Wyłoniono nowego mistrza Global Force Wrestli... (zobacz)
Potencjalny main event Hell in a Cell, Shinsu... (zobacz)
Kursy bukmacherów przed SummerSlam!... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
UFC 207: Nunes vs Rousey
Autor Wiadomość
Morison 
Upper Midcarder
Lost in Verona



Wrestler: Mundo/DB/Lesnar/Rollins/Owens
Wiek: 24
Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 1722
Podziękował: 11
Podziękowano mu 43 razy w 14 Postach
Skąd: FiveFiveNine
Wysłany: 2016-12-27, 00:12   UFC 207: Nunes vs Rousey



Data: 30 grudnia 2016
Miejsce – T-Mobile Arena, Paradise, Nevada
Transmisja – PPV/Extreme Sports Channel


Walka Wieczoru:
UFC Women’s Bantamweight Championship

135lbs: Amanda Nunes (13-4) vs Ronda Rousey (12-1)

Karta główna (04:00)
UFC Bantamweight Championship

135lbs: Dominick Cruz (22-1) vs Cody Garbrandt (10-0)
135lbs: T.J Dillashaw (13-3) vs John Lineker (29-7)
170lbs: Dong Hyun Kim (21-3-1) vs Tarec Saffiedine (16-5)
125lbs: Louis Smolka (11-2) vs Ray Borg (9-2)


Karta wstępna (02:00)
170lbs: Johny Hendricks (17-5) vs Neil Magny (18-5)
170lbs: Mike Pyle (27-12-1) vs Alex Garcia (13-3)
185lbs: Antonio Carlos Junior (6-2) vs Martin Vettori (11-2)
170lbs: Brandon Thatch (11-4) vs Niko Price (8-0)


Preliminary Card (Fight Pass) (01:30)
170lbs: Tim Means (26-7-1) vs Alex Oliveira (15-4-1)



Amanda Nunes Last 3: Miesha Tate (SUB), Valentina Shevchenko (DEC), Sara McMann (SUB)
Ronda Rousey Last 3: Holly Holm (KO), Bethe Correia (KO), Cat Zingano (SUB)
Walka która zakończy bezkrólewie w kobiecej wadze koguciej. Ostatni rok miał pełno zawirowań, bo po szokującej porażce Rondy z Holm pas mistrzowski zmieniał posiadacza w każdej kolejnej obronie. Według mnie Amanda Nunes jest lepsza zarówno od Holm jak i od Tate, więc wracająca destroyerka może mieć wielkie problemy. Jeżeli Rousey wygra to oczywiste jest to, że wszystko wróci do stanu jaki trwał kilka lat. Nie jest ona jednak tak zdecydowaną faworytką jak w swoich poprzednich walkach, bo wystarczy spojrzeć na ostatnie skalpy Nunes: Shevchenko, Holm oraz McMann to imponujące nazwiska i nie dam sobie uciąć ręki, że streak Brazylijki w piątek dobiegnie końca, Gdyby faktycznie tak się stało to koniec kariery Rondy będzie właściwie pewny. Osoba która chciała popełnić samobójstwo po swojej pierwszej porażce już raczej nie wstanie na nogi po drugiej. 60% do 40% dla Rousey. Ronda nawet jeżeli wróci na szczyt i pewnie wygra to przecież nie jest pewne ile lat jeszcze może walczyć zwłaszcza, że otrzymuje całą masę innych ofert. Być może motywacja nie jest tak wielka jak kiedyś, ale UFC będzie chciało zarobić na swojej największej gwieździe jeszcze kilka ładnych milionów. Trzeba też nadmienić, że Ronda nie odczuła tym razem aż tak dużej ilości pracy związanej z promocją gali - niewiele jej było widać w mediach, znaczną część roboty marketingowej zrzucono na bohaterów niedoszłego starcia wagi cięzkiej, by Rousey mogła spokojnie skupić się tylko na przygotowaniach do wyczekiwanego przez wszystkich powrotu. Takim zestawieniem można kończyć rok :)


