Niezależny WrestleMania 33 weekend... (zobacz)
Gala KPW Arena 6: Selekcja w Gdyni 8 kwietnia... (zobacz)
Ostatnie Raw przed WrestleManią, zmiany w poj... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
WWE PPV - Roadblock: End of the Line
Autor Wiadomość
Pavlos 
Main Eventer



Wrestler: Edge, The Undertaker, HHH, Y2J
Wiek: 23
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 2764
Podziękował: 295
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2016-11-30, 19:23   WWE PPV - Roadblock: End of the Line

WWE RAW PPV - Roadblock: End of the Line


18 grudzień 2016


PPG Paints Arena

Pittsburgh, Pensylwania





Oficjalny utwór gali:


Odnośnik do Youtube



Karta:





Universal Championship:

Single match:
Kevin Owens (c) vs Roman Reigns






RAW Women's Championship:

30 - minutowy Iron match
Sasha Banks (c) vs Charlotte






Cruiserweight Championship:

Triple Threat match
Rich Swann (c) vs T.J. Perkins vs Brian Kendrick






Single match
Seth Rollins vs Chris Jericho






10 - minutowy Single match
Sami Zayn vs Braun Strowman






Kickoff:

Single match
Big Cass vs Rusev
_________________
Typerowa zabawa:
I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016
III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016
III miejsce - Euro 2012
Ostatnio zmieniony przez Pavlos 2016-12-18, 15:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
RainmakerF7 
Jobber



Wrestler: Kenta Kobashi - Kurt Angle
Wiek: 17
Dołączył: 26 Sie 2016
Posty: 196
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2016-12-18, 11:12   

Moje zainteresowanie tą galą to jakieś -9000. I najlepsze jest to że większość z walk powinna być co najmniej dobra, ale wszystkie bez wyjątku w ostatnim czasie w podobnej lub tej samej formie widziałem już na Raw w poprzednich tygodniach/miesiącach. No i oczywiście jak tu być podekscytowanym jak spamują tym galami co 2 tygodnie, no ludzie, dajcie kurwa spokój.

Liczę na wygraną Reignsa, i mówię to jako wielki fan talentu Big Keva. Jego panowanie jako UV Champ to tragedia, a jest to wina sposobu w jaki jest prowadzony, nie jego. Można było się spodziewać że będzie źle, ale imo to już przebiło title run Rollinsa pod względem debilizmu bookowania. Walka powinna być co najmniej dobra, poza tym tylko idioci nie przyznają tego że większość walk Reignsa w main eventach jest bardzo dobra i tu powinno być podobnie. A tak poza tym to wszystko mi wisi, Iron Woman może być świetny, albo znowu może posłużyć jedynie jako materiał do Botchamanii. Prowadzenie dywizji Cruiserów to śmiech na sali, z całym szacunkiem dla Kendricka ale jak mam to wszystko kupować i się ekscytować jak akurat wokół niego postanowili tą dywizję zbudować i to on brał udział w każdej walce o pas od momentu przybycia na Raw?
 
     
TJCACPJ 
Main Eventer



Wrestler: Adam Cole, Karl Anderson
Wiek: 20
Dołączył: 22 Lip 2012
Posty: 2611
Podziękował: 29
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Kołobrzeg
Ostrzeżeń:
 3/3/4
Wysłany: 2016-12-18, 12:09   

RainmakerF7 napisał/a:
Liczę na wygraną Reignsa, i mówię to jako wielki fan talentu Big Keva. Jego panowanie jako UV Champ to tragedia, a jest to wina sposobu w jaki jest prowadzony,


Title Run Kevina Owensa jest bardzo dobry, bo daje rozrywkę. Cała masa znakomitych segmentów i mam nadzieje, że to prowadzi do Owens vs Chris Jericho. Czy gość jest słabiej bookowany niż Rollins? Nie spadł jeszcze tak nisko by przegrywać z Heathem Slaterem i J&J Security. Właściwie od zawsze było tak, że heelowy champion był bookowany jak pizda. Przypomnijmy pierwszy title run Hogana jako lidera NWO czy Miza, który dostawał regularny wpierdol od Lawlera.

