Ważne ogłoszenie Stephanie McMahon, kolejne u... (zobacz)
WWE ponownie chce powrotu Kelly Kelly? Znak z... (zobacz)
Corvus vs La Ruffa na KPW Godzina Zero 2018, ... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
UFC 89 - wyniki
Autor Wiadomość
-Raven- 
Living Legend



Wrestler: Hitman,Steen,Trent Acid,Foley
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 8866
Podziękował: 21
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-10-20, 01:50   UFC 89 - wyniki

UFC 89

Michael Bisping defeats Chris Leben via unanimous decision
Keith Jardine defeats Brandon Vera via split decision
Luis Cane defeats Rameau Thierry Sokoudjou via TKO in round two
Chris Lytle defeats Paul Taylor via unanimous decision
Marcus Davis defeats Paul Kelly via submission (guillotine choke) in round two
Dan Hardy defeats Akihiro Gono via split decision
Shane Carwin defeats Neil Wain via technical knockout (strikes) in round one
David Bielkheden defeats Jess Liaudin via unanimous decision
Terry Etim defeats Sam Stout via unanimous decision
Jim Miller defeats David Baron via submission (rear naked choke) in round three
Per Eklund defeats Samy Schiavo via submission (rear naked choke) in round three


Rameau Thierry Sokoudjou vs. Luiz Cane - świetny początek w wykonaniu Soko, który przyjął taktykę atakowania z kontry i pokazał nam wspaniałą pracę nogami, zasypując rywala licznymi celnymi kopnięciami. Z czasem jednak Afrykańczyk zaczął tracić siły a jego rywal poczyniać sobie coraz śmielej a jego ciosy coraz częściej dochodziły do celu. Druga runda to już spektakl jednego widza, czyli nieudolne, desperackie próby ataku w wykonaniu Soko i spokojne punktowanie w wykonaniu Cane'a. Rameau wyglądał fatalnie, prawie wcale się nie ruszał, co nie pomogło mu w unikaniu strzałów. W pewnym momencie Soko wyłapuje kolano na twarz oraz szybką, celną kombinację prawy-lewy na brodę. Egzekucja na glebie była tylko formalnością. Mega-zaskakujący wynik, bo rewelacyjny pogromca Brazylijczyków - Sokoudjou, przegrywa przez TKO i to na własne życzenie (fatalnie przygotował formę kondycyjną, podobnie jak podczas walki z Machidą. Można powiedzieć, że przegrał z samym sobą)

Brandon Vera vs. Keith Jardine - ogólnie słaba walka, niewiele ciekawego w niej się działo. Pierwsza runda zdominowana przez nieciekawy parter (nieudane próby G&P) oraz próby wymian w stójce, gdzie lepszy i bardziej agresywny był Jardine, który pod koniec rundy trafił kilka razy bardzo mocno i gdyby runda potrwała z 30 sekund dłużej, to Verę by wynieśli. Druga runda całkowicie stójkowa. Nieciekawe wymiany, z licznymi przestrzałami i wyprowadzanymi uderzeniami chyba tylko na wiwat. Bardziej agresyny był znowu Jardine, a więc i tą rundę zaliczyłbym dla niego. Trzecia runda była prawie klonem drugiej, tylko Vera był jeszcze bardziej bierny (jak dla mnie to facet nie miał od samego początku pomysłu na tą walkę). Decyzją sędziów zwycięzca został Keith Jardine, po dość męczącej dla widza, chaotycznej walce.

Bisping vs. Leben - main event stosunkowo najmniej mnie interesował (ze względu na fighterów, do których mam stosunek totalnie obojętny), ale była to całkiem ładna wojna w stójce (wet za wet), trwająca pełny wymiar czasu i zakończona decyzją na rzecz Bispinga. Powiem tak, agresor i parcie do przodu były po stronie Lebena, ale celność (twarz Lebena na koniec mówiła sama za siebie...) i ładne kontry Bispinga zadecydowały, że to jednak on opuścił oktagon jako zwycięzca.
_________________
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group