Dominick Cruz Last 3: Urijah Faber (DEC), T.J Dillashaw (DEC), Takeya Mizugaki (KO)
Cody Garbrandt Last 3: Takeya Mizugaki (TKO), Thomas Almeida (KO), Augusto Mendes (KO)
Garbrandt stoczył już w tym roku trzy pojedynki, które trwały bardzo krótko więc jeżeli ma wygrać to największe szanse będzie miał na początku walki. Jeżeli starcie potrwa pięć rund to dużo bardziej doświadczony Cruz powinien tu spokojnie ugrać decyzję. Dominick jest faworytem, ale tak samo jak w walce wieczoru różnie może się to skończyć i po cichu kibicuje pretendentowi, bo zdobycie pasa byłoby zwieńczeniem kapitalnego roku. Cruz ostatni raz przegrał 9 lat temu z Faberem, który zakończył już karierę więc zwycięstwo Garbrandta będzie miało jeszcze lepszy smak. Oczywiście Dominick to wielka klasa i cholernie ciężko będzie go uwalić. Śmieszyć może, że tak wielką szansę otrzymał facet, który jest dopiero piąty w rankingu, ale już nie raz pretendenci pokazywali, że rankingi nie walczą (Michael Bisping). Ostatni występ Cody’ego z Mizugakim mógł zrobić wrażenie, ale dużo więcej dało mu już szybkie zwycięstwo z niepokonanym wtedy Almeidą. Słyszałem głosy, że kategoria ta jest dość nudna, ale nie do końca się zgadzam z tą teorią. Nawet jeżeli Garbrandt przegra to jest tak młody, że spokojnie będzie miał czas by się odbić.


T.J Dillashaw Last 3: Raphael Assuncao (DEC), Dominick Cruz (DEC), Renan Barao (TKO)
John Lineker Last 3: John Dodson (DEC), Michael McDonald (KO), Rob Font (DEC)
Szalenie interesująca walka i wielka szkoda, że tylko na dystansie trzech rund, bo prezentuje się to tak samo dobrze jak starcie o pas mistrzowski. Lineker po pokonaniu Dodsona może spokojnie myśleć o walce mistrzowskiej, a jeżeli uda się mu pokonać TJ’a to prawie na pewno następny w kolejce będzie mistrz. Dillashaw to świetny zawodnik, który stracił pas po bardzo dobrej i wyrównanej walce, też ma motywacje by wygrać z Linekerem. Ostatnie walki zarówno jednego jak i drugiego kończyły się w większości przez decyzję i bardzo możliwe, że teraz dostaniemy powtórkę. Faworyzuje to chyba bardziej Dillashawa, ale Dodson też był faworytem, gdy wchodził do klatki z Johnem, a doskonale wiemy jak to się skończyło. Starcie to budzi wielkie emocje zwłaszcza, że w ostatnich dniach wskoczyło o jedno miejsce wyżej w karcie. Kibicuje Linekerowi, którego chce zobaczyć walczącego o tytuł. Oczywiście trzeba śledzić ceremonie ważenia, bo jeżeli ktoś ma nie zrobić wagi to chyba właśnie uczestnik tej walki.


Wielka szkoda, że wyleciała walka Werduma z Cainem, bo czekałem na to tak samo jak na main event. Dwie wielkie gwiazdy wagi ciężkiej mogłyby automatycznie wyłonić nowego pretendenta. Dla fanów mniejszych zawodników UFC również przygotowało interesujące zestawienie - doskonały ostatnio Smolka podejmie jednego z najbardziej perspektywicznych zawodników o meksykańskich korzeniach - Ray'a Borga. Ponadto zobaczymy "mecz ostatniej szansy" w wykonaniu Hendricksa, który wcale nie wydaje się być wielkim faworytem starcia (według bukmacherów w ogóle nim nie jest :) ) i absolutnie ostatnia szansa dla największego rozczarowania ostatnich 2 lat - Brandona Thatcha.


Temat znowu napisał Arkao
_________________
When there's nothing left to talk about
cause you know the flame is running out
two hearts are left to burn.
Do you know, we're only left with smoke

 
 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9525
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2016-12-27, 06:25   

Zawsze miałem słabość do Rondy. I to, w kombinacj z niechęcią do Brazylijczyków, pozwala mi dość emocjonalnie podejść do walki wieczoru. Chciałbym, żeby Rousey wróciła na szczyt. A jakby się to udało zrobić, jak za dawnych czasów - w minutę! - tym lepiej. Jakoś nie mogę się przekonać do Nunesowej. Styl walki ma fajny, ale mistrzem jest - i będzie - zwyczajnie nudnym. Walki o złoto powinny generować emocje, a z taką królową może być różnie.