Patrząc na reakcje na forum to jestem chyba jednym z większych fanów Romana, bo miejsce tego gościa jest na szczycie. Nie pasuje mi teraz jednak przejęcie pasa przez Samoańczyka, skoro ma się rozpocząć jego storyline ze Strowmanem (na który bardzo czekam)
_________________
Progres Roku 2014
Runner Up - Redaktor Roku 2016
RunnerUp - Artykul Roku 2016


Regres Roku 2016 - Vackao :P (Nie uznany tak jak WWE nie uznaje title runu Inokiego)
 
 
     
RainmakerF7 
Jobber



Wrestler: Kenta Kobashi - Kurt Angle
Wiek: 17
Dołączył: 26 Sie 2016
Posty: 196
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2016-12-18, 12:28   

Nie jestem fanem Reignsa, nie znoszę gościa, ale zdaje sobie sprawę z tego że jeśli chodzi o poziom ringowy to jest bardzo dobry.

Co do Owensa to przeciwko niemu stoją też fakty i liczby. Bilety na Roadblock sprzedają się gorzej niż na jakiekolwiek Raw PPV w historii, co potwierdził wczoraj Meltzer. Do tego ratingi są jakie są, choć to raczej wina sezonu futbolowego. No i choćby fakt że mimo iż jest mistrzem UV, jego walka nie zamknęła Hell in a Cell, a robiły to Sasha i Charlotte. I jeszcze raz powtórzę, wina Owensa jest tu prawie żadna, winni są kreatywni. Doskonale widać że gość jest mistrzem przejściowym, moim zdaniem nie ma najmniejszych szans że dotrwa z tym pasem to Wrestlemanii. Przesadzam pewnie nazywając to panowanie najgorszym w historii, ale mam już dosyć tego tragicznego gimmicku który grał rok temu Rollins i było to tragiczne, a teraz jest z resztą podobnie w przypadku Big Keva.

Swoją drogą pojebało ich w tym feudzie z Rusevem. Gość broni swoją żonę przed chujowym typkiem który chciał sobie poruchać, ale to jego na niego mamy buczeć, tak? XDD
 
     
TJCACPJ 
Main Eventer



Wrestler: Adam Cole, Karl Anderson
Wiek: 20
Dołączył: 22 Lip 2012
Posty: 2611
Podziękował: 29
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Kołobrzeg
Ostrzeżeń:
 3/3/4
Wysłany: 2016-12-18, 12:32   

RainmakerF7 napisał/a:
Co do Owensa to przeciwko niemu stoją też fakty i liczby. Bilety na Roadblock sprzedają się gorzej niż na jakiekolwiek Raw PPV w historii, co potwierdził wczoraj Meltzer


No i co? To nie jest wina Owensa jako mistrza tylko tego, że Roadblock jest tak bardzo chujowe na papierze. Ile razy widzieliśmy w ostatnim czasie Reigns vs Owens, Jericho vs Rollins, Banks vs Charlotte czy New Day vs Cesaro & Sheamus? Kilka-Kilkanaście? To nie jest Japonia, gdzie to mistrz przyciąga fanów na arenę. To jest wina tak dużej ilości PPV.
_________________
Progres Roku 2014
Runner Up - Redaktor Roku 2016
RunnerUp - Artykul Roku 2016


Regres Roku 2016 - Vackao :P (Nie uznany tak jak WWE nie uznaje title runu Inokiego)
 
 
     
RainmakerF7 
Jobber



Wrestler: Kenta Kobashi - Kurt Angle
Wiek: 17
Dołączył: 26 Sie 2016
Posty: 196
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2016-12-18, 13:51   

No w sumie się zgadzam, jest to głównie wina tego w jaki sposób to wszystko jest bookowane. Ale jak za rok będziesz wspominał title run Owensa to Ci wspomną o tym fakcie.
 
     
CzaQ 
Midcarder


Wrestler: Tommy Wiseau
Wiek: 26
Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 631
Podziękował: 25
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: czewa
Wysłany: 2016-12-18, 15:30   

1. Big Cass vs. Rusev
Maciek nam zszedł do Preshowu. Trudno obstawić wynik, myślę że Bułgar wygra, a feud pociągno dalej.

2. Chris Jericho vs. Seth Rollins
Krzysiu będzie zbesztany, nie widzę innej opcji. No chyba, że pan z trzema H się pojawi.

3. Sami Zayn vs. Braun Strowman
Skończy się limit czasowy - wilk syty i owca cała, aczkolwiek Sami będzie sfrustrowany, że nie udało mu się.

4. WWE Cruiserweight Championship Match:
Rich Swann (c) vs. T.J. Perkins vs. The Brian Kendrick
Gibki tancerz obroni duh.

