, a swojej szansy powinien upatrywać w parterze lub wykorzystaniu nieszczelne jdefensywy bokserskiej Yaira, mimo wszystko w roli dużego faworyta stawiam młodszego "Panterę".


Joe Lauzon Last 3: Jim Miller (DEC) | Diego Sanchez (TKO) | Evan Duhnam (DEC)
Marcin Held Last 3: Diego Sanchez (DEC) | Dave Jansen (DEC) | Will Brooks (DEC)
Notowania Helda po przegranym debiucie w pojdynku z Sanchezem znacznie zmalały, ucichły głosy o ogromnym potencjale Polaka i osiągnięciach, jakie może zawojować w największej federcji, a nawet niektóre komentarze podważają jego obecność w UFC i stawiają znak zapytania, czy Marcin poradzi sobie tam na dłuższą metę. Starcie zapowiada się na pokaz popisów grapplerskich, gdzie mimo wszystko widzę przewagę Marcina, chociaż Lauzon wydaje się być bardziej nieprzewidywalny, w stójce także chyba przejawia większą wszechstronność, Held na pewno może szukać swojej szansy by "napocząć" rywala w klinczach przy siatce i tam zmęczyć przeciwnika. Dużo zależy też od kondycji, jaką przygotują zawodnicy na to starcie, w poprzednich występach była to u nich główna przeszkoda w drodze do wygranej. Bardzo wyrównane zestawienie, trzymamy kciuki za Polaka.


Więcej interesujących zestawień brak, warto zwrócić uwagę na powracającego do oktagonu Olyinika, który wskoczył w miejsce kontuzjowanego Damiana Grabowskiego, dla fanów niższych kategorii przygotowano występy młodszego Pettisa i Moragi, jest też kilka teoretycznie nieznanych nazwisk, wśród których można upatrywać talentu i nadziei na przyszłość.
Gala z niedzieli na poniedziałek!
_________________
When there's nothing left to talk about
cause you know the flame is running out
two hearts are left to burn.
Do you know, we're only left with smoke

Ostatnio zmieniony przez Morison 2017-01-10, 21:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9392
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2017-01-10, 06:17   

Z całym szacunkiem dla BJa, powrót mocno wymuszony. To już nie było to od kilku walk i Yair go uwali. Czasy się zmieniły, MMA poszło do przodu. Meksykanin nie może sobie pozwolić na wtopę.

Heldzik z Lauzonem będzie miał ciężko. Choć sam J-Lau, jest bardzo chimeryczny. Nie ma gwarancji, w jakiej formie wejdzie do klatki. Jeśli to będzie najlepszy Lauzon, to Held nie przeskoczy tej poprzeczki. Choć warto podkreslic, że mimo porażki, dalej dostaje wartosciowe nazwisko. Niczym Janek. Dobrze, że walka odbywa się na terenie, który nie odetnie Marcina po pierwszej.
_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8310
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-01-10, 20:24   

Morison napisał/a:
135 lbs: Jimmie Rivera (20-1) vs. Marlon Vera (8-3-1)


Morison napisał/a:
dla fanów niższych kategorii przygotowano występy Rivery


Tej walki nie będzie. Rivera jej nie wziął, bo stwierdził, że takie zestawienie nic mu nie daje (co racja to racja), a poza tym - nie będzie się pastwił nad no-name'em, który musiał to wziąć niemal "z biegu". Jimmie woli poczekać kilka eventów aż dadzą mu jakieś logiczne zestawienie.

Co do Helda to jestem pełen obaw. Obaj mają taki parter, że żaden nie powinien tam dać sobie zrobić krzywdy. Wg mnie o wszystkim zadecyduje stójka i cardio, a tutaj Lauzon poczynił ostatnio postępy (choć tak jeden jak i drugi wirtuozem tej materii nie jest).
Daję 55 do 45 na Lauzona, bo "czynnikiem X" może być tu agresor i wywieranie presji, a w tej materii Joe jest mocny (idzie cały czas do przodu).
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Morison 
Upper Midcarder
Lost in Verona



Wrestler: Mundo/DB/Lesnar/Rollins/Owens
Wiek: 23
Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 1712
Podziękował: 11
Podziękowano mu 43 razy w 14 Postach
Skąd: FiveFiveNine
Wysłany: 2017-01-10, 21:15   

-Raven- napisał/a:
Tej walki nie będzie. Rivera jej nie wziął, bo stwierdził, że takie zestawienie nic mu nie daje (co racja to racja), a poza tym - nie będzie się pastwił nad no-name'em, który musiał to wziąć niemal "z biegu". Jimmie woli poczekać kilka eventów aż dadzą mu jakieś logiczne zestawienie.


Faktycznie, nie dopatrzyłem, a już około tydzień temu potwierdzono, że w głównej karcie będą tylko 4 walki
_________________
When there's nothing left to talk about
cause you know the flame is running out
two hearts are left to burn.
Do you know, we're only left with smoke

 
 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9392
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2017-01-16, 06:16   

Joe Lauzon (27-12) vs. Marcin Held (22-6) – Nie była to jakaś przesadnie emocjonująca walka, ale Held wyraźnie narzucał swoją grę Lauzonowi. Joe chybe lekko ospały, jakby zapomniał o wszystkich aspektach MMA poza parterem. Tam raz zagroził, ale przy siatce i zapaśniczo, to Polak miał przewagę. Zaznaczam, że obudziłem się z poślizgiem i nie widziałem całej pierwszej rundy, ale to co widziałem, wskazywało na zwycięstwo Polaka. Muszę ponowić seans, bo dla mnie Polaka jawnie przewalili. No bo jak inaczej podchodzić do sprawy, kiedy 30-27 dał mu jeden sędzia, a dwaj następni ubzdurali sobie wygraną Joe?