Emocje generuje taki Cruz, który jest pyskaty i udowadnia swoją wyższość w octagonie. Cody to też fajny pretendent, z mocnym ciosem. Tylko, żeby znokautować, będzie musiał trafić. A Dominicka trafić nie jest łatwo :wink: Jeśli mistrz przyjdzie w formie, bez większych kontuzji, to pewnie ugra to na pełnym dystansie. Jestem ciekaw, jak Garbrandt wytrzyma rundy mistrzowskie. Tam jeszcze testowany nie był.

Sporo na barkach powracającej Rousey, bo karta, jak na PPV, ssie. Pozostaje mieć nadzieję, że Neil przejedzie Rumcajsa i ten poleci szukać szczęścia w WSOF, czy innym Bellatorze. To będzie chyba najszybciej pogoniony mistrz w ostatnich latach.
_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8389
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2016-12-27, 23:46   

Walka Rondy z Nunes to prawdziwa zagadka ze względu na niewiadomą jaką stanowi stan psychiczny Pyzy. Jeżeli Rousey wróciłaby w dawnej formie „sprzed-Holly”, to powinna standardowo wytargać Amandzie balaszkę. Jeżeli jednak zobaczymy ją w formie z walki z Holm, to Nunes rozniesie ją w stójce, a jej doświadczenie w Judo i BJJ powinno wystarczyć żeby nie dać sobie zrobić krzywdy na glebie. Tym bardziej, że Ronda sobie fajnie radziła z rywalkami nad którymi górowała siłą fizyczną, ale kiedy dostała „dużą” Holly, to sprawa się deko rypła. Nunes to kawał baby i z pewnością siłowo nie da się tutaj zdominować.
Jeżeli miałbym stawiać kasiorę, to postawiłbym na Brazylijkę. Pyza fatalnie zniosła upokarzającą porażkę z Holm i to jak się obecnie zachowuje (unikanie mediów, brak promowania – za cichą zgodą Łysego - przez nią walki itp.) pozwala mi sądzić, że laska nie odbudowała się psychicznie i czuje ciśnienie jak ryba głębinowa wyrzucona na brzeg – a to nie jest dobry prognostyk. Myślę, że Rondzie zabraknie tu chłodnej głowy, albo nie daj boże zacznie boksować z Nunes, żeby pokazać, że tamto z Holm to był wypadek przy pracy, co spowoduje, że Amanda ją pociśnie. Ja tam osobiście chciałbym zobaczyć kolejne KO na Pyskatej, za którą kompletnie nie tęsknię.

Cruz vs. Garbrandt – jeżeli Cody nie ustrzeli Mistrza na przestrzeni 2 pierwszych rund, to Domino zesquashuje go na punkty. Stawiam, że Młody jest za mało doświadczony i nie ma jeszcze na tyle sprawdzonego cardio do 5-cio rundowej walki z tak szybkim gościem jak Cruz, żeby na niego stawiać w tym starciu. Sądzę, że Dominator udzieli Panu No-Love iście profesorskiej lekcji MMA (choć Cody ma argumenty, by ujebać – zwłaszcza na początku – Mistrza, jeżeli ten podejdzie do tego starcia na zbyt dużym luzie).

Dillashaw vs. Lineker – długość tej walki będzie jej spoilerem. Brazylijczyk ma zbyt twardy łeb, aby TJ go skończył, a Dillashaw jest za szybki i precyzyjny żeby Lineker go wypunktował. Będzie albo TKO dla Brazylijczyka, albo punktowa wygrana Dillashawa. Ja bardziej się skłaniam ku tej drugiej opcji. Jeżeli Lineker nie potrafił skończyć Dodsona na przestrzeni 5 rund, to TJ powinien tym bardziej nie dać sobie urwać łba i wypunktować Kamiennorękiego.

Hendricks vs. Magny – tutaj wszystko się może wydarzyć, bo obaj zawodnicy walczą w kratkę. Większy regres ma ostatnio Hendricks, ale jest to dla niego walka z gatunku „być albo nie być”, tak więc nie mając nic (albo raczej „wszystko”) do stracenia – będzie tu bardzo niebezpieczny. Jeżeli Ex-Brodacz postawi na swoje mocne zapasy, to powinien spokojnie zgrindować Magny’ego, który zapasy defensywne ma mocno przeciętne (w przeciwieństwie do niezłych ofensywnych). Jeżeli jednak Johnny będzie się chciał bawić w stójkę, to Neil może mu zafundować rezerwację biletów do Bellatora. Na żadnego tutaj kasiory bym nie postawił.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
PH93
Main Eventer