5. WWE Raw Tag Team Championship Match:
The New Day (c) vs. Cesaro and Sheamus
Nygasy zrobiły co miały zrobić i teraz powinni zrzucić pasy, rozpad i triple threat na WM - book it.
Za to irlandzko-szwajcarski team powinien nabrać kolorów.

6. 30-minute Iron Woman WWE Raw Women's Championship Match:
Sasha Banks (c) vs Charlotte Flair
Ciąg dalszy streaku Krystyny na PPV. WHo's next? Bayley?

7. WWE Universal Championship Match:
Kevin Owens (c) vs. Roman Reigns
Krzysiu przegra, ale Kev wygra. Mamy feud na WM.
Tylko kto dalej dla Romka?

PPV zapowiada się przyzwoicie, pewnie wyjdzie średnio jak zwykle. Sranie PPV co 2 tygodnie daje się we znaki.
_________________
WWE top 5 : Ambrose, Owens, Jericho, Cesaro, AJ Styles.
WWE bottom 5 : Wyatt, Ascension, Sheamus, Evka (+ transfer do Brazzers:))
Barrett poleciał, zostało jeszcze pięciu :D
 
     
aRo 
Main Eventer



Wrestler: Big E, Steen
Wiek: 23
Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 3287
Podziękował: 51
Podziękowano mu 207 razy w 51 Postach
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2016-12-19, 04:58   

-Rusev vs Big Cass- Jak zwykle - promo przed lepsze niż walka. Count out dla Ruseva, który kiedyś niszczył, to dość słaba opcja na wygraną.

-New Day vs Cesaro/Sheamus- Zarąbiste. Szybkie tempo, były emocje, było ciekawie. Końcowy myk też dobry. Mistrzowie mi nie leżą, ale za dzisiejszy występ nie mogę ich ganić. Jak przyszłe obrony będą miały taki poziom, może ich nawet polubię ;)

Ostatni mistrzowie TT w Dablju: Slater/Rhyno, Wyatt/Orton, Cesaro/Sheamus - głupio to wygląda.

-Zayn vs Strowman- Ciekawe to niestety nie było. Gadka z Mickiem jeszcze gorsza, tanie dramy. A miało go nie być. Koniec czasu - nie dziwota. Ale ogłaszanie Samiego jako zwycięzcy... To było dziwne.

-Rollins vs Jericho- Może bym się zainteresował, gdyby walczyli o coś. A tak... Niby coś się na tygodniówkach działo, ale to było w sumie o nic. Dalszy ciąg problemów Owensa i Jericho. Zbędny zapychacz. Mimo że w ringu stali Chris i Seth...

-Kendrick vs Perkins vs Swann- Ech... Ciężka sprawa. Poza początkowym botchem było bardzo spoko, szybko i coś się działo. Fakt, że krótko, aż tak nie boli. Problemem było to, że ludzie mieli ich w dupie. Zamordowali to starcie swoją obojętnością.
Neville niszczy ludzi po walce - piękny moment. Narajcowali na kolejne Raw/205, co jest osiągnięciem. Jedyny babol - "Thank you Neville", którego raczej nie mieliśmy usłyszeć ;)

-Sasha vs Charlotte- Bardzo dobre. Nie wiem, czy postawiłbym wyżej od starcia z TakeOver, ale to bez znaczenia. Pierwsze 15 minut - dobry wrestling, potem doszły piny i rosły emocje, a overtime to świetna kulminacja. Nie oszczędzały się, do tego Sasha skończyła z krwią na twarzy, co było pasującym, choć pewnie nieplanowanym, dodatkiem. Nie pasuje mi tylko... Charlotte z pasem. Miało być "end of the line", a nie wierzę, że nie będzie rewanżu.

-Owens vs Reigns- Heelowe zabawy Keva przed 5 rano mnie niszczą. Ratował to trash talkiem. Propsy za powtórzenie Frog Splasha na stół. Niestety drobnostki całości nie uratują. Ślamazarnie przez większość czasu, naczekałem się na lepsze momenty. Zakończenie też mega... Jericho wybiera sobie słabszego rywala na potem, bo Super Roman to Super Roman i by Owensa rozwalił - tak to odebrałem. Nadal nie wiem, na jaką cholerę mu US Title.