Yair Rodriguez (9-1) vs. BJ Penn (16-11-2) – Mecz do jednej bramki. BJ został skopany. Nie wiem, ile razy muszą go besztać, żeby ogarnął mijający czas. On już nic nie zdziała. Rodriguez dobrze, że się nie spalił. Ładował swoje high-kicki seriami.
_________________

 
     
Morison 
Upper Midcarder
Lost in Verona



Wrestler: Mundo/DB/Lesnar/Rollins/Owens
Wiek: 23
Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 1712
Podziękował: 11
Podziękowano mu 43 razy w 14 Postach
Skąd: FiveFiveNine
Wysłany: 2017-01-16, 22:55   

Osobiście pierwszą rundę zapunktowałem na korzyść Lauzona, bo nie zauważyłem, że te łokcie w większości spadły na tył głowy Polaka, więc zamiast honorować go wygraniem rundy, raczej można by było się zastanowić nad odebraniem punktu za faul.
Drugą też wygrał Held, dosyć szybko stracił pozycję zza pleców, przez chwilę znalazł się w niebezpiecznej sytuacji będąc na górze, ale resztę czasu przeważał, obalał i kontrolował, to samo było w ostatniej, najbardziej jednoznacznej odsłonie, którą nawet wszyscy sędziowie zapisali na konto Marcina, no jest kontrowersja w tym wyniku, na szczęście nikt nie próbuje tego ukrywać, nawet sam Lauzon, więc wizerunkowo i sportowo nie ujmie zbyt wiele Polakowi, nie musi się obawiać o rychłe zwolnienie, jednak następna walka to już must win dla niego, w innym przypadku nie ma czego szukać w UFC, nic odkrywczego, ale musiałem to napisać :D

BJ Penn całkiem nieźle się bronił w pierwszej rundzie, ale nie miał absolutnie takiej siły ognia jak młodszy, lepszy przeciwnik, by jakkolwiek mu zagrozić, większość ciosów i (przede wszystkim) były mistrz skutecznie blokował, gdy na początku drugiej rundy Yair trafił kopnięciem i poprawił chyba lewym, nie było co zbierać, byłem pod wrażeniem szybkości, z jaką Pantera wyprowadzał dobijające ciosy - w 2. rundzie, która trwała 23 sekundy, naliczono mu 38 ciosów :roll:
_________________
When there's nothing left to talk about
cause you know the flame is running out
two hearts are left to burn.
Do you know, we're only left with smoke

 
 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8310
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-01-17, 00:20   

1. Pettis vs. Moraga - jak na wagi lżejsze to nie było to nic za ciekawego. Tempo było słabe jak na muchy, a ciekawych akcji - jak na lekarstwo. Młodszy Pettis lepiej pracował na nogach i sprytniej operował dystansem, wykorzystując przewagę zasięgu, przez co Moraga nie mógł się przedrzeć ze swoim boksem i by zmuszany do desperackich, sygnalizowanych (fatalnie to wyglądało) prób obaleń.
Werdykt słuszny. W tym starciu to Sergiusz dzielił i rządził.

2. Held vs. Lauzon - bardzo dobry występ Polaka. Widać, że ładnie popracował nad siłą fizyczną, bo wygrywał większość przepychanek pod siatką. Świetnie działały też zapasy, bo Marcin wiele razy sprowadzał rywala na glebę i to dość łatwo. Stójka nadal do poprawy, bo oglądając bokserskie szarże Marcina - nadal się o niego boję (mocno się odsłania), choć w tej materii Lauzon nie pokazał zbyt wiele (ogólnie nie pokazał w tej walce zbyt wiele, poza solidnymi obronami).
Werdykt to jakiś żart. Nawet Joe kręcił głową z niedowierzaniem. Ja bym zapunktował wszystkie rundy dla Polaka (ewentualnie pierwsza mogłaby iść na remis, za te łokcie Lauzona pod siatką), a już druga i trzecią to w ogóle bezdyskusyjnie były dla Helda. Szkoda tak cennego skalpu. Wyjebali chłopaka jak pijaną małolatę na baletach. Jedyne pocieszenie to to, że pewnie Danka widząć tak ewidentny wałek, raczej nie podziękuje Polakowi za współprace, pomimo rekordu 0-2 w UFC.

3. Rodriguez vs. Penn - walka, która pokazuje po raz kolejny, że dawne legendy nie powinny juz wracać, bo MMA poszło naprzód, a one - nie. BJ nic nie pokazał w tym starciu, a od pierwszego kicka na łeb, który wszedł - Penn jechał już w survior mode (z opuszczonymi łapami) i tylko dawnej odporności na ciosy zawdzięcza to, że Yair nie skończył go w pierwszej.
Niezły, choć dość niefrasobliwy występ Rodrigueza. Podszedł to legendy na totalnej wyjebce i okopał ją jak worek na treningu. Jednak te jego szarże, choć wizualnie ładne, aż prosiły się o porządną kontrę (i nawet drewnianemu Penn'owi jedna weszła). Ktoś kiedyś to skontruje i urwie Młodemu łeb.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group