Wrestler: Orton|Nakamura|Rude|Cornette
Wiek: 24
Dołączył: 04 Gru 2010
Posty: 2968
Podziękował: 6
Podziękowano mu 169 razy w 8 Postach
Skąd: Myszków
Wysłany: 2016-12-28, 14:09   

Cytat:
Zawsze miałem słabość do Rondy. I to, w kombinacj z niechęcią do Brazylijczyków, pozwala mi dość emocjonalnie podejść do walki wieczoru. Chciałbym, żeby Rousey wróciła na szczyt. A jakby się to udało zrobić, jak za dawnych czasów - w minutę! - tym lepiej. Jakoś nie mogę się przekonać do Nunesowej. Styl walki ma fajny, ale mistrzem jest - i będzie - zwyczajnie nudnym. Walki o złoto powinny generować emocje, a z taką królową może być różnie.


Nie przeskadza ci N!KO, że Pyzowata psuje marke sportu i MMA swoim zachowanie. Laska przegrała jedną walke (co jest naturalne w sporcie - nikt nigdy wszystkiego nie wygrał i nie będzie wygrywał) a robi szopkę jakby jej rodzine zamordowali... Z jej wywiadów można wyciągnąć wniosek, że cały świat jest chujowy bo nie pozwolił jej dalej wygrywać - problemy psychiczne do do psychiatryka a nie do oktagonu. I jeszcze UFC (kasa misiu, kasa - wiem!) idzie jej na rękę i jej wszystkie zachcianki spełnia. Dla mnie lalunia powinna dostać po gębie jeszcze raz to się nauczy przegrywać.
_________________
Zrobiłem dużo dla biznesu:
Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.
 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9525
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2016-12-28, 16:32   

PH93 napisał/a:
Nie przeskadza ci N!KO, że Pyzowata psuje marke sportu i MMA swoim zachowanie. Laska przegrała jedną walke (co jest naturalne w sporcie - nikt nigdy wszystkiego nie wygrał i nie będzie wygrywał) a robi szopkę jakby jej rodzine zamordowali... Z jej wywiadów można wyciągnąć wniosek, że cały świat jest chujowy bo nie pozwolił jej dalej wygrywać - problemy psychiczne do do psychiatryka a nie do oktagonu. I jeszcze UFC (kasa misiu, kasa - wiem!) idzie jej na rękę i jej wszystkie zachcianki spełnia. Dla mnie lalunia powinna dostać po gębie jeszcze raz to się nauczy przegrywać.


Jasne, ona ma swoje irytujące momenty. Absolutnie jej nie bronie jako człowieka - ciężko by było. Tylko, że patrząc na nią, dalej widzę mistrzyni. Na pewno generującą większe emocje niż Nunesowa, która między sesjami picia moczu, powie conajwyżej, jak to bardzo kogoś szanuje.

Gdyby tu broniła Tate, to pewnie bym był za Mieshą. A, że broni Brazylijczyk...

Dla mnie największa szopka, że UFC uległo i pozwoliło jej nie brać udziału w promocji. Wałkują do znudzenia Cody'ego z Dominickiem, a o Nunesowej nie bardzo chcą mówić, bo zaraz trzeba będzie gadać o Rondzie. Ulegli, choć wcześniej dali po nosie Conorowi. Teraz przyszła Ronda, powiedziała "nie", a Ci wiedzieli, że jak ją usuną z karty, to są kompletnie w dupie.
_________________

 
     
DonCarlos 
Jobber



Wrestler: Chris Jericho
Wiek: 28
Dołączył: 26 Maj 2008
Posty: 219
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2016-12-28, 17:58   

N!KO napisał/a:
Dla mnie największa szopka, że UFC uległo i pozwoliło jej nie brać udziału w promocji.

Nie wiem na ile to prawdziwe, ale nadziałem się tez na info że Ronda ma opuścić pokazowe ważenie, a na oficjalnym pojawić się tylko bez obecności kamer. I o ile podobno ma szansę na ugranie nieobecności na pokazówce, tak oficjalne ważenie jest prowadzone przez komisję i raczej nie ma szans by oni ulegli.