Ten "Shield Style" na koniec gali też nie wiem po co.
_________________
...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.
Ten fajny Arek P.
Meme Contest Champion
 
 
     
N!KO 
Living Legend
VoiceOfAttitude



Wrestler: Rock | Piper | Punk
Wiek: 29
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 9190
Podziękował: 71
Podziękowano mu 779 razy w 57 Postach
Skąd: Radom
Wysłany: 2016-12-19, 06:09   

Rusev vs Big Cass - O zgrozo! To było fatalne. Siermiężny brawl, jak to mówi Raven. Elementarz wrestlingu, gdzie Slam, jest jednym z bardziej widowiskowych ruchów. Hogan wrócił. Lubię gościa, ale przeraża mnie ewentualna promocja Cassa... Końcówka słaba, ale przynajmniej uchowali pupila i dali wygrać temu, który powinien.

New Day vs Sheamus/Cesaro - Dobra walka. Parę razy pozwolili nam uwierzyć, że New Day znów to zrobią, że znów obronią. Woods troił sie, żeby tak było. Drużyna nowych championów miała jednak w swoim składzie Cesaro, a gośc był dzisiaj bezbłędny. W takiej formie, to bez cienia wątpliwości bym go wysłał na Main Event WrestleManii. Sheamus to tylko heelowy dopełniacz. Na tle Szwajcara jest Jannettym.

Świetny wywiad z Owensem. Niech panuje jak najdłużej.

Sami Zayn vs Braun Strowman - Dokładnie tak to miało wyglądać. Pisałem podczas AM, że 10-minutowy limit czasu, który nam nakreślali, miał właśnie sprawić, że Sami zyska sympatie dostając wpierdol. Będzie niczym Tommy Dreamer w ECW, podczas gdy Braun nic nie straci na wizerunku, bo przeciwnika w swoim stylu zdominuje. Tylko nie wiedziałem, że taki finał sprawia, że Sami wygrywa. Jest remis, nikt nie wygrał, rozejść sie. Powołajcie jury z TNA, niech punktują :twisted:

Seth Rollins vs Chris Jericho - Aktorsko dobre, ale emocjonalnie niejakie. Niby w porządku wrestling, tylko niewiele mi po nim. Owens był jedyną możliwa końcówką - czy by pomógł, czy przeskodził.

The Brian Kendrick vs TJ Perkins vs Rich Swann - Akcja byla dynamiczna, a nie wiem, czy można więcej oczekiwać od obecnej dywizji Cruiserów. Wnoszę, zeby do czasu poważnych storylineów, tytuł był broniony TYLKO w Triple Threatach. Mogą się wymieniać przewagą, łączyć w kombinacje - będzie dobrze. Wszyscy patrzyliśmy na Kalisto, który musi tą dywizję nawiedzić, a tu kandydat lepszy. Lepszy, bo nie mający nic do roboty w głównym rosterze. Gość jest takim kozakiem, ze powinien zdominować dywizję. Publika zaragowała nie po myśli WWE. Mieli się przerazić, a tam Thank You Neville.

Sasha Banks vs Charlotte - Szczerze? Kozackie. I czysto wrestlingowo, i emocjonalnie. Te dwie kobiety tworzą większą historię, niż Trish z Litą. W zasadzie nic bym nie zmienił, łącznie z sudden deathem. Nawet nie weim, czy nie przestaje mnie drażnić ta ciągła wymiana tytułem. Świetnie ze sobą współpracują. W ringu idzie płynnie, w przerwach między akcjami coś pogadają, twarzą sprzedadzą emocje. Bałem się, bo dogrywka, z dominującym na tamten moment heelem, prosiła się o triumf obitego i krwawiącego face'a. Na całe szczęście streak Flairównej na PPV trwa. Long live Queen Charlotte. Niech walczą ze sobą, aż dojdzie do takich gimmick matchy jak Piniata on a Pole.

Kevin Owens vs Roman Reigns - Wolałbym, żeby kobiety kończyły show. To nie było godne walki wieczoru. Nudziłem się z braku emocji. Znów pojedynek, który skazany jest na rozwinięcie wątku przyjaciół. Atak Y2Ja na Kevinie, to była bardzo dobra opcja. Byla, bo nie powinni dawać gotowej odpowiedzi. Powinni jeszcze to przeciągnąć, gdzie nastawienie Chrisa nie byłoby znane. Bo niby pomógł wygrać, ale zaatakował.
_________________

 
     
Pumku 


Wrestler: Y2J l Rollins l Zayn l Owens
Wiek: 20
Dołączył: 11 Maj 2016
Posty: 28
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2016-12-19, 10:16   

Rusev (w/ Lana) vs. Big Cass (w/ Enzo Amore)

Nie oglądałem, widziałem tylko końcówkę pokazaną na gali. Takie zwycięstwo dla Ruseva jest mało znaczące. No i jeszcze ten rewanż, który pewnie face wygra...

Big E i Kofi Kingston (c) (w/ Xavier Woods) vs. Cesaro i Sheamus

Pierwszy plus gali. Walka bardzo dynamiczna, praktycznie do samego końca było ciężko stwierdzić kto wygra. Cesaro powinien dostać o wiele większy push niż tylko pasy tt. No i ta celebracja na koniec :twisted:


Sami Zayn vs. Braun Strowman

Wynik i przebieg walki taki jaki powinien być, tylko bezsens że Zayn został ogłoszony tu zwycięzcą?
Mam nadzieje że zaczną w końcu pushować Samiego.

Chris Jericho vs. Seth Rollins

Widzieliśmy już te starcie na tygodniówkach. Nie było źle, wiadomo że panowie poniżej pewnego poziomu nie zejdą. Owens w końcówce dość przewidywalny.


The Brian Kendrick vs. TJ Perkins vs. Rich Swann (c)

Krótka walka. Swann obronił, przyszedł Neville, pozamiatał. Ten zawodnik powinien być w tej dywizji od samego początku.
No i "thank you Neville" :lol:

Charlotte vs. Sasha Banks (c)

Powiedziałem sobie - pierdziele to. Nie bedę po raz kolejny oglądał ich całego starcia. No już po prostu nie mogę, i nie ważne jaki poziom by utrzymało. Mówię więc sobie że przewinę na końcówkę, tylko żeby zobaczyć czy Szarlotka odzyska tytuł (Sashy po prostu nienawidzę :P ). Mam nadzieje, że to już naprawdę koniec feudu, i w końcu przestaną rzucać tym pasem.

Roman Reigns vs. Kevin Owens (c)

Reigns dostawał przez większość walki ładne wciry :D
Potem jednak włączył się znowu terminator, ale wpadł Jericho zaatakował swojego przyjaciela, a potem ... się przytulili :D
Według mnie trochę to spaprali bo to już byłby idealny moment aby zacząć feud między przyjaciółmi.
Potem oczywiście Romek musiał odbić sobie przegraną i z Rollinsem porozwalali sobie stoły 8)


Gala baaaardzo przeciętna. Jedynymi plusami są nowi posiadacze pasa tt, odzyskanie pasa przez Szarlotkę, no i mimo wszystko obrona pasa przez Keva, bo Reignsa bym nie zdzierżył z dwoma pasami.
_________________
drink it in man
 
     
PHG 
Upper Midcarder



Wrestler: Styles/Undertaker/YoungBucks
Wiek: 18
Dołączył: 07 Paź 2012
Posty: 1241
Podziękował: 315
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Katowice
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2016-12-19, 11:35   

Rusev vs. Big Cass – PRE SHOW – część gali, która ma nas rozgrzać, a nie było tu NIC wartego oglądania... Ocena: *

RAW Tag Title Match – Niezła walka, tylko pin do dupy. Cieszy zmiana mistrzów, bo ci poprzedni byli już od dawna nudni. Teraz niech się rozpadają, Xavier zostaje managerem Big E'go (heelowego) a Kofi do midcardu i wszyscy są szczęśliwi. Ocena: *** i 1/4*

Strowman vs. Zayn – Przewijak. Niezłe starcie, ale.... what? Remis = wygrana Zayna? Że co? Obniża to odczucia zdecydowanie. Ocena: ** i 1/2*

Jericho vs. Rollins – Nie było źle, aczkolwiek oczekiwałem, że gloryfikowany jobber Jericho przegra czysto z niedawnym pretendentem... Seth więcej stracił niż zyskał.... Ocena: *** i 1/4*

Cruiserweight Title Match – Jak na tempo WWE było ok, tylko za krótko... z drugiej strony Neville (w dodatku heelowy :D ) poprawia ocenę tego widowiska :D Ocena: *** i 1/4*

RAW Woman's Title Match – Pierwszego w historii Iron Woman z NXT nie przebiły, ale też chyba nikt na to nie liczył. Chciałem powiedzieć, że booking był tu bardzo fajny, ale kurwa, znowu przerzucają pas... idź pan w chuj! Ocena: ** i 3/4* – gdyby nie zabawa pasem, byłoby 4...