Fani od razu poszli za ciosem i ktoś napisał że ich walka nie zostanie pokazana w ppv, tylko po jej zakończeniu Dana zdradzi wynik na twitterze... o ile Ronda wygra :twisted:

Jak na moje ktoś z otoczenia Amandy powinien ją namówić na to by sama zorganizowała sobie medialny trening i własną konferencję prasową tak by zagrać na nosie zarówno Rondzie jak i UFC. Bo tak naprawdę to w takim wypadku mogliby jej gówno zrobić, nie ma mowy o tym by wycofali ją z karty, czy ukarali w inny sposób.
 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9525
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2016-12-28, 19:21   

DonCarlos napisał/a:
Nie wiem na ile to prawdziwe, ale nadziałem się tez na info że Ronda ma opuścić pokazowe ważenie, a na oficjalnym pojawić się tylko bez obecności kamer. I o ile podobno ma szansę na ugranie nieobecności na pokazówce, tak oficjalne ważenie jest prowadzone przez komisję i raczej nie ma szans by oni ulegli.


Nie no, chyba aż tak głupi nie są. Ronda Rousey nie jest warta takiego strzału w kolano.
_________________

 
     
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8389
Podziękował: 20
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2016-12-28, 23:04   

N!KO napisał/a:
Nie no, chyba aż tak głupi nie są. Ronda Rousey nie jest warta takiego strzału w kolano.


No nie wiem... Łysy jest obsrany po pachy, że jak Pyza przepierdoli, to przejdzie na emeryturę, a jemu wyschnie źródełko z Dolarami (tym bardziej, że Conor zaczyna podskakiwać i jest coraz trudniejszy do kontrolowania), tak więc idzie jej po calości na rękę (idiotycznie. Na miejscu Rudolfa bym się wkurwił) i robi wszystko czego księżniczka zażąda, żeby tylko Rousey wyszła do oktagonu w optymalnej formie psychicznej.
Tym bardziej chciałbym żeby Nunes pokazała, że w oktagonie nie ma miejsca na faworyzowanie kogokolwiek.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9525
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2016-12-29, 21:55   

-Raven- napisał/a:
No nie wiem... Łysy jest obsrany po pachy, że jak Pyza przepierdoli, to przejdzie na emeryturę, a jemu wyschnie źródełko z Dolarami


Oficjalne ważenie zaliczyła - brak na tym najbardziej medialnym uważam za farse. Aż dziwnie się to będzie oglądać. Dana potwierdził, że Ronda prosiła, a on nie mógł odmówić, bo ona zawsze robiła, co chcieli. I po temacie.

A Hendricks znów to zrobił...

Odnośnik do Youtube
_________________

 
     
PH93
Main Eventer



Wrestler: Orton|Nakamura|Rude|Cornette
Wiek: 24
Dołączył: 04 Gru 2010
Posty: 2968
Podziękował: 6
Podziękowano mu 169 razy w 8 Postach
Skąd: Myszków
Wysłany: 2016-12-30, 16:06   

Dobra, poleciał u mnie kuponik za 10 zł na AKO: Nunes+Cody... A jak tam u was? Coś obstawiacie? Fajnie jakby UFC dało zarobić na koniec roku. :grin:
_________________
Zrobiłem dużo dla biznesu:
Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.
 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9525
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2016-12-30, 18:27   

Cytat:
Dobra, poleciał u mnie kuponik za 10 zł na AKO: Nunes+Cody... A jak tam u was? Coś obstawiacie? Fajnie jakby UFC dało zarobić na koniec roku.


Mike Pyle (USA) - Alex Garcia (CAN) (Typ) 2 1.55
Dominick Cruz (USA) - Cody Garbrandt (USA) (Typ) 1 1.40 Otwarte
Antonio Carlos Junior (BRA) - Marvin Vettori (ITA) (Typ) 1 1.60
T.J. Dillashaw (USA) - John Lineker (BRA) (Typ) 1 1.35
Brandon Thatch (USA) - Niko Price (Typ) 1 1.50

Na wariata za 20zł. Do zgarnięcia 140
_________________

 
     
PH93
Main Eventer



Wrestler: Orton|Nakamura|Rude|Cornette
Wiek: 24
Dołączył: 04 Gru 2010
Posty: 2968
Podziękował: 6
Podziękowano mu 169 razy w 8 Postach
Skąd: Myszków
Wysłany: 2016-12-31, 06:51   

No i kasa wleciała :grin:

Tej stójki to Ronda się chyba u znanego boksera i wielokrotnego mistrza kick-boxingu uczyła o nazwie Pinokio.