WWE Universal Title Match – Powiem tak: noc nietrafionych bookingów – a to danie pasa nie tej, a to DQ i bezsensowny reunion teamu, który już dawno powinien się rozpaść, bo Kevin i Chris to nie jest stare małżeństwo, żeby się ciągle kłócić, ale przy tym kochać... fatalne to było, do tego Reigns na którego widok ma odruch wymiotny... Seth ratuje akcję...Ocena: *** i 1/4*


Średnia gali: 2,75

TOP 3 gali:
1. RAW Tag Team Title Match (3,25*)
2. WWE Universal Title Match (3,25*)
3. Jericho vs. Rollisn (3,25*)

SHAME 3 gali:
1. Rusev vs. Big Cass (1*)
2. Zayn vs. Strowman (2,5*)
3. RAW Woman's Title Match (2,75*)

Ranking gal:
1.NXT TakeOver: Back to Brooklyn: 3,38
2.NXT TakeOver: Toronto: 3,35
3.NXT TakeOver: The End of Begining - 3,10
4.RAW: Clash of Champions – 3,09
5.SmackDown: TLC – 3,07
6.Survivor Series – 3,00
7.SummerSlam – 2,96
8.RAW: Hell in a Cell – 2,94
9.SmackDown: No Mercy - 2,84
10.Extreme Rules 2016 - 2,83
-.Battleground 2016 - 2,83
12.Money in the Bank 2016 – 2,76
13. RAW: RoadBlock – 2,75
14.SmackDown: Backlash - 2,71
15.PayBack 2016 - 2,66
16.WrestleMania 32 - 2,5
_________________
"Sanity jest zajebiste i za ich obrażenie dostaniesz w ryja przy pierwszym naszym spotkaniu." - PHG to MSMic 17.03.2017 - dotrzymam obietnicy!
Regres roku w Attitude User Awards 2016
Avatar roku w Attitude User Awards 2015:

 
 
     
aRo 
Main Eventer



Wrestler: Big E, Steen
Wiek: 23
Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 3287
Podziękował: 51
Podziękowano mu 207 razy w 51 Postach
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2016-12-19, 12:41   

PHG napisał/a:
Ocena: ** i 3/4* – gdyby nie zabawa pasem, byłoby 4...

Coś z tym systemem oceniania jest bardzo nie tak :?
_________________
...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.
Ten fajny Arek P.
Meme Contest Champion
 
 
     
blanco19 
Jobber



Wrestler: CM Punk, Bryan
Wiek: 24
Dołączył: 01 Maj 2011
Posty: 204
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Biała Podl.
Wysłany: 2016-12-19, 13:24   

-New Day vs Cesaro/Sheamus- Bardzo dobra walka. Co prawda zrobił ją przynajmniej w połowie Cesaro, ale nie zmienia to faktu, że dobrze się bawiłem. Parafrazując klasyka, New Day zrobili duży błąd. Kolejny raz chcieli wydymać Freda, więc tym razem to Fred wydymał ich :)

-Zayn vs Strowman- Nie było to dobre, ale i na takie się nie nastawiałem. Już kiedyś narzekałem na przesadę w sprzedawaniu ciosów i leżeniu Samiego i tutaj ten motyw musieli wykorzystać. Jutro pewnie Braun zniszczy Samiego i szukamy nowego rywala, albo promujemy ich udział w RRM.

-Rollins vs Jericho- Mam ostatnio problem z Rollinsem. Bo niby w ringu jest wszystko w porządku, ale brakuje mi jakiegoś błysku, czegoś spektakularnego. Nawet to Pedigree mi do niego jakoś nie bardzo pasuje. Nie dodaje mu żadnego pierdolnięcia. Spodziewana interwencja KO. Jak się potem okazało służyła tylko do zaskoczenia widza w ME.

-Kendrick vs Perkins vs Swann- Thank you Neville doskonale oddawało moje wrażenia. Tak byłem zainteresowany tą walką, że zostawiłem dla niej internety dopiero na samym finishu. Heelowy Neville wyglądał tu bardzo przekonująco. Ciekawe czy zostawią mu finishera, bo przez niego może tylko zbierać pop.

-Sasha vs Charlotte- Walka na ich stałym, dobrym poziomie, aczkolwiek pierwsze 20 minut jakieś porywające nie było. Potem się ładnie rozkręciły i autentycznie cieszyłem się z "remontady" Charlotte.