Cody to taka ulepszona wersja Cruza - odbicie lustrzane tylko, że szybsze i bardziej cwane. Kapitalna walka.
_________________
Zrobiłem dużo dla biznesu:
Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.
 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9525
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2016-12-31, 11:27   

Dong Hyun Kim (21-3-1) vs Tarec Saffiedine (16-5) – Vintage Saffiedine. Nuda, nostalgia, napisy końcowe. Bardzo się cieszę, że decyzja poszła na konto Kima, choć byłem pewny, że to Tarec wygrał. Taki styl powinien być garowany. Koreanczyk próbował różnych ataków, szedł do przodu. Przynajmniej tyle.

T.J Dillashaw (14-3) vs John Lineker (29-8) – TJ zaczął budować nowy wizerunek? Przesadnie dużo pajacował. Szkoda Linekera, ale chłopak niczym nie zagroził byłemu mistrzowi. Został zdeklasowany. Jest jednowymiarowy i ciężko mu będzie z takimi gościami jak Dillashaw, którzy bazują na mieszaniu technik.

Dominick Cruz (22-2) vs Cody Garbrandt (11-0) – Dla mnie totalna deklasacja. Cody był dziś nieuchwytny. Nawet to przedrzeźnianie mistrza było na miejscu, bo był dzisiaj zwyczajnie tak dobry. Zwykle to Cruza ciężko było trafić. Dziś to Cruz miał problem, żeby trafić swojego rywala. Od pierwszej rundy nakreślała się przewaga Garbrandta. Trafiał mocnymi ciosami, i miał siłę, by je posyłać na całym dystansie – a tam były największe obawy. Gdyby nie czuł się tak pewnie, to może skończyłby to wcześniej, bo okazje ku temu były.

Amanda Nunes (14-4) vs Ronda Rousey (12-2) - Ło matko. Z taką formą, to wypadało się nie kompromitować. Tam głowa już nie zacznie funkcjonować. No cóż, WrestleMania w kwietniu.
_________________

 
     
nightwatcher 
Midcarder



Wrestler: The Rock, Sting, Aries, HBK
Wiek: 33
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 680
Podziękował: 4
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Tychy
Wysłany: 2016-12-31, 12:32   

Po tym co zobaczyłem stwierdzam, że warto było wstać:)
A na walkę Garbrandt vs Dillashaw nie mogę się już doczekać ;) Obie walki w tej kategorii wagowej oglądało się bardzo dobrze pomimo, że nie były wyrównane. Po obu tych zawodnikach widać jak ewoluuje MMA. Dillashaw robił z Linekerem co chciał, a jakby mu jeszcze wyszła ta dźwignia na kolano, to na pewno jakaś nagroda by za to wpadła. Za to Garbrandt ustawił walkę z Cruzem, jak chciał. Dominatorowi nic nie wychodziło i widać było frustrację. Te pajacowanie Garbrandta tylko dodało pikanterii temu starciu.

Ronda... Jeśli się nie rozwijasz, zostajesz w tyle. Wystarczyło, że do dywizji dołączyły silne fizycznie strikerki i od razu widać, gdzie jest Ronda. Nunez to nie delikatna i kobieca Miesha czy drobna Liz Carmouche, którymi pyza rzucała jak workami ziemniaków i mogła brylować swoim judo. Nunez, nie jedyna z Brazylijek ( Gadelha, Cyborg) wygląda, jakby jej w dzieciństwie jądra nie zeszły do moszny i nie zdziwię się jak za jakiś czas wpadnie na dopingu.
Ale strikersko jest niesamowita. Prawdopodobnie na sparingach dostawała większy wycisk niż w tej walce. To wyglądało jakby jakaś świeżynka przyszła na zajęcia i zaczepiła gwiazdę sali treningowej. Holm pokazała, że Ronda ma gównianą gardę, ale żeby wogóle nie wyciągnąć wniosków? Nie wiem jaki plan miał dla niej Dracula na tą walkę, ale to jakaś masakra. Może zamiast pokazówek i wmawiania jej, jaka jest wspaniała, warto by było załatwić kilka sparingpartnerek/partnerów z mocną stójką...
 
     
Icon 
Upper Midcarder



Wrestler: STING, AJ Styles, Bobby Roode
Wiek: 28
Dołączył: 21 Lis 2010
Posty: 1186
Podziękował: 123
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: 2016-12-31, 12:41   

Może nie do końca na temat.

Pamiętacie sławne 53 sekundy, czyli jedną Gołotę?

Oficjalnie mamy nową jednostkę czasu. Jedną Rondę czyli 48 second :-)
_________________
Nie bierz życia za poważnie,
Bo i tak trafisz do piachu.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group