-Owens vs Reigns- Main Event był przyzwoity. Byłoby lepiej jakby Owens nie przesadzał tak z tym swoim gimmnickiem Headlock Master, bo to strasznie zabija tempo. Wejście Jericho spodziewane, ale nie spodziewane to pogodzenie się z KO. Myślałem, że już teraz pójdą z ich walką na RR. W sumie jest jeszcze czas na rozwinięcie tego programu.
Męczy mnie już Rollins wciąż kręcący się koło pasa, a przecież dopóki nie wróci HHH to jesteśmy na to skazani. Kolejny raz odniesienie do The Shield i powoli przestaje to już być czymś wyjątkowym, do czego warto wracać.
 
 
     
RainmakerF7 
Jobber



Wrestler: Kenta Kobashi - Kurt Angle
Wiek: 17
Dołączył: 26 Sie 2016
Posty: 196
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2016-12-19, 15:29   

Rusev vs Cass (DUD) – ten cały feud to jest jakiś śmiech na sali. Nie dosyć że całkowicie zjebana dynamika face/heel, to jeszcze teraz taka walka. Rusev broni swojej żony przed jakimś chorym zjebem, co za heel :(

New Day vs Sheamus & Cesaro (*** ¾)
Aż mi się później nie chciało wierzyć że to trwało tylko 10 minut. Działo się bardzo dużo, szybkie tempo i oczywiście masa efektownych akcji w wykonaniu Cesaro. Mogło się wydawać że przesadzą z tymi nearfallami, ale wtedy doszło do świetnego zakończenia no i w końcu mamy nowych mistrzów. Duży plus za opener.

Sami Zayn vs Braun Strowman (**)
Bardziej niż o poziom ringowy chodziło tu oczywiście o historię. Dupy więc to nie urwało, ale cieszy że nie podłożyli Zayna i wyglądało nawet na to że może wygrać, a Strowman też wyglądał mimo wszystko dobrze bo zdominował większość walki.

Seth Rollins vs Chris Jericho (*** ¼)
Rollins spisał się świetnie, a Jericho też dużo z siebie dał i wyszła całkiem dobra walka. Zwycięstwo Setha bardziej niż oczywiste, no i że zbliża się Road to Wrestlemania to pewnie wuj Paul w końcu zepnie dupę i się wraz ze swoim dużym nosem zjawi na Raw żeby rozpocząć na dobre feud, bo przecież się sezon futbolowy kończy to ratingi podskoczą w górę i będzie mógł wszystkim pokazać jaki to on zajebisty.

TJ Perkins vs Rich Swann vs Brian Kendrick (* ½)
Nikogo chyba nie dziwi już kompletny brak reakcji dla Cruiserów. No ale tak to jest jak przez 3 miesiące w każdej walce o pas znajduje się jebany Brian Kendrick. Tu wrestling był co najwyżej ok, a i tak obniżyłbym w cholerę za atmosferę jak na pogrzebie. No ale cieszy że coś w końcu robią z Nevillem, może w końcu choć trochę sytuacja tej dywizji się trochę zmieni.

Charlotte vs Sasha Banks (*** ¼)
Braku zapału i chęci tej dwójce zarzucić nie można, ale niestety zarówno ten feud jak i ta walka zostały poprowadzone tragicznie. No bo kurwa mać śmiechłem nieźle jak Sasha odklepała na 2 sekundy przed końcem – ALE Z NIEJ BEJBIFEJS!!! Walka sama w sobie dobra ale fatalnie rozplanowana z tym, żeby heel gonił wynik w końcówce, a poza tym tą samą walkę widziałem po raz już chyba dziesiąty. No i w takim tempie Szarlot prześcignie ojca szybciej niż Cena.

Kevin Owens vs Roman Reigns (***)
Zaczęło się powoli, ale z czasem weszli na wyższe obroty i już zanosiło się na naprawdę świetną końcówkę, ale wtedy tradycyjnie nas wychujali. Big Kev i jego panowanie jako UV Champ to jest po prostu jakiś nieśmieszny żart. Szykuje się zatem rewanż, albo na Raw, albo na Rumble, a tam Shampoo Fuccboi pewnie wygra pas.

Ogólnie Roadblock wypadł przeciętnie i bardziej niż gala PPV wyglądało to jak epizod Raw. Tradycyjnie booking w wielu przypadkach bardzo kontrowersyjny, no ale do tego już zdążyli nas przyzwyczaić. Osobiście polecam tylko walkę o pasy Tag Team i ewentualnie Iron Woman bo komuś na pewno się to bardziej spodoba niż mi, ale poza tym radzę przeznaczyć czas na coś ciekawszego. Daje ocenę 5/10.
 
     
pawlik3213 
Jobber



Wrestler: CM Punk, Dean Ambrose
Wiek: 19
Dołączył: 07 Lut 2013
Posty: 79
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Malbork
Wysłany: 2016-12-19, 16:21   

Cesaro & Sheamus vs New Day
Świetna walka, panowie mieli dzisiaj swój dzień w szczególności Cesaro który wyczyniał dzisiaj w ringu cuda. Takie walki drużynowe aż chce się oglądać, bardzo żwawe tempo, były wiarygodne near-fall'e do końca nie było wiadomo kto wygra. Udało się to europejczykom i wydaje mi się że to dobra decyzja, New Day od dłuższego czasu nie porywają, można mieć pretensje że mistrzami nie jest drużyna z prawdziwego zdarzenia, ale ta dwójka, a w szczególności Cesaro zapewnią nam bardzo dobry poziom w ringu.

Braun Strowman vs Sami Zayn
Ciężko tu mówić o walce czy poziomie ringowym bo owego tutaj nie było. Nie należy na to narzekać bo przede wszystkim chodziło tu o sprzedanie historii, wyszło jak wyszło ale najważniejsze że Sami na tym sporo ugrał, a i Strowman niczego nie stracił.

Seth Rollins vs Chris Jericho
Sama walka na bardzo dobrym poziomie, panowie wykręcili bardzo fajne starcie dla oka, tylko bardziej pasowało na RAW niż na jedną z ważniejszych walk na PPV. Walka o pietruszkę z oczywistym zwycięzcą. Y2J pewnie pójdzie teraz na Owensa, a Rollins sobie trochę poczeka na Triple H'a.

Rich Swann vs Brian Kendrick vs TJ Perkins
Dobra walka, panowie zrobili maksimum co było do zrobienia w 10 minut, bardzo dobre tempo, unikali typowego dla WWE schematu gdzie dwóch się obija i jeden leży. Jedyne co martwi to reakcja jaką otrzymują cruise'rzy, ale WWE samo jest sobie za to winne. Oficjalnie do dywizji dołącza gość który był na nią skazany od samego początku, tylko w trochę odświeżonym gimmicku. Ciekawe czy w roli heel'a, Neville dalej będzie nijaki jak do tej pory.

Charlotte vs Sasha Banks
Może zacznę od poziomu czysto ringowego, bo tu trzeba pochwalić obie panie bo spisały się bardzo dobrze. Wydaje mi się że to była najlepsza ze wszystkich walk w tym feudzie. Przed zakończeniem walki, widziałem jak Sasha odkopuje po wszystkim i że WWE rozpisało ją na prawdziwego żeńskiego terminatora ale kurde odklepać dosłownie 2 sekundy przed końcem i to jako mega face? No czegoś tu chyba nie rozumiem :lol: :lol: . Dziwne jest to że w dogrywce , Charlotte dosłownie masakrowała Banks, wszystko idealnie składało się na desperacką wygraną face'a, tak się nie stało i Charlotte odzyskuje pas. Nie jestem fanem zmiany mistrzów, ale ciesze się, na obecny moment Charlotte wciąga Banks jak chce. Z tego co można było usłyszeć na każdym kroku nie ważne co by się nie stało rewanżu nie będzie, więc chyba wszystko prowadzi do tego że Bayley zdetronizuje niezniszczalną "królową".

Kevin Owens vs Roman Reigns
Niesamowicie się zawiodłem, panowie prawie doprowadzili mnie do snu, miałem wielką ochotę aby to przewinąć. Tempo słabe, emocji brak no i zakończenie po dziwnym DQ. Mogli to zakończyć już po Codebreaker'rze, a tak w sumie nie wiadomo o co tu chodzi, niby powrót JeriKO ale wydaje mi się że to tylko gierka Y2J która doprowadzi do ich feudu. Jednak ten powerbomb wskazuje że dalej będziemy brnąć w rywalizację Chris/KO vs Roman/Rollins. Na RAW trochę powinno się wyjaśnić.
_________________

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group